Zobacz pełną wersję : Dubaj -> Bangkok -> Hongkong(+Makau).
Dobra,
bilety mam już zakupione, więc pozostaje zrobić listę miejsc które warto zobaczyć :) stąd też ten post, może zasugerujecie coś czego jeszcze nie mam w planach.
Dubaj 4 dni (na przełomie roku),
Bangkok - tylko doba(ot taki "wypadek" podczas planowania lotów :mrgreen:) - chcę zahaczyć tylko o miejsca możliwie blisko siebie
Hongkong - 10 dni w tym prawdopodobnie jeden na Makau przeznaczę
Czekam na ciekawe sugestie osób które były w tych miastach / poruszanie się głównie komunikacją + pieszo, w Dubaju również rower miejski wchodzi w grę :)
to dopisz cio Cię interesuje - łatwiej będzie cos zasugerować. Zabytki, historia, sklepy, wypoczynek, imprezy, bazary, slumsy ?
W BKK dasz rade obskoczyć kilka tematów w ciągu doby - miasto dobrze skomunikowane, o ile nie wybierzesz taxówki która standardowo stoi w korku (a licznik bije) :)
cz4rnuch
05-08-2016, 12:50
...Bangkok - tylko doba(ot taki "wypadek" podczas planowania lotów :mrgreen:) - chcę zahaczyć tylko o miejsca możliwie blisko siebie...W ciągu dnia okolice rzeki Chao Phraya. Jest tam kilka głównych atrakcji miasta i można do nich dotrzeć rzeką, co jest i miłe i szybkie, lub nawet na piechotę. Wieczorem zakupy, jak się uda i się lubi sporty walki to mecz boksu tajskiego (te na serio, popierdółki dla turystów można sobie darować), nocą impreza na Patpong (na dziko) albo na Khaosan (po europejsku).
W Dubaju oprócz nowoczesnej architektury i wjazdu ba Burdż Khalifa w celu panoramy polecam souk ze sklepami obwieszonymi złotem i dostawcami diamentów, którzy chodzą miedzy tymi sklepikami bez ochrony ze starymi walizeczkami wartymi po milionie dolarów. Za max. 50 euro można wypożyczyć taksówkę z kierowca, który zawiezie cię do np. Abu Zabi na kilka godzin (i wróci z toba). Generalnie 4 dni w Dubaju to dużo czasu na zobaczenie wielu rzeczy, które w sumie przypominają nadmuchane blokowisko, ale oczywiście ze względu na swój wyjątkowy charakter sa godne obejrzenia.
@stock - generalnie praktycznie to co wypisałeś poza wypoczynkiem/imprezami, czyli miejskie foto/street/bazary/slumsy/trochę zabytków
W samym BKK ląduje wieczorem ok. 18 więc zwiedzanie nocą - mało czasu więc tylko typowe street foto(skupiska ludzi, nocne bazary etc..)
Hongkong jestem najdłużej i tutaj chcę najwięcej różnych tematów postrzelać, od streetu przez świątynie po widoki na miasto
p.s jak z robieniem zdjęć w Dubaju na starej dzielnicy i bazarach? Arabowie raczej chyba nie lubią jak się im zdjęcia robi..
cz4rnuch
05-08-2016, 14:52
Jeśli na BKK masz tylko jeden wieczór to nie pozwiedzasz, większość bazarów też już będzie zamknięta. Pamiętaj, że lotnisko międzynarodowe jest w sporej odległości od miasta więc zejdzie wam jeszcze trochę zanim dotrzecie do hotelu. Wbrew temu co się o Bangkoku pisze to nocnego życia (poza niektórymi dzielniami) też tam za bardzo nie ma i generalnie ulice późnym wieczorem pustoszeją. Nawet po 20ej wracając do hotelu z buta czułem się jak w jakimś mieście widmie. No chyba, że będziecie w weekend to z targów jest znany i polecany weekendowy targ Chatuchak. Moim zdaniem warto. Targom w Bangkoku i północnej Tajlandii poświęciłem jeden wątek na tym forum, może coś z tego Ci się przyda <<klik>> (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=268003) Mniej więcej połowa z tego co tam opisuje dotyczy Bangkoku i okolic. Część z tych targów jest naprawdę fajna, polecam. Oczywiście pod warunkiem, że będziesz miał chwilę czasu za dnia, bo wieczorkiem to nie za bardzo.
p.s jak z robieniem zdjęć w Dubaju na starej dzielnicy i bazarach? Arabowie raczej chyba nie lubią jak się im zdjęcia robi..
W Dubaju raczej nie będziesz miał z tym problemu, to inne terytorium niż tradycyjne kraje arabskie. Bardziej aspirujące do "wielkiego świata". Możesz spotkać sie z negatywnymi reakcjami gdy będziesz chciał zrobić fotę jakiemuś wysoko lokowanemu arabowi, których luzem takze wielu sie kreci, arabce lub gdy za bardzo zainteresujesz sie unikalnymi wzorami biżuterii. Ale to naprawdę ekstremalne przypadki - oni wiedza, ze jesteś turystą. Poza tym do pracy w ZEA służą głownie ubodzy pakistańczycy i hindusi, wiec to raczej oni mogą przy zdjęciach robic problem. Szczególnie gdy zejdziesz w nieco boczne uliczki.
Wypowiem się na temat Dubaju, co prawda już kilka lat minęło od kiedy tam byłem, ale pewnie w sprawach turystycznych wiele się nie zmieniło.
Taxi - są baaardzo tanie i warto się nimi przemieszczać, ale kierowcy czasami chcą wyciągnąć dodatkowe opłaty za coś. Nam się zdarzyło raz, że zanim wysiadłem z auta to kierowca wyciągnął nasz bagaż z bagażnika i żądał później zapłaty za to, druga sytuacja naciągania to poprosiłem żeby pojechał w dane miejsce szybą drogą, bez "pokazywania miasta" i po dojechaniu na miejsce kierowca chciał dodatkową opłatę niby za bramkę na autostradzie. Pamiętaj - zawsze mów, żeby włączyli taksometr i płacisz wg tego. Gadanie, że bez taksometru będzie taniej to bzdura.
Transport publiczny - są wagony tylko dla kobiet, musisz tego przestrzegać, tak samo jak są miejsca w miejscach publicznych tylko dla kobiet, ale zdecydowanie warto się przejechać pociągiem w Dubaju, szczególnie podczas złotej godziny
Przepłyń się kila razy tzw. taxi boat (http://2.bp.blogspot.com/-dJe1ZePQHdc/VJLXPdzLVSI/AAAAAAAAAFc/YYDdULyha64/s1600/_34A2255.jpg), kosztuje gorsze i fajnie widoki są
Stare miasto ciekawe, Dubai Museum warto zobaczyć. Weź jakąś wycieczkę, taxi która Cię obwiezie po całym mieście i ciekawych miejscach - dogadaj się z kierowcą, że chcesz ileś tam godzin i zobaczyć to i tamo (bez zawożenia do sklepów, bo czasami tak robią i tracisz tam czas, a on w razie jak kupisz dostają jakiś %, a będą w tym sklepie Ci ryć beret żebyś coś kupił), zapłać połowę od razu i drugą połowę na koniec wycieczki, ale powiedz to dopiero jak ustalisz cenę.
Warto chodzić po Dubaju jak jest ciemno, ciekawe miejsca na zdjęcia. Możesz wyskoczyć też na popołudniową/wieczorną wycieczką na pustynię - też można się dogadać z kierowcą, który ma jakieś Land Cruisera, fajny klimat takiego pustkowia i autostrady 3-4 pasy w każdą stronę pośród piasku. Albo wykupić wycieczkę w jednym z wieeelu agencji turystycznych. Będąc w Dubaju kilka dni musowo, musiałem jakoś czas wypełnić i zapisałem się na takie coś, jakieś 200zł za dwie osoby, trwało to z 5-6h, kierowca odebrał z hotelu, wywiózł na pustynie, pojeździł po wydmach, jakieś wielbłądy, później obiad na pustyni (dobre miejsce na zdjęcia Drogi Mlecznej), no typowy "tourist trap" ale jak nie masz co robić i nie chce Ci się samemu kombinować to spoko opcja.
Można wybrać się do pobliskiego Omanu lub w góry Al Hajar Mountains, blisko od Dubaju. Generalnie 4 dni można naprawdę wypełnić od wczesnego rana do późnego wieczora, codziennie robiąc coś innego. Co mnie zaskoczyło w Dubaju to naprawdę niskie ceny wielu rzeczy. Można tam wydać miliony, a można spokojnie bez biedowania taniej niż nad polskim morzem... Pod samym Burj Khalifa jadłem znakomitą pizzę z owocami morza (2x) , do tego sok ze świeżych owoców (2x), siedząc na zewnątrz ale całość była klimatyzowana (od podłogi nawiew i z boku budynku - ciekawe uczucie) i kosztowało to jakieś 80zł, oglądając pokaz fontann i fajerwerków :-)
smogg9 - dzięki, mam nocleg w jednym z pobliskich wieżowców przy Burj Khalifa i dobrze wiedzieć że można tam tanim zjeść, bo miejsce wydaje się być drogim
Przecież w samym Dubai Mall masz pelno "restauracji", w których jest dość tanio (na pewno taniej niż np. w Warszawie czy Krakowie).
a wszyscy straszą "w Dubaju jest drogo" :)
a wszyscy straszą "w Dubaju jest drogo" :)
Jest też drogo, baaardzo drogo. Nie daję głowy, że tam nadal jest tanio ta pizza... ale jest na pewno mnóstwo miejsc innych. Byliśmy też w jakiejś lokalnej knajpce, gdzie mieli lokalne przysmaki i raczej dla lokalnych, biedniejszych mieszkańców - bardzo tanio i smacznie było.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.