PDA

Zobacz pełną wersję : Toruń - Miasto Fajnych Ludzi



loki_p
31-07-2016, 19:08
Od jakiegoś czasu pracowałem nad timelapsem z mieszkańcami Torunia w roli głównej. Projekt o mało co mnie nie przerósł. Możecie o tym przeczytać TUTAJ
(http://nightscapes.pl/blog/torun-miasto-fajnych-ludzi/)
Sam film prezentuję się tak:

125GhLlKEjM

Polecam również odwiedzić stronę stowarzyszenia Centrum Planowania Przygód (http://scpp.org.pl/torun-miasto-fajnych-ludzi/) gdzie poza samym filmem znajdziecie również fotoreportaż.

fafniak
31-07-2016, 19:27
Moge szczerze napisać?

loki_p
31-07-2016, 19:51
A pisz pan :)

fafniak
31-07-2016, 20:12
To nie jest jakaś dogłębna analiza bo ja za cienki w uszach jestem ale...
Tytuł sugeruje że zobaczę 2 rzeczy - Toruń i mieszkańców tego miasta.
Na otwarciu 2 całkiem udane kadry i wstawanie dnia (ale dlaczego dwa razy wstaje dzień ?) dlaczego nie pokombinować tego tak żeby byla kontynuacja ALBO montazowo podzielić całość na "dwa dni" *(mam nadzieje ze jasno opisalem o co mi chodzi)
Potem po tych ładnych obrazkach wchodzisz właściwie na ostro w obrazek który jest ich zaprzeczeniem (oświetlenie,dominanta) i to juz jest dysonans.
Łączy te obrazki tylko jedno - technika wykonania.
A potem mam właściwie jedność miejsca i teatr kukiełkowy. Wpierw wpadaja karatecy, potem ludzie z piłkami a potem z psami jakaś joga itp... (przepraszam ze nie wymieniam pewnie w kolejności i trywializuję, ale mam nadzieje że będziesz wiedział o co mi chodzi) i wszystko jest nadal timelapsem - wiem takie było założenie, ale w efekcie mam na ekranie anonimowe kukiełki odgrywające scenki. Do tego dokłada się ta "jedność miejsca" , podbijając wrażenie przedstawienia.
Mam wrażenie że uległes urokowi technicznych możliwości i jednocześnie stałeś się ich niewolnikiem.
Dlaczego nie pokazać tych ludzi w kilku miejscach? Dlaczego nie pokazać twarzy, uśmiechów jakiś detali... Dać czasem odpocząć od timelapsa i wejść na setkę...
Wiem - napiszesz ze takie bylo założenie, ale ja jako widz nie związany z realizacją tegoż mam niedosyt miasta a tym bardziej nie wiem jacy to fajni ludzie... Ot kukiełki na scenie.

To tak w dużym skrócie. I nie nie jest to złośliwe, ale z głębi serca podane pytania i problemy do zastanowienia.
Ratusz pewnie i tak jest zadowolony, ale urzędnicy niech nie będą naszą wyrocznią ;)

loki_p
31-07-2016, 20:31
To że oskara nie będzie to wiem :)
Jak sam zauważyłeś takie było założenie. Tak to sobie wymyśliliśmy, a właściwie wymyślił mój kolega. Na początku miał być timelapse w jednym ujęciu, od wschodu do zachodu Słońca. Bez cięć itd. To było wyzwanie i może nawet do zrealizowania jednak całość byłaby cholernie nudna. Jedno miejsce pozostało, zmieniła się koncepcja. Grupy są różne bo też tak miało być. Mógł się zgłosić dosłownie każdy kto chciał. Czasem była spora improwizacja. Wyszło faktycznie trochę jak teatr. Z tą anonimowością to jest różnie. Kto ma się rozpoznać to się rozpozna.
Dziś całość zrobiłbym inaczej choć nie wiem czy by się to udało. Ze zbliżeniami i dłuższymi ogniskowymi to jest trochę problem w kontekście tego co robią ludzie. Mimo krzyczenie, tłumaczenia, sterowana w trakcie i tak wychodzili z kadru przy ogniskowej 12 mm :) Krzyczeliśmy żeby poruszali się bardzo wolno, a na zbliżeniach zatrzymywali na minutę ale gdzie tam. Wszyscy uciekali :)
Wiem, że nie jest idealnie ale i tak jestem zadowolony, że się udało. Cholerne ciężko było ogarnąć całą logistykę i później obrobić i poskładać 56 000 zdjęć.