Zobacz pełną wersję : Obiektyw macro na normalnej lustrzance vs focus peaking
Hej,
ma ktoś porównanie:
1. ostrzenie "zwykłym" obiektywem na lustrzance, np. w LV + powiększenie
2. ostrzenie obiektywem "macro" na lustrzance, np. w LV + powiększenie
3. ostrzenie przy pomocy focus peakingu (np. na bezlusterkowcu), nie wiem czy ma znaczenie czy obiektyw makro czy zwykły
4. ostrzenie kompaktem przy pomocy focus peakingu (np. Sony RX100M3)
Ja robiłem #1 i #4 - zastanawiam się jaki ma sens kupowanie obiektywu macro do lustrzanki (#2) - podobno lepiej się ostrzy niż zwykłym obiektywem. Ale chciałbym wiedzieć jak to się ma do ostrzenia z focus peakingiem.
Jak dla mnie focus peaking przy makro nie sprawdza się, podobnie w trybie LV bo za mały ekran, podgląd na laptopie lub tablecie, czy nawet fonie ponad 5" daje dużo lepsze efekty, ale nie żeby się nie dało na ekraniku aparatu czy z wizjerem.
Ale do tego musisz mieć statyw. Co zadziała przy statycznych obiektach. A ja bym chciał robić ruszające się robaki ;)
Ad 3. Używam focus peaking-u w bezlusterkowach Fuji w połaczeniu z obiektywami Nikona. Sprawdza się to bardzo dobrze, nawet ze szkłami o światło sile F/1.4.
Obiektywy makro poza tym, że mają mniejszą minimalną odległość ostrzenia, posiadają zwykle dłuższy skok pierścienia ostrości, co pozwala na bardziej precyzyjne ostrzenie manualne.
cz4rnuch
23-07-2016, 12:34
Do owadów w ruchu LV raczej odpada. GO jest tu naprawdę płytka a brak dodatkowego punktu oparcia dla aparatu spowoduje, że łatwo będzie chybić i nie trafić z jej rozkładem. Poza tym ekranik jest mały więc utrudnia ocenę tego co jest ostre a co nie. Pozostaje wizjer (optyczny lub elektroniczny). Ten drugie pewnie będzie miał przewagę ze względu np na lupkę lub peaking. Teoretycznie bo jeśli peaking nie będzie mega precyzyjny (a wiele bezlusterkowców ma z tym problemy) to przyniesie to tylko rozczarowanie. Co do obiektywu makro to jest tak jak napisał walle: daje on większą skalę odwzorowania i ma zazwyczaj bardziej precyzyjny pierścień ostrzenia. Ja jednak zazwyczaj robiłem owady w ruchu i moje doświadczenia są takie, że nawet ten precyzyjny pierścień nie jest niezbędny. Zazwyczaj służył mi on jedynie do ustawienia stali odwzorowania, resztę załatwiałem gibaniem.
z mojego doświadczenia wynika że niestety focus peaking dobry jest do rozdzielczości FHD - przynajmniej u sony
Oko w wizjer, po kilku minutach mamy zmeczony wzrok.
W sony soft "zobaczy" za nas.
Dla mnie bomba.
Warunek:
Bez statywu i wizjer.
Bez lapkow, wyświetlaczy itd.
Marko żywego na łące.
I bez aefu...
Ps.
Z DSLR tez jest fajnie. Ale jednak inaczej...wybieram sony.
Proszę, podawajcie których opcji z pierwszego postu używaliście, bo chciałbym oprzeć się na opinii praktyków
cz4rnuch
23-07-2016, 16:13
Myślę, że w pierwszym poście brakuje jeszcze przynajmniej kilku opcji, np: "ostrzenie obiektywem makro przy pomocy peakingu" (bo to ma znaczenie ze względu na to co napisał np fafniak) i "ostrzenie obiektywem makro za pomocą wizjera optycznego". Dopiero wypowiedzi tych, którzy w ten sposób pracują dało by Ci pełny obraz. Mimo to nie za bardzo rozumiem jak to się ma do kupowania obiektywu makro bo tu sprawa jest prosta. Chcesz robić makro z prawdziwego zdarzenia to nie masz wyboru i musisz kupić dedykowany obiektyw.
Aha, opcje których używałem to 1,2,3 oraz jedna z tych których nie wymieniłeś. Opcje z LV (nie licząc LV w wizjerze) jak dla mnie przy owadach w ruchu się nie sprawdzają. Odnośnie tego co napisał D90 oko od wizjera optycznego aż tak bardzo mi się nie męczy i mogę tak pracować stosunkowo długo, nie wiem czy tak samo byłoby z wizjerem elektronicznym.
P.s Nie wiem czy to dobre miejsce na tego typu temat, w końcu interesuje Cię kupno obiektywu do lustrzanki, względnie techniki wykonywania zdjęć makro.
Chodzi mi o to, że robiłem zdjęcia pseudo-macro #1 i było to bardzo niewygodne. W innym wątku ktoś napisał, że z obiektywem macro (#2) ostrzy się wygodniej. Zastanawiam się o ile wygodniej? Czy może zamiast/oprócz obiektywu macro potrzebuję (też) bezlusterkowca focus peakingiem?
cz4rnuch
23-07-2016, 16:37
Jak długo robiłeś zdjęcia makro? Kilka prób nie wystarczy bo przy mikroskopijnej GO bardzo trudno jest trafić odpowiednio z ostrością. Nawet jeśli trafisz to GO może być za mała i będziesz się musiał posiłkować składanką. Żeby się nauczyć ostrzyć w makro (szczególnie z ręki) trzeba poświęcić sporo czasu na ćwiczenie samego ostrzenia, stabilnej postawy a nawet oddechu. Sam obiektyw makro to zazwyczaj lepszy pierścień ostrzenia, ale przynajmniej dla mnie i tak bardziej precyzyjna jest metoda "na gibanie" a do tego nie potrzeba ultra precyzyjnego pierścienia więc jeśli skala odwzorowania w tym pseudo-macro Ci odpowiadała to nie ma sensu iść w makrówkę pod warunkiem, że ostrość też Ci odpowiadała.
Dedykowany obiektyw macro jest inaczej wyskalowany. Wystarczy porównać dwie stopiątki od Nikona.Wygląda to mnie więcej tak:
w metrach macro: 0,2 ; 0,3 ; 0,4 ; 0,5 ; 0,8 ; 1,0 ; 1,2 ; 1,5 ; 3,0 ; 5,0 ; 8,0 â
w metrach portret:0,8; 1,2 ; 1,8 ; 2,6 ; 3,0 ; 3,4 ; 3,8 ; 4,2 ; 4,6 ; 4,8. 5,4 ; 6,0 ; 7,0 ; 10,0 ; 12,0 ; 14,0 ; 20,0 â
Oczywiście napisalem z pamięci i cyfry na pewno się różnią od oryginały ale chodziło mi o pokazanie różnic. Generalnie macro trzeba dość mocno przymknąć i światła może braknąć. Stad lampy macro ;)
Ja też się gibałem, nie używałem AF oprócz początkowego ustawienia ostrości, problem polegał na tym, że na ekranie nie było widać gdzie jest ostrość, jak włączyłem powiększenie było lepiej, ale też nie idealnie, za to obraz bardziej się ruszał.
Jeśli jedyna zaleta obiektywu makro to inne skalowanie, to przy "gibaniu" nic to nie zmieni w porównaniu do obiektywu nie-makro.
Będziesz się mniej gibał :)
cz4rnuch
23-07-2016, 19:29
Pika, dlatego już kilka razy Ci pisałem że ekranik przy makro z ręki to bardzo ciężka a moim zdaniem stracona sprawa. Jeśli tak ostrzyłeś to wcale się nie dziwię, że czujesz się zawiedziony. O gibaniu napisałem, że to moja ulubiona metoda, u Ciebie może lepiej sprawować się pierścień ostrzenia. A wracając do obiektywu makro to jego główne zalety to skala odwzorowania i świetna ostrość (także na brzegu klatki). Może nią być także odległość robocza, która jest bardzo istotna przy foceniu owadów w dzień. Jeśli na żadnej z tych rzeczy Ci nie zależy to zdecydowanie nie idź w obiektyw makro.
Będziesz się mniej gibał :)
Nie rozumiem, dlaczego?
Pika, dlatego już kilka razy Ci pisałem że ekranik przy makro z ręki to bardzo ciężka a moim zdaniem stracona sprawa.
A jak inaczej? Zakładając, że nie używam statywu. Jak mam zrobić zdjęcie np. pszczoły? Wydaje mi się, że ekran jest lepszy niż wizjer, bo jest większy, do tego czasami jest odchylany więc łatwiej ustawić aparat.
cz4rnuch
23-07-2016, 23:32
Pisałem już jak i dlaczego, ale po raz kolejny powtórzę. Najlepszy moim zdaniem jest jak największy wizjer optyczny lub wizjer elektroniczny o odpowiedniej wielkości i rozdzielczości. Dlaczego wizjer? Bo po pierwsze daje kolejny punkt podparcia co ułatwia utrzymanie aparatu stabilnie a co za tym idzie kontrolę na GO oraz utrzymanie stosunkowo długich czasów naświetlania spowodowanych koniecznością przymknięcia obiektywu. Po drugie ekranik nie ma jakiejś niesamowitej rozdzielczości i patrzysz na niego z dość dużej odległości co oznacza tyle, że nie zapewnia odpowiedniego podglądu. Niby możesz w Nikonie zastosować lupkę, ale wtedy tracisz kontrolę nad kadrem a niestety to także jest konieczne bo w makro GO może być tak płytka, że bardzo ciężko utrzymać w niej cały obiekt i trzeba sobie wyrobić nawyk ciągłego kontrolowania tego co się w niej mieści. Oczywiście ogranicza się to tylko do sytuacji gdy da się z wizjera korzystać, bo są sytuacje, że np potrzeba odchylanego ekraniku i nic z tym nie zrobisz (chyba, że da się skorzystać z wizjera kątowego lub ruchomego który z tego co pamiętam mają niektóre Panasy). Zapytam też po raz kolejny o Twoje doświadczenia: z jakich metod do tej pory korzystałeś, jak długo doskonaliłeś te techniki oraz jakie parametry ustawiałeś bo może mieć to decydujący wpływ na Twoje problemy z ustawianiem ostrości?
Nie rozumiem, dlaczego? ...
Będziesz miał precyzyjniej ustawianą ostrość. Wspomniane 03,-0,4-0,5 jest niebo wygodniejsze niż 0,5-1,5-2,5. Przy większej GO (obiektyw zamknięty przynajmniej od f/8,0) masz szansę zrobić ostre zdjęcie (pamiętaj o czasie otwarcia migawki).
Ja kadruję tylko przez wizjer. Nie używam monitorka. No, ale to ja.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://marekmiszczak.pl/wp-content/uploads/2015/06/DSC_5267a.jpg)
meliszipak
25-07-2016, 21:26
Jak na statywie to sanki macro, monitorek i powiększanie.
Jak z ręki to wizjer i gibanie daje najlepsze efekty.
Tak pokazuje praktyka, przynajmniej moja i jak czytam kolegów też.
OK, więc niech będzie wizjer zamiast LV. Nie upieram się przy LV, po prostu tak wtedy robiłem, wydawało mi się, że powiększenie w LV umożliwi mi lepsze skontrolowanie gdzie jest ostrość, przez wizjer w lustrzance tego się nie da zrobić.
Tylko dalej nie wiem, jak się ma robienie z focus peakingiem (przez wizjer) do robienia lustrzanką (przez wizjer) - czy jest duża różnica? Czy peaking pomaga w ustawianiu ostrości? Czy jest do niczego?
I dodatkowe pytanie: jak się ma robienie makro aparatem z matrycą DX do takiego z matrycą 4/3? W mniejszej matrycy większa GO więc chyba lepiej?
utrzymanie stosunkowo długich czasów naświetlania spowodowanych koniecznością przymknięcia obiektywu.
No tak, ale robiąc robaki i inne owady to chyba nie ma co liczyć na długie czasy, bo one się ruszają?
Zapytam też po raz kolejny o Twoje doświadczenia: z jakich metod do tej pory korzystałeś, jak długo doskonaliłeś te techniki oraz jakie parametry ustawiałeś bo może mieć to decydujący wpływ na Twoje problemy z ustawianiem ostrości?
Kilkanaście razy robiłem zdjęcia "makro" przy użyciu kompaktu RX100 (matryca z cropem 2.7, focus peaking plus powiększenie) - robiłem głównie przez ekran.
Raz próbowałem zrobić zdjęcia D7100 z N50 1.8g - przez LV z powiększeniem.
Będziesz miał precyzyjniej ustawianą ostrość. Wspomniane 03,-0,4-0,5 jest niebo wygodniejsze niż 0,5-1,5-2,5. Przy większej GO (obiektyw zamknięty przynajmniej od f/8,0) masz szansę zrobić ostre zdjęcie (pamiętaj o czasie otwarcia migawki).
Ja kadruję tylko przez wizjer. Nie używam monitorka. No, ale to ja.
Ładna pszczoła.
Mam wrażenie, że przy ruchliwych robakach i tak się nie korzysta z ustawiania ręcznego, tylko się giba i ma się nadzieję, że się trafi.
W każdym razie w RX100 przy focus peakingu było o tyle fajnie, że na ekranie widziałem gdzie jest ostrość i mogłem w odpowiednim momencie nacisnąć spust.
meliszipak
25-07-2016, 22:31
Focus peaking pomaga, ale pomaga też powiększenie.
Jak masz statyw, sanki macro i obiekt się nie rusza to masz komfortową sytuację.
Lustrzanki też mają live view. W tym trybie i z focus peakingiem pracuje się ze statywem komfortowo.
Co do wizjera to w X-T1 bo taki mam to naprawdę dobrze widać bo to duży wizjer z powiększeniem jak w najwyższych jednocyfrowych
lustrzankach. Dobrze się z tym pracuje, ale są inne kwiatki jak np. lagi.
Do tego w systemie fuji X nie ma obecnie klasycznego obiektywu macro z powiększeniem 1:1.
Będzie taki za rok, dodatkowo wyposażony w OIS.
W nowszym modelu X-T2 jest jeszcze lepszy wizjer z którym praca będzie jeszcze bardziej komfortowa.
Jeżeli chciałbyś mieć FF to bezlustra Sony mają dobry focus peaking i naprawdę bardzo, bardzo dobry dedykowany obiektyw macro.
Mają też stabilizację matrycy.
Tak ogólnie to można zaryzykować tezę, że w macro wygodniej będziesz mógł pracować z bezlustrem niż z lustrzanką, chociażby
z powodu łatwości powiększania obrazu w wizjerze i rzeczony focus peaking.
Dodatkowo tak ogólnie to bezlustra pracują poprzez stosowne przejściowki współpracują z każdym obiektywem
Lustrzanki za to mają mniejsze lagi migawki.
Nie wiem, czy pomogłem.
Musisz wiedzieć, że wizjer ma większą rozdzielczość i w wizjerze po prostu widać więcej i dokładniej niż na monitorze zewnętrznym.
I tak ogólnie wizjery elektroniczne dogoniły te z lustrzanek oferując wiele udogodnień niedostępnych dla klasycznego układu lustro-matówka, pryzmat, okular.
Niestety zużywają dużo prądu.
meliszipak
25-07-2016, 23:12
Tu ciekawe przykłady macro z Sony:
https://500px.com/search?q=fe+90mm&type=photos&sort=pulse
A tu z Fuji X
https://500px.com/search?q=fuji+x-t1+macro&type=photos&sort=pulse
Niesamowite efekty w macro daje obiektyw Meyer Gorlitz Trioplan 100mm f/2.8
https://500px.com/search?q=Meyer+Gorlitz+Trioplan+100mm+f%2F2.8&type=photos&sort=pulse
cz4rnuch
26-07-2016, 10:48
OK, więc niech będzie wizjer zamiast LV. Nie upieram się przy LV, po prostu tak wtedy robiłem, wydawało mi się, że powiększenie w LV umożliwi mi lepsze skontrolowanie gdzie jest ostrość, przez wizjer w lustrzance tego się nie da zrobić...Będziesz w stanie określić czy ostrość jest na powiększonym fragmencie, ale nie będziesz wiedział czy rozkład GO jest prawidłowy. Jeżeli zależy Ci na ostrości tylko np na oku to taka metoda się sprawdzi, ale jeżeli będziesz miał modela z profilu to wypadałoby żeby ostrość była od głowy do np odwłoku i na skrzydłach. Wtedy lepiej mieć ogląd całego kadru.
Tylko dalej nie wiem, jak się ma robienie z focus peakingiem (przez wizjer) do robienia lustrzanką (przez wizjer) - czy jest duża różnica? Czy peaking pomaga w ustawianiu ostrości? Czy jest do niczego?... To zależy od konkretnego modelu. Jeżeli peaking jest precyzyjny to jest przydatny.
I dodatkowe pytanie: jak się ma robienie makro aparatem z matrycą DX do takiego z matrycą 4/3? W mniejszej matrycy większa GO więc chyba lepiej?...Wiele osób robi makro m43 i efekty są świetne. Odrobinę większa GO ułatwia sprawę.
No tak, ale robiąc robaki i inne owady to chyba nie ma co liczyć na długie czasy, bo one się ruszają?...Często działam na granicy poruszenia (czasy ok 1/100 przy obiektywie 90mm na DX) bo muszę przymknąć by cokolwiek się łapało na ostre a przy tym nie chcę podbijać za bardzo ISO bo w makro może to drażnić. Takie czasy wystarczają gdy nie ma wiatru i owad się na chwilę zatrzymał. Jeśli jest w ruchu to i tak prawdopodobnie nie uda Ci się zrobić ostrej fotki (tzn z ostrością ustawioną w miejscu, które chciałeś mieć ostre).
Kilkanaście razy robiłem zdjęcia "makro" przy użyciu kompaktu RX100 (matryca z cropem 2.7, focus peaking plus powiększenie) - robiłem głównie przez ekran...Mniejsza matryca ułatwia sprawę. O którą edycję RX100 chodzi, bo przymierzam się do III i jestem ciekawy jak wygląda tryb makro z tego Sonacza. Może wrzucałeś gdzieś fotki?
Raz próbowałem zrobić zdjęcia D7100 z N50 1.8g - przez LV z powiększeniem...Za szybko się poddałeś. Tu trzeba wprawy i doświadczenia. LV w lustrzance przy zdjęciach owadów z ręki odradzam. Bardzo ciężka sprawa. Popróbuj z wizjerem.
...Jeżeli chciałbyś mieć FF to bezlustra Sony mają dobry focus peaking i naprawdę bardzo, bardzo dobry dedykowany obiektyw macro... Spotkałem się jednak z głosami (w tym również na tym forum, m.in kolegi wpkx), że fp w nexach i a7 jest niedokładny. Co do obiektywu to racja, ale cena tego cuda jest chora.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.