Zobacz pełną wersję : Fotograf w podróży
Dobry wieczór, pozwoliłem sobie założyć temat tutaj bo moje zapytanie nie jest jedynie powiązane ze sprzętem. Chciałem się zapytać fotografów, a najlepiej tych którzy często podróżują, jak sobie radzicie ze sprzętem i różnymi problemami związanymi z podróżowaniem. Bardziej chodzi o wyjazdy typu spakować plecak wsiąść do autokaru/samolotu i przez miesiąc nas nie ma w domu, niż wykupić wycieczkę przez biuro podróży. Chciałbym się was zapytać o osobiste doświadczenia w tego typu wyjazdach. Jak sobie np radzicie z gromadzeniem zdjęć, czy jak namówić osobę na pozowanie, albo jak zmieścić sprzęt w bagażu podręcznym, jakie są wasze preferencje co do sprzętu jaki zabieracie itp itd.
To temat rzeka, ale doskonały :-) Zanim skonkretyzują się bardziej precyzyjne pytania napisze ze swoich kilkunastoletnich doświadczeń w podróżach może nie ekstremalnych, ale tez nie biuropodróżowych:
1. Sprzęt: FF + 16-35/2.8 + 70-300/4.5-5.6 DO + 50/1.4 - do tego zestawu doszedłem po dziesiątkach wymian obiektywów i różnych prób i dla mnie jest idealny. Do tego zabieram tez Oly tg4 do nurkowania (wczesniej dzwigalem różne z obudowami)
2. Karty pamięci - kilka cf 16 i 8gb. Nie zgrywam nic w podróży. Wole czesciej wymieniać karty.
3. Plecak - Tamrac evolution 8 - wchodzi tam dużo więcej niż sprzęt (nie podrozuje tylko z plecakiem, zawsze zakładam bazę:-) )
4. Statyw - gorilla
5. Kiedys zabieralem tez lampę. Byla potrzebna tak sporadycznie, ze od dawna jej nie wożę (od kiedy w razie co można podbić iso)
6. Mój bagaż podręczny - czyli plecak w/w - wazy ok. 8-9 kg. Czasem mnie za to kasują kilka euro/usd.
7. Nigdy za zdjęcia nie place, jezeli ktos nie chce - nie pstrykam. Rzadko jest z tym problem, ale tez nie bylem na targu w Nigerii :-) Raz dawno temu w Egipcie w grobowcu Tutenchamona "ochrona" skonfiskowala mi (to bylo tak dawno, ze chodzilo o minolte a200) sprzęt:-) wykup kosztował 50 funtów egipskich :-) ale pozniej mialem tyle zdjec z grobowców, ze to byl dobry interes :-)
8. Gdzie bylem (poza Europą)? Maroko, algieria, Tunezja, Egipt, Liban, Sudan, Iran, Rpa, Emiraty, Oman, kilka wysp na Karaibach, USA, Kanada. Tak wiec bez ekstremum jakiegokolwiek. Wszędzie po kilka tygodni.
9. Największe problemy ze sprzętem ZAWSZE mam na lotnisku we Frankfurcie :-)
10. Nigdy nic mi nie ukradziono (poza Polską oczywiście).
To tak na początek wątku :-)
trystero
20-07-2016, 23:13
9. Największe problemy ze sprzętem ZAWSZE mam na lotnisku we Frankfurcie :-)
W jakim sensie ?
Za każdym razem (a było ich na tym lotnisku przynajmniej kilkanaście) pelna kontrola bagażu podręcznego z pocieraniem obiektywów jakimiś probnikami, wlaczaniem aparatu - plecak zawsze wyladowany do konca. Generalnie kilka minut, bez słów i żadnych żartów czy uśmiechów w takiej małej kanciapie z lustrem weneckim. Dla odróżnienia przez Chicago i Waszyngton dwa lata temu przeszedłem ze scyzorykiem w plecaku (zapomniałem wyjąć), zorientowałem sie w Polsce :-)
tomisiek
21-07-2016, 16:47
Ja nie mam tak dziwnych kierunków podróży, raczej europejsko - Litwa, Łotwa, Estonia, Finlandia, Szwecja, Czechy, Węgry, Ukraina, Szkocja, Irlandia, GB. Ale sporo staram się robić zdjęć z życia ulicy, a nie zabytki. Moja koncepcja szklarni - też po dziesiątkach wyborów: FF+ 24/1,8 + 50/1,8 + 70-200/4 AFS. Małe i lekkie szkła dające właściwie całe spektrum potrzebnych kątów.
Karty - dużo, bez zgrywania. Przy współczesnych cenach np.: kart SD można naprawdę kilkaset GB za śmieszne pieniądze. A przenośne dyski jakoś mnie nie przekonują.
Aku - przeliczone na dni focenia + zapas (jeżeli nie masz możliwości ładowania)
Plecak - biorę Lowe photohatchback 22 - ale wywalam z niego bebechy i nosze tam głównie rzeczy potrzebne na co dzień (kurtka, picie, power bank itp). Aparat na szyi, a szkła - pas + pokrowce ThinkTank serii skin. Tak też sprzęt wnoszę na pokład samolotu - w większości na sobie. A w plecak potrafię spakować całość dobytku na około 5-7 dni (na więcej nie mogę sobie pozwolić) - i brać go na pokład jako podręczny.
Nigdy nikogo nie namawiam na pozowanie, nie płacę itp. Po prostu robię. Dobry myk daje np: sterowanie z poziomu smartfona. Aparat na szyi a wyzwalam obserwując w telefonie (app nikona WMU chyba??). Tak udało mi się zrobić kilka dobrych zdjęć na targach różnego rodzaju, gdy nie chcę niszczyć atmosfery bezczelnym fotografowaniem.
Nie biorę statywów, lamp - współczesne aparaty pozwalają wyciągnąć sporo z ISO. Moja rada - im mniej sprzętu tym lepiej ;) odczujesz to nosząc kilogramy całymi dniami.
t.
Devilish_Chaos
21-07-2016, 23:10
Podpinajac sie pod temat:
1. Jesli chodzi o sprzet co raz bardziej minimalizuje go z kazda podróżą, najprawdopodobniej na najblizszy wyjazd zabieram d610 + 35 1,8 + 80-200 2,8 + T16-28. Z kazda kolejna podroza obiecuje sobie tez ze kupie w koncu jakies male bezlustro.
2. Kierunki głownie wschod. Litwa, Łotwa, Ukraina, Słowacja, Węgry no i moja kochana Gruzja...
3. Z biurami podrózy przestaem jezdzic jakies 15 lat temu... zawsze na wlasna reke bez planu
4. Zaplacilem za zdjecie raz... bezdomnemu grajacemu na ulicy. I tak bym mu wrzucil cos do kapelusza nawet jesli bym nie zrobil zdjecia.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.