Zobacz pełną wersję : Przesiadka z D90 na D7100 lub 7200
Krzysztofh
20-07-2016, 13:01
Proszę o poradę czy taka przesiadka ma sens i jak dużo mogę zyskać.
Robię zdjęcia głównie plenerowe, krajobrazy i architektura. Jestem amatorem, ale chciałbym aby zdjęcia były jak najlepsze.
Zastanawiałem się nawet nad przesiadką na FXa, ale z racji prawie wyłącznie zdjęć wakacyjnych, targanie ciężkich obiektywów i większego body nie bardzo jest sens. Rozmyślania o FX to dlatego, że niedawno robiłem zdjęcia na ślubie i weselu (do własnej kolekcji, nie jako główny fotograf) i dostrzegam braki w sprzęcie w takich sytuacjach).
Druga sprawa, która by się wiązała z przejściem na FXa to konieczność wymiany obiektywów, czyli generalnie duże koszty, niewspółmiernie do mojej aktywności fotograficznej.
Mój D90 jest mało używany i idealnym stanie (ok 10tys klapnięć), więc mógłbym go sprzedać i kupić lepsze body.
Potem mógłbym dokupić jakąś jasną stałkę lub zooma np N 24-70/2,8 ale najpierw powinienem zdecydować co dalej z body.
A może inny DX, jestem otwarty na sugestie.
Proszę o rady bardziej doświadczonych.
Michał Sz.
20-07-2016, 13:48
Myślę, że do Twoich głównych zastosowań D7100 będzie jak znalazł. Nie wiem czy jest sens inwestować w FXa, żeby zrobić fajne zdjęcia ślubne raz na kilka lat, skoro nie zajmujesz się tym zawodowo. Możesz też pomyśleć o D7200, który jest odnowioną konstrukcją o troszkę lepszych parametrach i usuniętych pewnych wadach. Mi w D7100(również przechodziłem z D90) przeszkadza głównie banding, który pojawia się na zdjęciach robionych w wyjątkowo trudnych warunkach świetlnych, które później chciałem trochę programowo wyciągnąć z cieni. Poza tym jest to ekstra pucha. D7200 jest pewnie odrobinę lepsza ale i droższa. Na D7100 mają teraz dobre ceny w sklepach. Mniemam, że masz już jakąś szklarnię, która sprawdziła się na D90. Pewnie jest to kitowy 18-105, który fajnie sprawdza się na wycieczkach. Nie pozbywałbym się go. W przypływie gotówki zainwestowałbym w jasną stałkę DX 35mm f.1,8 , która sprawdzi się nawet na jakichś koncercikach. Jeśli chciałbym mieć zooma jasnego a szerokiego, to nie pakowałbym się w drogi 24-70 f. 2,8 lecz w tańszy a rewelacyjny DXowski 17-55, f.2,8 który używam i bardzo chwalę. Wszystko pod warunkiem, że nie ulegniesz pokusie przesiadki na pełną klatkę. 17-55 to wspaniałe, pancerne, nietanie ale najlepsze szkło pod DX. Bardzo ostre. Z aparatami D7XXX potrafi pokazać pazur i dać dużo radości. W razie czego służę próbkami.
Tutaj masz fajną stronkę. Próbki tego co potrafi D7100 z N17-55mm f. 2,8.
http://pl.pixelpeeper.com/adv/?lens=177&camera=1778&perpage=12&focal_min=none&focal_max=none&aperture_min=none&aperture_max=none&iso_min=none&iso_max=none&exp_min=none&exp_max=none&res=3
nikoniarz
20-07-2016, 14:00
Tutaj masz fajną stronkę. Próbki tego co potrafi D7100 z N17-55mm f. 2,8.
http://pl.pixelpeeper.com/adv/?lens=177&camera=1778&perpage=12&focal_min=none&focal_max=none&aperture_min=none&aperture_max=none&iso_min=none&iso_max=none&exp_min=none&exp_max=none&res=3
Niestety w tym wszystkim jest jedno ale- nie wiadomo ile w tym wszystkim "potrafienia" postprocesu...
Michał Sz.
20-07-2016, 14:04
W tym postprocesu było co kot napłakał.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/16-1.jpg
źródło (http://concertphotography.pl/wp-content/uploads/2016/05/16.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/12-1.jpg
źródło (http://concertphotography.pl/wp-content/uploads/2016/05/12.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/13-1.jpg
źródło (http://concertphotography.pl/wp-content/uploads/2016/05/13.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/23-1.jpg
źródło (http://concertphotography.pl/wp-content/uploads/2016/05/23.jpg)
To moje więc wiem co mówię. :)
nikoniarz
20-07-2016, 14:07
Okej, tylko ja nie odnosiłem się wyłącznie do Twoich fotografii a do wszystkich podlinkowanych...
Michał Sz.
20-07-2016, 14:10
Wiem. Na pixelu wrzucają też dużo dziadostwa, ale mniej więcej można sobie wyobrazić jaki potencjał ma szkiełko.
Na pixelu nie ma nic mojego tak nawiasem mówiąc. :)
W przypływie gotówki zainwestowałbym w jasną stałkę DX 35mm f.1,8 ,
Kolega ma w stopce wpisane, że ma już 35.
Michał Sz.
20-07-2016, 14:16
Faktycznie. Nie spojrzałem. Zatem jest już nieźle wyposażony. Z tego co widzę jest tego sporo. Zatem tym bardziej nie wchodziłbym w FXa jeśli nie ma wyraźnej zarobkowej potrzeby.
Krzysztofh
20-07-2016, 14:49
O tym FX to tylko wspomniałem, bo może i my się chciało, ale w moim przypadku nie ma to sensu. Pomijam chęci posiadania w szafie drugiej puchy i zestawu szkieł, jak jeden z kolegów napisał na śluby co kilka lat.
Bardziej mi chodziło o to, jakie wymierne korzyści będą z wymiany D90 na inny DX, nie koniecznie jeden z wymienianych w tytule.
Poza tym do zdjęć plenerowych raczej ogarnę tym co już mam, jeżeli chodzi o szkiełka, ale gdyby pojawiły się trudniejsze warunki w pomieszczeniach to co radzicie dokupić z jasnych obiektywów.
Nie piszę nic o kryteriach cenowych, ale domyślacie się, że chciałbym zachować rozsądek w tym zakresie jak przystało na amatora.
Michał Sz.
20-07-2016, 15:07
O tym FX to tylko wspomniałem, bo może i my się chciało, ale w moim przypadku nie ma to sensu. Pomijam chęci posiadania w szafie drugiej puchy i zestawu szkieł, jak jeden z kolegów napisał na śluby co kilka lat.
Bardziej mi chodziło o to, jakie wymierne korzyści będą z wymiany D90 na inny DX, nie koniecznie jeden z wymienianych w tytule.
Poza tym do zdjęć plenerowych raczej ogarnę tym co już mam, jeżeli chodzi o szkiełka, ale gdyby pojawiły się trudniejsze warunki w pomieszczeniach to co radzicie dokupić z jasnych obiektywów.
Nie piszę nic o kryteriach cenowych, ale domyślacie się, że chciałbym zachować rozsądek w tym zakresie jak przystało na amatora.
Jasną stałkę już masz a jedno profesjonalne szkło DX warto mieć. Zoom N17-55 f. 2,8 nada się i do krajobrazów i do okazjonalnych trudniejszych warunków w pomieszczeniach. To szkło jest ostre jak brzytwa. D7100 i D7200 super nadają się do krajobrazów. Zjeździłem z D7100 sporo średniowiecznych polskich zamków i mam w związku z tym sporo fajnych pamiątek. D7100 i D7200 świetnie się nadają do cykania krajobrazów. W tym przedziale cenowym nie znajdziesz niczego lepszego jeśli chodzi o Nikona. To naprawdę fajne aparaty na piesze wycieczki. Między D90 a D7100 na pewno odczujesz sporą różnicę w detalu. D90 i D7100 to jednak inna bajka. Duży skok jakości na korzyść D7100.
Poza tym do zdjęć plenerowych raczej ogarnę tym co już mam, jeżeli chodzi o szkiełka, ale gdyby pojawiły się trudniejsze warunki w pomieszczeniach to co radzicie dokupić z jasnych obiektywów.
Nie piszę nic o kryteriach cenowych, ale domyślacie się, że chciałbym zachować rozsądek w tym zakresie jak przystało na amatora.
Tradycyjnie wspomnę tu o Sigmie 17-50 f/2,8 OS HSM. Chyba najlepszy jasny zoom w swojej cenie (1500 zł, czyli 1/4 ceny Nikkora 17-55).
BambusZMikronezji
23-07-2016, 00:21
ale gdyby pojawiły się trudniejsze warunki w pomieszczeniach to co radzicie
Sigma 18 35 f1.8
Kilka lat temu zmieniłem D90 na D7100 i od zrobienia pierwszego zdjęcia widziałem dużą różnicę, a wyraz twarzy miałem wówczas taki :-).
Przez pewien czas miałem obydwa korpusy równolegle i mogłem szczegółowo je porównać, ale prawdę mówiąc po krótkim czasie nie chciało mi się już uruchamiać starego body.
Moja opinia jest taka, że D7100 pod każdym względem jest znacząco lepszy od staruszka D90.
Kolory (szczególnie ludzkiej skóry), szczegółowość zdjęć, wyższe używalne ISO, ładniejszy szum, lepsza budowa, zdecydowanie lepszy AF zarówno w kwestii pokrycia punktami AF, czułości, szybkości i precyzji i co dla mnie było bardzo ważne, pomiar światła ze szkłami manualnymi. Do tego mikro regulacja, która czasami może się przydać, crop 2.0 (czasami używam w makro i jako dodatkowe tele) i wiele innych rzeczy, które akurat w tym momencie nie przychodzą mi do głowy. Z D7200 będzie jeszcze lepiej, bo to poprawiony D7100.
A6000 + SEL 16-50. Jak za wąsko, to jeszcze Samyang 12/2. A jak za krótko... no, to będzie problem.t Jest 55-210, ale jest taki sobie. Na pewno będzie dużo mniejszy i lżejszy od Nikona. W podpisie masz zdjęcia robione tym zestawem. Jest też trochę krajobrazu (Tatry).
Krzysztofh
25-07-2016, 17:52
Dzisiaj oglądałem SIGMĘ 17-50. Przyznam, że kawał słoika. Nikona 17-55 nie widziałem ale z opisów wynika że jeszcze większy. Mam DXowy 14-24 ze światłem 4 Nikkora też jest spory ale ta SIGMA większa, choć filtr na ta samą średnicę.
Zastanawiam się na czym polega ta mikroregulacja w body D7200 dla obiektywów np SIGMY. Czy po takiej regulacji jak zmienię obiekty na inny Nikkora coś trzeba będzie znów korygować, to chyba byłoby bez sensu. A jak to wygląda w przypadku np. dwóch szkieł SIGMY, czy te regulacje wzajemnie się nie będą wykluczały?
Regulacja jest per obiektyw - dla każdego możesz mieć inne ustawienia.
Krzysztofh
26-07-2016, 14:37
Mógłbym prosić więcej szczegółów.
Regulację przeprowadza się z poziomu body czy obiektywu i na czym ona polega? Czy aparat coś zmienia w obiektywie?
Chyba z poziomu body, skoro taka cechę wymienia się dla D7200.
Czy potrzebne jest jakieś stanowisko pomiarowe, czy samemu w domu można to zrobić?
nikoniarz
26-07-2016, 14:42
Mógłbym prosić więcej szczegółów.
Regulację przeprowadza się z poziomu body czy obiektywu i na czym ona polega? Czy aparat coś zmienia w obiektywie?
Chyba z poziomu body, skoro taka cechę wymienia się dla D7200.
Czy potrzebne jest jakieś stanowisko pomiarowe, czy samemu w domu można to zrobić?
Poczytaj to http://rafalglebowski.pl/blog/mikroregulacja-af/
BambusZMikronezji
27-07-2016, 00:02
Mógłbym prosić więcej szczegółów.
Regulację przeprowadza się z poziomu body czy obiektywu i na czym ona polega? Czy aparat coś zmienia w obiektywie?
Chyba z poziomu body, skoro taka cechę wymienia się dla D7200.
Czy potrzebne jest jakieś stanowisko pomiarowe, czy samemu w domu można to zrobić?
Z poziomu body. Obiektyw jest nietykany. Robisz korektę dla kazdego obiektywu osobno lub wszystkich na raz, jezeli masz ff to mozesz cofnąć w body płaszczyznę albo raczej obszar ostrości lub jeżeli masz bf to oddalić. Czesto nie wystarcza bo obiektywy (także nikona) lubią mieć różne rozjazdy na rożnych odległościach ostrzenia i/lub ogniskowych jeżeli to zum. Wiec wtedy pozostaje tylko serwis lub usb dock jeżeli to sigma ale nie każda to cudo obsługuje. Malo tego dla różnych punktów AF w body możesz mieć różne rozjazdy.... skomplikowany temat.
Generalnie dobrze jest mieć jakieś stanowisko pomiarowe. Ja swoje zrobiłem sam z płyt mdf.Statyw mialem juz Ale na upartego można próbować bez... po szczegóły odsyłam dom sieci. Ten temat jest dość dobrze omówiony na forum i na różnych stronach o fotografii znajdziesz poradniki.
nikoniarz
27-07-2016, 00:06
jezeli masz ff to mozesz cofnąć w body płaszczyznę albo raczej obszar ostrości lub jeżeli masz bf to oddalić
Akurat jest odwrotnie- przy FF płaszczyznę ostrości oddalamy od siebie, a przy BF przybliżamy.
Krzysztofh
10-08-2016, 07:55
Witam ponownie, od wczoraj jestem - mam nadzieję - szczęśliwym posiadaczem D7200. Mam nadzieję, bo nie wiadomo jak będzie z chlapaniem olejem na matrycę.
Pierwsze na co zwróciłem uwagę, to brak wyświetlenia zdjęcia zaraz po jego zrobieniu. Czy jest możliwość ustawienia tej opcji tak jak miał domyślnie D90?
david555
10-08-2016, 08:13
Strona 279 instrukcji obsługi (c4).
Krzysztofh
10-08-2016, 09:39
Dzięki już sam znalazłem, nie potrzebnie się pośpieszyłem z pytaniem
Jocker0712
10-08-2016, 11:25
Witam ponownie, od wczoraj jestem - mam nadzieję - szczęśliwym posiadaczem D7200. Mam nadzieję, bo nie wiadomo jak będzie z chlapaniem olejem na matrycę.
Pierwsze na co zwróciłem uwagę, to brak wyświetlenia zdjęcia zaraz po jego zrobieniu. Czy jest możliwość ustawienia tej opcji tak jak miał domyślnie D90?
Nie słyszałem by d7200 chlapał olejem, o ile mnie pamięć nie myli to dotyczyło to jego starszy braci bardziej. Po za tym nie przejmowałbym się. Mam ten sprzęt już ponad rok i wszystko gra, a nie oszczędzam go. Ostatnio moje inne body wymagało akcji serwisowej i Nikon świetnie się spisał, więc w razie czego wszystko będzie dobrze. ;)
Witam ponownie, od wczoraj jestem - mam nadzieję - szczęśliwym posiadaczem D7200.
Czy po kilku tygodniach posiadania tego aparatu nadal uważasz, że to był dobry wybór?
Dlaczego pytam? Bo mam ten sam dylemat.
Mam D90 a chcę się przesiąść na "coś lepszego" = żeby nie było gorzej lub żeby nie dojść do wniosku, że niewiele się zmieniło...
Posiadany sprzęt: Nikon D90 + Nikkor 18-200
2pompony
18-08-2016, 14:21
Czy po kilku tygodniach posiadania tego aparatu nadal uważasz, że to był dobry wybór?
Dlaczego pytam? Bo mam ten sam dylemat.
Mam D90 a chcę się przesiąść na "coś lepszego" = żeby nie było gorzej lub żeby nie dojść do wniosku, że niewiele się zmieniło...
Posiadany sprzęt: Nikon D90 + Nikkor 18-200
To zależy jakie masz oczekiwania i i jak lubisz fotografować. Ogólnie już samo porównanie matryc powinno Ci dać naprawdę wyczuwalną różnicę, ale jeśli Twoim ulubionym stylem fotografii są np. martwe naturki i robisz wszystko ze statywu na ISO 100, to możesz mniej to zauważyć.
Ja miałem D80 i przesiadłem się na D7100. Ponieważ już miałem jakie takie pojęcie o fotografii - po przesiadce nie zacząłem nagle robić zdjęć trzy razy lepszych, ale poczułem, że jest różnica na plus: wyższe ISO, mniejsze szumy, większa matryca (i plusy i minusy, np. nagle zaczęło mi brakować miejsca na dyskach), AF lepiej działający w ciemnicy, więcej punktów AFa, szybsza seria przy mocno ruchomych celach, ergonomicznie doszły pewne ułatwienia jak CustomSettings...
Powiem tak: zdjęć nei zacząłem robić lepszych trzy razy, ale otwarły się przede mną możliwości, których nei miałem w D80, bo normalnie sprzęt mnie ograniczał. Więc per saldo ja jestem więcej niż zadowolony.
Krzysztofh
20-08-2016, 18:24
Czy po kilku tygodniach posiadania tego aparatu nadal uważasz, że to był dobry wybór?
Dlaczego pytam? Bo mam ten sam dylemat.
Mam D90 a chcę się przesiąść na "coś lepszego" = żeby nie było gorzej lub żeby nie dojść do wniosku, że niewiele się zmieniło...
Posiadany sprzęt: Nikon D90 + Nikkor 18-200
Jak na razie niewiele mogę powiedzieć, bo mam go za krótko. Wrócę z wakacji to już będzie coś można powiedzieć. Tak na szybko to po pierwsze musiałem kupić nowe karty. Zawsze zapisuję zdjęcia jako RAW i JPEG fine i na D90 używałem kart 16GB. Mieściło się nieco ponad 700 zdjęć. Przy takim samym ustawieniu w D7200 aparat pokazuje na karcie 32GB ok. 450. Mając dwie karty zrobię ok 900, więc potrzebowałem 4 kart na wyjazd. Na ogół więcej nie robię na wakacjach dwutygodniowych.
Druga sprawa to Lightroom 4, który nie obsługuje zdjęć z D7200. Tylko najnowsza wersja 6.x. Na razie zainstalowałem sobie Adobe DNG Converter, ale zadaję sobie pytanie - czy obrabiając zdjęcia LR4 nie ograniczam się jakimiś bibliotekami, czy procesami napisanymi pod matrycę D90? LR6 jak otwiera RAWy z D7200 to pewnie też ma odpowiednio skonfigurowane profile pod tego typu matrycę. Czy się mylę?
kubek1976
22-08-2016, 08:32
Ja jestem po świeżej przesiadce z d7000. Największą różnicę obserwuję w ostrości. Tu jest kolosalna różnica jak dla mnie w porównaniu do d7k. Ale już zauważyłem coś co mnie mocno wkurzyło. Czytałem sporo i wszędzie pisali o mniejszym szumie przy wysokim ISO. A tu klapa. Zrobiłem zdjęcie kumplowi w górach. Czarna koszulka, ISO 640 a szum taki że aż mnie szlag trafił.
madebyzosiek
22-08-2016, 08:41
Przy 640 szum? Ejj, albo jesteś szumofobem, albo kiepsko naswieliłeś... Ewentualnie zjadło Ci się jedno zero i miałeś na myśli 6400 ;) Wstaw fotę, zbadmy :) Pozdrawiam serdecznie :)
cz4rnuch
22-08-2016, 08:59
...Czytałem sporo i wszędzie pisali o mniejszym szumie przy wysokim ISO. A tu klapa. Zrobiłem zdjęcie kumplowi w górach. Czarna koszulka, ISO 640 a szum taki że aż mnie szlag trafił...Zdarza się. Też mi czasami wychodzą takie kwiatki, ale tak dla potomnych to jak porównujesz takie obrazki? Generalnie D7100 będzie miał delikatnie mniejszy szum od D7000, ale dopiero po znormalizowaniu obrazka czy np po zmniejszeniu rozdzielczości pliku do wymiarów z D7000. Na odbiór ma też wpływ wiele zmiennych jak np podbijanie cieni. Jeśli oglądasz zdjęcia per pixel to faktycznie czasami można się przerazić. Wrzuć Nefa do oceny.
Ja się już przyzwyczaiłem, że szumy są i na FF (a7). Po prostu robię na niskim iso.
milena90
25-08-2016, 12:02
Podłączę się do wątku :) również mam nikona d90 od wielu lat i jestem z niego bardzo zadowolona, ale zaczęłam odczuwać trochę braki, ostatnio robiłam pierwszą sesję na ślubie znajomych i przy ISO1600, 2000 szumy były w miarę do zaakceptowania, ale mam niedosyt. Robię zdjęcia głównie krajobrazów, przyrody, czasem trochę makro, ale też portrety (ślubami raczej się nie będę zajmować, może ewentualnie raz na jakiś długi czas, więc w dx chyba nie ma sensu inwestować). Czy też mi radzicie przesiadkę na d7100 czy może coś innego? Seria d5xxx mnie ciekawi ze względu na odchylany ekran, który przydałby mi się do makro. Może jakieś inne propozycje? D90 bym nie sprzedała, bo jest już wysłużony, więc przyda się jako zapasowy :)
madebyzosiek
25-08-2016, 12:32
To wszytko zależy od tego ile chcesz wydać. Patrząc na Twoją stopkę, czyli na cztery szkła - trzy DX, możesz zostać w DX i kupić D7200. Niby to samo co D7100, ale kilka krzaków wyeliminowanych. Ja bym jeszcze zrobił zmiany w szklarni, bo o ile 35 i 50 możesz zostawić bo będą dobre, Heliosa dla pokręconego bokehu też, to 18-105 bym zmienił na Sigmę 17-50, a 55-300 na Tamrona 70-300 VC USD, albo jeżeli tak mocno Ci tele nie potrzebne, to na 85 1.8G. Do krajobrazu przydałby się Nikkor 10-24, lub chociaż Sigma 10-20. Możesz pójść dalej, sprzedać 18-105 i 35 1.8, kupić bezkonkurencyjną w kwestii ostrości Sigmę 18-35 1.8 Art, do tego 50 i 85 1.8G - super zestaw. A możesz pomyśleć o FX i na przykład D610 sobie sprawić, chociaż do DXa szkła krajobrazowe tańsze i mniejsze są. Myślę że jak fotografujesz od wielu lat, to sama wiesz czego Ci trzeba :) Pozdrawiam serdecznie!
milena90
25-08-2016, 13:44
No właśnie, nie wspomniałam o cenie. Powiedzmy tak 2-3 tys. najlepiej. Mogę dołożyć, jeśli warto za d7100, ale też nie przeszkadza mi kupno używanego :)
Co do obiektywów na razie nie chcę zmieniać, ale dzięki za wyczerpującą odpowiedź ;)
madebyzosiek
25-08-2016, 13:51
Powiedzmy tak 2-3 tys...
W takim wypadku tylko D7100 i to używanego. Będziesz zadowolona :)
Na Twoim miejscu zostawiłbym sobie w Nikkora 18-105. Optycznie jest to bardzo dobry obiektyw w cenie do 1000 zł. Za używanego Nikkora 18-105 dostaniesz 300-400 zł.
marcinez
25-08-2016, 15:39
...
Ponieważ już miałem jakie takie pojęcie o fotografii - po przesiadce nie zacząłem nagle robić zdjęć trzy razy lepszych, ale poczułem, że jest różnica na plus: wyższe ISO, mniejsze szumy, większa matryca......
Chyba trochę się zagalopowales. Matryca tej samej wielkości, tylko inna rozdzielczość.
2pompony
25-08-2016, 16:45
Skrót myślowy - dawniej miałem zdjęcia 3800 x 2600 pixeli a teraz mam 6000 x 4000 - którego nawet nei chciało mi się tłumaczyć, bo jest mam nadzieję całkowicie jasne i dla pytającego i odpowiadającego, ze rzeczywisty rozmiar matrycy jest DX (APS-c) i finał.
milena90
26-08-2016, 07:39
Tiger nie zamierzam się pozbywać 18-105, często się przydaje ;)
madebyzosiek to chyba się zacznę rozglądać za jakąś okazyjną ofertą :)
milena90
30-08-2016, 13:44
jeszcze jedno pytanie, czy jest wyraźna różnica w jakości zdjęć między d90 a d7100?
madebyzosiek
30-08-2016, 13:47
jeszcze jedno pytanie, czy jest wyraźna różnica w jakości zdjęć między d90 a d7100?
Jest, na iso od 1000 w górę i w zakresie ostrości, ale tego na 18-105 nie zobaczysz. Ale to nie jest drastyczna różnica, raczej taka kładka bardziej niż most ;)
Jeszcze powinienem dopisać, że możliwości RAWów w D7100 są kosmicznie większe w porównaniu do D5000/90/300, aż do momentu pojawienia się bendingu ;)
milena90
30-08-2016, 15:03
Jeszcze powinienem dopisać, że możliwości RAWów w D7100 są kosmicznie większe w porównaniu do D5000/90/300, aż do momentu pojawienia się bendingu ;)
czyli np. podczas rozjaśniania w rawie nie będą mi się pojawiać aż tak intensywne kolorowe kropeczki? ;)
madebyzosiek
30-08-2016, 15:04
czyli np. podczas rozjaśniania w rawie nie będą mi się pojawiać aż tak intensywne kolorowe kropeczki? ;)
Do pewnego momentu i przy dobrym odszumianiu nie ;)
kubek1976
12-09-2016, 21:43
Odszczekuję to co mówiłem na temat szumów w d7200. Jest ich zdecydowanie mniej niż d7000.
http://www.facebook.com/kubek.fotopasje/photos/?tab=album&album_id=548997838621738
Robiłem na stałym iso 1600. O ile w d7000 iso1600 to był już praktycznie śmietnik, to tutaj szum przy podglądzie 100% owszem jest widoczny, ale o wiele mniejszy. Delikatne odszumianie naprawia sprawę.
Nie miałem porównania z FX, ale jestem zadowolony.
milena90
29-09-2016, 11:19
Kupiłam mało używany d7100 :) na razie się z nim zaprzyjaźniam, więc jeszcze dużej różnicy nie widzę, próbuję na razie się przestawić :) niepokoi mnie tylko, że w trybie A zdjęcia wychodzą mi nieco niedoświetlone
A może to D90 prześwietlał i przyzwyczaiłaś się do tego? ;) Albo może to kwestia ustawienia Picture Control?
w trybie A zdjęcia wychodzą mi nieco niedoświetlone
Tylko w trybie "A" ? w S czy P w porządku?
Może kompensacja ekspozycji.
Nie jestem pewny, ale czy nie ma ustawień kompensacji oddzielnie dla różnych trybów, albo oddzielnie dla różnych ustawień Picture Control.
Coś jest z rozdzielaniem kompensacji dla różnych ustawień, trzeba sprawdzić.
2pompony
29-09-2016, 14:20
niepokoi mnie tylko, że w trybie A zdjęcia wychodzą mi nieco niedoświetlone
Dlatego rozpocznij przygodę z nową puszką od całkowitego resetu ustawień do parametrów defaultowych. W D7100 można wprowadzać korekty do poszczególnych trybów pomiaru (inna do matrycowego, inna do centralnie ważonego, inna do punktowego), można w pewnych granicach ustawiać średnicę pomiaru przy centralnie ważonym i jeszcze parę innych rzeczy jak choćby korekta ekspozycji bez wciskania guzika tylko samym kółkiem, więć miejsc w których użytkownik wpływa na to, co i jak robi światłomierz jest parę - a nei wiesz do końca co poprzedni właściciel poustawiał. Stąd warto aparat ustawić samemu pod swoje upodobania, ale zanim to zrobisz warto zlikwiodować wszystkie ustawienia poprzednie, żeby w zakamarkach nie zostały jakieś dziwactwa ustawione przez poprzednika .
Michał44
29-09-2016, 15:09
Jest, na iso od 1000 w górę i w zakresie ostrości, ale tego na 18-105 nie zobaczysz. Ale to nie jest drastyczna różnica, raczej taka kładka bardziej niż most ;)
Jeszcze powinienem dopisać, że możliwości RAWów w D7100 są kosmicznie większe w porównaniu do D5000/90/300, aż do momentu pojawienia się bendingu ;)
Ja bym powiedział, że jest znacząca różnica nawet na najniższym ISO - miałem D90 i D7000, ostatnio przesiadłem się na D7200 i ilość szczegółów powala (pewnie wpływ braku filtra antyaliasingowego).
ISO też do D90 przepaść - przy poprawnym naświetleniu ISO rzędu 4000-5000 jest super.
Podpisuję się pod wszystkim, co napisał powyżej 2pompony. Tak będzie najłatwiej, najszybciej. Ustawiać pod siebie aparat od samego poczatku, a nie modyfikować poprzednie ustawienia. Btw W moim odczuciu D90 pomiar matrycowy daje zbyt jasne zdjęcia, stąd pewnie to wrażenie przy D7100, że są niedoświetlone. Piszę to jako wieloletni posiadacz D90...
Jeśli ktoś chce u siebie popatrzeć jak matryca D7200 wyciąga czernie to wrzucam link przykładowego do RAWA na którym można to sobie potestować.
https://drive.google.com/open?id=0B36YfKw3aAcsS2VVNkFOSWtneGs
Zamiast podpisu jest palec - źle przyłożylem szarą połówkę :D
milena90
03-10-2016, 08:20
Dzięki :) zrobię tak jak radzicie i przywrócę początkowe ustawienia, a później sama sobie wszystko dobiorę :) to nie jest wina picture control, bo ustawiłam sobie na 'żywe' tak jak to miałam w d90
w d90 rawy zajmowały mi koło 10mb, a w d7100 2 razy więcej :O czasami nie mam potrzeby żeby mieć aż taką ilość szczegółów z rawów, czy nie wiecie czy można gdzieś zmniejszyć jego rozmiar?
Możesz ustawić raw 12 bitowy, różnica jakości niezauważalna a plik ciut mniejszy. A tak w ogóle to parę stówek na kolejny dysk trzeba wysupłać :-)
Picture control nic nie ma do RAW.
To jest wywołanie do JPEG wewnętrzne ustawienia aparatu.
RAW zawsze jest bez żadnych ustawień, nie mamy na to żadnego wpływu.
Na jego wielkość też nie mamy wpływu. Większa rozdzielczość matrycy - większy plik.
W aparacie nie da się zmniejszyć. Wielkość JPEG się da, ale RAW nie.
madebyzosiek
03-10-2016, 09:19
Picture control nic nie ma do RAW.
To jest wywołanie do JPEG wewnętrzne ustawienia aparatu.
RAW zawsze jest bez żadnych ustawień, nie mamy na to żadnego wpływu.
Na jego wielkość też nie mamy wpływu. Większa rozdzielczość matrycy - większy plik.
W aparacie nie da się zmniejszyć. Wielkość JPEG się da, ale RAW nie.
Tu nie chodzi o ustawienia PC, tylko o ilość bitów rawa. W D7xxx można wybrać, czy rawy mają być 12, czy 14 bitowe, dodatkowo stratne, czy bezstratne, a te ustawienia wpływają nie na wielkość w sensie rozdzielczości, ale na wagę w sensie MB i to znacząco :)
W D7xxx można wybrać, czy rawy mają być 12, czy 14 bitowe, dodatkowo stratne, czy bezstratne
A no tak, tu może być różnica
Krzysztofh
09-10-2016, 18:30
Witam ponownie i wracam z pytaniem odnośnie obiektywu.
Ciągle jeszcze nie mogę się pochwalić doświadczeniami z plenerów z moim nowym nabytkiem tj D7200, a właściwie dwoma do udało mi się, za waszą radą kupić używany N17-55. Piękne szkiełko. Planowane wakacje się nie odbyły z powodu przykrego rodzinnego zdarzenia, ale zabrałem sprzęt tuż przed planowanym wyjazdem na ślub i wesele znajomych. Widać różnicę z D90 i to znaczną. Obiektyw też super, ale do rzeczy. Większość zdjęć robię plenerowych, w związku z tym staram się aby kilogramów do noszenia nie było za dużo. Zawsze zabierałem N12-24/f4 i zooma 18-200. Teraz jak już mam 17-55 to zastanawiam się nad zamianą tego zooma na inny który by uzupełnił braki ogniskowej powyżej 55. Początkowo myślałem nad 70-200/f2,8 ale do za ciężki słoik i podpięty do DX da mi niepotrzebnie większy zakres. Co powiecie na dokupienie FX - owego 24-120/f4. Z moim D7200 zakres ogniskowych będzie ok 35-180, co by w zupełności wystarczyło. Ten zoom ma opinie, że na f24 ma winietę nawet do 2EV, a ja używam filtrów UV lub czasem polaryzacyjnego, ale jeżeli się nie mylę po podpięciu do D7200 nie będzie to miało w ogóle znaczenia, bo będę korzystał ze środka obiektywu. Co radzicie. Może jakiś inny obiektyw byłby lepszy. Czekam na rady bardziej doświadczonych.
cz4rnuch
09-10-2016, 19:27
Nie za bardzo rozumiem po co zamieniać 18-200 na 24-120. Zysk w światełku niewielki a strata w ogniskowych ogromna. Poza tym to szkło FXowe więc tylko się przepłaca za sam obiektyw jak i za ewentualne filtry. Winieta 2EV przy f/24 to chyba jakaś pomyłka, a może chodziło Ci o 24mm?
Ale 24-120 na f/4 ma ostre na całym zakresie, w 18-200 ma piękne mydełko, a f4 na 120mm w DX jest warte zachodu.
Na 24mm w DX nie ma winiety, dobrze się domyślasz.
Co powiecie na dokupienie FX - owego 24-120/f4. Z moim D7200 zakres ogniskowych będzie ok 35-180, co by w zupełności wystarczyło. Z Twoim D7200 zakres ogniskowych będzie dokładnie taki sam jak 18-200 ustawionego na 24-120. Nie ma znaczenia że to obiektyw FX.
cz4rnuch
09-10-2016, 20:34
Wiele osób jest z 18-200 zadowolonych, podobnie jak są osoby średnio zadowolone z 24-120. Mydełko to może na dłuższym końcu, którego 24-120 i tak nie ma a jasnością i tak nie zachwyca (szczególnie za tą cenę). Ten obiektyw moim zdaniem nadaje się tylko jako standard lub spacerniak na FX. Jak ma być ostro to równie dobrze za ułamek tej ceny można kupić np 18-105, któremu do 120mm niewiele brakuje a na DX sprawi się znakomicie i jest ostry w całym zakresie.
madebyzosiek
09-10-2016, 21:28
Też jestem zdania, że nie ma sensu taki zakup. Potrzebujesz uzupełnienia dla 17-55 2.8, to poszukaj Tokiny 50-135 2.8. Była nawet na giełdzie, nie wiem czy jeszcze jest. Bardzo fajne i ostre szkło w kompaktowym rozmiarze. Pozdrawiam serdecznie :)
cz4rnuch
09-10-2016, 21:32
Jest jeszcze pierwsza wersja Sigmy 50-150 f/2.8
S50-150 niby jest, ale ja nie znalazłem żadnej oferty, kiedy jakiś czas temu szukałem. Podobno naprawdę dobra jest ta nowsza wersja, w obudowie (i wielkości) S70-200/2.8. Fakt, że dokucza w Nikonie brak przyzwoitego i niedużego szkła DX z zakresem ~50-200. S50-100Art to nie do końca to, jak dla mnie wadą jest przede wszystkim wielkość (no i na razie cena).
nikoniarz
09-10-2016, 22:49
Ciężko pogodzić "niedużość i lekkość" z dobrym światłem...
Krzysztofh
10-10-2016, 07:33
Brałem pod uwagę Tokinę 50-135 2.8, ale trudniej dostać, a ten Nikkor jest. Nie bardzo rozumiem wypowiedź Esperala każdy sklep przy opisie FX owych obiektywów pisze że dla DXa trzeba przemnożyć x 1,5, więc N24-120/f4 wychodzi mniej więcej 35-180, a kolega pisze "Z Twoim D7200 zakres ogniskowych będzie dokładnie taki sam jak 18-200 ustawionego na 24-120. Nie ma znaczenia że to obiektyw FX". Jak to właściwie jest. Fizyczny zakres ogniskowych obiektywu się nie zmieni po podpięciu do DXowej puszki, to raczej oczywiste, ale przy mniejszej matrycy efekt powinien być taki jak pisałem (x1,5).
Prawdę mówiąc jestem zadowolony z mojego zooma 18-200, więc może i nie warto go zmieniać. Chciałem poznać Wasze opinie, za które dziękuję. Co do Sigmy, to już chyba nie do dostania a i cena chyba byłaby z kosmosu, przynajmniej tak tu na forum wyczytałem. Niezadowoleni z N24-120/f4 to chyba głównie z powodu winiety, na 24, z takimi opiniami można się tu na forum spotkać. Ale są też opinie że ten 24-120 jest bardzo ostry w całym zakresie ogniskowych przy f4.
Jeszcze się nie palę do kupna nowego obiektywu ale trzeba pomyśleć.
nikoniarz
10-10-2016, 08:31
Przy 18-200 rowniez masz "pomnozone" ogniskowe x1,5 tak jak w przypadku kazdego innego szkla ktore podepniesz.
Nie bardzo rozumiem wypowiedź Esperala każdy sklep przy opisie FX owych obiektywów pisze że dla DXa trzeba przemnożyć x 1,5, więc N24-120/f4 wychodzi mniej więcej 35-180, a kolega pisze "Z Twoim D7200 zakres ogniskowych będzie dokładnie taki sam jak 18-200 ustawionego na 24-120. Nie ma znaczenia że to obiektyw FX". Jak to właściwie jest. Fizyczny zakres ogniskowych obiektywu się nie zmieni po podpięciu do DXowej puszki, to raczej oczywiste, ale przy mniejszej matrycy efekt powinien być taki jak pisałem (x1,5)Tak jak napisał nikoniarz. Weź pod uwagę że ten 18-200 który używasz to w zasadzie 27-300(skrót myślowy) więc się nie zdziw po zakupie N24-120 że jednak brakuje trochę do 200mm. Albo przeliczasz wszystkie obiektywy które uzywasz na D7200 albo żadnego. Bez znaczenia czy obiektyw jest pełnoklatkowy czy nie.
Krzysztofh
10-10-2016, 08:58
Tego nie wiedziałem. Tyle, że to i tak nie zmienia postaci rzeczy. Mając DXowy N17-55, czyli de facto 25,5-82,5 i 18-200 tj. 27-300, zakup N24-120 czyli 36-180 mógłby mi zastąpić mojego zooma, gdybym się zdecydował.
Tak przy okazji, na czym w takim razie polega różnica pomiędzy szkłem DX i FX, poza tym, że jak się DX założy do pełnej klatki to będzie duża winieta, a właściwie ciemne pole na krawędziach zdjęcia.
I dlaczego kupując obiektyw DX dedykowany do APS-C np. N17-55 w praktyce nie mamy do dyspozycji ogniskowych podanych na obudowie obiektywu? Na logikę te powinny być adekwatne do możliwości body i samego obiektywu, skoro został wyprodukowany do współpracy z DX. Przecież nikt nie będzie go zakładał do FXa.
Fizyczny zakres ogniskowych obiektywu się nie zmieni po podpięciu do DXowej puszki, to raczej oczywiste,
Dlatego też nie zmieni się kąt widzenia jak podepniesz do aparatu DX obiektyw FX albo obiektyw DX. Cały czas dal tych samych ogniskowych będziesz miał ten sam obraz. Kąt widzenia zmieni się jak podepniesz ten sam obiektyw do aparatu DX albo FX.
poza tym, że jak się DX założy do pełnej klatki to będzie duża winieta, a właściwie ciemne pole na krawędziach zdjęcia.
Rożnica polega tylko na tym. Obiektyw DX nie musi dawać obrazu na całej powierzchni pełnej klatki i dlatego może być mniejszy.
I dlaczego kupując obiektyw DX dedykowany do APS-C np. N17-55 w praktyce nie mamy do dyspozycji ogniskowych podanych na obudowie obiektywu?
Nie za bardzo rozumiem, jak nie mamy jak mamy. Chyba, że chodzi ci o to, że te same ogniskowe dla różnych wielkości matryc dają inny kąt widzenia. Ale ogniskowa to ogniskowa, a kąt widzenia to kąt widzenia.
Nie wszystkie obiektywy się "przelicza", np 35 1.8 dx
Nie wszystkie obiektywy się "przelicza", np 35 1.8 dx
Coś mącisz.
35mm to 35mm, nic tego nie zmieni.
35 1.8 DX da ten sam kąt widzenia co 35 1.8 FX po zapięciu do tej samej puszki. Na puszce DX kąt będzie mniejszy, obiektyw "widzi" wężej, na puszce FX widzi szerzej. Dotyczy to wszystkich obiektywów, a wynika z rozmiarów matrycy aparatu.
Czy to DX czy FX nie ma znaczenia, ważne do czego się go podepnie.
A ogólnie jak dla mnie, to przeliczanie mija się z celem, trzeba sobie uświadomić jak "widzi" dany obiektyw na moim aparacie i nie zawracać sobie głowy przelicznikami. Niepotrzebny mętlik w głowie.
Jeżeli ma się jakiegoś zooma, np. 18-200 to nic prostszego, jak ustawić na nim ogniskową żądaną, np. 35, i zobaczyć co wtedy widać.
I taki sam zakres widzenia da każdy obiektyw 35mm zapięty do tej puszki, Czy to będzie DX, FX, 4/3, czy inny, obrazek będzie dokładnie taki sam.
Czy to Nikkor, Sigma, czy Zeiss, to też nie gra roli, 35 to 35 i na danym aparacie kąt widzenia będzie dokładnie taki sam.
Wszystko w temacie.
Uff, się namordowałem :mrgreen:
Krzysztofh
10-10-2016, 09:58
OK, to w takim razie dlaczego producenci, a raczej sprzedawcy podając informacje o parametrach obiektywów, w przypadku obiektywów DX nie piszą, że trzeba ogniskowe przeliczyć cropem.
Tak przy okazji, na czym w takim razie polega różnica pomiędzy szkłem DX i FX, poza tym, że jak się DX założy do pełnej klatki to będzie duża winieta, a właściwie ciemne pole na krawędziach zdjęcia.
Różnica jest właśnie taka, jak opisałeś. Obiektywy FX mają odpowiednio większe soczewki i dostosowane tory optyczne. Tak, żeby pokryć większe pole. I tyle.
Ponieważ winieta jest tą jedyną znaczącą różnicą, niektórzy odważają się nawet używać obiektywów DX na FX (vide AF-S 35 f/1,8 DX).
I dlaczego kupując obiektyw DX dedykowany do APS-C np. N17-55 w praktyce nie mamy do dyspozycji ogniskowych podanych na obudowie obiektywu? Na logikę te powinny być adekwatne do możliwości body i samego obiektywu, skoro został wyprodukowany do współpracy z DX. Przecież nikt nie będzie go zakładał do FXa.
Dlatego, że różnica ogniskowych nie wynika z samego obiektywu (patrz wyżej), ale z konstrukcji aparatu. Dlatego ten przelicznik jest podawany w specyfikacji aparatu.
Np: http://www.nikon.pl/pl_PL/product/digital-cameras/slr/consumer/d3400#tech_specs
Obiektyw DX czy FX można podpiąć też np do aparatów 4/3 czy nawet 1 cal. Gdyby każdy obiektyw miał podawaną ogniskową nie rzeczywistą tylko przeliczaną, to dopiero zaczęłoby się sprawdzanie jaki przelicznik zastosować. 1, 1,5, 2, 2,7 czy jeszcze jakiś inny (np przeliczając DX na 4/3 czy 4/3 na 1 cal.... Dlatego chyba jednak najprościej jest stosować prawdziwe ogniskowe w każdym obiektywie, a dla konkretnego aparatu przeliczać je, wszystkie zawsze tak samo. ;)
edit:
OK, to w takim razie dlaczego producenci, a raczej sprzedawcy podając informacje o parametrach obiektywów, w przypadku obiektywów DX nie piszą, że trzeba ogniskowe przeliczyć cropem.
Właśnie otworzyłem sobie instrukcję przykładowego obiektywu DX (40 Micro) i zerknąłem do przykładowego sklepu (Euro) i w obu miejscach na początku opisu jest informacja o prawdziwej ogniskowej, jak również taka, że jeśli chcesz przeliczyć na pełną klatkę, to musisz pomnożyć ogniskową przez 1,5. Więc taka informacja jest zarówno w specyfikacji aparatu, jak i obiektywu.
OK, to w takim razie dlaczego producenci, a raczej sprzedawcy podając informacje o parametrach obiektywów, w przypadku obiektywów DX nie piszą, że trzeba ogniskowe przeliczyć cropem.
Jak nie piszą jak piszą. Ze strony Nikona dla DX 55-300:
"Zmienna ogniskowa: 55-300 mm (odpowiednik formatu małoobrazkowego (35 mm): 82,5-450 mm)."
http://www.nikon.pl/pl_PL/product/nikkor-lenses/auto-focus-lenses/dx/zoom/af-s-dx-nikkor-55-300mm-f-4-5-5-6g-ed-vr
Bo nie trzeba nic przeliczać. To nie jest niezbędna na co dzień wiedza, jaki hipotetycznie kąt widzenia dałby dany obiektyw na pełnej klatce. A dlaczego nie mieli by pdawać takiego "przelicznika" dla średniego formatu czy 4/3? ;) Warto trochę poczytać, np.
http://www.fotografuj.pl/Article/Pole_kat_widzenia_obiektywu_aparatu/id/69/page/2#content
Wyobraź sobie jaki byłby burdel, gdyby tak robili.
Każdy obiektyw trzeba by było znakować pod dany rozmiar matrycy.
I np. taka Sigma robiąc jeden model obiektywu do Nikona i Canona musiałby być nazwany dwoma różnymi przeliczonymi ogniskowymi, bo Nikon ma cropa 1,5, a Canon 1,6.
Wtedy by nikt tego nie ogarnął, jak już teraz są problemy.
A co, jeżeli przepinasz szkło przez adapter z innego systemu na inny?
Jak masz odnośnik ogniskowej na pełną klatkę, to bez problemu sobie poradzisz "przeliczając" do swojej matrycy.
A przeliczając z przelicznika na przelicznik to policja z psami nie dojdzie ładu.
Tak jak jest to jest jasne i proste, jest porządek.
I nie warto zaprzątać sobie za bardzo tym głowy, ustaw na zoomie ogniskową jaką chcesz sprawdzić i zobaczysz dokładnie to samo co na innym obiektywie o tej ogniskowej.
Krzysztofh
10-10-2016, 10:12
OK, już wszystko jasne. Dzięki
nikoniarz
10-10-2016, 15:47
OK, to w takim razie dlaczego producenci, a raczej sprzedawcy podając informacje o parametrach obiektywów, w przypadku obiektywów DX nie piszą, że trzeba ogniskowe przeliczyć cropem.
Bo jak już wcześniej napisano- to nie od obiektywu uzależniony jest przelicznik (ekwiwalent ogniskowych) tylko od matrycy. A ile wynosi przelicznik dla danego aparatu to już jest opisane w instrukcji każdego korpusu.
Chyba macie rację, w 35 1.8 dx też się "przelicza". To mnie trochę dziwi, bo zawsze mam wrażenie, że ten obiektyw jest sugerowany jako odpowiednik 35mm na pełnej klatce...
cz4rnuch
10-10-2016, 21:07
Wiele razy pisałem o tym, że nie ma sensu niczego przeliczać o ile się nie pracuje głównie na FF i nie przesiąkło się tamtejszym workflowem. Po co przeliczać jakiemu kątowi widzenia(bo przecież o pole widzenia się ostatecznie rozchodzi) na FF odpowiada obiektyw podpięty pod DX skoro pracujemy i używamy DXa? Nie pojmuję i chyba nigdy nie pojmę :(
Krzysztofh
10-10-2016, 21:15
Dobra, sprawa ogniskowych, przeliczania DX i FX chyba powinna być dla wszystkich jasna (dla mnie jest i nawet przed chwilą zrobiłem testowe zdjęcia tym co mam przy ogniskowej 35), ale to mnie nie przybliżyło do decyzji czym ewentualnie zastąpić zooma 18-200, tak na wypadek gdybym chciał lepsze światło. Na wyjazdy nie bardzo mi się uśmiecha dźwigać 70-200 f/2,8. Może nawet nie tak chodzi o światło bo zdjęcia w zdecydowanej większości przy dobrym oświetleniu. Może inny obiektyw byłby też tak ostry jak posiadany 17-55 f/2,8.
Nie piszcie tylko że marudzę, ale zapytać i podyskutować chyba można.
madebyzosiek
10-10-2016, 21:18
A ja Ci proponuję poszukać Tokiny 50-135 2.8, będziesz bardzo zadowolony z jej wielkości, ciężaru i zdjęć jakie produkuje. 70-200 jest ok, ale kręgosłup będzie bolał ;)
Krzysztofh
10-10-2016, 21:21
Wiem, wiem ale trochę brakuje na końcu tego zooma. Jeszcze pytanie czy ta Tokina jest na śrubokręt?
nikoniarz
10-10-2016, 21:26
A może wystarczy ograniczyć się tylko do N17-55? Z 55mm bez problemu wykadrujesz 100 mm, szczególnie z D7200...
madebyzosiek
10-10-2016, 21:40
Jeszcze pytanie czy ta Tokina jest na śrubokręt?
Tak, jest na śrubokręt. Mi jeszcze brakowało stabilizacji, ale w dobrym świetle nie potrzeba. Za to obrazek był pierwsza klasa :)
...ale to mnie nie przybliżyło do decyzji czym ewentualnie zastąpić zooma 18-200, tak na wypadek gdybym chciał lepsze światło. Na wyjazdy nie bardzo mi się uśmiecha dźwigać 70-200 f/2,8. Może nawet nie tak chodzi o światło bo zdjęcia w zdecydowanej większości przy dobrym oświetleniu. Może inny obiektyw byłby też tak ostry jak posiadany 17-55 f/2,8...
To może od początku, do jakiego rodzaju zdjęć szukasz tego obiektywu?
Bo tak z grubsza, to albo jakość i ciężar, czyli jakiś 70-200/2.8 (ew. ww Tokina, Sigmy 50-150 raczej nie dostaniesz, a i tak wielkość jak 70-200), lub coś mniejszego ale ciemniejszego. A może coś stałoogniskowego?
Wiele razy pisałem o tym, że nie ma sensu niczego przeliczać o ile się nie pracuje głównie na FF i nie przesiąkło się tamtejszym workflowem. Po co przeliczać jakiemu kątowi widzenia(bo przecież o pole widzenia się ostatecznie rozchodzi) na FF odpowiada obiektyw podpięty pod DX skoro pracujemy i używamy DXa? Nie pojmuję i chyba nigdy nie pojmę :(
Nie pojmuję nie pojmowania ;)
Nie żyjemy samym dx czy ff. Jest jeszcze 4/3 i kompakty. Dobrze rozumieć o co chodzi, jak ktoś pisze o "14-40" (oidp) w wątku olympusowym. Mój kompakt sony rx100 pokazuje ekwiwalenty ogniskowych (oidp).
Krzysztofh
11-10-2016, 07:07
To może od początku, do jakiego rodzaju zdjęć szukasz tego obiektywu?
Bo tak z grubsza, to albo jakość i ciężar, czyli jakiś 70-200/2.8 (ew. ww Tokina, Sigmy 50-150 raczej nie dostaniesz, a i tak wielkość jak 70-200), lub coś mniejszego ale ciemniejszego. A może coś stałoogniskowego?
Przecież pisałem że głównie wyjazdy. Jestem amatorem, więc nie biegam z aparatem każdego dnia. Architektura i plenery oraz wyjazdy wakacyjne. Na ogół starcza mi zoom tak do setki, prawdę mówiąc. Niedawno nabyty N17-55 zapewne załatwi większość ekspozycji, ale czasem przydaje się dłuższy zoom ze stabilizacją. W zasadzie nie narzekam na mój egzemplarz 18-200, ale jak to w życiu, apetyt rośnie w miarę jedzenia. Mam jak widać N70-300, ale zamiast wozić trzy lub cztery szkła wolałbym zabierać dwa. Tego ostatniego bardzo rzadko używam. Kontynuując ten wątek z tematem dokupienia obiektywu przyjąłem błędne założenie, że obiektywów Dx się nie przelicza i sprawę załatwiłby N24-120, ale teraz wiem, po całym wykładzie o kącie widzenia, że przyjmowałem błędne założenie. Miałem okazję wypróbować rzeczony N70-200 f/2,8 kolegi, ale to pomyłka na wyjazdy i długie wycieczki. Chyba na razie zostanie tak jak jest. Niczego na siłę nie będę robił. Wydawanie kasy tylko dla kaprysu tez nie ma sensu. Szkoda, że nie znam nikogo kto by użyczył wspominaną Tokinę do wypróbowania.
No tak, tylko napisałeś tak dosyć ogólnikowo. Do architektury to wiadomo, większość osób szuka szerokości, do jakichś detali nie ma sensu dźwigać 70-200/2.8. Plenery to dosyć ogólnikowo powiedziane, chodzi o portret? Jeśli tak, to celuj w dłuższą i jaśniejszą stałkę.
Ps. Miałem/mam podobny dylemat na wyjazdy, co dłuższego wrzucić do małego plecaka. Wybór padł na starego Nikkora 80-200/4.5-5.6 D. Jest przede wszystkim mały, przy okazji tani, więc nie mam bólu, że przez większą część roku leży w domu. Bo jakości jakiejś wybitnej nie zaobserwowałem, ale w dobrym świetle coś tam można pstryknąć.
Pps. Zauważ, że 24-120/4 to lekki i kompaktowy też nie jest. W sumie jeśli idzie o wymiar, blisko jest N AF-S 70-200 mm f/4.0G ED VR, mz sensowniejszy kompromis. "Wadą" może być długość.
- - - - kolejny post - - - - - -
*pisząc "wyjazdy" mam na myśli zdjęcia wakacyjne, powiedzmy reportażowe (czy raczej typowo pamiątkowe), czyli jakiś detal architektoniczny, zameczek czy miasteczko w oddali do którego nie pojadę, itd.
Po co przeliczać jakiemu kątowi widzenia(bo przecież o pole widzenia się ostatecznie rozchodzi) na FF odpowiada obiektyw podpięty pod DX skoro pracujemy i używamy DXa? Nie pojmuję i chyba nigdy nie pojmę :(
Myślę, że nie wszyscy używali i będą używać przez całe życie aparatu formatu DX. Wielu używało lub używa aparatów analogowych. Wielu używało/używa aparaty 1-calowe, 4/3, FX czy cyfrowe kompakty. Wielu używało i lubi konkretne obiektywy. Dzięki temu, że przyjmujemy jeden punkt odniesienia ("pełną klatkę"), kiedy zmieniamy aparat, możemy stosunkowo łatwo przewidzieć, jaki obiektyw będzie potrzebny, nawet jeżeli aparat ma inny format matrycy.
Poza tym jest wiele literatury dotyczącej fotografii. Wiele zahacza jeszcze o fotografię analogową. Nawet jeżeli ktoś napisał książkę czy artykuł dla konkretnego formatu, prawie każdy może z niej bez problemu skorzystać, mając świadomość przeliczników.
Chyba macie rację, w 35 1.8 dx też się "przelicza". To mnie trochę dziwi, bo zawsze mam wrażenie, że ten obiektyw jest sugerowany jako odpowiednik 35mm na pełnej klatce...
Wszystkie obiektywy mają podane prawdziwe ogniskowe, więc wszystkie obiektywy się przelicza - oprócz obiektywów FX, które mają przelicznik 1:1.
35 dx jest sugerowany jako odpowiednik standardowej ogniskowej dla "pełnej klatki", czyli po przeliczeniu ok. 50mm.
cz4rnuch
11-10-2016, 08:50
Nie pojmuję nie pojmowania ;)
Nie żyjemy samym dx czy ff. Jest jeszcze 4/3 i kompakty. Dobrze rozumieć o co chodzi, jak ktoś pisze o "14-40" (oidp) w wątku olympusowym. Mój kompakt sony rx100 pokazuje ekwiwalenty ogniskowych (oidp). Sęk w tym, że odkąd siedzę na tym forum to widzę, że ogniskowe na FXowe przeliczają niemal wyłącznie DXiarze, którzy nie mają pełnych klatek. Po co im taka informacja? To tylko niepotrzebne gmatwanie sprawy. To trochę tak jakbyś zastanawiając się czy wziąć parasol zamiast wyjrzeć przez okno sprawdzał pogodę na Seszelach. Z tego co widzę nie masz FF więc po co przeliczasz wszystkie ogniskowe pod jego kątem. Jeśli już koniecznie musisz to przeliczaj na to co jest Ci znane i czego najczęściej używasz, przynajmniej będziesz miał to czego chcesz czyli np będziesz wiedział o co chodzi z ollympusowym 14-40 :) Tzn ja nikomu nie wmuszam co ma robić, ale obserwuję ten cyrk z przeliczaniem od kilku lat i widząc jak się niektórzy wiją i męczą próbując tej fotograficznej wyższej matematyki to po prostu mam chęć wykrzyczeć "Po kiego ch..."
...Niczego na siłę nie będę robił. Wydawanie kasy tylko dla kaprysu tez nie ma sensu... I to jest słuszna koncepcja. Sam piszesz, że z 18-200 jesteś zadowolony. Do tego masz N70-300(VR ?), który jest dość kompaktowy, szybki i do 200mm bdb optycznie. Na twoim miejscu na tym bym poprzestał. Jedna z niewielu wad tych obiektywów to, że są one ciemne, ale nic nie wspominałeś o tym, że potrzebujesz czegoś jaśniejszego. Jeśli by Ci się odwidziało to masz tylko dwie wspomniane wyżej opcje, które są zumami, mają światełko f/2.8 i są dość lekkie a przy tym kompaktowe. Sigma 50-150 (są dwie wersje bez OSu) i Tokina 50-135. Tokina może odrobinę lepsza optycznie, za to z dość słabym AFem i nieco dłuższa Sigma z HSMem. Czy to dla Ciebie za krótko możesz w bardzo prosty sposób sprawdzić. Zrób zdjęcie tego samego obiektu z tej samej odległości na 135mm (lub 150mm) a potem na 200mm i porównaj kadry. Może okazać się, że różnica dla Ciebie nie jest zbyt duża, a lepszy obiektyw + kadrowanie w PP da Ci efekt niegorszy lub nawet lepszy niż prawdziwe 200mm z Twojego zuma. Przynajmniej ja tak czasem robię. 70-200 słusznie odpuszczasz. Przerabiałem i na wycieczki, wyprawy, dłuższe wyjazdy nie polecam.
Sęk w tym, że odkąd siedzę na tym forum to widzę, że ogniskowe na FXowe przeliczają niemal wyłącznie DXiarze, którzy nie mają pełnych klatek. Po co im taka informacja?
Załóżmy, że miałem kompakt Nikon Coolpix 5900. Wiem, jaki miał zakres ogniskowych (po przeliczeniu). Kupując teraz dowolny inny aparat (np Sony RX100), praktycznie od razu wiem mniej więcej czy obiektyw będzie miał wystarczający zakres ogniskowych, czy nie. A to właśnie dzięki przeliczaniu.
oprócz obiektywów FX, które mają przelicznik 1:1
Aha, a co jak podepnę obiektyw FX do aparatu DX lub bezlusterkowca? Przelicznik zależy od aparatu (dokładnie od wielkości matrycy), a nie od obiektywu.
cz4rnuch
11-10-2016, 09:12
@slo Tu masz rację. Tyle, że tu nie trzeba przeliczać bo producent sam (gdzieś tam) podaje takie informacje. Gdyby zamiast tego podawał jedynie wielkość matrycy (lub trzeba by było takie informacje odszukać w specyfikacji) spodziewałbym się tych samych problemów co w omawianym wątku. Przezornie zaznaczyłem (co nawet przytoczyłeś), że przynajmniej z moich obserwacji wynika, że problem dotyczy niemal wyłącznie DXarzy, którzy niepotrzebnie sobie komplikują sprawy. Raz, że nie zdają sobie sprawy z tego, że rozchodzi się o kąt widzenia a nie o ogniskowe i dwa skąd mają wiedzieć co oznacza informacja, którą sobie wyliczyli skoro FF nie mają i nie wiedzą z jakim kątem widzenia powiązać tą wyliczoną ogniskową. Nawet przykład o którym wspominasz sprawdza się pewnie jedynie u promila użytkowników, bo idę o zakład że niewielu z nich zwraca uwagę na ekwiwalent ogniskowych robiąc zdjęcia swoim kompaktem. O ile taki ekwiwalent jest nadrukowany, bo w tańszych kompaktach z tego co kojarzę jest zazwyczaj info o ogniskowej i światłosiła. Przelicznik, jeżeli w ogóle jest to raczej tylko w specyfikacji (może czasami w nawiasie lub w nazwie jak w przypadku Nikona DL). Wielu z amatorów kupując potem coś z wymienną optyką zaczyna edukację od zera mimo, że wcześniej latami robili zdjęcia, pewnie nawet mają swoje ulubione ogniskowe, z czego nawet nie zdają sobie sprawy, itd.
Aha, a co jak podepnę obiektyw FX do aparatu DX lub bezlusterkowca? Przelicznik zależy od aparatu (dokładnie od wielkości matrycy), a nie od obiektywu.
Sorry, przejęzyczyłem się. Nie wypiłem jeszcze porannej kawy i się zakręciłem. Masz rację.
Chciałem napisać, że wszystkie obiektywy mają podane prawdziwe ogniskowe. I każdy aparat ma swój przelicznik ogniskowej (oprócz aparatów FX, które mają przelicznik 1:1).
edit
bo idę o zakład że niewielu z nich zwraca uwagę na ekwiwalent ogniskowych robiąc zdjęcia swoim kompaktem. O ile taki ekwiwalent jest nadrukowany, bo w tańszych kompaktach z tego co kojarzę jest zazwyczaj info o ogniskowej i światłosiła. Przelicznik, jeżeli w ogóle jest to raczej tylko w specyfikacji (może czasami w nawiasie lub w nazwie jak w przypadku Nikona DL). Wielu z amatorów kupując potem coś z wymienną optyką zaczyna edukację od zera mimo, że wcześniej latami robili zdjęcia, pewnie nawet mają swoje ulubione ogniskowe, z czego nawet nie zdają sobie sprawy, itd.
Przeliczniki są często podane w exifach.
Nie wiem jak to jest u innych. ;)
Z własnych doświadczeń wiem, że parę lat temu, jak zmieniałem cyfrowy kompakt na lustrzankę DX, to przejrzałem exify zdjęć ze swoich kompaktów, przypomniałem sobie, jak to było kiedyś ze smieną i Zenitem - i już mniej więcej wiedziałem, czego chcę od obiektywu.
A to, że przeliczają głównie DX-owcy, może wynika z tego, że system Nikona jest 2-rozmiarowy? FX-owcy nie muszą przeliczać z wiadomych powodów. :)
Krzysztofh
11-10-2016, 09:17
Sęk w tym, że odkąd siedzę na tym forum to widzę, że ogniskowe na FXowe przeliczają niemal wyłącznie DXiarze, którzy nie mają pełnych klatek. Po co im taka informacja? To tylko niepotrzebne gmatwanie sprawy. To trochę tak jakbyś zastanawiając się czy wziąć parasol zamiast wyjrzeć przez okno sprawdzał pogodę na Seszelach. Z tego co widzę nie masz FF więc po co przeliczasz wszystkie ogniskowe pod jego kątem. Jeśli już koniecznie musisz to przeliczaj na to co jest Ci znane i czego najczęściej używasz, przynajmniej będziesz miał to czego chcesz czyli np będziesz wiedział o co chodzi z ollympusowym 14-40 :) Tzn ja nikomu nie wmuszam co ma robić, ale obserwuję ten cyrk z przeliczaniem od kilku lat i widząc jak się niektórzy wiją i męczą próbując tej fotograficznej wyższej matematyki to po prostu mam chęć wykrzyczeć "Po kiego ch..."
Zgadzam się, ale popatrz na to trochę inaczej. W moim przypadku z braku wiedzy wydawało mi się, że skoro mam DX N17-55 f/2,8 i DX 18-200 to mam pełne potrzebne mi pokrycie. Wymyśliłem sobie, że ten zoom odstaje jakością od 17-55 f/2,8, więc kupię np N24-120 czyli Fx i do przeliczę cropem 1,5 co powinno mi dać brakujący zakres. Teraz wiem, że się myliłem bo i mojego zooma trzeba mnożyć. Tak można się niepotrzebnie zapędzić w kozi róg. Dobrze że jest to forum.
cz4rnuch
11-10-2016, 09:33
Sorry, przejęzyczyłem się. Nie wypiłem jeszcze porannej kawy i się zakręciłem. Masz rację.
Chciałem napisać, że wszystkie obiektywy mają podane prawdziwe ogniskowe. I każdy aparat ma swój przelicznik ogniskowej (oprócz aparatów FX, które mają przelicznik 1:1). Czy użytkownicy średnich formatów chcąc się dowiedzieć o co chodzi z tym Olympusem też mają przeliczać do małej klatki? Czy mała klatka to jakiś wzorzec z Serves? Ma przelicznik 1:1 tylko, jeżeli używamy jej jako punku odniesienia. Dla mnie punktem odniesienia jest DX bo takiego używam i dla mnie DX ma przelicznik 1:1. I o to toczę całą tą batalię.
Zgadzam się, ale popatrz na to trochę inaczej. W moim przypadku z braku wiedzy wydawało mi się, że skoro mam DX N17-55 f/2,8 i DX 18-200 to mam pełne potrzebne mi pokrycie. Wymyśliłem sobie, że ten zoom odstaje jakością od 17-55 f/2,8, więc kupię np N24-120 czyli Fx i do przeliczę cropem 1,5 co powinno mi dać brakujący zakres. Teraz wiem, że się myliłem bo i mojego zooma trzeba mnożyć. Tak można się niepotrzebnie zapędzić w kozi róg. Dobrze że jest to forum. Gdybyś, tak jak zasugerowałem, nie bawił się w te przeliczniki to byś nie miał problemu :) I żeby było jasne, ten wątek jak widać też ma jakąś przydatność bo dzięki niemu się czegoś nauczyłeś, ale mi nie chodziło o to, że nie warto się uczyć i zdobywać wiedzę tylko o zasadność przeliczania wszystkiego na format, o którym nie mamy bladego pojęcia.
A to, że przeliczają głównie DX-owcy, może wynika z tego, że system Nikona jest 2-rozmiarowy? FX-owcy nie muszą przeliczać z wiadomych powodów. :) Nie jest 2-rozmiarowy. Jest jeszcze Nikon 1 do którego można podpiąć niemal dowolny obiektyw przez przejsciówkę, są kompakty z różnymi rozmiarami matryc (czego sam użyłeś jako argumentu w dyskusji). Problem przelicznika przynajmniej w teorii dotyczy każdego, kto ma przynajmniej dwa różne rozmiary matrycy i szkła, które mógłby pod te matryce podpiąć. FXowców również, o ile rozważają podpięcie obiektywu pod inny format, czeka liczenie. Nie wprowadzaj w błąd. Teoria to jedno, ale w praktyce okazuje się, że najwięcej problemów mają Ci, którzy korzystają jedynie z DX i niczego nie muszą przeliczać, a już na pewno nie tego co się stanie gdy pod swojego DXa podepną FXowe szkło.
Bo ludzie są strasznie głupi. Ewentualnie skołowani i nie rozumieją o co chodzi w tym całym przeliczaniu. Przeliczanie ma sens tylko wtedy, kiedy zmienia się system z jednego na drugi i chce się mieć określone kąty widzenia, które zna się z poprzedniego systemu.
cz4rnuch
11-10-2016, 09:56
Nie chodzi o głupotę ale o brak wiedzy. I są skołowani bo przeczytali o przelicznikach ale nie do końca wiedzą kiedy zasadnym jest je stosować. Co do reszty masz zupełną rację (oczywiście przy założeniu, że inny rozmiar matrycy potraktujemy jako inny system).
Czy użytkownicy średnich formatów chcąc się dowiedzieć o co chodzi z tym Olympusem też mają przeliczać do małej klatki? Czy mała klatka to jakiś wzorzec z Serves? Ma przelicznik 1:1 tylko, jeżeli używamy jej jako punku odniesienia. Dla mnie punktem odniesienia jest DX bo takiego używam i dla mnie DX ma przelicznik 1:1. I o to toczę całą tą batalię.
Gdybym ja przesiadał się np z FX czy DX na coś większego of FX, to przeglądając ofertę obiektywów sprawdziłbym rozmiary matryc (czyli przeliczniki względem aktualnie używanego formatu). Zwłaszcza, że średnich formatów jest też już parę, o ile pamiętam.
Myślę, że dobrze jest uznać jakiś format za wzór. A 35mm nadaje się do tego chyba nieźle. Większe formaty mogą mieć np przeliczniki ułamkowe, nie widzę w tym nic złego. Jak uznamy jeden format za wzór, to ułatwia wiele spraw, czyż nie?
Użytkownicy średniego formatu nie muszą mieć nic wspólnego z Olympusem. Ale taki użytkownik może zechcieć kupić sobie coś kieszonkowego, np D750 i znając przelicznik ogniskowej może to zrobić prawie od ręki.
Gdybyś, tak jak zasugerowałem, nie bawił się w te przeliczniki to byś nie miał problemu :) I żeby było jasne, ten wątek jak widać też ma jakąś przydatność bo dzięki niemu się czegoś nauczyłeś, ale mi nie chodziło o to, że nie warto się uczyć i zdobywać wiedzę tylko o zasadność przeliczania wszystkiego na format, o którym nie mamy bladego pojęcia.
Jak z każdą umiejętnością, warto po prostu wiedzieć KIEDY i PO CO ją stosować. :)
cz4rnuch
11-10-2016, 10:14
Za wzór najlepiej nadaje się format z którego korzystamy i najlepiej go poznaliśmy. To najlepszy materiał referencyjny. Twierdzisz, że lepiej się do tego nadaje FX. Ok, dla Ciebie jest ok, ale praktyka pokazuje (choćby ten wątek), że właśnie dlatego są z nim problemy, że ludzie przeliczając do FX i nie mając z nim nic wspólnego oprócz bagnetu nie wiedzą co z czym porównują.
Ja rozumiem problem z ogniskowymi i przeliczanie w momencie jak ktoś posiada format DX i jest do niego przyzwyczajony, wtedy jak zakupi FX to ma mętlik w głowie i to spory ponieważ chce sobie porównać ogniskowe żeby mieć ten sam kąt widzenia na nowej matrycy, a wszędzie czyta że jest jakiś przelicznik x1.5 :)
Za wzór najlepiej nadaje się format z którego korzystamy i najlepiej go poznaliśmy. To najlepszy materiał referencyjny.
Jeśli stosujemy jakiś wzorzec, to z reguły najprościej jest kiedy ten wzorzec jest jeden, nieprawdaż? Gdyby każdy podawał przeliczniki do swojego aparatu, czy nie zrobiłby się z tego dużo większy mętlik?
Przyjęto, że przelicza się do 35mm i nie widzę powodu, żeby to zmieniać. Jeżeli jest jakiś lepszy wzorzec, to chętnie zacznę być jego orędownikiem.
Ja używałem już DX, FX i innych formatów. I każdy z nich mogę łatwo odnieść do FX, dzięki czemu mogę łatwo się odnieść do większości treści dotyczących fotografii.
Twierdzisz, że lepiej się do tego nadaje FX. Ok, dla Ciebie jest ok, ale praktyka pokazuje (choćby ten wątek), że właśnie dlatego są z nim problemy, że ludzie przeliczając do FX i nie mając z nim nic wspólnego oprócz bagnetu nie wiedzą co z czym porównują.
Jak z każdą umiejętnością, warto po prostu wiedzieć KIEDY i PO CO ją stosować. :)
cz4rnuch
11-10-2016, 11:13
No właśnie wcześniej napisałem co jest najlepszym wzorcem. To co najlepiej znamy. Jeśli ktoś szuka czegoś bardziej uniwersalnego to mam dla niego wzór na poziomie szkoły podstawowej:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/10/uHZr0Tv-2.jpg
źródło (http://i.imgur.com/uHZr0Tv.jpg)
Myślę, że dość łatwy, uniwersalny i nie trzeba przy nim czepiać się FXa, którego widzieliśmy gdzieś na witrynie w sklepie fotograficznym :) Jak policzyć przekątną matrycy z twierdzenia Pitagorasa (o ile komuś nie chce się poszukać w necie) też mogę narysować. Za drobną opłatą ;)
To, że wzorcem jest FX i wszyscy do niego przeliczają wynika z przyczyn historycznych i nic tego nie zmieni. No chyba, że któryś z formatów matryc uzyska taką przewagę jaką miał film 35 mm. Stwierdzenie, że jak używasz tylko DX to nic musisz przeliczać to też nie jest rozwiązanie sprawy, bo jak widać to, że oznaczenia DX lub FX obiektywu dla posiadacza aparatu DX nie mają żadnego znaczenia też wymaga wiedzy.
nikoniarz
11-10-2016, 11:14
Czy mała klatka to jakiś wzorzec z Serves?
Format maloobrazkowy byl chyba najpopularniejszym formatem wiec chyba nie powinno dziwic ze zostal wybrany jako "punkt odniesienia"...
cz4rnuch
11-10-2016, 11:16
Format małoobrazkowy nie jest najpopularniejszym formatem. I to jest fakt ;)
nikoniarz
11-10-2016, 11:17
Format małoobrazkowy nie jest najpopularniejszym formatem. I to jest fakt ;)
Ale ja nie napisalem, ze jest... Byl, i dlatego stal sie punktem odniesienia.
Format małoobrazkowy nie jest najpopularniejszym formatem. I to jest fakt ;)
Ale był. A żaden obecny nie ma takiej zdecydowanej przewagi jaką miał kiedyś.
cz4rnuch
11-10-2016, 11:20
No, ale świat się zmienia. Kiedyś był płaski a remedium na wszelkie choroby było upuszczanie krwi. Jakie znaczenie dla kogoś obecnie używa DX ma to, że kiedyś wszyscy biegali z kliszakami?
nikoniarz
11-10-2016, 11:23
No, ale świat się zmienia. Kiedyś był płaski a remedium na wszelkie choroby było upuszczanie krwi.
Ale stalo sie standardem odnoszenie do FX i po co to zmieniac skoro gdy raz sie zrozumie to pamieta non stop. Od tego nie zalezy nasze zycie :D
Krzysztofh
11-10-2016, 11:24
Chyba Panowie nie ma co bić piany w kwestii wzorca. Skoro dla matrycy FX obiektywy (wszystkie mają przelicznik 1:1) to po prostu to trzeba zaakceptować, pod warunkiem że się rozumie zagadnienie, bo mój przykład opisany w tym wątku najlepiej pokazuje do czego może doprowadzić brak takiej wiedzy.
Przy okazji poczytałem o Sigmach 50-150. Są trzy rodzaje zdaje się, z czego dwie bez stabilizacji, za to mniejsze a ta długa ze stabilizacją, ale to prawie jak N70-200 f/2,8 więc tak czy inaczej sobie na razie daruję.
cz4rnuch
11-10-2016, 11:28
Podałem mega prosty i uniwersalny wzór. Też można go zapamiętać. Zapytam inaczej. Zakładając, że zazwyczaj używam jedynie DX(lub jakiekolowiek innego formatu oprócz FF) i chcę się dowiedzieć jaka ogniskowa na m43 (lub dowolnym innym formacie oprócz FF) odpowiada mojej ulubionej to mam przeliczać wszystko na FX? Po co?
...Skoro dla matrycy FX obiektywy (wszystkie mają przelicznik 1:1) to po prostu to trzeba zaakceptować... Sęk w tym, że to co napisałeś nie jest prawdą. Wszystko zależy od punktu siedzenia.
Taki, że używanie standardów znacznie ułatwia życie. A ze względów historycznych standardem został mały obrazek.
cz4rnuch
11-10-2016, 11:31
Raczej utrudnia, przynajmniej niektórym (czego dowodem dziesiątki wątków na tym i innych forach fotograficznych).
nikoniarz
11-10-2016, 11:48
Raczej utrudnia, przynajmniej niektórym (czego dowodem dziesiątki wątków na tym i innych forach fotograficznych).
Dokladnie. Niektorym. To raczej mniejszosc. Pewne podstawy trzeba przyswoic podobnie jak zaleznosci czasu/przyslony/iso.
cz4rnuch
11-10-2016, 12:06
Mniejszość powiadasz. Optymista :) Nawet na forum sprzętowym jest z tym problem a nie jest to nawet mały wycinek robiących zdjęcia. Nawet Ci, którym się wydaje że wiedzą w czym rzecz też czasami są w błędzie. Zależność czasu/przysłony/ISO czasami się przydaje tym, którzy robią zdjęcia. To jaki jest ekwiwalent ogniskowej na FX mojego obiektywu podpiętego do innego formatu do robienia zdjęć nie jest potrzebny. Potrzebny jest jedynie tym, którzy korzystają z różnej wielkości matryc a i tu lepiej znać wzór ogólny niż wyryć bezrozumnie na pamięć jakąś wzorcową zależność bo wtedy właśnie robi się mętlik w głowie. Dyskusja i tak jest mocno akademicka bo Ci którzy korzystają z różnych formatów i tak te zależności znają i stosują je podświadomie a Ci którzy mają tylko jedną wielkość matrycy nie muszą się tym przejmować.
madebyzosiek
11-10-2016, 12:17
...bo Ci którzy korzystają z różnych formatów i tak te zależności znają i stosują je podświadomie a Ci którzy mają tylko jedną wielkość matrycy nie muszą się tym przejmować.
I wreszcie mamy zdanie podsumowania... Jeżeli ktoś jest użytkownikiem formatu DX, to wiedza o tym, że jego obiektywy WSZYSTKIE (nawet te FX) po podpięciu pod korpus FX dadzą inny kąt widzenia, jest mu potrzebna jak wiedza o zwyczajach godowych pingwinów... Ogniskowa, to ogniskowa, zawsze ma taką samą wartość i nie zawracajcie sobie głowy niepotrzebnymi przeliczeniami. A jak już ktoś będzie używać FX i DX razem, to podepnie sobie szkło i sam odkryje o co chodzi ;)
Ja czasem przeliczam.
Jak zobaczę ciekawe zdjęcie, zwłaszcza jakiś landszafcik ładny popełniony FX z szerokim obiektywem :mrgreen:
Wtedy na DX wychodzą tak krótkie ogniskowe, że ręce opadają.
Albo takich nie ma, albo szkło kosztuje fortunę.
Jakby sie nie obrócił, d..a z tyłu :wink:
Jeżeli ktoś jest użytkownikiem formatu DX, to wiedza o tym, że jego obiektywy WSZYSTKIE (nawet te FX) po podpięciu pod korpus FX dadzą inny kąt widzenia, jest mu potrzebna jak wiedza o zwyczajach godowych pingwinów...
Nie do końca.
Wystarczy, że weźmie do ręki np książkę o fotografii sprzed 20 lat.
- - - - kolejny post - - - - - -
Ja czasem przeliczam.
Jak zobaczę ciekawe zdjęcie, zwłaszcza jakiś landszafcik ładny popełniony FX z szerokim obiektywem :mrgreen:
Wtedy na DX wychodzą tak krótkie ogniskowe, że ręce opadają.
Albo takich nie ma, albo szkło kosztuje fortunę.
Jakby sie nie obrócił, d..a z tyłu :wink:
Chyba gdzieś czytałem na tym forum, że lepsze UWA są dla dx niż dla fx. Ale pamięć bywa zawodna.
cz4rnuch
11-10-2016, 12:36
Ja czasem przeliczam.
Jak zobaczę ciekawe zdjęcie, zwłaszcza jakiś landszafcik ładny popełniony FX z szerokim obiektywem :mrgreen:
Wtedy na DX wychodzą tak krótkie ogniskowe, że ręce opadają.
Albo takich nie ma, albo szkło kosztuje fortunę...
Jest dobra optycznie sigma 8-16. To raczej na FF szeroki kąt kosztuje małą fortunę.
Jest dobra optycznie sigma 8-16. To raczej na FF szeroki kąt kosztuje małą fortunę.
Faktycznie ciekawa, jakoś wcześniej nie napotkałem
Dzięki,
Ale, nowa - cena 3k.
Echh :twisted:
cz4rnuch
11-10-2016, 13:20
Nowy efefowski Kanun 11-24 też kosztuje 3K, tyle że zielonych ;) Zazwyczaj jednak nie potrzeba aż takiej szerokości i w granicach 2 tysi (nie zielonych ale naszych PeeLeNów) jest sporo fajnych opcji na aps-c zaczynających się od 10-11 mm.
Koledzy litości, nie ten temat...
Oryginalny temat jest nudny ;)
człowiek stoi przed poważny wyborem, wchodzi w wątek z nadzieją, że te kilkanaście stron to dyskusja na temat d7100 i d7200 a tu niespodzianka :P
No to merytorycznie: Aktualny cashback Nikona obniża cenę D7100 o 220 zł., a D7200 o 430 zł. Tak więc zmniejszyła się różnica w cenie pomiędzy tymi modelami :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.