Zobacz pełną wersję : Obiektywy Rollei/Voigtlander bagnet SL35 a cyfrowy Nikon.
ensei_tankado
18-07-2016, 19:32
Cześć :)
Czy możecie wypowiedzieć się o podłączeniu ww. do body D600? Używałem takich szkieł jak Voigtlander 55 1.4 oraz 28 2.8 i nie było większych problemów. Nie ostrzyło na nieskończoność niestety. Brakowało minimalnie. Nie wiecie jak sprawa się ma z nikonem?
Na Canonie korzystałem z takiej (http://www.aliexpress.com/item/lens-adapter-works-for-Rollei-SL35-Lens-to-Canon-EOS-550D-7D-5D-II-50D-5D/32214370680.html) przejściówki i było ok.
edit: Znalazłem coś takiego: The flange focal distance for the Rollei SL35 mount is 44.6 mm, while for the Nikon F-mount it is 46mm. So no Rollei lens could focus to infinity if mounted on a Nikon DSLR with an adapter unless it had an optical element inside.. Źródło. (http://photo.net/nikon-camera-forum/00WXBa). Więc jest nadzieja :) Nigdzie nie mogę znaleźć przejściówki.
Wszystko co ma mniejsza odległość od matrycy nie będzie ostrzyć na nieskończoność bez przeróbki mocowania.
ensei_tankado
18-07-2016, 22:18
Faktycznie.
ensei_tankado
18-07-2016, 22:47
W planach ale na pewno nie teraz. Chciałeś odpowiedzieć na pytanie albo wnieść coś merytorycznego?
2pompony
19-07-2016, 13:28
Z powodów o jakich już wiesz (register distance) Nikon jest dość kłopotliwym sprzętem jeśli idzie o podłączanie obcych czy innosystemowych obiektywów. Są w zasadzie tylko trzy sposoby podłączania na stałe obiektywów o innych mocowaniach: kupno adaptera wyłącznie mechanicznego, takiego z elementem optycznym i fizyczna przeróbka mocowania.
W wypadku ostatniego sposobu sprawa jest najprostsza do wytłumaczenia i jednocześnie najbardziej skomplikowana do zrobienia: trzeba znaleźć magika, który weźmie jakąś tokarkę i inne maszynerie i przerobi tył obiektywu z jednego bagnetu na drugi i to w taki sposób, żeby dało się ostrzyć w całym zakresie. Trudne, ale czasem się da - przykładem przeróbki mocowania M42 na Nikona, które robi nawet kolega na naszym forum (nei pamiętam niestety nicka, ale jak odwiedzisz wątek o obiektywach z dziwnym bokehem, to go na pewno znajdziesz). Czasem na e-bayu widziałem takie przerobione obiektywy, jak poszukasz, może trafisz na takiego magika.
Co do adapterów, to są dwojakiego rodzaju. Prostsze to takie wyłącznie mechaniczne - to znaczy pozwalające bagnet jednego typu mechanicznie dopasować do gniazda innego typu - ale takie rozwiązanie w Nikonei powoduje to, że podłączenie nei pozwala ostrzyć na nieskończoność. Pomimo to dla obiektywów wyjątkowo popularnych robi się takie adaptery (np. dla M42/Nikon), a tak podpiętych obiektywów używa się potem do makro czy do bliskiego portretu. Nie widziałem takich wyłącznie mechanicznych adapterów do obiektywów o jakie pytasz.
No i na koniec zostały adaptery mechaniczno-optyczne. Pozwalają one obejść bolesny problem ostrzenia na nieskończoność, ale posiadają zasadniczy minus: bywają drogie, a czasem też słabo z dostępnością. Niektórzy uparcie jeszcze mówią, że mają drugi minus - soczewkę, która jako element obcy wprowadza pewne zniekształcenia w tor optyczny - ale to są ludzie nierozumiejący, że starych obiektywów nie używa się w celu osiągania wyśrubowanych parametrów czy sprawdzania wielkości comy na obrzeżach kadru, tylko istotne są inne zalety.
Ja bym się nie przejmował tą soczewką. Jak lubisz te stare obiektywy poszukaj adapterów mechaniczno-optycznych. Ja znalazłem np. taki (i mam nadzieję, że to o taki typ mocowania chodzi) (https://www.fotodioxpro.com/fotodiox-pro-lens-adapter-rollei-35mm-lens-to-nikon-camera-lens-mount-adapter.html), ale może uda Ci się znaleźć coś fajniejszego.
PS
Piszę to wszystko nie dla autora wątku, który najprawdopodobniej już to wie, ale dla kogoś, kto może zajrzy tu i wiedząc jeszcze mniej będzie mógł zaspokoić ciekawość.
Niektórzy uparcie jeszcze mówią, że mają drugi minus - soczewkę, która jako element obcy wprowadza pewne zniekształcenia w tor optyczny - ale to są ludzie nierozumiejący, że starych obiektywów nie używa się w celu osiągania wyśrubowanych parametrów czy sprawdzania wielkości comy na obrzeżach kadru, tylko istotne są inne zalety.
2pompony ma rację, ale w tym akurat fragmencie - nie do końca. Oczywiście, że starych (starszych) obiektywów nie podpina się po to, by bić rekordy rozdzielczości, ale głównie ze względu na sposób, w jaki rysują. Tym niemniej różnice między obrazkiem z adaptera z soczewką a bez soczewki mogą być kolosalne i wszystko zależy, czego oczekujemy w konkretnym przypadku (oraz ile mamy pieniędzy na adapter). Poniżej dwa przykłady porównania między adapterem z soczewką (po lewej) i bez soczewki (po prawej). Już to gdzieś na forum wklejałem, ale nie mogę teraz odnaleźć:
Helios 58/2 (M42)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/01/helios-1.jpg
źródło (http://3.bp.blogspot.com/-nfjCmFcPEK8/VokTluCgbnI/AAAAAAAANCo/A6RWO2xpW_8/s1600/helios.jpg)
Pentacon 50/1.8 (M42)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/01/pentacon-1.jpg
źródło (http://4.bp.blogspot.com/-726GOJGipg8/VokTllJJNNI/AAAAAAAANCk/72mqE_a2fak/s1600/pentacon.jpg)
Moim zdaniem różnica jest zauważalna i nie dla każdego pomijalna.
2pompony
19-07-2016, 14:58
A bo kupiłeś jakiś wyjątkowo tani i słaby adapter. Oczywiście wszystko da się wykonać dobrze lub fatalnie...
Ja widziałem gdzieś porównania tych adapterów po ok. 100 USD i różnice były takie, że czasem nie wiedziałem które jest które. Inna rzecz, że i obiektywy były raczej z tych poważniejszych i adaptery też nie byle jakie. Tylko na Fotodiox niektóre dochodzą do 250 USD, a bywaja jeszcze droższe - więc z czegoś ta cena wynika...
Ale i tak każdy sobie z tego wybierze co mu pasuje. Najbardziej problematyczne jest to, ze po prostu Nikon się słabo nadaje do montowania innych typów obiektywów i wynika z tego potrzeba kompromisu.
A bo kupiłeś jakiś wyjątkowo tani i słaby adapter. Oczywiście wszystko da się wykonać dobrze lub fatalnie...
Ja widziałem gdzieś porównania tych adapterów po ok. 100 USD i różnice były takie, że czasem nie wiedziałem które jest które. Inna rzecz, że i obiektywy były raczej z tych poważniejszych i adaptery też nie byle jakie. Tylko na Fotodiox niektóre dochodzą do 250 USD, a bywaja jeszcze droższe - więc z czegoś ta cena wynika...
Ale i tak każdy sobie z tego wybierze co mu pasuje. Najbardziej problematyczne jest to, ze po prostu Nikon się słabo nadaje do montowania innych typów obiektywów i wynika z tego potrzeba kompromisu.
Tu pełna zgoda. Niemniej, jeśli ktoś chce eksperymentować ze starymi szkłami (i to na Nikonie), prawdopodobnie nie chce inwestować zbyt wiele w adapter - to już taka ogólna konkluzja, nie dotycząca akurat obiektywów Rollei/Voigtlander, które pewnie są nieco droższe od Heliosów czy Pentaconów. Niewątpliwie lepiej eksperymenty przeprowadzać na bezlusterkowcach i prostych adapterach bez żadnej dodatkowej optyki (i to potwierdza moje doświadczenie).
Ja do zabawy generalnie mam obecnie bezlusterkowca fuji, wcześniej samsung ale przerabiam sobie jakieś ciekawe obiektywy, kwestia wiedzieć jak to zrobić i mieć pod ręką dobrego tokarza, który przyszlifuje, przytoczy, wyfrezuje itp :)
Udało mi się tak sporo już obiektywów przerobić revuenon, pentacon, danubia, porst, 28, 35, 50, 135, 200mm... świetna zabawa ale zdaje sobie sprawę że nie każdy to potrafi, obecnie nawet pozbywam się revuenona 135, mimo że na 2.8 żyleta to jednak trzeba jeszcze mieć czas na tą zabawę :)
Co do adapterów z soczewkami, nawet chińczyki za 30zł trafiały się dobre ludziom ale to loteria, a wydanie 100$ też nie gwarantuje że nie zepsuje nam tego co obiektyw oferuje.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.