PDA

Zobacz pełną wersję : Kozi Wierch, Granaty, Krzyżne - ile?



Pabloo
11-07-2016, 19:00
Cześć, mam pytanie, na które jestem przekonany, że sporo osób na tym forum będzie mi w stanie odpowiedzieć ;)

Po dość długiej przerwie wybieram się w Tatry i planując trasy chciałbym urealnić czas ich przejścia, bo z doświadczenia pamiętam, że czasami trudno układać trasę w oparciu o czasy z przewodników. Wiem, że jest tu sporo osób często odwiedzających Tatry.
Ile sprawnemu piechurowi z dobrą kondycją zajmie przejście z Kuźnic przez Murowaniec i Żleb Kulczyńskiego na Kozi Wierch? Ile zajęłaby ewentualna dalsza trasa z Koziego Wierchu przez Granaty i Przełęcz Krzyżne do Murowańca?
Chciałbym też wejść na Wołowiec i Grzesia - którędy polecacie to zrobić? Pytam, bo zastanawiam się czy jest do przejścia w ciągu jednego dnia cała trasa razem ze Starobociańskim Wierchem, tak by nie wracać się ten krótki kawałek z Wołowca.
Byłbym bardzo wdzięczny za wskazówki.

Kurtz
12-07-2016, 01:45
Kiedyś był tutaj dedykowany wątek o górach ;)

Ogólnie, na Twoje pytanie można odpowiedzieć jedynie "to zależy". Nikt tutaj nie będzie w stanie Ci udzielić odpowiedzi lepszej niż to co masz na sensownej mapie/w przewodniku. Czemu trudno układać trasę o czasy z przewodników? Skoro widzisz po sobie powtarzalne różnice w przejściach, to sam powinieneś być w stanie odpowiedzieć sobie na to pytanie.
Od czego to zależy? Na przykład od:
1. Pogody
2. Wagi plecaka
3. Doświadczenia górskiego
4. Kondycji i radzenia sobie w terenie skalnym
5. Psychiki ( motywacji, podejściu do ekspozycji, etc. )
6. Postojów

Piszesz "sprawnemu piechurowi z dobrą kondycją" - czy mówisz o kondycji górskiej? Jeżeli tak, to sam powinieneś być w stanie mniej więcej określić jak wyglądają Twoje czasy przejść w stosunku do przewodnikowych w danym terenie i na podstawie tego ekstrapolować jakiś wynik. Piszesz też, że miałeś długą przerwę - jeżeli planujesz zacząć od Orlej, to nie najlepszy pomysł.
Z mojego doświadczenia wynika, że dobrze przygotowana osoba, w dobrych warunkach pogodowych, z rozsądnie spakowanym jednodniowym bagażem ( ok 5-8kg ) jest w stanie przepołowić czasy podane na mapie którą posiadam u siebie. Ile Tobie to zajmie? Nie chodziłem z Tobą po Górach więc Ci nie powiem.
Weź jednak pod uwagę, że przy załamaniu pogody, możesz nie być w stanie zrobić nawet czasu podanego w przewodniku i wędrówka wydłuży się nawet dwukrotnie w stosunku do czasu z przewodnika. Szczególnie w terenie trudniejszym jak Orla perć. Sugeruję, wstać bardzo wcześnie rano, tak aby pod murowańcem być na świt i zostawić sobie duży margines czasu.
Jeżeli chcesz iść na Kozi Wierch, to sugeruję jednak nie iść źlebem Kulczyńskiego, tylko przez Kozią Przełęcz - po co dwa razy robić trasę z przełęczy do Koziego ? Idąc trasą Kuźnice ( przez upłaz ) - Murowaniec - Czarny Staw - Kozia przełęcz - Krzyżne - Murowaniec zarezerwowałbym dla osoby sprawnej fizycznie z dobrą kondycją minimum 10-11h. Czyli wyjście ( zakładając Lipiec ), koło godziny 6-7 rano z Kuźnic. Jeżeli masz świetną kondycję, doświadczenie w Górach ( klimat alpejski ), a warunki są super to tą trasę da się zrobić poniżej 8h.

jaś
12-07-2016, 10:04
robiłem kiedyś tą trasę (dość niepoważnie więc nie będę opisywał) w wariancie proponowanym przez Kurtza (na koziej przełęczy byłem wcześniej kilka razy) fragment zejście z granatów -krzyżne-murowaniec odczuwałem jako długi i taki lekko nudnawy, natomiast fragment czarny staw - kozia przełęcz lubię i byłem na nim kilka razy - mz to wycieczka na cały dzień - w sezonie może być tam sporo ludzi co na pewno nie przyspieszy przejścia.

Kurtz
12-07-2016, 14:40
Ja za to podchodziłem pod Krzyżne z Murowańca i ta trasa mi się bardzo podobała - niby dość monotonnie i długo, ale było wtedy stosunkowo mało ludzi i podobały mi się widoki. Niemniej jednak, było to ładne parę lat temu, jak nie paręnaście, więc wszystko mogło się zmienić.

Co do ludzi - na Orlej mogą się pojawić spore opóźnienia, jak ktoś się zablokuje i nie będzie chciał kroku w żadną stronę zrobić, czy po prostu będziesz szedł za osobami które idą wolno i niepewnie, a wyprzedzić ich nie będziesz mógł ze względu na ukształtowanie terenu. To też trzeba wliczyć.
Jeżeli chcesz zrobić całość trasy, to musisz być przygotowany na to, by bezpiecznie wracać po zmroku ( dobre latarki, zapas baterii, cieplejsze ubrania ), jeżeli okazałoby się, że po drodze z Granatów na Krzyżne będziesz miał spore opóźnienia. Oczywiście w Tatrach nie planujemy tak trasy, żeby wracać w nocy, ale przy tak długiej trasie trzeba być na to gotowym. Lepiej wyjść wcześniej niż wracać w nocy.

moshica
13-07-2016, 09:21
A ja polecam taki kalkulator szlaków, nam i wielu osobom się sprawdza. Oczywiście nie przewidzi "luda" na łańcuchach, ale daje przybliżone czasy przejść.
https://mapa-turystyczna.pl/

- - - - kolejny post - - - - - -

Dodam jeszcze że teraz schodząc w niedzielę z Szpiglasowego był taki zator na łańcuchach, że schodziliśmy tym żlebem bez asekuracji. Kobieta dostałą histerii a to przecież nie jest wymagający szlak.
W kwestiach tego co piszecie, to w sezonie letnim nie ma szans robić Orlej w czasach 8-11h (może w tygodniu przy gorszej pogodzie - mniej ludzi)
Późną jesienią tak, jak mało ludzi na szlaku, ale obecnie w weekendy szczególnie jest masa krytyczna często na tych szlakach. Kondycją kondycją, ale nic tak nie wkurza jak opóźnianie się przez innych.

A robienie Kozich przez Granaty, Buczynowe - Krzyżne i powrót to naprawdę duża wyrypa.
I tak jak Kurtz napisał kondycja ogólna ma się nijak do tej górskiej.
W tym roku dużo "rowerowałem" ogólna kondycja wysoka, miałem przerwę 5 miesięcy w łażeniu po górach, byłem w niedzielę i wyszło mi 29,2km w ok 10h wliczając przerwy. I nieźle dostałem w "nogi" i słońce też mi przygrzało.
Także wszystko trza brać pod uwagę...

Wujot
13-07-2016, 09:48
Cześć, mam pytanie, na które jestem przekonany, że sporo osób na tym forum będzie mi w stanie odpowiedzieć ;)

Ile zajęłaby ewentualna dalsza trasa z Koziego Wierchu przez Granaty i Przełęcz Krzyżne do Murowańca?

Chciałbym też wejść na Wołowiec i Grzesia - którędy polecacie to zrobić? Pytam, bo zastanawiam się czy jest do przejścia w ciągu jednego dnia cała trasa razem ze Starobociańskim Wierchem, tak by nie wracać się ten krótki kawałek z Wołowca.
Byłbym bardzo wdzięczny za wskazówki.

Czy ten powrót do Murowańca to taki skrót myślowy (czyli chodzi jednak o to aby na końcu być w Kuźnicach) czy planujesz tam nocleg?

Co do Tatr zachodnich to tam zdecydowanie mniej ludzi chodzi (nawet na Grzesia). Sama trasa co ją podałeś jest spoko do zrobienia ale pamiętaj, że dwa razy musisz zrobić chochołowską a to jest pewnie pod 20 km. Na jeden dzień to sporo.

Pozdro
Wiesiek

Kurtz
13-07-2016, 21:48
Dodam jeszcze że teraz schodząc w niedzielę z Szpiglasowego był taki zator na łańcuchach, że schodziliśmy tym żlebem bez asekuracji. Kobieta dostałą histerii a to przecież nie jest wymagający szlak.
W kwestiach tego co piszecie, to w sezonie letnim nie ma szans robić Orlej w czasach 8-11h (może w tygodniu przy gorszej pogodzie - mniej ludzi)

To samo miałem na zejściu ze Szpiglasowego ładnych 10 lat temu. Koszmarny jest ten źleb i ten łańcuch.
Co do czasu - moim zdaniem jest do zrobienia, nawet przy świetnej pogodzie, ale trzeba wyjść bardzo wcześnie, żeby być jednym z pierwszych na szlaku. Wychodząc z murowańca koło 10-12 nie ma szans przejść prawie całej Orlej Perci i zejść nawet w 12h, to prawda.

Kurtz
16-07-2016, 22:16
Daj znać jak było, jak już wycieczkę zrealizujesz ;)