Zobacz pełną wersję : Jak przetrwać letnie festiwale - survival guide dla fotografów koncertowych
Nastał letni sezon festiwalowy! Nasz święty Graal, złote dwa miesiące dla fotografów koncertowych. Czas, którego wyczekujemy przez długie jesienne miesiące, chwile do których wracamy w czasie zimowych zawieruch. Te same, które tak przeklinamy we wrześniu: tym razem to już naprawdę był ostatni raz. Nigdy więcej. Za rok na pewno mniej, rozsądniej, na większym luzie. Jasne.
Zatem – sezon koncertowy przed nami, a w zasadzie już rozpoczęty. Zanim rozjedziecie się na festiwale w Polsce i Europie – kilka wskazówek z mojego doświadczenia. Może trochę złagodzą “syndrom wrześniowy”, a może spowodują, że w ogóle do tego września dotrwasz i nie odłożysz sprzętu na półkę na pół roku :)
Zapraszam:
http://bartekmuracki.com/2016/07/fotografia-koncertowa-jak-przetrwac-letnie-festiwale/
Nastał letni sezon festiwalowy! Nasz święty Graal, złote dwa miesiące dla fotografów koncertowych. Czas, którego wyczekujemy przez długie jesienne miesiące, chwile do których wracamy w czasie zimowych zawieruch. Te same, które tak przeklinamy we wrześniu: tym razem to już naprawdę był ostatni raz. Nigdy więcej. Za rok na pewno mniej, rozsądniej, na większym luzie. Jasne.
Zatem â sezon koncertowy przed nami, a w zasadzie już rozpoczęty. Zanim rozjedziecie się na festiwale w Polsce i Europie â kilka wskazówek z mojego doświadczenia. Może trochę złagodzą âsyndrom wrześniowyâ, a może spowodują, że w ogóle do tego września dotrwasz i nie odłożysz sprzętu na półkę na pół roku :)
Zapraszam:
http://bartekmuracki.com/2016/07/fotografia-koncertowa-jak-przetrwac-letnie-festiwale/
Spora część uwag jest zdecydowanie uniwersalna.:lol:
Czy Twoja fotografia koncertowa to hobby czy sposób na życie??? Czyli napisz coś o uwarunkowaniach finansowo-publikacyjnych. Miałem kiedyś epizod fotografii muzycznej (trochę hobby trochę pod realizację moich publikacji) i jeśli chodzi o wymiar finansowy to nędza była. Ciekaw jestem jak jest teraz.
Pozdro
Wiesiek
Świetny tekst!
Dzięki!
Spora część uwag jest zdecydowanie uniwersalna.:lol:
Czy Twoja fotografia koncertowa to hobby czy sposób na życie??? Czyli napisz coś o uwarunkowaniach finansowo-publikacyjnych. Miałem kiedyś epizod fotografii muzycznej (trochę hobby trochę pod realizację moich publikacji) i jeśli chodzi o wymiar finansowy to nędza była. Ciekaw jestem jak jest teraz.
Pewnie, że jest uniwersalna (szczególnie rada, żeby nie zapominać o jedzeniu :lol: ) - ale w mojej dziedzinie szczególnie ważna.
Hobby to lekkie niedoszacowanie, ale nie pracuję też jako pełnoetatowy fotograf koncertowy - trudno byłoby mi się z tego utrzymać.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.