Zobacz pełną wersję : Trzy stałki vs 24-70/2.8 do podróżowania (pod FX/D4)
Podpowiedzcie mi co lepiej wybrać do zdjeć podczas podróżowania - głownie zdjęcia miasta/street photo (również często nocą), budynki/świątynie z zewnątrz i wewnątrz, kto sporo podróżuje to będzie wiedział ocb i chyba najlepiej doradzi.
Założenie jest aby jak najmniej dźwigać, a body mam już stosunkowo ciężkie(D4) i teraz nie wiem co będzie w moim przypadku lepszym wyborem, jeden 24-70/2.8 czy trzy stałki - wtedy w grę wchodzą 24/2.8D + 35/2D + 50/1.8G
Zdaje sobie sprawę że stałki są jaśniejsze co ma znaczenie przy nocnych fotach, chociaż z drugiej strony D4 ma dosyć wysokie używalne ISO.
Pytanie czy jeśli zdecyduje się na zakup stałek, to nie będę mocno cierpiał na brak pośrednich ogniskowych? Przy budżecie ok 4-4,5k być może udałoby mi się też dobrać 85/1.8 do zestawu - tylko czy to już nie będzie za ciężkie i duże łącznie 4 szkła?
PLS o opinie, głównie osób które sporo podróżują po świecie ze sprzętem i wiedzą najlepiej co ze sobą zabierać a czego nie warto targać ;)
Pomyśl nad 16-35mm VR (stabilizacja może się przydać wewnątrz ciemnych budynków) + jakaś portretówka, np 85mm f/1.8G.
Po latach poszukiwań i treningu dźwigania wypracowałem zestaw podróżny do ff Canona 16-35 i 70-300DO, ewentualnie 50 (modyfikacje ewentualnie w zależności gdzie jadę). Trenowałem male stałki, ale zmiany szkieł nie służą. Trenowalem też uniwersalność 24-70 oraz 24-105, ale zawsze czegos brakowało. Tak wiec stanęło na tym co napisałem. Szeroki kat to dla mnie w podróży podstawa. Przy czym body masz juz naprawde ciężkie... Dużo zalezy tez od tego, jakie konkretnie masz podróże na myśli? Czy jedziesz rowerem przez Australię, pieszo przez Afrykę czy pociągiem na Mazury:-)
Mój zestaw podróżny to niemal zawsze: 14-24, 24-70, oba z filtrami.
W zależności od celu podróży i możliwości transportu dokładam resztę szklarni w różnych kombinacjach: 70-300 lub 150-600, 60tka makro, PC 85 itp. itd.
Podróżowanie man na myśli wypady zagraniczne(czyli cały sprzęt muszę zmieścić w podręcznym, tele odpadają na dzień dobry) i dużo walenia z buta przez miasta :) co do 14-24 to mam możliwość pożyczania od kumpla, wiec tego w budżet na razie nie wpisuje interesuje mnie ten wyższy zakres ogniskowych czy pchać się w stałki czy 24-70.
Co do 16-35 to myślałem ale F4 to już trochę ciemno na nocne foty chyba, no i jak wspomniałem czasem mogę zwrócić się do ziomka o 14-24 ;)
lukasz.antoniak
05-07-2016, 13:17
Podczas podróży w ciągu ostatnich trzech lat (Indie, Singapur, Dubaj, Hiszpania, Portugalia, Holandia, Belgia, Niemcy, Luksemburg) miałem z sobą uniwersalne obiektywy typu 18-105 na DX i 24-105 na FX. Zaletą niewątpliwie był duży zakres ogniskowych i brak konieczności przepinania szkieł. Czy zawsze się one sprawdzały? W 95% przypadków tak. Nie udało mi się objąć całego Grand Place w Brukseli przy użyciu 18-105 DX, a zdjęcie oddalonego zamku w Luksemburgu musiałem mocno kropować. Ja postawiłbym jednak w podróży na uniwersalność zoom'ów (liczba mnoga). Zależy też czy jedziesz sam na wypad fotograficzny, czy z rodzina lub wycieczką. Wycieczkę zorganizowaną zapewne mocno byś opóźniał przepinaniem szkieł. Czy brać obiektywy "portretowe"? No cóż, zależy czy akurat portretowe zdjęcia będziesz wykonywał. Pewnie @MstrG sugerował, że warto spakować coś szerokiego jak i względnie długiego.
Sam planuję wyjazd do Mont Saint-Michel i zamków nad Loarą w tym miesiącu. Początkowo planowałem zabrać jedynie 28-70/2.8, ale może faktycznie szeroki kąt (20-35/2.8) też by się przydał. 85/1.4 na pewno odrzucam, bo jadę sam w celu fotografowania głównie krajobrazów, a różnica między 70 a 85 mm nie jest aż tak znacząca, żebym nie mógł wykadrować. Planuję zapiąć głównie 28-70/2.8, a 20-35/2.8 niech leży w torbie na wszelki wypadek. Oczywiście wybierając szkła wziąłem pod uwagę rodzaj zdjęć jakie będę wykonywał (głównie krajobraz z zamkami), oraz odległość na jaką będę mógł odejść/podejść od poszczególnych obiektów (szczególnie Mont Saint-Michel podczas wysokiej wody).
Napisalem post, przeczytalem post kolegi dark i tresc swojego post skasowalem bo to samo co dark (w innych slowach). Jedziemy w najblizszy weekend do Wencji: 14-24, 24-70, 50, 85, statyw, "wezyk", filtry 3.0
Krzychoo_
05-07-2016, 13:37
Na ostatnią wycieczkę objazdową zabrałem 2 zoomy: Tokinę 16-28 i Tamrona 24-70. Nie mogłem się zdecydować, bo Tokina to szerokie szkło a Tami ma stabilizację i mogę nakręcić polar. Efekt: 95% zdjęć zrobiłem Tokiną. Wąskie uliczki czy zwiedzanie zabytków to dla 24 mm za mało. Tamiego założyłem raz, zrobiłem żonie improwizowaną sesję w ładnym parku. Dużo ruchu + mało czasu i na stałki nie ma szans.
Gdybym miał zabrać 1 szkło to 16-35 byłoby ideałem. W pomieszczeniach faktycznie F4 szału nie robi, ale wysokie użyteczne iso+dłuższe czasy załatwią sprawę.
czupacabra
05-07-2016, 15:14
Ja zabieram Nikony 20/1.8 ( ale chyba 24/1.4 będzie lepszy) + 50/1.4 + 70-200/4 - jest lekko ostro i poręcznie
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Nadal mam mętlik w głowie, jadę sam bez żadnych wycieczek więc problem gonienia z czasem nie istnieje. Muszę poszukać sampli z 16-35 jaki to daje obrazek i przemyśle te F4 ;) wnętrza to będzie zapewne kilka procent, większość to bedzie jednak na zewnątrz.
W najbliższym czasie mam w planach Dubaj, Bangkok, Hongkong i Makau, wiec raczej coś szerokiego, ale myśle że coś w okolicach 70 też by się przydało dlatego nie wiem czy nie lepiej postawić na 24-70 + 14-24 od kumpla na wyjazd pożyczyć na ten wyjazd.
czupacabra
05-07-2016, 16:23
Weź pod uwagę, że twoja puszka+ 24-70 i 14-24 +torba/plecak i inne pierdoły foto to się robi 4 lub 5 kg w samym sprzęcie ( bardzo ciężko) poza tym duża puszka + duży obiektyw= jesteś w centrum zainteresowania
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Wiem, to jest solidny argument za stałkami ;) a 5kg w sprzęcie da się przeżyć, na wyjezdzie jest się 2-3 tygodnie a nie całe życie ;D
Zestaw D4+Sy14/2.8+N35/1.8dx zalatwia mi wypady wakacje. Wczesniej byl D700 oraz D800 I praktycznie cala Europa obleciana.
Zestaw z lekkimi stalkami z D4 plus dodatkowa bateria wazy 2,5kg.
Cale dnie noszone ze soba nie odczuwam tego ciezaru.
Od siebie polecam skromny i mega lekki zestaw, który używam na wycieczkach: N24-85 + Samyang 14/2.8 do mega szerokich kadrów :)
A ja od jakiegoś czasu na urlopowe wypady zabieram 24-120 VR ze światłem 3,5-5,6 który świetnie się sprawdza jako turystyczny obiektyw, na początku z D300 a potem D700, czasem zabierałem też 18-35 jeśli spodziewałem się że będzie potrzebny bardziej szeroki kąt (bo mały i lekki), a teraz już totalnie jadę na leniucha i 24-120 jest jedynym szkłem, czasem biorę też mały statyw (który mieści się w bagaż podróży), do którego mam wykonane szelki jak do plecaka, do tego mała torebeczka na puszkę z obiektywem oraz lampę błyskową, akumulatory, ładowarki kilka filtrów (których prawie nie używam) - i to cały zestaw fotograficzno-podróżniczy leniucha
pioterkow
05-07-2016, 23:46
Wiem, to jest solidny argument za stałkami ;) a 5kg w sprzęcie da się przeżyć, na wyjezdzie jest się 2-3 tygodnie a nie całe życie ;D
Zwróć uwagę na Nikkor 17-35/2.8. Niewielki, bardzo dobra jakośc wykonania i obrazu - dla mnie zdecydowanie bardziej użyteczny w podróży niż np. 14-24/2.8.
Gdybym miał zabrać tylko JEDEN obiektyw to byłby to 24-70/2.8. Jeśli dwa to 17-35/2.8 + 70-200/2.8 VR.
Życzę udanego wyboru.
Chyba pójdę w kąbinacje zoom + stałki.
Ktoś miał styczność z 20-35/2.8 i jest w stanie powiedzieć mi coś o nim względem 17-35? Jest nieco tańszy i do tego wziąłbym sobie 35/2D + 50/1.8G
Miałem długo 17-35 i dwie sztuki 20-35 w międzyczasie. O 17-35 złego słowa nie powiem - dobra kombinacja ogniskowych, ostrość, przede wszystkim pewny - celny. Obie sztuki 20-35 miały problem z autofocusem na nowych puszkach, szkło jest dosyć ostre, chociaż trochę ustępuje 17-35, ale autofocus często ustawia ostrość przed/za obiektem, bez reguły. Kalibracja niewiele wnosiła. Jeżeli jest możliwość spokojnej pracy - weryfikacji trafienia ostrością, przede wszystkim przymknięcia, przewaga 17-35 znacznie maleje.
20-35 chyba nie ma silnika?
Archibald6803
06-07-2016, 14:15
Tak, 20-35 jest na śrubokręt.
Co do optyki: według mnie 20-35 daje dokładnie taki sam obrazek jak 17-35/2.8 (w zakresie 20-35); nie gorszy i nie lepszy; IDENTYCZNY
miałem przez rok równolegle oba szkła
to o jakiej "kalibracji" i nietrafianiu pisal kolega wyzej?
to o jakiej "kalibracji" i nietrafianiu pisal kolega wyzej?
O mikrokalibracji? To obiektywy bez silnika zawsze trafiają? ;)
Ja miałem kiedyś 80-200mm f/2.8, pierwszego dwupierścieniowca. Trafial idealnie dopiero przy +15.
lukasz.antoniak
06-07-2016, 14:57
Tak, 20-35 jest na śrubokręt.
Co do optyki: według mnie 20-35 daje dokładnie taki sam obrazek jak 17-35/2.8 (w zakresie 20-35); nie gorszy i nie lepszy; IDENTYCZNY
miałem przez rok równolegle oba szkła
Miałem oba szkła i podpisuję się rękami i nogami pod powyższym stwierdzeniem. Bywa, że mój 20-35/2.8 chybi, ale nie zdarza się to często. 20-35/2.8 jest trochę mniejszy i nie musisz martwić się, że silnik w 17-35/2.8 padnie za jakiś czas. Oczywiście, jeśli posiadasz 17-35/2.8 z wymienionym silnikiem, lub numerem seryjnym zaczynającym się od 4, to możesz spać spokojnie. Cena nowego 17-35/2.8 jest według mnie zaporowa, a ciężko trafić na nie zajechaną używkę. Oba szkła można śmiało polecić.
Chyba pójdę w kąbinacje zoom + stałki.
Ktoś miał styczność z 20-35/2.8 i jest w stanie powiedzieć mi coś o nim względem 17-35? Jest nieco tańszy i do tego wziąłbym sobie 35/2D + 50/1.8G
Po co 35/2 skoro masz 35/2.8 w zoomie? Zawsze będzie lżej :).
O mikrokalibracji? To obiektywy bez silnika zawsze trafiają? ;)
Ja miałem kiedyś 80-200mm f/2.8, pierwszego dwupierścieniowca. Trafial idealnie dopiero przy +15.
to chyba ja mam jakiegos niezwyklego farta bo nigdy przenigdy nie trafil mi sie pudlujacy srubokret a troche tego bylo...
to chyba ja mam jakiegos niezwyklego farta bo nigdy przenigdy nie trafil mi sie pudlujacy srubokret a troche tego bylo...
W sumie to tylko ten 80-200mmm tak mi sprawiał problemy z D800 :)
Fakt faktem - w serwisie nie kalibrują obiektywów AF.
nie kalibruja bo sie nie da... no bo jak? :)
d800 to ma problem sam ze soba, trudno uznac te puszke za wzorcowa jesli chodzi o AF :)
Ja prawdę mówiąc jeszcze idealnego zestawu na wakacje nie znalazłem....
W tym roku na Sycylię zabrałem T15-30 2.8, N24-70 2.8 i 70-210/4
I powiem co następuje:
Ciężko.
Ale jak zapinałem 15-30 lub 24-70 i brałem do ręki to generalnie było już w plecaku całkiem przyjemnie, a ręku umowmy się - nie jest to taki ciężar ;
24-70 to świetne szkło, cholernie uniwersalne, jasne, ma szybki AF i generalnie niemal wszystko można nim obskoczyć... Ale 15-30 daje dopiero mozliwosc zrobienia dynamiczniejszych kadrów, sfotografowania wąskich uliczek itp.
Natomiast 70-210 f4 to w jakimś sensie moje ulubione szkło - nie boję się o niego, bo jest tani jak barszcz, kryje FX i na moje potrzeby daje wystarczający obrazek, daje dobry bokeh na f4 i pokrywa zakres 70-200. Może i 300 czasami by się przydało, ale uważam ze przy tej cenie za tą wagę - naprawdę warto.
Nieźle sprawdza sie też 15-30 + 50 + 70-210 f4, ale N24-70 rozleniwia i po prostu dobrze go miec zeby miec swiety spokój :)
polecę Ci stałki, ale w konfiguracji
sigma 24 f2,8 (tańsza od nikkora i lepsza optycznie zwłaszcza przy 2,8
nikkor 35
nikkor 50 f1,8d
nikkor 85 f1,8d
wybierasz się w podróż, niestety złośliwość rzeczy martwych potrafi wszystko popsuć (uszkodzenie, upadek, zapiaszczenie, zarysowanie) w przypadku zooma zabiera ci praktycznie możliwość fotografowania, w stałkach tracisz jedną ogniskową jedną ogniskową,
marek_bog
06-07-2016, 23:07
A ja się nigdy nie ograniczałem w tym zakresie i na wszystkie wyjazdy brałem to, co miałem, czyli S10-20/3.5, S17-50/2.8 OS, N50/1.4G, N70-300 VRII. Oczywiście był to DX, ale piszę w aspekcie tego, co jest przydatne. 90% zdjęć miałem pierwszymi 2 obiektywami. Do tego zawsze miałem lampę, filtry, mały statywik, gruchę itp gadżety. Wychodzę z założenia, że "lepiej nosić, niż się prosić". Poza tym wolę przez 10 dni nosić za dużo, niż przez 1 za mało ;) Fakt, że mój plecak foto trochę waży, ale pas biodrowy załatwia sprawę.
Albo jadę robić zdjęcia, albo nie, nie uznaję kompromisów.
Jastrząb
07-07-2016, 11:30
Pomyśl o 18-35G i jasnej stałce w okolicach 35 lub 50mm. Jeżeli potrzebujesz tele to zdecydowanie 70-200/4VR
Jastrząb, "upolowałeś" dokładnie mój zestaw - 18-35G + 70-200/4 - idealny kompromis wagi i zakresu przy właściwie bezkompromisowej jakości. Jeśli waga jest absolutnym priorytetem to zamiast 70-200 biorę 85/1.8, ale bardzo rzadko...
Jastrząb
07-07-2016, 15:05
Do tego dokładam w razie potrzeby 35/1.4 + coolpixa A i zamykam sprawę. Bez żalu pozbyłem się 70-200VRI. Pobawiłem się tez Tamronem 15-30 ale zwróciłem i zostałem przy plastikowej popierdółce z G na końcu.
A wracając do tematu, to zdecydowanie 24-70, chociaż to niekoniecznie najlepsza opcja. Ja wolę 2 szkła UWA + tele. Do podróży rozważałbym jeszcze 24-120/4 - fajny zakres, światło w podróży niekoniecznie potrzebne, stabilizacja się przydaje, do tego jakieś 200g lżejszy niż 24-70/2.8.
Rozważając wszystkie za i przeciw jednak postawie na stałki - 24/2.8, 35/2, 50/1.8 i 85/1.8 - wiem że tego ostatniego użyje najmniej, ale lepiej mieć niż nie mieć. Myśle że będę mniej leniwie podchodzić do tematu i starać się uchwycić lepiej to co dla mnie ważne. Zobaczymy w praniu jak to wyjdzie, najwyżej na kolejne tripy będę mądrzejszy i może dokupie wtedy 24-70.
Na razie będę musiał poświecić trochę czasu poszukiwania szkiełek j.w wspomniałem :) na szczęście do wyjazdu mam jeszcze kilka miesięcy.
A może zamiast 24 i 35 kup sobie 20-35 f2.8 ?
Bardzo fajne szkło!
a ja jestem superszczesliwym posiadaczem 28-300 - teraz 95% wycieczek tym obskakuje! do tego w zależności od miejsca wycieczki dorzucam coś szerokiego (14-24 lub fisz) lub stałeczki 35 i 85 najczęściej. Dzięki temu mam mega uniwersalny i lekki zestaw
Siema Tommy, kopę lat! ;)
Do analogu mam N24 2,8; N50 1,8; Sol200 3,5 MF, zamiast którego szukam 135mm/105mm. Powiem szczerze, że trzeba mieć cierpliwość, żeby tyle obiektywów nosić i co chwilę przekręcać. Sam myślę o zoomach kiedy przekręcam na zmianę 24 i 50, a według mnie dość sprawnie i szybko mi to idzie. Nawet jakbym miał 35 i 85 to w miarę możliwości próbowałbym to zrobić 50, zamiast wymieniać obiektywy. Jeśli taka dokładność ogniskowej jest wymagana, to wolałbym zoom, zamiast 4 stałek w tak wąskim zakresie ogniskowych. Nawet na samej 50 bym przeżył, jak ją kupiłem to kita 35-80 ani razu nie założyłem ;)
Mój zestaw wyjazdowy to D600 + N18-35G + N24-85VR. Wszystko plastikowe, ale za to lekkie. Zastanawiam się nad wymianą 24-85 na N70-300VR.
yanuszek
23-10-2016, 16:45
Po tegorocznej wyprawie po Hiszpanii i ubiegłorocznej po Włoszech mam dosyć ciągłej wymiany stałek i dlatego mój obecny zestaw podróżny do D610 to tylko 2 szkła czyli N24-120 f4 oraz N70-200 f4. Według mnie w zupełności wystarczy.
Wysłane z mojego SM-A500FU przy użyciu Tapatalka
Ja z kolei biorę do d700 20-35/2.8D, 50/1.8D , 85/1.8G - ostatniego najmniej używam. wieczorami czasami biorę sam aparat bez plecaka to zakładam 50tkę.
Jestem zadowolony, jedynie przeszkadza mi trochę, że bardziej wolę obrazek z 85/1.8G, ale przez uniwersalność 50tki rzadziej go używam.. ot co.:)
Zamień AF 50mm f/1.8D na AF-S 50mm f/1.8G :) i obrazek będzie Ci się bardziej podobał ;)
tomek293
17-11-2016, 20:49
potwierdzam
Zamień AF 50mm f/1.8D na AF-S 50mm f/1.8G :) i obrazek będzie Ci się bardziej podobał ;)
choć dla mnie 35mm jest bardziej uniwersalne jako jeden obiektyw;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.