PDA

Zobacz pełną wersję : Para uniwersalnych filmów - pomysły



User1
24-06-2016, 21:50
Witam, przypadkiem nabyłem F80, mam jeszcze F601 i zastanawiam się jaką parę filmów wkładać, żeby było uniwersalnie dla amatora. Zastosowanie amatorskie - uniwersalne, najlepiej skrajne czułości, slajdy odpuściłbym ze względu na cenę filmu+wywołanie. Może ktoś już to przerabiał i podsunie jakiś ciekawy pomysł :)
Przykłady:
1. Ektar 100 + Portra 800
2. Superia 200 + Superia 800
3. XP2 400 + Delta 3200
Mam jeszcze Praktice TL1000 z Heliosem, więc na siłę to i na 3 aparaty by się dało, ale bez przesady ;)

Hird
25-06-2016, 15:29
Ja to bym na Twoim miejscu do jednego wsadził kolor, a do drugiego b&w. Ja mam w jednym fomapana 100, a w drugim superie 200 lub kodaka 400. Co chcesz fotografować, że chcesz 800 lub nawet 3200 wsadzać ?

xMAREKx
25-06-2016, 16:11
Ektara lubię to taki spacerowo turystyczny materiał o wysokim nasyceniu barw. Portra to zupełnie inny klimat, pastelowe kolory. Superii i Delty nie znam. XP2 niczym mnie nie zachwycił, słaby kontrast i rozdzielczość tonalna.

User1
26-06-2016, 01:11
W tej chwili mam założony Ektar 100 i XP2 400, pierwszy Ektar pójdzie do wywołania dopiero, więc nie znam, a superia dla mnie ok, ale nic więcej, a właśnie XP2 lubię za kontrast, prostotę(C-41) :) Do 200mm F/3,5 na jakiejś hali to chyb 800-3200;) Właśnie o to pytam, czy w praktyce się takie czułości przydają, jakie macie doświadczenia?

Hird
26-06-2016, 21:58
Superia lubi na czerwono zabarwić, coś w jej metodzie produkcji jakiś czas temu zmienili, ale do takich rodzinnych pstryków fajny materiał

Jacek_Z
26-06-2016, 23:20
Dla mnie ISO 800 i więcej w analogu jest (jak dla.mnie) tylko do robienia sportu gdy sie mocno obnizy wymagania co do jakosci. Ziarno jak groch.
W dzisiejszych czasach moze ktos to uważać za zaletę - widac ze uzyto analogowego materiału.

Co do.pierwotnego pytania. Mając 2 aparaty miałbym w jednym BW a w drugim kolor albo (najprawdopodobniej) slajd. BW ISO do 400 natomiast kolor zapewne tylko 100 (slajd). Zaznaczam ze to moje preferencje - lata temu tak praktykowałem. Dziś bym zresztą wybieral tak samo. A mając konieczność pracy na wysokim ISO bym brał cyfrę i to FF.

c-man
26-06-2016, 23:22
Ektara żadną miarą nie określiłbym jako film "uniwersalny" ;)

Uniwersalna jest Portra 400 - da się z niej wyciągnąć mnóstwo, w obie strony (wytrzyma gigantyczne prześwietlenia) przy stabilnych kolorach i niskim kontraście. I czułość w sam raz do różnych zadań (choć Portrę wypada zawsze prewencyjnie prześwietlić choć o jedną działkę, ja z reguły walę dwie).

Z BW to kwestia gustu, ale najbardziej uniwersalnym klasykiem nazwałbym HP5 - można naświetlać od ISO 50 do 3200 ;)
Wołając w Microphenie mam z niego najlepsze wyniki na 3200, więc kiedyś chyba spróbuję 6400.
Natomiast moim ulubieńcem jeśli nic nie kombinuję jest T-Max 100.

W dzisiejszych czasach wszystko tak naprawdę zależy od tego, co dalej się z takim negatywem robi. Jaki skaner, jaki soft, jaka obróbka później. Z tym jest zabawa i dopiero jak się człowiek zacznie bawić takim własnym zestawem, to się okazuje co i jak. Stąd mnogość opinii w internetach.
Jeśli oddajesz filmy do labu, który robi Ci z tego odbitki lub skany na maszynie, z automatu, to nie zauważysz różnicy między Superią a wiele droższą Portrą czy Ektarem, bo zostanie to wszystko sprowadzone do jednego wspólnego (i kiepskiego z reguły) mianownika.

Jeśli mówimy więc o "uniwersalnych" materiałach, to powinno chodzić o to, ile dana emulsja potrafi zarejestrować danych. Takich "analogowych danych". Jaką ma dynamikę tonalną itd.
Stąd polecam Portrę 400 (którą spokojnie można naświetlać na oko, bo wytrzyma prześwietlenie nawet i o 8 działek) czy HP5 który wytrzyma niezłe rozciąganie i jest polecany do forsowania.

O Ektarze są różne opinie, często sprzeczne. Przyznać trzeba że film jest dziwny i dziwnie się potrafi zachowywać.
Ja lubię go za zielenie, ale traktuję go przy naświetlaniu jak slajd, bo inaczej potrafi robić psikusy z kolorami że głowa mała. Z niczym się nie męczyłem przy skanowaniu tak jak z Ektarem. Za to jak się trafi w punkt, to jest miodzio.
Portra to z kolei "łatwizna" w skanowaniu - wyciągnąć da się z niej światła i cienie nawet przy sporym kontraście sceny.

User1
27-06-2016, 01:04
Mógłbyś coś napisać o wywoływaniu/skanowaniu, bo nie jestem za bardzo w temacie, na razie własnej ciemni nie mam w planach? Tam gdzie oddaje do wywołania wiem, że skaner Fujifilm SP3000, nie wiem czy maszyna do wywoływania też ma znaczenie i czy coś mogą tam zepsuć?

Portra 400 racze słabo dostępna, skłaniam się raczej w stronę Superii 200/400 jako "standardowy" film, bo tania i łatwo dostępna. Na razie mam jeszcze różne filmy, które sobie kupiłem na początek do potestowania, forsowania na razie też w planach nie mam, bo zbyt zielony jestem i bezciemniowy ;)

madebyzosiek
27-06-2016, 07:51
Mógłbyś coś napisać o wywoływaniu/skanowaniu, bo nie jestem za bardzo w temacie, na razie własnej ciemni nie mam w planach? Tam gdzie oddaje do wywołania wiem, że skaner Fujifilm SP3000, nie wiem czy maszyna do wywoływania też ma znaczenie i czy coś mogą tam zepsuć?
Jest kilka wątków o skanowaniu, polecam poszukać, ewentualnie wejdź na forum analogowych ortodoksów, tam jest tego jeszcze więcej.


Portra 400 racze słabo dostępna, skłaniam się raczej w stronę Superii 200/400 jako "standardowy" film, bo tania i łatwo dostępna. Na razie mam jeszcze różne filmy, które sobie kupiłem na początek do potestowania, forsowania na razie też w planach nie mam, bo zbyt zielony jestem i bezciemniowy ;)
Porta 400 jest bardzo bezproblemowo dostępna na znanym portalu aukcyjnym, czy w Bartexie, polecam. Dla mnie jest fo film doskonały. Troszkę słabszy, ale nadal dobry jest Fuji Superia X-TRA 400, Superia 200 strasznie mnie rozczarowała, kupiłem na próbę i żałuję. Za to Kodak Gold 200 robi świetną robotę, polecam.
Ciężko jest zrobić coś na uniwersalnie, ja mając cztery analogi nie wiem, czy mógłbym zrobić zestaw uniwersalny, bo każdy z nich ma swoje plusy i minusy w określonych warunkach ;) Eksperymentuj i baw się fotografią analogową, to daje ogromną frajdę i radość :)

Archibald6803
27-06-2016, 22:30
Dla mnie ISO 800 i więcej w analogu jest (jak dla.mnie) tylko do robienia sportu gdy sie mocno obnizy wymagania co do jakosci. Ziarno jak groch.
W dzisiejszych czasach moze ktos to uważać za zaletę - widac ze uzyto analogowego materiału..............

800 to moje podstawowe iso w fotografii analogowej B&W. I do tego jeszcze wołane w rodinalu 1+30 dla lepszego efektu ..... ;-)
Uwielbiam też Deltę 3200@1250 w tejże samej zupie 1+25 - hardkor .....

Koloru w analogu nie robię; od koloru jest syfra.

Jacek_Z
27-06-2016, 23:07
A robisz tak by bylo widac ze robione w analogu.

User1
28-06-2016, 00:37
Nie chciałem się od razu bawić w wywoływanie, może kiedyś, ale na pewno nie w tym roku ;) Z tego co piszecie, to sztuka dobrze zeskanować, wywołania nie mogą zepsuć, bo maszynowo wszystko?

U mnie w mieście wywołanie C-41 + skanowanie z płytą 9zł, efekt:
https://1drv.ms/f/s!AofpaZbAQuOF5xtmeRvxegGS68y3
(Wybrałem z każdego filmu po jednym zdjęciu)
Dla mnie poza Provią wygląda w miarę ok(Pro 400H duży rozrzut jakości jakby), ale nie mam porównania, co sądzicie ogólnie, skany ok?

Portrę 400(fakt, dostępna, sam zamawiałem w Bartexie, ale zdjęcie mnie zmyliło) muszę przetestować, trochę droga dodam ;)

Archibald6803
28-06-2016, 16:06
A robisz tak by bylo widac ze robione w analogu.

zgadza się :-)

Nie trawię gładkich obrazków; często nawet dodaję nieregularnego ziarna w postprocesie .....
Ostatnio kupiłem sobie świetną zabawkę od konkurencji, która daje wybitnie analogowy obraz cyfrowy i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy .... ;-)

---------------

User 1 ; skany całkiem dobrej klasy MZ; dowiedz się na czym skanują i napisz

hostman22
28-06-2016, 17:31
wywołania nie mogą zepsuć, bo maszynowo wszystko?
myślenie do pierwszego skopanego filmu ;)

z negatywów które przerobiłem i skanowałem w domu najbardziej podchodzi mi portra400 i Tri-X 400. Fuji x-tra400 dostaje zafarbu, tak samo jak Fomapan.

User1
28-06-2016, 19:36
Z informacji o pliku wynika, że skanują fujifilm sp3000

Właśnie xtra400 najbardziej cenowo pasuje, bo Portra trochę droga, a z syfry mam tylko kompakt ;)

madebyzosiek
28-06-2016, 20:28
Właśnie xtra400 najbardziej cenowo pasuje, bo Portra trochę droga, a z syfry mam tylko kompakt ;)

Droga, ale warta tego co się za nią płaci:

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/04/201604140003-1.jpg
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/s/ff22uzqyd6vsjjw/2016-04-14-0003.jpg)

Ale też częściej zakładam xtra400:

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/201605060024-1.jpg
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/s/eg703smdn2dh2pf/2016-05-06-0024.jpg)

A na niższą czułość, to polecam Kodaka Gold 200:

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/201605070012-1.jpg
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/s/zxt3kpq9b3kmaei/2016-05-07-0012.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/201605070013-1.jpg
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/s/ax4kwrnaykrozcc/2016-05-07-0013.jpg)

Ps. Skaner - Reflecta CrystalScan 7200 i VueScan+LR
Pozdrawiam serdecznie :)

Jacek_Z
28-06-2016, 20:29
zgadza się :-)

Nie trawię gładkich obrazków; często nawet dodaję nieregularnego ziarna w postprocesie ..... Nie jestem osobą która pochwala takie podejście. To nie o to chodzi by zdjęcie miało analogowe ziarno. gdyby tak było to nikt by nie stosował MF - po co? Tam nie było prawie ziarna. Teraz kombinują jak je zrobić - używając przeterminowanych materiałów, podnosząc ISO w wołaniu czy źle je wywołując.
To nie o to chodzi. Przynajmniej nie chodziło o to nigdy, gdy istniała jedynie technika analogowa. i stąd ja się nie zgadzam z takim podejściem do analoga dziś.
Niestety jak widać i tu - "nowym" chodzi o takie podejście, jakie uważam za złe.

c-man
28-06-2016, 22:20
To nie o to chodzi. Przynajmniej nie chodziło o to nigdy, gdy istniała jedynie technika analogowa. i stąd ja się nie zgadzam z takim podejściem do analoga dziś.
Niestety jak widać i tu - "nowym" chodzi o takie podejście, jakie uważam za złe.

Jacku, masz absolutną rację. No ale nic nie poradzisz. Świat się zmienia i dziś większość newcomerów chce mieć taki właśnie "analogowy sznyt".
Kolega który rozpoczął wątek też jest chyba "świeży" w tradycyjnej fotografii i traktuje ją jak większość dziś - jako dodatek, zabawę "w jak to było".
Ludzi którzy pracowali zawodowo w czasach analoga jest coraz mniej, za to tych nowych przybywa. No i tyle - świat się zmienia...
Mało kto z użytkowników tego forum (czy internetu w ogóle) zdaje sobie sprawę że istnieje coś takiego jak średni format, nie mówiąc o tym co można wyczyniać z wielkim...
Analog jest kojarzony z ziarnem (bo z małym obrazkiem) i "fałszywymi kolorami" i internety aż puchną od tego. Tak jak mało kto w epoce Wikipedii w telefonie sięga po encyklopedię czy słownik. Lawiny nie zatrzymamy.
Ja też uważam za słuszną drogę start od filmu do cyfry, a nie odwrotnie. Wtedy można docenić jej zalety i zrozumieć wady. No ale świata już nie zmienimy, możemy sobie co najwyżej kultywować swoje nawyki i snuć rozważania o tym że się starzejemy ;)

I brzmi to trochę jak narzekanie zwolenników dagerotypu na tych co używali kalotypii, albo kolodionowców co to sami sobie robili emulsję, na tych co kupowali celuloid z fabryki. Świętokradztwo, brak wiedzy, łatwizna, zdrada sztuki fotografii!
Nie sądzisz?

Koledze który założył wątek dano już tu dobrą radę - próbować różnych filmów, fotografować, czytać... Dowiadywać się więcej w teorii i praktyce.
Nie od razu wielki format zbudowa... zaraz, zaraz... w sumie to od razu - to mały obrazek jest wykastrowanym wynalazkiem dla plebsu... ;)

hostman22
28-06-2016, 22:41
clostermann (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=8272) ale identyczne podejście można zauważyć w fotografii cyfrowej - w obróbce materiału.

Jacek_Z
28-06-2016, 23:36
Jacku, masz absolutną rację. No ale nic nie poradzisz. Świat się zmienia ..
No ale świata już nie zmienimy, możemy sobie co najwyżej kultywować swoje nawyki i snuć rozważania o tym że się starzejemy ;)

I brzmi to trochę jak narzekanie zwolenników dagerotypu na tych co używali kalotypii, albo kolodionowców co to sami sobie robili emulsję, na tych co kupowali celuloid z fabryki. Świętokradztwo, brak wiedzy, łatwizna, zdrada sztuki fotografii!
Nie sądzisz?Tak, tak też czuję. I wiem, że kijem Wisły nie zawrócę. ;) Nieśmiało się tak jedynie czasami odzywam.

User1
29-06-2016, 00:06
Poczułem się wezwany do tablicy ;) Cóż, w dzieciństwie robiłem zdjęcia pamiątkowe na "kliszy" aparatem jednorazowym. W tym roku, po półtorej roku zabawy Fuji X10, chciałem poczuć "magię pełnej klatki" za jedyne 100zł, a wyszło już ponad 1000zł na małym obrazku, a gdzie tu większe formaty. Zdaje sobie sprawę z ich istnienia, jednak cena i rozmiar odstraszają(głównie cena). W ramach ścisłości, traktuje fotografię analogową jako zabawę, ale nie chcę uprawiać lomografii, dodawać ziarna, czy winiety, staram się, żeby technicznie wyszło jak najlepiej, mam nawet wrażenie, że za bardzo się na tym skupiam kosztem tematu. Temat ciemni, chemii na razie odkładam, bo to znowu kwestia pieniędzy i czasu, więc poczekam aż zacznę robić zdjęcia, które warto wywoływać samemu.

Wujot
29-06-2016, 00:51
Tak, tak też czuję. I wiem, że kijem Wisły nie zawrócę. ;) Nieśmiało się tak jedynie czasami odzywam.

Jacku mam zupełnie inną refleksję...

Dla porządku powiem, że w szczytowym momencie moje studio robiło ok 1000 płaskich rocznie i zdecydowanie więcej filmów (szerokich). Dwa sinary i linhof master technica coś Ci na pewno powiedzą. Nanosiłem się tego sprzętu oj nanosiłem. Wejścia na dźwigi z kilkunastoma kilogramami, hale fabryczne z stadem generatorów i dwoma asystentami. I w ogóle za tym nie tęsknię. Obecnie mały obrazek daje jakość nie gorszą od dawniejszych 4x5, przynajmniej pod względem ostrości a mobilność zakres czułości nieporównywalny. Owszem trochę brakuje pokłonów, shifta ale za to mam UVA i całą masę innych możliwości. Ale tak naprawdę nie o to chodzi. Ważny jest obrazek, to co pokazuję, emocja, kreacja, koncepcja. Obecna przyjazna, szybka technologia pozwala skupić się na tym co jest naprawdę istotne. Mam wrażenie, że "pogrobowcy" manifestując swoją odrębność i skupiając się w gruncie rzeczy na nieistotnych aspektach obrazu gubią prawdziwy cel fotografii robienie ważnych fot. A tak gadają o ziarnie, specyfice koloru itd. Nie to jednak odróżnia prawdziwie ważne a choć przyzwoite foty od tej całej przypadkowej masy.

Pozdro
Wiesiek

miron19j
29-06-2016, 19:55
Jacku,
weź jeszcze pod uwagę takich dinozaurów jak ja. Dla mnie osiągany efekt nie ma żadnego znaczenia. Liczy się sam proces robienia zdjècia. Obrót korbką, pomiar światłomirezem itp, itd. Potem wywoływanie filmu, niestety skanowanie, galeria internetowa.
Jeżeli chcę jakości, efektów, to mam od tego cyfrè. Ale to już nie to samo.

c-man
30-06-2016, 07:20
[...] Obecna przyjazna, szybka technologia pozwala skupić się na tym co jest naprawdę istotne. Mam wrażenie, że "pogrobowcy" manifestując swoją odrębność i skupiając się w gruncie rzeczy na nieistotnych aspektach obrazu gubią prawdziwy cel fotografii [...]


[...] Dla mnie osiągany efekt nie ma żadnego znaczenia. Liczy się sam proces robienia zdjęcia. [...]

Ot to, ile osób tyle podejść do fotografii. W sumie podzielam w jakimś sensie obie opinie.
Jakiś czas temu zrezygnowałem zupełnie z komercji i od dwóch lat nie mam w ogóle cyfry.
Robię w sumie to co chcę i jak chcę, dzięki temu mam "swoją fotografię" która działa dla mnie lepiej.
Każdy ma chyba swoją, bo "fotografia" do sprawa dość obszerna... Nie ma chyba jednej obowiązującej? Na szczęście...
Taki pan Robert Frank - dziś klasyk - wówczas robił rzeczy bardzo niestandardowe. Jakby nie było miejsca na dziwne eksperymenty i odrobinę wolności, to byśmy mieli dziś nadal jakiś nieszczęsny piktorializm czy coś ;)

Więc niech każdy robi jak chce - z ziarnem czy bez ziarna.
Dziś każdy uważa się za fotografa, dowodem choćby to forum. Ale próby skategoryzowania czym jest fotografia i kto jest fotografem są w sumie bardziej skomplikowane niż się wydaje laikom na pierwszy rzut oka.
Mniejsza o gadki o ziarnie i technice. Ja mam inny ból - że tak mało w fotografii filozofii i uczucia. Bo dla mnie to jest podstawa fotografii. No ale może nie mało? W sumie chyba zawsze tak było? Może tak ma być?
Zresztą - z 7 miliardów fotografów na planecie każdy ma jakieś inne cele. Niech je po prostu kultywuje jak umie.

DaroD300S
30-06-2016, 07:36
Nie chciałem się od razu bawić w wywoływanie, może kiedyś, ale na pewno nie w tym roku ;) Z tego co piszecie, to sztuka dobrze zeskanować, wywołania nie mogą zepsuć, bo maszynowo wszystko?

U mnie w mieście wywołanie C-41 + skanowanie z płytą 9zł, efekt:
https://1drv.ms/f/s!AofpaZbAQuOF5xtmeRvxegGS68y3
(Wybrałem z każdego filmu po jednym zdjęciu)
Dla mnie poza Provią wygląda w miarę ok(Pro 400H duży rozrzut jakości jakby), ale nie mam porównania, co sądzicie ogólnie, skany ok?

Portrę 400(fakt, dostępna, sam zamawiałem w Bartexie, ale zdjęcie mnie zmyliło) muszę przetestować, trochę droga dodam ;)

I tu się kolego mocno mylisz. Trochę teorii z fotochemii. W maszynach wywołujących roztwory robocze wykonuje się raz w momencie zalania maszyny. Następnie dawkuje się regenerator, a nadmiar po prostu się przelewa. Dawka regeneratora wywoływacza C-41 o ile dobrze pamiętam to 24ml na film 35 mm 24 klatki. Aby roztwory pracowały stabilnie przyjmuje się zasadę, że w ciągu tygodnia ilość regeneratora powinna zapewnić wymianę 100% pojemności tanku. Zakładając, że tank z wywoływaczem ma poj. 10 l to w ciągu tygodnia maszyna powinna wywołać ponad 400 filmów. To było możliwe przed erą fotografii cyfrowej. Jeśli obłożenie maszyny jest mniejsze, dawka regeneratora powinna być korygowana na podstawie danych densytometrycznych z wywołanych tak zwanych stripów kontrolnych. Do tego dochodzi jeszcze kontrola pH roztworów i gęstości ( szczególnie odbielacza). Jeśli zadasz kilka prostych pytań właścicielowi labu lub osobie obsługującej maszynę będziesz wszystko wiedział. Jedno z pytań: kiedy był wołany strip kontrolny?

Wujot
30-06-2016, 08:08
Ot to, ile osób tyle podejść do fotografii. W sumie podzielam w jakimś sensie obie opinie.
Jakiś czas temu zrezygnowałem zupełnie z komercji i od dwóch lat nie mam w ogóle cyfry.
Robię w sumie to co chcę i jak chcę, dzięki temu mam "swoją fotografię" która działa dla mnie lepiej.
Każdy ma chyba swoją, bo "fotografia" do sprawa dość obszerna... Nie ma chyba jednej obowiązującej? Na szczęście...
Taki pan Robert Frank - dziś klasyk - wówczas robił rzeczy bardzo niestandardowe. Jakby nie było miejsca na dziwne eksperymenty i odrobinę wolności, to byśmy mieli dziś nadal jakiś nieszczęsny piktorializm czy coś ;)

Więc niech każdy robi jak chce - z ziarnem czy bez ziarna.
Dziś każdy uważa się za fotografa, dowodem choćby to forum. Ale próby skategoryzowania czym jest fotografia i kto jest fotografem są w sumie bardziej skomplikowane niż się wydaje laikom na pierwszy rzut oka.
Mniejsza o gadki o ziarnie i technice. Ja mam inny ból - że tak mało w fotografii filozofii i uczucia. Bo dla mnie to jest podstawa fotografii. No ale może nie mało? W sumie chyba zawsze tak było? Może tak ma być?
Zresztą - z 7 miliardów fotografów na planecie każdy ma jakieś inne cele. Niech je po prostu kultywuje jak umie.

Bardzo celna jest ta Twoja wypowiedź. W mojej wyszło to co tak naprawdę sądzę o fotografii - czyli skupienie na przekazie. Usprawiedliwia mnie być może to, że z fotografii żyję (z różnych jej rodzajów). Ale nie mam zamiaru innych uczyć tego czym ma być fotografia a postaw i podejść jest całe spektrum. Może w ogóle nie powinienem napisać tego, że "magia analogowa" przykrywa częstokroć miałkość przekazu bo przecież to jest także charakterystyczne dla tzw fotografii cyfrowej.
Na pewno jednak każdą technologią można zrobić istotne zdjęcia i dlatego jak czytam określenie "syfra" to się tylko uśmiecham. Ale jeśli ktoś się lepiej czuje poprzez sam fakt kultywowania starych technologii to w sumie też dobrze bo za chwilę będzie to już rekonstrukcja historyczna. Na wzór kowalstwa czy snycerstwa.
Czyli życzę wszystkim wspaniałej zabawy i wykopania na poletku fotografii maksymalnej satysfakcji.

Pozdro
Wiesiek

User1
01-07-2016, 23:30
Podsumowując Portra 400 jest dobrym, uniwersalnym i wybaczającym błędy filmem, na pewno przetestuje. Ustawić na ISO 200 z tego co wyczytałem tutaj, bo prześwietlenia jej nie straszne ;)
Superie/xtra pewnie jeszcze też będę męczył, bo cena kusi(3paki), żeby był to film na co dzień, jak z jego pojemnością to ciężko powiedzieć. Jeszcze Kodak Gold zostanie do sprawdzenia, kolory jakby mniej cukierkowate od Superii. Kupię jeszcze jeden Pro 400H, bo na poprzednim co miałem, jakiś duży rozrzut wyszedł, niektóre zdjęcia ok, niektóre takie jakieś zaszumione, nie wiem, czy wina skanowania, czy fotografa ;)

hostman22
01-07-2016, 23:55
w słoneczny dzień kodak gold tani i dobry :), Portra400 ogólnie lubi lekkie prześwietlenie. Portre800 forsowałem na 3200 i wyszło nawet ;), podobno lepiej jest forsować 400 niż 800 przynajmniej takie informacje znalazłem z sieci...

User1
08-07-2016, 07:26
Zamówiłem dwie rolki Portry 400 i zobaczymy. Wywołałem dwie rolki Ektara 100 i robi wrażenie, jak tu wrócić tańszej do Superii? ;)
https://1drv.ms/f/s!AofpaZbAQuOF53BkdCFxIXbqKKCO

dvd_100
08-07-2016, 12:13
Chyba trzeba będzie się przerzucić, bo mi nijak się kolorki z Kodaka gold nie podobają, jakieś takie bezpłciowe są.

JacekB
09-07-2016, 16:03
Ilu ludzi, tyle koncepcji. I bardzo dobrze. :-) Na szczęście wybór filmów na rynku nadal jest wystarczająco duży, aby każdy dobrał pod własny gust, chociaż przykro patrzeć, jak niektóre - i to niestety z tych najlepszych - bezpowrotnie znikają. :(

Ja jeżeli robię na dwa aparaty, to przeważnie w jednym mam film czarno-biały, a w drugim kolorowy. Ponadto tak się złożyło, że od zawsze jestem fudżiowy człowiek. Superia 200 od niepamiętnych czasów doskonale mi się sprawdza jako uniwersalny kolorowy film "do wszystkiego" i nie chcę tego zmieniać. Czarno-białe w zwykłym codziennym użytku to przeważnie Ilford 125 FP4 plus albo 400 HP5 plus. Pod trochę większe oczekiwania (względnie na więcej niż dwa aparaty :D) z czarno-białych najchętniej zakładam Fuji Acros 100, którego zapas zdążyłem zrobić rok temu rzutem na taśmę i na jakiś czas mi wystarczy, ale też bardziej niż zadowolony byłem w zeszłym roku, gdy na hiszpańskim urlopie używałem Ilford Delta 100 Pro. Z niskoczułymi kolorowymi zrobił mi się problem, odkąd wyszła z produkcji moja ulubiona Reala. Do zeszłego tygodnia nosiłem po niej żałobę. :D Teraz na próbę po raz pierwszy w życiu założyłem Ektara 100 i zobaczymy co wyjdzie. O 400 ISO nie zamierzam się martwić, dopóki nie skończą mi się Fuji Pro400H. Bardziej czułe filmy (800-1600) założyłem do tej pory nie więcej jak ze 3-4 razy w całym życiu i na dobrą sprawę nie muszą one dla mnie istnieć. Artystyczne ziarno to nie jest moja specjalność.

Do średniego formatu mam jeszcze w lodówce dwie paczki (tymczasem przeterminowanej) Reali oraz dwie paczki Acrosa 100, a uzupełniają je pojedyncze czterysetki Ilforda. Nic innego na razie nie potrzebuję.

User1
09-09-2016, 16:56
Także Portra 400 nieźle wyszła, do portretu ok, prześwietlałem o 1EV jak radziliście ;) Ektar 100 też fajny, ale czasem nawet zbyt kontrastowy. Czyli wyszło tak jak można by się spodziewać i ja napisaliście ;)

Zacząłem się zastanawiać, czy Ilforda XP2 400 nie zamienić na "prawdziwy" czarno biały film, jestem z niego zadowolony, czy coś przemawia za zmianą? Ekonomicznie raczej ciężko będzie, XP2 z wywołaniem i skanowaniem wychodzi mi jakieś 30zł(chociaż nie widzę w bartexie w te chwili?), ale pobawiłbym się koreksem itd ;) Nie wiem czy dobrze liczę, ale D-76 1:1 + utrwalacz Ilforda(rapid fixed) wyjdzie około 90zł za 5l, licząc 500ml na dwie rolki więc wychodzi za sztukę 4.5zł(jednorazowe dawki, nie liczę koreksu itd), za C-41 płacę 5zł, czyli kwestia filmu, ale czarno białe ilfordy też kosztują +-20zł, chyba że Rollei RPX 100 ;) Z koreksem można się bawić w forsowanie itd. W życiu sam nic nie wywołałem, więc piszę tutaj, może ktoś podsunie myśl, na jaką nie wpadłem, czegoś nie wliczyłem, może chemię można wykorzystać dwa razy tego samego dnia, bez korekty czasu? Utrwalacz jest jednorazowy?

A.n.d.r.e.V
09-09-2016, 17:53
zależy jaka chemia, akurat D-76 jest jednorazowy, i przede wszystkim sprobuj TRIXa 8)

Jacek_Z
09-09-2016, 18:10
zależy jaka chemia, akurat D-76 jest jednorazowy,W jakim sensie?

User1
09-09-2016, 20:53
Nie chodzi mi, żeby koniecznie robić najtańsze filmy na starej chemii, chętnie bym się pobawił, a jak miałoby to zalety ekonomiczne to nie miałbym dylematu, czy czarnobiel oddawać na C41, czy samemu się moczyć ;) Powiększalnik oczywiście odpada, przynajmniej na razie ;)

- - - - kolejny post - - - - - -


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://postimg.org/image/mpw06lw0d/)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://postimg.org/image/fny2kesel/)

Dla mnie xp2 to bajka, może nie najlepsze przykłady akurat, mam nadzieję, że wywołując samemu gorzej nie będzie ;)

Bartek
09-09-2016, 21:38
zależy jaka chemia, akurat D-76 jest jednorazowy, i przede wszystkim sprobuj TRIXa 8)

Jak jednorazowy?!

ulotka (http://www.kodak.com/global/en/professional/support/techPubs/j78/j78.pdf)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/09/8b5506bbd96e8e98-1.jpg
źródło (http://images75.fotosik.pl/879/8b5506bbd96e8e98.jpg)

User1
10-09-2016, 07:08
Koledze chyba chodziło, że dawka nadaje się na pojedyncze użycie "If you use D-76 Developer diluted 1:1, dilute it just before
you use it, and discard it after processing the batch of film.". Muszę sobie te ulotki poczytać, ale najpierw ktoś mnie naprowadzi, czy warto iść w D-76 i utrwalacz Ilforda, czy może coś innego warto sprawdzić, np może jest coś wielokrotnego użytku/tańszego/w tej samej cenie a trochę lepszego/bardziej trwałego ;)

Jacek_Z
10-09-2016, 08:35
D76 to klasyka i moj ulubiony wywolywacz.
Przy kolejnym uzyciu wydluza sie czas. Jest tez regenerator D76R i mozna wtedy uzywac D76 wiecznie ;)
Niektorzy wołają w bardzo malej ilosci wywolywacza np w procesorze Jobo gdy koreks lezy na boku i sie obraca (wtedy do wywolania wystarczy malo plynu) i wylewają. Ale nie trzeba tak robić.

User1
10-09-2016, 11:34
Regeneratora nie widziałem w tym sklepie co chcę chemię zamówić, poza tym to za pewne skomplikuje proces, a korzyść finansowa wątpliwa. Do małego koreksu 250ml/film zalecają wydłużyć czas o 10% chyba, a co dopiero bardziej skomplikowane mechanizmy ;) Utrwalacz jakiś dobry?

Jacek_Z
10-09-2016, 12:36
Mnie sklepy nie bardzo interesują, bo sam naważam :) Przepis na regenerator zam, ale nie stosowałem nigdy, nawet gdy więcej pracowałem w BW, bo teraz .... nic nie robię, wstyd.
Utrwalacz to tiosiarczan sodu plus zakwaszacz. Co tam dobry czy zły. Jak nie jest za mocno zużyty to jest dobry.

Bartek
10-09-2016, 12:42
Jak nie możesz się zdecydować który wywoływacz to może spróbuj tego:

>>> alternatywa dla niezdecydowanych jaki wywoływacz wybrać i eksperymentatorów (https://www.youtube.com/watch?v=UvvOxicq6KM) :)
o składnikach tak od 8 minuty.


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/09/27b88e89e04c0237-1.jpg
źródło (http://images78.fotosik.pl/882/27b88e89e04c0237.jpg)

User1
13-09-2016, 21:12
Jak kwas askorbinowy tanio znajdę to pewnie się skuszę na Ilforda Pan 100, bo zacząłem, ale nie wiążę z nim nadziej jeśli chodzi o treść zdjęć i mam go nie do pary ;)

Jeśli chodzi 2 dwa filmy wybrałem tym razem Portre 400 i HP5+ 400 zamiast ilforda XP2 ;)

Bartek
14-09-2016, 06:53
Na alledrogo całe tony tego zalegają... Czy pan100 jest tak złym filmem czy po prostu nie w Twoim guscie.

User1
14-09-2016, 15:35
Nie wiem, tylko XP2(C41) z czarno białych używałem, Pan 100 kupiłem kiedyś, ale z wywołaniem ciężko, teraz postanowiłem sprawić sobie jakoś jesień-zima koreks + chemię i spróbować. Zdecydowałem się jako "standart" używać na razie HP5+ iso400, więc razem z nimi go nie wywołam. Załadowałem go do aparatu bardziej z myślą o testach, może kawa, może D76 1+1 używany, nie wiem jeszcze ;)

Bartek
14-09-2016, 16:35
> Tu < (http://www.canon-board.info/analogowy-sprzet-canona-20/ktory-ilford-do-b-and-wz-44712/) :wink: jest sporo informacji o Ilford. XP2, HP, FP4 T-max i itp.

Remigiusz222
01-10-2016, 16:54
XP2, HP, FP4

User1
29-01-2017, 11:53
Moje pierwsze dwa, osobiście wywołane filmy się suszą(HP5+ @800, D76 1:1) i wyglądają na oko dobrze, dam do skanowania to się okaże na 100%. Kolejne dwa HP5+ planuje na 1600 w D76 1+0 wywołać. W tym wszystkim jest taki problem, możliwe że na strychu mam jakiś powiększalnik i obawiam się, że wszystko zacznie się od nowa, tylko z odbitkami ;)

User1
02-02-2017, 21:17
Skany Ilforda HP5+ naświetlane i wywoływane jako iso800 w D76 1+1

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/02/zqdbsPU-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/zqdbsPU.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/02/mhmcEfc-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/mhmcEfc.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/02/esv6IzO-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/esv6IzO.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/02/4cNKVWd-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/4cNKVWd.jpg)

Negatyw za gęsty/przewołany? Czasu i proporcji trzymałem się ściśle, temperatura na oko, może zbyt wysoka, albo zbyt energiczne merdanie. Co sądzicie?

jkowal
13-02-2017, 20:22
Skany Ilforda HP5+ naświetlane i wywoływane jako iso800 w D76 1+1

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/02/zqdbsPU-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/zqdbsPU.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/02/mhmcEfc-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/mhmcEfc.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/02/esv6IzO-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/esv6IzO.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/02/4cNKVWd-1.jpg
źródło (http://i.imgur.com/4cNKVWd.jpg)

Negatyw za gęsty/przewołany? Czasu i proporcji trzymałem się ściśle, temperatura na oko, może zbyt wysoka, albo zbyt energiczne merdanie. Co sądzicie?
Czy negatyw przewołany łatwiej stwierdzić jak się widzi negatyw niż skan. Tu masz artykuł gdzie jest to wyjaśnione: https://www.ephotozine.com/article/assessing-negatives-4682

Wysłane z mojego HUAWEI VNS-L21 przy użyciu Tapatalka

User1
06-03-2017, 13:07
Myślę, że HP5+ będzie na zdjęcia bez błysku, na iso 800 wyszedł ok, na dniach będę wywoływał dwie rolki na iso 1600, więc zobaczę co wyjdzie. Kończy się zapas filmów czarno-białych i zastanawiam się co wziąć do zabawy z architekturą/krajobrazem, chociaż będzie to raczej niszowa gałąź u mnie. Po szukaniu w internecie najbardziej interesująco wyglądają T-max 100, lub FP4+, jakieś podpowiedzi? ;)

dannywrocek
08-03-2017, 20:47
Myślę, że HP5+ będzie na zdjęcia bez błysku, na iso 800 wyszedł ok, na dniach będę wywoływał dwie rolki na iso 1600, więc zobaczę co wyjdzie. Kończy się zapas filmów czarno-białych i zastanawiam się co wziąć do zabawy z architekturą/krajobrazem, chociaż będzie to raczej niszowa gałąź u mnie. Po szukaniu w internecie najbardziej interesująco wyglądają T-max 100, lub FP4+, jakieś podpowiedzi? ;)

FP4+ jest jak dla mnie (do tej pory) najlepszym filmem B&W: bardzo dobry kontrast, rewelacyjnie małe ziarno (używałem też Delty 400 i tam ziarno jest dla mnie zbyt brzydkie: duże i jakieś takie bez charakteru). Nie wiem jak z architekturą :)

P.S. Jeśli chcesz, odezwij się na PW, mogę jakąś przykładową fotkę z FP4 podesłać :)

JacekB
09-03-2017, 01:04
Ja do ogólnego zastosowania też najchętniej biorę Ilforda 125 FP 4 plus. Jak chcę coś bardziej wyrafinowanego, to wtedy Acros 100 albo Ilford Delta 100. Oba są znakomite i nie wiem, który z nich bardziej mi się podoba. :)
Acros jakby znikał z rynku, ale jeszcze mam zapas na jakieś 2 lata przy moim obecnym tempie zużycia.;)

Dam przykłady z pogranicza architektury na Delcie 100.


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/03/CuEK4p-2.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img913/6165/CuEK4p.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2017/03/9zV81J-2.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img661/7442/9zV81J.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/07/vfUzV1-1.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img661/8849/vfUzV1.jpg)

User1
09-03-2017, 02:12
Jak zacząłem sam wywoływać czarnobiałe filmy, to już koloru kłaść mi się nie widzi, tyle frajdy to sprawia, może rzeczywiście jak większość do koloru cyfry używać, sam nie wiem ;) Ostatnio wymyśliłem tak:
- F601 + HP5+(800/1600) - wnętrza, puby, koncerty itd.
- F90x + ? do wszystkiego, z lampą do portretu we wnętrzach, architektura, mydło i powidło i tu mam dylemat, nie tylko jaki film, ale jaka czułość 100vs400 Kodak vs Ilford, z tym, że chciałbym ograniczyć się do D-76 najlepiej, dlatego patrzę w stronę Kodaka, w internecie gdzieś czytałem, że z Deltą są problemy, nie wiem ile w tym prawdy, ale podobno wymagająca jest. Do wypłaty coś wymyślę ;)

Może kiedyś średni z FP4+, ale na razie przyziemnie...