skakankaa
14-06-2016, 12:28
Czołem
Ww. sprzęt działający dotychczas bez zarzutu. Ostatnio podczas wykonywania zdjęć (w czasie zlecenia dodam :) lampa zaczęła wyzwalać się samoczynie dając pojedyńcze błyski, czasami migała na lampie kontrolka lampy, czasami wyzwalał się samoczynnie stroboskop. Po resecie całego sprzętu lampa, nie tak jak zazwyczaj , wchodziła w dowolny tryb pracy (A, TTL.. itp). Kiedy chciałam wykonać zdjęcie z lampą, lampa nie wyzwalała się lub wyzwalała w dowolnych momentach. Miałam drugą lampę SB600 podłączyłam ją niestety tylko na moment i było podobnie - błyski wyzwalane samoczynnie. (dokładnie raz błysnęła samoczynnie i wróciłam do poprzedniej konfiguracji)
Dzisiaj sprzęt działa bez zarzutu.
Co mogło być przyczyną takiego zachowania się sprzętu ? Czy oddawać sprzęt do serwisu ? Potestować jeszcze, przeczyścić sanki lampy i aparatu spirytusem jak doradził mi człowiek z serwisu Nikon Polska i na tym poprzestać... Poradźcie drodzy nikoniarze.
Dodam jeszcze, że dwa dni wcześniej użyczyłam aparatu, kiedy wrócił do mnie działał prawidłowo potem zaczęły się jaja, po kilku godzinach pracy. Pracowałam też chwilami na pożyczonym obiektywie.
Aparat jak i lampę podpinałam kilkakrotnie , wyjmowałam akumulatorki i je też zmieniłam. Zachowanie nie zmieniało się.
Pozdrawiam i z góry dziękuję za sugestie odnośnie:
Co było przyczyną i co dalej zrobić (skoro teraz działa poprawnie).
Pozdrawiam
Anka
Ww. sprzęt działający dotychczas bez zarzutu. Ostatnio podczas wykonywania zdjęć (w czasie zlecenia dodam :) lampa zaczęła wyzwalać się samoczynie dając pojedyńcze błyski, czasami migała na lampie kontrolka lampy, czasami wyzwalał się samoczynnie stroboskop. Po resecie całego sprzętu lampa, nie tak jak zazwyczaj , wchodziła w dowolny tryb pracy (A, TTL.. itp). Kiedy chciałam wykonać zdjęcie z lampą, lampa nie wyzwalała się lub wyzwalała w dowolnych momentach. Miałam drugą lampę SB600 podłączyłam ją niestety tylko na moment i było podobnie - błyski wyzwalane samoczynnie. (dokładnie raz błysnęła samoczynnie i wróciłam do poprzedniej konfiguracji)
Dzisiaj sprzęt działa bez zarzutu.
Co mogło być przyczyną takiego zachowania się sprzętu ? Czy oddawać sprzęt do serwisu ? Potestować jeszcze, przeczyścić sanki lampy i aparatu spirytusem jak doradził mi człowiek z serwisu Nikon Polska i na tym poprzestać... Poradźcie drodzy nikoniarze.
Dodam jeszcze, że dwa dni wcześniej użyczyłam aparatu, kiedy wrócił do mnie działał prawidłowo potem zaczęły się jaja, po kilku godzinach pracy. Pracowałam też chwilami na pożyczonym obiektywie.
Aparat jak i lampę podpinałam kilkakrotnie , wyjmowałam akumulatorki i je też zmieniłam. Zachowanie nie zmieniało się.
Pozdrawiam i z góry dziękuję za sugestie odnośnie:
Co było przyczyną i co dalej zrobić (skoro teraz działa poprawnie).
Pozdrawiam
Anka