Zobacz pełną wersję : trenażer Tacx
Cześć,
Celowo nie chciałem umieszczać tego wątku w temacie związanym z rowerami, bo pewnie "umarłby" dość szybko i zarzucony by został tematami odmiennymi do tego ;-)
Chcę zapytać czy są jacyś obecni wśród nas którzy "pedałują" nie tylko w realu ale również w domowym zaciszu ?
To moje drugie podejście do kupna tego trenażera, interesują mnie tylko wersje z Real Live Video / Multiplayer.
Zwykłe czyli bez podłączenia do kompa mnie nie interesują, szybko by mnie nuda na nim zabiła.
Zatem pytanie, czy ktoś ma / użytkuje / itd... Pytania będę miał w kwestiach RLV ...
schwepes
14-06-2016, 15:09
Na Zwift możesz jeździć na dowolnym trenażerze, nawet najprostszym, aczkolwiek nie będziesz miał "feedbacku" z trasy. Natomiast (na 99%) każdy trenażer sterowany z kompa jest obsługiwany przez Zwift w kwestii regulacji obciążenia, więc... wybierz taki z jak największym kołem zamachowym ;).
MadOnion
14-06-2016, 16:31
Shao ma trenażer w małym palcu (u nogi) trzeba Go tu przywołać do odpowiedzi ; ) sam mam tacxa smart ale nie używałem go w wersji online.
Zależy mi na feedbacku z trasy jak najbardziej, model vortek ma 950W ale nie wiem czy to nie za słaba mon, szczególnie na górskich podjazdach. Natomiast multiplayer jest drugorzędny bo obsługuje go TTS 4, dla mnie główny powód ew. zakupu to RLV z trasami. Zatem ktoś coś podpowie jak się sprawdza, kto co poleca?
schwepes
14-06-2016, 19:56
950W na górskich podjazdach? Dla amatora to raczej 5 do 10s sprintu na maxa i zresztą ten trenazer daje max. moc oporu 950W własnie przez 10s, a minutowa spada do 750W.
Dlaczego nie vortex?
1. Nie pomaga na zjazdach, więc symulacja jazdy jest tylko połowiczna.
2. Ma malutkie koło zamachowe - wg strony Tacx bezwładność ~11kg, podczas gdy wyższe modele (Genius) mają 125kg (co prawda jednostki wagi a nie bezwładności, ale tak podaje Tacx...). Takie same koło zamachowe ~11kg jest w Tacx Flow którego miałem i mimo że dawał ponad 800W oporu, to realnie nie dało się zbyt długo jechać na ponad 350W bo kręci się "kwadratowo" (1-2min max) - opór jest nierealistyczny, przez cały obrót korby, przez co trzeba pedałować w martwych strefach w których normalnie nie kręcisz na szosie. Znam bardzo mocnych zawodników, którzy nie robią intensywnych treningów na niskich modelach trenażerów właśnie z tego względu że nie są w stanie utrzymać nawet 75% mocy którą generują na szosie.
3. Symuluje podjazdy do 7%. Takie podjazd robi się z blata (53t ;) ). Genius symuluje podjazdy do 20%.
Moim zdaniem wyrzucone pieniądze. Nie wiem jaką masz formę, ale nawet jeśli w tym roku nie będziesz kręcił takich watów żeby Cię ten trenażer ograniczał, to za rok czy dwa już pewnie tak i zostaniesz ze sprzętem na którym będziesz mógł obić treningi od wytrzymałości do maksymalnie tempa.
Ja zmieniłem Tacx Flow na Kinetic Road Machine (bez żadnej regulacji oporu, opór hydrauliczny, za to z dużym kołem zamachowym) i różnica w jakości treningu to PRZEPAŚĆ.
No prawdę powiedziawszy brałem pod uwagę Vortexa, ale mi go odradzasz, ze względu na moc, i nierealistyczne symulacje przy zjazdach. Trochę szkoda, bo Genius to 2x taka cena, a trzeba dokupić jeszcze TTS'a oraz płyty z trasami co mocno już podnosi cenę.
Czy do tego Kinetica Road Machine da się podłączyć elektronikę oraz korzystać z RLV zamiast Vortexa Smart ?
schwepes
15-06-2016, 09:57
Nie. Kinetic to najprostszy możliwy układ. Nie ma żadnego sterowania oporem. Opór jest proporcjonalny do prędkości, więc reguluje się go.. biegami :)
Wysłane z mojej Nokii 3110 przy pomocy Taptalk
Czyli im szybciej jedziesz masz większy opór jak na asfalcie, to też dobre rozwiązanie. Rozumiem, że masz go do Zwifta podłączonego tak, czy jest feedback, że jedziesz wolniej to szybsi Ci uciekają ? Ale RLV z tacx nie obsługuje, no bo skoro nie ma elektroniki to jak ? Trochę nie rozumiem tej zasady działania.
Wyczytałem, ze dla przeciętniaka ten Vortex Smart nie jest zły, jedyny minus wywnioskowałem, że zjazdy sa nierealistyczne, jeśli w mocy się "zmieszczę" to tylko to może wkurzać ?
Shao ma trenażer w małym palcu (u nogi) trzeba Go tu przywołać do odpowiedzi ; ) sam mam tacxa smart ale nie używałem go w wersji online.
Cos slabo wolales bo dopiero teraz zauwazylem ten watek :twisted:
950W to tak jak Lukasz powiedzial - moze 5-10s sprintu i to jak ktos jest w dobrej formie, pozniej ludzie wymiotuja, chyba ze masz na nazwisko Sagan albo inszy Greipel.
Mam Wahoo Kickr, nie zamienilbym na nic innego. Mialem Tacx Flow i byl ok jak zaczynalem, na pewno nie braklo oporu ale wtedy bylem cienki jak sik pajaka, teraz jestem cienki jak sik psa (czyt. tylko odrobine lepszy) ;) Glownie jezdze w Zwifcie wiec Wahoo zmienia mi obciazenie w zaleznosci od tego co sie dzieje na ekranie. Do tego uzywam TrainerRoad do bardziej skomplikowanych treningow gdzie jezdzi sie do zadanej mocy i bez Wahoo byloby tak se, bo moge robic trening dokladnie jak zaplanowany (niezaleznie od kadencji bo moc bedzie taka sama, ostatnio siadlem ze 115 do 65 ale dalej trzeba bylo cisnac 335W :twisted:).
Dzięki Shao że "rzuciłeś" okiem ;-)
Jeżdżę rekreacyjnie i nawet nie na szosówce, ale po asfalcie więc pewnie dawny Flow czy Vortex jak piszecie na początek byłby ok.
Ale zamieszaliście mi z tym Kinetickiem i Wahoo oraz Zwiftem, teraz sam nie wiem co myśleć, aby nie wywalić kasy i za rok po zimowym treningu ( tylko w sezonie zimowym bym na nim kręcił) nie być w punkcie wyjścia, że sprzęt jest już do bani.
Zatem co trzeba kupić na bazie Kinetic lub Wahoo aby mieć komplet jak w Tacx ? Jak z oprogramowaniem, chodzi mi o wyszczególnienie, co gdzie i za ile ? Trochę nie ogarniam tego jako całości co potrzeba mieć aby zacząć te treningi...
Jak kupisz Wahoo to kasy nie wywalisz.
Ja krece niewazne kiedy (zima, lato, jesien, wiosna, wodka) bo nie mam czasu w tygodniu, a jezdze kazdego dnia w tym roku. Czasem i w weekend krece bo pogoda z dupy.
Oprogramowanie w przypadku takiego Wahoo to najmniejszy problem, ze wzgledu na to, ze wspopracuje chyba aktualnie ze wszystkim co da sie podpiac po ANT+ lub BT.
Taki Zwift dla przykladu to 10$ miesiecznie, TrainerRoad 120$ rocznie, reszta to roznie, ale wszystko kreci sie w okolicach 10-12$ miesiecznie mniej wiecej.
Mowisz o treningu, wiec ja szedlbym w Zwift, w ktorym mozna robic sobie workouty (a w PL coraz wiecej ludzi lata patrzac po flagach jak sobie jezdze) albo TrainerRoad (najlepszy soft do trenowania aktualnie). Przy zwyklych trenazerach jest troche trudniej wypelnic plan treningowy tak jak trzeba (chyba, ze jestes Lukaszem albo SzalonaCebula, ktorzy doswiadczeniem zjadaja Sagana na sniadanie).
A czy ma tryb Video odtwarzany z płyty DVD lub BlueRay z trasami ? Jak pisałem wcześniej najbardziej mi zależy na tym niż na trybie online...
Mozesz wrzucic do TR wideo, mozesz uzywac Sufferfest (tam sa video), mozesz uzywac FullGaz, mozesz uzywac Bkool (to jest fajne, ale w Chinach dziala z tylka wiec zostalem tylko przy Zwifcie), mozesz uzywac KinoMap, etc... pelno tego teraz.
W sumie w PL chyba szedlbym w Zwifta albo w Bkool (bkool ma ta przewage, ze masz dostep do tras z calego swiata praktycznie, a Zwift ma tylko dwie trasy - Watopia gdzies na srodku oceanu i Richmond, USA).
To jeśli mogę jeszcze łopatologicznie, dlaczego odradzacie Tacx, jaki główny powód, czy chodzi tylko o moc ? No to może zamiast Vortexa, wziąść Bushido, moc 1400W powinna być ok, i większa masa bezwładnościowa 60Kg. W stosunku do Tacx, wiem czego mogę się spodziewać w kontekście oprogramowanie, filmów z trasy (duża dostępność tras). Jedyny mankament nie jechałem nim, więc nie mogę sobie wyobrazić jakie wrażenia będą. No i w okolicy mam przedstawiciela gdzie mogę podjechać zobaczyć, w stosunku do innych kupowanie w ciemno...
MadOnion
15-06-2016, 14:37
Wszystko się sprowadza do kasy jaką chcesz wydać na taki bajer, żaden trenażer nie zastąpi jazdy w plenerze. Genius jest 2x droższy od Vortexa ale czy warto dopłacić ? Ja bym wolał zainwestować tańszy trenażer a resztę w dobre szmaty na jesień czy zimę. Inna sprawa na takim Vortexie można się też upodlić ostro.
Kinetic robi dobry sprzęt możesz np. dokupić dodatkowe obciążenie koła zamachowego albo to:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/06/kurtkinetictrainersinridewattmetercopy23-2.jpg
źródło (http://www.spokeomotion.com/images/library/small/kurt-kinetic-trainers-inride-watt-meter-copy-231230-12.jpg)
Czytam różne fora i doszedłem do wniosku, że Ci co trenują zimą, dla podtrzymania kondycji lub ogólnej sprawności przez cały rok stosują jeszcze takie pseudo tanie rozwiązanie w postaci zwykłego trenażera np. model B'Twin In'Ride 300 i odtwarzają filmiki przed TV. W necie tych filmów 1-1,5h jest cała masa, więc mogą umilić czas. Nie zanudza jak bez TV, mam pulsometr, licznik dam na tylne koła i już można jakieś statystyki sobie robić, zaliczając w zimowe wieczory trasy z You Tube na HDD. Nie będzie realistyki trasy jak w opcjach zakładanych przeze mnie, ale cena jest 10x krotnie niższa, więc może to tez jakieś wyjście, skoro nie zależy mi na ściganiu online z innymi a tylko na RLV. Chyba pójdę tą drogą. Jedno co mnie zniechęca to nie wiedząc czy będę miał zapał, cena ale przede wszystki zakup tych tras na DVD oraz czego nie rozumię, że trzeba płacić za roczną subskrypcję dla tras z Google Maps firmie, która i tak nie mało zarabia na sprzedaży nietanich urządzeń. Poprawcie mnie czy idę "dobrym" tokiem...
Ogladanie filmikow w trakcie treningu jest do dupska bo jak trenujesz to powinienes sie skupic na:
a) mocy (jak masz)
b) HR
c) technice pedalowania
d) kadencji
W tej kolejnosci... a nie na ogladaniu filmow. Oczywiscie kazde krecenie sie liczy, niewazne czy to Wahoo za 5k czy trenazer za 300, ale jak sie trenuje to sie trenuje, a nie... :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :mrgreen:
Jak mialem Flowa i patrzylem na sciane to po 30min plakalem. Na Wahoo robie do 6h i zyje. Ostatecznie i tak najwazniejsza jest determinacja i sila umyslu, bo nogi jedno ale "shut up legs" to drugie. Plus takiego btwinowego wynalazku jest taki, ze nawet jak Ci sie znudzi szybko to duzo nei stracisz (chociaz ciezko przyjac, ze znudziloby Ci sie wahoo albo kurt kinetic z pomiarem mocy).
schwepes
16-06-2016, 08:14
Plus takiego btwinowego wynalazku jest taki, ze nawet jak Ci sie znudzi szybko to duzo nei stracisz (chociaz ciezko przyjac, ze znudziloby Ci sie wahoo albo kurt kinetic z pomiarem mocy).
Znudzi, znudzi :). To jest tak jak pisałeś kwestia głowy. Ja mam taki przesyt trenażera w zimie, że nie rzuciłem tego wpiz#@$* tylko dlatego że jeżdżę przełaje oraz robię "zgrupkę" że znajomymi w ciepłych krajach pod koniec zimy :).
Dobrze rozpisany trening pomaga utrzymać motywację. Najgorsze dla większości osób jest kręcenie wytrzymałości bazowej na rolce. Mi jest ciężko wytrzymać 30 min nudnej, jednostajnej jazdy i nie pomaga tu muzyka, filmy, ani ktoś z batem :P. Choć znam takich którzy robili zgodnie ze starą szkołą objętość rzędu 60h/m-c wyłącznie na rolce.
Popieram pomysł zakupu taniej rolki na początek. Jak Cię to wkręci kupisz sobie za rok czy dwa coś lepszego, a jeśli nie, to nie bedziesz miał zalegających w piwnicy 2000zł ;).
Tania rolka (działająca bez zasilania 230V) ma jeszcze jedną zaletę. Jakbyś kiedyś chciał się ścigać to przydaje się do robienia rozgrzewki przed zawodami. Trenażer VR już nie bardzo...
Wysłane z mojej Nokii 3110 przy pomocy Taptalk
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.