Zobacz pełną wersję : Nikon D610 vs D750 czy D810 do slubow?
Witam serdecznie.Na początku chciałbym się ze wszystkimi przywitać, jestem tu nowy i szukam małej pomocy. Może zacznę od tego, od jakiegoś czasu interesuję się fotografią, niedawno wykonałem u mojego kuzyna Ślub, Para Młoda poprosiła mnie o zdjęcia bo stwierdzili ze moje zdjęcia się podobają. Czasami robię w rodzinie na jakiś uroczystościach zdjęcia, i wszyscy są zadowoleni. Mam Nikona 5100 i tamrona 17-50 2.8 i zaczynam coraz poważniej się tym interesować, głównie chciałbym się zająć fotografią ślubną, chciałbym kupić sprzęt do tego i mam 15.000 zł do wydania. Czytałem dużo o Nikonie D610. D750. D810 i jak myślicie, który z tych aparatów będzie najlepszy ? I jakie obiektywy do tej kwoty mozna zakupić ? Z obiektywów mam już Tamrona 17-50 mogę go zostawić i co do takiego zestawu najlepiej dokupić do ślubów ? Myślałem o jakiejś 85 do tego Tamrona i d810 ?Niestety maksymalna kwota która mogę wydać to 15000zl i chciałbym się w tym zmieścić.
Dziekuje z góry za pomoc.
Ten twój tamron to DX, odpowiednik dla pełnej klatki to 24-70mm.
D5100 z Tamponem zostaw jako zapas, jako główny D750 + T24-70/2.8 VC + N85/1.8 + porządna lampa (albo dwie).
Wolę zostawić tamrona 17-50 a D5100 sprzedać. Tamronem bardzo fajnie mi się pracuję...
Twoje zdjęcia Tamronem 17-50 przypiętym do FX będą, hmm, jakby powiedzieć, oryginalne? Tylko czy się spodobają bardziej konserwatywnym odbiorcom?
http://www.dpreview.com/forums/post/56104740
cz4rnuch
10-06-2016, 20:46
Kotleciana symulacja peryskopu, miodzio.
Jeśli Pan Młody będzie podwodniakiem z Polskiej Marynarki Wojennej, to kto wie? :wink:
@janecki: jeśli podobają Ci się obrazki z Tamrona, to zamień D5100 na D7100 jako drugie body - przynajmniej nie będzie Ci się klawiszologia z D750 myliła.
Przepraszam nie wiedziałem że tamron nie będzie pasował do pełnej klatki. Generalnie bardzo mi zależy żeby robić śluby, myslalem głównie o D810. Teraz wiem że odpowiednikiem takiego 17-50 na pełnej klatce jest Nikkor 24-70 ale taki obiektyw to koszt około 10.000 zł a ja myślałem że się zmieszcze z całym zestawem do fotografii ślubnej w 15000złotych. Panowie co więc kupić? Bardzo mi zależy na nowym sprzęcie. Staram się o dotacje w urzędzie pracy i jest ograniczenie do 15.000 na tą chwilę... Jeśli się nie uda, to mam też swoje 15.000tyś. Proszę o pomoc.
Dzisiaj dzwoniłem do sklepów i bardzo polecają d500. To nowy aparat więc pewnie poradzi sobie przy slubach ? I nie musiałbym sprzedawać 17-50
Jeśli chcesz Nikona 24-70 do tego ze stabilizacją (nowa wersja), to cena faktycznie jest chora. Ale spójrz np na Tamrona 24-70VC. D500 to z pewnością świetna pucha, ale niekoniecznie do ślubów (raczej sport, samoloty, ptaki), poza tym teraz jeszcze płacisz przy niej podatek od nowości. Przy budżecie 15k idź w FX bez zastanowienia!
Hm... Kolega bardzo sprzętowo podchodzi do tematu, jakby niewielkie doświadczenie prezentując. Ale zainteresowanie jest bardzo precyzyjnie określone, ŚLUBY. I bardzo konkretna kwota. Czyżby... odpowiedni wybór sprzętu za radą Forumowiczów miał być gwarantem SUKCESU KOMERCYJNEGO? To chyba nie jest dobry business-plan.
Dobry, nie dobry, dofinansowanie z urzędu jest. Ale dziwi mnie podejście ludzi do tego tematu. Przecież reportaż to trudny temat. A zwłaszcza ślubny, gdzie jak kadry uciekną to nie ma przebacz. Czy tylko mi się wydaje? Bo jak mi się tylko wydaje to może jakiś ślubniak tutaj chciałby mieć wspólnika? Mam własny sprzęt i trochę doświadczenia w fotografii ;)
Koledze @janecki polecam nieeeco poczytać o sprzecie a nie wierzyć w to co mówią mu w sklepie. D500 kosztuje 10k a w przypadku ślubów nie da spektakularnej przewagi nad D750 powiedzmy.
Do poważnego foto ślubnego to raczej przydałyby Ci się 2 body. Za dotację kup 2x D750 lub 2x D610. A za swoje, trzy stałki, 24, 35, 85. A obecny sprzęt sprzedaj.
Polecam także poważnie się nad tym zastanowić, żeby nie sprzedawać nowego sprzętu za pół roku, bo zleceń brak, albo trzeba robić po kosztach. Rodzina nie jest żadnym wyznacznikiem, potem będzie "No szwagier, ode mnie chcesz piniundz brać? 5l wódki ci dam, styknie?"
Dużo jest wątków z podobnymi pytaniami przez te nieszczęsne dofinansowania. Ludzie myślą (nie wiem dlaczego), że to łatwy sposób na biznes.
@janecki: pamiętaj, że aparat i szkła to nie wszystko - trzeba mieć jeszcze kompa do obróbki zdjęć (myślę głównie o monitorze). I tu pojawia się pytanie: robisz RAWy czy JPGi? Masz doświadczenie z obróbką zdjęć? Co będzie jak od razu trafisz na ciemne wnętrza nie mając bardzo jasnych szkieł? Masz doświadczenie z zewnętrzną lampą błyskową? Również wyzwalaną zdalnie? Uwzględniasz takie sprzęty w wydatkach?
david555
11-06-2016, 08:19
D500 ma potencjał, nawet w kościołach.
lukasz.antoniak
11-06-2016, 10:25
Nie da się robić zdjęć jako fotograf ślubny bez Nikkora 200/2. @janecki joke, wybacz. Z jednej strony, dziwi mnie hate niesiony przez niektórych forumowiczów jeśli ktoś zada pytanie "który z trzech szerokich obiektywów wybrać do fotografii ludzi w pomieszczeniach?". Oczywiście w kontekście ślubów. Z drugiej strony, mnie też zaczyna irytować 999 temat odnośnie "co kupić za 15000 PLN z dotacji?", kiedy to użytkownik nie ma pojęcia o sprzęcie. Tego typu wątków było już kilka ostatnio na forum.
Merytorycznie teraz. Swoich oszczędności nie ruszaj. Biznes może Ci nie wypalić i zostaniesz z niczym. Nie znam regulaminu dotacji, ale czy musisz od razu wydawać 15000 PLN? Czy to nie mało rozsądne? Kup najpierw D750, Tamrona 24-70/2.8 VC i jakąś lampę. Zrobisz tym cały reportaż. Nie będziesz się też zastanawiał i przepinał szkieł. Swój prywatny aparat i obiektyw zostaw na backup. Popytaj po rodzinie i znajomych, zorientuj się czy ktoś nie będzie wyprawiał chrzcin. Zadeklaruj się, że zrobisz zdjęcia za darmo. Wtedy zobaczysz jakie są warunki w kościele. Po pierwszym zleceniu sam zorientujesz się czego brakuje. Po dwóch kolejnych reportażach utwierdzisz się w przekonaniu i coś kupisz. Nic pochopnie.
Zastanawiam się, jeśli ktoś nie wie jaki kąt widzenia powinien mieć zoom do fotografii ślubnej to jak poradzi sobie z komponowaniem zdjęć? Good joke, że nie da się zrobić dobrych zdjęć bez Nikkora 200/2. Komplet stałek 2/2,8 to fanaberia na początek biznesu foto.
Panowie, przyszedłem tu o porady o sprzęt, nie o to czy mi wyjdzie czy nie. Robię dużo takich zdjęć w rodzinie i znajomym, każdy jest zadowolony. Głównie chcę skupić się na slubach, ale inne zlecenia też będę brał.Wracając do tematu, nie chce kupować sprzętu na początek, którego będę musiał później sprzedawać, bo wtedy traci się pieniądze na takich wymianach. Możliwe że uda mi się z tą dotacją, i wtedy też będę mógł dorzucić swoje 15.000zl czyli łącznie 30.000 zł na sprzęt i rozpoczęcie działalności. Ale wolałbym do 15 tys się zmieścić za sam sprzęt, a moje 15tyś przeznaczyć na takie ewentualnosci jak opłaty firmy, strona internetowa, wizytówki i marketing. Niestety mało mam zdjęć jeszcze ze ślubów na taką stronę internetową, ale jak kupię ten sprzęt to będzie więcej. Proszę o pomoc co kupic, gdyby takiego d750 wziąć np ?
Skoro nie chcesz kupować sprzetu który potem trzeba będzie sprzedać, to się poważnie zastanów nad tym czy taki "biznes" to dobry pomysł. Rodzina i znajomi to nie jest wyznacznik tego czy zdjęcia które robisz są dobre. Klient to będzie obca osoba, która w Ciebie zainwestuje. Jak w rodzinie ucieknie Ci jakiś kadr to pół biedy. Ale jak weźmiesz za to kasę i odwalisz fuszerke u obcej osoby, to już coś innego.
Czym będziesz zdjęcia obrabiał? Masz sprzęt by się zabrać za obróbke? Aparat i obiektywy to dopiero połowa drogi.
Warto też wziąć pod uwagę, że w wielu rejonach rynek fotografii ślubnej (uważanej przez ogromną masę ludzi za świetny pomysł na łatwą kasę) osiąga stan, w którym jest w zasadzie więcej fotografów niż ślubów do zrobienia.
Rodzina da zlecenie ale klienta trzeba zdobyć i przekonać żeby zapłacił zamiast brać kogoś ze swojej rodziny, a teraz to każdy ma fotografa w rodzinie ;)
Nic mi nie ucieknie, proszę się o to nie martwić. A zdjecia będę obrabiac na komputerze.
Mam taką sytuację ze mogę sobie pozwolić przez przynajmniej rok czasu, na siedzenie bez zarobkowania, nie pracując na etat, a płacić sobie za firmę, dzięki temu mogę całą uwagę skupić na fotografii ślubnej, robiąc nawet na początku darmowe zlecenia.
- - - - kolejny post - - - - - -
Warto też wziąć pod uwagę, że w wielu rejonach rynek fotografii ślubnej (uważanej przez ogromną masę ludzi za świetny pomysł na łatwą kasę) osiąga stan, w którym jest w zasadzie więcej fotografów niż ślubów do zrobienia.
Rodzina da zlecenie ale klienta trzeba zdobyć i przekonać żeby zapłacił zamiast brać kogoś ze swojej rodziny, a teraz to każdy ma fotografa w rodzinie ;)
Dlatego pisałem wcześniej ze mam środki finansowe i ogrom wolnego czasu na to żeby moc sobie pozwolić na łapanie takiego kienta. Nawet do takiego stopnia ze przez pierwszy rok mojej działalności mogę robić darmowe zlecenia. Pracować nie pracuję, więc skupię się tylko na tym.
Postanowiłem stworzyć taki zestaw.
Nikon D750. Starsza wersja Nikkor 24-70 i jakaś lampa. Wyjdzie trochę wiecej niż planowałem, Tamrona 17-50 sprzedam wraz z d5100 i kupię nikona 85 1.8 Zmieszcze się w okolicach 20.000 zł, ale na początek fotografii ślubnej to nie jest chyba zły zestaw, jak myślicie ?
nikoniarz
11-06-2016, 13:52
teraz to każdy ma fotografa w rodzinie ;)
Chyba ciut na wyrost to określenie... Są fotografowie, fotograficy oraz osoby robiące zdjęcia...
Postanowiłem stworzyć taki zestaw.
Nikon D750. Starsza wersja Nikkor 24-70 i jakaś lampa. Wyjdzie trochę wiecej niż planowałem, Tamrona 17-50 sprzedam wraz z d5100 i kupię nilona 85 1.8g jak myślicie ?
Na poważnie to piszesz czy żartujesz?
Na poważnie to piszesz czy żartujesz?
A co zły ten zestaw?Coś innego byś sugerował ?
Zerknij na tamrona 24-70 2.8 i jakbyś miał jeszcze coś szerokiego to już masz podstawowy zestaw, ja nie patrze na to jak na zestaw dla profesjonalisty tylko jako startowy zestaw, sam dojdziesz do tego co potrzeba dalej i ile to kosztuje.
Mam dobrą radę, dalej fotografuj rodzinkę, skoro nie wiesz jaki obiektyw jest dobry do fotografowania ślubu. Chcesz kupować sprzęt bo dają dotację?
Mam dobrą radę, dalej fotografuj rodzinkę, skoro nie wiesz jaki obiektyw jest dobry do fotografowania ślubu. Chcesz kupować sprzęt bo dają dotację?
Pewnie będę fotografował dalej rodzinę. Dziękuję za radę. Ale to raczej naturalne, że dzieki dotacji można kupić sprzęt, więc tak, dają dotację więc chcę kupować sprzęt. Teraz czekam na decyzję, odwrotu już nie ma, jesli nie dostanę przez jakieś okoliczności to będę wnioksowal do skutku. A pewnie w między czasie kupię sprzęt za swoje pieniążki, bo chce jak najszybciej robić śluby, bo jak wiadomo jest teraz sezon i najwięcej chętnych. Zastanawiam się czy już po tym weekendzie nie pojechać po aparat. Bo ogłoszenia już powoli wystawiam w poszukiwaniu Par. Nawet już z jedną Parą Młodą negocjuje, może uda mi się zrobić u nich cały reportaż, w sumie za darmo, ale będę miał u nich reklamę, mam nadzieję że się uda, Mają ślub w sierpniu i chce do tego czasu wszystko kupić, nawet wcześniej ponieważ mógłbym trochę poćwiczyć na nowym aparacie. Myślałem że znajdą się tu doświadczone osoby, które pomogą. Może znajdzie się ktoś jednak ?
Będziesz miał reklamę że robisz za darmo, nic więcej takim czymś nie zdziałasz, niestety ale ci co potrafią się cenić i doceniać swoją pracę maja tez czym się pochwalić, wtedy nie muszą robić za darmo.
Będę miał reklamę w formie ich zdjęć, które będę mógł publikować. I kto powiedział że muszą się chwalić tym że mieli za darmo ? :) dużo czytałem o D750 ostatnio i pn jadę go kupić, bo z tego co wszyscy piszą to idealny aparat do ślubów. Jeszcze zastanawiam się nad tym d500 ale mało opinii w internecie.za chwilkę jadę do miasta może uda mi się gdzieś wstępnie przetestować te dwa aparaty.
Mam dobrą radę, dalej fotografuj rodzinkę, skoro nie wiesz jaki obiektyw jest dobry do fotografowania ślubu. Chcesz kupować sprzęt bo dają dotację?
Ale panowie nie zagladajmy innym w portwel to nie ladnie ;)
Sent from my LG-H815 using Tapatalk
hostman22
11-06-2016, 19:29
nie znacie się
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/11/etam-1.gif
źródło (http://klubkm.pl/forum/images/smilies/etam.gif) reporterka to tylko czerwona kropka z trójcą summiluxów, o nie.., za mało dają urzędasy
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/06/yay-1.gif
źródło (http://klubkm.pl/forum/images/smilies/yay.gif) - ja się pytam jak żyć?
Panowie, właśnie wróciłem z miasta, i dokonałem zakupu. Mianowicie jest u mnie Nikon D750 wraz z Nikkorem 24-70 2.8. Podczas testów w sklepach, nie wytrzymałem, poza tym będę robił w sierpniu pierwszy ślub i chce już poznać się ze sprzętem. Pierwsze wrażenia są niesamowite, zdjęcia na ISO 6400 to coś pięknego tym aparatem, druga sprawa auto ustawianie ostrości tym zestawem to coś pięknego, myślę że najbardziej skaczący ludzie nie będą wstanie uciec.
Generalnie zrobił się mały problem, ponieważ jeśli zostanie zatwierdzona moja dotacja to będę musiał coś kupić. Biznes plan jeśli chodzi o sprzęt można zmienić... Więc myślałem o drugim D750 lub D500 i jakiś lampach, wraz ze stałymi obiektywami ?
Może poczekaj na akceptacje wniosku ?
Na razie będę czekał :) z dotacji będzie zapas i sprzęt komputerowy z monitorem. Dzisiaj idę z żoną i dziećmi na długi spacer, będę dokładniej testował nowy zestaw. Wczoraj się trochę pobawilem i jestem zaskoczony. Szczególnie szybkością działania łapanie ostrości, D750 jest idealny do ślubów jak to wszedzie pisali, w połączeniu z Nikkorem 24-70 to istna rakieta. Jedyny minus to dla mnie ze po godzinie trzymania robi się ciężko w porównaniu do mojego poprzedniego zestawu. Ale pewnie kupię grip, widziałem w sklepie gripy ale drogie bardzo, może ktoś podpowie jaki zamiennik kupić ? Drugie pytanie to bateria, też chce dokupić i wolałbym jakieś zamiennik. I jakich kart używacie przy robieniu ślubów ? Generalnie z tego co słyszałem to na slubach robi się po 3000zdjęć to jakie karty do tego kupić ? Chciałbym mieć już wszystko gotowe do pracy. Dziękuję za pomoc z góry .
Andrzej1974
12-06-2016, 11:14
(...) z dotacji będzie zapas i sprzęt komputerowy z monitorem.
Myśłałeś już na tym, co to będzie za sprzęt?
(...) D750 jest idealny do ślubów jak to wszedzie pisali (...)
Pisali zapewne ci, którzy go mają. Ci, którzy mają wyższe modele, zapewne je pochwalą. Żeby nie było D750 to fajny aparat...
(...) Drugie pytanie to bateria, też chce dokupić i wolałbym jakieś zamiennik.
Orientowałeś się jakie są różnice w cenie za oryginał i za zamiennik? Może nie warto oszczędzać... powiedmy 50 zł?
(...) I jakich kart używacie przy robieniu ślubów ?
Chodzi ci o markę czy o coś innego?
(...) Generalnie z tego co słyszałem to na slubach robi się po 3000zdjęć to jakie karty do tego kupić ?
Z tym bywa różniie. Jeden zrobi 3k zdjęć, inny 1k a jeszcze ktoś inny preferuje znaczine mniejsze liczby...
Mikis525
12-06-2016, 13:04
Jeśli chodzi o śluby, to ja szukałbym najlepszych kart (przepadnie bo błąd karty i co? Do tego najlepiej od razu z backupem) oraz oryginalnych akumulatorów. To są rzeczy, na których nie warto oszczędzać, patrząc na ogólną wartość sprzętu.
Jestem w trakcie testowania zestawu. Dla mnie to przepaść w porównaniu do tego 5100 i tamrona. Nie wierzę w to co robię tym aparatem. ISO tutaj na 6400 wygląda, jak ISO 800 w 5100. Autofocus brak słów. Będę chcial kupić zapas, to chyba będzie drugi D750 i zastanawiam się nad Nikonem 85 1.4 g albo jakimś 70-200 do takiego 24-70 miałbym spokój na lata z obiektywami. Testuje aparat z bwrdziej doświadczonym kolegą, który ma Canona 5dmk2 i sam przyznał ze to przepaść :) :) Z biegiem czasu oczywiście sprzedam aparaty i kupię coś nowszego, a myślę że obiektywy to zakup na lata, więc nie chce oszczędzać na optyce. Mi bardziej zoomy pasują z szybki Af bo nie mam praktycznie doświadczenia w slubach i łatwiej będzie dla mnie z nauką takiej fotografii, myślę że praca ze stalkami na początek to za duże ryzyko... W najbliższym czasie będę szukał monitora w przedziale 3-5tyś zł. A przyznam szczerze jestem zielony w tych wszystkich kalibracjach.
Para Młoda której będę robił ślub, powiedziała że przy reklamowaniu mnie po zdjęciach, nie będzie mówiła o tym że było za darmo. Taka mamy umowę. Powiem Wam ze czym bardziej o tym myślę tym bardziej się stresuje. Wtedy robiłem kilka zdjęć na ślubie w rodzinie, a teraz będę robił cały reportaż, obcym ludziom. Słyszałem jeszcze ze jakieś pozwolenie w kościele jest potrzebne, koledzy o co chodzi z tym pozwoleniem?
Albo pytasz w kościele albo załatwiasz u czarnych, za kilka dni przyjeżdża ich szefu do Krakowa... ;)
Tak na serio to ci podpowiedzą pewnie doświadczeni w tym temacie.
Użyteczne iso w D750 miażdży stare amatorskie nikony to fakt, nawet między D7200 jest chyba 6400 porównywalne z 3200 lub nawet ciut mniej, a to sporo nadal i pozwala mi na wiele z obiektywem 24-120 f4.
Możliwe że drugi aparat byłby fajny z 85mm 1.4 ale nie znam tego obiektywu, a głupio przepisywać forumowe plotki :)
madebyzosiek
12-06-2016, 14:32
Wszystko zaczynasz od tyłu... Najpierw po omacku kupujesz, fakt że dobry bez dwóch zdań, sprzęt, nie masz jeszcze koncepcji na obróbkę, bo monitor jest w planach, nic nie piszesz o lampie, bez której się nie obejdzie na weselu, bierzesz sobie do zrobienia ślub, nie mając backupu na aparat i lampę, po to żeby zdobyć doświadczenie (chociaż nie będziesz tam jako drugi na luzie, po to żeby to robić) i jeszcze nawet nie wiesz, że przy odrobinie pecha nie będziesz mógł robić zdjęć w kościele, bo jak się ksiądz uprze, to Ci nie pozwoli, a legitki w kurii robi się najczęściej w zimie... Ech... Weź tym młodym poleć, żeby znaleźli fotografa i idź jako drugi zbierać doświadczenia i uczyć się sprzętu, a swój wielki start zaplanuj na przyszły rok... Taka moja sugestia... Pozdrawiam...
Ps. Oszczędności na zamiennikach bywają pozorne...
Spokojnie. Lampa będzie. Backup też:)
jarek5555
12-06-2016, 23:12
Pomyśl też o sigmie ART 35mm f1.4. super szkło, najlepsze jakie mam a na weselu w niewielu sytuacjach będziesz potrzebował lampy.
Pomyśl też o sigmie ART 35mm f1.4. super szkło, najlepsze jakie mam a na weselu w niewielu sytuacjach będziesz potrzebował lampy.
Proponujesz nowicjuszowi super jasne szkło za ponad 3 tysiaki. Super obiektyw, tylko po co taki super jasny obiektyw nowicjuszowi.
35mm mam w nikonie 24-75. Chce dokupić drugie D750 i do tego zestawu Nilkora 85 1.4 g. Wtedy D750 + Nikkor 24-70 i na drugim D750 + 85 1.4. A o sigmie myślę, ale tej Art 20mm
hostman22
13-06-2016, 11:58
Szczególnie szybkością działania łapanie ostrości, D750 jest idealny do ślubów jak to wszedzie pisali, w połączeniu z Nikkorem 24-70 to istna rakieta
z dotacji będzie zapas i sprzęt komputerowy z monitorem
Niestety maksymalna kwota która mogę wydać to 15000zl i chciałbym się w tym zmieścić
35mm mam w nikonie 24-75. Chce dokupić drugie D750 i do tego zestawu Nilkora 85 1.4 g. Wtedy D750 + Nikkor 24-70 i na drugim D750 + 85 1.4. A o sigmie myślę, ale tej Art 20mm
licząc że dostałeś max 30 tyś i połowę z tego chciałeś dać na sprzęt foto (nawet ok "biznesplan" ;)) przed pierwszym zleceniem ok. Ten backup to taki przyszłościowy, czy na już?
A więc tak. Mam swoich pieniędzy na rozpoczęcie działalności, łącznie 60tyś zł (z dotacją lub bez) tyle zamierzam przeznaczyć ogółem. W tym jak zostanie zaakceptowany wniosek będzie maksymalnie 15tyś dotacji, bo tyle na tą chwilę maksymalnie można uzyskać we Wrocławiu w PUP. Więc jesli nie dostanę to wciąż mam swoje 60tyś. z tego wydałem już około 20tyś. zamierzam wydać kolejne 10 lub 15 na sprzęt. Resztę z tej ogólnej kwoty chcę przeznaczyć na stronę internetową, na reklamę i promocje, utrzymanie działalności ZUS itp. przez przynajmniej rok bez dochodów. Nie chcę kupować polsrodkow, ponieważ później jak się wyreklamuje chce przynosić zyski, nie chce żeby pierwsze zlecenia były zarobkowane na wymianę lub dokupowanie sprzętu. Mam pewne doświadczenie z żoną w prowadzeniu dzialalnosci i w obecnej firmie zrobiliśmy tak, że chcieliśmy zaoszczędzić na starcie kupując polsrodki, i później całą zarobione kasę wkladalo się w wymianę wyposażenia, nie miało to końca i zamiast zysku były same wydatki, po roku po przeliczeniu wszystkiego przez wymiany i dokupowanie były ogromne straty.Dlatego tak, ma być zapas od razu, bo też nie chcę na początku zrobić sobie antyreklamy że mi się zepsuł aparat. Inwestycje traktuje jak obowiązkowe narzędzia do pracy, które w przyszłości mają zarabiać, bez dalszego inwestowania w sprzęt przez jakiś okres.
Słuszne podejście.
Powodzenia
dzięki w końcu za wsparcie! Jeszcze myślę do portretów od D810 zamiast drugiego D750. Podobno D810 można zrobić lepsze zdjęcia w studio i ogólnie w portrecie. Czy jest faktycznie duża różnica w AF między D810 a D750 i czy obrazek "szum" są na podobnym poziomie ?
hostman22
14-06-2016, 15:02
Od tego powinieneś zacząć, byłbyś wiarygodny i rzeczowy - dostałbyś pewnie więcej konkretnych odpowiedzi. Zestaw docelowy ogólnie uważam, za udany i to bardzo. Z czasem pewnie dojdzie więcej słoików jak się uruchomi "chomik" ;), ale ja bym już nie mieszał. Mając 24/2.8 oczywiście 20 to zupełnie inna ogniskowa, ale rozważ czy nie lepiej jeszcze szerzej. Także życzę udanej realizacji.
Urząd Pracy nie przyznał mi dotacji, odmowa ze względu na brak wykształcenia w tym kierunku, kursów itp. brak udokumentowanego doświadczenia itp. Pani stwierdziła ze wniosek wraz z biznes planem był dobrze przygotowany, ale jest za dużo wniosków na fotografię ślubną, że teraz dają tylko tym co są rekomendowani, wykształceni w tym kierunku itp. Faktycznie tak jest bo podczas mojego pierwszego spotkania w pokoju z dotacjami czekały 4 osoby, w tym 2 osoby składały wnioski na fotografię ślubną, także łącznie w jednoczesnym czasie 3 osoby to fotografią sluba. Aż się boję co się dzieje w skali miesięcznej/rocznej. 3 osoba składała wniosek na filmy panaromiczne. 4 ta to kobieta i jakąś firmą kosmetyczna. Z tymi ludźmi wymieniłem się kontaktami, oprócz kosmetyczki :) i tych dwóch fotografów też dostało odmowę, a filmowca wniosek został zaakceptowany, ale on mi tłumaczył ze ma ukończone jakieś kursy czy szkołę filmową, i chłop generalnie miał rekomendację od zagranicznych firm/korporacji którym takie filmy wykonywał i jakąś umowy ze jak rozpocznie działalnośc to go będą brać na zlecenia. Bardzo było ciężko przejść do momentu decyzji, ponieważ trzeba było przychodzić praktycznie co tydzień lub dwa na spotlania, podczas których proponowali pracę (masakryczna pracę) i trzeba było się napocic żeby tak odmawiać, żeby nie zostać wyrejestrowanym, i tak musiałem chodzić na rozmowy z pracodawcami i ściemniać żeby pracy nie dostać. Generalnie trochę paradoks, bo jak się składa wnioeske o dotację, to tak czy inaczej trzeba chodzić na spotkania o pracę i targi pracy, jak się odmówi to można dostać kopa :)
Ja póki co rezygnuje z UP bo za dużo stresu tam miałem, poszedłem od razu się wyrejestrować żeby się nie męczyć na następnym spotkaniu. Nie rejestruje firmy bo już nie muszę, będę sobie spokojnie szukał zleceń, moze uda mi się znaleźć jakieś rekomendacje od firm. A zamiast płacenia Zusu będę robił kursy fotograficzne, i spróbuję ponownie w nowym roku :)
*Swoją drogą, masakra jest ten urząd pracy, tyle lat tam nie byłem, Panie wciskają byle jaką pracę na siłę, oferty pracy są przez inne agencje tymczasowe, gdzie Pani nie wie nawet jak się firma nazywa, bo w opisie ma "manpower" gdy się odmawia pójścia na takie spotkanie to zastraszanie że wyrejestuje. Nie obchodzi ich ze będzie człowiek firmę zakładał i czeka na decyzję wniosku. Generalnie nawet jak ktoś nawet idąc tam, nie ma szansy na znalezienie czegoś lepszego, bo musi brać to co mu daje rozkapryszona urzędniczka. :/
tam gdzie jest dział dotacji to są inne Panie, od tych co pracy szukają. Panie z działu dotacji są spoko, bardzo klarownie wszystko wyjaśniają i są mile, nawet gdy dostałem odmowę to godzinę rozmawialem z Panią, Pani stwierdziła to też przez to że one robią kontrolę zakupów i wiele osób na początku brało dotacje i sprzedawali sprzęt, oczywiście wtedy dla takich osób prawne konsekwencję, dlatego teraz wymagają doswiadczenia, wykształcenia w tym kierunku.
Teraz kursy i nauka, pozyskiwanie klientów. Kase jeszcze mam swoją i będę zastanawiał się co kupić dalej. Będę się starał pisać jaki sprzęt i jaką sytuacja.
madebyzosiek
15-06-2016, 11:08
Będę się starał pisać jaki sprzęt i jaką sytuacja.
Jak na razie nie planujesz działalności, a chcesz szukać "klientów", to może jednak nie pisz za wiele... ;)
Muszę powiedzieć, że od strony biznesowej masz bardzo zdrowe i rozsądne pojęcie. Bardzo dobrze czyta się Twoje wypowiedzi.
Jest jeden mały, a w zasadzie duży i poważny problem - podejście od strony meritum - nie masz kompletnie ani doświadczenia ani wykształcenia w tym, czym chcialbyś się zajmować.
Można powiedzieć, że chcialbyś się w zasadzie uczyć... A sam chyba przyznasz, że w jakiejkolwiek dziedzinie, zlecać uczniowi wykonanie samodzielnej pracy, to ogromne ryzyko.
Czy chcialbyś lekarza, bez doświadczenia? Takiego, który medycyny będzie uczył się na problemach zdrowotnych Twojej rodziny? Albo mechanika samochodowego, który naprawę Twojego auta zacznie od eksperymentów i samodzielnej nauki? Albo kafelkarza, który zacznie próbować układać kafelki w Twojej łazience? Może położy równo, a może nie? Nawet za darmo ułożone nierówno kafelki nie uczynią człowieka zadowolonym.
Kolejna sprawa - wbrew pozorom śluby nie jest to taka lekka i łatwa sprawa, jak teraz może Ci się wydawać. D5100 z 17-50 niezobowiązująco na rodzinnej uroczystości, to nie to samo, co 2x D750 z obiektywami i lampą w 35° upale.
Cóż - tylko, a może aż - powinieneś zadbać o doświadczenie w tym, co chcialbyś robić.
Żeby się nie okazało jak w wielu przypadkach, że dotacje ( Ty poświęciłeś własne pieniądze, wielu zaś unijne - europejskich podatników) poszły na dotowanie koncernów produkujących aparaty fotograficzne.
Zauważ, że jedyna osoba, która dostała dotacje, posiadała odpowiednie doświadczenie i rekomendacje w tym, czym chciała się zajmować. Nareszcie słuszne i zdrowe podejście urzędników.
Swój entuzjazm i zapał zachowaj. Entuzjazm fotografa udziela się zawsze parze młodej. Bardzo dobra cecha.
Życzę powodzenia w zdobywaniu doświadczenia.
Pozdrawiam
Rób swoje. "Rynek" będzie cię weryfikował, a dystans do siebie sprawi, że szybko będziesz się uczył.
Powodzenia.
Maciek N
15-06-2016, 14:06
Należy jeszcze dodać że rynek ślubny jest mocno przesycony szczególnie fotografami. Jeśli myślisz że dzięki reklamie będziesz zasypany zleceniami to możesz się rozczarować.
Moim zdaniem najlepiej jest zaczynać małymi kroczkami. Po 2-3 latach będziesz wiedział czy fotografię można traktować wyłącznie biznesowo. Moim zdaniem najpierw musi być pasja, potem niepowtarzalne efekty a na końcu klienci sami zaczną się pojawiać. Rynek ślubny rządzi się swoimi prawami. Klienci wybierają głównie na podstawie efektów pracy i polecenia znajomych.
Reklama tylko zwiększa prawdopodobieństwo że klient zainteresuje się Twoją ofertą ale to nie wystarczy.
Mam nadzieję że Cię nie zraziłem, ale siedzę w tym ponad 15 lat i trochę się orientuję.
Dzięki Panowie za porady. Zdaje sobie sprawę, że teraz jest więcej fotografów niż Par Młodych, ale zadajmy sobie pytanie ile z nich może sobie pozwolić na więcej. Ja sprawdzam to na bieżąco i co to za fotograf u którego w portfolio od dwóch lat nic się praktcznie nie zmienia i śmiga po weselach z takim D7100 i jakimiś tamronami ? Nie chcę nikogo obrazić, ale taka prawda. Ja chcę się rozwijać technicznie, i dlatego kupuję taki sprzęt, żeby na starcie mieć większe możliwości od takich początkujących! I na starcie będę miał łatwiej niż oni i szybciej taką konkurencję będę mógł wyprzedzić, niektórzy będą miesiącami zbierać na sprzęt, ja będę mógł skupiać się na robieniu zdjęć.
Swoją drogą kupiłem drugie body, D750 :) :)
Czyli jednak pasja bo nie wyliczasz ile czasu trzeba pstrykać żeby zwróciło się np 20 tysięcy osobie, która jest na rynku, a ile czasu zajmie nowemu zwrot 60 tysięcy bez doświadczenia i bez obycia, który musi zdobywać rynek pokazując pudełka po sprzęcie i faktury parze młodej szukającej fotografa.
Andrzej1974
19-06-2016, 14:23
Zacznę może od końca...
Swoją drogą kupiłem drugie body, D750 :) :)
Cieszę się wraz z Tobą...
(...) Zdaje sobie sprawę, że teraz jest więcej fotografów niż Par Młodych (...)
Fajnie, że zdajesz sobie z tego sprawę...
(...) co to za fotograf u którego w portfolio od dwóch lat nic się praktcznie nie zmienia i śmiga po weselach z takim D7100 i jakimiś tamronami ? Nie chcę nikogo obrazić, ale taka prawda (...)
Jeżeli robi ciekawe zdjęcia i ludzie go chcą to co w tym takiego dziwnego? Czy żeby dzisiaj robić śluby to trzeba mieć sprzęt z najwyższej półki i najdroższy? Ostatnio pisałem o fotografie (bracie kumpeli), który trzaska śluby m.in. D7000 + N50 w wersji D. I klientów ma.
(...) Ja chcę się rozwijać technicznie, i dlatego kupuję taki sprzęt, żeby na starcie mieć większe możliwości od takich początkujących! I na starcie będę miał łatwiej niż oni i szybciej taką konkurencję będę mógł wyprzedzić, niektórzy będą miesiącami zbierać na sprzęt, ja będę mógł skupiać się na robieniu zdjęć.
Dziwne trochę rozumowanie. MZ rozwijać się można na różnym sprzęcie, niekoniecznie tym z górnej półki...
nikoniarz
19-06-2016, 14:27
Ostatnio pisałem o fotografie (bracie kumpeli), który trzaska śluby m.in. D7000 + N50 w wersji D. I klientów ma.
O czym to świadczy? Też mam klientów a i tak daleko mi do "czołówki".
Andrzej1974
19-06-2016, 16:10
O czym to świadczy?
Choćby o tym, że mając sprzęt z wyższej półki (nawet ten najdroższy), można nie mieć klientów. I na odwrót - mając starszego DXa można robić na nim kasę...
Myślenie, że jak kupię se 2xD750 + N24-70 + 70-200+ze 2 topowe stalki i 2xSB-910, że ustawi się kolejka do mnie może być błędne i zgubne.
nikoniarz
19-06-2016, 16:12
Na podstawie tego co obserwuję "u siebie", to jednak lepszy sprzęt daje lepsze efekty. I zarobki. Ci, którzy mają lepszy sprzęt dzielą się na takich, którzy zarabiają mało, i na takich którzy zarabiają dużo. A ci, którzy mają tańszy sprzęt zarabiają mało, albo bardzo mało. Jednak trzeba iść z "duchem czasu". Coś, co się sprzedawało 10 lat temu niekoniecznie sprzeda się teraz. Trzeba inwestować i iść z postępem.
Andrzej1974
19-06-2016, 16:14
Zgadza się. Ale nie zawsze lepszy (droższy) sprzęt = kolejki i kasa.
nikoniarz
19-06-2016, 16:15
Zgadza się. Ale nie zawsze lepszy (droższy) sprzęt = kolejki i kasa.
Są to nieliczne wyjątki.
A tak z ciekawości, można zobaczyć zdjęcia tego znajomego który robi zlecenia D7000 ? Wiesz bo jak on robi sobie zlecenia za 200 zł czy tam 500 zł to o czym my mówimy ? Jeśli robi za normalną kasę i ma klientów to dziwne że nie ma możliwości kupienia lepszego sprzętu.
Lepszy sprzęt jest warunkiem koniecznym, ale nie wystarczającym.
zbig1972
19-06-2016, 19:57
Ja sprawdzam to na bieżąco i co to za fotograf u którego w portfolio od dwóch lat nic się praktycznie nie zmienia i śmiga po weselach z takim D7100 i jakimiś tamronami ? Nie chcę nikogo obrazić, ale taka prawda.
No i masz kolego odpowiedź. Ja mam sprzętu w torbie za 40 koła i robię super jakość w moim mniemaniu. Klient ma to głęboko i nigdy nie doceni wartości twojego sprzętu. Klient chce tanio i w miarę poprawnie. "Ślubne Kotlety" z rzadka doceniają super ujęcia. Pozdrawiam.
Andrzej1974
19-06-2016, 20:10
A tak z ciekawości, można zobaczyć zdjęcia tego znajomego który robi zlecenia D7000 ? Wiesz bo jak on robi sobie zlecenia za 200 zł czy tam 500 zł to o czym my mówimy ? Jeśli robi za normalną kasę i ma klientów to dziwne że nie ma możliwości kupienia lepszego sprzętu.
To nie mój znajomy. D7000 miał jako zapas na ślubie, na którym byłem. Główne jego body to D700. Klientów, z tego co wiem od jego siostry, ma regularnie bo z tego się utrzymuje od kilku już lat. Co do kupowania najnowszego sprzętu jaki wyjdzie... hmm... nie każdy ma na niego ciśnienie. Tym bardziej, że D700 to dobry i sprawdzony aparat, który (może dla wielu ślubniaków będzie to dziwne) nadal robi zdjęcia... A... i nie robi zdjęć za 200 zł...
- - - - kolejny post - - - - - -
No i masz kolego odpowiedź. Ja mam sprzętu w torbie za 40 koła i robię super jakość w moim mniemaniu. Klient ma to głęboko i nigdy nie doceni wartości twojego sprzętu. Klient chce tanio i w miarę poprawnie. "Ślubne Kotlety" z rzadka doceniają super ujęcia. Pozdrawiam.
Święte słowa...
kurczeblade
19-06-2016, 21:06
Rzadko nie rzadko, ale coraz częściej na spotkaniach pada pytanie o sprzęt i coraz częściej pada pytanie o zapas, a z tym niestety pytanie "czy dostaniemy wszystkie RAW'y" ale nie ma co się dziwić, ludzie są coraz bardziej świadomi.
Często jak ktoś chcę zapłacić za fotografa ślubnego 2,500-3,000 tys. albo więcej... to się umawia na spotkania z kilkoma fotografami i prosi o pokazanie wszystkich zdjęć, i proszę Was nie wciskajcie kitu nikomu że Para Młoda nie będzie widziała różnicy między zrobionymi zdjęciami na weselach takimi które są zrobione takim D7000 a takim D750. Chyba Wasze Pary Młode nie mają internetu, a w okolicy nie mają innego wolnego fotografa, albo nigdy na takich spotkaniach nie byliście i nie wiecie o czym mówicie.
Gdyby tak było kolorowo, to każdy ceniący się fotograf ślubny - który ma z tego hajzy, biegałby z tanimi cropami + jakieś tamrony i bił majątki na fotografii ślubnej, ale tak nie jest, popytajcie się w większości fotografów ślubnych, którzy żyją z takich zleceń jaki mają sprzęt i za ile...
A tak z ciekawości, można zobaczyć zdjęcia tego znajomego który robi zlecenia D7000 ? Wiesz bo jak on robi sobie zlecenia za 200 zł czy tam 500 zł to o czym my mówimy ? Jeśli robi za normalną kasę i ma klientów to dziwne że nie ma możliwości kupienia lepszego sprzętu.
Ostatnio tutaj na forum ktoś pokazał zdjęcia robione D70, które pozamiatały większość osób z topowymi puszkami.
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=272524
Jakość dla mnie tragiczna tych zdjęć. Kadry są tylko bardzo fajne, widać że to jakieś wybierane pojedyńcze zdjęcia i dużo dlubane przy nich w obróbce. Większość zdjęć ciemna, przygaszona, szczególnie z wesela. Jest nieostro i dużo szumu. Czarno-białe to same ciemne plamy, gdzie ciemne włosy Pana Młodego zlewaja się z tłem.Moze to są zdjęcia oryginalne ale po co komu kadr z wesela, gdzie twarze to cienie. Ja bym chciał żebym był widoczny na takich zdjęciach podczas pierwszego tańca i żeby cały materiał był spójny. Niestety takiego fotografa bym nie wziął na własny ślub, mnie się podobają dobre technicznie zdjęcia, gdzie cały materiał jest spójny...fajnie mieć kilka takich zdjęć na płycie, ale mieć taki cały materiał to tragedia. Światło na drugim zdjęciu z okna w kościele sztucznie dorabiane... :/ ten szum na pierwszym zdjęciu z Panną młodą to chyba też dodatkowo dorabiany był, bo nie wieżę ze w takich warunkach nawet stary aparat na niskim ISO aż tak mocno szumi. Tak to można sobie analogiem nawet pstrykac, pojedyńcze artystyczne zdjęcia. Jak wszystkie są takie zdjęcia z wesela to masakra. Nie przekonacie mnie, może Wam się ten artyzm podoba, fajnie mieć w katalogu kilka takich artystycznych zdjęć, ale ślub to nie horror żeby oglądać siebie, gości w takich egipskich ciemnościach z ziarnem niczym piachem po oczach. I to jest tylko dowód na to, że ten sprzęt ma braki na ten czas.
Krystiang
20-06-2016, 05:52
A ja jestem ciekaw Twoich zdjęć. I to nie koniecznie ślubnych, tylko jakichkolwiek. Bo z tego co wyczytałem to od momentu posiadania D750 stałeś się znawcą zdjęć. Podejrzewam,że Ty mając nawet 2x D5 i szklarnie marzeń, bez doświadczenia leżysz w kościele. W sumie na ciemnej sali też. Z całym szacunkiem, ale kompletnie nie rozumiem takich ludzi jak Ty. Wytłumacz mi bo jestem ciekaw na jakiej zasadzie chcesz uczyć kogoś jak ma robić zdjęcia, skoro sam nie wiesz ja je wykonywać? Niby taki znawca z Ciebie, a nie wiedziałeś jakie szkła Ci są potrzebne.
Również dlaczego czepiasz się,że ktoś dłubie przy obróbce? Może lubi i poświęca każdemu zdjęciu nawet 30 minut. Nie uważam tego akurat za rozsądne, natomiast to jego czas, jego zdjęcia. Liczy się efekt końcowy. Ty nawet nie wiedziałeś w czym będziesz je obrabiał.
Zacząłeś się reklamować kiedy jeszcze nie miałeś kupionego aparatu. Nie wspomnę tutaj o zaświadczeniu z kurii i doświadczeniu w tym zakresie. Chciałbym zobaczyć Twoją minę kiedy idziesz na zlecenia, a ksiądz Ci nie pozwala robić zdjęć bo nie masz papieru na to.
druga sprawa auto ustawianie ostrości tym zestawem to coś pięknego, myślę że najbardziej skaczący ludzie nie będą wstanie uciec.
"auto ustawianie ostrości" chociaż byś internet otworzył,żeby zacząć używać normalnego nazewnictwa. A Ci skaczący ludzie Cię jeszcze zaskoczą.
Jedyny minus to dla mnie ze po godzinie trzymania robi się ciężko w porównaniu do mojego poprzedniego zestawu. Ale pewnie kupię grip,
Fakt. Po dołożeniu gripu aparat robie się 2x lżejszy. A jak już na szyi będziesz miał 2x body z gripem i lampami to jest kumulacja i wagi wtedy nie ma. To nic nie waży.
I to jest tylko dowód na to, że ten sprzęt ma braki na ten czas.
Braki masz Ty. Tylko nie w sprzęcie, a w wiedzy i doświadczeniu.
Tak więc skończ mędrkować i zacznij słuchać wskazówek kolegów i robić zdjęcia, bo ręce opadają..
Jakość dla mnie tragiczna tych zdjęć. Kadry są tylko bardzo fajne, widać że to jakieś wybierane pojedyńcze zdjęcia i dużo dlubane przy nich w obróbce. Większość zdjęć ciemna, przygaszona, szczególnie z wesela. Jest nieostro i dużo szumu. Czarno-białe to same ciemne plamy, gdzie ciemne włosy Pana Młodego zlewaja się z tłem.Moze to są zdjęcia oryginalne ale po co komu kadr z wesela, gdzie twarze to cienie. Ja bym chciał żebym był widoczny na takich zdjęciach podczas pierwszego tańca i żeby cały materiał był spójny. Niestety takiego fotografa bym nie wziął na własny ślub, mnie się podobają dobre technicznie zdjęcia, gdzie cały materiał jest spójny...fajnie mieć kilka takich zdjęć na płycie, ale mieć taki cały materiał to tragedia. Światło na drugim zdjęciu z okna w kościele sztucznie dorabiane... :/ ten szum na pierwszym zdjęciu z Panną młodą to chyba też dodatkowo dorabiany był, bo nie wieżę ze w takich warunkach nawet stary aparat na niskim ISO aż tak mocno szumi. Tak to można sobie analogiem nawet pstrykac, pojedyńcze artystyczne zdjęcia. Jak wszystkie są takie zdjęcia z wesela to masakra. Nie przekonacie mnie, może Wam się ten artyzm podoba, fajnie mieć w katalogu kilka takich artystycznych zdjęć, ale ślub to nie horror żeby oglądać siebie, gości w takich egipskich ciemnościach z ziarnem niczym piachem po oczach. I to jest tylko dowód na to, że ten sprzęt ma braki na ten czas.
Dla mnie te zdjęcia są o niebo lepsze, niż zwykłe pstryki z aparatu za 30000 zł, które zrobiłby nawet gimbus na auto, a jedyną ich zaletą jest brak szumu.
lukasz.antoniak
20-06-2016, 09:42
Brawo Krystian, juz myslalem ze nikt tego nie napisze. My tutaj nie o pieknych zonach i dzieciach prawimy. A po ostrej krytyce kolegi z D70 domagamy sie tych arcydziel :). Bez walk kogotow i Polskich dresow.
Dla mnie te zdjęcia są o niebo lepsze, niż zwykłe pstryki z aparatu za 30000 zł, które zrobiłby nawet gimbus na auto, a jedyną ich zaletą jest brak szumu.
Panie kolego, a kto powiedział że sprzętem za 30000 zł musi robić zawsze gimbus na auto ? Co to za generalizowanie ? Ja ciągle mówię o dobrych fotografach, ktorzy mają odpowiedni sprzęt i potrafią z niego wycisnąć duzo.
esenbree
20-06-2016, 10:17
Fotografia to forma sztuki i przede wszystkim wyrażenie swojego poglądu na świat. Liczy się światło, kompozycja i uchwycenie chwili, nie to kto ma jaki sprzęt, nie wiadomo ile kasy i piękną żonę. Faktem jest, że doświadczony fotograf ślubny zrobi o wiele lepsze zdjęcia starym aparatem DX, niż laik najnowszym sprzętem. Bycie fotografem, a posiadaczem sprzętu fotograficznego to wielka różnica.
kurczeblade
20-06-2016, 10:21
Ale w kilku kwestiach @janecki ma racje, i chyba z całej tej grupy "kogutów" on jedyny jako totalny amator ma do tego oko. Reszta tutaj to pewnie poszłaby nawet fotografować komórkami na kogoś ślub i go pro... :D
W tym ma racje:
1) Zdjęcia przedstawione może są pokazane w ładnej kompozycji i mocno krosowane, gdzie takim fotografom forumowym mogą się podobać, to że są robione D70 to pewnie dodatkowy plus i dlatego takie podniecenie na forum. Ale zdjęć ze ślubu nie ocenia się po jednej focie, tylko ocenia się po całości, gdzie wszystkie zdjęcia powinny pokazywać pewną spójność. Tutaj jest mowa o fotografii komercyjnej, więc na spotkaniu przed Parą Młodą trzeba pokazać setki dobrze wykonanych zdjęć i raczej większość potencjalnych zainteresowanych nie będzie miało aż takiej duszy "artystycznej" jak koledzy z forum żeby móc się przekonać zdjęciami takiej jakości.
2) Zaczynając z lepszym sprzętem, ma się większe szanse na szybszą naukę, a z tym idzie zrobienie szybciej lepszych jakościowo zdjęć, które później można prezentować na blogu itp.
3) Mając fundusze, łatwiej się wybić, stworzyć stronę, jakąś reklamę itp.
Autor bardzo racjonalnie myśli, widać że chcę dużo poświęcić. Fotografia to nie tylko pstrykanie dobrych zdjęć, ale też dobry marketing, biznes plan na siebie, kupa spędzonego czasu na rzeczach które nie mają nic wspólnego z aparatem, talent do sprzedawania swoich usług itp. w przypadku autora widać że ta umiejętność jest dobrze wypracowana, gdzie może będzie miał mniejszy talent niż większość osób robiących zdjęcia, ale większość takich osób będzie pstrykało zacne zdjęcia, ale taka osoba nie będzie potrafiła siebie zaprezentować i przez lata jedyne co to zdjęcia będą oglądane na takim forum. Dodatkowym autem tego wszystkie że autor ma na to wszystko dużo czasu i dużo kasy, więc może się szybciej dzięki temu wybić niż ktoś kto ciuła cudowne zdjęcia, od wielu lat ale nie potrafi się z tym sprzedać - a w tym właśnie jest cała tajemnica. :)
Swoją drogą, kolejny temat o sprzęcie ślubnym. Ja ostatnio na piwku spotkałem się ze znajomymi fotografami, gdzie mają Canony i generalnie mówią że na ich forum jest identyczny wysyp fotografów ślubnych, i razem doszliśmy do wniosku, że te tematy ślubne wywołują tyle nerwów, bo każdy z lustrzanką chcę zostać fotografem ślubnym :D :D Zobaczcie że u sportowych, u tych co robią animal, czy ptaki nie ma takich kontrowersji :)
Prawda jest taka że jak autor pociśnie ten czas na naukę fotografowania, jak pisał wcześniej i faktycznie w to mocno zainwestuje to pewnie za rok lub nawet dwa może ostro ruszyć, nie ważne czy ma talent teraz czy nie, ważne że ma duże fundusze na naukę, dużo czasu i chęci, gdzie może się nauczyć tego wszystkie w rok, co niektórzy uczyli się przez kilka lat :)
Zaczyna zalatywać piaskownicą. By oceniać zdjęcia nie trzeba być fotografem, wystarczy kilka szufladek z estetyką w głowie.
david555
20-06-2016, 13:09
Zaczyna zalatywać piaskownicą. By oceniać zdjęcia nie trzeba być fotografem, wystarczy kilka szufladek z estetyką w głowie.
Orceniać jak najbardziej może każdy, pod warunkiem, że nie ubiera szat mentora, bo wówczas jest pokusa, by pokazał przykłady, najlepiej z własnej kolekcji zdjęć.
Wracając do tematu.
Mając zestaw 2x d750 Nikkor 24-70 i 85mm warto kupować taką Sigme 20 mm 1.4 ?
Myślałem też żeby kupić sigme 35 1.4 lub Nikkora 35 1.4 żeby przyzwyczaić się do pracy na stalkach z czasem...
david555
20-06-2016, 13:54
Wracając do tematu.
Mając zestaw 2x d750 Nikkor 24-70 i 85mm warto kupować taką Sigme 20 mm 1.4 ?
Myślałem też żeby kupić sigme 35 1.4 lub Nikkora 35 1.4 żeby przyzwyczaić się do pracy na stalkach z czasem...
Raczej Tamrona 35/1.8 przez wzgląd na vr.
I do czego się przyda VR? Tylko do jego posiadania?
david555
20-06-2016, 14:20
I do czego się przyda VR? Tylko do jego posiadania?
Ty to mówisz poważnie, czy tylko tak dla robienia zamieszania ?
2 do 3 EV zawsze się przyda, szczególnie w ciemnych dużych wnętrzach, a poza tym proponowany Tamron, to bardzo udana i dosyć lekka konstrukcja.
Nieod rzeczy dodać, że uszczelniona.
I co mu z tych 3 EV stabilizacji? Będzie robił żywych ludzi na 1/10s?
Andrzej1974
20-06-2016, 16:09
I co mu z tych 3 EV stabilizacji? Będzie robił żywych ludzi na 1/10s?
Zawsze może... nieboszczyków focić... ;-)
P.S. Podoba mi się podejście do tematu forumowicza Krystiang.
Zawsze może... nieboszczyków focić... ;-)
Albo pijanych i nie poruszajacych sie gosci na weselu... ;)
Sent from my LG-H815 using Tapatalk
david555
20-06-2016, 18:16
I co mu z tych 3 EV stabilizacji? Będzie robił żywych ludzi na 1/10s?
1/10 to extrema, ale 1/20 jest używalna.
Mobilność uczestników ceremoni kościelnych jest raczej znikoma, nie tylko podczas pogrzebów. ;)
madebyzosiek
20-06-2016, 18:31
1/10 to extrema, ale 1/20 jest używalna.
Mobilność uczestników ceremoni kościelnych jest raczej znikoma, nie tylko podczas pogrzebów. ;)
A robiłeś kiedyś zdjęcia na weselu, czy ślubie nawet z takim czasem...?
A czy ten vr nie przyda się tak przypadkiem podczas kręcenia materiału "video"?
Wracając do tematu (i pomijając fakt, że d70 jest nadal nietuzinkowym aparatem) dowiemy się w końcu, który z w/w jest tym "the best" ;)
kurczeblade
20-06-2016, 21:09
Swoją drogą @Janecki niezły sprzęcik na początek. Dopiero zauważyłem że też jesteś z Wrocławia.
Potrzebuję teraz do pomocy kogoś przy ślubach, odbierz wiadomość prywatną, napisałem propozycje współpracy.
Bez stresu, nie potrzebuję doświadczonej osoby. Ważne że sprzęt jest na podobnym poziomie do mojego ...
Czego chcecie? Przy szerokim kącie i statycznej scenie (plany ogólne) spokojnie można robić na 1/10 s. Ba, nawet na 1/5 s. Robiłem.
Wążna jest prędkośc kątowa i przesunięcie. Jesli go nie ma, to mozna stosowac długi czas. Tym bardziej jesli element ruszający się ;) jest w kadrze mały (plany ogólne).
david555
21-06-2016, 07:50
A robiłeś kiedyś zdjęcia na weselu, czy ślubie nawet z takim czasem...?
Oczywiście, że tak.
Gdybym nie wykorzystywał takich czasów, to bym o tym nie wspominał.
Nie wiem, czy kojarzysz, ale mówimy tu cały czas o Tamronie SP 35/1.8.
PS. Robisz coś czasem przy zastanym, czy tylko błyskasz ?
kurczeblade
21-06-2016, 09:23
Stabilizacja średnio potrzebna przy fotografowaniu poruszających się ludzi, lepiej mieć więcej światła. Chociaż ja teraz troszeczkę wkręcam się w filmowanie i tutaj powiem że stabilizacja to zło konieczne :)
Ja wcześniej fotografując tym czymś od Canona :) miałem szkło ze stabilizacją i podczas fotografowania wyłączałem stabilizacje.
@Janecki. Odbierz proszę wiadomość. Mam w tą sobotę bardzo duże wesele około 200 os. łącznie z poprawinami i w poniedziałek bezpośrednio plener. Będzie w sumie na "bogato" zrobisz sobie jakieś zdjęcia i przy okazji przyda mi się asysta. Ważne żebyś był dyspozycyjny podczas tych 3 - dni.
Bez nikona 200mm nawet nie podchodź do komercyjnego kotleta.
Akurat przy komercyjnym, nie ślubnym kotlecie to 70-200 prawdopodobnie jest najczęściej używanym prze mnie szkłem ;)
Czego chcecie? Przy szerokim kącie i statycznej scenie (plany ogólne) spokojnie można robić na 1/10 s. Ba, nawet na 1/5 s. Robiłem.
Wążna jest prędkośc kątowa i przesunięcie. Jesli go nie ma, to mozna stosowac długi czas. Tym bardziej jesli element ruszający się ;) jest w kadrze mały (plany ogólne).
Dla mnie granicą w statycznych kadrach są okolice 1/30s. Próbowałem z czasami rzędu 1/15s, ale miewałem sporo osób poruszonych.
Moderator jak widac, śluby robi stojąc dwie przecznice dalej od kosciola, skoro ludzi ma jak mroweczki.Nie. Stałem w środku. Ale jak PM sobie siedzi, a ja obejmuje na 16 mm pół kościoła to nie ma problemu by stosować tak długi czas. Oczywiście zupełnie inna jest sytuacja, gdy się robi "akcję", albo kadry z bliska - np nakładanie obrączek. Przecież nie napisałem, że taki czas można stosować zawsze i do wszystkiego. Trzeba wiedzieć co można, a co nie i reagować w zależności od sytuacji.
cz4rnuch
21-06-2016, 12:09
Tyle, że jeden z kolegów nie proponował 16mm tylko Tamrona 35/1.8VC i do tego się odnieśli inni piszący (w tym i Ty).
Ja pisalem o czasie 1/5 s. A na 35 mm i w szerokim planie mozna robic kwestionowane 1/10s.
Oczywiscie jak ktos robi cropa 100% to znajdzie głowę ktora sie ruszyla. Tylko to bez sesnsu. Na15x21 i tak tego nikt nie zobaczy.
Ja wiem ze tu są perfekcjonisci, ktorzy z reporterki robia billboardy. Ale im sie nie dogodzi nigdy.
cz4rnuch
21-06-2016, 14:12
No ale jest ogromna różnica między "można zrobić" czy "jak się wstrzelę to da się zrobić" a "się bez problemu zrobi". Jak z własnego doświadczenia oceniasz, zakładając że fotografujemy nie tańczących czy biegających ale normalnie zachowujących się ludzi (już pal licho wesela), lepsze będzie szkło z okolic 35mm dające się bardziej odtworzyć i zapewniające przy czasie powiedzmy 1/100 czy 1/50 odpowiednią jakość obrazka czy stabilizowane ale ciemniejsze szkło w którym przy takiej samej jakości obrazka da się uzyskać z ręki odpowiednio dłuższe czasy?
Takich zdjęć, które można na takich czasach robić to na palcach dwóch rąk policzyć podczas całego dnia. Z kościoła 2-3 foty na szerokim, z sali może coś, ew budynek z zewnątrz... Stabilizacja podczas repo ślubnego nie przeszkadza, ale brać ciemniejsze szkło, bo ma stabilizacja to pomysł mocno z czapy.
madebyzosiek
21-06-2016, 16:02
Oczywiście, że tak.
Gdybym nie wykorzystywał takich czasów, to bym o tym nie wspominał.
Nie wiem, czy kojarzysz, ale mówimy tu cały czas o Tamronie SP 35/1.8.
PS. Robisz coś czasem przy zastanym, czy tylko błyskasz ?
Nie pracowałem Tamronem, ale pracuję Nikkorem 1.4, Nikkorem 1.8 i zdarza mi się, szczególnie w kościele, nie błyskać jak pozwalają na to warunki... Ale na czasy poniżej 1/60 sobie nie pozwalam, nie dlatego, że nie utrzymam, ale dlatego że na zdjęciach coś musi być ostre... A przy 1/10 czy 1/20 nie ma bata, chyba, że oprócz stabilizacji w obiektywie, podczepisz drugą pod fotografowanego człowieka...
Ps. Jeżeli korzystasz z takich czasów, to pokaż jakiś efekt :)
Andrzej1974
21-06-2016, 19:57
1/10 z rąsi... dobre...
nikoniarz
21-06-2016, 19:59
1/10 z rąsi... dobre...
Są osoby które potrafią, i jak widać wyżej- nie potrafią...
cz4rnuch
21-06-2016, 20:12
... Stabilizacja podczas repo ślubnego nie przeszkadza, ale brać ciemniejsze szkło, bo ma stabilizacja to pomysł mocno z czapy. Też mi się tak wydawało, ale myślałem że coś mi umknęło. W makro w niektórych kręgach dość popularna jest technika zamrażania modeli. Może da się coś takiego przenieść na ślubne poletko.
Są osoby które potrafią, i jak widać wyżej- nie potrafią... Tu akurat nie jest istotne czy się potrafi, ale o to czy ma to sens. A, że się da utrzymać 1/10 z VR to nie nowina, nawet ze znacznie dłuższymi szkłami niż 35mm.
nikoniarz
21-06-2016, 20:18
Tu akurat nie jest istotne czy się potrafi, ale o to czy ma to sens. A, że się da utrzymać 1/10 z VR to nie nowina, nawet ze znacznie dłuższymi szkłami niż 35mm.
Jest istotne, bo może mieć sens a można nie potrafić... I odnosiłem się raczej do 1/10 bez VR przy około 35 mm.
cz4rnuch
21-06-2016, 20:48
Dla mnie sens ma użycie narzędzia, które wykona pracę a nie takiego, które te szanse zmniejsza. Ciemniejszy obiektyw plus długie czasy naświetlania plus ludzie to raczej recepta na porażkę. Nie piszę tu akurat o T35VC bo ten jest dość jasnym szkłem i pewnie da radę, ale jeśli sytuacja rzeczywiście wymagałaby użycia tak dramatycznie długich czasów to chyba jednak lepszym wyjściem jest użycie jaśniejszego szkła, które na dodatek kosztuje tyle samo papierków. To ma dla mnie sens.
nikoniarz
21-06-2016, 20:54
cz4rnuch, myślę, że nie zwróciłeś uwagi na jedno w mojej wypowiedzi- nigdzie nie zakwestionowałem sensu użycia jasnego szkła, nigdzie też nie napisałem, że ciemne szkło i stabilizacja będzie lepszym wyborem. Napisałem tylko i wyłącznie, że ta 1/10 sek "z rąsi" nie jest żadnym wyczynem do realizacji w przypadku takich ogniskowych.
Ale napiszę teraz to co chyba powinienem wcześniej- w reporterce VC ma marginalne znaczenie. Przynajmniej dla mnie. Dlatego nie mam żadnego stabilizowanego szkła (choć miałem parę) i nie czuję póki co takiej potrzeby.
cz4rnuch
21-06-2016, 21:03
Zwróciłeś uwagę, że zaznaczyłem że to o czym piszesz nie jest istotne tylko "tu" w tym wątku czyli w sytuacji gdzie focimy ludzi (na ślubach i weselach) ;) Przy czym ja to nieco uogólniłem, bo ludzi zdarza mi się fotografować a przyjęć weselnych nie (tzn kilka razy na nich fotografowałem, ale nie miałem odpowiedniego sprzętu ani wiedzy na ten temat).
madebyzosiek
21-06-2016, 21:10
Są osoby które potrafią, i jak widać wyżej- nie potrafią...
To nawet nie jest kwestia potrafienia, 1/10 przy 35 mm jest wykonalna, ale pytanie czy fotografowany obiekt nie wykona minimalnego ruchu, krótry da nieostre zdjęcia... Dla mnie 1/10 w ślubie to gwarancja porażki i nawet nie rozważam takiej opcji... Nawet w przypadku awarii dwóch lamp, wolałbym odszumiać, w ostateczności obrabiać na BW niż mieć 1 na 30 zdjęć udanych...
Xavier80
21-06-2016, 21:32
1/10 z ręki w trakcie reportażu to jest w mojej opinii nieporozumienie. I nie ma tu znaczenia czy ktoś potrafi utrzymać nieporuszoną zdjęcie na tym czasie, no chyba, że fotografujemy pomnik :) w innym przypadku przy świetle zastanym zawsze będzie totalna kicha i nie mówcie mi, ze jest inaczej:) To nie są czasy na reportaż. Z małym wyjątkiem.. Przy użyciu lampy i synchronizacji z długim czasem to jeszcze może mieć jakiś sens ( pokazanie ruchu z zamrożonym błyskiem pierwszym planem) ale w innych przypadkach to są jakieś za przeproszeniem..bajania :)
- - - - kolejny post - - - - - -
Oczywiście, że tak.
Gdybym nie wykorzystywał takich czasów, to bym o tym nie wspominał.
Nie wiem, czy kojarzysz, ale mówimy tu cały czas o Tamronie SP 35/1.8.
PS. Robisz coś czasem przy zastanym, czy tylko błyskasz ?
Właśnie przy zastanym nie ma to kompletnie żadnego sensu, ewentualnie przy błyskaniu i to z wykorzystaniem synchro z długimi czasami. Jak tam nowa zabawka d500? Wstawiłbys jakieś kadry :)
Dzięki Panowie za porady. Miałem okazję już spotkać się z Łukaszem. Jeszcze raz dziękuję za spotkanie i piwko. :) Łukasz to bardzo towarzyski człowiek, który wyjaśnił mi wiele rzeczy odnośnie fotografowania na slubach i zaprosił na reportaż ślubny. Pomijając to że ma dużą wiedzę, to świetny gość :) Z tego spotkania mogę wywnioskować ze jeszcze długa droga przede mną i dużo nauki. Miałem okazję przetestować Sigmy 24 i 35 Art i jednak nie jestem jeszcze przygotowany na te obiektywy, są wspaniałe, ale ciężko mi było trafiać w ostrość na 1.4-2. Tam gdzie Łukasz swobodnie robił praktycznie zawsze ostre zdjęcie nawet na 1.4 to ja miałem pudło w 90% przypadków na 1.8. Dlatego zostanę przy 24-70 bo tym obiektywem jest zdecydowanie łatwiej. Takie jasne obiektywy jednak trzeba umieć obsługiwać. Łukasz mnie na razie powstrzymał przed dalszymi zakupami, będę miał okazję zobaczyć jak wygląda praca podczas takiego ślubu i czasami nawet zrobić zdjęcie, czyli okazja żeby sobie poćwiczyć. W kościele niestety nie będzie takiej możliwości, bo będzie dwóch operatorów kamery i Łukasz jako fotograf, także tylko przygotowania i impreza weselna. Przyznam że mam stres, ale będzie okazja zobaczenia jak profesjonalista pracuję i to chyba jest najlepszy sposób żeby się nauczyć.
madebyzosiek
22-06-2016, 11:56
No i bardzo dobrze, trzymam kciuki. Pisałem Ci kilka stron temu, że branie zlecenia, nawet za darmo, bez doświadczenia może się źle skończyć, więc lepiej jest znaleźć kogoś, kto Cię przygarnie na drugiego. Wtedy możesz bez stresu (a jak sam piszesz - masz stresa) poćwiczyć i zobaczyć co i jak. Lukasz musi być spoko gość, bo większość ślubniaków spławia ludzi takich jak Ty, bo co będą kształcić konkurencję ;) Szacun dla Łykasza, ja w Opolu też się trochę poodbijałem od ślubniaków, zanim trafiłem do takiego, z którym współpracuję cały czas (dodatkowo, nie utrzymuję się z tego, ale daje mi to dużo frajdy no i troszkę kasy na inwestycje :)) Powodzenia! Pozdrawiam serdecznie.
kurczeblade
22-06-2016, 12:12
I ViceVersa Janecki ;)
Stwierdziliśmy że można zrobić jakiś zlocik we Wrocławiu i w sumie spotkać się przy piwku ?
Mnie narzeczona już nie chcę słuchać, jak zaczynam mówić o zdjęciach :D więc fajnie było się wygadać na takim spotkaniu... ale może coś większego organizejszym. madebyzosiek z Opola do Wrocławia blisko ;)
bialogardzianin
22-06-2016, 12:17
Wracając do tematu.
Mając zestaw 2x d750 Nikkor 24-70 i 85mm warto kupować taką Sigme 20 mm 1.4 ?
Myślałem też żeby kupić sigme 35 1.4 lub Nikkora 35 1.4 żeby przyzwyczaić się do pracy na stalkach z czasem...
Czasami mając za dużo obiektywów w torbie można się pogubić i zatracić, tracąc ulotne momenty, a to o nie przecież chodzi. Podczas reportażu trzeba mieć wolny umysł, uwolniony od zmartwień, codzienności. Trzeba uruchomić drzemiące w człowieku pokłady entuzjazmu i wejść w interakcję z parą młodą, ale taką interakcję, by nie wpływać na bieg wydarzeń (choć to czasami też konieczne). Dobre repo można zrobić jednym korpusem z zoomem lub dwoma korpusami, na każdym coś szerokiego i standardowego/dłuższego. Różne są kombinacje z dwoma korpusami: jedni sobie chwalą 24+50, inni 35+85, dużo zależy od przestrzeni (inne w blokowiskach gomułkowskich/ gierkowskich, inne w okazałych domach). Kluczowe jest b. dobre opanowanie sprzętu przy dość zmiennych warunkach, zachowanie właściwej perspektywy (przy stosowaniu szerokich kątów), wygodna torba/sakwy i opanowanie do żonglowania obiektywami nad twardym podłożem, oraz spójność materiału (w post procesie).
EDIT: Wypowiedź uzupełnię jeszcze tylko takim przemyśleniem, że prawdziwym wyzwaniem jest też walka fotografa z samouwielbieniem, należy przestać kochać swe zdjęcia i umieć patrzeć na nie krytycznym okiem, to myślę znacząco przyczyni się do rozwoju rzemiosła. Wrażliwość klientów to już zupełnie inna kwestia. ;)
kurczeblade
22-06-2016, 12:21
Czasami mając za dużo obiektywów w torbie można się pogubić i zatracić, tracąc ulotne momenty, a to o nie przecież chodzi. Podczas reportażu trzeba mieć wolny umysł, uwolniony od zmartwień, codzienności. Trzeba uruchomić drzemiące w człowieku pokłady entuzjazmu i wejść w interakcję z parą młodą, ale taką interakcję, by nie wpływać na bieg wydarzeń (choć to czasami też konieczne). Dobre repo można zrobić jednym korpusem z zoomem lub dwoma korpusami, na każdym coś szerokiego i standardowego/dłuższego. Różne są kombinacje z dwoma korpusami: jedni sobie chwalą 24+50, inni 35+85, dużo zależy od przestrzeni (inne w blokowiskach gomułkowskich/ gierkowskich, inne w okazałych domach). Kluczowe jest b. dobre opanowanie sprzętu przy dość zmiennych warunkach, zachowanie właściwej perspektywy (przy stosowaniu szerokich kątów), wygodna torba/sakwy i opanowanie do żonglowania obiektywami nad twardym podłożem, oraz spójność materiału (w post procesie).
Pięknie napisane :)
madebyzosiek
22-06-2016, 13:56
madebyzosiek z Opola do Wrocławia blisko ;)
To prawda, byłem kiedyś na szkoleniu u Tomka Pluszczyka i nawet myślałem żeby taki temat rzucić, ale jakoś mi się rozeszło ;) Poza tym na taki event, to wypadałoby auto zostawić w garażu, a przesiąść się na dajmy na to Pendolino ;)
nikoniarz
22-06-2016, 15:59
Mnie narzeczona już nie chcę słuchać
Zła odmiana przez osoby :)
Andrzej1974
22-06-2016, 16:23
(...) Mnie narzeczona już nie chcę słuchać, jak zaczynam mówić o zdjęciach (...)
Nie jest to dla mnie żadnym zaskoczeniem. ;-)
Wracając do tematu...
(...) Miałem okazję przetestować Sigmy 24 i 35 Art i jednak nie jestem jeszcze przygotowany na te obiektywy, są wspaniałe, ale ciężko mi było trafiać w ostrość na 1.4-2. Tam gdzie Łukasz swobodnie robił praktycznie zawsze ostre zdjęcie nawet na 1.4 to ja miałem pudło w 90% przypadków na 1.8 (...)
Możesz coś więcej napisać na temat pudłowania tych Sigm? Miałeś je na swoim czy kurczeblade-go body?
Łukasz sprawdzał na moich aparatach i na swoim. Na każdym z aparatów, czyli 3sztuki D750 w tym na jednym body musiała być jakaś regulacja. Ale na moich aparatach działało dobrze, bez tej regulacji. To kwestia tego ze mi ciężko było ustac w miejscu po ustawionej ostrosci, zawsze mnie gdzieś przechyla i nie przez to ta ostrość gdzieś idzie w bok. Ale czasami tak mam też z nikkorem 24-70 ale w nim nie mam aż takiego małego pola ostrości. Póki co , ćwiczę to .
Weź teraz sobie wyobraź... Że poćwiczyłes to na ślubie PM...
Weź sobie wyobraź ich miny ;)
Robson_zg
22-06-2016, 18:10
To prawda, byłem kiedyś na szkoleniu u Tomka Pluszczyka i nawet myślałem żeby taki temat rzucić, ale jakoś mi się rozeszło ;) Poza tym na taki event, to wypadałoby auto zostawić w garażu, a przesiąść się na dajmy na to Pendolino ;)
To może kiedyś umówimy się we Wrocku na takie spotkanie/szkolenie
a są jakieś zloty na tym forum ?
cz4rnuch
22-06-2016, 20:36
Som. Zaglądaj do działu warsztaty i plenery.
kurczeblade
23-06-2016, 12:42
Możesz coś więcej napisać na temat pudłowania tych Sigm? Miałeś je na swoim czy kurczeblade-go body?
Sigma 24 i 35 ART u Janeckiego na dwóch aparatach D750 śmigały pięknie, trafiało z daleka i bliska, bez musu ustawienia mikroregulacji. Testowane w ciemnej Katedrze we Wrocławiu i jaśniejszych warunkach, na podwórku.
U mnie na D750 jest mikroregulacja ustawiona, ale to kwestia chyba wzorca w aparacie, ponieważ po podpięciu każdego szkła do mojego D750 musi być ustawiona w body mikroregulacja na +15 łącznie - łącznie z Nikkorami które miałem N50 1.8G - N35 1.8ED N85 1.8. Póki co nie wysyłam do serwisu na ustawianie afu do wzorca, bo ogarnąłem sytuacje i wole żeby oni nic tam nie zmieniali :)
4 aparaty z tymi obiektywami przetestowane i na wszystkich Sigmy działają cacy, więc USB- Docka nie muszę kupować. Teraz czekam na Sigme 85 art i rozmyślam nad 50 1.4 art :)
- Do mniejszych pomieszczeń zestawik, podczas pracy na dwa aparaty 24mm + 50mm
- Do większych pomieszczeń zestawik, podczas pracy na dwa aparaty 35mm + 85mm
Wiadomo że czasami można pomieszać :)
U kolegi @Janeckiego, jest jeszcze problemik z ustabilizowaniem aparatu podczas ustawiania parametrów/ostrości, a w szczególności problem podczas przekadrowywania, bo się ostro "telepie" przesuwa i na 1.4 - 1.8 nawet F2 :) przy tak małej GO ostrość idzie mu w las. Ale jak na początki muszę pochwalić, szybko ogarnia. Najważniejsze że potrafi sobie samodzielnie ustawić wszystkie parametry do danego oświetlenia i wszystko ręcznie, bez automatów. Taki malutki komplement :)
Pozdrówka! :)
Najważniejsze że potrafi sobie samodzielnie ustawić wszystkie parametry do danego oświetlenia i wszystko ręcznie, bez automatów. Taki malutki komplement :)
Pozdrówka! :)
Mówisz o pracy w trybie M?... :roll:
kurczeblade
23-06-2016, 13:38
No tak. Mogłem to prościej napisać :) sorry
Nie ma za co. Po prostu nie sądziłem, że akurat naukę w temacie repo ślubnego zaczynacie od opanowania trybów pracy aparatu. Chociaż w sumie przy w porównaniu np do pracy w trybie A z kompensacją ekspozycji i Auto-ISO jako "strażnikiem" czasu naświetlania, to tryb M wydaje się odpowiedniejszy do nauki dla początkującego... :P
kurczeblade
23-06-2016, 18:35
Etam. To żadna nauka w temacie reportażu ślubnego. Bez obrazy dla Janeckiego, ale wcześniejszym analizowaniu tematu, stwierdziłem że nasz kolega nie zdaję sobie jeszcze co to przysłana/czasnaświetlania/iso. Nauka to nie jest raczej, bo tak o tego się nie da nauczyć.
Chodzi o to że kolega, mimo tego że każdy myślał że jest totalnym laikiem, to jednak nie jest i jakieś tam pojęcie o podstawach posiada. W sensie, potrafi sobie na spokojnie ustawić parametry w aparacie na M do zastanych warunków, nie zerkając miliard razy w ekranik :)
Może nie totalnym, ale sam się przyznał do bycia amatorem w pierwszym poście :D Powodzenia na jutrzejszym zleceniu!
Andrzej1974
24-06-2016, 10:56
(...) Bez obrazy dla Janeckiego, ale wcześniejszym analizowaniu tematu, stwierdziłem że nasz kolega nie zdaję sobie jeszcze co to przysłana/czasnaświetlania/iso (...)
To trochę kiepsko bo to są podstawy podstaw... ;-)
To trochę kiepsko bo to są podstawy podstaw... ;-)
Przeczytaj jeszcze raz to co napisał kurczeblade. Tym razem ze zrozumieniem.
Pomogę jednak - Łukasz błędnie założył po przeczytaniu postów Janeckiego, że nie wie co to przysłona/czas/ISO. Po spotkaniu okazało się jednak, że "potrafi sobie samodzielnie ustawić wszystkie parametry do danego oświetlenia i wszystko ręcznie, bez automatów."
Kurcze, Panowie, skąd ten jad? Czemu w każdym temacie o foto ślubnej pojawia się tyle złośliwości? Zwłaszcza później, kiedy autor wątku dostał odpowiedź na pytanie i wywiazuje się jakaś dyskusja okołotematyczna. Zarobkami się ludzie licytują, poziomem się licytują, dyskusja ze efekty niewspółmierne do kosztów (w wątku obok coś takiego było). Jeszcze tylko brakuje żeby sprawdzać kto ma dłuższe.. teleobiektywy :mrgreen:
Po co się wyzłośliwiać? Na początku rzeczywiście można było wątpić w umiejętności autora wątku, ale skoro ktoś z większym doświadczeniem "terenowym" uważa że jest dobrze, to chyba też możemy tej opinii zaufać.
Swoją drogą fajna opcja, asystować komuś na takich zleceniach, sam bym chciał. Doswiadczenie wpada, później można nawet na swoim hobby trochę zarobić.
Wielu z tego żyje i dobra rada to potencjalne zagrożenie na rynku, dlatego tak w tych tematach zagęszcza się klimat :)
madebyzosiek
24-06-2016, 17:00
Andrzej, wchodzisz w całkiem niepotrzebną dyskusję, której nie potrafisz podpierać faktami czy argumentami wynikającymi z własnego doświadczenia. Autor wątku dostał już od wielu forumowiczów po plecach i albo ma na tyle duży dystans do siebie i tego forum (co zresztą jest godne pochwały), albo po prostu szuka merytorycznych odpowiedzi na swoje pytania, a innych nie czyta, nie wdając się przy tym w niepotrzebne przepychanki na forum. Kolega @kurczeblade zasadniczo niczego nie musi udowadniać, bo bronią go jego zdjęcia, wiedza i doświadczenie oraz to, że żyje z tego, jak jest to z niezrozumiałym dla mnie brakiem szacunku pisane, błyskania na kotlety. Jak dobrze pamiętam traktował to jako opcję dodatkową, ale w rezultacie zrezygnował z pracy zawodowej i żyje tylko z tego. Powiem Ci, że ja się nie porywam na dyskusję udowadniającą moje racje z człowiekiem, który jednak robi to na co dzień, chociaż dla mnie jest to regularne zajęcie dodatkowe, nie tylko ślub u rodzinki (zresztą jak moja żona widzi, że biorę więcej gratów niż jeden aparat, jedna lampa i jeden obiektyw, to już się czerwieni ze złości ;) ), ale do kilku zleceń w sezonie. Nie pisz zatem czegoś, czego nie wiesz, nie oceniaj czy to lekka praca, czy ciężka, czy czasochłonna, czy nie, czy dochodowa, czy lipna, czy da się sprawdzać w trakcie niej forum, czy nie, bo jeżeli nie zrobiłeś ani jednego zlecenia jako wynajęty przez obcych ludzi fotograf, to nie masz o tym pojęcia. Ja myślę, że gdybyś się pochwalił swoją super pracą, w której nic się nie robi, a płacą dobrze (poseł? ;) ) i ktoś by Ci próbował jechać po bandzie argumentując to Twoim zajęciem, to też byś się wkurzał ;)
Ja ze swojej strony za autora wątku trzymam kciuki, bo udało się wybić mu z głowy rzucanie się na głęboką wodę i zaczyna tak, jak każdy ślubniak powinien, czyli od zbierania doświadczeń bez konieczności ponoszenia konsekwencji. A Tobie Andrzej życzę dystansu do forum, siebie i innych kolegów, pamiętaj że stres szkodzi zdrowiu ;)
Wielu z tego żyje i dobra rada to potencjalne zagrożenie na rynku, dlatego tak w tych tematach zagęszcza się klimat :)
I to jest właśnie błędne myślenia, bo jeżeli dzielenie się wiedzą jest szykowaniem potencjalnego zagrożenia, to Wasi nauczyciele od podstawówki do końca edukacji byli nienormalni, że kształcili sobie taką konkurencję? Hę? Ja nie kumam tego, niestety prawdziwego, zjawiska. Przecież dzisiaj ja komuś, a jutro może on mi. Ale smutna prawda jest taka, że znalezienia ślubniaka, który zabierze świerzaka na drugiego - graniczy z cudem ;)
Pozdrawiam serdecznie wszystkich ślubniaków i nie tylko :)
Porównanie nie koniecznie dobre ponieważ nauczyciel, profesor ma małe szanse na to że przekazywana wiedza może uszczuplić jego dochody :)
Ja nie jestem z tej gorącej tematycznie branży ślubnej, więc patrze sobie na to tak z lekkim uśmiechem i dostrzegam sporą przesadę z obu stron.
Sam bym się chętnie załapał na takiego rezerwowego/asystenta żeby poznać jak to wygląda, mógłbym wtedy być już specjalistą forumowym z doświadczeniem :)
kurczeblade
24-06-2016, 18:01
Andrzej, wchodzisz w całkiem niepotrzebną dyskusję, której nie potrafisz podpierać faktami czy argumentami wynikającymi z własnego doświadczenia.
Powiedziałem to samo w innym wątku. Ale jak grochem o ścianę i widziałem że w innym wątku też ktoś podobną uwagę Andrzejowi zwrócił. Najwidoczniej Andrzej ma tak nudną pracę że nie ma co w niej robić i szuka zajęć tu na forum. Andrzej poważnie myślisz, że każdy na świecie chciałby zarabiać, jak Ty zarabiasz, siedząc na tyłku i pierdząc w stołek? Jesteś w błędzie kolego. Ja jako osoba bardzo energiczna i towarzyska, nie wyobrażam sobie takiego systemu pracy jak Ty masz. Fotografie wybrałem, dlatego że lubię to robić, nie dlatego że nie miałem innych możliwości zawodowych, bo sam wcześniej miałem ciepłą posadkę z odpowiednią dla mnie pensją, i z tego etatu dobrowolnie zrezygnowałem, ponieważ siłą rzeczy zaczęła mi się rozwijać fotografia ślubna - na siłę się tam nie pchałem, coraz więcej poleceń i coraz większa przyjemność z tego się zaczęła robić... Nikt mi pistoletu do głowy nie przystawia, i nie zmusza do tego co robię. Dla mnie to przyjemność i ogromna radość że nie muszę w pracować w takim systemie jak Ty pracujesz :)
madebyzosiek
24-06-2016, 18:40
Zośku zauważ kto w tym temacie "podsyca" i jakich "argumentów" używa. Proponuję na spokojnie przejrzeć całą dyskusję od początku i wyciągnąć właściwe wnioski. Poniżej kilka "zapalnych cytatów"...
...I po co to "jątrzenie"?
...BTW Zośku gdybyś nie zauważył (patrz inny temat) to "kurczaczek" lepiej np ode mnie wie, co robiłem w latach 80-tych czy 90-tych, na co ręce mi opadają. I po co to?
Nie odbieraj mojej wypowiedzi jako zarzutu, nie przeglądałem całego wątku szczegółowo, wypowiadam się w nim może piąty raz ;) Jedno co mi się nasuwa na myśl to to, że jeżeli dyskutujemy ze ślubniakiem, to on raczej na pewno wie co pisze, Ty nie możesz podeprzeć się własnym doświadczeniem, dltego lepiej sobie odpuścić (w sumie i Ty i kurczak moglibyście), żeby nie tworzyć kilkunastu niepotrzebnych stron, z których nic nie wynika. Jeżeli okazałoby się, że nie pracuję w Twojej branży (a pewnie tak jest, bo mi nie płacą za nic ;) ), to też bym się nie pchał na wojenkę z Tobą, bo co ja tam wiem o zajęciu, którego nie robię... Proponuję, żebyście z kurczakiem sobie walnęli wirtualne piwko i pośmiali się z tego co tu jest wypisywane ;)
Porównanie nie koniecznie dobre ponieważ nauczyciel, profesor ma małe szanse na to że przekazywana wiedza może uszczuplić jego dochody :)
To zależy jak szeroko na to popatrzysz, bo jeżeli przeanalizujemy nauczycieli zawodu, to oni jednak kształcą konkurencję (potencjalną), zresztą każda wiedza jest w pewnym stopniu "zagrożeniem" dla kształcącego. No bo taki młody (młoda), błyśnie za x lat wiedzą przed szefem profesora i się okaże, że może z pracy nie wygryzie, ale godzinki zabierze ;)
Ja nie jestem z tej gorącej tematycznie branży ślubnej, więc patrze sobie na to tak z lekkim uśmiechem i dostrzegam sporą przesadę z obu stron.
Ja właściwie zawodowo też nie i zgadzam się z tym wnioskiem :)
Sam bym się chętnie załapał na takiego rezerwowego/asystenta żeby poznać jak to wygląda, mógłbym wtedy być już specjalistą forumowym z doświadczeniem :)
A to już trochę złośliwe jest ;)
Panowie (i panie?), jeszcze raz apeluję... Nie bądźmy dla siebie złośliwi, nie walczmy, nie jedźmy sobie po bandach... Prawdopodobnie niczego to nie zmieni w naszym życiu, a nerwy sobie psujecie niepotrzebnie. Zdrowie wszystkich ślubniaków i nie tylko :)
Znajoma pstryka czasami reportaże związane z wydarzeniami kulturalnymi i czasami wpychają się tam politycy co przyciąga wielu zawodowców z wysokiej półki, jej spostrzeżenia są jednoznaczne, czym bardziej znane nazwisko takiego fotografa tym bardziej trzeba uważać na swój sprzęt bo statyw często przypadkowo ląduje na ziemi lub przed swoim aparatem masz jego wielce szacowne plecy, a przejazd jego plecakiem po twarzy też się przytrafi.
To może tak zbacza z tematu i nie jest obiektywne ale pokazuje realia, dlatego nie dziwią mnie jazdy ślubniaków forumowych ;)
madebyzosiek
24-06-2016, 18:59
Jasne. Kolejna "merytoryczna" wypowiedź a raczej nawracanie do przeszłości. To już przerabialiśmy nikoniarzu... :D
Warto Zosku przejrzeć całą dyskusję zanim zjedzie się li tylko jedną stronę...
Chyba szkoda mi czasu na to, żeby brnąć przez 15 stron ;) Nie odbieraj mojej wypowiedzi jako lincz na sobie. Po prostu w całej wypowiedzi z @kurczeblade on na pewno wie o czym pisze, Ty nie masz argumentów, więc ja bym sobie na Twoim miejscu odpuścił. A wątek, niestety, traci wartość merytoryczną, bo każdy, jak dojdzie do strony, gdzie autor znalazł zdrowy rozsądek ;), podda się i przestanie czytać. I jest to wina, niestety, zarówno Twoja jak i @kurczeblade ;) Jeszcze raz Panowie, browarek na zgodę (zimny, taki ze szronem w ten masakrycznie upalny dzień) i trzymamy kciuki za @janecki - ego.
Znajoma pstryka czasami reportaże związane z wydarzeniami kulturalnymi i czasami wpychają się tam politycy co przyciąga wielu zawodowców z wysokiej półki, jej spostrzeżenia są jednoznaczne, czym bardziej znane nazwisko takiego fotografa tym bardziej trzeba uważać na swój sprzęt bo statyw często przypadkowo ląduje na ziemi lub przed swoim aparatem masz jego wielce szacowne plecy, a przejazd jego plecakiem po twarzy też się przytrafi.
To może tak zbacza z tematu i nie jest obiektywne ale pokazuje realia, dlatego nie dziwią mnie jazdy ślubniaków forumowych ;)
Czasami oprócz sprzętu, umiejętności i chęci zarobku, warto wykazać się kulturą osobistą i dobrym wychowaniem... Ale ja ślubniaka - frustrata jeszcze nie widziałem, może za mało ich znam, raptem kilku z opolszczyzny i wszyscy są w porzo, Tych zadufanych nie znam i nie żałuję ;)
Pozdrawiam:)
Drodzy koledzy, zestaw już mam przygotowany :) dzisiaj zabieram tylko jedno body D750 i Nikkor 24-70, drugie body jednak zostawiam w domu. Wolę skupić się jednak na obserwacji Łukasza, niż na sprzęcie. Nie mam jeszcze do tego sprzętu odpowiedniej torby i mam znów do Was pytanie, co warto na taki ślubny zestaw kupić, lepiej torbę na ramię czy plecak i czy w kwocie 500 zł zmieszcze się żeby kupić jakąś dobrą torbę ? Jest tego trochę, więc chyba wolałbym plecak...
Odnośnie tych wszystkich odpowiedzi tryskajacych jadem, to po przeczytaniu jednego zdania w takiej wypowiedzi, widać co będzie dalej. Dlatego jak zerkam na takie wypociny kontrolnie to nie czytam tego dalej, przechodząc do wiadomości która coś wniesie do tematu. Po co marnować czas na takich ludzi i jeszcze bardziej to prowokować, raz powie co chcę powiedzieć, chłop się wygada, ja to ignoruje a temat poleci dalej. Szkoda tylko że inni żeby znaleźć sensonwe odpowiedzi, muszą się przekopywac przez taki stos przepychanek :) trzymajcie kciuki za dziś :)
cz4rnuch
25-06-2016, 08:44
...A wątek, niestety, traci wartość merytoryczną... Wątek bardzo łatwo może tę wartość merytoryczną odzyskać. Wystarczy kliknąć w trójkącik przy wątpliwej merytorycznie wypowiedzi i czekać na reakcję miłościwie nam panujących :)
madebyzosiek
25-06-2016, 09:31
@janecki, powodzenia! Ja dodam od siebie, że najlepiej mieć i torbę i plecak, ale ja targam zawsze dwa aparaty, dwie lampy i kilka szkieł. Dla mnie dobrym pomysłem jest Lowepro Flipside 15 i torba mieszcząca body z jednym szkłem na korpusie i trzema w przegrodach :) Pozdrawiam serdecznie.
Ps. @Cz4rnuch tutaj powinno być masowe czyszczenie, czyli jeden trójkąt do 10 stron :)
Andrzej1974
25-06-2016, 09:40
@cz4rnuch, @madebyzosiek niestety tak będzie dopóty dopóki tylko sprzęt pokroju D750 + Sigmy Art (koniecznie w świetle 1.4) będzie robił na ślubach zdjęcia a wszystko poniżej (m.in. D700) już nie.
@janecki nic tylko życzyć Ci powodzenia.
kurczeblade
25-06-2016, 09:49
Janecki szykuj kuper do mnie ! :)
Ja mam torbę, ale chcę dokupić plecak, torba fajna jak jest mniejsza ilość sprzętu.
Jak duży plecak to polecam serię Benro Beyond - rewelacyjny stosunek pojemności do wymiarów zewnętrznych, do tego w przystępnych cenach. W B400 wejdzie ogrom sprzętu. Ja na szczęście zamieściłem się w B200, bo 400 jest sporawy :-)
madebyzosiek
25-06-2016, 19:01
@cz4rnuch, @madebyzosiek niestety tak będzie dopóty dopóki tylko sprzęt pokroju D750 + Sigmy Art (koniecznie w świetle 1.4) będzie robił na ślubach zdjęcia a wszystko poniżej (m.in. D700) już nie.
@janecki nic tylko życzyć Ci powodzenia.
Mam na ten temat mieszane uczucia... Oczywiście nie mogę porównać D700 z D750, ale mam D300s i D7100. Oczywiście, że mogę cały reportaż zrobić D300s-em, zawsze mam go ze sobą, ba nawet na weselu jest uzbrojony w N50 1.4D, albo N85 1.8G plus lampa i daje radę. Ale pod każdym względem D7100 jest lepszy, no może z pewną przewagą AFu w D300s, a właściwie jego powtarzalności w słabym świetle. Mówiąc krótko, tam gdzie D300s wymięka, D7100 m jeszcze spory zakres możliwości, więc trochę się nie dziwię, że praktyk z D750 nie wyobraża sobie powrotu na D700... Ale uważam, że nawet D5 w rękach kiepskiego ślubniaka nie da rady, a D80 w rękach mistrza sztuki będzie doskonałe... Wszytko jest kwestią umiejętności. Pozdrawiam serdecznie :)
Ostatnią całą zabawę weselną zrobiłem eksperymentalnie tylko 750 + N24-70 na AF-S GRP nietrafionych zdjęć z winy mojej lub sprzętu było nie więcej niż 5% SZOK
Jadąc na wesele mam w bagażniku plecak http://allegro.pl/plecak-foto-laptop-15-6-esperanza-globetrotter-i6246697178.html
Tani i bardzo pojemny (2 body, 2 lampy, N24-70 i 3 stałki plus wyzwalacze, akumulatorki, ładowarki, itp.)
Natomiast na sesje plenerowe mam małą torbę na ramię, która mieści 2 obiektywy i pierdółki typu zapasowe akumulatorki do lampy lub filtry CTO
Ja korzystam z czegoś takiego:
http://www.tenba.com/uk/products/messenger-dna-15-graphite.aspx
Wchodzi do tego: D4,D750, 14 2.8, 35 1.4, 70-200 2.8, 85 1.8, laptop 15'. 85 1.8 zamienialna na ładowarkę do laptopa ;) + multum kieszonek na karty pamięci, filtry, pokrowce przeciwdeszczowe(worki na śmieci ;) ), colorcheckery, akredytacje i wszystko inne w małym rozmiarze co może się przydać.
Nie wyobrażam sobie korzystania z plecaka bez dostępu do sprzętu w czasie dłuższym niż kilka sekund.
Ciężko, ciężko dzisiaj się czuje po tym ślubie. Dopiero teraz widzę jak dużo pracy się w to wkłada, i dopiero teraz widzę jaki ogrom nauki jeszcze mnie czeka, żeby robić jakieś dobre zdjęcia. Dopiero teraz widzę że fotografia ślubna, to nie tylko robienie dobrych zdjęć, ale Łukasz mimo tego że fotografuję bardzo dyskretnie, to ma jakieś mega sympatyczne podejście do tych ludzi i Pary Młodej, gdzie widać że wszyscy przy nim czują się bardzo komfortowo. Generalnie aż mi się nie chcę myśleć ile jeszcze pracy muszę w to wrzucić. Widzę że dobry kontakt z ludźmi na takim ślubie to podstawa, i gwarancja zrobienia lepszych zdjęć. Byli tam kamerzysci, którzy wprowadzali strasznie nerwowa atmosferę, gdzie ludzie do nich średnio podchodzili, nie usmiechali się do kamer, nie tworzyli grup pozujac do kamery, a do Łukasza co chwilę tu ktoś minę zrobił, to jakaś grupa się stworzyła z jakimiś wyglupami do zdjęcia, tu ktoś podchodził porozmawiać i ciągle coś się działo. Ja tam gdzieś w cieniu z aparatem ... :)
Przeglądam zdjęcia, na samym weselu zrobiłem około 2000 zdjęć, i ciężko to wygląda, mam tylko nadzieję że kilka zdjęć jakiś z tego uda mi się wyciągnąć. Dużo nauki przede mną. :/
Andrzej1974
26-06-2016, 13:07
Nie łam się bo za każdym kolejnym razem będzie lepiej. Na jakieś zdjęcie można liczyć?
Na razie zdjęcia mają polecieć do Łukasza do analizy :) Umówiliśmy się ze nic nie będę wystawiać, dopóki Para Młoda nie dostanie całości. Jeszcze może ktoś poleci jakąś fajna firmę z plecakami?
madebyzosiek
26-06-2016, 14:59
Przeglądam zdjęcia, na samym weselu zrobiłem około 2000 zdjęć, i ciężko to wygląda, mam tylko nadzieję że kilka zdjęć jakiś z tego uda mi się wyciągnąć. Dużo nauki przede mną. :/
No i właśnie tego dotyczyła 30-ta któraś wypowiedź, której byłem autorem, żebyś nie brał zlecenia, nawet za darmo, tylko poszedł z kimś i ćwiczył bez "odpowiedzialności", bo inaczej zepsujesz komuś wspomnienia ;) Fajnie, że znasz już realia, teraz jak słusznie zauważyłeś - praca, trening i efekty :) Powodzenia!
Jeszcze może ktoś poleci jakąś fajna firmę z plecakami?
Lowepro i Case Logic. Polecam
Pozdrawiam serdecznie
faktycznie dopiero teraz sobie zdałem sprawę, że to nie jest takie proste i idąc samemu na taki ślub fotografować, mógłbym komuś zniszczyć pamiątkę. Jeszcze mam za mało doświadczenia, żeby się rzucać na tak głęboką wodę.
Dzięki, sprawdzam te torby i faktycznie będzie kupione coś z lowpro.
To właśnie niektórzy usiłowali Tobie uzmysłowić. Trzeba być odpornym na stres, dobrze mieć wszystko zorganizowane. Doświadczenie jest bezcenne. To ono decyduje w największym stopniu o powodzeniu wszystkiego.
Nie sprzęt, nie bajery... A doświadczenie, organizacja i opanowanie wszystkiego. Działanie i osobowość fotografa wpływają na samopoczucie PM. Jeśli fotograf zacznie się denerwować, bo coś nie wyjdzie... Para młoda może to wyczuć, wtedy zamiast ludzi szczęśliwych i radosnych na zdjęciach, w najszczęśliwszym dniu ich życia... Będziesz miał ludzi zestresowanych, zaniepokojonych, zagubionych i niepewnych...
Fotograf nie może przeszkadzać w uroczystościach, co często robią kamerzyści... Akurat jak sam opisałeś, miałeś dobry przykład, jak należy a jak nie należy zachowywać się wobec gości. To też ważne.
Dobra organizacja pracy. Kiedyś znajomi poprosili mnie o zdjęcia. Ponieważ chcieli mieć w kilku miejscach, relatywnie niedaleko siebie, ale jednak różnych... Rozpisałem sobie orientacyjny szkic godzinowy +/- 30min, gdzie i ile mniej więcej czasu można poświęcić. Zrobiliśmy zdjęcia tylko im bez świadków. Tak chcieli. Mogli być spokojni, o czas i przejazdy martwiłem się ja. Dzięki temu miałem ich szczęśliwych, radosnych i beztroskich na zdjęciach.
Ten dzień po prostu trzeba mniej więcej sobie zaplanować. Wiele rzeczy trzeba wiedzieć wcześniej. Gdzie i kiedy podpisanie protokołu ślubnego, którzy to rodzice, dziadkowie, chrzestni, rodzeństwo, świadkowie... Wszystkie miejsca, zaplanowane godziny...
Sprzęt trzeba znać i mieć opanowany raczej z zamkniętymi oczyma... Wszystko sprawdzone wcześniej. Zapas sprzętowy. Szukanie ustawień, czy potrzebnego sprzętu nie wchodzi w grę.
Ps Bez obaw, trzymałem kciuki i byłem ciekaw, jak poszło. Dobrze żeś zaczął - z kimś doświadczonym, choć jak pamiętam, z kimś już chciałeś się umawiać na zdjęcia samemu... ;p
madebyzosiek
26-06-2016, 20:21
Dokładnie tak, doświadczenie i przede wszystkim znajomość własnego sprzętu. Nieważne czy przeciętnego, czy z najwyższej półki. Ważne żeby Cię nigdy nie zaskoczył. No i oczywiście otwartość do ludzi i super humor, który zawsze udziela się gościom :) Powodzenia! Pozdrawiam serdecznie.
Ostatnią całą zabawę weselną zrobiłem eksperymentalnie tylko 750 + N24-70 na AF-S GRP nietrafionych zdjęć z winy mojej lub sprzętu było nie więcej niż 5% SZOK
Ostatnio robiłem weselisko na tym samym zestawie jednak przy użyciu AF-C single piont - szału nie było. D700 na tych ustawieniach wydawał się lepszy. Czy próbowałeś innych ustawień AF?
Nie chcę zakładać innego wątku, ale gdyby ktoś podzieli się swoimi doświadczeniami z różnymi ustawieniami AF na D750 + 24-70/2,8 może i moje statystyki trafień poprawiłyby się.
Raczej zamierzam zrobić kilka ślubów z drugim fotografem, wizualnie wszystkiego się nauczyć, jak inny fotograf wszystko robi, w między czasie próbować sobie zrobić jakieś zdjęcia. Widzę że to nie jest tak hop siup jedno wesele mam za sobą, ale zdjęć do chwalenia się nie zrobiłem. Czy do portfolio żeby pokazać publicznie i łapać klientów na te zdjęcia to nie będzie. Ile czasu trzeba w to wsadzić żeby zaistnieć na rynku ?
Było kilka uwag ze strony Łukasza, szczególnie to że trochę namolnie robiłem zdjęcia, wszędzie gdzie się da, ale to przez to że trochę mnie stres zjadł, nie bardzo wiedziałem czy mam wszystko dobrze ustawione, i walilem na lewo i prawo bez przerwy zdjęcia, tak sam z af, nigdy nie było pewności czy trafione, więc powtarzałem ujęcia bardzo często. Łukasz np. podchodzi do sytuacji, strzela maksymalnie dwa zdjęcia i szybko znika i później każde z nich ładne ujęcie. U mnie praktycznie każde zdjęcie krzywo kadrowanie, źle doswietlone, albo z wesela mało ostrych. Może to głupio zabrzmi, ale czasami miałem ochotę tych ludzi zatrzymać, żeby moc sfotografować i trafić coś normalnie. Sala weselna była dość cirmna, więc trudna, ISO często ustawione 3200 - 6400 ja się cieszę ze chociaż w takich warunkach mogłem robić dość jasne niektóre te zdjęcia, bo moim starym aparatem ISO 1600 nie wygląda tak dobrze jak ISO 6400 w d750. Powiem że umiejętności jeszcze nie ma, ale jest na czym ćwiczyć.
Andrzej1974
27-06-2016, 10:07
>> Było kilka uwag ze strony Łukasza, szczególnie to że trochę namolnie robiłem zdjęcia, wszędzie gdzie się da, ale to przez to że trochę mnie stres zjadł, nie bardzo wiedziałem czy mam wszystko dobrze ustawione, i walilem na lewo i prawo bez przerwy zdjęcia, tak sam z af, nigdy nie było pewności czy trafione, więc powtarzałem ujęcia bardzo często. Łukasz np. podchodzi do sytuacji, strzela maksymalnie dwa zdjęcia i szybko znika i później każde z nich ładne ujęcie.
Była kiedyś dyskusja na forum dot. ilości zdjęć na ślubach. Ty wspomniałeś, że zrobiłeś ich ok 2 tys. i, że nie przełożyło się na ich jakość. Zaś Łukasz robił mniej i z głową a jakość była ok. Niektórzy zakładają, że im więcej zrobią zdjęć tym wieksza szansa, że coś się z nich więcej wybierze. MZ nie tędy droga. Zawsze uważałem, i tak też przynajmniej ja robię, że lepiej pomyśleć zanim naciśnie się spust aniżeli walić na lewo i prawo, bez ładu i składu...
madebyzosiek
27-06-2016, 10:46
Sala weselna była dość cirmna, więc trudna, ISO często ustawione 3200 - 6400 ja się cieszę ze chociaż w takich warunkach mogłem robić dość jasne niektóre te zdjęcia, bo moim starym aparatem ISO 1600 nie wygląda tak dobrze jak ISO 6400 w d750. Powiem że umiejętności jeszcze nie ma, ale jest na czym ćwiczyć.
Z tego można wywnioskować że nie masz bardzo ważnego narzędzia, niezbędnego na ślubach, a weselach w szczególności - lampy... Zmień to szybko, bez tego ani rusz...
Była kiedyś dyskusja na forum dot. ilości zdjęć na ślubach. Ty wspomniałeś, że zrobiłeś ich ok 2 tys. i, że nie przełożyło się na ich jakość. Zaś Łukasz robił mniej i z głową a jakość była ok. Niektórzy zakładają, że im więcej zrobią zdjęć tym wieksza szansa, że coś się z nich więcej wybierze. MZ nie tędy droga. Zawsze uważałem, i tak też przynajmniej ja robię, że lepiej pomyśleć zanim naciśnie się spust aniżeli walić na lewo i prawo, bez ładu i składu...
To jest wszystko możliwe dla człowieka, który do perfekcji zna swój sprzęt i potrafi się odnaleźć w każdej sytuacji z ustawieniami. Jak się tego uczy dopiero, to strzela zdjęcia na lewo i prawo i liczy na to, że coś z tego wyjdzie ;)
Wniosek - D750 z N24-70, będące doskonałym zestawem, wymagają opanowania, aby nie rozczarowały...
Jeszcze mam jeden, nasuwający się dzięki autorowi wątku - ślub czy wesele to nie jest kwestia popstrykania zdjęć... To jest jednak trochę wymagająca i ciężka sprawa. Każdy początkujący, marzący i tych tysiącach za nic nierobienie na ślubach powinien się zapoznać z tym wątkiem...
Pozdrawiam serdecznie :)
kurczeblade
27-06-2016, 11:03
Lampa była :)
Hehe :) Ja nawet nie mam z całego repo. 2000tys zdjęć, a kolega zrobił w kilka godzin na weselu. Musisz się nauczyć selekcjonować, bo aż mi się tego nie chcę ogarniać ... :o
dobrze było! tylko Panie Janecki jak mówiłem nie stój tak przed jedną parą i nie wal dziesiątek zdjęć, bo to wyglądało czasami jakbyś na nich polował z jakimś kałasznikowem. Później się dziwiłeś że ludzie uciekali jak podchodziłeś z aparatem :D :D
Robisz fote, dwie lub trzy i uciekasz do innych ludzi - tak żeby nie zauważyli nawet, a jak zauważą to przeważnie powinni się ustawić do zdjęcia i wtedy pyk dwa zdjęcia i odchodzisz :)
Dzisiaj mam sesje, więc dopiero jakoś jutro będę przeglądał swoje i Twoje zdjęcia i dzięki za pomoc.:) :) :) :) :) Zabije za te 2000 zdjęć do selekcjonowania tylko z wesela :D
Ile czasu trzeba w to wsadzić żeby zaistnieć na rynku ?
U mnie to trwało kilka lat. Bo robiąc zdjęcia raczej bardziej to była pasja niż chęć zarabiania i z czasem $$$ samo przyszło.
I raczej to też dlatego, że nie bardzo zwracam uwagę na jakieś pozycjonowanie strony, czy ogłoszenia na lewo i prawo - wszystko z poleceń, a to jest długi proces... :)
Każdy początkujący, marzący o tych tysiącach za nic nierobienie na ślubach, powinien się zapoznać z tym wątkiem...
Dokładnie :)
Dzięki Janeckiemu mamy wzorowy, można powiedzieć, wątek dla początkujących w fotografii ślubnej.
To chyba to rozsądne i pragmatyczne podejście autora jest tu decydujące... Które zderzyło się z jego wcześniejszym optymizmem i małym doświadczeniem...
Optymizm, poczucie humoru itd. polecamy zachowywać przez całą fotograficzną drogę. To zawsze się przydaje, udziela fotografowanym i procentuje później.
Było kilka uwag ze strony Łukasza, szczególnie to że trochę namolnie robiłem zdjęcia, wszędzie gdzie się da, ale to przez to że trochę mnie stres zjadł, nie bardzo wiedziałem czy mam wszystko dobrze ustawione, i walilem na lewo i prawo bez przerwy zdjęcia, tak sam z af, nigdy nie było pewności czy trafione, więc powtarzałem ujęcia bardzo często.
Też tak czasem mam. Nazywam to syndromem japońskiego turysty. Kiedy człowiek widzi pełno fantastycznych ujęć do uwiecznienia, że wyłącza mu się myślenie, zaczyna działać jak automat i fotografuje wszystko.
Najlepiej wtedy wziąć głęboki oddech, ochłonąć i poszukać najlepszej perspektywy.
Łukasz np. podchodzi do sytuacji, strzela maksymalnie dwa zdjęcia i szybko znika i później każde z nich ładne ujęcie. U mnie praktycznie każde zdjęcie krzywo kadrowanie, źle doswietlone, albo z wesela mało ostrych. Może to głupio zabrzmi, ale czasami miałem ochotę tych ludzi zatrzymać, żeby moc sfotografować i trafić coś normalnie.
Bo to jest tak... Ty widzisz, podchodzisz, próbujesz ustawiać aparat, a w zasadzie uczysz się jego obsługi... Masz go od niedawna to raz, a dwa za dużo nie fotografowałeś... To jakbyś niedzielnemu kierowcy, który jeździ raz na tydzień lub miesiąc dał nowe auto... I kazał robić za taksówkarza... Zanim kogoś zawiezie... Będzie szukał biegów ;) Przesadzam rzecz jasna, ale chodzi o zasadę.
Ktoś, kto fotografuje dużo, zna swój aparat, korzysta z niego często... (To ważne, gdyż większość wujków lub cioć, przed ślubem odkurza swoje aparaty, a na ślubie ponownie je odkrywa ;) , chciałoby się rzec - na nowo)
Fotograf ślubny, wypatruje okazji
Gdy taką dostrzeże, idąc myśli nad najlepszym ujęciem. Podchodzi z "zamiarem zbrodni" ;) tzn z zamiarem wykonania odpowiedniego ujęcia. Nie myśli nad obsługą aparatu - robi to bezwiednie, a na koniec odchodzi.
Jak myśliwy, można rzec.
Choć widziałem już zdjęcia "profesjonalistów", którzy napstrykali więcej niż Ty... Po 4 do 8 ujęć jednego kadru... I dali młodym do wybierania XD Oglądaj teraz 2000 zdjęć, a każde średnio po 6 razy ;)
Btw. Można tu znaleźć też na forum profesjonalnego fotografa, z całkiem dobrym dorobkiem, który co jakiś czas prezentuje klientom karykatury... Gust, poczucie estetyki, to jest jednak coś, co się ma lub nie... Czego ani z D750 ani nawet z D5 się nie kupi ;)
Andrzej1974
27-06-2016, 17:58
>> Najlepiej wtedy wziąć głęboki oddech, ochłonąć i poszukać najlepszej perspektywy.
Nie. Wtedy najlepiej wyłączyć aparat i ochłonąć. BTW współczuję kurczaczkowi przeglądanie i wybieranie zdjęć z kolekcji 2000 zdjęć. Mnie 200 nudzi a tu 10x tyle do przejrzenia...
Jolania odkąd poznałem AF-S GRP głównie ten tryb używam, wyjątkiem są statyczne sceny z małą głębia, gdy ostrzę np. na oczko ;)
Rafał_Sz
30-06-2016, 08:25
Dzień dobry Panowie, ostrzeżenie wzrokowe. proszę zakończyć OT i przepychanki.
Maciek N
30-06-2016, 10:48
Ile czasu trzeba w to wsadzić żeby zaistnieć na rynku ?
Napiszę jak to u mnie wygląda. Jeśli jakiś fotograf chce robić dla mnie zdjęcia to trzeba 2 lata nauki. Mam na myśli 2 lata w których robię kilka warsztatów. W między czasie chodzi się na wesela jako drugi fotograf i robi niezobowiązujące zdjęcia. Fotograf musi je sam przebierać i obrabiać.
Żeby zaistnieć na rynku samodzielnie to trwa to znacznie dłużej. Chodzi o to że nie wystarczy żeby zdjęcia były dobre, muszą się czymś wyróżniać z tłumu fotografów. Liczy się talent i pracowitość. Trzeba umiejętnie trafiać w gusta i potrzeby klientów.
Uzywacie jakiś filtrów do kolorów? Ciężko mi się pracuję z tymi kolorami i nie mogę zrobić żeby było ładnie.
Plecak już jest a wraz z nim doszły dwie Sigmy :) :)
@Janecki, wydaje mi się, że jednak obrałeś drogę, która niekoniecznie musi zakończyć się sukcesem. Sam stwierdziłeś, że pierwsza próba nie była zbyt udana. Jaki zatem sens ma obładowanie się toną sprzętu? Moim zdaniem powinieneś zaplanować ścieżkę rozwoju, skup się może najpierw na technice. Rozumiem, że niektórzy zalecają pracować równocześnie nad wszystkimi aspektami fotografii, ale chyba nikt nie zaprzeczy, że nieudanych kadrów nie uratuje się genialną obróbką. Pytasz o sprzęt, pytasz o obróbkę, piszesz, że miałeś problemy z trafianiem na 1.4. Filtry, presety itp. to niejako ostatni etap fotografii. To oczywiście moje zdanie, z którym możesz się nie zgadzać.
Pochwal się co udało ci się skompletować już i czy udało ci się z dotacją ?
Dotacji nie dostałem, ponieważ nie mam kierunkowego wykształcenia, kursów, czy nawet nie miałem jak pokazać ze działam w tym kierunku. Teraz są ograniczone środki i dokładnie analizują każdego kto się stara o dotację z UP. Z resztą, kwoty które można było uzyskać były dużo mniejsze niż te kwoty które są opisane w ich ustawach. Każdy urząd w każdym mieście może sobie sam regulować taką kwotę, i może zaproponować połowę tego co ustawowo można dostać, w większości większych miast są ograniczone te środki. Może wywołam małą aferę, ale słyszałem że muszą ta kasa uzupełnić inną lukę w budżecie, a ileś tam dotacji muszą wydać, więc zmniejszają te kwoty nawet o mniej niż połowę. Jak się starałem w moim urzędzie to były dwie opcje, 11,000zl z tego co zrozumiałem dla normalnych osób :) 15,000zl dla osób z niskimi kwalifikacjami, i chyba we Wrocławiu było akurat dla osób które skończyły 30 lat. Więc nie było sensu aż się tak szarpać i czekać, bo za 11,000 to jeden aparat się kupi, bez jakiegos sensownego obiektywu. Ale zobaczę, będę teraz miał rekomendację od osób które się zajmują fotografią i filmem ślubnym, w rekomendacji od nich ze po dotacji będą ze mną współpracować, zrobię kurs, jakąś stronę, i pójdę drugi raz spróbować. Co prawda sprzętu mam już full i to bardzo dobrego, ale jak świat światem każdy wie, że dotacje są dla bogatych i tych co już maja... Brutalnie mówiąc :) więc jak będę legalizowal firmę to grzech nie skorzystać.
@Głowa, ale jakie to ma znaczenie, nie Twoja głowa :)na co ja pieniądze swoje wydaje, jeśli nie będzie sukcesu, to trudno, zostanie mi fajny sprzęt na lata którym będę mógł realizować swoją pasję. Mam na tyle dobra sytuację ze po takich zakupach na chleb mi nie zabraknie, a czasu mam wystarczająco dużo wolnego żeby moc próbować.
david555
09-07-2016, 11:15
@janecki
Pytałeś o sprzęt, sprzęt kupiłeś, nie sądzisz zatem, że rozwijanie tego wątku i traktowanie go jak prywatnego bloga jest swoistym wynaturzeniem ?
To jest dział sprzętowy, a nie nt. doradztwa zawodowego, czy finansowego.
Ale ja jeszcze nie skończyłem zakupów. Zastanawiam się nad lampami i systemem wyzwalania lamp. Kiedyś widziałem fotografa na ślubie, a dokładniej na weselu, jak miał rozstawione na statywach 3 lampy i jedną lampę miał na aparacie, w tym było widać jakieś wyzwalacze. Ślub był moich przyjaciół na Mazurach aż, ale zdjęcia widziałem (sam na nich byłem) i były fenomenalne, te zdjęcia które były robione przez lampy dosłownie jak z jakiegoś studia, bardzo mi spodobał się taki efekt i chciałbym coś w tym stylu osiągać. Z tego co mi znajomi mówili zapłacili nie mało temu fotografowi, ale widać było ze gość ogarnia dobrze światło blyskane. Czasami na statywy zakładał parasolki. Mnie interesuje jaki trzeba kupić system wyzwalania lamp żeby tym wszystkim sterować?
Ja miałem kiedyś takie chińskie wyzwalacze, ale one działały, albo nie działały:) lampę trzeba było ustawić a dokładniej jej moc, a ten gość do tych lamp praktycznie nie podchodził, a miałem wrażenie że cały czas ich moc się zmienia. Podpowie ktoś jakie wyzwalacze kupić do takich lamp i jakie lampy można zastosować ?
@janecki, ludzie się nie udzielają, bo zauważyli, że nie szukasz porady, tylko potwierdzenia słuszności Twych decyzji. Przeczytałem w całości ten wątek. Jak poważnie traktować Twoje prośby o porady, skoro 10 czerwca rozpocząłeś temat, 11 czerwca napisałeś, że i tak pewnie wkrótce kupisz D750, i jeszcze tego samego dnia oznajmiłeś, że kupiłeś sprzęt. Twierdziłeś, że żaden skaczący człowiek Ci nie ucieknie, ale po pierwszej próbie zachwycony nie byłeś. W innym wątku prosisz o profile z colorcheckera, które - czego być może nie wiesz - muszą być zrobione pod konkretny korpus. To świadczy o tym, że powinieneś na razie skupić się na zdobywaniu wiedzy. Być może nie umiem tak świetnie jak Ty ustawić parametrów w trybie M, przyznaję się też, że fotografując bez lampy korzystam często z Auto-ISO, ale chyba mam prawo udzielać się w tym wątku. I chciałbym naprawdę coś doradzić. Tylko że Ty i tak kupiłeś sprzęt nie czekając na porady. Nie tyle moje, co ludzi, którzy fotografują od dekad.
Dobra, przepraszam. Lepiej ? :)
Więc wracając do tematu i tego oświetlenia, czy ktoś ma takie doświadczenie na weselu i mógłby się tym podzielić ?
Dotacji nie dostałem, ponieważ nie mam kierunkowego wykształcenia, kursów, czy nawet nie miałem jak pokazać ze działam w tym kierunku.
tak to jest podstawa w p[unktacji wniosku.
Teraz są ograniczone środki i dokładnie analizują każdego kto się stara o dotację z UP.
Nie, procedury sa od dobrych 10 lat takie same, a kwoty na 2016 rok są rekordowe ponieważ przesunięto fundusze "o jeden szczebel niżej" czyli ci co doili dawniej fundusze stracili je, więc nie ma już tak łatwej kasy na robienie barierek przy trasie rowerowej chroniących od ziemniaków :)
Z resztą, kwoty które można było uzyskać były dużo mniejsze niż te kwoty które są opisane w ich ustawach.
Bo łapiesz się na resztówki, o pełnych kwotach myśli się w styczniu.
Każdy urząd w każdym mieście może sobie sam regulować taką kwotę, i może zaproponować połowę tego co ustawowo można dostać, w większości większych miast są ograniczone te środki.
Nie są ograniczone, jeśli wydadzą na pierwsze wniosku to reszki są udzielane w mniejszych kwotach.
Może wywołam małą aferę, ale słyszałem że muszą ta kasa uzupełnić inną lukę w budżecie, a ileś tam dotacji muszą wydać, więc zmniejszają te kwoty nawet o mniej niż połowę.
Nie, są to fundusze najczyściej z EFS i nie mają nic wspólnego z łataniem czy drenowaniem budżetu.
Jak się starałem w moim urzędzie to były dwie opcje, 11,000zl z tego co zrozumiałem dla normalnych osób :) 15,000zl dla osób z niskimi kwalifikacjami, i chyba we Wrocławiu było akurat dla osób które skończyły 30 lat. Więc nie było sensu aż się tak szarpać i czekać, bo za 11,000 to jeden aparat się kupi, bez jakiegos sensownego obiektywu. Ale zobaczę, będę teraz miał rekomendację od osób które się zajmują fotografią i filmem ślubnym, w rekomendacji od nich ze po dotacji będą ze mną współpracować, zrobię kurs, jakąś stronę, i pójdę drugi raz spróbować. Co prawda sprzętu mam już full i to bardzo dobrego, ale jak świat światem każdy wie, że dotacje są dla bogatych i tych co już maja... Brutalnie mówiąc :) więc jak będę legalizowal firmę to grzech nie skorzystać.
Wymagania żeby startować na dofinansowanie otwarcia firmy są spore ale szkołę i kursy można zrobić szybko, a doświadczeniem już trudniej, do tego dochodzi kiblowanie w pośredniaku dość długo itd.
- - - - kolejny post - - - - - -
Odnośnie tematu, jestem ciekaw zwyczajnie jaki konkretnie kupiłeś sprzęt, takie info może pomóc w wielu pytaniach jakie zadajesz i jeśli nadal tego oczekujesz to ktoś coś napisze więcej, a i nowy człowiek jak trafi w temat to coś z niego wyciągnie dla siebie.
Kolego, jeśli chodzi o obecny sprzęt to.
Dwa aparaty Nikon D750. Nikkor 24-70. Nikkor 85. Sigma 20 Art. Sigma 35 Art. Lampa Nikon SB-5000. Do tego planuję jakiś zestaw lamp z wyzwalaczami TTL. Ale biorąc pod uwagę cenę lamp SB trochę to drogo wychodzi, z wyzwalaczami też nie wiem, z tego się dowiedziałem w necie to dobre są pixel_king ?
Jak będziesz sprzedawał to przygarnę 35 1.4 Art w dobrej cenie i jeśli masz dobry egzemplarz.☺
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.