Zobacz pełną wersję : Zmiana D750 na D3s warto?
Jak w temacie,czy to głupi pomysł,czy niekoniecznie.Początki fotografii przyrodniczej,ptaki itd.Koncepcja związana z AF,korpusami użytecznością obu etc.
Kusi,ale forum myślę pomoże w podjęciu decyzji.
Jastrząb
10-06-2016, 13:17
NIE warto
na d3s warto zamienic absolutnie wszystko. w sensie takim zeby miec d3s
R? Szczerze? Mam D4(nawet lepiej niż D3s) i D750, różnica między nimi wychodzi dopiero na ISO 8000+/ w momencie gdy potrzebujesz więcej FPS. W pozostałych przypadkach nie ma między nimi większej różnicy, a na niższym ISO D750 daje lepszy(większy) obrazek.
AF wypada w nich bardzo podobnie, czyli D750 powinna mieć lekką przewagę nad D3s.
Nie wiem jak do foto, ale do video na pewno nie warto.
Generalnie dylemat sprowadza się do kwestii Af,prędkości działania,niezawodności wszystkiego co się z tym wiąże no i jakości obrazka,wideo nie planuję,śluby też nie moja bajka.
Typowo amatorsko foto ptactwa,czasem w warunkach mocno extra
R? Szczerze? Mam D4(nawet lepiej niż D3s).
MZ jestes w duzym bledzie. d4 duzo brakuje do obrazka z d3s ;)
Jastrząb
10-06-2016, 13:54
Dokup sobie gripa do pionowych kadrów z lufą i będzie git. A te warunki "mocno ekstra" to w większości jest luzik :) przy zachowaniu minimalnej ostrożności.
siedemczwartych
10-06-2016, 14:20
Zamieniłem D3s na D750.
Dlatego, że mam D4s i noszenie drugiego body z gripem to było za dużo.
Dla mojej fotografii (głownie kotlet ślubny) jako główne body nigdy bym nie wybrał D750.
Zdecydowanie lepiej sie pracuje na D3s. Pewność tego body jest niezrównana.
Głównie w D750 przeszkadza mi rozłożenie pół AF, są za blisko środka.
Ale to też kwestia jaką fotografię się uprawia. Ja pracuję głownie na f/1.4 i AF-C, więc pola zmieniam bardzo często.
Zamieniłem D600 na D4s i po jakimś czasie zaczęło mi brakować pikseli, do "landszawtów", i zdjęć miast nocą. Dokupiłem D800, mam teraz, szybko D4s i dużą matrycę do landszaftów D800, moim zdaniem przy jednym body, D750, lepiej niż D3s.
Pawel Pawlak
12-06-2016, 11:22
Temat tyczy fotografii przyrodniczej, więc czuję się na siłach odpowiedzieć.
Ale zacznę od końca - jeśli jesteś jak napisałeś początkujący, to nic nie zmieniaj; z całą pewnością nie będzie Cię ograniczać ani d750 ani d3s/
A wracając do początku, to różne body i każdy ma swoje zalety - więc trzeba znać swoje priorytety. D3s ma bardzo dobry obrazek, łatwy w obróbce, jednak na niskim iso mniej elastyczny niż d750, oraz przede wszystkim o mniejszej rozdzielczości a więc mniej podatny na przycinanie - a to dla początkującego może być istotne. Z mojego doświadczenia wynika że bardzo dobrą jakość powiększeń z długiego tele - nawet dużych, można uzyskać dobrego technicznie kadru o długim boku ok 3500pix (ok 8-9mpix) więc z d3s można przyciąć tylko ok 18-20% natomiast z D750 aż przeszło 40% kadru), D3s ma szerzej rozmieszczone pola AF (co moim zdaniem czuć przy korzystaniu a AFC i kadrowaniu "na gotowo") i lepsze śledzenie (piszę o warunkach fotoprzyrodnika, korzystającego z długich tele w różnych warunkach, a nie sportowca które używa 70-200 albo max 300mm w kontrolowanych warunkach i przy najczęściej bardzo przewidywalnych sytuacjach zdjęciowych), natomiast AF jest mniej czuły niż ten w d750 i zdecydowanie wolniej koncentrujący się na temacie przy dużej zmianie odległości. Także z ciemniejszymi szkłami d3s jest znacznie słabszy (moim zdaniem TC20e3 z moją 400VR 2.8 był ze względu na AF z całą serią D3 nieużywalny, natomiast z d750, d4, d500 AF z tym TC zapiernicza aż miło). D3s ma też znacznie szybszą serię - 9fps to sporo więcej niż 6.5fps z d750 ale sądzę że w bardzo wielu sytuacjach to 6.5 wystarczy. Bufor przy korzystaniu z najszybszych kart SD i 12bitowych RAWów w d750 jest chyba na podobnym poziomie. Z mojej perspektywy ergonomia i przyjemność pracy z d3s zabija kilak razy D750, natomiast migawka tego ostatniego pomimo że bardoz mi się nie podoba jej dźwięk jest chyba lepsza do ssaków i innych akustycznie płochliwych tematów. Na zakończenie, pomimo tego że nie uważam że d3s ma najlepszy obrazek na świecie to jednak bardziej mi on odpowiada niż d750 ;)
Wybór należy do płatnika ;)
edit:
A najlepiej pomyśl jeszcze nad d500 - AF, bufor, FPS ma lepszy niż oba, a jego użyteczność jest w foto przyrodzie bardzo wysoka ;)
No właśnie,zgodnie z powiedzeniem im głębiej w las tym więcej drzew,czyli zagadnienie rozwija się i robi się ciekawie.
Propozycja D500 bardzo interesująca :)
Chciałbym dodać jedno osobiste odczucie a mianowicie jak już kupisz swój pierwszy aparat z serii jedynkowej , to już nigdy nie spojrzysz na inne.
Mam na myśli ergonomię pewność i niezawodność w każdej sytuacji.
No i weź człowieku się zdecyduj,750 jest ok,D3s kusi,a D500 Dx....
Bądź tu mądry.Na D4s jeszcze za wcześnie.Zjeść ciastko i mieć ciastko oto jest pytanie.
A może 810?
Chciałbym dodać jedno osobiste odczucie a mianowicie jak już kupisz swój pierwszy aparat z serii jedynkowej , to już nigdy nie spojrzysz na inne.
Mam na myśli ergonomię pewność i niezawodność w każdej sytuacji.
Nie zgodzę się, nie widzę jakiejś przepaści między D4 a D750. Poza oczywistymi rzeczami jak bufor/fps czy trochę lepszy obrazek na bardzo wysokim ISO.
Pawel Pawlak
12-06-2016, 15:24
Nie zgodzę się, nie widzę jakiejś przepaści między D4 a D750. Poza oczywistymi rzeczami jak bufor/fps czy trochę lepszy obrazek na bardzo wysokim ISO.
To pewnie zależy od konkretnego osobnika - ja po moim pierwszym d2x i potem d2x zawsze czuję dyskomfort jak pracuję na czymś z niższej serii. D4 znów daje mi poczucie zadowolenia ;)
D750 to chyba dobre body, ale w moim odczuciu daleko mu do jednocyfrowych aparatów. Bez porównania fajniej robiło mi się zdjęcia D500 niż d750.
Chciałbym dodać jedno osobiste odczucie a mianowicie jak już kupisz swój pierwszy aparat z serii jedynkowej , to już nigdy nie spojrzysz na inne.
Mam na myśli ergonomię ...
Odczucie osobiste jak napisales i .. w moim przypadku nie występuje ;)
Na dzis dyskwalifikuje je (dla mnie oczywiscie) jedynie 20 Mpx w D5 (albo 24 w bardzo miłym staruszku D3x). Wybierak punktu AF do pionowych kadrów jest dopiero od D4.
Bardzo nie lubie tego trzeciego malego ekraniku na gripie i guzikow obok niego. Wazne dla.mnie rzeczy sa porozrzucane w 3 miejscach - bez sensu to jest. Niech powieksza górny LCD a usuną ten mały. Czyli ergonomia to tez niekoniecznie na plus. O dziwo ISO obok spustu jest fajne i szybko sie do tego przyzwyczailem. Ale to nie kwestia jednocyfrowcow tylko zmiany w guzikologii - D500 też tak ma.
Od (prawdopodobnie) D600 w każdym body można wrzucić ISO na przycisk nagrywania filmu obok spustu ;)
nikoniarz
12-06-2016, 19:51
Odczucie osobiste jak napisales i .. w moim przypadku nie występuje ;)
Na dzis dyskwalifikuje je (dla mnie oczywiscie) jedynie 20 Mpx w D5 (albo 24 w bardzo miłym staruszku D3x). Wybierak punktu AF do pionowych kadrów jest dopiero od D4.
Bardzo nie lubie tego trzeciego malego ekraniku na gripie i guzikow obok niego. Wazne dla.mnie rzeczy sa porozrzucane w 3 miejscach - bez sensu to jest. Niech powieksza górny LCD a usuną ten mały. Czyli ergonomia to tez niekoniecznie na plus. O dziwo ISO obok spustu jest fajne i szybko sie do tego przyzwyczailem. Ale to nie kwestia jednocyfrowcow tylko zmiany w guzikologii - D500 też tak ma.
Jednak odczucie osobiste chyba jednak występuje skoro linijkę niżej piszesz, że nie lubisz trzeciego ekraniku i guziików obok niego (a raczej pod nim)...
Pawel Pawlak
12-06-2016, 21:14
Jeśli się nie wykorzystuje potencjału jednocyfrowego body to każda opinia może być tylko subiektywna. Jednemu jest np. wszystko jedno czy lustro klapie jak rozlatujący się sedes a obrazu nie ma w wizjerze przez całą wieczność, a drugiemu nie. Każdy ma prawo do swojego osądu czy jest to istotne - czy pomijalne ;) Dla mnie długi mirror black-out było pierwszym co odróżniało komfort fotografowania w serii w d500 vs d4 -a wydaje mi się że ten w d500 był krótszy niż np. w d750). To oczywiście przykład - takich "detali" które dzielą jednocyfroawce od reszty jest sporo.
Jastrząb
12-06-2016, 21:53
Chciałbym dodać jedno osobiste odczucie a mianowicie jak już kupisz swój pierwszy aparat z serii jedynkowej , to już nigdy nie spojrzysz na inne.
Mam na myśli ergonomię pewność i niezawodność w każdej sytuacji.
chyba bardzo osobiste, body jedynkowe maja tylko jedną wadę, są wielkimi klockami
nikoniarz
12-06-2016, 22:02
chyba bardzo osobiste, body jedynkowe maja tylko jedną wadę, są wielkimi klockami
Trzycyfrowe z gripem są jeszcze większe...
Jastrząb
12-06-2016, 22:14
Ale se grip odepniesz i znów masz fajne, lekkie body do polatania. Jak masz możliwość zrobić coś w trybie oblężniczym, to super. Jeżeli jednak liczy się waga, to zmienia się trochę optyka. Zwłaszcza po kilkudziesięciu kilosach i jak musisz to targać za sobą lub na sobie ;)
Oczywiście to tylko margines. Ale prawda jest taka, że jeżeli byłoby mnie stać zaraz bym zmienił 600-te na nowa, lżejszą.
Jednemu jest np. wszystko jedno czy lustro klapie jak rozlatujący się sedes a obrazu nie ma w wizjerze przez całą wieczność, a drugiemu nie.
Miałem kiedyś uwagi, że migawka w D4 jest strasznie głośna i pytania czy nie można czegoś z tym zrobić żeby było ciszej, więc jak dla mnie jest to argument w drugą stronę ;)
Radek Radziszewski
15-07-2016, 08:34
Chciałbym dodać jedno osobiste odczucie a mianowicie jak już kupisz swój pierwszy aparat z serii jedynkowej , to już nigdy nie spojrzysz na inne.
Mam na myśli ergonomię pewność i niezawodność w każdej sytuacji.
Mam identyczne odczucie.
A d750 sprzedałem po 30 dniach - to zabawka delikatna i lubi się zawiesić poza tym długo myśli - kolory wyprane ale można wyciągnąć. Na dzień dzisiejszy nadal używam D700 starych.
Andrzej1974
15-07-2016, 11:11
Mam identyczne odczucie.
A d750 sprzedałem po 30 dniach - to zabawka delikatna i lubi się zawiesić poza tym długo myśli - kolory wyprane ale można wyciągnąć. Na dzień dzisiejszy nadal używam D700 starych.
Coś w tym musi być skoro i mi bardziej podobają się kolory zdjęć z D700 od tych z D750. O innych zaletach D700 względem D750 można przeczytać w innym wątku.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.