PDA

Zobacz pełną wersję : 6 sposobów zarabiania na sesjach szkolnych



najlepszefoto
07-06-2016, 13:01
6 SPOSOBÓW ZARABIANIA NA SESJACH SZKOLNYCH


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/06/JaksprzedawacsesjezdjeciowewszkolachwedC-1.jpg
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/s/kchlhhxsinkl0gk/Jak-sprzedawac-sesje-zdjeciowe-w-szkolach-wed%C5%82ug-najlepszefoto.jpg.jpg)

Przedszkola, podstawówki, gimnazja, licea, szkoły prywatne – rynek jest duży.
Możesz sporo zarobić. Jak? Wystarczy otworzyć się na nowe możliwości!


W Polsce rynek fotografii szkolnej jest znacznie mniej rozwinięty niż usługi sesji zdjęciowych ślubnych czy dziecięcych. Dlaczego? Myślisz, że się nie opłaca? A może przeraża Cię wizja współpracy z całymi grupami dzieci oraz krnąbrną i wygadaną młodzieżą? Ok, to trudna działka, ale zanim zamkniesz się na taką możliwość zarabiania, zastanów się. To poletko wciąż można zagospodarować i zbierać z niego całkiem spore plony! W sześciu krokach podpowiemy Ci, jak to zrobić!



1. FLAKI Z OLEJEM I OLEJ Z FLAKAMI...


Przede wszystkim nie bądź nudny! W standardzie fotografów szkolnych są zwykle zdjęcia: legitymacyjne, do portfolio oraz grupówki. Czasem w ich ofercie pojawiają się także portrety, a przy starszych grupach reportaże (np. ze studniówki). Wszystko w tonie poważnym i sztywnym. Naprawdę? Tylko tyle? Przecież rynek wciąż się zmienia – a tu jakby czas stanął w miejscu. Najwyższa pora ruszyć wyobraźnię i użyć całej swojej kreatywności!



https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/06/fotografzpomyslemnasesjeszkolnejpg-1.jpg
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/s/m5p9wjqnrdno9bv/fotograf-z-pomyslem-na-sesje-szkolne.jpg.jpg)


Najpierw wypracuj swój osobisty styl, który wyróżni Cię na tle konkurencji. W końcu to, jakie robisz zdjęcia, jest Twoją kartą przetargową przy rozmowach z przedstawicielami szkoły, rodzicami i młodzieżą. Pokazuj więc emocje – te sprzedają się przecież najlepiej! Aktywizuj dzieci, poproś, by się czymś zajęły, użyj rekwizytów jakie znajdziesz na miejscu: książek, tablic, kredek, piłek. Nie musi być sztywno! Podczas zabawy dzieci będą bardziej naturalne i radosne – a Ty właśnie zyskałeś lepsze kadry. Zajmie Ci to trochę czasu? Chcesz być najlepszy? Nie licz więc czasu, a późniejsze korzyści!


Bądź przygotowany – sprawdź teren w pobliżu szkoły. Może za budynkiem znajduje się piękny park, albo szkolne boisko? Nie zamykaj się z dziećmi tylko w sali gimnastycznej na tle drabinek! Jeśli pogoda nie pozwala - wykorzystaj pracownię chemiczną, muzyczną czy szkolny korytarz. A może wprosisz się na szkolną wycieczkę? Zasada pierwsza: KAŻDY POMYSŁ JEST LEPSZY OD BRAKU POMYSŁU!


Obserwuj trendy! Młodzież uwielbia media społecznościowe? Prócz standardowej oferty zaoferuj im elektroniczne zdjęcia na Facebook lub Instagram. Wykorzystaj też siłę szkolnych przyjaźni! Ujęcia klasowych psiapsiółek czy grupki kumpli z jednej drużyny nie trudno będzie sprzedać. Każde dziecko będzie chciało mieć taką fotografię. Czy rodzice mu odmówią?



2. NAJTRUDNIEJSZY DRUGI KROK


Najpierw miej pomysł. Dopiero później możesz wejść ze swoją ofertą do szkoły. To może nie być łatwe. Wiele placówek od lat współpracuje z wybranym fotografem. No i? Nie da się? A może mają ochotę na zmianę? Może czekają na kogoś nowego, z zupełnie inną wizją i pomysłem?



https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/06/Jakwejsczofertasesjizdjeciowychdoszkolyr-1.jpg
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/s/drsl7xhzmdjszoo/Jak-wejsc-z-oferta-sesji-zdjeciowych-do-szkoly-radzi-najlepszefoto.jpg.jpg )


Jeśli masz dzieci w wieku szkolnym zacznij od ich placówki. Rozmawiaj z rodzicami, nauczycielami, dyrekcją. Poruszaj ten temat także ze znajomymi – może któryś z nich należy do rady rodziców lub zna osobiście jakiegoś wychowawcę. Nawet jeśli na początku nie uda Ci się zdobyć zlecenia od wszystkich klas, dużym sukcesem będzie samo wejście do szkoły. Zrobienie zdjęć jednej grupie się nie opłaca? Niekoniecznie – jeśli dobrze to rozegrasz.


Bądź miły! Zachowuj przyjacielskie relacje z pracownikami placówek, w których chcesz działać. Pamiętaj, że rotacja na stanowiskach nauczycielskich lub dyrektorskich jest w Polsce raczej bardzo niewielka. Jeśli raz zrazisz do siebie przedstawiciela placówki może to oznaczać dla Ciebie ostateczne zamknięcie drzwi danego ośrodka.


Przy byciu miłym pamiętaj jeszcze o jednej zasadzie: KUPIONĄ WIERNOŚĆ DA SIĘ PRZEKUPIĆ! Jeśli nie możesz przekonać do swoich usług dyrekcji, czy nauczycieli danej szkoły ponieważ od lat współpracują z innym fotografem - przedstaw konkurencyjną ofertę. Żeby było jasne - nie chodzi o granie nie fair. Mamy jednak wolny rynek i Twoja usługa na tle innych powinna się wyróżniać i być szczególnie korzystna zarówno dla uczniów, jak i przedstawicieli oświaty. Nie musi to być od razu niższa cena! Zaproponuj wartość dodaną: mini sesję każdego dziecka osobno z odpowiednimi rekwizytami i tłami, gratisowe ujęcie nauczycieli, czy korzystne rabaty na sesje prywatne.


Możesz też zaoferować, że sfotografujesz budynek szkoły, lub w dobrej cenie zrobisz fotorelację z ważnego wydarzenia, które będzie się w niej odbywać. Wiele placówek, zarówno państwowych, jak i prywatnych, ma dzisiaj rozbudowane strony internetowe, prowadzi swój profil na Facebooku, aktualności i blogi, organizuje zawody sportowe, spotkania ze znanymi osobami, kółka naukowe, celebruje np. święta państwowe. Dyrekcja i nauczyciele chcą się tą aktywnością pochwalić! Jeśli będziesz dobry w swojej dziedzinie i umiejętnie podejdziesz do tematu także sama szkoła może stać się Twoim zleceniodawcą!



3. TIP-TOP


Jeśli wybierasz się na wizytę do szkoły musisz być doskonale przygotowany. Prześledź jej stronę www, fanpage, historię i strukturę. Dowiedz się ile ma klas, poznaj najważniejsze nazwiska i zainicjuj spotkanie z decyzyjną osobą.

Weź ze sobą materiały pokazowe – zarówno na spotkanie z dyrekcją, jak i z dziećmi nie powinieneś przychodzić z pustymi rękami! Ludzie kupują oczami – jeśli zobaczą jak może wyglądać na przykład ich klasowa fotoksiążka chętniej zdecydują się na Twoją ofertę! Prócz większych odbitek grupowych czy zdjęć legitymacyjnych weź ze sobą chociażby fotokalendarz. Daj wybór dzieciom a z pewnością przekonają do zakupu swoich rodziców!


SPRAWDŹ WZORY SZKOLNYCH FOTOKSIĄŻEK POKAZOWYCH
W NAJLEPSZEJ CENIE (http://www.najlepszefoto.pl/produkty/produkty-demonstracyjne?utm_source=Nikoniarze&utm_medium=Artykul&utm_term=Sprawdz%20wzory%20szkolnych%20fotoksiazek %20pokazowych%20w%20najlepszej%20cenie&utm_campaign=6%20sposobow%20zarabiania%20na%20sesj ach%20szkolnych#qt-831)

Nie masz czasu na stworzenie projektu, lub na razie dopiero startujesz w tej tematyce i brak Ci materiałów? Skorzystaj z gotowego rozwiązania! Zamów zestaw szkolny (http://www.najlepszefoto.pl/calc.php?calc/pattern/639&utm_source=Nikoniarze&utm_medium=Artykul&utm_term=zamow%20zestaw%20szkolny&utm_campaign=6%20sposobow%20zarabiania%20na%20sesj ach%20szkolnych) z projektem przygotowanym przez profesjonalnego grafika!


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/06/badzlepszymfotografemszkolnymznajlepszef-1.jpg
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/s/ru3ylcpnmhcmu2x/badz-lepszym-fotografem-szkolnym-z-najlepszefoto.jpg.jpg)


I proponuj więcej! Pierwsza zasada każdego handlowca mówi wyraźnie: NIGDY NIE ZAKŁADAJ, ŻE CZEGOŚ NIE SPRZEDASZ – BO TEGO NIE SPRZEDASZ! Ucz się od handlowców - przecież nie robisz zdjęć w szkole dla samej przyjemności pracy - wchodzisz w ich buty stając się też sprzedawcą. Trudne do przełknięcia? Może właśnie masz skwaszoną minę – przecież jesteś artystą, fotografem. Oczywiście, że tak! Ale dopóki nie zrozumiesz, że powinieneś cenić swoją pracę i być jednocześnie marketingowcem i handlowcem nie zaczniesz zarabiać!



4. NIE TAKIE ZALAMO STRASZNE...


Nowe media sprawiają Ci trudności? Chcesz być na czasie, ale wydaje Ci się, że nie będziesz umiał ich wykorzystać? Świat idzie do przodu – szczególnie młodzież dość szybko przyswaja kolejne portale społecznościowe, komunikatory i tym podobne narzędzia. Własna strona www i profil na Facebooku to niezbędne minimum. Choć na początku może Ci to sprawiać trudność, aktualizowanie prostej strony typu blog nie należy do skomplikowanych. Dasz radę!

A może całkiem nieźle radzisz sobie z promocją w Internecie? Jeśli tak przy sesjach szkolnych skorzystaj z portalu dla fotografów ZALAMO (http://zalamo.com/home/pl?utm_source=Nikoniarze&utm_medium=Artykul&utm_term=ZALAMO&utm_campaign=6%20sposobow%20zarabiania%20na%20sesj ach%20szkolnych).



https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/06/Sprzedawajsesjeszkolnenazalamoznajlepsze-1.jpg
źródło (https://dl.dropboxusercontent.com/s/iah36nyno9qcskf/Sprzedawaj-sesje-szkolne-na-zalamo-z-najlepszefoto.jpg.jpg)


Za pośrednictwem tej witryny możesz upublicznić konkretnym osobom sesję szkolną, wycenić zdjęcia i pozwolić rodzicom oraz młodzieży, żeby sami wybrali interesujące ich kadry i ilość fotografii, jakie chcą kupić. Sprawdzi się to szczególnie wtedy, gdy będziesz robił sesję młodzieży, oni szybko zorientują się jak to działa, ale także przy pracy z młodszymi dziećmi – przecież ich rodzice również korzystają z Internetu. A Ty? Dostajesz odpowiedni przelew na konto!



5. CUD... PAMIĘCI


Dzień dziecka, dni otwarte szkoły, początek roku, koniec roku, wycieczka szkolna, zawody międzyszkolne, klasowe dyskoteki, dni mamy, babci, dziadka, matura, studniówka, komunia, schola w kościele... Nie zapominaj o żadnych świętach jakie wiążą się ze szkołą, nauczycielami, dziećmi i młodzieżą szkolną. Przypominaj o swoich usługach przed ważnymi uroczystościami i jednocześnie celebruj święta ze społecznością szkolną. Przedstawicielom oświaty zapewne będzie miło, jeśli na Dzień Nauczyciela dostaną od Ciebie czekoladki, lub gratisowy portret.



6. LIS W KURNIKU


Jeśli już wszedłeś do szkoły masz sporo możliwości. Gdy dzieci i ich rodzice Cię polubią możesz liczyć na zlecenia indywidualnych sesji dziecięcych, rodzinnych, świątecznych, urodzinowych... Do przekazywanych w szkole materiałów dołączaj więc zawsze swoją wizytówkę, czy ulotkę z pełną ofertą. Możesz zachęcić też dodatkowym rabatem na te zdjęcia, które wykonujesz ze szkolnego polecenia.


https://dl.dropboxusercontent.com/s/so3kr79loxapqeh/Od-zlecen-szkolnych-do-sesji-rodzinnych-i-slubnych-z-najlepszefoto.jpg.jpg


Jeśli dobrze rozegrasz relacje ze szkołą możesz sporo zarobić i zapewnić sobie pracę na wiele lat. Spróbujesz?


Monika Szałajko
najlepszefoto.pl (http://www.najlepszefoto.pl/?utm_source=Nikoniarze&utm_medium=Artykul&utm_term=najlepszefoto&utm_campaign=6%20sposobow%20zarabiania%20na%20sesj ach%20szkolnych)


Czytaj dalej: ZROBIŁEŚ SESJĘ W SZKOLE? ŚWIETNIE! PODPOWIEMY CO DALEJ! (http://blog.najlepszefoto.pl/a/201606/zrobiles-sesje-w-szkole-swietnie-podpowiemy-co-dalej?utm_source=Nikoniarze&utm_medium=Artykul&utm_term=Zrobiles%20sesje%20w%20szkole%20Swietnie% 20podpowiemy%20co%20dalej&utm_campaign=6%20sposobow%20zarabiania%20na%20sesj ach%20szkolnych)

amirez
07-06-2016, 17:48
Takie trochę obiecywanie gruszek na wierzbie ;) Temat trudny i... delikatny. Chociaż przy samozaparciu i silnej woli do ogarnięcia.
Po pierwsze: zdecydowana większość szkół ma zgadanych fotografów i obcego nie wpuści.
2. Widziałem profi zdjęcia zawodowców - wołają o pomstę do nieba, zarówno wykonanie jak i ceny.
3. W miarę chętnie kupują zdjęcia rodzice maluchów /klasy 1-3/. Starsi mają to już w nosie. Każdy ma komórkę, która robi zdjęcia.
4. Każda szkoła prowadzi galerię foto. Rodzice zdjęcia... pożyczają ;)
5. Szkoła jako szkoła nie kupi fotek, bo nie ma na to kasy. Zdjęcia zrobi pani ze świetlicy prywatną małpką i też zadziała.
6. Wyjazd na wycieczkę kosztuje i nikt za free nie zabierze fotografa. A fotograf nie zapłaci bo będzie na minusie. Rodzic pstryknie parę fotek komórką i też zadziała.
7. Najczęściej zaporowa cena odstrasza rodziców.
Itp, itp.
Belfer
uczyłem w wielu szkołach i wszędzie było j.w.

Maly.Psikus
07-06-2016, 18:34
Niestety w czasach gdzie aparat ma ~8mpx i jakością czasami nie odbiega od cyfrówki, a smartfony z przednimi aparatami do samojebek mają już nawet po 5mpx doskonałej jakości... Byłem, pytałem się u mnie i "mamy zaprzyjaźnionego fotografa" oraz fakt, że z początku trzeba mnóstwo zainwestować w np: tła. Przecież nie będę robił dzieciom zdjęć na greenscreenie...

Trudno jest, podobnie jak w innych dziedzinach. Znajomi robią wesela za 2-3 razy taniej albo sesje dzieci z 50 obrobionych zdjęć za 200zł. Ręce opadają, a rodzicom i tak zazwyczaj te zdjęcia wystarczają bo "dziecko rośnie, później zrobimy lepsze foto".

Borat1979
07-06-2016, 19:18
Dzisiaj praktycznie każdy rodzic ma jakiś aparat. Kto będzie płacił za zdjęcia dzieciaka zrobione w szkole jak może mu sam pstryknąć? To już nie te czasy, że co roku przyjeżdżał fotograf i robił sesje wszystkim dzieciom.

Andrzej1974
07-06-2016, 19:26
Rzadziej ale jeszcze są szkoły gdzie zdjęcia robi pro-fotograf.

Maly.Psikus
07-06-2016, 20:05
Tak czy inaczej może ktoś kupi ten ********y pakiet porad :-)
Autor też wie, że jest ciężko i próbuje na tym zarobić z innej strony :-)

najlepszefoto
09-06-2016, 07:53
Tak czy inaczej może ktoś kupi ten ********y pakiet porad :-)
Autor też wie, że jest ciężko i próbuje na tym zarobić z innej strony :-)

Zgadzam się jak najbardziej. Temat jest bardzo trudny. Obserwujemy jednak pracę różnych fotografów poprzez to, co wychodzi z naszej produkcji. Wielu z nich znalazło swój pomysł na szkoły i całkiem dobrze radzi sobie z tematem. I stąd ten artykuł.

Pozdrawiam
Monika Szałajko

amirez
09-06-2016, 09:32
Zgadzam się jak najbardziej. [...] I stąd ten artykuł.
Pani Moniko... najlepszefoto.pl jest producentem książek i fotoalbumów. Nie prościej napisać: zapraszamy do współpracy?
Dla członków forum nikoniarze wysokie zniżki. ;)

najlepszefoto
10-06-2016, 09:25
Pani Moniko... najlepszefoto.pl jest producentem książek i fotoalbumów. Nie prościej napisać: zapraszamy do współpracy?
Dla członków forum nikoniarze wysokie zniżki. ;)

Artykuł to inspiracja, a do współpracy oczywiście zapraszamy. O rabatach można porozmawiać ze swoim opiekunem handlowym - jeżeli trzeba komuś dokładne namiary na konkretną osobę to zapraszam do kontaktu w wiadomości prywatnej.

Pozdrawiam,
Monika

- - - - kolejny post - - - - - -


Dzisiaj praktycznie każdy rodzic ma jakiś aparat. Kto będzie płacił za zdjęcia dzieciaka zrobione w szkole jak może mu sam pstryknąć? To już nie te czasy, że co roku przyjeżdżał fotograf i robił sesje wszystkim dzieciom.

Niby to takie oczywiste, ale rodzic nie zrobi zdjęć grupowych czy ciekawych zdjęć w klasie, nie wspomnę o obróbce, jaką zaproponuje profesjonalny fotograf. Przez naszą produkcję przewijają się różne albumy i fotoksiążki szkolne i to na wysokim poziomie, więc wydaje mi się, że fotografia szkolna nie umarła, ale zrobiła się po prostu bardziej wymagająca. Z kolei rodzice w dzisiejszych czasach są w stanie wydać więcej pieniędzy - chociażby na fotoalbum.

Pozdrawiam,
Monika

Borat1979
10-06-2016, 18:06
Niby to takie oczywiste, ale rodzic nie zrobi zdjęć grupowych czy ciekawych zdjęć w klasie, nie wspomnę o obróbce, jaką zaproponuje profesjonalny fotograf.
A niby dlaczego nie zrobi? Co w tym trudnego?

najlepszefoto
10-06-2016, 20:31
A niby dlaczego nie zrobi? Co w tym trudnego?

Uważam, że to wątpliwe iż dzieciaki ustawią się do zdjęcia grupowego dlatego, że mama Krysi ich poprosi :) A fotograf ma taką moc...

Kurtz
10-06-2016, 23:02
Uważam, że to wątpliwe iż dzieciaki ustawią się do zdjęcia grupowego dlatego, że mama Krysi ich poprosi :) A fotograf ma taką moc...

Bzdura. Starczy tylko głośno krzyczeć.

Borat1979
11-06-2016, 00:04
Uważam, że to wątpliwe iż dzieciaki ustawią się do zdjęcia grupowego dlatego, że mama Krysi ich poprosi :) A fotograf ma taką moc...

Jasne bo koleś z aparatem będzie nie wiem jakim autorytetem. Bawi mnie tworzenie jakiegoś mitu fotografa szkolnego, który jest Bóg wie jakim artystą. Mam takie zdjęcie z czasów szkolnych i dzisiaj wolałbym sam sobie zrobić takie zdjęcia używając samowyzwalacza niż płacić tym "szkolnym fotografom".

najlepszefoto
11-06-2016, 08:17
Ok, przyjmuję Wasze argumenty, ale fotografia szkolna istnieje i nie sądzę, że dostępność aparatów umniejsza rolę fotografa. Są pośród Was osoby, które bardzo dobrze zarabiają na fotografii szkolnej i nasze czerwcowe zamówienia o tym świadczą (nie mówię tu np. o 20 fotoksiążkach, tylko raczej o ponad 100 w jednym zamówieniu, gdzie ten sam fotograf ma ich kilka lub kilkanaście w czerwcu).

Życzę fotografom szkolnym wytrwałości, uśmiechniętych dzieciaków i zadowolonych rodziców :)

Łukasz F.
12-06-2016, 22:55
To tak tylko dodam, kończąc wątek... o czym się nie mówi....30-40% ceny dostaje proboszcz/ dyrektor szkoły i KAŻDY może robić foty grupowe:).

Kurtz
13-06-2016, 01:57
Ok, przyjmuję Wasze argumenty, ale fotografia szkolna istnieje i nie sądzę, że dostępność aparatów umniejsza rolę fotografa. :)
Czas się obudzić.


Są pośród Was osoby, które bardzo dobrze zarabiają na fotografii szkolnej i nasze czerwcowe zamówienia o tym świadczą (nie mówię tu np. o 20 fotoksiążkach, tylko raczej o ponad 100 w jednym zamówieniu, gdzie ten sam fotograf ma ich kilka lub kilkanaście w czerwcu).

Pewnie są takie osoby, ale to pojedyncze przypadki które o niczym nie świadczą biorąc pod uwagę, że co roku do szkół idą setki tysięcy dzieci.

I jeszcze jedna rzecz, która umknęła mi wcześniej:

Z kolei rodzice w dzisiejszych czasach są w stanie wydać więcej pieniędzy - chociażby na fotoalbum.
Ciężko mi się z tym zgodzić. Powiedziałbym, że jest wręcz przeciwnie, szczególnie patrząc po tym ile fotograf chciałby zarobić za zdjęcia i na rozkład zarobków w społeczeństwie.

SerU
15-06-2016, 23:28
To może napiszę, jak to wygląda na angielskim podwórku, które jak się okazuje zbytnio nie różni się od polskiego.
Aktualnie wpółpracuję między innymi z naprawdę dużą szkołą politechniczną tylko dla chłopców w Londynie. Na samym wstępnie powiem, że pierwsze zlecenie dostałem tam trochę po znajomości, trochę dlatego, że dotychczasowy fotograf zaniemógł na dłuższy czas. Niemniej moje zdjęcia się spodobały i zleceń miałem już kilka. Jednak do tej pory są tarcia na linii administracja jednego działu szkoły z drugim, bo ci pierwsi chcą żebym ja obsługiwał wszystkie imprezy, ci drudzy żeby zdjęcia robił dotychczasowy pan z D3s (kiedyś na siebie nawet wpadliśmy na jednej z imprez - było ciekawie :mrgreen: ). Po jakimś czasie dowiedziałem się, że pan z D3s to tak zwany szwagier mamy Jacka, który gra w jednej drużynie piłkarskiej z synem dyrektora szkoły i dzięki temu zdjęcia dla szkoły robi już kilka lat. I pomimo tego, że zdjęcia oddaje po 3 tygodniach (ja materiał z reguły oddaję po 5 dniach roboczych) i rachunek wystawia na kwotę dużo wyższą, niż ja (nie wiem dokładnie na ile, ale wiem od szpiegów, że sporo więcej), to nadal ktoś tam nieźle lobbuje żeby zdjęcia robił on. Na samym początku maja doszło do kuriozalnej sytuacji, gdzie dostałem maila z prośbą o wycenę sesji na graduation day, który miał się odbyć za 3 tygodnie (w sumie może 4 godziny roboty) z zapytaniem, czy mam także tło, na którym mogę zrobić zdjęcia grupowe. Odpisałem, że dysponuję mobilnym szarym lub białym tłem 3x6 metrów i bez problemu zdjęcia grupowe zrobię. Zdjęcia jednak robił pan z D3s, a za tło posłużyły ...poprzyklejane do ściany arkusze czarnego brystolu posklejane ze sobą taśmą klejącą... Padłem, jak to zobaczyłem - ten unikalny połysk taśmy na zdjęciach. Niedawno szkoła dostała zupełnie nowy budynek no i oczywiście trzeba się nim pochwalić na stronie www i drukowanym kolorowym szkolnym magazynie dla rodziców i uczniów. I tu kolejne zaskoczenie: zadzwonił ktoś do mnie z tej szkoły (ale nie ta osoba, z którą zawsze rozmawiam na temat sesji) i zapytał, jak ja robię takie ładne i jasne zdjęcia wnętrz (robiłem już im raz sesję przebudowanego głównego wejścia do szkoły) i jakim obiektywem, bo niby sami chcą spóbować swoich sił w tym temacie. Czułem jednak, że tak naprawdę, to pan z D3s ma nielada zagadkę jak podejść do tematu, więc im grzecznie odpowiedziałem, że oferuję szkolenia z tego typu fotografii :mrgreen: W poniedziałek dostałem potwierdzenie, że to niby ja mam robić wnętrza nowego budynku. No zobaczymy...

Także "kolesiostwo", to nie tylko polska przypadłość - tak jest wszędzie, a ta szkoła nie jest wyjątkiem, bo podobne układy panują w innej szkole, dla której 2 razy robiłem zdjęcia. Wbić się z aparatem do szkoły jako fotograf jest szalenie trudno. Jest to niemalże niemożliwe. I nie ma tutaj najmniejszego znaczenia cena, sprzęt, jakość portfolio, czy umiejętności...