Zobacz pełną wersję : Co dobrac do zestawu? D610 + S50 1.4 A +...?
Witam serdecznie,
Jakiś czas temu stałem sie posiadaczem Nikona D610. Po kupnie puszki stałem sie właścicielem Sigmy 50 mm 1.4 ART.
Sam ten obiektyw nie wystarcza. Używam go do portretowania.
Zastanawiam sie nad kupnem następnego obiektywu. Fotografować chce krajobrazy, ulice, czasami jakieś wydarzenie rodzinne, tyłu ślub, chrzciny. Co doradzicie mi jako drugi obiektyw?
Może sigma 24-35 mm 2.0, albo Tarmon 27-70 2.8. Proszę o pomoc i sugestie :)
S24-35 ma wypukłą soczewkę, więc średnio do pejzażu.
Z tamronów masz do wyboru 2:
28-70/2.8 i 24-70/2.8
brałbym 24-70
Jak ma być uniwersalnie, to może N24-120/4. Fajny zakres, VR, mniejsze filtry i masa niż Tamron. Jeśli bardzo zależy Ci na świetle, to inna sprawa.
PS. Mając S50Art w zakresie ~50mm będziesz focił czym innym tylko z musu :-D
24-35/2 Art jest fajny, ale duży. Do tego dokup 18-35/3.5-4.5 i masz bardzo fajny zestaw :) Ewentualnie 35/1.4 Art zamiast 24-35/2 Art, kiedyś dorzucisz 85mm i zestaw marzenie :D
A może tamron 15-30/2.8 ? :)
S24-35 ma wypukłą soczewkę, więc średnio do pejzażu.
Moze głupie pytanie, ale dlaczego wypukła soczewka nie nadaje sie do pejzażu ?
bo nie założysz filtrów kołowych (najpopularniejsze).
Ale i tak walnąłem byka-24-35 na "płaską" soczewkę, pomyliłem z S20/1.4art.
Nikkor 24-120/4 bardzo dobra opcja.
Może sigma 24-35 mm 2.0, albo Tarmon 27-70 2.8. Proszę o pomoc i sugestie :)
Z posiadanym ekstra szkiełkiem i sigmą masz pokryty zakres 24-50. Z Tamronem 24-70/2.8 trochę więcej - do tego to też przednie szkiełko, godne polecenia.
Chyba że idziesz inną drogą i rezygnując z zoomów decydujesz się na stałki. Kompletujesz zestaw dołączając powiedzmy 24, 35 i 85, to też oczywiście kwestia budżetu i strategii budżetowej (dokupić jeden i szlus z wydatkami czy na dłuższą metę przewidziane są dalsze inwestycje?). Jeśli z czasem okaże się że ciągłe przepinanie stałek działa na nerwy a jedna czy druga z nich zbyt często leży na dnie torby - zawsze można je prawie bezstratnie sprzedać i wejść w zoomy. Wyjdzie w praniu.
Ale odpowiadając bezpośrednio na pytanie, to jak wyżej, 24-70/2.8 bez dwóch zdań....
Nikkor 24-120/4 bardzo dobra opcja.
Też tak uważam, nie byłem optymistycznie nastawiony do tego obiektywu jednak obecnie uważam że jest bardziej niż bardzo dobry.
lukasz.antoniak
27-05-2016, 22:07
Chyba sporo osób posiadających obiektyw 50mm zastanawia się co dalej. Teoretycznie 50mm można zrobić i portret ("jakaś" separacja tła występuje) i krajobraz. Nie chcąc dublować ogniskowej pojawia się problem co wybrać. Cichy z tego co pamiętam pracuje na dwóch stałkach 28mm i 50mm, co stanowi alternatywę do popularnego zestawu 35mm i 85 mm. Kwestia pewnie jak daleko lubisz lub możesz stać od fotografowanego obiektu. Do fotografii w kościele, raczej 24-120/4 się nie przyda. Ciut ciemno. Ale za to w podróży sprawdzi się pewnie najlepiej. Jak kupisz ostrą sztukę Tamrona 24-70/2.8 (który według testów ma ~65mm na długim końcu), to Sigmę Art 50mm/1.4 wymienisz na Sigmę Art 85/1.4mm (oby się szybko pojawiła :)).
Też tak uważam, nie byłem optymistycznie nastawiony do tego obiektywu jednak obecnie uważam że jest bardziej niż bardzo dobry.
Nie jest za ciemny ten obiektyw ? :)
Ale do czego za ciemny, do ślubów w kościele tak za ciemny, do całej reszty bardzo dobry.
Chcę coś jasnego!
Nie chce sie wkurzac przy sigmie 1.4.
Hmmm czyli sigma 24-35 krajobrazu nie zrobię?
Chcę coś jasnego!
Nie chce sie wkurzac przy sigmie 1.4.
Hmmm czyli sigma 24-35 krajobrazu nie zrobię?
Zrobisz jak najbardziej. Tylko pamiętaj, że szeroki kąt to nie jedyna opcja robienia zdjęć krajobrazu. Optycznie ta Sigma jest bardzo, bardzo dobra. Ale jednocześnie ciężka, droga i z wąskim zakresem ogniskowych (dzięki czemu jest tak dobra). Mając D610 i stabilizowany obiektyw f4 nie skazywałbym z góry na porażkę zdjęć statycznych scen nawet w kiepskim oświetleniu. Gdybyś nastawiał się typowo na kościoły/koncerty/reportaż, to polecałbym jaśniejsze szkła. Ale jako uniwersalny zoom 24-120/4 sprawdzi się świetnie. Porównaj go z 24-70/2.8 pod względem ostrości.
https://photographylife.com/reviews/nikon-24-120mm-f4g-vr/5
Zrobisz ale to ty musisz wiedzieć czy 24mm jest wystarczające, większość uzna że za mało, a wielu robi krajobrazy 35mm DX i jest ładnie :)
Do krajobrazów jasny obiektyw nie jest ci potrzebny.
kurczeblade
28-05-2016, 09:44
Do tego co chcesz robić. Musiałbyś mieć całą torbę stalek :)
... i drugie body :mrgreen:
Dziękuje Panowie za odpowiedź :)
Często jestem proszony o bycie fotografem "rodzinnym", ze wzgledu na to, że kiedyś już miałem lustro tyle, ze Pentaxa.
Dlatego do zestawu z Sigmą 50 mm 1.4, chcialbym coś co da radę w jakiś salach, mieszkaniach, czasami kościół - jednym słowem w miarę jasny obiektyw.
Podoba mi si sa Sigma 24-35 f2. Podobno może ona zastąpić aż 3 stałki jasne: 24, 28 i 35 mm.
Z drugiej strony może warto kupić tamrona 24-70 2.8 ? Lecz w jakiś sposób dubluje moją 50mm Sigmę.
- - - - kolejny post - - - - - -
Do tego co chcesz robić. Musiałbyś mieć całą torbę stalek :)
Ok powiem tak: nastawiam się na reportaż rodzinny w pomieszczeniach oraz zdjęcia ulic itp.
Ostatnio robiłem zdjęcia kawiarni koleżanki + personelu, który tam pracuje. Zdjęcia osób, serwowanej kawki itp moją 50mm wyszły fajnie, ale żeby pokazać miejsce jako kawiarnie było za wąsko!
W pomieszczeniach to lampa rozwiązuje problem bardziej niż jasny obiektyw, masz 1.4/50 i jeśli f/1.4 w pomieszczeniach używasz to wiesz zapewne jak to jest.
Jeśli nie chcesz iść na kompromisy (i nie straszny Ci los tragarza), bierz Sigmę, pewnie z nastawieniem, że kiedyś będzie trzeba kupić jeszcze jakieś tele. Jeśli chciałbyś coś szerszego niż 24mm, to świetny jest również Tamron 15-30/2.8, tyle że on już faktycznie ma wypukłą soczewkę. Tamron 24-70 też jest dobry, ale na pewno nie lepszy w okolicach 50mm niż S50Art... i nie lepszy na 24-35mm niż S24-35 :grin:
Jeśli nie chcesz iść na kompromisy (i nie straszny Ci los tragarza), bierz Sigmę, pewnie z nastawieniem, że kiedyś będzie trzeba kupić jeszcze jakieś tele. Jeśli chciałbyś coś szerszego niż 24mm, to świetny jest również Tamron 15-30/2.8, tyle że on już faktycznie ma wypukłą soczewkę. Tamron 24-70 też jest dobry, ale na pewno nie lepszy w okolicach 50mm niż S50Art... i nie lepszy na 24-35mm niż S24-35 :grin:
Dzięki za odpowiedź. Tamron 15-30/2.8 jest już trochę za drogi.
lukasz.antoniak
28-05-2016, 10:43
Chcę coś jasnego! Nie chce sie wkurzac przy sigmie 1.4.
Jeśli była to odpowiedź odnośnie mojej propozycji wymiany Sigmy Art 50/1.4 na Sigmę Art 85/1.4 (w przyszłości), to jest ona dość naiwna. Kupno jasnego zoom'a jest często trudniejsze niż stałki. Dlaczego? Zoom może mieć BF/FF w zależności od ogniskowej. Jeśli trafiłoby Ci się Nikkor z BF na szerokim kącie i FF na długim, to żadna mikroregulacja w body nie pomoże. Sigma i Tamron na szczęście oferują dock'i, które ten problem pozwalają skorygować. Dodatkowo przy zoom'ach może się okazać, że ostrość na długim końcu nie jest już tak dobra jak na szerokim (np. w Tamronie 24-70/2.8; 24 i 35 super ostre, ale 50 i 70 już nie). Wtedy trzeba iść na kompromis przy wyborze konkretnej sztuki. Niestety. O Sigmie 24-35 jest mało informacji na forum. Natomiast jeśli chciałbyś zrobić zdjęcie całego wnętrza restauracji, to według mnie 24mm może okazać się też za wąsko. Tamron 15-30/2.8 wydaje się super rozwiązaniem. Na forumowej giełdzie była kilka miesięcy temu dostępna używka od zaufanego użytkownika. Wybór i tak należy do Ciebie. Jeśli 50mm ma być obecnie najdłuższą ogniskową, to ze znanych obiektywów zmiennoogniskowych (godnych polecenia) pozostają: Sigma Art 24-35/2, Tamron 15-30/2.8, Nikkor 14-24/2.8, Nikkor 17-35/2.8 (lub Nikkor 20-35/2.8). Jest oczywiście cała kolejka stałek z serii Sigma Art i Nikkor G.
Jeśli T15-30/2.8 za drogi to jest jeszcze Tokine 16-28/2.8, ale optycznie słabsza od Tamiego i bez stabilizacji.
Natomiast jeśli chcesz pójść w stałki, to szykuj się na zakup drugiego body.
Co do reporterki to 24-70/2.8 (Tamron lub Nikkor) to bardzo dobry wybór. I nie jest to dublowanie obiektywów z 50/1.4
To że 24-70 ma ogniskowa 50mm, to fakt, ale jest to "jedynie" f/2.8
Narazie Muszę przemyśleć temat. Aby kupować drugie body to trzeba na tym zarabiax, a ja to robię dka siebie jak narazie. I tak już prawie 10 tysięcy włożyłem w sprzęt.
Chyba nie podejrzewałeś, że na tak marnej kwocie się skończy? :wink:
Chyba nie podejrzewałeś, że na tak marnej kwocie się skończy? :wink:
Jeśli ma mi to sprawiać przyjemnośc...dlaczrgo nie :) trzeba mieć jakaś pasje ;)
No dobra a co Wy wybralibyście ?
T15-30 2.8 czy S24-35/2 ? :)
Cos nie kuszą te obiektywy...
moze w przyslosci sprzedam Sigme 50 mm na rzecz Sigmy 85 ART.
Ciężka decyzja. Ja miałem pół roku temu podobny dylemat - wybrałem Nikona 18-35G i lampę :-)
Artur Małysiak
28-05-2016, 23:09
A może kolego nikkor 35 1.8G ED.. swietne szkiełko i do krajobrazu jak i reportarzu (wesela chrzciny itd..)
lukasz.antoniak
28-05-2016, 23:15
Co do reporterki to 24-70/2.8 (Tamron lub Nikkor) to bardzo dobry wybór. I nie jest to dublowanie obiektywów z 50/1.4
To że 24-70 ma ogniskowa 50mm, to fakt, ale jest to "jedynie" f/2.8
Nie sposób się nie zgodzić. Kwestia tylko na ile obiektywów może sobie pozwolić osoba nie zarabiająca na fotografii. Czytałem kiedyś ciekawy wątek na forum, gdzie ludzie wymieniali 3 obiektywy jakie by wybrali na idealny zestaw.
Artur Małysiak
28-05-2016, 23:20
Nie sposób się nie zgodzić. Kwestia tylko na ile obiektywów może sobie pozwolić osoba nie zarabiająca na fotografii. Czytałem kiedyś ciekawy wątek na forum, gdzie ludzie wymieniali 3 obiektywy jakie by wybrali na idealny zestaw.
Dzisiaj się nie zarabia.. jutro może już tak..
kurczeblade
28-05-2016, 23:51
Gdybym miał ponownie zaczynać zabawę z fotografią, mając aparat FF - to pomyślałbym o takim Tamronie 24-70 + N85 1.8G + jakaś lampa. Takim zestawem można wiele zrobić.
Gdybym mial ponownie zacząć zabawę z fotografią, opierając się o myśl na starcie "kupię sprzęt i zacznę na tym zarabiać" to wolałbym kupić małpkę (bezlusterkowca)do fotografowania wakacji, a za oszczędzoną kasę pojechać z rodziną na dobre wakacje, albo zrobić remont mieszkania ;)
Artur Małysiak
29-05-2016, 00:13
Gdybym miał ponownie zaczynać zabawę z fotografią, mając aparat FF - to pomyślałbym o takim Tamronie 24-70 + N85 1.8G + jakaś lampa. Takim zestawem można wiele zrobić.
Gdybym mial ponownie zacząć zabawę z fotografią, opierając się o myśl na starcie "kupię sprzęt i zacznę na tym zarabiać" to wolałbym kupić małpkę (bezlusterkowca)do fotografowania wakacji, a za oszczędzoną kasę pojechać z rodziną na dobre wakacje, albo zrobić remont mieszkania ;)
telefonem też można ..:)
Widzę, że zrobił sie mały Off topic.
Co do tego zarabiania jak każda grupa zawodowa - narzeka.
Jak każdy z Was, zawodowcow żyje tak jak dr5000 to moze i ja zmienię swoj zawod na zarabianie na foto? ?
Andrzej1974
29-05-2016, 06:37
telefonem też można ..:)
... i wtedy więcej kasy by zostało na remont mieszkania... ;-)
kurczeblade
29-05-2016, 09:57
Albo na waciki dla dziewczyny :-)
Narzekanie to norma, ma to zniechęcić nowych na rynku, a często rady na forum mają cie jeszcze bardziej zniechęcić i spowodować głupie zakupy, uważaj na to i nie bierz w 100% wszystkiego co czytasz na forach.
kurczeblade
29-05-2016, 10:33
Jakie narzekanie Panie ? Większość podanych tutaj informacji to porady, dosłowne podane na dłoni. Reszta weekendowe żarty :)
Zniechęcać nikt nie musi na forum. Zniechęcenie zacznie się dopiero wtedy, kiedy będzie wpakowana kasa w sprzęt do zarabiania, a nie będzie zaintersowanych, nawet na darmowe zdjęcia do portfolio i nagle czar prysnie. Bo przeważnie jest tak że cała uwaga idzie wcześniej na kupno sprzętu, mało kto myśli co będzie później. Jakby sprzęt miał być złotym środkiem. A wcale tak nie jest, i wiedza to ludzie którzy tym się zajmują, dlatego często uśmiechają się w setkach takich tematów.
madebyzosiek
29-05-2016, 10:42
Bo przeważnie jest tak że cała uwaga idzie wcześniej na kupno sprzętu, mało kto myśli co będzie później. Jakby sprzęt miał być złotym środkiem. A wcale tak nie jest, i wiedza to ludzie którzy tym się zajmują, dlatego często uśmiechają się w setkach takich tematów.
Brawo! Podsumowanie każdego tematu z cyklu: kupię aparat i szkła, a później będę zarabiał grubą kasiorę ;) 100% racji :)
QUOTE=kurczeblade;3702674]Jakie narzekanie Panie ? Większość podanych tutaj informacji to porady, dosłowne podane na dłoni. Reszta weekendowe żarty :)
Zniechęcać nikt nie musi na forum. Zniechęcenie zacznie się dopiero wtedy, kiedy będzie wpakowana kasa w sprzęt do zarabiania, a nie będzie zaintersowanych, nawet na darmowe zdjęcia do portfolio i nagle czar prysnie. Bo przeważnie jest tak że cała uwaga idzie wcześniej na kupno sprzętu, mało kto myśli co będzie później. Jakby sprzęt miał być złotym środkiem. A wcale tak nie jest, i wiedza to ludzie którzy tym się zajmują, dlatego często uśmiechają się w setkach takich tematów.[/QUOTE]
Dokładnie tak jest .W lutym kupowałem 70-200 2,8 VR od gościa ,który sprzedawał sprzęt ( 2x810 , 24-70 2,8 ,70-200, i 85 f1,8 ) i wyjeżdżal do Angli za obojętnie jaką pracą . Nakupował sprzętu na kredyt i myślał ,że będzie super . Jak z nim chwilę pogadałem ,okazało się ,że miał tylko 2 umowy na ten sezon ślubny i klapa :roll:
W moim przekonaniu dobry sprzęt to ok.30-40 % sukcesu , reszta to jak w każdej innej działalności pomysł na ten biznes , determinacja i praca po 14-16 godzin na dobę przede wszystkim w weekendy , aby wejść w ten rynek . Jedynym plusem jest przewidywalność . Umowy z PM podpisuje się dużo wcześniej i gdy przychodzi sezon i ma się kilkadziesiąt umów to można spać spokojnie .:o
Mnie dosłownie rozwala jak ludzie kupują D610/D750 plus zestaw obiektywów za drugie tyle kasy tylko po to by robić zdjęcia ciuszków na alledrogo, inna sprawa że często lekką ręką kasa idzie z jakiś dotacji/funduszy, jeśli ktoś to z premedytacją robi na kredyt to tym bardziej na starcie można uznać za głupotę.
Co do rad forumowych, sam często się udzielam ale tylko jak coś przetestowałem na własnej skórze, a wiele rad możliwe że dobrych w moim przypadku było stratą kasy/czasu i parę siwych włosów na głowie, dlatego od dawna do forumowych rad i testów podchodzę ostrożnie.
Jedno wiem, jeśli ktoś jest na etapie że wchodzi w profesjonalną/komercyjną fotografię to już wie co chce i dodatkowe info z forum jest przydatne, zielone początkujące osoby często na takich radach mogą trafić w ślepą uliczkę, w stylu "żeby robić dobre zdjęcia musisz wydać 20 tysiaków lub więcej", tak jakby to sprzęt wszystko załatwiał, oczywiście ludzie posiadający profity z handlu sprzętem będą zadowoleni :)
Andrzej1974
29-05-2016, 15:45
(...) Bo przeważnie jest tak że cała uwaga idzie wcześniej na kupno sprzętu, mało kto myśli co będzie później. Jakby sprzęt miał być złotym środkiem. A wcale tak nie jest (...)
Sporo prawdy. Wielu myśli, że jak kupi sobie 2 aparaty i ze 2 szkła to zdjęcia same się zrobią a ludziska będą pchali się drzwiami i oknami.
Rozumiem, że panowie się wzburzyli fotografami amatorami. Jednakże, nie ma co robić problemów ludziom takim jak ja: chce robić zdjęcia i będę je robił. Tak samo ze sprzętem. Bedzie mnie stać na ds5 i najdroższe obiektywy to sobie je kupię jeśli będę mieć taki kaprys.
Poprosiłem Was o pomoc w związku z kupnem obiektywów. Czy Wy od razu urodziliście się z Nikonem na szyi ? Może warto wrócić do początków swoich z aparatem ? ;)
Za dużo hejtu. Nie odbiorę Wam chleba, spokojnie. Z zawodu zajmuje się czymś innym zupełnie.
Co do tego zarabiania jak każda grupa zawodowa - narzeka.
Jak każdy z Was, zawodowcow żyje tak jak dr5000 to moze i ja zmienię swoj zawod na zarabianie na foto? ?
Sam sprowokowałeś i teraz masz pretensje że temat się rozlazł ?
patefonik
29-05-2016, 20:06
To może i ja się wtrącę. Jestem amatorem nie zarabiam nie zarabiałem nie mam w planach zarabiać na zdjęciach. Mnie również drażnią tematy w stylu chce zostać profesjonalistą co mam kupić, ale rozumiem tematy w stylu chcę cyknąć fajne zdjęcie dziecku, czy znajomemu na ślubie, stać mnie na tyle i tyle, co kupić. Te kwestie należy wyraźnie rozdzielić. Amator nie ma możliwości wypożyczenia czy przetestowania 20 szkieł bo każdy sklep wcześniej czy później go pogoni. Zgoda nie sprzęty a umiejętność patrzenia i doświadczenie robi zawodowców co nie zmienia faktu że amator może poprosić o poradę, temu właśnie służą, a przynajmniej służyć powinny fora. Nie pasuje mi temat nie pisze w nim i tyle. Tak jak napisałem nie planuje zarabiać na hobby, nie dorastam umiejętnościami wielu kolegom do pięt, ale jeśli by przyszedł ktoś i powiedział widziałem twoje fotki są fajne zrób mi kilka ujęć roweru bo chce go dobrze sprzedać to pewnie bym nie odmówił, a wcześniej zapytał kolegów czym robią zdjęcia rowerów. ..
nikoniarz
29-05-2016, 20:08
Rozumiem, że panowie się wzburzyli fotografami amatorami. Jednakże, nie ma co robić problemów ludziom takim jak ja: chce robić zdjęcia i będę je robił. Tak samo ze sprzętem. Bedzie mnie stać na ds5 i najdroższe obiektywy to sobie je kupię jeśli będę mieć taki kaprys.
Poprosiłem Was o pomoc w związku z kupnem obiektywów. Czy Wy od razu urodziliście się z Nikonem na szyi ? Może warto wrócić do początków swoich z aparatem ? ;)
Za dużo hejtu. Nie odbiorę Wam chleba, spokojnie. Z zawodu zajmuje się czymś innym zupełnie.
I tego się trzymaj. Środowisko "ślubniaków" zwykle jakoś nerwowo reaguje na "nowych" więc przywyknij :D Czym to jest spowodowane nikt osobiście nie wiem i nie będę wnikać ale naprawdę jest to przezabawne. Także Panowie "proślubniacy"- więcej dystansu :D Może warto wziąć przykład z "przyrodników" czy chociażby z osób zajmujących się fotografią lotniczą- tam nikt się nie spina gdy pojawia się nowy osobnik. Podobnie w reporterce sportowej. A Wy martwicie się o "nowych" bardziej niż o siebie :D
Andrzej1974
29-05-2016, 20:35
Widocznie środowisko "ślubniaków" boi się konkurencji. "Lotników" czy "przyrodników" ten problem nie dotyczy.
BTW coraz więcej ludzi biorących ślub nie chce płacić "ślubniakom" i szuka najpierw po rodzinie kogoś z lustrzanką. Przeważnie ktoś się zawsze znajdzie (teraz amatorzy foto mają niejednokrotnie dużo lepszy sprzęt od "ślubniaków") kto za darmo cyknie ślub i wesele. Ja sam miałem już kilka takich okazji w swojej rodzinie i szykują się kolejne. Zauważyłem, że ludzie nie chcą płacić "obcym ślubniakom"... ;-)
madebyzosiek
29-05-2016, 20:48
Ja biorąc ślub też miałem takiego "kogoś" z dobrym sprzętem, kto "pstryknął" mi ślub i wesele za darmo... Na szczęście miałem też kolegę "ślubniaka", który w prezencie ślubnym dał mi obsługę foto... Od kolegi z lustrzanką fotki nie były źle, ale jakby były jednymi lepszymi niż od innych gości weselnych, to bym się poirytował... Nie jestem ślubniakiem, choć wpadnie kilka zleceń za kasę w sezonie, ale myślę, że dobry ślubniak ani nie boi się konkurencji, ani nie potrzebuje za bardzo szukać klientów... Dla dobrego ślubniaka początkujący nie jest żadną konkurencją, nawet jak robi reportaże za free, a początkujący od dobrego ślubniaka może się sporo dowiedzieć o swoim wymarzonym fachu. Jednak fakt jest taki, że ślubniaki nie lubią innych ślubniaków i ciężko jest się zachaczyć na drugiego, a już dostać zlecenie graniczy z cudem. Dla tego szanuję sobie swój układ ze ślubniakiem, przy którym sporo się nauczyłem i trochę rozwinąłem warsztacik :)
patefonik
29-05-2016, 21:07
"dobry ślubniak ani nie boi się konkurencji"
Święte słowa. To są tysiące albo i dziesiątki tysięcy zdjęć wcześniej, plus jeszcze ta Iskra od Boga. ....
kurczeblade
29-05-2016, 21:17
Środowisko "ślubniaków" zwykle jakoś nerwowo reaguje na "nowych"
Środowisko ślubniaków i różnych innych fotografów jest raczej rozdrażnione. Bo co drugi temat na forach jest w stylu "chcę robić śluby, jaki kupić mam kupić do tego obiektyw" Niedługo będzie człowiek otwierać lodówkę i wyskoczy jakaś głowa z zapytaniem "czym robisz śluby, co mam kupić?" :D
Ja nie jestem jakimś mega fotografem na skale światową, ale mam 2 maile z których korzystam, fanpaga z którego korzystam, telefon i co chwila te same zapytania na maila i tutaj prw. itp, zdarza się dostać sms'a z oczekiwaniem że komuś odpiszę :D a nawet bywają telefony w niedziele... :D Bardziej to jest rozdrażnienie na takie pytania, niż strach przed pseudo konkurentem który nawet samodzielnie nie potrafi sobie obiektywu do zlecenia dobrać. :)
Współczuję tylko tym co teraz zaczynają z fotografią ślubną i biorą to na poważnie (na poważnie kupując sprzęt:)) robi się ogrom, i z każdym dniem coraz więcej - muszą się mocno przepychać między sobą z tymi darmowymi zleceniami ... :D
"Lotników" czy "przyrodników" ten problem nie dotyczy.
Bo ich nie powstaje "milion" dziennie, tak jak ostatnio powstaje fotografów ślubnych "milion" dziennie :D
Poza tym w "lotnikach/przyrodnikach" jest ogromna pasja w tych kierunkach i dzięki tej pasji chcą to uwiecznić. A w fotografii ślubnej, ostatnio coraz więcej osób, którzy po obudzeniu rano, ni z gruszki ni z pietruszki stwierdzają "kupię sprzęt i będę fotografem ślubnym" :D
Ja nie chce być żadnym fotografem ślubnym ! Kupiłem pierwszą pełną klatkę go zawsze chciałem. Kupiłem 50mm ART bo chciałem jasne szkielko. I teraz moze kupie Sigme 24-35 mm bo brakuje mi czegos szerszego...a ze przy okazji brata syn bedzie miał chrzest to coś złego, ze chce spróbować swoich sił ? :)
Nie wierzę, że ślubniacy nie zaczynali inaczej. Kupili lustro i zaczeli po prostu na tym zarabiac.
No chyba, ze ktoś ma studia typowo skonczone na akademii sztuk pieknych ? :)
Ślubniacy byli na świecie zanim pojawiły się śluby, pamiętaj :)
Jeżeli ktoś się obawia konkurencji ze strony amatorów, to widocznie kupno dobrego sprzętu, nauka kadrowania, troche ksiazek o foto + ogarniecie photoshopa zrobi z amatora fotografa, ktory moze brać pieniążki za ślub.
W usługach jest jedna zasada: trzeba być wyróżniającym się w tym co się robi. W tym przypadku ludzie sami do ciebie zapukają.
I niech ktoś mi nie mówi że jakaś część ślubniaków nie zaczynała tak jak zwykły amator. Pierwszy, drugi, trzeci rodzinny kotlet...z czasem kupno dodatkowych szkiełek, lampy i oto taki człowiek staję się "pro".
Ilu z Was, fotografów ma skończone studia w tym zakresie ? Akademia Sztuk Pięknych, Szkoła filmowa ? Słucham !
Wkur*** mnie takie podejście ludzi. Fotograch na wasze nieszczęście nie jest zawodem licencjonowanym.
kurczeblade
29-05-2016, 23:25
.... :D
Andrzej1974
30-05-2016, 09:06
>> W usługach jest jedna zasada: trzeba być wyróżniającym się w tym co się robi. W tym przypadku ludzie sami do ciebie zapukają.
Powtórzę raz jeszcze: ludzie nie szukają ślubniaków tylko bardzo często szukają wśród rodziny kogoś z lustrzanką aby robił zdjęcia na chrzcie, komunii, ślubie, weselu... Dopiero jak nikogo ni mają to rozgladaja się za ślubniakiem...
nikoniarz
30-05-2016, 10:41
Generalizujesz. Jedni chcą taniego pstrykacza a inni dobrego fotografa. Nie ma reguły.
madebyzosiek
30-05-2016, 10:58
>> W usługach jest jedna zasada: trzeba być wyróżniającym się w tym co się robi. W tym przypadku ludzie sami do ciebie zapukają.
Powtórzę raz jeszcze: ludzie nie szukają ślubniaków tylko bardzo często szukają wśród rodziny kogoś z lustrzanką aby robił zdjęcia na chrzcie, komunii, ślubie, weselu... Dopiero jak nikogo ni mają to rozgladaja się za ślubniakiem...
Jak pisał kolega wyżej generalizujesz, a ja dodatkowo wymienię kilka wad takiego rozwiązania. Jako proszony czasem o takie pstrykanie, zabieram ze sobą aparat z dwoma, no maks trzema szkłami i lampą, zapasowe baterie i idę się bawić. Na takie całkiem zaangażowane pstrykanie się nigdy nie zgodziłem, bo to oznacza że nie idę się bawić na wesele, tylko robić zdjęcia, a to oznacza, że moja żona ma na mnie focha na maksa. Więc zabieram w miarę podręczny zestaw i pstrykam. Po kościele nie łażę, bo chociaż mogę (mam nawet legitkę od biskupa), ale ja w garniaku, jakieś kwiatki, prezent no i żona obok... Na weselu... Hmmmm... Ja przyszedłem się pobawić, potańczyć, może nawet napić się, a nie biegać za PM i robić zdjęcia, więc coś tam pstrykam przy okazji, ale jako gość weselny - bawię się na weselu, wychodzę, zawożę teściową do domu, bo ma taki kaprys, idę żonie po buty zapasowe do auta, bo chce zmienić, gadam z kuzynem, co go nie widziałem 100 lat... Robię wszystko to co robi gość weselny, przy okazji robiąc zdjęcia. No i co ważne - padł mi aparat/lampa, trudno...
Idę na zlecenie, więc mam dwa aparaty, dwie lampy, zapas baterii i kart pamięci i plecak szkieł. Oprócz zjedzenia obiadu i walnięcia kawki, ewentualnie zjedzenia kolacji, nie robię nic innego, tylko mam aparat w dłoni i robię zdjęcia. Jestem wszędzie tam, gdzie PM, od początku dnia, do 1-2 w nocy.
Widzisz różnicę? Nie wiem czy dałbym się wkręcić na wesele na zasadzie - przyjdź robić nam zdjęcia. To na wesele, czy robić zdjęcia? Mógłbym zrobić takie coś na prezent ślubny, ale chyba pod warunkiem, że idę bez żony, bo inaczej nie widzę sensu... Pozdrawiam!
Andrzej1974
30-05-2016, 11:10
Być może generalizuję, być może pitolę, być może... Jednak pisząc wcześniejszego posta miałem na uwadze rodzinę i znajomych oraz swoje (jakieś tam) doświadczenia. Praktycznie od 20 lat (dokładnie od 1997 r) jestem rodzinnym "pstrykaczem" i raczej to się nie zmieni przez kolejne 20 lat. Znajomi również niejednokrotnie prosili mnie o zdjęcia na różnych (swoich czy swoich dzieci) imprezach. Ostatnio miałem np propozycję studniówkową ale z braku czasu nic z tego nie wyszło. Teraz szykuje się mi np chrzest bratanka. I na tej podstawie śmiało mogę napisać to, co już wcześniej napisałem...
Co do fot "pstrykacza" a "dobrego fotografa"... 2 lata temu byłem na ślubie kumpeli, gdzie foty robił jej brat-pro fotograf, który z tego żyje od kilku ładnych lat. Ja miałem D5100+N85/1.8G a on... D7000+N50 (starsze D) jako zapas, którym robił zdjęcia. Mogłem więc porównać jego a swoje zdjęcia i powiem szczerze, że nie miałem się czego wstydzić. Także można być "pstrykaczem" i robić foty jak "dobry fotograf".
@zosku można zrobić zdjęcia i nieźle się pobawić. Ja nigdy z tym nie miałem problemu. Nie latam ciągle za PM, nie mam zapasów etc. Raptem parę zdjęć w kościele, parę na weselu czy komunii. Nie trzeba non stop mieć aparatu przy oku. Dziwne? Nie... da się wszystko pogodzić...
BTW Żona też zadowolona bo ma ładne zdjęcia... ;-)
madebyzosiek
30-05-2016, 11:52
Ostatnio miałem np propozycję studniówkową ale z braku czasu nic z tego nie wyszło
Dobrze uczyniłeś, uwierz mi - bardzo niewdzięczna robota... ;)
Co do fot "pstrykacza" a "dobrego fotografa"... 2 lata temu byłem na ślubie kumpeli, gdzie foty robił jej brat-pro fotograf, który z tego żyje od kilku ładnych lat. Ja miałem D5100+N85/1.8G a on... D7000+N50 (starsze D) jako zapas, którym robił zdjęcia.
Słabo mu idzie, jak od ładnych paru lat nie dorobił się niczego sensownego, tylko wali D7000 i starą 50 ;)
@zosku można zrobić zdjęcia i nieźle się pobawić. Ja nigdy z tym nie miałem problemu. Nie latam ciągle za PM, nie mam zapasów etc. Raptem parę zdjęć w kościele, parę na weselu czy komunii. Nie trzeba non stop mieć aparatu przy oku. Dziwne? Nie... da się wszystko pogodzić...
Dla mnie jest to nie do pogodzenia, przykładowo wjeżdża tort na salę, a mej Lubie kręci się w głowie... więc mówię jej idź się Kochanie przewietrz, a ja zdjęcia porobię... Albo wujek Henio klepiąc mnie po plecach mówi "stary, jak Ty wyrosłeś", a mi wylatuje aparat z ręki i ląduje na podłodze, przy tym obiektyw wyrywa bagnet z aparatu, a lampa rozpada się na drobny mak... Albo się okazuje, że mój żołądek, jak mówi piosenka pana posła aktualnego z zespołu Piersi się wywodzącego, to nie San Francisco i bigos również mi zaszkodził... I idę do swoich znajomych, rodziny, którym obiecałem zrobić super relację z ich jednego z najważniejszych dni w życiu i mówię im: "sorry... zdjęć nie będzie..."
Jest to mocno przesadzone oczywiście, ale wcale nie jest niemożliwe. Natomiast jak idę na zlecenie, to skupiam się tylko na zdjęciach, reszta mi wisi... Ale możesz mieć oczywiście na ten temat odmienne zdanie :)
BTW Żona też zadowolona bo ma ładne zdjęcia... ;-)
Na to moja piękniejsza połówka nigdy nie mogła narzekać. Właściwie jest dla mnie ważniejszym fotograficznym obiektem niż PM :)
kurczeblade
30-05-2016, 12:30
Skąd ja to znam wśród znajomych... :D
"Jesteście zaproszeni na wesele z Twoją Paulą ... ale wiesz jak chcesz to nie musisz dawać prezentu, a jak masz ochotę to możesz wziąć sprzęt i porobić nam trochę zdjęć w prezencie"
Nooo ta jasne... i moja narzeczona będzie siedzieć w kościele i zmawiać sama paciorek w ławce ... i przyglądać się bawiącym się parą na weselu, a ja biegać z aparatem jako niby gość. A później będą pretensje "Czemu tak mało zdjęć" :D
Andrzej1974
30-05-2016, 15:19
Dobrze uczyniłeś, uwierz mi - bardzo niewdzięczna robota... ;)
Być może... ;-)
Słabo mu idzie, jak od ładnych paru lat nie dorobił się niczego sensownego, tylko wali D7000 i starą 50 ;)
Ma jeszcze D700 + N24-70. No i 2 lampki (SB-800 i SB-910) oraz kilka wyzwalaczy YN. A... i żona jego, też "photographerka", ma D610 (ponoć prywatny).
Dla mnie jest to nie do pogodzenia, przykładowo wjeżdża tort na salę, a mej Lubie kręci się w głowie... więc mówię jej idź się Kochanie przewietrz, a ja zdjęcia porobię... Albo wujek Henio klepiąc mnie po plecach mówi "stary, jak Ty wyrosłeś", a mi wylatuje aparat z ręki i ląduje na podłodze, przy tym obiektyw wyrywa bagnet z aparatu, a lampa rozpada się na drobny mak... Albo się okazuje, że mój żołądek, jak mówi piosenka pana posła aktualnego z zespołu Piersi się wywodzącego, to nie San Francisco i bigos również mi zaszkodził... I idę do swoich znajomych, rodziny, którym obiecałem zrobić super relację z ich jednego z najważniejszych dni w życiu i mówię im: "sorry... zdjęć nie będzie..."
Jest to mocno przesadzone oczywiście, ale wcale nie jest niemożliwe. Natomiast jak idę na zlecenie, to skupiam się tylko na zdjęciach, reszta mi wisi... Ale możesz mieć oczywiście na ten temat odmienne zdanie :)
:-)
Na to moja piękniejsza połówka nigdy nie mogła narzekać. Właściwie jest dla mnie ważniejszym fotograficznym obiektem niż PM :)
I wszystko jasne...
- - - - kolejny post - - - - - -
Skąd ja to znam wśród znajomych... :D
"Jesteście zaproszeni na wesele z Twoją Paulą ... ale wiesz jak chcesz to nie musisz dawać prezentu, a jak masz ochotę to możesz wziąć sprzęt i porobić nam trochę zdjęć w prezencie"
Nooo ta jasne... i moja narzeczona będzie siedzieć w kościele i zmawiać sama paciorek w ławce ... i przyglądać się bawiącym się parą na weselu, a ja biegać z aparatem jako niby gość. A później będą pretensje "Czemu tak mało zdjęć" :D
Da radę trochę i pobiegać i pobawić się. Generalnie mnie nudzi siedzenie godzinę w ławce i reagowanie na komendy: wstawanie... siadanie... Lepiej wyjść na kościół i cyknąć parę foci. Nie muszę dodawać, że lepsze to jest dla naszego kręgosłupa. ;-) Poza tym, kiedyśbyła dyskusja, ile zdjęć robić i oddawać PM. Ja nie strzelam niczym Rambo na akcji tylko jak snajper (raz a dobrze). Choć ten, o którym wspominałem wcześniej - pro-photographer - znęcał się bezlitośnie seriami nad leżącymi na stole obrączkami młodych. Nie wiem tylko, po ki diabeł mu kilkadziesiąt zdjęć obrączek. Ale może dowiem się od innych pro-photographerów. ;-)
kurczeblade
30-05-2016, 18:52
Może miał frontfocusa, walił seriami i przy tym poruszał się, licząc na to że jakieś zdjęcie będzie trafione :)
Ale się straszny OT ślubniakowy zrobił. A przecież Autor wątku raczej nie szuka szkła do zarobkowania na imprezach...
Jak tak patrzę przez pryzmat samego siebie to gdybym miał dwa szkła sobie zostawić na dzień dzisiejszy byłyby to 35/1.4A i 85/1.8G. Choć jeśli o samą ogniskową chodzi nie do końca jestem przekonany co do tego pierwszego - bardzo lubiłem 28mm. Może autorze wątku pomyśl właśnie o zestawie 28mm + 50mm które już masz.
28/1.8G od Nikona to fajne szkło choć mnie dopiero drugi egzemplarz jaki miałem zadowolił. Trochę żałuję nawet, że sprzedałem. 35mm wolę do fotgrafii ludzi pomimo iż to już wystarczająco szeroko aby wszystko można tym było zrobić. Natomiast 28mm to zdecydowanie bardziej uniwersalna ogniskowa. Moje zdanie jest czysto subiektywne.
Co do zoomów - odkąd kupiłem Nikona 24-70/2.8 wyciągnąłem go z szafy zaledwie kilka razy. Podobno Tamron równie dobry optycznie tylko AF ma słabszy więc alternatywa jest (ja sam z drugiej ręki kupiłem większość mojego sprzętu). Kiedyś mi brakowało milimetrów, ale teraz myślę, że zakres jest wystarczający. Jest fajnie, ostro, pewnie i uniwersalnie, ale mimo wszystko wybrałbym stałki. Prime uczy kreatywności i pozwala na uzyskanie mniejszej głębi ostrości - f1.4/1.8 vs f2.8. O atutach przy kiepskim świetle nie wspomnę. Aha, no i wielkość. Sigmy z serii Art pomimo iż są ciężkie i dość spore to znacznie poręczniejsze od 24-70/2.8.
Co do Sigmy 24-35 to niestety nie wypowiem się, bo nawet w dłoni jej nie miałem jeszcze. Niestety zakres słaby choć światło f2 w zoomie robi wrażenie.
1/800s | ISO100 | 60mm | f2.8
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/27303665981_a73b2a2727_b-1.jpg
źródło (https://c2.staticflickr.com/8/7691/27303665981_a73b2a2727_b.jpg)
28 1.8G testowalem krotko ale bardzo fajna ogniskowa i szkło.
Dobre uzupełnienie 50.
Mój pomysł na FX to uwa, 28,50,85.
Ps na dniach moja 28ka trafi na giełdę
Jak tak patrzę przez pryzmat samego siebie to gdybym miał dwa szkła sobie zostawić na dzień dzisiejszy byłyby to 35/1.4A i 85/1.8G. Choć jeśli o samą ogniskową chodzi nie do końca jestem przekonany co do tego pierwszego - bardzo lubiłem 28mm. Może autorze wątku pomyśl właśnie o zestawie 28mm + 50mm które już masz.
28/1.8G od Nikona to fajne szkło choć mnie dopiero drugi egzemplarz jaki miałem zadowolił. Trochę żałuję nawet, że sprzedałem. 35mm wolę do fotgrafii ludzi pomimo iż to już wystarczająco szeroko aby wszystko można tym było zrobić. Natomiast 28mm to zdecydowanie bardziej uniwersalna ogniskowa. Moje zdanie jest czysto subiektywne.
Co do zoomów - odkąd kupiłem Nikona 24-70/2.8 wyciągnąłem go z szafy zaledwie kilka razy. Podobno Tamron równie dobry optycznie tylko AF ma słabszy więc alternatywa jest (ja sam z drugiej ręki kupiłem większość mojego sprzętu). Kiedyś mi brakowało milimetrów, ale teraz myślę, że zakres jest wystarczający. Jest fajnie, ostro, pewnie i uniwersalnie, ale mimo wszystko wybrałbym stałki. Prime uczy kreatywności i pozwala na uzyskanie mniejszej głębi ostrości - f1.4/1.8 vs f2.8. O atutach przy kiepskim świetle nie wspomnę. Aha, no i wielkość. Sigmy z serii Art pomimo iż są ciężkie i dość spore to znacznie poręczniejsze od 24-70/2.8.
Co do Sigmy 24-35 to niestety nie wypowiem się, bo nawet w dłoni jej nie miałem jeszcze. Niestety zakres słaby choć światło f2 w zoomie robi wrażenie.
1/800s | ISO100 | 60mm | f2.8
https://c2.staticflickr.com/8/7691/27303665981_a73b2a2727_b.jpg
źródło (https://c2.staticflickr.com/8/7691/27303665981_a73b2a2727_b.jpg)
Dlaczego uważasz, że Sigma 24-35/2 ma słaby zakres ? Przeciez podobno zastępuje aż 3 stałki.
Trzy stałki - na papierze oczywiście. Ale w praktyce w tym zakresie każdy ma swoją ulubioną ogniskową - zwłaszcza widać to w przypadku 28 i 35mm. Coś czuję, że gdybym ja kupił to szkło, miałbym 99% zdjęć robionych na 24 i 35mm. Może od zooma większość użytkowników wymaga jednak ciut większej rozpiętości ogniskowych... (?)
speedfreak
13-06-2016, 14:41
Podepne sie pod temat ;)
Posiadam obecnie FF + 50/1.4 + 70-300 (i 85/1.8 w planach).
Szukam czegos uniwersalnego na spacer, co nie urwie szyi i nie wykonczy finansowo ;)
Po niezbyt dobrych doswiadczeniach z Canonem + T 24-70VC USD i jego focus shiftem raczej nie chce sie pakowac w ten obiektyw drugi raz...
Myslalem o N24-85 albo T 28-75, ze wskazaniem na ten drugi. Mam dylemat, bo widzialem rozne opinie dotyczace ostrosci tego Tamrona. Jest sens sie pchac w to szklo?
madebyzosiek
13-06-2016, 17:24
...T 28-75, ze wskazaniem na ten drugi. Mam dylemat, bo widzialem rozne opinie dotyczace ostrosci tego Tamrona. Jest sens sie pchac w to szklo?
Jest, jeśli trafisz na uczciwego sprzedawcę, który Ci nie pociśnie kitu. Na naszej giełdzie jest dobra sztuka, spróbuj :)
Mam N24-85 bez VR - genialne szkło na wycieczki!!! Lekki, mały i tani, więc nie trzeba się z nim obchodzić jak z jajkiem. Ponieważ fotografuję nim krajobrazy górskie to używam go przeważnie na F8 Zakres ogniskowych wystarczający do krajobrazu moim zdaniem. A brak VR odczuwam tylko w sytuacji, gdy fotografuję strumienie i wodospady i chciałbym użyć dłuższego czasu z ręki, a tak to tylko 24mm i 1/15s
Ogólnie teraz się zastanawiam do tego zestawu co pisałem: Może do 50 mm 1.4 dokupić 35 mm albo 24 mm 1.4 art ?
Który z tych dwóch obiektywów bardziej się nada ?: )
kurczeblade
23-06-2016, 18:30
moim zdaniem 24
A w przyszłości 85Art i masz zestaw marzenie. Tylko trochę ciężki :wink:
Jakieś info o premierze szkła 85 art?
madebyzosiek
25-06-2016, 09:25
Jakieś info o premierze szkła 85 art?
Oj uruchomiła się moja wyobraźnia :) Na razie cisza w temacie...
Ja czekam jeszcze na 24-70 art .
Podobno bedzie takie szkło .
Jak wyjdzie to kupuje razem z nowym body ff
- - - - kolejny post - - - - - -
Ps
Teraz zauważyłem ze jest 24-105 f4 art .
W temacie 85A na razie cisza, ale nie wierzę, że Sigma go nie zrobi. Pytanie tylko czy za rok czy dwa...
Myszowor
25-06-2016, 20:03
Gdzieś plotkowano że jest już patent na 85 Art i pojawi się do końca roku, poczekamy zobaczymy, może na photokinie...
Zamówiłem dzisiaj Sigmę 24 mm ;)
Mam nadzieję, że będe zadowolony z tego szkiełka.... ;)
Autorze i jak zadowolenie jest ;) ?
Na poważnie własciwie też szukam uzupełnienia do 50 i S24 jest na mojej liście. Będę wdzięczny za opinie.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.