PDA

Zobacz pełną wersję : [ Makro ] Moje zbliżenie



Michu1403
17-05-2016, 17:16
Cześć,

jako że nadeszła w pełni wiosna to i wszelacy mali przyjaciele wylegli ze swych kryjówek by wieść swoje piękne życie. Tak czasami bywa, że niektórzy niestety kończą swój żywot zbyt wcześnie i prawie zapomniani lądują gdzieś w gęstwinach bujnych łąk. Tak też i stało się z tymże szerszeniem, a ja ku jego pamięci, postanowiłem go przygarnąć do mojego domu i ku pamięci zrobić mu portret. Gość na zdjęciu jest wybrakowany, brakuje mu czułka - wiem, ale darowanemu szerszeniowi w czułka się nie zagląda, więc nie ma co narzekać.

Zdjęcie po zmniejszeniu i podostrzeniu (jak podaliście w wymaganiach) wydaje się niestety przeostrzone, w większym formacie wygląda trochę lepiej, ale już nie będę tego zmieniał. To kolejne moje zabawy z "studyjnymi" stack'ami i jeszcze muszę trochę popracować.

Specyfikacja:
Nikon D3100.
Obiektyw: Odwrócony Nikkor VR DX 18-55 f3.5-5.6G obsługiwany oczywiście manualnie bez szyny makro.
Przesłona: nie wiem do końca, przesłonę zablokowałem uciętym kawałkiem plastikowego patyczka do uszu plus cienką warstwą papieru.
Ogniskowa: co tu dużo mówić, też nie wiem :) Trochę bym musiał się z przeliczeniem pobawić.
ISO: 1600.
Czas naświetlania: 1/125s.
Ilość ujęć: 13.
Źródła światła: Posiadam trzy lampki, dwie na żarówki ledowe, które ustawiłem po lewej i prawej stronie szerszenia, natomiast jako dopełnienie użyłem lampki z energooszczędną żarówką, wszystkie o świetle białym.
Tło: Miałem w pobliżu butelkę po żywcu zdrój gdzie w środku zaczęła trochę parować woda, przez co na szyjce osadziły się krople, chciałem zobaczyć, czy efekt będzie fajny. Może powinienem gościa na czarnym tle umieścić, ale efekt ocenicie sami.

Sklejane za pomocą Adobe Photoshop CC.

Co o tym sądzicie? Co możecie mi jeszcze poradzić? :) Mam pytanko - ale przyznam się że jeszcze całego forum nie przejrzałem, więc w razie W możecie mnie ochrzanić - na czym umieszczacie zazwyczaj takich gości by swobodnie ustawiać kadr? Duży problem miałem też z czyszczeniem bo gruszka chyba miała za twardy pędzel a i bałem się że tymi podmuchami powietrza go poturbuje. Pozdrawiam Was serdecznie!

[1]

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://iv.pl/)

2pompony
17-05-2016, 17:34
Technicznie, to bym powiedział, ze mistrzostwo! Może dałbym trochę więcej światła na jego czoło, ale nie kosztem ujęcia swiateł po bokach, bo łądnie wyglądają wszystkie te włosy, włoski i wystajki - ale mimo tego ciemniejszego czoła i oczu dalej twierdzę, że mistrzostwo. Osiągnięte w dodatku środkami, które być może zarozumiale uznam za skromne. W każdym razie ja mam lepsze body i teoretycznie lepszy obiektyw, a do takiej jakości makro nawet się nei zbliżyłem.

Powiedz coś więcej na temat tego, jak stackowałeś -- to znaczy jak Ci wyszło te 13 ekspozycji. Czym suwałeś: aparatem czy owadem? Kiedyś próbowałem się za taką rzecz zabrać (detal z metalu, żeby mi nogi nie dał), ale straciłem cierpliwość na tym etapie: nie umiałem zrobić kilku zdjęć z przesuniętą ostrością, zeby czegoś nie popsuć. Nie szło tego zastackować ani porządnei ułożyć potem żadnym sposobem...

Michu1403
17-05-2016, 18:28
Technicznie, to bym powiedział, ze mistrzostwo! Może dałbym trochę więcej światła na jego czoło, ale nie kosztem ujęcia swiateł po bokach, bo łądnie wyglądają wszystkie te włosy, włoski i wystajki - ale mimo tego ciemniejszego czoła i oczu dalej twierdzę, że mistrzostwo. Osiągnięte w dodatku środkami, które być może zarozumiale uznam za skromne. W każdym razie ja mam lepsze body i teoretycznie lepszy obiektyw, a do takiej jakości makro nawet się nei zbliżyłem.

Powiedz coś więcej na temat tego, jak stackowałeś -- to znaczy jak Ci wyszło te 13 ekspozycji. Czym suwałeś: aparatem czy owadem? Kiedyś próbowałem się za taką rzecz zabrać (detal z metalu, żeby mi nogi nie dał), ale straciłem cierpliwość na tym etapie: nie umiałem zrobić kilku zdjęć z przesuniętą ostrością, zeby czegoś nie popsuć. Nie szło tego zastackować ani porządnei ułożyć potem żadnym sposobem...

Miałem jedno ujęcie z większą ilością światła na czole, ale mi się nie podobało, możliwe, że nieumiejętnie go oświetliłem i to dlatego. Chciałem zachować lekko "posępny" charakter towarzysza szerszenia ;) Ogólnie wydaje mi się że tak tyci tyci za ciemne mi wyszło to zdjęcie.

Nie oszukujmy się - to jest metoda chałupnicza, w granicach mojego zasięgu budżetowego :)

Metoda stackowania to zwykłe skrypty w PSie. Pierw zabawa suwakami w Lightroomie i synchronizacja ustawień dla każdego ujęcia. Następnie eksport do jpeg'ów ponieważ mój komputer z dynastii ming mieli TIFFy i inne dziadostwa latami świetlnymi. W PSie ładuję zdjęcia do stosu [Plik->Skrypty->Wczytaj pliki do stosu...->następnie wybieram pliki i zaznaczam opcję "próba automatycznego wyrównania obrazów źródłowych]. W międzyczasie robię sobie herbatkę. Po załadowaniu zaznaczam wszystko w menu warstw i klikam [Edycja->Auto-mieszanie warstw->Utwórz stos z obrazów przy zaznaczeniu płynnych przejść tonów i kolorów oraz wypełnieniu obszarów przezroczystych zawartością] no i tutaj robię sobie już obiad. Mimo przedpotopowego sprzętu 13 zdjęć skleja się dość szybko. Robiłem już prace sklejane z 90 zdjęć i to jeszcze na TIFFach - to była katorga. Wyrzucony plik przez PSa potem przejrzałem i tu i ówdzie usunąłem jakieś zabrudzenia na szerszeniu. Niestety na górze owada przy jego "grzywce" widać mój błąd w ujęciach i niestety zabrakło mi w paru miejscach ostrości. Ale z doświadczenia przy robieniu 90cio ujęciowych robali wydaje mi się, ze PS ma czasami mimo wszystko spore problemy przy łączeniu na granicach cienkich obiektów i trzeba je poprawiać manualnie.

Jak robiłem ujęcia? Przyznam się że najgenialniejszego statywu też nie mam, ale go obciążyłem od spodu. Ustawienie szerszenia wraz z światłem to bardzo wyczerpująca praca, drugą najbardziej wyczerpującą jest własnie robienie kolejnych ujęć, z tego względu że tą metodą nie mogę niczego innego dotykać a jest to czasem trudne. Obiektyw ustawiam na manual - a jako że mój nikkor ma elementy mechaniczne ustawiania ostrości manualnie po prostu ostrzyłem na wyczucie co kawałeczek i wykonywałem zdjęcie. Pierw patrzyłem w trybie live view, wyłączałem go i pstrykałem (przyznam się do tego, ze zepsuł mi się ostatnio wężyk spustowy więc wyzwalałem zdjęcia z opóźnieniem dwu sekundowym z palucha), a potem robiłem już tylko na wyczucie. Sprawdziłem ostatnie zdjęcie i pomyślałem że tyle mi już starczy. Wyszło 13 zdjęć. Przy tej kombinacji alpejskiej pamiętać należy, że obiektyw nie może być uniesiony za wysoko lub za nisko, raczej powinien być ustawiony prostopadle do obiektu, gdyż po prostu po puszczeniu rąk z obiektywu, ostrość siłą grawitacji (bez żadnego "hamulca" ostrość się skręca) ulegnie zmianie. Przy robieniu robali z 90cioma ujęciami otwór miałem zawsze na maksa, tutaj postanowiłem go lekko przymknąć przez co powiększyłem GO i nie musiałem bawić się w niewiarygodną ilość zdjęć. Niestety ISO podniosło się do 1600 a i czas nie był też najkrótszy. Brakuje mi przy tym trochę stabilności - nie powiem, bo lustro mojego nikosia telepie całością dość mocno, przez co to był max czasu naświetlania do jakiego mogłem zejść, a to ISO daje już spore szumy. Ale mimo wszystko jakoś mi się podoba :)

2pompony
17-05-2016, 21:02
Dzięki za odpowiedź! O ile jeszcze z programem graficznym jakoś bym dał radę - choć fajnie że to opisałeś - o tyle z robieniem kilku zdjęć nadających się potem do obróbki to ja wymiekam. Co ruszę w zamyśle o ułameczek milimetra, to mi się wszystko rozjeżdża, jakbym się przenosił o pól metra dalej. Za cholerę nie mam do tego cierpliwości, a nie wypracowałem procedur jak to robić. CHyba trzeba będzie wymyślić jakieś sanki z pokrętłem i na tym umieścić modela, choć jeszcze nie bardzo wiem jak i co...

Cały czas jestem pod wrażeniem tego zdjęcia!

amirez
17-05-2016, 21:36
A mnie się po prostu podoba. Zdjęcie, nie robal ;)

Nbogdan
17-05-2016, 21:46
No również jestem pod wrażeniem.
Gratuluję, zwłaszcza cierpliwości. Ale 90 klatek to już jakiś hardkor.
Są szyny , wyciągi do mieszków, np z M42 ruskie, chyba z pokrętłem do przesuwu w osi optycznej. Może to by ułatwiło robotę z ostrzeniem i to niedużym kosztem?
Po raz kolejny potwierdza się, że sprzęt za dużą kasę dobrego zdjęcia sam nie zrobi, decyduje ten, co wyzwala migawkę. Pomysł na zdjęcie i metoda jego wykonania daje efekt końcowy. Czasem dobry, czasem nie ale bez pomysłu chyba się nie da.

P.s. Ile czasu poświęciłeś na ujęcia, bez obróbki?

Michu1403
17-05-2016, 23:57
Dzięki za odpowiedź! O ile jeszcze z programem graficznym jakoś bym dał radę - choć fajnie że to opisałeś - o tyle z robieniem kilku zdjęć nadających się potem do obróbki to ja wymiekam. Co ruszę w zamyśle o ułameczek milimetra, to mi się wszystko rozjeżdża, jakbym się przenosił o pól metra dalej. Za cholerę nie mam do tego cierpliwości, a nie wypracowałem procedur jak to robić. CHyba trzeba będzie wymyślić jakieś sanki z pokrętłem i na tym umieścić modela, choć jeszcze nie bardzo wiem jak i co...

Cały czas jestem pod wrażeniem tego zdjęcia!

Wydaje mi się, że zależy to od obiektywu, bo nie wiem jakim się posługujesz ale może być tak, że jest bardzo czuły w sferze ostrzenia manualnego. Do takiego ostrzenia jak moje raczej tak bardzo czuły sprzęt jest problemem. Poza tym mówie - na odwróconym obiektywie trochę inaczej to też wygląda :) Ja sam się cały czas skłaniam ku kupieniu choćby takich tanich szyn od naszych małych żółtych przyjaciół z dalekiego wschodu na ebay'u za 150 ziko wraz z przesyłką, ale jak na tą chwilę mi się nie udało :) Jakoś się zebrać nie mogę. Proponuje raczej też nie umieszczać modela na sankach a raczej aparat bo wraz z przesuwaniem się modela może no zmienić swoją pozycję i wtedy będzie już mega duża frustracja. Ja mam duży problem z tym jak ustawić insekta by się nie poruszył przy jakimś przeciągu lub drobnym puknięciu w stół, a nie chce go przebijać szpilką, bo zawsze chcę wykorzystać modela w innych ujęciach.


A mnie się po prostu podoba. Zdjęcie, nie robal ;)

No i fajnie, bo właśnie o to mi chodziło :) Dzięki za uznanie ;)


No również jestem pod wrażeniem.
Gratuluję, zwłaszcza cierpliwości. Ale 90 klatek to już jakiś hardkor.
Są szyny , wyciągi do mieszków, np z M42 ruskie, chyba z pokrętłem do przesuwu w osi optycznej. Może to by ułatwiło robotę z ostrzeniem i to niedużym kosztem?
Po raz kolejny potwierdza się, że sprzęt za dużą kasę dobrego zdjęcia sam nie zrobi, decyduje ten, co wyzwala migawkę. Pomysł na zdjęcie i metoda jego wykonania daje efekt końcowy. Czasem dobry, czasem nie ale bez pomysłu chyba się nie da.

P.s. Ile czasu poświęciłeś na ujęcia, bez obróbki?

Dzięki wielkie ;)

Powiem, że patrząc na te niektóre niesamowite stack'i gdzie w opisie podawano 90 zdjęć to myślałem, że to norma. Więc dawałem otwartą max przesłonę i trochę na ślepo robiłem zdjęcie za zdjęciem. W wizjerze było mega jasno i trudno było wychwycić o ile przesunęła się GO, więc potem miałem problemy z brakiem ostrości w niektórych częściach. Poszedłem po rozum do głowy i teraz będę robił to trochę inaczej mimo, że nie mam wystarczająco mocnego oświetlenia i muszę używać wartości ISO i czasu naświetlania balansującymi na granicy dobre jakości.

Jak już napisałem wyżej w tym komentarzu możliwe, że zainwestuje w takie cudo, ale na tą chwilę nie mam pieniędzy :)

Pytaniem o czas mnie zabiłeś.. bo nie wiedziałem do końca, po prostu mnie to wciągało więc nie liczyłem czasu, ale dla dobra "wiedzy powszechnej" postanowiłem się temu przyjrzeć patrząc na metadane zdjęć. Jako, że nie mam gotowego studia to próbowałem sobie je uszykować od nowa. Mam dwie wersje "softboxów". Jedna to soft zrobiony z kartonu a w ściankach białe kartki, zaś drugi to taka duża sztywna papierowa torba z UAMu, którą wyniosłem jakoś z wydziału przy jakiejś okazji z dziurami na lampy. Wybrałem tą drugą i próbowałem tam wszystko umieścić i dopasować. Dodałem już że nie mam też żadnych klipsów i stelaży do zamontowania moich lampek? :D Nie! No to już wiecie, że ustawianie tego to istny pain in the ass.. Koniec końców zrezygnowałem z softboxa i zrobiłem to bez niego. Skracając bo zanudzam - najdłużej zajęło mi ustawienie modela i lamp do koncepcji tak bym miał swobodę ruchów i bym przy przypadkowym dotknięciem czegokolwiek nie zniszczył kompozycji. To mi zajęło jakąś godzinę. Potem zaczęła się zabawa ze sprawdzaniem kompozycji i ustawianiem światła - dodawaniem i odejmowaniem materiałów zmiękczających itp itd. Po metadanych wynika, że to zajęło mi drugą godzinę. Samo wykonanie ujęć to już tylko 5 minut, bo to tylko 13 ujęć wraz ze sprawdzaniem co i jak na wizjerze i histogramie. Przyznam się, że pewnie zrobiłbym z dwie kompozycje ale bateria mi padała w aparacie więc postanowiłem po prostu zgrać to co mam i zacząć nad tym pracować już w programie.

notdot
18-05-2016, 18:26
Fotka fajna, ale też bardzo dobrze się czyta te wszystkie szczegóły i porady. Dzięki.

nyny1
18-05-2016, 19:16
Trupek, domowe studio, lampy i iso1600 i czas 1/125.
hmmm....
Mozna jakos to uzasadnic Why?

pozdro

Michu1403
18-05-2016, 19:55
Fotka fajna, ale też bardzo dobrze się czyta te wszystkie szczegóły i porady. Dzięki.

Żaden problem ;) Dzięki za uznanie ;)


Trupek, domowe studio, lampy i iso1600 i czas 1/125.
hmmm....
Mozna jakos to uzasadnic Why?

pozdro

Po pierwsze zaznaczam, że jestem amatorem i moja przygoda z "studyjnym" makro jest raczej nikła w porównaniu do wielu z Was, dlatego też tutaj publikuje swoje prace bo może ktoś podzieli się jakimiś ciekawymi wskazówkami. Mam słabe oświetlenie - lampki LEDowe (takie lampki nocne), które bardzo źle się ustawia, nie mam klipsów do ich montowania, nie mam stelaży - ba nie mam nawet czym ich zastąpić (stelaży) i jak je sprowadzić do mieszkania, bo dziele pokój z kumplem w Poznaniu i ściąganie gratów oraz robienie ogólnego syfu w pokoju nie jest aż tak mile widziane. Nie mogłem także w tym wypadku dostatecznie blisko umieścić tych lampek by otrzymać większą ilość światła. Do zmiękczania światła używam białych dostępnych w szafie materiałów, jedna z lampek ma nawet biały plastikowy klosz. Przy tym przybliżeniu i przymkniętej przysłonie byłem zmuszony podnieść ISO do 1600 i zwiększyć czas migawki. Chciałem mieć jak największą GO. To też był dla mnie swego rodzaju eksperyment by zobaczyć jak wyglądać będzie robienie stack'a przy domkniętej przysłonie ponieważ zawsze robiłem z maksymalnie otwartą dziurą :)

Chciałem sobie niskobudżetowo zainwestować w jakieś halogeny LEDowe i pewnie wtedy miałbym większe pole do popisu, ale na tą chwilę oświetlenie jest jakie jest :) Kiedyś może i nawet lampy będę miał ale cóż.

Tak przy okazji, kupiłem sobie na starej rzeźni w Poznaniu (taki bazarek) ostatnio starą lampę SOLIGORa TIF 380 za 30 ziko, po włożeniu bakterii do środka zrobiłem trzy testowe zdjęcia, wszystko ładnie - pięknie i po trzecim już przestała się ładować. Jak myślicie, przepaliła się? Po prostu po włączeniu nie słychać tego charakterystycznego dźwięku ładowania i nic nie świeci z diodek na niej. 30zł to nie dużo więc nawet jeśli to nie płaczę, ale jak udałoby mi się ją zrewitalizować to bym się cieszył :D

Pozdrawiam.

nyny1
18-05-2016, 20:47
A po co iso windowac i czas?

Przeciez to robisz na trupie, ktory nie ucieka i w pokoju gdzie masz raczej malo wietrznie ;)
Sensu nie widze windowania iso i skracania czasu. Spokojnie takie rzeczy ogarnac mozesz w zakresie ISO100-400 odpowiednio czas dobierajac....
I wcale nie potrzeba nowego sprzetu do tego :)

pozdro

Michu1403
18-05-2016, 21:32
A po co iso windowac i czas?

Przeciez to robisz na trupie, ktory nie ucieka i w pokoju gdzie masz raczej malo wietrznie ;)
Sensu nie widze windowania iso i skracania czasu. Spokojnie takie rzeczy ogarnac mozesz w zakresie ISO100-400 odpowiednio czas dobierajac....
I wcale nie potrzeba nowego sprzetu do tego :)

pozdro

Troche mi lustro szarpie a nie mam najlepszego statywu. Ogarnę sobie stabilną powierzchnię to pewnie będę robił z długimi czasami ;) Dzięki!

notdot
19-05-2016, 19:50
Nie znam Nikon D3100 na tyle ale czy on tam gdzieś nie ma wstępnego podniesienia lustra? wtedy by tak nie szarpało skoro piszesz, że to problem.