PDA

Zobacz pełną wersję : [ Architektura ] Oberwiesenfeld



sufenta
16-05-2016, 18:47
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/26430593973_f57523e46e_c_d-2.jpg
źródło (https://c2.staticflickr.com/8/7528/26430593973_f57523e46e_c_d.jpg)

2pompony
16-05-2016, 19:51
To zdjęcie powinno się pokazywać na siłę wszystkim autorom 'streetu w rozumieniu ogólnym', czyli autorom zdjęć, którzy pomimo nadludzkich podobno wysiłków ani nei mają pomysłu na zdjęćie, ani nie mogą znaleźć żadnej kompozycji, ani nawet skadrować porządnie nei umieją...

Tutaj cała nauka z tego świetnego zdjęcia jest taka: miej pomysł (nawet tak prosty jak stanięcie na środku), zobacz, czy przypadkiem tam nie układa się coś w dobrą kompozycję (jak tu poszczególne linie płyt chodnikowych, pasów ostrzehgawczych na podłodze, lamp, ławek, czy malowania na ścianach) i mając to wszystko na uwadze stań tak, żeby dobrze to skadrować. A potem oczekuj na oklaski w powodu efektu wow, bo oklaski się tutaj należą jak najbardziej. A jak jeszcze pomysł będzie tak dobry, zeby wykorzystać długie naświetlanie, żeby same wagony też wpisywały się w ogólna kompozycję -- to będzie jak wisienka na szczycie, to będzie tylko lepiej.

Może jak tak łopatologicznie by się podeszło, może mniej byłoby tych nudnych do porzygania czarnobiałych smutów, które są obrazem kompletnej pustki: kompozycyjnej, kadrowej, pomysłowej, skojarzeniowej, każdej...

Sufenta - BRAWO!

FelTom
16-05-2016, 20:37
Hahaha :)

2Pompony... Zdjęcie z działu architektura - bardzo słusznie. Trudno mieć zastrzeżenia zarówno do samego zdjęcia, jak i kategorii, w której zostało umieszczone.
Nie sposób natomiast zaliczyć go do grona zdjęć ulicznych :)

Rozumiem - że postawisz je za wzorcowe zdjęcie fotografii ulicznej XD

Teraz czekam tylko, jak do fotografii ulicznej wrzucisz zdjęcia przyrodnicze... A nawet makro - nie krępuj się ;) Street w makro świecie - tego jeszcze nie było XD

Nbogdan
16-05-2016, 20:41
Jestem za. I za zdjęciem, i za komentarzem.
Na taką fotografię trzeba poświęcić trochę czasu, pomyśleć, pokadrować, popracować.
Ale po co, jeżeli można połazić po mieście, pstryknąć babę na rowerze, psa albo faceta z brodą, potem byle konwersja do odcieni szarości i mamy ambitną fotografię.
Pozdrawiam.

2pompony
16-05-2016, 20:59
Hahaha :)

Street w makro świecie - tego jeszcze nie było XD


Nie nie -- mylisz pojęcia! W streecie to kompozycji nie było, ani pomysłu. :)

Teraz, ponieważ jak widzę są jeszcze jakieś wątpliwości -- muszę mój przekaz powtórzyć dość wolno, możliwie drukowenemi słowy i w punktach, żeby nawet autorzy 'streetu w rozumieniu ogólnym' zrozumieli. A zatem (proszę się nei spieszyć z czytaniem):

1. Nie chodzi o to, żebyście zamiast streetu zaczęli robić architekturę. Nie macie zresztą o tym ani pojęcia ani odpowiednich umiejętności, więc i tak nic Wam z tego nei wyjdzie. Powtórzę, nei chodzi o to.

2. Chodzi o to, żebyście pojęli w końcu, że zdjęcie z dobrą kompozycją, nawet tak prostą jak w zdjęćiu powyżej jest niebotycznie lepsze niż zdjęcie bez kompozycji. NIEBOTYCZNIE LEPSZE. To samo jeśli idzie o pomysł, kadr czy obróbkę.




Koniec przekazu.



Mam nadzieję, że zrozumienie tych niewielu punktów nie będzie tak bardzo ponad Wasze siły, jak znalezienie jakiejkolwiek przyzwoitej choćby kompozycji. :)

FelTom
16-05-2016, 21:38
Mylisz priorytety.
W samochodzie rodzinnym - miniwanie - nie szybkość jest najważniejsza. Choć cały czas usiłujesz wszystkich przekonać, że to najważniejszy parametr w każdym samochodzie. XD
W aucie rodzinnym najważniejsza jest wygoda, ładowność... Prędkość na samym końcu. Tylko naprawdę ograniczony kierowca rajdowy próbuje wszystkich przekonać , że najważniejsza zawsze jest prędkość maksymalna i przyspieszenie do setki XD
Spróbuj przekonać 7mioosobową rodzinę, że lepsze dla nich jest dwuosobowe Ferrari, niż 7mioosobowy miniwan.

Tak ciągle usiłujesz wszystkich przekonać, że w streecie najważniejsza jest kompozycja, koncepcja, kadrowanie...
Bo odnośnie przekazu, treści, historii, skojarzeń... Wcale się nie wypowiadasz, ignorując ich pierwszorzędne znaczenie w tego typu fotografii.
To, czego tak ciągle się czepiasz, w streecie znajduje się na samym końcu priorytetów...
Jak prędkość maksymalna i przyspieszenie do setki dla miniwana XD

2pompony
16-05-2016, 21:57
FallTom -- jak ja Cię lubię, tak mam niezachwianą pewność, że 'streetowcy rozumienia ogólnego' znajdą niejedno tłumaczenie dla siebie, byle tylko nie dopuścić do siebie myśli, że kompozycja nie jest ważna w streecie, tylko w fotografii ogólnie, każdego typu. Zawsze.

Będą na potwierdzenie własnej słabości i niemocy znajdować wszystko: analogie motoryzacyjne, filozoficzne, wódczano-dupo-marynowe lub każde inne na świecie -- byle nie przyznać się do tego, że po prostu nie potrafią zbudować żadnej kompozycji. A ponieważ wydali ileś pieniędzy na drogi aparat, muszą teraz dorabiać ideologię do tego, że chcą popstrykać.

Dlatego powiedziałem w pierwszym komentarzu, że to zdjęćie powinno się 'streetowcom rozumienia ogólnego' pokazywać na siłę. Rozumiesz, coś jak system rózeczkowy w wiekach średnich: nie chcą po dobroci, będziemy wychowywać siłowo. :)





PS
Oczywiście to tylko żart z tym systemem rózeczkowym, nie namawiam do pogromów. Ale po prawdzie, to mocno wątpię, czy inaczej 'str. roz. og.' sami potrafią coś zrozumieć po dobroci...

sufenta
16-05-2016, 22:01
Moj post nie bedzie o zdjeciu, ktore sobie pozwolilem pokazac a ktore to zdjecie uznanie w oczach kolegow nbogdana i 2pompony znalazlo za co im dziekuje. Moj post bedzie o postach kolegi feltom- drogi kolego, nie masz pojecia o "streecie"- kompozycja znajduje sie w tego typu fotografii na pierwszym a nie na ostatnim miejscu- przykladow wujek Google (ksiazki, ktore mam sa w obcych dla ciebie jezykach) podaje tysiace tu jeden z tych tysiecy http://www.mariusvieth.com/ P.S. nie moge sobie odmowic zlotej mysli, ktorej ani troche na jezyk polski przelozyc sie nie da: Kunst kommt von "können", käme sie von "wollen" hieße sie "Wullst" i to jest dopiero smieszne hahaha! P.S.2 ani jedno slowo mojego postu nie odnosi sie do mojego zdjecia. P.S.3 moj samochod rodzinny przyspiesza do 100 w czasie 6,9 sek (bez rodziny)

Archibald6803
16-05-2016, 22:51
Przyciąłbym tytułowe zdjęcie 2mm z góry i po 1,5mm z obu boków. Format będzie zachowany, a zniknie niefortunne górne zaczernienie nad betonowym podciągiem.
A poza tym nie mam najmniejszych zastrzeżeń.

djhonda
16-05-2016, 23:05
P.S.3 moj samochod rodzinny przyspiesza do 100 w czasie 6,9 sek (bez rodziny)

A moj, tez rodzinny w 6.2, czyli jestem lepszym fotografem. Dobrze kombinuje?
Kadr bardzo ladny, sterylny powiedzialbym.

sufenta
16-05-2016, 23:10
@archibald dziekuje za uwagi, djhonda- zle kombinujesz- im lepsze osiagi auta tym wiekszy penis wlasciciela- im drozsza kamera tym lepszy fotograf.

cz4rnuch
17-05-2016, 00:21
W sumie niedawno ćwicząc temat u-bahn'ów (o których mi nawet kolega sufenta wspominał w innym wątku) natknąłem się na stronę z obfotografowanym monachijskim podziemiem i było tam identyczne zdjęcie. Tzn tak mi się wydawało, bo teraz jak je sobie porównuję to drobne różnice widać i nawet rzutują one na odbiór. Autor zdjęcia o którym wspominam zdecydował się jednak na umieszczenie aparatu nieco bliżej gruntu co jak mi się wydaje dodało nieco dynamiki. Linka wrzucę nie dla sportu, ale dla zilustrowania tego o czym piszę. Dla równowagi Twoje mocniejsze kolorki bardziej mi podchodzą <<klik>> (http://www.raoul-kieffer.net/Subway-%28Munich%29#index)

djhonda
17-05-2016, 02:38
Była mowa o kadrach, mówiąc delikatnie, inspiracje widać.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.raoul-kieffer.net/Images/U-Bahn-(Munich)-(259)-Oberwiesenfeld.jpg)

sufenta
17-05-2016, 07:04
Wiele moich zdjec to nie tylko kopie zdjec juz gdzies widzianych- jesli to mozliwe uzywam tych samych ustawien- jesli jestesmy przy zdjeciach monachijskiego metra
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/16492335158_fa43755464_n_d-2.jpg
źródło (https://c1.staticflickr.com/9/8599/16492335158_fa43755464_n_d.jpg) to zdjecie (innego autorstwa) pierwszy raz zobaczylem na stronie sigmy. Mozliwosci kreatywnego fotografowania pewnych obiektow sa ograniczone- jesli koledzy pojada kiedys, np., do cinque terra zobacza kilkudziesieciu (przesadzam) fotografow stojacych w odstepach niekeidy parunastu centymetrow. Albo Landugsbrücken w Hamburgu- wszyscy maja to samo zdjecie. Przed podroza do HH dokladnie wypytalem kolege, ktorego zdjecia chialem miec (Klaus Kehrls) gdzie stal a nawet w jaki sposob przez plot sie przedostal gdyz jeden ze spotow wlasnie tego (skakania przez plot) wymaga. "Kreatywnosc" modo Polonia pozostawie innym kolegom.

cz4rnuch
17-05-2016, 07:58
Sufenta, ja Ci zarzutów o brak kreatywności nie robię więc nie rozumiem czemu też do mnie pijesz. Chyba dość wyraźnie zaznaczyłem po co dałem odnośnik. Doskonale znam Twoje zdanie w tej kwestii i też uważam, że nie ma się czego wstydzić. Gdzie nie pojadę tam większość zdjęć, świadomie czy też nie, i tak robię takie same lub podobne do wielu innych. Mi to nie przeszkadza bo doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że "wszystko" jest już dokładnie obfocone. Z drugiej jednak strony nie uważam, że odtwórczość można stawiać innym za wzór jak to uczynił kolega pompony. Rozumiem, że prawdopodobnie wcześniej nie widział tego zdjęcia, ja też trafiłem na nie przypadkiem, więc to żaden zarzut ale od czasu do czasu przeglądam zdjęcia architektury bo lubię i rzuca mi się w oczy właśnie ta odtwórczość. Wszystko już było więc można jedynie powielać schematy i jarać się detalami. Coś czego nie potrzeba akurat w "streecie w sensie ogólnym" czy jakoś tak. A co do 5-terre to pamiętam naszą rozmowę w innym wątku, w której użyłem podobnego argumentu więc tym bardziej wydaje mi się, że źle zrozumiałeś moje intencje, cyt:

...Jak widzę sam byłeś na liguryjskim wybrzeżu więc wiesz dobrze, że wszystkie zdjęcia stamtąd wyglądają tak samo. Nawet miejsca w których się je robi są tak mocno wydeptane, że nie sposób je pominąć...

Używałem też argumentu zdjęciowego:

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/11/sigmy24_zps36054957-1.jpg
źródło (http://i1372.photobucket.com/albums/ag344/cz4rnuch/sigmy2-4_zps36054957.jpg)

Pozdrawiam.

!AGresT
17-05-2016, 08:33
Bardzo dobre ujęcie.
Dużo ciekawsze od Kieffera.

sufenta
17-05-2016, 08:46
@czarnuch- wszystko jasne i buzie od ucha do ucha usmiechniete. Koledzy 2pompony maja misje- chca (ja tez tego chce) zeby jesli nie swiat byl lepszy to przynajmniej zdjecia z tego swiata byly lepsze... i nerwy mu puszczaja, gdy widzi 99,999999% (moja wlasna ocena) zdjec na tym forum publikowanych: krzywe, blade, bez kontrastu, bez znaku jakiejkolwiek wiedzy o kompozycji. Czy koledzy 2pompony widzieli podobne (a nawet takie same) zdjecia- yt daznt mera (jestem pewien, ze tak), czy zdjecie (moje) podoba sie czy nie- to jest takze bez znaczenia- zdjecie jest wykonane "jak nalezy"- to jest fakt i to zdjecie jako dowod, ze mozna chcialy 2pompony pokazac gdyz innych przykladow (na tym forum) nie znalazly. Jak juz wspomnialem wiele moich zdjec wykonuje tak, jak je wczesniej ktos wykonal- niektore wygladaja rownie dobrze, inne, niestety nie- ten prosty sposob nie jest znany wiekszosci kolegom- "zasada 3-podzialu- po co? kreatywnosc!", "perspektywa? mam lepszy pomysl!", "gra swiatel i odbic? bzdura- lepiej pyknac w pelnym sloncu katedre Notre Dame a mieszkancy Gizycka, ktorzy najdalej to w Toruniu byli i tak sie zachwyca". Jeden z threadow na tym Forum ma tytul "Do Berlina na streeta- ktos, cos?" - toz to horrendum jest! Do Berlina? Na "streeta"? Bo duzy jest? Przeczytales, czarnuchu, post kolegi, ktory twierdzi, ze w "streecie" niewazna jest kompozycja- nic tylko zaplakac! I takie rzeczy maja koledzy 2pompony na mysli... tak mi sie wydaje ;-). Pzdr

cz4rnuch
17-05-2016, 09:50
Nie chcę wyjść na adwokata (Fel)Tomka, ale z tego co widzę to nigdzie nie napisał on, że kompozycja jest nieważna, tylko że wyżej w jego hierarchii stoi treść, z czym się zasadniczo zgadzam. Akurat street (na którego temat wiem mniej więcej tyle co na temat zdjęć architektury) moim zdaniem to nie tylko cyzelowane perełki wydumane już tydzień przed naciśnięciem spustu migawki ale też łapanie chwili albo nastroju. Jeśli na zdjęciu jest temat albo dobrze opowiedziana historia to techniczne szczegóły schodzą na dalszy plan. Nie znaczy to, że są nieważne ale i bez nich zdjęcie może się bronić. Dajmy na to zdjęcia Elliotta Erwitta z albumu "Dogs". To zapis chwili. Często, jak w przypadku słynnego bulldoga siedzącego na nogach właścicielki, autor nie zadbał o kompozycję (może się odrobinę schylił, ale chyba i tak nie wystarczająco) ale złapał odpowiedni moment i zdjęcie jest świetne. Jeden krok do przodu albo pół sekundy później i byłoby po sprawie. Zdjęcie okładkowe z albumu Paris też jest blade na drugim planie, chyba na dodatek wieża się wali (edit:albo raczej budynek po lewej). Czy to błąd operatora? Moim zdaniem wręcz przeciwnie.

sufenta
17-05-2016, 10:05
feltomek : "(...)To, czego tak ciągle się czepiasz, w streecie znajduje się na samym końcu priorytetów..." (...) poza tym- klne sie na oczy moich dzieci: rob zdjecia jak chcesz

cz4rnuch
17-05-2016, 10:18
A gdybyś tak przytoczył całą wypowiedź to wydźwięk byłby taki sam? Kolega po prostu wcześniej wymienia to co jest dla niego ważniejsze. Zdanie które zacytowałeś potwierdza jedynie to co napisałem wyżej a to że coś jest na końcu listy ale nadal jest priorytetem nie wymaga chyba tłumaczenia, bo wszyscy wiemy co to jest priorytet (nawet jeśli przed jest kilka innych, ważniejszych zdaniem kolegi Tomka celi). Pozdrawiam.

Ps. Przy okazji uważam, że akurat słowo priorytety nie za bardzo tu pasuje, ale staram się zrozumieć o co koledze chodziło a nie łapać za słówka.

sufenta
17-05-2016, 11:02
Jezusie... Wzialem i zdjecie pokazalem a tu priorytety (ktore nimi nie sa) i Elliot Erwitt... ja tez nie jestem adwokatem kolegow 2pompony, ale jego post odnosil sie do zdjec na tym forum, podobnie jak post kolegi nbogdan- w 99,999% (moje wlasne obliczenia) pstryka ktos zdjecia, "baby na rowerze" albo "chlopa z geba krzywa na rowerze przed zakladem pogrzebowym" i sie zaczyna uczona dyskusja innych fotografow, co to w swoim portofolio cala mase "chlopow z krzywymi gebami" maja: "geba troche za krzywa", "zaklad pogrzebowy bym nieco bardziej z boku" "na rower wiecej swiatla" "ale poza tym gicio" etc... I gdzie tu Elliot?

cz4rnuch
17-05-2016, 11:12
Ja w każdej chwili mogę skończyć dyskusję, ale w sumie nie ja ją zacząłem (jeśli mnie pamięć nie myli to w pierwszym moim poście odniosłem się do Twojego zdjęcia) a Ty temat ciągnąłeś więc myślałem, że nie masz nic przeciwko temu. Mnie nie boli jak ktoś bez ogródek mówi o słabych zdjęciach, że są do kitu. Chwała mu za to. Nie piszę o Tobie, ale o innym koledze który ma przykry zwyczaj uogólniania i nieliczenia się ze zdaniem innych. Po co czynić takie rozgraniczenia i wrzucać streetowe wtyki do co drugiego tematu? To samo co kolegom przeszkadza w niedorobionym streecie razi w architekturze, sporcie, bjuti czy krajobrazie. No, ale jak przeżyć dzień bez podnoszenia komuś ciśnienia i wgniecenia adwersarza w ziemię? Kończę OT i przepraszam za śmietnik. Pozdrawiam.

lipalipski
17-05-2016, 11:29
Zdjęcie mi się podoba, bo jak to Polakowi, podoba mi się to, co już raz widziałem.

Dlatego uważam, że nie potrzebujemy malarzy, tylko studentów, którzy pieczołowicie odmalowują obrazy mistrzów, bo wszystko już namalowano. Od siebie dodadzą, jakiś szczegół albo rozszerzą paletę barw.

I reżyserów, bo wszystko już nakręcono. Wystarczą zdolni operatorzy kamer, którzy nakrecą drugi raz taki sam film, jak powstał wcześniej, w niektórych ujęciach ustawiając kamerę pod innym kątem.

I pisarzy, bo...

Jest jeden tu użytkownik, który w co drugim temacie musi wykrzyczeć swoje "Balcerowicz musi odejsc", a zrozumienie tematu ma, jak Lepper ekonomii i równie ważkie argumenty. A Wy dajecie się wkręcić w te dyskusje napędzając działania wypełniające definicyjne ramy trollingu. Nie warto.

sufenta
17-05-2016, 11:31
Drogi czarnuchu, nie uwazam twoich podobnie jak i innych kolegow uwag za niepotrzebne, zasmiecajace czy w innych sposob mi zycie uprzykrzajace. Wszystkie czytam z uwaga i staram sie z nich cos dla mnie waznego zapamietac. Gdybym chcial jedynie pochwaly slyszec to pokazywalbym zdjecia mojej zonie jedynie. Podobnie z uwagami dotyczacymi moich postow "w sensie ogolnym" ze uzyje zwrotu w tym threadzie raz juz zastosowanego. pzdr

cz4rnuch
17-05-2016, 11:52
...A Wy dajecie się wkręcić w te dyskusje napędzając działania wypełniające definicyjne ramy trollingu... Tak po prawdzie to Ty dajesz się najbardziej wkręcać (vide Twój wątek molochowy :) Co do tamtych przepychanek odnośnie obiektywu to faktycznie ma mydło po prawej i mimo, że nie jestem w temacie to odnalazłem dwoma kliknięciami na amazonie kilka polecanych książek traktujących o architekturze i kompozycji, nawet nagradzanych :))


Drogi czarnuchu, nie uwazam twoich podobnie jak i innych kolegow uwag za niepotrzebne, zasmiecajace czy w innych sposob mi zycie uprzykrzajace. Wszystkie czytam z uwaga i staram sie z nich cos dla mnie waznego zapamietac. Gdybym chcial jedynie pochwaly slyszec to pokazywalbym zdjecia mojej zonie jedynie. Podobnie z uwagami dotyczacymi moich postow "w sensie ogolnym" ze uzyje zwrotu w tym threadzie raz juz zastosowanego. pzdr @Sufenta, pisząc o śmieceniu miałem na myśli streetowy OT. Wiem, że krytykę przyjmujesz z klasą (tyle, że ja nawet nie krytykowałem Twojej pracy, bo mi się spodobała, tylko zwróciłem uwagę na zdjęcie gdzie moim zdaniem zrobiono to jeszcze lepiej). Ja ogólnie nie chciałbym w swoim wątku zdjęciowym dyskusji przeniesionej z innych wątków. Sam się do tego przyczyniłem więc już się zamykam. Pozdrawiam.

lipalipski
17-05-2016, 12:08
Patrząc na mój wątek streetowy to chyba jednak nie.

Wątek molochowy to taki teścik, żeby swojej opinii nie budować na jednym temacie,chcialem sprawdzić, jaki będzie sposób argumentacji. I to koniec.


Także przepraszam i już milczę.

sufenta
17-05-2016, 12:12
Nie powinienes byl pisac, Czarnuchu, ze ktos cos lepiej zrobil- teraz "nie chcem ale muszem" raz jeszcze do M jechac.

2pompony
17-05-2016, 13:45
O, jak się pięknie dyskusja rozwinęła! :) Widzę, że boli niektórych jak się prawdę powie nawet żartem, oj boli...

Ale mam pomysł, jak temu zaradzić, poważnie. Jak odebrać mi całkiem argumenty? Zacznijcie robić takie zdjęcia, żeby wszystkim buty pospadały z zachwytu! To proste. Zasypcie forum takimi zdjęciami streetowymi, które przyćmią wszystko! Pokażcie mi, w jakim tkwię błędzie!

Błagam, tylko nie wylewajcie tony słów... Pokażcie obrazki świadczące o tym jak bardzo się mylę. Przekonacie mnie wtedy.

:)

chory
17-05-2016, 14:03
Oto obrazki:

http://www.dirtyharrry.com

http://www.martinparr.com

http://www.brucegilden.com

http://www.johnfreephotography.com/street-photography-mobile/

I uwierz w końcu, że może być krzywo, nie ostro, blado, na pozór niechlujnie, a jednak genialnie...

sufenta
17-05-2016, 14:14
@chory chyba nie o to chodzilo 2pomponom- "zacznjcie robic" mialo znaczyc "zacznijcie robic, drodzy forumowicze". Chyba, ze Martin Parr to ty- zartowalem: Martin Parr to ja. Bo jak o tej pory na forum jest kzywo, blado i niechlujnie- bez genialnie.

cz4rnuch
17-05-2016, 14:24
Dokąd pamięcią sięgam Pompony brzydził się argumentem "pokaż zdjęcia" więc to nie może być to wytłumaczenie ;) A skoro tak i nasz spec od streeta rzuca ogólnikami (nie może być tak i siak, bez tego i tamtego to nie to) to chyba nie zrobi mu wielkiej różnicy jeśli to czego szuka znajdzie u poważanych fotoziutków. No chyba, że pstryki od Magnum też się nie obronią to wtedy nie wiem :(

2pompony
17-05-2016, 14:35
Sufenta, masz świętą rację, ale chyba dalej to do nich nie dociera... Szkoda, bo nawet jak widzisz dałem prostą receptę, jak mnie przekonać. :)

Z tym, że może być też sytuacja odwrotna (boję się nawet pomyśleć, że tak jest istotnie): oni naprawdę, tak szczerze, we własnym sumieniu, poważnie i wewnętrznie prawdziwie mają się za geniuszy, i dlatego nie rozumieją, co się do nich mówi, że słabo... Bo geniusz nie może robić czegoś słabego.

- - - - kolejny post - - - - - -


Dokąd pamięcią sięgam Pompony brzydził się argumentem "pokaż zdjęcia" więc to nie może być to wytłumaczenie ;)


I dalej tak uważam. Na przykład nie mówię tak: pokaż swoje zdjęcie, żebyś mógł ze mną dyskutować. Brzydzi mnie trochę takie podejście.

Zamiast tego ja daję drugiej stronie okazję, żeby zamknęła mi usta. Żeby mi w końcu pokazała, że nie mam racji. Żeby mi udowodniła, że się mylę. Podpowiadam nawet jak to zrobić! :)

Bo jak na razie ja mówię, że 'street w rozumieniu ogólnym' pokazywany na forum to całkiem tragiczna słabizna, a jako argumenty strony przeciwnej słyszę tylko słowa i widzę linki do zdjęć innych. I żadnych waszych zdjęć? Ani jednego? Ciągle z tym u Was słabo? :)

pes
17-05-2016, 14:43
2pompony, ja podobno dobre zrobiłem :mrgreen:

http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=222983

chory
17-05-2016, 14:44
U mnie tak, słabo, ale się staram. Ty natomiast wciąż mantrujesz, że krzywo, blado i nie ostro wyklucza genialnie. Ja udowadniam linkami, że to banialuki. A teraz nagle "street w rozumieniu ogólnym" (cóż to za dziwoląg?), że chodziło tylko o forum.

cz4rnuch
17-05-2016, 14:54
Oni? Wy? U nas? Ja się streetem nie zajmuję kolego Pompony o czym nawet tu wspominałem więc poproszę o szczyptę mniej tych was, nas i onych ;) Ale cieszę się z jednego. Kiedyś stałeś mocno przy swoim, że jak krzywo i "bez kompozycji" to zawsze jest do sedesu a teraz zawęziłeś swój target do Nikoniarzy czyli przyjmujesz, że mistrzom z wielkiego świata może się czasem podziałka omsknąć i zepsuć poziomica a mimo to i tak są w stanie wyprodukować dzieło. Dobre i to na początek. Teraz trzeba jeszcze posegregować Nikoniarzy na tych którzy Nikonami nie robią (jak np Mario) i odnoszą jakieś sukcesy i resztę psiarzy którym można codziennie wymierzyć kuksańca na poprawę humoru i podbudowanie własnego ego. Wybacz, ale nie widzę tu szczerości. Nie chcesz być przekonany (do czego masz prawo) i nie udawaj, że jesteś taki otwarty na argumenty. Dopraszasz się o nie i drwisz, że do tej pory nikt Cię nie zagiął. Fakt, w pewnych kwestiach jesteś jak skała, ale jak tak sobie obserwuje te Twoje dyskusje to też nie widzę, żebyś kogokolwiek przeciągnął na swoją stronę więc na tym polu sukcesy masz podobne do "nas".

sufenta
17-05-2016, 15:03
@chory "street w rozumieniu ogolnym" jest dziwolagiem, ale 2pompony uzyly tego zwrotu w cudzyslowiu. Gdyby 2pompony na forum malarskim, zarzucajac userom, ze popeline maluja, poprosil o przyklady rzekomo dobrych obrazow, otrzymal linki do picassa lub moneta to bylaby dobra odpowiedz?

2pompony
17-05-2016, 15:10
A teraz nagle "street w rozumieniu ogólnym" (cóż to za dziwoląg?), że chodziło tylko o forum.

Już tłumaczę.

'Street w rozumieniu ogólnym' jest moją nazwą na fotografie zamieszczane przez tutejszych streetowców (z nielicznymi wyjątkami, chyba jednym, czy góra dwoma). Street w rozumieniu ogólnym charakteryzuje się tym, że nie ma ani grama kompozycji, kadru, żadnego pomysłu na zdjęcie, cienia dowcipu czy jakiegoś ciekawego skojarzenia, słowem nie przedstawia ani miligrama kunsztu - za to jest zrobiony na ulicy. Tyle wystarczy - zdjęćie zrobione na ulicy i już.

W 'streecie rozumienia ogólnego' nie jest ważne nic z tych rzeczy, które są ważne we wszystkich innych typach fotografii (poza podgrupą fotografii sądowej). Streetowiec rozumienia ogólnego nie zważa na nic: nie stara się zrobić dobrego kadru, bo to nieważne. Nie szuka kompozycji, bo nie wie co to jest (w innym wątku nawet padają pytania gdzie w ogóle szukać, żeby o tym poczytać). Streetowiec rozumienia ogólnego nie potrzebuje pomysłu na zdjęćie, bo pomysł jest niepotrzebny...

Wszystko, co w 'streecie rozumeinai ogólnego' jest potrzebne -- to ulica. Jeśli zrobi się zdjęcie na ulicy, automatycznie jest to dobre, a może nawet mistrzowskie zdjęcie. Ma bowiem 'to coś'. Z tym, że ja to coś nazywam po imieniu: to jest ulica. :)

Oczywiście to nie jest wszystko: trzeba jeszcze, żeby zdjęćie miało możliwie niechlujną obróbkę, było czarnobiałe i im bardziej przypadkowo krzywe, tym lepiej, ale to są didaskalia. Najważniejsze to nie przejmować się niczym, tylko pstrykać na ulicy, to jest najważniejsze.

To jest 'street rozumienia ogólnego', którego przejawy widzę na tym forum, i z którego sobie pokpiwam. Mam nadzieję, że jasno wyłożone?










Kiedyś stałeś mocno przy swoim, że jak krzywo i "bez kompozycji" to zawsze jest do sedesu a teraz zawęziłeś swój target do Nikoniarzy czyli przyjmujesz, że mistrzom z wielkiego świata może się czasem podziałka omsknąć i zepsuć poziomica a mimo to i tak są w stanie wyprodukować dzieło.


Otóż nie. Ja cały czas twierdzę, że jak zdjęcie jest złe, to ono dalej jest złe, niezależnie od tego, czy zrobił je nasz forumowicz, czy ktoś ze słąwnym nazwiskiem. Nie mam poczucia, że wystarczy być sławnym, żeby robić coś dobrze. Pozwalam sobie mieć takie dziwne w dzisiejszych czasach zdanie, że jeśli ktoś sławny zrobi kupę, to ta kupa nie zacznie pachnieć fiołkami z powodu nazwiska, jakie nosił jego twórca.

Jest mi przykro, że masz o mnie takie zdanie, myślałem, że rozumiesz lepiej co mówię, ale widać nei należy mieć zbytniego zaufania do tego, co ludzie rozumieją z danego przekazu.



Chodzi mi o to (jakoś Sufenta uchwycił od razu) -- żę nie proszę ludzi sławnych, żeby zasypali to forum świetnymi zdjęćiami. Ja proszę obecnych tutaj streetowców o zasypanie swoimi świetnymi zdjęćiami forum. Myślałem, że to przecież jasne...

sufenta
17-05-2016, 15:11
Panowie tu slow pare o kompozycji i geometrii z ust samego mistrza http://erickimphotography.com/blog/2014/12/09/17-lessons-henri-cartier-bresson-taught-street-photography/ albo uwazacie, ze wspomniany tu Martin Parr po 6 semestrach studiow fotografii powie wam: kompozycja w fotografii ulicznej to g..o jest? Street to chyba najtrudnejszy dzial fotografii a czytajac na forum zamieszczane posty i ryzykujac utrate wzroku przy ogladaniu zdjec lokalnych "streetowcow" wiem, ze jedyna metoda nauki (tu preferowana) jest "learning by doing" a potem w dyskusji wystarczy pare razy nazwisko Parr lub Bresson wymienic i juz jest artystycznie.

cz4rnuch
17-05-2016, 15:11
@sufenta Nie byłaby, ale też i w tym sporze nie o to chodzi. Pan Pompony sobie kiedyś założył, że dobre zdjęcie ni chu chu nie może być krzywe, nieostre i ogólnie niedoskonałe technicznie (trochę upraszczam, ale w tej chwili nie sposób przytoczyć dokładne wypowiedzi) i tym argumentem się zawsze przy ocenie posługiwał. Czyli choćby zdjęcie miało coś w sobie to i tak jest do bani po coś ucięte, przepalone itd. Ignoruje fakt, że fotografia to też emocje a by te przekazać nie zawsze trzeba stosować zasadę trójpodziału. To były twierdzenia ogólne i obnażały jego braki w temacie albo co wydaje mi się bardziej prawdopodobne pokazywały, że kolega uparty i choćby nie wiem co to nie przyzna się, że wyklikał choćby o sylabę za dużo. Edit: Teraz oczywiście, moim zdaniem, stara się odwrócić kota ogonem i nawet ostatnim cytatem ze mnie udaje, że nie rozumie o co mi chodzi dlatego chwilowo nie widzę najmniejszego sensu już z nim na temat streetu dyskutować. On mnie nie przekona, ja jego tym bardziej. I też jest mi przykro, szanowny kolego Pompony, że próbujesz ze mnie zrobić idiotę a sam niestety wykazujesz się zupełnym brakiem zrozumienia tego o czym piszę. Dla ułatwienia dodam, że to samo napisał Chory.

sufenta
17-05-2016, 15:24
@czarnuch ja nie wierze, ze 2pompony nie widzialy w swoim zyciu zdjec "z ulicy", nie wierze, ze Martin Parr to dla nich "kto? Martin kto?" i nie wierze, ze jedynym estetycznym kryterium jest dla nich "foto musi byc proste i zeby sie sciany nie walily". Lub inaczej: czy bardzo sie myle, jesli napisze,, ze typowe zdjecie street na tym forum to paru podejrzanie (i niechlujnie) wygladajacych mezczyzn na tle jakiegos okropnego budynku? takie motywy widzisz u bressona?

2pompony
17-05-2016, 15:36
Uwaga osobista:nie kłam Czarnuch, bo tego nie lubię. Nigdy nie mówiłem, że dobre znaczy ostre, że dobre, znaczy proste. To ze mylisz indywidualne uwagi do zdjęć jakiejś architektury (gdzie rzeczywiśice ma być prosto) nie upowaznie cię do uogólnień, jakobym twierdził, że prosto znaczy dobrze. Raz tak, raz nie, zależy od kontekstu. Nie moja wina, że tego kontekstu nie łapiesz.



Uwaga do ogólnej dyskusji: 'Street w rozumieniu ogólnym' i jakieś uczucia? Wolne żarty... Ostatnio widziałem niesamowitą burzę uczuć na zdjęćiu dwóch gości niosących płytę kartonową. Od uczuć w powietrzu było aż gęsto! Poprzednio taka sama eksplozja uczuć była na krzywej fotografii dwóch babek liczących utarg przy stoisku na targu. Aż dziw że matryca takie stężenia uczuć wytrzymała technicznie...

DO rangi Himalajów uczuć należy zdjęćie grubej baby i grubego psa (pardą, chudego), ale fakt faktem, że przynajmniej tam widać jakiś cień starania się, jakiś cień pomysłu, nie samą streetową przypadkowość.

Żeby pokazać jakieś uczucia trzeba mieć jakieś pojęcie, jakiś zmysł, trzeba mieć do tego sporo umiejętności i wiedzy. W streecie rozumienia ogólnego wystarczy wyjść na ulicę, a potem modlić się, żeby jakieś uczucie zdołało się przedostać przed obiektyw...

Więcej uczuć mają mikroby, niż tutejszy 'street w rozumieniu ogólnym'.

Uczucia. Kpina, a nie uczucia...

cz4rnuch
17-05-2016, 15:42
Sufenta, o tym też wspominałem. Kolega Pompony docenia mistrzów, przecież nie napisał pod linkami, że to kupa. Kilka nazwisk mistrzów z tego wątku też zna, jestem tego pewny. Ja mam tylko za złe koledze Pompony, że kiedyś powiedział za dużo a teraz nie potrafi się do tego przyznać i brnie w coraz bardziej absurdalne tłumaczenia a przecież nie ma nic złego w tym, że ktoś potrafi się przyznać do błędu. Dodatkowo chyba dla własnej uciechy w tematach jak Twój, które ze streetem nie mają nic wspólnego, rozsiewa takie zaczepki. Kojarzy mi się to z piaskownicą, no ale też jestem dzieciak i niestety dałem się wciągnąć w bezsensowną gadkę o ulicznictwie o którym wiem tyle co nic, a kolega pompony chyba nie wiele więcej ode mnie. Wyszedł z tego kabaret i lekka chamówka bo to w końcu Twój topik i wolałbyś chyba poczytać co mamy do powiedzenia o Twoich zdjęciach. Pozdrawiam.

Uwaga osobista:nie kłam Czarnuch, bo tego nie lubię. Nigdy nie mówiłem, że dobre znaczy ostre, że dobre, znaczy proste... Pompony, czytaj ze zrozumieniem. Napisałem, że twierdziłeś że bez tego o czym wspominasz (ostrość, kompozycja itd.) nie może być dobrego zdjęcia a nie, że wystarczy ostrość by zdjęcie było dobre (choć przypominam sobie Twoją wypowiedź, gdzie wspominałeś że dobre techniczne zdjęcie zawsze będzie o niebo lepsze od tego niedoskonałego, w Twojej skali jak rozumiem. Reasumując ostrość itp (i jeszcze raz specjalnie dla Ciebię powtórzę, że nie pamiętam czy była to słaba ostrość czy może jednak wystający z głowy słupek albo jeszcze coś innego co z automatu dyskwalifikuje zdjęcie) to warunek konieczny ale nie wystarczający by zdjęcie uznać dobrym. Widocznie nie doczytałeś. I nie kłamię. Nie pamiętam, czy dokładnie o ostrości pisałeś dlatego zaznaczyłem, że to nie cytat, ale w tym tonie się wypowiadałeś. Pzdr

2pompony
17-05-2016, 15:56
Nie wnikam jak się wypowiadasz o innych. Jak się wypowiadasz o mnie, to wypowiadaj się ściśle, a nie mów tak: nie pamiętam jak to było, ale chyba o ostrości... Wyjątkowo nie znoszę takich insynuacji: nie pamiętam jak było, ale sądzę, że jakoś tak - i sadzisz jakieś pierdoły, na przykład o ostrości, bo to pasuje do tezy...


K@#$%, sam pisze, że nie pamięta jak było -- ale twierdzi że tak...

sufenta
17-05-2016, 15:56
@czarnuch slupek z glowy wystajacy to porazka :-) i rzeczywiscie: po slupku reszte masz z glowy :-)

djhonda
17-05-2016, 15:57
Panowie tu slow pare o kompozycji i geometrii z ust samego mistrza http://erickimphotography.com/blog/2014/12/09/17-lessons-henri-cartier-bresson-taught-street-photography/ albo uwazacie, ze wspomniany tu Martin Parr po 6 semestrach studiow fotografii powie wam: kompozycja w fotografii ulicznej to g..o jest? Street to chyba najtrudnejszy dzial fotografii a czytajac na forum zamieszczane posty i ryzykujac utrate wzroku przy ogladaniu zdjec lokalnych "streetowcow" wiem, ze jedyna metoda nauki (tu preferowana) jest "learning by doing" a potem w dyskusji wystarczy pare razy nazwisko Parr lub Bresson wymienic i juz jest artystycznie.

Biorac pod uwage fakt, ze zaprezentowana przez Ciebie praca jest udana ale jednak kopia pracy kogos innego, to powiedzialbym ze sie kolego dosc odwoznie wypowiadasz w temacie. Zgodzisz sie ze latwiej jest skopiowac dobry kadr niz samemu na niego wpasc. Odrobina pokory jeszcze chyba nikomu nie zaszkodzila (Twoj podpis jakby nie idzie w parze z Twoimi niektorymi wpisami).

chory
17-05-2016, 16:01
Cóż za niefortunna fala nieporozumień! Rozwiążmy ten problem raz na zawsze, kolego 2pompony, czy zgadzasz się z tezą, że zdjęcie krzywe, blade i nieostre może, lecz nie musi, rzecz oczywista, być równocześnie zdjęciem wybitnym? Tylko bez tyrad, proszę, tak lub nie.

cz4rnuch
17-05-2016, 16:05
Nie wnikam jak się wypowiadasz o innych. Jak się wypowiadasz o mnie, to wypowiadaj się ściśle, a nie mów tak: nie pamiętam jak to było, ale chyba o ostrości... Wyjątkowo nie znoszę takich insynuacji: nie pamiętam jak było, ale sądzę, że jakoś tak - i sadzisz jakieś pierdoły, na przykład o ostrości, bo to pasuje do tezy...


K@#$%, sam pisze, że nie pamięta jak było -- ale twierdzi że tak... Ale ja niczego nie insynuuję. Wypowiedziałem się wprost i jeszcze raz powtórzę, że to Ty kłamiesz twierdząc, że niczego takiego nie pisałeś. Mniejsza o to czy chodziło o ostrość, krzywulce czy coś innego. Przekaz był jasny, zdjęcie złe technicznie (w Twojej skali) to zdjęcie złe. Nie mam ochoty Ci tego udowadniać, zrobisz z tym co chcesz. Za dużo już debat z Tobą w roli głównej widziałem, żeby nie wyrobić sobie zdania o Twojej taktyce prowadzenia dyskusji. Możesz się na mnie obrazić, ale zrewanżować się jakimś niby cytatem ze mnie. Nie interesuje mnie to. Pozdrawiam.

@czarnuch slupek z glowy wystajacy to porazka :-) i rzeczywiscie: po slupku reszte masz z glowy :-) To niech będzie gałązka wystająca z pupci :)

sufenta
17-05-2016, 16:22
w celu zmiany kierunku dyskusji jeszcze jedno zdjecie sobie pozwole
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/26441741704_375866c358_c_d-2.jpg
źródło (https://c2.staticflickr.com/8/7031/26441741704_375866c358_c_d.jpg) djhonda przeczytaj co zostalo w tym threadzie napisane o popularnych photo locations. Uwagi o podpisie, mimo pewnego yntelektualnego wysilku, zrozumiec nie moge. pzdr

- - - - kolejny post - - - - - -

I jeszcze jeden (z tysiecy) linkow o kompozycji w "streecie" (sa obrazki!) http://erickimphotography.com/blog/2013/10/03/street-photography-composition-lesson-1-triangles/ a na samym dole kolejne lessons

2pompony
17-05-2016, 16:29
Rozwiążmy ten problem raz na zawsze, kolego 2pompony, czy zgadzasz się z tezą, że zdjęcie krzywe, blade i nieostre może, lecz nie musi, rzecz oczywista, być równocześnie zdjęciem wybitnym? Tylko bez tyrad, proszę, tak lub nie.


Kretyńskie ustawienie dyskusji, ale mimo to odpowiem: bez wątpienia może. Pokazywałem gdzieś nawet krzywe i słabo ostre obrazki streetu (oczywiście linki, nie swoje), z tym że padały argumenty, że to nie street. To była architektura, życie, koncert, miasto czy akt...


Według mnie krzywe, nieostre i blade zdjęćie musi mieć jeszcze parę rzeczy ponad przeciętną do tego, żeby być wybitnym i dlatego jest to rzadkie. Powiedziałbym, że krzywe, blade i nieostre zdjęćia mają szansę na wybitność, ale kompletnie nie to będzie świadczyć o ich wybitności. O wybitności będzie świadczyć to coś co jest ponad krzywość, bladość i nieostrość.

A według tutejszych autorów streetu w rozumieniu ogólnym każdy kiepawy pstryk może być wybitny, jeśli tylko jest zrobiony na ulicy i takie właśnie zdjęćia robią: krzywe, blade i nieostre. W dodatku bez szans nie tylko na wybitność, ale choćby na ćwierć klasy. I to jest różnica, której nie dostrzegasz.

I na dowód, że jest tak jak mówię, namawiam: to pokażcie te swoje krzywe, nieostre i blade, ale wybitne. Zróbcie to w końcu! każdy po jednym, krzywym, bladym i wybitnym -- i przekonajcie mnie wybitnościa swoich obrazków. :) Proszę o to od miesięcy, pokażcie wybitność!







@ czarnuch -- oczywiście. Najprościej powiedzieć: nei mam cytatu że tak mówiłeś, ale choć sam piszę że nie pamiętam jak było - na pewno ja mam rację. Jak ci nie pasuje, to się obraź.

Bez dalszych komentarzy.

chory
17-05-2016, 17:03
Przepraszam, mam jeszcze jedno pytanie, kto będzie decydował, czy dane zdjęcie jest wybitne? Ty? To tak średnio obiektywnie wygląda...

2pompony
17-05-2016, 17:17
To akurat jest proste. Zgódźmy się, że pod zdjęciem wybitnym będą dziesiątki rozentuzjazmowanych komentarzy. Nikt nie przejdzie obojętnie, będzie wiele stron komentarzy, userów z każdego zakątka: tych od ptaków, od samolotów, od motoryzacji, od architektury, landszaftów, ślubniaków, wszystkich...

Pamiętasz zdjęcie chłopczyka z olbrzymią blizną na klatce piersiowej? Nie było bajecznie kolorowe, jakoś specjalnie obróbką nikt się nie zachwycał, nikt nie zwracał uwagi na krzywość, ostrość czy bladość... Zdjęcie było po prostu dobre -- nei trzeba było niczego udowadniać i o niczym decydować. Widać było na pierwszy rzut oka, że zdjęcie jest mocne, nawet ja to widziałem, pomimo, że nie jestem wielbicielem takiej fotografii.

Myślę, że jak nagle street zacznie zalewać fala podobnie dobrej fotografii (rozumiesz, tej z tą wyśnioną burzą uczuć :) ), to też nie trzeba będzie decydować, czy jest dobre. To będzie widać. Jesteś uspokojony?

cz4rnuch
17-05-2016, 17:48
...Według mnie krzywe, nieostre i blade zdjęćie musi mieć jeszcze parę rzeczy ponad przeciętną do tego, żeby być wybitnym i dlatego jest to rzadkie. Powiedziałbym, że krzywe, blade i nieostre zdjęćia mają szansę na wybitność, ale kompletnie nie to będzie świadczyć o ich wybitności. O wybitności będzie świadczyć to coś co jest ponad krzywość, bladość i nieostrość... Kolejne zawężenie. Już nie piszemy o czymś co od biedy możemy nazwać zdjęciem streetowym, średnim zdjęciu streetowym czy nawet dobrym zdjęciu streetowym. Od początku pisałeś o zdjęciach wybitnych :) Oczywiście bladość, nieostrość, krzywość, czy np niedoświetlenie postaci kosztem drugiego planu to zawsze błąd operatora i nigdy, przenigdy nie stanowią wartości dodanej, nie są środkiem artystycznym który np może budować atmosferę, niedopowiedzenie itd?


...A według tutejszych autorów streetu w rozumieniu ogólnym każdy kiepawy pstryk może być wybitny, jeśli tylko jest zrobiony na ulicy i takie właśnie zdjęćia robią: krzywe, blade i nieostre. W dodatku bez szans nie tylko na wybitność, ale choćby na ćwierć klasy. I to jest różnica, której nie dostrzegasz... To raczej kolega nie zauważył, że nikt (lub prawie nikt) tu nie pochwala niechlujstwa samego w sobie i nie wychwala pod niebiosa streetowych koszmarków. A już na pewno nie Chory, któremu po raz kolejny wkładasz w usta coś czego nie powiedział, a w zasadzie napisał. To Ty na podstawie wypowiedzi kilku klakierów sprowadziłeś wszystkich do wspólnego mianownika i powtarzasz to na zasadzie, że jak dostatecznie długo będę o tym bębnił w każdym wątku to ludzie w to uwierzą. Na dowód tego sprawdź sobie wypowiedzi moje i kilku innych kolegów. Wielokrotnie przyznaję Ci rację i chwalę za to, że starasz się nie owijać w bawełnę tylko walisz prosto z mostu. Niestety nawet jeśli się z Tobą zgadzam to gdy wkraczamy na pewien poziom ogólności to Twoja argumentacja do mnie nie trafia, bo poczynione przez Ciebie uproszczenia sprowadzają fotografię do kilku reguł których bezwzględnie trzeba przestrzegać. Moim zdaniem nie na tym polega fotografia.


...@ czarnuch -- oczywiście. Najprościej powiedzieć: nei mam cytatu że tak mówiłeś, ale choć sam piszę że nie pamiętam jak było - na pewno ja mam rację. Jak ci nie pasuje, to się obraź... Znowu przekręcasz moje słowa więc znowu Ci odpiszę choć nie mam złudzeń, że nic to nie da i dalej będziesz pisał swoje. Jak już tu wcześniej pisałem nie pamiętałem tylko tego konkretnie czy chodziło o ostrość, krzywość czy o inne technikalia ale doskonale pamiętam wydźwięk Twojej wypowiedzi. Wstydzisz się własnych słów? Nie zgadzasz się z tym co Ci niby wkładam w usta, że bez odpowiedniego warsztatu zdjęcie dla Ciebie nie istnieje choćby miało uchwyconą tę chwilę? Zajrzyj do tematu o tytule "Fotograf musi być niewidzialny" czy jakoś tak i odśwież pamięć. Mnie nie przekonałeś do swojej wizji ale dość wyraźnie ją wyartykułowałeś słowami (wybacz, że cytat niedokładny): "jest kunszt - jest zdjęcie, nie ma kunsztu - nie ma i zdjęcia".

Archibald6803
17-05-2016, 18:32
Pasjonujący spór, nie ma co ! ....... ; >>czarnuch<< a czy aby wiesz z którym pomponem go toczysz ?

..... bo wiesz .... są dwa: mały i duży ..... ; coś jak ....... rozdwojenie jaźni .....; na małego uważaj bo potrafi interlokutorowi włożyć w usta swoje słowa; ....duży za to jest porządny chłop ..... ;-)

>>sufenta<< post 48 ; zdjęcie bardzo dobre; rzekłbym że nawet lepsze niż tytułowe

sufenta
17-05-2016, 18:59
Dziekuje Archibald. Mnie tez to drugie bardziej sie podoba- poza perspektywa, kontrasty sa. Ciag dalszy nastapi.

Dune
17-05-2016, 19:14
Technicznie obie fotografie są dopracowane, podobają mi się; bardziej druga - wolę jej uspokojoną kolorystykę i urozmaicające kompozycję, dobre złamanie symetrii.

sufenta
17-05-2016, 19:29
@dune dziekuje

basket
17-05-2016, 19:46
Mnie podobają się oba zdjęcia :-) Mam podobne zdanie jak kolega Dune też bardziej podoba mi się druga fotka. Pomysł i wykonanie superowe :-)

sufenta
17-05-2016, 19:49
@basket dziekuje

bajcom
18-05-2016, 09:21
Sufenta gratki , obie prace na wysokim poziomie.
Czekam na ciąg dalszy

sufenta
18-05-2016, 09:38
Dziekuje bajcom to twoje rewiry- nie len sie, zainwestuj 6,40 ojronen w tagesticket i pokaz swoja wersje. Pzdr

bajcom
18-05-2016, 15:42
Sufenta od roku wybieram się na zdjęcia metra i dojechać nie mogę :mrgreen:
Warto mieć kadry z "podziemi" Monachium, muszę się w końcu zmobilizować :twisted:
Narazie jestem na etapie landschaftów, tylko nie mogę trafić na odpowiednie warunki :(

sufenta
18-05-2016, 18:11
warunki w podziemiach masz zawsze.

FelTom
18-05-2016, 20:40
Podszedł człowiek do pracy... A tu wymiana zdań przeszła w "sejmową dyskusję " ;)

@2Pompony, @Czarnuch - Szanuję Was obu, jak i wszystkich użytkowników forum. Was zaliczyłbym jeszcze do grona osób o znacznie wyższym poziomie kultury niż średnia krajowa. To tak na wstępie, żebyście mimo różnicy poglądów - swój poziom starali się zachować ;)

Po dyskusjach zarówno w tym temacie, jak i innych odnoszących się do streetu - założyłem wątek, żeby każdy mógł swoje poglądy przedstawić i nie zaśmiecać tematów zdjęciowych niepotrzebnymi dywagacjami natury ogólnej.
@2Pompony - jeżeli miałbym do Ciebie jakiekolwiek pretensje - to właśnie o to, że zamiast podjąć tamten wątek, przenosisz tę ideologiczną dyskusję na przypadkowe wątki, odnosząc się do teorii fotografii ulicznej.

Odnośnie przedstawionych przez @2Pompony opinii o fotografii ulicznej - odniosłem takie samo wrażenie jak @Czarnuch.

Ponieważ pamięć mam jeszcze nienajgorszą, postanowiłem ją sprawdzić i się pofatygować...


Jeśli nie ma kompozycji, kadru, pomysłu, dowcipu, jeśli nawet nei ma dobrego światła, ani nawet dbałości o obróbkę - co ma mnie zachwycić zamiast tego wszechogarniającego braku kunsztu? To, że ktoś malowniczo pierdnął na chodniku po przeciwnej stronie ulicy? To mnie nei zachwyca. Jestem podobny Gałkiewiczowi, który nie mógł dostrzec, że S wielkim poetą był. No miał zachwycać, a Gałkiewcza nei zachwycał - i co zrobić?

Wracając do streeta - ja akurat bardzo lubię, ale ja lubię tylko te przykłady, które są fotograficznie dobre. A jak nie są dobre, to na nic zapewnienia, że jest tam tyle treści, tyle metafizyki, tyle tzw. chwili, czy obojętnie jak się inaczej będzie dorabiać ideologię.

Jest kunszt - cenię, nie ma kunsztu - nie cenię. Tyle powiedziałem najzupełniej poważnie, bez drugiego dna i bez robienia sobie dowcipów, za które w tym innym wątku ktoś mnie wywołał do tablicy, więć musiałem tłumaczyć.

Cóż - ten fragment świadczy, że @Czarnuch napisał prawdę. Ja także tak odbieram Twoje podejście do fotografii ulicznej.
Z takim podejściem - fotografia uliczna ma naprawdę ciężko - jak auto rodzinne startujące w wyścigu na czas... (Wrócę do tego porównania.)

W jednym z wątków napisałeś też, że pomysł na zdjęcia trzeba mieć przed wyjściem!!

Ten fragment świadczy niestety o tym, że @2Pompony - nie czujesz streetu. Street polega na tym, że pomysł przychodzi w ostatniej chwili - street to zdjęcie niezaplanowane.

Przykład? Temat kobiety karmiącej gołębie.

Jeżeli idziemy ulicą w obcym mieście... Wychodzimy zza rogu, kobieta wyciąga z torebki kawałki pieczywa... Sięgamy instynktownie po aparat - robimy zdjęcie w najbardziej odpowiednim momencie! Pstryk. To jest FOTOGRAFIA ULICZNA - STREET. Coś, co nie zostało zaplanowane, bo nie mogło być.

Dalej - ten sam przykład. Wiemy, że codziennie za tym rogiem kobieta dokarmia gołębie. Fajnie byłoby ten fakt jakoś udokumentować. Wiemy o których godzinach - możemy mniej więcej zaplanować dogodną porę na zdjęcia - najbardziej odpowiednią naszym zdaniem godzinę, w której ona je dokarmia i o której światło jest najlepsze. Wiemy gdzie dokarmia, możemy zaplanować miejsce fotografowania... Z planem w głowie idziemy to zrealizować - powstaje REPORTAŻ. Pstryk, pstryk.

Dalej ten sam przykład.
Namawiamy tę panią do przyjścia o innej porze. Prosimy ją o rzucanie okruchów w konkretnym kierunku...
To jest FOTOGRAFIA KONCEPCYJNA. Pstryk, pstryk.

Pierwsza - uliczna - wymaga najwięcej szczęścia, jest najbardziej naturalna, prawdziwa... Przedstawia prawdziwą historię.
Ostatnia - koncepcyjna - wymaga najwięcej pracy, kunsztu i wiedzy fotografa. Przedstawia jego wiedzę i pracowitość. Niestety - nie przedstawia historii, jest "ustawiana".

Krótko mówiąc @2Pompony - Chciałeś narzucić fotografii ulicznej, spontanicznej - koncepcyjność. No nie da się.
Niemniej Twoje zaangażowanie i krytyka bez wątpienia przyczynia się do popularyzacji jej na naszym forum!!
Poziom jej tu nie jest może wysoki, jest trudna, dlatego podziwiam i chętnie oglądam próby naszych kolegów.
Bardzo chętnie podyskutuję z Tobą w każdym wątku jej dotyczącym.
Swego czasu @Andrzej1974 swoją krytyką bardzo spopularyzował D90. Przywrócił rozgłos i uznanie tego bardzo udanego modelu.
Mam nadzieję że i Ty przyczynisz się do popularyzacji fotografii ulicznej. Ciekaw jestem tylko, czy dalej będziesz wymagał od niej koncepcyjności? ;)

Wracając do sedna - bardzo udanych fotografii z tego wątku.

Powiedzcie mi, co w tym zdjęciu (oraz pozostałych tu przedstawionych) jest najważniejsze??

KOMPOZYCJA. To pewnie oczywiste. Dobra kompozycja ważna jest w każdym zdjęciu - nie przeczę. Decyduje o odbiorze zdjęcia, jego czytelności itd...

W przedstawionych tu zdjęciach jest najważniejszą. W zasadzie sens tych zdjęć - TO TYLKO I WYŁĄCZNIE DOBRA KOMPOZYCJA. NIC WIĘCEJ. No dobrze, jeszcze odpowiednia perspektywa i kadrowanie... Ale tylko i wyłącznie - aby uzyskać - JAK NAJLEPSZĄ KOMPOZYCJĘ.
Koniec. Takie zdjęcia można zobaczyć raz - są "bardzo ładne" - i tu w zasadzie dyskusja o nich się kończy.

@2Pompony nie omieszkał tu przy okazji nawiązać do streetu. Na tych zdjęciach nie ma streetu. Wszystko jest zaplanowane od początku do końca. Gdyby pojawiło się coś nie zaplanowanego... Lądujący ptak np... Wtedy najpewniej zaburzyłby to, co w tym zdjęciu najpiękniejsze - wysmakowaną, dopracowaną kompozycję. Nadałby jednak zdjęciu życia, sensu... Po prostu - treści.

Ps. Miałem wrócić do porównania auta z fotografią... Auta rodzinnego z fotografią uliczną, auta sportowego z fotografią koncepcyjną...
Inteligentny człowiek powinien się domyślać, że przyspieszenie i prędkość maksymalna - to pożądane cechy w każdym aucie. Jednak w aucie rodzinnym - znajdują się na ostatnich pozycjach. Jeżeli ktoś to porównanie kojarzy z męskim przyrodzeniem... Cóż... Powodzenia w dalszych skojarzeniach ;)

Ps Gratuluję zdjęć. Naprawdę dobre. Dobrze, że nic nie przewidzianego nie zepsuło Twoich planów.

2pompony
18-05-2016, 22:44
Dziękuję, że przypomniałeś co mówiłem. Jak dostrzegam, nie ma tam absolutnie nic o ostrości, jest za to sporo o kunszcie. Być może niektórzy myślą, ze kunsztownie znaczy ostro.

CO do meritum, to faktycznie, masz rację: zdjęcia streetu rozumienai ogólnego, robione bez pomysłu (lub takie, których pomysł rodzi się w momencie pstryku) uważam za czcze pierdnięcia -- niewarte czasu ani atłasu. Jeśli nei ma w nich pomysłu, dowcipu, kompozycji, i tego o czym trąbię od dawna - a jest na nich przypadkowe pstryk na ulicy bez pomysłu ani kadru - masz rację, nie mam dla takich zdjęć ani grama ciepłego uczucia. Czyli dokłądnei słowo w słowo z mojego cytatu powyżej: bez kunsztu - bezwartościowe pierdzenie, z kunsztem - zdjęćie, i mozna rozpocząc dyskusję czy dobre, czy lepsze.

Sorry, już mnie to nudzi (ta dyskusja). Pewnie jak znudzenie mi minie znowu kiedyś zażartuję mówiąc w Architekturze czy Sporcie czy gdzie indziej: chłopie, to nie jest street, tu trzeba coś umieć, tak to możesz sobie street robić -- i znowu jak po uderzeniu stołu odezwą się nożyce. Bywa.

Ciągle też mam nadzieję, że zaleje nas lawina zdjęć wybitnych ze streetu, choć na razie coś z tym kiepsko idzie. Widać 'uczucia', 'chwile' czy też 'treści' w nich cały czas są i aż buzują -- tylko jakoś słabo z wybitnością.





Sorry, dziś cały dzień byłem poza Krakowem i mam taki szok tlennowy, że ledwo widzę i piszę prawie zasypiając...

cz4rnuch
18-05-2016, 23:35
Dziękuję, że przypomniałeś co mówiłem. Jak dostrzegam, nie ma tam absolutnie nic o ostrości, jest za to sporo o kunszcie... Szkoda, że nie dostrzegłeś jak kilkukrotnie wspominałem o tym, że nie chodzi mi konkretnie o ostrość (i nawet w którymś z ostatnich postów wspomniałem o co konkretnie). Wielka szkoda, wtedy rzeczywiście mógłbyś odtrąbić swoje zwycięstwo. A tak to znowu zrobiłeś z siebie trolla (przeprasza, ale zabrakło mi innych słów).


...CO do meritum, to faktycznie, masz rację: zdjęcia streetu rozumienai ogólnego, robione bez pomysłu (lub takie, których pomysł rodzi się w momencie pstryku) uważam za czcze pierdnięcia -- niewarte czasu ani atłasu. Jeśli nei ma w nich pomysłu, dowcipu, kompozycji, i tego o czym trąbię od dawna - a jest na nich przypadkowe pstryk na ulicy bez pomysłu ani kadru - masz rację, nie mam dla takich zdjęć ani grama ciepłego uczucia. Czyli dokłądnei słowo w słowo z mojego cytatu powyżej: bez kunsztu - bezwartościowe pierdzenie, z kunsztem - zdjęćie, i mozna rozpocząc dyskusję czy dobre, czy lepsze... Nie wiem czy mam rację czy może nie, ale nic takiego nie napisałem. Może po prostu niezbyt uważnie czytasz to co napisałem. Nic na to nie poradzę. Mogę jedynie zachęcić do kolejnego zaznajomienia się z treścią moich i Twoich postów. Od siebie jedynie dodam, że skoro nie zaprotestowałeś po tym jak zinterpretowałem treść Twoich postów wnoszę, że nie masz większych zastrzeżeń co do tłumaczenia i zgadzasz się co do tego, że wcześniej skłamałeś twierdząc, że wmawiam Ci coś czego wcześniej nie napisałeś. Dziękuję Ci za te słowa, wszak milczenie jest równoznaczne z przyznaniem się do winy ;)


...Sorry, już mnie to nudzi (ta dyskusja)... Zatem wiesz już, jak czują się Ci którzy czytają twoje posty na temat streetu :)


...Pewnie jak znudzenie mi minie znowu kiedyś zażartuję mówiąc w Architekturze czy Sporcie czy gdzie indziej: chłopie, to nie jest street, tu trzeba coś umieć, tak to możesz sobie street robić -- i znowu jak po uderzeniu stołu odezwą się nożyce...Żartuj, drwij. Każdemu forum przyda się Stańczyk. Tylko nie myl szczęknięcia nożyc z głosem rozsądku bo przecież na warcholstwo też trzeba jakoś zareagować.



...Ciągle też mam nadzieję, że zaleje nas lawina zdjęć wybitnych ze streetu, choć na razie coś z tym kiepsko idzie. Widać 'uczucia', 'chwile' czy też 'treści' w nich cały czas są i aż buzują -- tylko jakoś słabo z wybitnością......
Ja ciągle mam nadzieję, że jakoś "nas" przekonasz, że bez kompo, suwmiarko i kolorymetro nie da się zrobić dobrego zdjęcia. Na razie średnio Ci idzie ;)

Zelber
20-05-2016, 15:45
Przykład? Temat kobiety karmiącej gołębie.

Jeżeli idziemy ulicą w obcym mieście... Wychodzimy zza rogu, kobieta wyciąga z torebki kawałki pieczywa... Sięgamy instynktownie po aparat - robimy zdjęcie w najbardziej odpowiednim momencie! Pstryk. To jest FOTOGRAFIA ULICZNA - STREET. Coś, co nie zostało zaplanowane, bo nie mogło być.

Dalej - ten sam przykład. Wiemy, że codziennie za tym rogiem kobieta dokarmia gołębie. Fajnie byłoby ten fakt jakoś udokumentować. Wiemy o których godzinach - możemy mniej więcej zaplanować dogodną porę na zdjęcia - najbardziej odpowiednią naszym zdaniem godzinę, w której ona je dokarmia i o której światło jest najlepsze. Wiemy gdzie dokarmia, możemy zaplanować miejsce fotografowania... Z planem w głowie idziemy to zrealizować - powstaje REPORTAŻ. Pstryk, pstryk.

Dalej ten sam przykład.
Namawiamy tę panią do przyjścia o innej porze. Prosimy ją o rzucanie okruchów w konkretnym kierunku...
To jest FOTOGRAFIA KONCEPCYJNA. Pstryk, pstryk.

Pierwsza - uliczna - wymaga najwięcej szczęścia, jest najbardziej naturalna, prawdziwa... Przedstawia prawdziwą historię.
Ostatnia - koncepcyjna - wymaga najwięcej pracy, kunsztu i wiedzy fotografa. Przedstawia jego wiedzę i pracowitość. Niestety - nie przedstawia historii, jest "ustawiana".

Czyli typową reporterkę uliczną pokroju:
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=265334
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=266940
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=270472
kwalifikujesz jako street?

Nie wiesz co się wydarzy za sekundę.
Nie wiesz gdzie się to wydarzy(bo wiedza z dokładnością do kilkuset metrów średnio pomaga).
Nie masz wpływu na światło.
Nic nie jest zaplanowane, nic nie jest pozowane.

joniu85
24-05-2016, 14:34
Po co ciągłe przepychanki. Jak zawsze trzeba znaleźć złoty środek. W zdjęciach ulicznych czy reportażowych liczą się na pierwszym miejscu: emocje, intymność a dopiero później kompozycja (mówił o tym kiedyś Maciek Nabrdalik będą jurorem Grand Press Photo, było też zapisane w instrukcjach dla fotoreporterów TIME), ale wszystkie te rzeczy budują wybitne zdjęcie, a o takim pisze 2pompony. Nie wszystkie nasze zdjęcia muszą być wybitne i mieć te wszystkie składowe, ale da się to zrobić i powinno się do tego dążyć. Wystarczy spojrzeć na zdjęcia wielu fotoreporterów (Berehulak, Ponomarev) - perfekcyjnie skomponowane, a Henri Cartier-Bresson??? Uważał, że najważniejszy jest decydujący moment a jak komponował zdjęcia. Więc po co się kłócić? Lepiej robić zdjęcia te które się lubi i próbować robić je jak najlepiej. 2pompony jednym komentarzem przy moich "zdjęciach" zmienił moje podejście do robienia zdjęć i kompozycji. Nie chce chłop źle. :)