Zobacz pełną wersję : [ Olympus ] Olympus OM-D E-M10 Mark II
Witam,
Od kilku dni zastanawiam się nad nowym aparatem (właściwie systemem). Napiszę w skrócie jak to wygląda, czego szukam i dlaczego szukam...
Obecnie użytkuje 2 lustrzanki Nikona - D7100 i D90 wraz z obiektywami 50 mm. 1.8, 18-105 oraz 85 mm. 1.8. Od pewnego czasu zdałem sobie sprawę, że nie noszę ze sobą aparatu ponieważ jest za duży - za dużo do noszenia, wielkie itp. Zacząłem zastanawiać się nad przejściem na "mniejszy system" mikro 4/3.
Chciałbym się zapytać...
1) Na ile przyszłościowy jest ten system? Nikon jestem (prawie) pewny, że np nie zmieni bagnetu, nie porzuci tego co ma.
2) Ile stracę pod względem "jakości zdjęcia" w porównaniu do takiego D7100? Pod względem małej głębi ostrości?
3) Widziałem,że E-M1 całkiem fajnie pracuje się w studiu - jak przy tym wygląda E-M10 Mark II?
4) Ostatnio usłyszałem od znajomego, że mikro 4/3 jest "kultowe i wspaniałe" - czy ktoś to rozumie i potrafi rozwinąć co takiego sprawia, że akurat ten system to świetny wybór?
Chciałbym lżejszy system, przyszłościowy który generuje dobry obrazek. Zastanawiam się jeszcze nad Fuji X-T10 - ktoś z Was drogie Koleżanki i Koledzy miał porównanie tych dwóch aparatów?
Aparat będzie służył gównie do portretów oraz sesji rodzinnych w plenerze w świetle dziennym, czasami w domu, jeśli się nada to kilka razy w roku zabawa w studiu
Z góry dziękuje za pomoc!
Chciałbym lżejszy system, przyszłościowy który generuje dobry obrazek. Zastanawiam się jeszcze nad Fuji X-T10 - ktoś z Was drogie Koleżanki i Koledzy miał porównanie tych dwóch aparatów?
Aparat będzie służył gównie do portretów oraz sesji rodzinnych w plenerze w świetle dziennym, czasami w domu, jeśli się nada to kilka razy w roku zabawa w studiu
Z góry dziękuje za pomoc!
Dla mnie 4/3 jest za małe, lubię czasami płytką głębię ostrości. 4/3 jak dla mnie ma zbyt "płaski" obraz. W związku z tym zdecydowanie Fuji X-T10. Takie mam wrażenia po używaniu kilku aparatów 4/3 - nie są złe, po prostu mi nie pasują, za to Fuji uwielbiam :) Do tego ich stałki są przepiękne.
X-T10 rozumiem, że wyższej klasy obrazek daje? Płytszą głębie? Wybacz za pytania typu laik ale w ogóle w temacie Fuji, 4/3 nie siedzę... :)
Fuji jak klasyfikuje swoje aparaty? Jest coś lepszego do 3500 zł niż X-T10 lub czy warto czekać na następce?
Dzięki :)
X-T10 rozumiem, że wyższej klasy obrazek daje? Płytszą głębie? Wybacz za pytania typu laik ale w ogóle w temacie Fuji, 4/3 nie siedzę... :)
Nie daje "wyższej klasy obrazu", cokolwiek to znaczy... ma trochę inne parametry jeśli chodzi o obrazek. Każdą ogniskową w 4/3 musisz pomnożyć x2, żeby mieć odpowiednik na pełnej klatce (warto o tym pamiętać), mniejsza matryca powoduje większą głębię ostrości. Poczytaj o tym... Poczytaj o "4/3 vs aps-c" czy porównania OM-D E-M10 Mark II vs X-T10.
Fuji jak klasyfikuje swoje aparaty? Jest coś lepszego do 3500 zł niż X-T10 lub czy warto czekać na następce?
Dzięki :)
Nie wiem dokładnie o co Ci chodzi... X-E2, X-T10 i X-T1 mają dokładnie tą samą matryce, generalnie w środku to to samo. Różnią się tym co jest na zewnątrz. Ja bym brał X-T10 do 3500 PLN... zobacz na ceny szkieł, bo to najważniejsze.
Ok, jestem prawie przekonany do Fuji.
Czytałem, że KIT 18-55 jest lepszy od 16-15 ale nie wiem czy nie kupie aparatu wraz z 35 1.4 - co wtedy do portretu? W Olympusie widzę 75 mm jako portretówkę a coś od Fuji?
Poza tym - jak 35 1.4 ma się od pełnej dziury? Ostre to? :) O Zuico dużo dobrego można wyczytać na pełnej dziurze...
cz4rnuch
18-05-2016, 06:51
Do portretu od Fuji masz dwie oczywiste opcje: 56/1.2 i 90/2 oraz to co Ci się uda podpiąć przez przejściówki. 35 1.4 to dobry i w sumie niedrogi jak na Fuji obiektyw i chyba większość używa go tylko na pełnej dziurze więc nie masz się o co martwić.
Mam M10 II i Fuji X-E2 i często używam zamiennie, bo każdy z nich ma silne strony. Gdyby miał zostać tylko jeden to Fuji, chociaż Olek w pewnych kwestiach jest szybszy i lepszy...np. wolę go jako spacerniaka, a używam go z panasem 30/1,7. Dobrą portretówką w Olku jest 45/1,8 i w stosunku do fufu tańszy. Aha Olek wydaje się mi być solidniej wykonanym. Mialem E-Pl5 i po prawie trzech latach intensywnego pstrykania działał i wyglądał jak w pierwszym dniu. Nowy właściciel do dziś go chwali.
1 - nikt nie wie jaka będzie przyszłość poszczególnych bagnetów, póki co IMHO nie ma żadnych podstaw do niepokoju względem mikro 4/3, sprzedaje się dobrze, dwie firmy produkują aparaty na tym bagnecie.
2 - co do jakości najlepiej samodzielnie się pobawić rawami, każdy ją inaczej definiuje, jedni mierzą szumy i DR, inni zwracają uwagę na pewną specyfikę w oddaniu kolorów... Co do GO - można przyjąć, upraszczając nieco, że obiektyw dający ten sam kąt widzenia musi być o jedna działkę jaśniejszy niż w APS-X dla uzyskania podobnej GO.
3 - E-M1 jest większy i ma lepszą ergonomię, niemniej E-M10 fotografuje się całkiem przyjemnie. Warto wiedzieć, że te aparaty mają matryce różnych producentów i w opinii użytkowników E-M10 (II) zachowuje się nieco lepiej przy długich czasach naświetlania.
4 - argumentem kultowości nie warto zaprzątać sobie głowy, być może ktoś bezkrytycznie przyjął marketingowy język materiałów promocyjnych Olympusa - jadą tam trochę po bandzie ;-).
Z Fuji kontakt miałem sporadyczny, nie wypowiadam się. Portret Olkiem - hmmm - jest dobre i rozsądnie wycenione szkiełko m.zd 45/1.8 oraz znakomite ale drogie m.zd 75/1.8. Warto wiedzieć, że fotografuje się inaczej niż lustrem, np. wykrywanie twarzy i źrenic w Olku działa bardzo miło, nie trzeba wybierać punktu ostrości, przekadrowywać, radykalnie obniża się ilość nietrafionych zdjęć. Aparat ma jeszcze szereg innych ficzerów, cichą migawkę, wskaźnik przepaleń na żywo, poziomice, geotagi (współpracując ze smartfonem) , ustawienie ostrości/wyzwalanie migawki poprzez "pukanie" w ruchomy ekran, i inne. Wszystko to sprawia, że fotografowanie nim sprawia sporo frajdy i jest dyskretne. Bezlusterkowiec to trochę taki stan umysłu ;-), ja na lustrzankę już bym się nie przesiadł (FF do niektórych tematów jest zdecydowanie lepsze), ktoś inny nie wyobraża sobie aparatu bez "prawdziwego" wizjera i klepania lustrem.
No i właśnie ceny portretówek Fuji trochę... zabijają... 45 Olka zdecydowanie tańsza opcja.
Słyszałem również, że Olkowe szkła są ostre od pełnej dziury, fuji niekoniecznie - trzeba przymykać?
Efekt płytkiej GO - w Fuji zdecydowanie lepiej to wygląda, prawda?
Ciężki wybór... :) Co do jakości wykonania również przykładam dużą wagę - wiele razy widziałem opinie, że jednak Olek jest solidniej wykonany.
EDIT - współpraca z różnymi Heliosami itp. również na korzyść Olka - prawda?
Fuji nie znam, więc nie doradzę w dylemacie Fuji - Olek. Jak wspomniałem - u Olka z portretówką jest z jednej strony bardzo fajnie (m.zd 45/1.8 ), z drugiej absurdalnie drogo (m.zd 75/1.8 ). Z Heliosami itp. to jest tak, że jak się ma m.zd 45/1.8 to nie widzę sensu ich używać. W ciasnym portrecie sporo zdjęć z ostrością na nosie lub uchu. Ja bym pomacał te aparaty i pewnie kierował się w stronę tego, który lepiej leży w dłoni i zwyczajnie bardziej się podoba. Mnie to retro na siłę to tak średnio się podoba, w Olku tego mniej.
darekw1967r
21-05-2016, 10:56
No i właśnie ceny portretówek Fuji trochę... zabijają... 45 Olka zdecydowanie tańsza opcja.
Słyszałem również, że Olkowe szkła są ostre od pełnej dziury, fuji niekoniecznie - trzeba przymykać?
Efekt płytkiej GO - w Fuji zdecydowanie lepiej to wygląda, prawda?
Ciężki wybór... :) Co do jakości wykonania również przykładam dużą wagę - wiele razy widziałem opinie, że jednak Olek jest solidniej wykonany.
EDIT - współpraca z różnymi Heliosami itp. również na korzyść Olka - prawda?
Witam !
Moze Ci troche pomoge ;)
Mam system olympusa i fuji.
Foce tylko fuji X-T10 a filmuje aparatem Sony RX100 III ;)
Dlaczego wybralem Fuji ?
1.Duza dynamika
2.Bardzo wysoka jakosc obrazu z matrycy i generowanie 14 bitowych RAW-ow.
3.Jakosc obrazu zblizona bardziej do analoga czyli mniej cyfrowosci w obrazie.
Do krajobrazu i portretu Fuji jest lepszy od Olka.
Pozdrawiam
Cornelson
21-05-2016, 13:05
Do portretu w Fuji możesz wybrać starszy i pewnie wolniejszy niz 56 1,2 ale też bdb 60 2,4
Dziękuje Panowie - bardzo mi pomogliście!
Zapytam jeszcze... Jeśli wybiorę X-T10 to na 100% wezmę 35 1.4 ponieważ czytałem o nim wiele dobrego. Natomiast jeśli chodzi o zakup samego body - brać z którym obiektywem 16-50 vs 18-55? Czy może samo body i coś zamiast "kitowych" obiektywów?
darekw1967r
21-05-2016, 19:28
Dziękuje Panowie - bardzo mi pomogliście!
Zapytam jeszcze... Jeśli wybiorę X-T10 to na 100% wezmę 35 1.4 ponieważ czytałem o nim wiele dobrego. Natomiast jeśli chodzi o zakup samego body - brać z którym obiektywem 16-50 vs 18-55? Czy może samo body i coś zamiast "kitowych" obiektywów?
Witam !
Lepiej brac body z obiektywem bo taniej wychodzi Ci sam obiektyw.
Co do obiektywow to 18-55 jest znacznie lepiej wykonany i jest jasniejszy oraz nieco ostrzejszy.
W moim przypadku wybralem 16-50 II bo zalezalo mi na szerszym kacie focenia (krajobrazy i nieco ciasniejsze pomieszczenia)
To szklo jest bardziej plastikowe i ciemniejsze ale optycznie ostre i jak dla mnie zupelnie wystarczajace do mojego focenia.
Pozdrawiam
Ja natomiast mam Olka i ... Sony a6000.
Nie wiem czy pomogę, ale Olek jest teraz u mnie, tylko na ulice i tylko z 17/2.8. Bo mały. I ma ostrzenie na ekraniku po dotknięciu palcem. Super sprawa a szybkość niesamowita.
Z kitem natomiast Olek to super sprzet wycieczkowo/domowy. Ceny z dwoma kitami nie zabijają.
Heliosy itd o których wspomniałeś, to juz tylko sony. Ze względu na ułatwienia w ostrzeniu.
Idz do sklepu. Wez w rekę. A jesli kupował bedziesz szkła z af (normalne) wybierz co sie podoba.
"Heliosy" lub ograniczona kasa na szkła, a tym samym plesniaki (lub chęć po prostu zabawy) - ja doradzę sony. Tu tez jest systemowe 35/1.8. Nie mam, ale podobno jest bardzo ok. Cena tez jest spoko. No i stosunkowo rowniez tanie 50mm. Ludzie bardzo go chwalą.
Tak mz.
Heliosy itd o których wspomniałeś, to juz tylko sony. Ze względu na ułatwienia w ostrzeniu.
O co chodzi z tymi ułatwieniami w ostrzeniu w Sony?
Ja jestem zadowolony z focus peaking i powiększania w Panasonicu.
Chyba muszę ten zakup dobrze przemyśleć bo wybór jednak nie jest prosty...
Uwielbiam robić zdjęcia portretowo - albumowe i tutaj zanim kupiłbym takie FuFu 56 mm. to minąłby kawał czasu. 35 mm i portret?
Znowu za cenę PONIŻEJ 4 tys. PLN miałbym OM-D M10 Mark II z 14-42 oraz 45 1.8 Zuico... W zasadzie taki zestaw jest... Świetny! :)
też się zastanawiam, bo wg mnie focus peaking lepiej się sprawuje w Olku niż w X-E2, mam na myśli czytelność w EV, a szczególnie w słabym oświetleniu.
- - - - kolejny post - - - - - -
Znowu za cenę PONIŻEJ 4 tys. PLN miałbym OM-D M10 Mark II z 14-42 oraz 45 1.8 Zuico... W zasadzie taki zestaw jest... Świetny! :)[/QUOTE]
Obrazek z kita w Olku nie podobał się mi do tego stopnia, że sprzedałem kita po kilku dniach. Za to 45/1,8 bardzo lubię i to co można nim osiągnąć na Olku. Polecam.
W Fuji możesz podpiąć jakiegoś manuala. Ja zrobiłem sporo fajnych zdjęć Rokkorem 58/1.4 na Sony a6000, ale pod Fuji też go podepniesz, a potem możesz kupić miodne 56/1.2. Do krajobrazu fajną opcją jest np. Samyang 12mm albo kit Fujikowy. Jak bardzo chcesz AF, a nie chcesz wydawać kasy na 56/1.2, to zostaje ci a6000. Ja właśnie z tego powodu wybrałem Sony rok temu, choć trochę obecnie żałuję, bo nie bardzo jest miejsce na upgrade i trzeba zmienić aparat.
Oznacza to, ze a6000 wyssałeś juz do końca, i to jest kres jego możliwości w Twoich rękach ?
Natomiast fuji i 56mm pozwoli Ci rozwinąć skrzydła ?
A Olek i 45mm nic nie oferuje Twoim zdaniem ?
Potrzebujesz wiecej, ponieważ sprzet oferuje dla Ciebie "za mało" ?
Nic nie rozumiem...poza tym, że mieszasz strasznie...i starasz sie chyba usprawiedliwić wydatki. A to nie potrzebne. Kupuj i cykaj.
Ps.
Moim zdaniem, lepiej jakbyś po prostu jakies super szkło kupił do tego a6k - i focił dalej.
:)
@Mazzi
0lek i 45mm da Ci dużo frajdy.
To fajne aparaciki są :)
A kita - ja - na przykład - bardzo lubie. Wadą jest natomiast iso 200 oraz wszechobecny szum widoczny w krajobrazie. Ale do portretu to nie przeszkadza mz.
Cokolwiek kupisz - do portretu tanio i na wypasie polecam heliosa...
Szybkie pytanie (i oby szybka odpowiedź):
czy teleobiektyw "kitowy" Olympusa (40-150mm) nada się do fotografowania zwierzaków za pomocą korpusu E-M10 lub E-M5?
Pytam, bo jestem "na kupnie" Tamrona 70-300 do Nikona, i biorąc pod uwagę masę i gabaryt (i przeznaczenie), zaczynam się zastanawiać nad zasadnością tego podejścia.
(Tak mi chodzi po głowie pełna klatka N ze "stałką" 35/50 oraz m43 do "tele").
Jakich zwierzaków? "Zwierzyny płowej", a nawet płochliwej z dystansu czy pieska i kotka w ogródku?
Jakich zwierzaków? "Zwierzyny płowej", a nawet płochliwej z dystansu czy pieska i kotka w ogródku?
No tak... chodzi o dzikie zwierzęta, ludzi z dystansu. Piesek i kotek, i ogródek to nie ten klimat.
Wiem że Tamron z N da mi większe przybliżenie, ale dużym plusem m43 (olek, panasonic) jest większa intuicyjność dla osób niezajmujących się fotografią na codzień.
Myślę, że ten ostatni argument jest nie za bardzo istotny :)
Zaleta 40-150 to jego gabaryt i niska waga. Do "ludziów" z dystansu i przy dobrym świetle będzie ok. IMHO, do zwierząt z dużego dystansu to już słabiej, jak byłem w TZ to na APS-C miałem zapiętego 55-300 i "tego" 300 nadal było za mało. Do Olka lepszy byłby 75-300, ale cena.
Oczywiście łatwo wpaść w przesadyzm :)
http://www.cameraegg.org/wp-content/uploads/2013/07/Sigma-200-500mm-f-2.8.jpg
Myślę, że ten ostatni argument jest nie za bardzo istotny :)
Też tak uważałem do czasu aż mój N5100 doprowadził do rozpaczy kolejną (inteligentną) osobę.
Dzięki, jeszcze pomyślę co z tym zrobić.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.