Zobacz pełną wersję : Capture NX2 - hurtowe wywoływanie plików RAW
wkiniorski
11-05-2016, 13:12
Mam pytanie do użytkowników programu Capture NX2, czy istnieje możliwość hurtowego wywołania RAWów w taki sposób, aby z zaznaczonego katalogu wywołać RAWy do jpgów ze wszystkimi zapisanymi wersjami każdego zdjęcia za jednym razem? Często mam taka sytuację, że niektóre zdjęcia mam zapisane w RAWIe w kilku wersjach, np. kolor, czerno-biała itp. Jest to dla mnie dość wygodna forma. Przy uruchomieniu procesu wsadowego i odznaczeniu pola "Apply Setting" wywoływana jest z RAWa tylko ostatnia wersja zapisanego zdjęcia. Potem szukam ręcznie, które zdjęcia mają więcej wersji i wchodzę do niego, aby każde z osobna zapisać je w jpg. Na szczęście zdjęć z wieloma wersjami nie mam dużo, ale chciałem spytać, czy nie da się tego jakość uprościć.
Nie orientuje sie jak wyglada spraw w NX2 natomiast Lightroom radzi sobie świetnie z wywołaniem wielu zdjęc na raz.
wkiniorski
12-05-2016, 08:25
No właśnie, wygląda na to że NX2 jest w tym miejscu niedopracowany. Chyba nie ma takiej opcji, żeby wywołać wszystkie wersje danego zdjęcia za jednym razem. Próbowałem na różne sposoby i nic nie znalazłem. Poszczególne wersje danego zdjęcia są pewnie traktowane jako robocze, a ostatnia jest finalna. Teraz pomyślałem, że mogę przecież zapisać tego NEFa pod inna nazwą i tam ustawić ostatnią wersję zdjęcia jaką chcę. Wtedy wszystkie RAWy wywołają się za jednym razem. Tak, że chyba znalazłem rozwiązanie. Może nie jest super eleganckie, ale jest.
2pompony
12-05-2016, 12:23
Obejście to może jest, ale jego 'nieelegancja' jest znaczna. Chodzi o to, że NX2 zapisując NEFa podwaja (niemalże) jego wagę, więc mając oryginał o wadze powiedzmy 20 mega, po zapisuje przez NX2 NEF waży już prawie 40, a musisz jeszcze wziąć pod uwagę, że z jednego NEFa chcesz kilka wersji, więć przyrost wagi plików na dysku będzie spotęgowany.
Albo będziesz musiał szybko kupić nowy dysk, albo po każdej takiej operacji trzeba będzie rozpoznać i kasować nadmiarowe pliki.
wkiniorski
12-05-2016, 13:20
Nie jest tak źle z tą wielkością plików, ja mam D300s. Dyski nie są teraz takie drogie, tak że przy mojej ilości robionych zdjęć, to mi zupełnie nie przeszkadza. Wiem o tym, ze NX2 zwiększa wagę nefa. Program dla mnie bardzo dobry i w zupełności mi wystarczy do moich zastosowań. Jest tylko jeden duży problem, że nie jest już rozwijany. Tu mam żal do Nikona, że zostawia nas użytkowników na pastwę losu. Capture NX-D mógłby nie mieć U-poitów, ale powinien być zgodny w dół z wykonanymi na NX2-ie RAWach. Powinien widzieć wersje zdjęć z możliwością ich wywołania, ale bez edycji w zakresie U-point. Tak to lipa. Jeszcze lepszy z takimi zagrywkami jest google. I jak tu kupować oprogramowanie Nikona.
Słyszałem, że Capture NX-D może nie otworzyć takiego nefa obrobionego w Capture NX2. To byłby duży problem. Ja sprawdziłem kilka swoich nefów z różnymi zmianami i ostatnia wersja zmian była widoczna w NX-D. Można też było wrócić do oryginału. Nie wiem jakie zmiany powodują blokowanie w NX-D. Może ktoś z Was wie. Jak ktoś miał taki problem, to proszę o taką informację, bo to jest dla mnie bardzo istotne. To by dyskwalifikowało całkowicie NX2. Wtedy trzeba by powrócić do oryginałów, póki jeszcze mam na czym to zrobić i kupić nowe oprogramowanie. Z tego tylko powodu w przyszłości będę się rozglądał za innym oprogramowaniem, ale nie wiem jeszcze jakim. Adobe zupełnie mi nie leży z uwagi na sposób licencjonowania. Już kombinują z subskrypcją na Ligtrooma. Capture One wygląda obiecująco.
2pompony
12-05-2016, 13:52
Myślałem, ze nigdy tego nie powiem - ale LR coraz mniej nadaje się do zainteresowania, i to z dwóch bardzo ważnych powodów: prawnych (sposób licencjonowania) i tego, ze zamiast rozwijać program główny Adobe rozwija jego sieciowe dodatki pozostawiając główny program na uboczu...
Jeśli idzie o pragmatykę działania, wygodę, możliwości opanowania olbrzymich kolekcji zdjęć i jakość algorytmów wywoływania RAWów LR na razie jest dla mnie daleko, daleko w przodzie na czele stawki i jak na razie nei ma nawet rywala na horyzoncie, który by mu próbował dorównać. Na przykład Twój problem z eksportem wielu wersji jest rozwiązany wzorowo: możesz mieć tyle różnych wersji ile chcesz, a każda następna waży tyle, co parę linijek textu w ASCII - kilo, może półtora. I to wszystko w wygodny, przejrzysty sposób, z możliwością grupowania, ukrywania/pokazywania wersji alternatywnych, osobną punktacją, tagowaniem, itp...
Problem w tym, że co nowa wersja LRa się pojawia, to gorzej pracuje, obrasta większą ilością pierdół i zamiast dawać realne nowe narzędzia daje jakąś nieistotną namiastkę nowości: a to suwaczek jakiś słąbo potrzebny, a to suwak do świateł podzielą w jakimś pędzlu na dwa osobne - do bieli jaśniejszych i ciemniejszych, lub tego typu podobne bzdety.
Jeśli masz D300, mógłbyś sięgnąć do najszybciej działających i najlepszych moim zdaniem wersji LR 5,2 - 5,4 - z tym że oczywiście za jakiś czas problem powróci: nowsza puszka będzie oznaczać (niestety) nowszą wersję programu. Powtórzę - program wymyślony został jak dla mnie wzorcowo, szkoda tylko, że system abonamentowy go rujnuje.
wkiniorski
12-05-2016, 15:23
Niestety sposób subskrypcja oprogramowania, będzie rozleniwiać producentów i zwiększać tylko ich pazerność. Nie muszą się teraz wysilać i tak użytkownik musi zapłacić. Tak samo będzie z Adobe. Ja mam taką sytuację z oprogramowaniem zawodowym w swojej branży, a dotyczy to firmy Autodesk. Od ponad 10 lat doiło użytkowników przez obowiązkowe subskrypcje roczne w cenie 20%-30% wartości programu na aktualizację nowej wersji. Nowa wersja programu jest co rok i powiedzmy krótko, nigdy rewolucyjna nie była. Dodatkowo nikt jej nie potrzebował, a nawet nie była używana mimo zakupu (nakładki zewnętrznych firm jeszcze nie chodziły z nową wersją). A od lutego tego roku skończyli już z licencjonowaniem wieczystym i jest tylko abonament który jest też w cenie prawie 40% wartości programu. Wcześniejsza aktualizacja była o tyle dobra, że jak nie opłaciłem subskrypcji to cały czas miałem działający program, a teraz jest lipa. Po określonym czasie już się nie popracuje. Programy dość drogie bo 20 tys. wzwyż. Adobe to raczkuje z wyzyskiem przy takiej firmie Autodesk. Dobrze, że przynajmniej ta branża oprogramowania jest trochę bardziej rozdrobniona niż programy graficzne. Można kupić w licencji wieczystej konkurencję. Dużo słabsza, ale 10 krotnie tańsza i da się na tym robić. Ja się wyleczyłem z programów Autodesku i na pewno nic już nie kupię. Z programami graficznymi jest tak, ze monopol Adobe jest miażdżący, a to dobrze nie wróży. Konkurencja prawie się nie liczy i dlatego nie muszą i nie będą się wysilać.
Jak piszesz na dzień dzisiejszy LR to jest to chyba najlepsza opcja, co do zakupu. Możliwości ogromne i dużo tańszy niż Capture One. Na razie wystarczy mi CX2,a co w przyszłości zrobi Adobe to nie wiadomo. Nie wiem też jaka będzie moja następna puszka, bo D300 bardzo mi odpowiada, a następca - D500 cenowo przeraża.
Która to ostatnia była wersja CNX2? NX-D warty uwagi, nie ma już u-pointów a więc nie?
Popatrzcie w kierunku ON1 Photo RAW.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.