PDA

Zobacz pełną wersję : Jak się zachować podczas zdjęć weselnych w Kościele ?



indepedente
29-04-2016, 23:11
Hej ! Tak jak w temacie ! Wiem, że powinienem zrobić kurs ale było za mało chętnych i został przełożony.

Ktoś możę mi doradzić powiedizeć, jak się zachować podczas zrobienia zdjęć w kościele dla pary młodej ? CHodzi mi ogólnie czy przechodząc przez środek kościoła muszę klęczeć itp.

Czy podczas klęczenia też to muszę robić tak jak inni obecni na mszy itp ?

Rycerz
29-04-2016, 23:24
Przechodząc nie trzeba klęczeć, chyba że lubisz ;-) Podczas klękania nie musisz tego robić co inni. Najlepiej po prostu rób zdjęcia, a obrządek czy jak to się tam zwie zostaw zgromadzonym w kościele.

spiritus
30-04-2016, 00:08
Co prawda raz tylko robiłem zdjęcia podczas ślubu ale podzielę się tym czego się dowiedziałem.
Pójdź przed mszą się przedstawić księdzu aby wiedział kimś Ty jest. Jak będzie chciał zobaczyć akredytacje no to już musisz się jakoś tłumaczyć.
Co do obrządku to wypadałoby klęczeć wtedy co inni. Zabronione jest robienie zdjęć podczas tzw podniesienia (ksiądz podnosi do góry hostię i kielich). Zapytaj przed mszą czy ks ma jakieś obiekcje do Twojej pracy (niektórzy potrafią się bulwersować jak się robi zdjęcia podczas kazania - kolega prawie z kościoła wyleciał :D).
Nie wchodź w drogę kamerzyście. No i zabronione jest wchodzenie za barierki (te obok ołtarza) - miejsce sacrum.

Ktoś mnie kiedyś przestrzegł, że aby nie stracić momentu podczas wyjścia z kościoła to warto ustawić tryb P i zmniejszyć ISO aby nie przepalić zdjęcia podczas rzucania monetami, ryżem czy zgniłymi pomidorami :D

P.S.
Co do przechodzenia to wystarczy skinięcie głową.

2pompony
30-04-2016, 01:13
Jak masz dłuższe włosy, to podczas przyklęku podnieś prawą rękę do góry, wyprostuj palec wskazujący i mały a resztę zegnij i wykonaj parę bardzo energicznych skłonów głową. Potem wstań jakby nigdy nic i normalnie idź do swojej roboty.

FelTom
30-04-2016, 03:59
Taaak. Jeśli jednak masz krociutkie włosy, lub nie masz ich wcale, wtedy zamiast klęczeć, stajesz na baczność, wyciągasz wyprostowaną prawą rękę do góry pod kątem 45st w geście pozdrowienia Cezara... I także idziesz dalej jak niby nigdy nic do swojej roboty ;)

A poważnie - jest dokładnie tak, jak opisał @Spiritus.
Jeżeli chcesz robić zdjęcia podczas kazania - należałoby przed uroczystością porozmawiać o tym z księdzem. Formalnie nie jest to moment na robienie zdjęć. Kapłan w kazaniu zwraca się do wszystkich - także do fotografa. Grzeczność i dobre wychowanie podpowiada, że gdy ktoś do nas mówi, nie odwracamy się do niego 4rema literami, żeby robić swoje. Większości księży nie przeszkadza robienie zdjęć w tym czasie, warto to jednak omówić wcześniej, żeby się nie zdziwić ;)
Gdy inni klęczą, fotograf też klęczy. Bezwzględnie nie są to momenty na robienie zdjęć. Ważne do uwiecznienia momenty, to: wejście, wyjście i nietypowe zarezerwowane tylko dla pary młodej.

Powodzenia

kurczeblade
30-04-2016, 14:56
Wchodzisz robisz zdjęcia, ewentualnie przedstawiasz się księdzu i do widzenia, żadnego mamlania z nim, bo czym bardziej się mamla i tłumaczy, to kler zobaczy słabość i będzie wyrzucał na Ciebie lawinę żalu o zasadach, przeważnie to się zaczyna pretensjami z księdza strony już na samym początku, taka rozmowa może całkowicie wyprowadzić Cie z chęci do robienia zdjęć i poruszania się jakkolwiek po kościele. Niestety niektórzy księża mają ciężki charakter i często wydaje mi się że brakuje im siódmej klepki. Często się spotyka takich, którzy robią dobrą minę do złej gry w momencie ustaleń wszystkiego z MP, później odprawiają jałowe kazania, z przymusu robią ceremonie ślubną, a fotografa najchętniej taki kler wyrzuciłby tylko na złość, żeby Para Młoda nie miała zdjęć. Ale są też spoko księża, którzy nie raz sami wyciągną rękę i rzucą tekstem "siema" rób swoje, zrób Młodym ładne zdjęcia, tylko nie zrób mi zdjęcia jak zamykam oczy, i tego typu teksty :) sami pozytywnie są nastawieni i wiedzą że ślub to radosna chwila... Ale jak to ludzie, co jakiś czas znajdzie się gniewny kler, który od urodzenia jest diabłem wcielonym ;) Ale warto mieć pozwolenie, obowiązkowo.

Na Ostatnim Ślubie, miałem PM która wcześniej zarezerwowała Ślub w kościele, wszystkie formalności przeprowadziła z księdzem, który wydawał się sympatyczny, msc. przed ślubem zadzwonił do nich że jest ustawione rusztowanie w kościele bo jest mały remont, skłamał ich że do ślubu będzie ściągnięte rusztowanie, i w konsekwencji kościół wyglądał tak: (surowe zdjęcie nie obrobione to się nie czepiajcie:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.lukaszsztybe.pl/wp-content/uploads/2016/02/FOT_3270.jpg)

Na dodatek, kler się spóźnił 5 minut. Jak wchodził na korytarz na którym staliśmy, ani dzień dobry, ani do widzenia, anie przepraszam. Staliśmy na korytarzu z MP, Świadkami i Kamerzystą, to przechodząc przez drzwi, przepchnął nas ręką jak śmieci, nawet nie zauważyłem że wchodzi, tak to bym się gdzieś odsunął, zamiast przeprosić Parę Młodą za spóźnienie, to z automatu do nas z agresywnym tekstem, żebyśmy pokazali pozwolenia z kurii, ja wyciągnąłem i pokazałem, to czytał od litery do litery, kamerzysta miał przeterminowane, ale po moim pokazaniu, stwierdził że jesteśmy razem z kamerzystą fotografami i jego już nie sprawdzał. Ale z początku zabronił nam chodzenia podczas czytań, podczas kazania (w sumie normalne) zabronił nam wchodzenia za ten płotek i generalnie zabronił chodzenia praktycznie wszędzie, nie było możliwości zrobienia przodem zdjęć do Pary Młodej, ani pod kątem, były straszne ograniczenia w robieniu zdjęć ze względu na ten remont, oraz jego wymagania- ja w takim przypadku tego remontu zrobiłbym wyjątek, i powiedział fotografowi żeby wyjątkowo sobie wszedł w niektóre miejsca, żeby nie było w kadrach tego rusztowania. Na końcu w ogłoszeniach, zrobił kolejne kazanie Młodym, jakie to bezczelne rzucać ryżem, i czymkolwiek - 15 minut opowiadał że to jest złe i źle to wygląda, że mają tak nie robić itp. Pewnie gdybym nie miał tej legitymacji, to bym tam zdjęć nie zrobił... Suma sumarum, zabronił wszystkiego, ale ja i tak na chama musiałem wejść w zabronione przez niego miejsca, żeby zrobić dobre kadry... :)

TRAGEDIA! czasami trafia się na takiego klera, że szok!

Młodzi na weselu, stwierdzili że żałowali że tam poszli do kościoła i że nie spodziewali się że ten kler taki niestosowny jest ... :/

freefly
30-04-2016, 21:02
Młodzi na weselu, stwierdzili że żałowali że tam poszli do kościoła i że nie spodziewali się że ten kler taki niestosowny jest ... :/

Brali ślub dla pamiątkowych fotek?

dmk
30-04-2016, 21:09
Brali ślub dla pamiątkowych fotek?


Racja. Mogli od razu iść na plac budowy.

freefly
01-05-2016, 13:45
Racja. Mogli od razu iść na plac budowy.

Zawsze można jechać na wycieczkę do Las Vegas i tam zawrzeć związek na zupełnym luzie.:wink:

RobertMiernik
01-05-2016, 14:02
Kler? Serio?
Ech...

Ned Stark
01-05-2016, 17:28
Dobre tło... można spokojnie wyciąć i wstawić inny kościół :D

kurczeblade
01-05-2016, 18:10
Brali ślub dla pamiątkowych fotek?

Pewnie nie, ale każdy chce mieć ślub w ładnym miejscu. Tutaj to istny plac budowy :)

Andrzej1974
01-05-2016, 18:36
Hehe... tło przednie. Delikatnie mówiąc ksiądz załatwił młodych. Ja ostatnio np. trafiłem kościół o wściekle żółtych ścianach, które na dodatek były brudne w wielu miejscach. Dobrze, że choć ksiądz był normalny i nie robił problemów.

chory
01-05-2016, 19:29
Kiedyś chrzciny robiłem w Anglii w kościele katolickim. Ksiądz polawszy główkę dziecka wodą święconą zapytał, czy wszystko ładnie wyszło, bo jak by co, to on może to powtórzyć, i w ogóle to może jakieś inne ujęcia bym sobie życzył... Okazało się, że z owieczkami kruchutko w parafii, śluby i chrzciny to tak ze dwa razy do roku ma i dla niego to zawsze wielkie wydarzenie.

freefly
01-05-2016, 19:35
Pewnie nie, ale każdy chce mieć ślub w ładnym miejscu. Tutaj to istny plac budowy :)

He,he, to czemu nie wybrali ładnego miejsca?

Tibi7
01-05-2016, 19:42
He,he, to czemu nie wybrali ładnego miejsca?

Kurczeblade pisał o tym przed dołączonym zdjęciem :


...msc. przed ślubem zadzwonił do nich że jest ustawione rusztowanie w kościele bo jest mały remont, skłamał ich, że do ślubu będzie ściągnięte rusztowanie, i w konsekwencji kościół wyglądał tak.....:

kurczeblade
01-05-2016, 22:35
Ta. Kościół sam w sobie jest ładny, ale wcześniej ksiądz udzielił informacji że z remontem spokojnie do ślubu wyrobią się, z zapasem! ;)

- - - - kolejny post - - - - - -


Kiedyś chrzciny robiłem w Anglii w kościele katolickim. Ksiądz polawszy główkę dziecka wodą święconą zapytał, czy wszystko ładnie wyszło, bo jak by co, to on może to powtórzyć, i w ogóle to może jakieś inne ujęcia bym sobie życzył... Okazało się, że z owieczkami kruchutko w parafii, śluby i chrzciny to tak ze dwa razy do roku ma i dla niego to zawsze wielkie wydarzenie.

To ładnie, u nas najwidoczniej za dużo, i czasami są znudzeni i podirytowani tym, dlatego później muszą szukać dziury w całym, żeby wyładować swoją frustracje. Ale nie generalizujmy, często się trafia "spoko" ksiądz. ;)
W każdym razie, pozwolenie na fotografowanie to obowiązek i bez tego nie ma co ryzykować, bo w cięższych sytuacjach tylko to może uratować tyłek!

FelTom
01-05-2016, 22:47
Myślisz, ze ksiądz remontował go własnoręcznie??
Wiesz ile firm wykonuje remonty, oddaje obiekty do użytku w terminie?
Ale burackiego zachowania wobec młodych nic nie tłumaczy. Mam na myśli podejście podczas ślubu.
Podstawowa sprawa - Gdy widział postęp prac tzn jego brak, powinien był skontaktować się z młodymi na kilka dni przed ślubem i przedyskutować sprawę.
Same rusztowania może pracochłonnie dałoby rade wyretuszowac... Ale całą ścianę? Tylko nałożyć tło z innego kościoła lub po remoncie.
Z obu stron miałeś rusztowania??

Szkoda, że młodzi nie byli na dzień lub kilka przed ślubem w kościele. Na wariata przeniósł bym na ich miejscu ślub do sąsiedniej parafii.

cz4rnuch
03-05-2016, 07:38
Kurczak, rozwaliłeś mnie tym "klerem" :)

Andrzej1974
03-05-2016, 07:44
"(...) Podstawowa sprawa - Gdy widział postęp prac tzn jego brak, powinien był skontaktować się z młodymi na kilka dni przed ślubem i przedyskutować sprawę. (...)"

Zadzwonić, żeby przedyskutować? Marzenia ściętej głowy. Tu się liczy wyłącznie kasa...

lipalipski
03-05-2016, 12:27
No i właśnie powinna być zniżka na ślub na placu budowy.

Z drugiej strony oglądałem ostatnio w Berlinie w galerii Hamburger Bahnhof podobną instalację składającą się z szalunków, narzędzi murarskich etc. będącą dziełem sztuki. Więc może to młodzi powinni dopłacić.

spiritus
03-05-2016, 12:34
Yyyy jakie zniżki? :D
Śluby z reguły są darmowe. To jest praca księdza za którą już ma płacone. Za sakramenty się nie płaci :P
Opłata księdzu to przeważnie dobrowolny datek. Wiadomo jednak jak to z ludźmi jest i ten "dobrowolny" staje się wymuszonym ;)

Seś@
03-05-2016, 13:02
To ładnie, u nas najwidoczniej za dużo, i czasami są znudzeni i podirytowani tym, dlatego później muszą szukać dziury w całym, żeby wyładować swoją frustracje. Ale nie generalizujmy, często się trafia "spoko" ksiądz. ;)
W każdym razie, pozwolenie na fotografowanie to obowiązek i bez tego nie ma co ryzykować, bo w cięższych sytuacjach tylko to może uratować tyłek!

Jak by katolicy płacili miesięczną składkę, na swoją parafię, a na ślubie tylko w koszyk, to ksiądz by Ci blendę przytrzymywał za jakiś grosz. Tu w PL rozpasali się na maxa ..

kurczeblade
04-05-2016, 11:59
Yyyy jakie zniżki? :D
Śluby z reguły są darmowe. To jest praca księdza za którą już ma płacone. Za sakramenty się nie płaci :P
Opłata księdzu to przeważnie dobrowolny datek. Wiadomo jednak jak to z ludźmi jest i ten "dobrowolny" staje się wymuszonym ;)

Jasne, dobrowolne datki yhy... i każdy ksiądz posiada swoją profesjonalną wydrukowaną ofertę z cennikiem takich sakramentów, weź nie daj tego minimum które ma zapisane w cenniku, zapomnij o ślubie wtedy :)

kler klerus clericus. :) :)


Taka ciekawostka, byłem już na dwóch szkoleniach kurii. Jeden ksiądz nauczał że nie ma się obowiązku klękania przechodząc przed ołtarzem, ani robienia ukłonu, twierdził że jest się w pracy i powinno się tylko z szacunkiem i dyskrecją poruszać po kościele - dodał żartobliwie, że operator musiałby mieć dobrą kondycje na takie ciągłe klękanie i poza tym takie częste klękanie zwraca uwagę gości i rozprasza. Drugi zaś, na innym szkoleniu z kurii, stwierdził że obowiązkowo trzeba klękać za każdym razem. :D :D

chory
04-05-2016, 12:18
No i właśnie powinna być zniżka na ślub na placu budowy.

A to niby z jakiej okazji? Ludzie płacą gruby pieniądz, żeby mieć ślub w niezwykłych okolicznościach, pod wodą, skacząc ze spadochronem, na szczycie góry, w jaskini, a tu taka niespodzianka zawarta w cenie.

spiritus
04-05-2016, 12:57
Taka ciekawostka, byłem już na dwóch szkoleniach kurii. Jeden ksiądz nauczał że nie ma się obowiązku klękania przechodząc przed ołtarzem, ani robienia ukłonu, twierdził że jest się w pracy i powinno się tylko z szacunkiem i dyskrecją poruszać po kościele - dodał żartobliwie, że operator musiałby mieć dobrą kondycje na takie ciągłe klękanie i poza tym takie częste klękanie zwraca uwagę gości i rozprasza. Drugi zaś, na innym szkoleniu z kurii, stwierdził że obowiązkowo trzeba klękać za każdym razem. :D :D

Im się od kasy w d***ac przewraca i nie wiedzą sami jak ma to być

RobertMiernik
04-05-2016, 13:07
Bo to nie jest kwestia przepisów tylko 'dobrego wychowania', wchodząc do pomieszczenia witasz się jako pierwszy ale jeśli tego nie zrobisz i ktoś 'z pomieszczenia' się pierwszy przywita to Świat się nie wali...

lipalipski
04-05-2016, 14:20
A z kim to się witam wchodząc do kościoła albo n-ty raz mijając ołtarz?

stachmuszel
04-05-2016, 14:53
Ja miałem kiedyś taki przypadek: młodzi zamówili ślub, zapłacili 2500pln z własnej woli, sporo ponad oficjalna gażę, ale mieli dwie prośby: aby rozłożyć czerwony chodnik od drzwi do ołtarza (chodnik zawsze stoi koło drzwi zwinięty) i aby ksiądz nie zbierał tacy. Ksiądz w rozmowie przychylił się do prośby.
Podczas uroczystości ksiądz:
- spóźnił się na ślub,
- chodnik stał sobie zwinięty jak zwykle,
- taca oczywiście była zbierana.

Drugi przypadek to zakaz wejścia za płotek przed ołtarzem, krzesła MP ustawione tak, że kompletnie nie można byłoby ich fotografować z przodu. Dosyć ostra wymiana zdań kamerzysty z księdzem, datek 200pln od kamerzysty umożliwił odsunięcie krzeseł na odpowiednią odległość.
Niestety mam bardzo przykre doświadczenia w tej materii, przyjazny ksiądz to rzadkość, większość ma zaszyty model biznesowy funkcjonowania tej instytucji.

lipalipski
04-05-2016, 15:05
Za pieniądze, da się wiele załatwić. Choćby zrobić świadkiem na ślubie kościelnym człowieka po ekskomunice, który całe nabożeństwo przesiedzi spokojnie, a nawet ciastko dostanie, żeby głupio nie wyglądało. Dużo to kosztowało i sam bym wolał wybrać innego świadka, ale młodzi się uparli.

Jeśli mam z PM kontakt odpowiednio wcześniej i preferują ślub kościelny doradzam, w swojej okolicy załatwienie sprawy w zakonie kapucynów. U nich co łaska znaczy co łaska.

spiritus
04-05-2016, 15:07
Ogólnie u zakonników "co łaska" to co łaska.
Biznesowy kler jak nie weźmie na remont dachu na kościele to go skręca i robi się nieprzyjemny.
Ehh..

chory
04-05-2016, 16:16
A ten wątek to dla księży, czy dla fotografów jak się zachować podczas zdjęć w kościele? Bo tych pierwszych to tu skąpuchno chyba, więc nie wiem po co te gorzkie żale...

Seś@
04-05-2016, 17:08
A ten wątek to dla księży, czy dla fotografów jak się zachować podczas zdjęć w kościele? Bo tych pierwszych to tu skąpuchno chyba, więc nie wiem po co te gorzkie żale...
Bo niby jak ma być wielu ? Jak przez księdza zostali pogonieni lub nie wykonali zadowalających PM ujęć, z winy księdza oczywiście ?

Mane
04-05-2016, 18:04
A ten wątek to dla księży, czy dla fotografów jak się zachować podczas zdjęć w kościele? Bo tych pierwszych to tu skąpuchno chyba, więc nie wiem po co te gorzkie żale...

Oczywiście dla fotografów, początkujący dowiedzą się, że warto mieć w pogotowiu parę banknotów w kieszeni :)

risiard
04-05-2016, 18:35
Oczywiście niektórzy na 50 fotografowanych ślubów przytoczą te dwa, przy których kontakt z księdzem i sam ksiądz nie był najprzyjemniejszy. Ot tak dla zasady, aby podkreślić swoje antyklerykalne poglądy i w ogóle poinformować innych, że Kościół to zło, biznes itp. itd.

lipalipski
04-05-2016, 23:32
Albo spośród 50, w których w co drugim współpraca z czarnymi była kiepska wybiorą dwa najbardziej absurdalne. Kto to wie?

Aeon88
05-05-2016, 01:06
Dziesiątki jeśli nie setki ślubów za nami, co najmniej połowa księży robi problemy. Ostatecznie nigdy nie zdarzyło się, aby nam nie pozwolono robić zdjęć/filmu albo żeby nas wyrzucono z kościoła w trakcie mszy, choć jeden się odgrażał już po mszy że nas więcej nie wpuści mimo że nic złego nie zrobiliśmy, trzeba było wziąć gościa na bok i sprowadzić do parteru. Zdarzają się księża którzy nie widzą w zdjęciach kompletnie nic złego, po robocie pytają kiedy od młodych jakąś fotkę dostaną na pamiątkę, są tacy co im się wydaje że są ciul wie kim, że świeccy ludzie powinni ich po nogach całować i tysiącami zł daniny zalewać, a jak powiesz jedno "ale" i spróbujesz coś powiedzieć to krzyż na drogę. To jest loteria na kogo się trafi, ale mając papier z kurii mogą co najwyżej palcem pogrozić.

Jedno w tym wszystkim ma jakąś regułę - najbardziej zgredliwi są starzy księża proboszczowie. Ci młodzi albo księża zaproszeni przez młodych (znajomi młodych) w 99% żadnych problemów nie robią.

gregory63
05-05-2016, 02:08
Nie o księdza tu chodzi. Nawet jak ktoś (fotograf) jest niewierzący to powiniem uszanować mszę Św. i nie robić zdjęć np.: w momencie czytania ewangeli (słowa Bożego), konsekracji, podczas gdy ludzie klęczą. Co do kazania to myśle , że jak najbardziej ksiądz niech sobie gada, a Ty czyń swoje.

Aeon88
05-05-2016, 02:27
gregory, żeby Ci księża tylko takie wymagania mieli jak piszesz nikt by na ich temat złego słowa nie powiedział.

gregory63
05-05-2016, 02:37
Przecież to nie jest jego dom, nie może zabronić robienia zdjęć. Przedstawić się przed ślubem, nie pytać o nic. Jakby miał jakiś problem to po mszy puścić mu wiązankę po łacinie, zrozumie napewno.

chory
05-05-2016, 07:53
Fotograf w kościele powinien być jak kelner, niewidzialny, natomiast często zachowuje się jakby cała impreza była zorganizowana specjalnie dla niego, taki paparazzi biega po kościele z desperacją maniaka waląc lustrem. Ksiądz ma zupełnie odmienną wizję jak nabożeństwo i sakrament małżeństwa powinny przebiegać. Kiedy siedzę w kinie i chcę w skupieniu obejrzeć film, a obok ktoś wstaje, kręci się i szeleści, też mnie korci, żeby powiedzieć - won! Niestety nie jestem u siebie, a ksiądz u siebie jest i do tego pracuje. U mnie w miasteczku, w kościele anglikańskim, wikary na dzień dobry informuje, ze nie ma żadnych zdjęć w czasie mszy i basta. Msza się kończy, można wejść i porobić zdjęcia młodym na tle ołtarza itd. Znajomi poprosili mnie o zdjęcia z chrzcin w innej miejscowości, to samo, kategorycznie nie ma zdjęć w czasie nabożeństwa, i nikt nie płacze, szat nie rozdziera. A Polsce jak zwykle żółć wylewają, że nie można na tabernakulum się wdrapać, a takie cool ujęcie by było...

Tibi7
05-05-2016, 08:50
Nie o księdza tu chodzi. Nawet jak ktoś (fotograf) jest niewierzący to powiniem uszanować mszę Św. i nie robić zdjęć np.: w momencie czytania ewangeli (słowa Bożego), konsekracji, podczas gdy ludzie klęczą. Co do kazania to myśle , że jak najbardziej ksiądz niech sobie gada, a Ty czyń swoje.



Robiłem sporo "ślubów" u ŚJ. Czytali z Pisma Świętego i nie było problemów z robieniem wtedy zdjęć.
Jedyne wymogi to aby nie przeszkadzać/nie robić szumu, w czasie " tzw. wykładu Biblijnego" (chodzi o zbytnie hałasowanie... Ale dyskretnie fotki robić można, nawet kiedy cytuję się z Pisma Świętego ).

Ze strony "prowadzącego ceremonię było info, by nie wchodzić w czasie" przemowy w okolice mównicy, nie wchodzić między młodych a "przemawiającego" w czasie "wykładu Biblijnego" oraz by nie wykonywać zdjęć w czasie modlenia się (raz, na koniec)....
Fotograf nie musi wogóle klękać, a nawet w czasie modlitwy by robił to co pozostali ( byle by jego postawa nie godziła w uczucia osób i ich wierzeń, tzn. nie wskazane jest wtedy tańczenie i wszelkie formy braku szacunku).

Można nie robić problemów fotografom?.... MOŻNA!!!! A i piękno sakramentu nie ucierpi, i do tego sporo dobrych ujęć będzie.



CHORY....


Państwo Młodzi zwykle niewiele pamiętają z treści wypowiadanych przez księdza słów.... A fotki tak, i piękne momenty ( kto wie czy przez wizualizacje, czasem zapamiętają cześć przekazu)....
Natomiast negatywne zachowania księży wyryje się w pamięci Młodych jak Przykazania Boże na Kamiennych Tablicach. Niedozapomnienia [emoji1]
I właśnie to zapamiętają. Kwas i chciwość kleru.

Zresztą jak i w pamięci u wielu fotografów (powyżej, i tych co napiszą poniżej [emoji2])

Tych miłych księży wspomina się z rozrzewnioną miną, w kategoriach "RZADKOŚĆ"


Wysłane z mojej "szklanej kuli" ;-)

Andrzej1974
05-05-2016, 09:06
Oczywiście niektórzy na 50 fotografowanych ślubów przytoczą te dwa, przy których kontakt z księdzem i sam ksiądz nie był najprzyjemniejszy. Ot tak dla zasady, aby podkreślić swoje antyklerykalne poglądy i w ogóle poinformować innych, że Kościół to zło, biznes itp. itd.

:-)
Mi się zdarzyło, że czarny wskazał mi (za prawdę, którą usłyszał) drzwi wyjściowe. Nawet w kościele nie potrafił się zachować (BTW chodziło o kasę w tym przypadku.... oczywiście dla niego).

Aeon88
05-05-2016, 09:57
Znajomi poprosili mnie o zdjęcia z chrzcin w innej miejscowości, to samo, kategorycznie nie ma zdjęć w czasie nabożeństwa, i nikt nie płacze, szat nie rozdziera.

Że tak spytam z ciekawości - to co Ty tam robiłeś? :D Po drugie, u Ciebie księża przynajmniej jasno mówią młodym na wstępie że w tym kościele nie ma zdjęć i koniec. Młodzi się na to godzą lub nie i idą gdzie indziej - ich wybór, świadomy. W Polsce żaden ksiądz Ci tego nie powie, bo chce dostać $$$ za ślub, a jak młodym powie że nie ma zdjęć a im na nich będzie zależało, to wie że pójdą gdzie indziej. Dopiero na samym ślubie się mu przypomina, że nie wolno tego, tamtego i tego też, w zasadzie to mało co wolno. I najczęściej mówi to tylko Tobie, żeby go młodzi źle nie zapamiętali i żeby fama nie poszła w wioskę/na osiedle że jest z nim jakiś problem.

I nie chodzi tu o włażenie do tabernakulum, tylko normalną dyskretną pracę. Są czarne owce w branży, wiadomo, ale my tu akurat nie narzekamy że nie można po ołtarzu łazić, więc nie przesadzaj.

chory
05-05-2016, 12:48
Co ja tam robiłem? Zdjęcia, przy chrzcielnicy i ołtarzu, rodzinie i znajomym, ale po nabożeństwie, a potem na przyjęciu. Ja wiem, że zimny pot niektórych obleciał, bo jak to tak, jak tu 1000 klatek z kościoła natrzepać? To kasować trzeba mniej, aha, kasa... W wieku pacholęcym byłem ministrantem, w wiekowej katedrze ślubów udzielał srogi ksiądz kanonik, fotografy były niewidoczne i niesłyszalne, pary młode nie prężyły sie jak celebryty na promenadzie, msza to była msza, a nie happening. W kościele rządzi ksiądz, mniej lub bardziej sprawiedliwie, i on decyduje jak sie ma msza odbywać, a jak mu fotograf gieroja struga, to co się dziwić, że mu może drzwi pokazać.

madebyzosiek
05-05-2016, 13:13
W kościele rządzi ksiądz, mniej lub bardziej sprawiedliwie, i on decyduje jak sie ma msza odbywać, a jak mu fotograf gieroja struga, to co się dziwić, że mu może drzwi pokazać.

A mi się zawsze wydawało, że w kościele "rządzi" Bóg, a ksiądz realizuje swoje powołanie... Też posłużyłem sobie w dziecięcym wieku, nawet z 15 lat się zebrało i niestety stwierdzam, że ksiądz księdzu nierówny. I, niestety, wszystko da się kupić, albo dogadać. Nie trafiłem jeszcze na radykała, który by mnie pogonił za drzwi, ale miałem jednego, dla którego dźwięk migawki w Canonie 6D w ustawieniu Q był za głośny i miałem trzymać się z daleka... Ale to był jeden dziwny przypadek.
Jestem wierzący, praktykujący, ale wierzę w Boga, a nie w często zakąpleksionego i mającego dziwne mniemanie o swojej wyższości nade mną człowieka ubranego na czarno, jeżdżącego lepszym autem ode mnie i krzywiącego się na widok mojej legitki kuriowej...
Inna sprawa to taka, że ja podchodzę bardzo luźno do ludzi i nie widzę problemu, żeby podejść wcześniej, przywitać się, pogadać i ustalić, że spróbujemy wspólnymi siłami zrobić PM najlepszy dzień w ich życiu. A jak wyczuję jad, to znikam z pola widzenia i skupiam się tylko na tym, żeby kadry były jak najlepsze ;)

stachmuszel
05-05-2016, 13:15
Chory, byłeś na kursie w Kurii?
Na moim kursie (Kuria łowicka) ksiądz prowadzący x. Tomasz Jankowski powiedział wyraźnie, że ksiądz nie jest u siebie w Parafii, to nie jego własność, tylko własność parafian! Nie ma prawa wprowadzać swoich reguł, obowiązują go te, które przedstawiał na kursie. Prosił nawet o sygnały o księżach, którzy robią problemy.
Ślub to uroczystość młodych, wszystko tego dnia dla nich, oczywiście w ramach i z poszanowaniem reguł celebracji.

Andrzej1974
05-05-2016, 13:19
"(...) Prosił nawet o sygnały o księżach, którzy robią problem (...)"

Kruk krukowi oka... ;-)

spiritus
05-05-2016, 14:26
Jak już mówimy kto służył to też się przyznam, że się było kilka ładnych lat przy ołtarzu.
Potrafię poszanować kościół jednak księża mają trochę za duże mniemanie o sobie. Owszem zdarzają się normalni co idzie z nimi pogadać i dogadać pewne kwestie.
Sam miałem taką sytuację, że chciałem parę ładnych lat temu aby mojej kuzynki mąż (jako jedyny w rodzinie miał odpowiedni sprzęt i znał się wtedy na fotografii) mógł zrobić kilka ujęć z I Komunii mojej siostry. Niestety proboszczyk się nie zgodził bo coś tam i coś tam i trzeba mieć legitymację z kurii. No ok, zrozumiałem, powiedziałem gościowi aby się z aparatem po kościele nie kręcił i z I KŚ mamy jakieś rozmazane zdjęcia parafialnego fotografa :/
Kilka miesięcy później, jakaś uroczystość wielka i proboszczyk do mnie mówi czy bym nie porobił kilka zdjęć jego (jakże starym) kompaktem. Ja na to, że nie mam akredytacji z kurii i nie mogę zdjęć robić. Coś tam odburknął, że to akurat mało istotne jest i abym kilka zdjęć zrobił. Wziąłem "sprzęt" w łapy i sobie mogłem ganiać podczas mszy jak sam chciałem. Od ołtarza, przez zakrystię aż po same drzwi (nie żebym to robił akurat :D). Teraz gdy mam swój jakiś tam sprzęt i chciałem porobić zdjęcia to dalej nagle akredytacja potrzebna.

Ehhh, jak dobrze, ze się teraz proboszcz zmienił (na normalniejszego) :D

chory
05-05-2016, 14:31
Ksiadz rządzi (no dobra, administruje) w kościele, w Kościele natomiast Bóg. Teoretycznie.
A mnie w Anglii po co kurs, skoro nie mogę w czasie mszy robić zdjęć? Ludzie nie wiedzą jak się zachować przy stole, w muzeum, w autobusie, w kinie, widocznie w kościele też, więc trzeba im to i owo wytłumaczyć. Co do własności parafian, to tak jak państwo należy obywateli. Ja naprawdę jestem w stanie zrozumieć księży, którzy traktują fotografów jak intruzów i zło niekoniecznie konieczne.

Davit
05-05-2016, 18:55
Napiszcie lepiej.w jakich momentach maszy nie chodzic , nie robic zdjec. Czy fotograf musi klekac ze wszystkimi, musi zalowac za grzechy, czy podczas “”Ojcze Nasz“” mozna fotografowac, kiedy mozna zrobic zdjecie przed mlodymi i inne porady dla nie znajacych zasad.

Wytapano z rakiety meizu M1 note

spiritus
05-05-2016, 21:46
Napiszcie lepiej.w jakich momentach maszy nie chodzic , nie robic zdjec. Czy fotograf musi klekac ze wszystkimi, musi zalowac za grzechy, czy podczas “”Ojcze Nasz“” mozna fotografowac, kiedy mozna zrobic zdjecie przed mlodymi i inne porady dla nie znajacych zasad.

Wytapano z rakiety meizu M1 note

Napisałem to w 3. poście :)

kurczeblade
05-05-2016, 21:58
Oczywiście niektórzy na 50 fotografowanych ślubów przytoczą te dwa, przy których kontakt z księdzem i sam ksiądz nie był najprzyjemniejszy. Ot tak dla zasady, aby podkreślić swoje antyklerykalne poglądy i w ogóle poinformować innych, że Kościół to zło, biznes itp. itd.

Przecież było jak na dłoni, że to są wyjątkowe sytuacje, i często relacje z księdzem są ok :) :) :)

- - - - kolejny post - - - - - -

zerknijcie sobie https://vimeo.com/97268085 :D :D :D :D

Davit
05-05-2016, 22:02
Dobre. Xd

Wytapano z rakiety meizu M1 note

Waldy
05-05-2016, 22:34
Robiłem w świątyniach różne zdjęcia. Do albumów krajoznawczych i artystycznych. W porównaniu z prywatnymi, czy innymi właścicielami zabytków, problemy były tylko w kościołach. Częstokroć bardzo nieprzyjemne.
Ślubów nie robię, ale problem pewnie jest podobny - KASA. Przy dokumentowaniu architektury nie czułem się zobowiązany płacić plebanowi, toż to na jego Chwałę, a zamiast podzięki, było zimne pożegnanie.
Więc Ślubniaki wniosek jest prosty: przed ceremonią dziesięcinę dla Plebana i świątynia jest waszym studiem. Sprawdzone i skuteczne. Chcesz komfortu w pracy - płać!

Aeon88
06-05-2016, 07:39
Ja wiem, że zimny pot niektórych obleciał, bo jak to tak, jak tu 1000 klatek z kościoła natrzepać? To kasować trzeba mniej, aha, kasa...

Totalnie wyolbrzymiasz podejście fotografów, próbujesz ubrać wszystko tak w słowa żeby fotografowie ślubni wyszli na hieny rodem z czerwonego dywanu co się ryją gdzie popadnie i nie patrzą na nic, żeby tylko 1000 fot strzelić. Strasznie to płytkie podejście, rozmawiamy w gronie fotografów, każdy mniej więcej wie jak wygląda praca fotografa na ślubie, więc koloryzowanie w taki sposób żeby wszystkich przekonać do swoich racji mija się z celem.

RobertMiernik
06-05-2016, 08:13
Niestety nie raz widziałem takich właśnie fotografów...
I to jako gość weselny więc z pubktu widzenia kameruna, zespołu czy księdza pewnie statystyka jest sporo gorsza...

Aeon88
06-05-2016, 08:34
W każdym zawodzie są czarne owce, już to pisałem. Chory dość mocno uogólnia, poza tym z jednej strony wrzuca wszystkich do jednego worka z hienami, z drugiej strony pochwala całkowite zakazy fotografowania w kościele, które też są na wyrost. Jak jest fotograf nieogarnięty to po jednym spiepszonym reportażu jeśli się zachowywał źle zawsze może być przez księdza dopisany do czarnej listy i więcej nie wpuszczony. Skończyłby się problem z nadgorliwymi fotografami. Z drugiej strony Ci co pracują jak należy nie mieli by problemu na wejściu tylko dlatego że aparat w ręce trzymają bo ksiądz ma widzi misie. Można? Można. Tylko tak jak i są nadgorliwi fotografowie tak samo i są nadgorliwi księża. W tym drugim przypadku niestety jest ich sporo.

RobertMiernik
06-05-2016, 08:42
To ksiądz nie rządzi w kościele ale już czarna lista jest ok?

Wystarczy przyjąć, że każdy jest człowiekiem i podchodzić do niego jak do człowieka a problemów nie będzie.
Jeśli każda strona wyjdzie ze stanowiska "bo ja mogę" to sprawa będzie wyglądała właśnie tak jak opisujecie.

madebyzosiek
06-05-2016, 09:15
Wystarczy przyjąć, że każdy jest człowiekiem i podchodzić do niego jak do człowieka a problemów nie będzie.
Jeśli każda strona wyjdzie ze stanowiska "bo ja mogę" to sprawa będzie wyglądała właśnie tak jak opisujecie.

Dokładnie tak, świetne słowa. Nie ma co zgrywać kozaka, trzeba normalnie podejść jak do człowieka, a jak się nie da, to robić swoje i nie rzucać się w oczy. I tyle ;)

chory
06-05-2016, 10:45
Moje uogólnienia mają na celu dać przeciwwagę dla waszych uogólnień. Traktujecie księży jak inny gatunek i do tego importowany gdzieś z Madagaskaru. Ksiadz chce z namaszczeniem, odświętnie, z powagą robić to, za co mu zapłacono. Tak się niefortunnie składa, że często fotograf mu w tym przeszkadza, chcąc robić to, za co jemu też zapłacono. Ksiądz jest u siebie w kościele, fotograf na gościnnych występach. Wydaje mi się, że idealnym rozwiązaniem jest zakaz robienia zdjęć podczas mszy. Widziałem na własne, modre oczęta jak wygląda praca fotografa i jego asystenta plus kameruna (tak traktowanego przez fotografa, jak fotograf przez księdza, czyli, po co on mi się tu szwęda...), i choć zachowywali się bardzo przyzwoicie, to poirytowane spojrzenia duchownego były często zrozumiałe. Konflikt jest nieunikniony, a obarczanie tylko jednej strony, że "czarni", "plujący jadem" itd. jest mocno, delikatnie rzecz ujmując, nie fair. Większość tu piszących z upodobaniem "pławi" się w skutkach, zamiast zastanowić się dlaczego jest, jak jest.

Aeon88
06-05-2016, 13:08
Piszę to trzeci raz już że nigdzie nie powiedziałem, że winna jest tylko jedna strona. Każdy chce zrobić swoje szanując innych i miejsce w którym się to robi, każdy chce to zrobić jak najlepiej, po obu stronach są też ludzie którzy uprzykrzają pracę innym. A że znacznie częściej spotykam problemowych i nadgorliwych księży niż fotografów czy filmowców to nie dziwcie mi się że mam takie zdanie.

freefly
06-05-2016, 14:02
Piszę to trzeci raz już że nigdzie nie powiedziałem, że winna jest tylko jedna strona. Każdy chce zrobić swoje szanując innych i miejsce w którym się to robi, każdy chce to zrobić jak najlepiej, po obu stronach są też ludzie którzy uprzykrzają pracę innym. A że znacznie częściej spotykam problemowych i nadgorliwych księży niż fotografów czy filmowców to nie dziwcie mi się że mam takie zdanie.

Komisja Episkopatu Polski ds. Liturgii i Duszpasterstwa Liturgicznego ustaliła zasady i w większości przypadków nie jest to nadgorliwość księdza celbransa. No chyba, że uważasz, że przywalanie na omijanie ustalonych zasad jest nadgorliwością.

spiritus
06-05-2016, 14:13
Komisja Episkopatu Polski ds. Liturgii i Duszpasterstwa Liturgicznego ustaliła zasady i w większości przypadków nie jest to nadgorliwość księdza celbransa. No chyba, że uważasz, że przywalanie na omijanie ustalonych zasad jest nadgorliwością.

Tu się nie rozchodzi o przestrzeganie/nieprzestrzeganie zasad tylko o buractwo większości księży. Jeżeli wielmożny ma dopilnować porządku to niech to na spokojnie wytłumaczy, powie co wolno a czego nie wolno a nie ma się za nie wiadomo kogo i pokazuje swoją wyższość.

RobertMiernik
06-05-2016, 15:45
Piszę to trzeci raz już że nigdzie nie powiedziałem, że winna jest tylko jedna strona.



Tu się nie rozchodzi (...) o buractwo większości księży.

No jasne...


A zasady powinieneś znać po to jest właśnie kurs, więc jeśli czegoś nie wiesz albo nie znasz kościoła bo jesteś pierwszy raz to idź jak człowiek spytać zamiast narzekać, że ksiądz marudzi jak łazisz gdzie nie wolno... Dla Ciebie może to zwykła stodoła ale wiele ludzi ma do tego inny stosunek.

Aeon88
06-05-2016, 18:30
Komisja Episkopatu Polski ds. Liturgii i Duszpasterstwa Liturgicznego ustaliła zasady i w większości przypadków nie jest to nadgorliwość księdza celbransa. No chyba, że uważasz, że przywalanie na omijanie ustalonych zasad jest nadgorliwością.

Byłem na kursie, jak każdy mój pracownik, zasady znamy. Nie było tam zasad typu macie być tylko z jednej strony kościoła, poruszać się na przestrzeni 2-3 metrów i tego obszaru nie opuszczać (ksiądz z Kamienia), nie było też zasady że nie wolno robić kilka zdjęć w ciągu jednego momentu, np. jest przysięga, mam zrobić jedno zdjęcie i basta, bo dla księdza zrobić kilka zdjęć (kilka, nie kilkadziesiat, piszę gdyby ktoś znowu nie doczytał) w ciągu całej przysięgi trwającej 3-4min to zdjęcia seryjne, a takich on nie chce (ksiądz z Rzeszowa). Ten sam ksiądz nie dopuszcza nigdy w komunie innego kameruna niż jeden zaprzyjaźniony dziadek, który swoje za zlecenie od każdego dziecka bierze. Co najlepsze, stoi non stop na środku, ciągle 1-3m od dzieci czy księdza, włazi gdzie chce i księdzu to nie przeszkadza. Może kasą się dzielą i stąd układ? Bo tak to wygląda. Nie było też na kursie zasady że kategorycznie nie wolno wchodzić przed płotek w kościele, na równi z którym siedzą młodzi, a przed którym jest jeszcze 10m kościoła z ławkami bocznymi po czym dopiero są schodki i ołtarz. Ksiądz ma w dupie że nie wchodząc przed owy płot nie zrobię ani jednego zdjęcia (nie tysiąc tylko ani jednego) młodym od przodu, bo fizycznie jest to niemożliwe. Nie było mowy o dodatkowych kursach u proboszczów poszczególnych parafii, na które trzeba się wstawić w któryś dzień przed ślubem (a nie w dniu ślubu przed mszą), wysłuchać 1-2h kazania księdza który mówi dokładnie to samo co na kursie, pokazać dowód i dać się wpisać na białą listę żeby można było od tej pory robić u niego w parafii zdjęcia (ksiądz z Domaradza).

Na kursie który robił mi biskup i jego wyznaczeni księża nie było wielu bezsensownych zasad, które proboszczowie u siebie usilnie próbują wprowadzać. Po to byłem na kursie żeby wiedzieć co wolno a co nie, a teraz jak się idzie do kościoła to tak naprawdę nie wiadomo co Ci proboszcz powie i co nowego wymyśli, jakie zakazy zrobi. Ja nie mam pretensji do księdza jeśli bym się zachowywał niezgodnie z kursem, ale tak nie jest, a durnowatych zasad z ich strony coraz więcej. Te powyżej nie są zmyślone, to fakty, i tak, moim zdaniem to wygląda na nadgorliwość.

PS. Proboszcz z wioski mojej żony, który moją żonę uczył od dziecka religii na spotkaniu przedmałżeńskim był miły i sympatyczny, wziął kopertę na spotkaniu a na ślubie się nawet nie pojawił. Jak się później okazało pojechał na imprezę księży na plebanii 2 wioski dalej. Na nasz ślub wysłał katechetę, kiedy mój świadek poszedł podpisać papiery do zakrystii katecheta się go pyta czy młodzi przyjdą z opłatą. Z kościelnym i organistą rozmawiał teść kilka dni przed ślubem, mieli zostać opłaceni po mszy. Widząc jednak że katecheta się dopomina o swoją działkę stwierdzili do świadka (byli też oboje w zakrystii akurat) że jak nie przyjdziemy i nie zapłacimy to nie wyjdą. Świadek wyciągnął kasę z koperty, dał pazerniakom, o czym się dowiedziałem dopiero później na imprezie, bo mnie nie chciał w****iać podczas ślubu. To się k... w pale nie mieści.

Spotkałem wielu dobrych księży z powołania, ale wielu to zapatrzone w siebie bufony, dla których liczy się tylko kasa i ich majestat (bynajmniej nie ołtarza czy Boga), uważają się za najważniejszych w okolicy a innych traktują z góry. Takie są realia. Na 10 wesel spotykam może 1-2 nadgorliwych fotografów/filmowców, i 5-6 księży. Więc mam o nich zdanie takie jakie mam.

Umma
10-06-2016, 08:44
Ja mogę polecić blog, do którego nie tak dawno dotarłem http://emilsosnowski.pl/dla-kogos-kto-opanowal-sztuke-operowania-aparatem-fotograficznym-praca-jest-przyjemnoscia/. Tam znajdziesz kilka wskazówek.
Oczywiście nie w każdym kościele da się zachować tak samo. Są rożne sytuacje.
Fajne jednak są propozycje poprzedników. Bardzo rzeczowe.

janecki
13-06-2016, 17:43
Aż strach w sumie iść do kościoła na zdjęcia, widzę że to loteria z tymi kościołami. Jednak warto zainwestować w ten kurs kurii ...

broode54
28-06-2016, 17:43
Ja mogę polecić blog, do którego nie tak dawno dotarłem http://emilsosnowski.pl/dla-kogos-kto-opanowal-sztuke-operowania-aparatem-fotograficznym-praca-jest-przyjemnoscia/. Tam znajdziesz kilka wskazówek.
Oczywiście nie w każdym kościele da się zachować tak samo. Są rożne sytuacje.
Fajne jednak są propozycje poprzedników. Bardzo rzeczowe.

Super ten blog, fajne wskazówki. Musze sie nimi sugerowac chyba.