Zobacz pełną wersję : Tonalność D70/D200
Posiadam od ponad 2 lat D70, ze sprzętu jestem zadowolony mimo iż świadom jestem jego wad i ograniczeń. Niestety ostatnio zacząłem bardzo poważnie myśleć o przesiadce na "coś innego"(D200). Powód; robiąc plener ślubny ze szwagrem w ostatnią sobotę (straszne słońce godzina 12) wyszły straszne przepalenia na sukni mimo iż lekko nie doświetlałem, natomiast na fotografiach szwagra (20D) nie było tak tragicznie. Wiem że w takich warunkach nie da się tego uniknąć ale tu mam pytanie do posiadaczy D200 a zwłaszcza do tych którzy przesiedli się z D70(D50) na D200; Czy jest zauważalna różnica w tonalności między tymi aparatami czy D200 jest w stanie zarejestrować zauważalnie więcej w światłach i w głębokich cieniach niż moja puszka?
gmoszkow
22-05-2007, 16:09
Nie wiem czy zdecydowanie więcej, ale moje subiektywne odczucia są jednak takie, że rozpiętość D200 jest większa niż w D70.
Dodatkowo masz ISO 100 - gdzieś czytałem - może źle pamiętam, ale im wyższe ISO tym matryca staje się bardziej "drewniana" i słabiej jest z rozpiętością tonalną - więc jeśli to prawda to na ISO 100 powinno być lepiej niż na ISO 200 w D 70.
Pomiarów nie dokonywałem, ale ilość zdjęć z przepalonym niebem od kiedy mam D200 znacznie spadła a poza ekstremalnymi sytuacjami udaje mi się zachować szczegóły w cieniach.
Robiłem przyjacielowi fotki na chrzcinach - dzień był bardzo słoneczny a ubranka dzieci - wiadomo białe - i ilość przepaleń bardzo niska - fakt, że podparłem się filtrem polaryzacyjnym, ale w D70 też korzystałem z tego rozwiązania.
Grzegorz
Posiadam od ponad 2 lat D70, ze sprzętu jestem zadowolony mimo iż świadom jestem jego wad i ograniczeń. Niestety ostatnio zacząłem bardzo poważnie myśleć o przesiadce na "coś innego"(D200). Powód; robiąc plener ślubny ze szwagrem w ostatnią sobotę (straszne słońce godzina 12) wyszły straszne przepalenia na sukni mimo iż lekko nie doświetlałem, natomiast na fotografiach szwagra (20D) nie było tak tragicznie. Wiem że w takich warunkach nie da się tego uniknąć ale tu mam pytanie do posiadaczy D200 a zwłaszcza do tych którzy przesiedli się z D70(D50) na D200; Czy jest zauważalna różnica w tonalności między tymi aparatami czy D200 jest w stanie zarejestrować zauważalnie więcej w światłach i w głębokich cieniach niż moja puszka?
Mz. cudów nie należy od D200 oczekiwać. Dynamika wydaje się być nieco lepsza, ale bez rewelacji. Zasadniczo w kwestii dynamiki rozszerzonej w światłach jedyną alternatywą jest Fuji.
Ja miałem wrażenie, że na d70 kolory były czasami bardziej sztuczne niż na d200, jakby właśnie brakowało im przejścia tonalnego. Z kolei zdjęcia z d200, przynajmniej w moim przypadku, wymagają zwykle nieco więcej obróbki na kompie.
sama tonalność D200 wydaje się wiele lepsza. Ale to wcale nie jest tożsame z większą rozpiętośćia tonalą. Po prostu zdjęcia są bardziej plastyczne, inaczej jakoś wyglądaja półtony. Mnie właśnie się je łatwiej obrabia niż z D70.
Jak ci zależy na większej rozpietości to idź w Fuji S3 albo lepiej S5 (bo chyba jest szybszy od poprzednika?)
Mz. cudów nie należy od D200 oczekiwać. Dynamika wydaje się być nieco lepsza, ale bez rewelacji. Zasadniczo w kwestii dynamiki rozszerzonej w światłach jedyną alternatywą jest Fuji.
Ale tu też nie należy się spodziewać rewelacji. Na trzaskanie fot w południe nie ma rady. Blendy, lampy, filtry
PL itd. itp. Żadna matryca nie podoła. Trzeba poprostu mierzyć suknię w najjaśniejszym miejscu, wprowadzć korekcję, pilnować aby nie doszło do przepału, a potem w PS ratować cienie.
Ale tu też nie należy się spodziewać rewelacji. Na trzaskanie fot w południe nie ma rady. Blendy, lampy, filtry
PL itd. itp. Żadna matryca nie podoła. Trzeba poprostu mierzyć suknię w najjaśniejszym miejscu, wprowadzć korekcję, pilnować aby nie doszło do przepału, a potem w PS ratować cienie.
Co by nie powiedzieć o fufu, co nieco da się z niego w kwestii podsmażonych świateł wyciągnąć. Nie jest to takie zupełnie proste, ale się da. Niewiele - ale na pewno więcej niż z Canona/Nikona/Pentaka
Wielkie dzięki za opinie. Wygląda na to że będę musiał się przymierzać do zakupu D200. To fakt że w jasnych obszarach (suknia ślubna) zwłaszcza w słoneczne południe zawsze pojawią się przepały ale jak zobaczyłem różnicę między D70 a 20D to się lekko przeraziłem... myślę że wcale nie trzeba Fuji aby było lepiej. Co do Fuji to gdybym miał kupować to raczej S5 bo S3 marnie gada z lampami nikona a na tym mi bardzo zależy. Chętnie bym zobaczył porównianie praktyczne tego co pod tym względem potrafi D200vsD70... będę musiał mojego znajomego chyba odwiedzić...
To fakt że w jasnych obszarach (suknia ślubna) zwłaszcza w słoneczne południe zawsze pojawią się przepały....
Nieprawda. To zależy tylko od fotografa.
Pozdrawiam
Nieprawda. To zależy tylko od fotografa.
Pozdrawiam
W zasadzie tak, ale musisz zastosować taka korektę ekspozycji, że sie potem strasznie źle obrabia, właśnie to u mnie teraz mam...
Al Bundy
23-05-2007, 15:31
Zmniejsz kontrast w body na minimum i zobaczysz róźnicę - to samo gdy wywołujesz nefa. Później obróbką zrobisz to co canon robi już w body... Co do D200 - kumpel foci śluby i ma większe przepały niż ja ze swoim D70 - problem leży raczej w umiejętnościach...
Ja robię tylko w rawach, to fakt że dużo zależy od fotografa, wiem też że w kompie można dużo zrobić, ale jeśli widzę 2 identycznie naświetlone identyczne kadry i na jednym (z D70) jest więcej przepałów niż na drugim (20D) to zaczynam się zastanawiać. Nawet po wywołaniu rawa sytuacja nie przedstawia się wiele lepiej, w porównaniu z 20D. Fotki z 20D też były w rawach. Jedyne wyjście to faktycznie naświetlać mocno na minus ale wtedy robi się lekka sieczka w cieniach.
Króciutko: różnica w ilości wypaleń jest duża, spoconych łysin d200 nie uszkadza, co d70 czyni namiętnie. Z białymi, niejednokrotnie "podrasowanymi" opyczno-chemicznie sukniami jest gorzej i raczej trudne do przeskoczenia.
pozdrawiam
Waldy
.... Później obróbką zrobisz to co canon robi już w body...
A co Canon robi już w body????
Wtrącę swoje zapytanko pod ten temat... Jak wygląda ta kwestia, którą tu opisujecie w analogach? Nieśmiało przymierzam się do fotografii ślubnej i początkowo chciałem robić to analogowo sprzętem, który mam w podpisie, niedługo potem zacząłem myśleć jednak nad cyfrowym sprzętem, a teraz po przeczytaniu tego topiku hmmm... może jednak warto jeszcze fotografować śluby analogowo... co sądzicie?
Wtrącę swoje zapytanko pod ten temat... Jak wygląda ta kwestia, którą tu opisujecie w analogach? Nieśmiało przymierzam się do fotografii ślubnej i początkowo chciałem robić to analogowo sprzętem, który mam w podpisie, niedługo potem zacząłem myśleć jednak nad cyfrowym sprzętem, a teraz po przeczytaniu tego topiku hmmm... może jednak warto jeszcze fotografować śluby analogowo... co sądzicie?
No klisza ma duuuuzo wiekszą rozpietosc tonalna niz matryca w naszych cyfrakach... Gdzies mialem fajny artykuł o tym, ale nie moge znalezc :(
Al Bundy
23-05-2007, 22:39
Nie mam linków już ale kiedyś widziałem na necie ciekawy test - D100 strzelono w porowatą ścianę a później to samo 20D. Zdziwienie było moje spore gdy się okazało że pewne powtarzające się szumy na Canonie zniknęły. Te szumy to była faktura po wałku malarskim... Nie potwierdzę dziś tego ale na ostatniom Canon Road Show wypytałem o to i gość potwierdził że pewna ingerencja w zdjęcie odbywa się już z chwilą zapisu i nie chodziło o kompresję... Mam wrażenie że tutaj leży podwalina twierdzenia o plastykowych fotach z Canona. Co do rozpiętości - nie mam zdania. Jakoś robię śluby D70 i nie przepalam sukni...
Al dobrze piszesz. Coś pamiętam, że to jest właśnie jeden ze sposobów na niską szumność martyc canona. Jest to odszumianie na każdym pikselu dlatego na niskich wartościach iso szumy canona są większe niż nikona, bo ciążko jest ustalić jednakową siłę ingerecji na każdym pikselu. Na CCD odbywa się to przy zrzucie info z martrycy.
Oczywiście to jest bardzoooo prymitywny opis triku w matrycach CMOS od canona.
Al dobrze piszesz. Coś pamiętam, że to jest właśnie jeden ze sposobów na niską szumność martyc canona. Jest to odszumianie na każdym pikselu dlatego na niskich wartościach iso szumy canona są większe niż nikona, bo ciążko jest ustalić jednakową siłę ingerecji na każdym pikselu. Na CCD odbywa się to przy zrzucie info z martrycy.
Oczywiście to jest bardzoooo prymitywny opis triku w matrycach CMOS od canona.
Trik czy nie trik, trzeba przyznac ze skuteczny :)
Leon13th
23-05-2007, 23:25
a ktoś próbował robić zdjęcia na Fuji S3 z kartą Xd type H (zobaczycie sporą różnice w zapisie),ja jakoś robie śluby i nie narzekam na szybkość teraz fujika.
Al dobrze piszesz. Coś pamiętam, że to jest właśnie jeden ze sposobów na niską szumność martyc canona. Jest to odszumianie na każdym pikselu dlatego na niskich wartościach iso szumy canona są większe niż nikona, bo ciążko jest ustalić jednakową siłę ingerecji na każdym pikselu. Na CCD odbywa się to przy zrzucie info z martrycy.
Oczywiście to jest bardzoooo prymitywny opis triku w matrycach CMOS od canona.
Canon odszumia w sposób bezstratny już na powierzchni układu CMOS. Wrażenie plastikowości bierze się stąd, że robi to skutecznie. Co do dynamiki - w testach, z którymi się spotkałem nie widać specjalnej różnicy, ale tyczą się one nowszych puszek (D200, 30D itd.)
Canon odszumia w sposób bezstratny już na powierzchni układu CMOS. Wrażenie plastikowości bierze się stąd, że robi to skutecznie.
To już bełkot skrajny. Różne rzeczy można na forach wyczytać, a to już kuriozum.
To już bełkot skrajny. Różne rzeczy można na forach wyczytać, a to już kuriozum.
Rozumiem oczywiście, że jesteś totalnym laikiem, któremu dlaczegoś wydaje się że jest mądrzejszy od telewizora, ale żeby zarzucać komuś ignorancję tylko dlatego, że samemu jest się ignorantem - to już jest lekka przesada.
O tym, o czym wspomniałem Canon od dawna trąbi w swoich własnych materiałach, no ale taki "Geniusz Karpat" jak ty oczywiście nie zniżył się zapewne do tego, by się z nimi zapoznać - pewnie potęgą swego umysłu jest w stanie instynktownie zrozumieć zawiłości technologiczne swojego aparatu.
Du ju spika dat lengłicz? To poczytaj, nie boli - strony 17-19 - zanim znowu wyrwiesz się jak Filip z konopii ze swoim autorytatywnymi bredniami:
http://www.robgalbraith.com/public_files/Canon_Full-Frame_CMOS_White_Paper.pdf
powerfactorx
24-05-2007, 10:42
o kolega Czornyj się widzę zdenerwował i słów używa, no proszę, a upominać innych to potrafi...
o kolega Czornyj się widzę zdenerwował i słów używa, no proszę, a upominać innych to potrafi...
Nie zdenerwowałem się, tylko się zniecierpliwiłem, bo ileż można znosić impertynencję. Słów wulgarnych w mojej wypowiedzi nie widzę. Skoro ktoś zarzuca mi że bredzę w kuriozalny sposób, nie podając w dodatku merytorycznego uzasadnienia swoich zarzutów (no bo i skąd owo merytoryczne uzasadnienie wytrzasnąć), to chyba nie liczy na to, że riposta będzie utrzymana w duchu bon-tonu i z zachowaniem wszelkich konwenansów.
W porównaniu zaś, kolego powerfactorx, z niektórymi twoimi wypowiedziami, to moja replika jest doprawdy niewinną błachostką. Bądź zatem łaskaw nie występować w roli eksperta od savoir-vivre'u, bo zdajesz mi się w tej roli być nader mało przekonywujący.
Nie zdenerwowałem się, tylko się zniecierpliwiłem, bo ileż można znosić impertynencję. Słów wulgarnych w mojej wypowiedzi nie widzę. Skoro ktoś zarzuca mi że bredzę w kuriozalny sposób, nie podając w dodatku merytorycznego uzasadnienia swoich zarzutów (no bo i skąd owo merytoryczne uzasadnienie wytrzasnąć), to chyba nie liczy na to, że riposta będzie utrzymana w duchu bon-tonu i z zachowaniem wszelkich konwenansów.
W porównaniu zaś, kolego powerfactorx, z niektórymi twoimi wypowiedziami, to moja replika jest doprawdy niewinną błachostką. Bądź zatem łaskaw nie występować w roli eksperta od savoir-vivre'u, bo zdajesz mi się w tej roli być nader mało przekonywujący.
AMEN
Witam, to moja pierwsza wypowiedź na tym forum, mam nadzieję, że okaze się pomocna, otóż ostatnio rozmawiałem z różnymi ludźmi a propos tonalności. Z tego co się dowiedziałem to w uzyskiwaniu bardziej tonalnych i mniej przepalonych fot pomagają:
a) profil kolorów adobeRGB jest znacznie bardziej tonalny niż sRGB
b) ustawienie w opcjach dot. obrazu (wyostrzanie, kontrast, nasycenie) wartości która zapisuje obraz bez ingerencji body, trzeba by sprawdzić w instrukcji czy jest to wartość 0 czy też -2 bo nie pamiętam.
Bardzo prawdopodobne że takie zdjęcie po wypluciu z puszki będzie musiało być dłużej obrabiane, ale jeśli efekty pozwolą na uzyskanie lepszej foty to czemu nie..? Ja zrobiłem parę fot w ten sposób(AdobeRGB i najniższe wartości) i potwierdzam że jest mnijszy problem z przepaleniami.
Polecam przetestować, może zmiana puszki nie będzie potrzebna.
No klisza ma duuuuzo wiekszą rozpietosc tonalna niz matryca w naszych cyfrakach... Gdzies mialem fajny artykuł o tym, ale nie moge znalezc :(
Hmm zawsze wydawało mi się, że rozpiętość tonalną ma matryca, a film jest po prostu znacznie bardziej tolerancyjny dla przepaleń bodajże +2EV przynajmniej jeśli chodzi o negatywy. Za to matryca ma znacznie więcej danych o tym co znajduje się w ciemnych partiach. Jeśli bredzę to niech mnie ktoś poprawi.
Witam, to moja pierwsza wypowiedź na tym forum, mam nadzieję, że okaze się pomocna, otóż ostatnio rozmawiałem z różnymi ludźmi a propos tonalności. Z tego co się dowiedziałem to w uzyskiwaniu bardziej tonalnych i mniej przepalonych fot pomagają:
a) profil kolorów adobeRGB jest znacznie bardziej tonalny niż sRGB
b) ustawienie w opcjach dot. obrazu (wyostrzanie, kontrast, nasycenie) wartości która zapisuje obraz bez ingerencji body, trzeba by sprawdzić w instrukcji czy jest to wartość 0 czy też -2 bo nie pamiętam.
Bardzo prawdopodobne że takie zdjęcie po wypluciu z puszki będzie musiało być dłużej obrabiane, ale jeśli efekty pozwolą na uzyskanie lepszej foty to czemu nie..? Ja zrobiłem parę fot w ten sposób(AdobeRGB i najniższe wartości) i potwierdzam że jest mnijszy problem z przepaleniami.
Polecam przetestować, może zmiana puszki nie będzie potrzebna.
Ja ronię tylko w RAW'ach zatem powyższe ustawienia nie mają wpływu
Ja ronię tylko w RAW'ach zatem powyższe ustawienia nie mają wpływu
A czym wywołujesz NEF-y?
Hmm zawsze wydawało mi się, że rozpiętość tonalną ma matryca, a film jest po prostu znacznie bardziej tolerancyjny dla przepaleń bodajże +2EV przynajmniej jeśli chodzi o negatywy.
Pojęcie rozpietosci tonalnej jak najbardziej mozna zastosowac rowniez do kliszy.
Al Bundy
25-05-2007, 09:57
No własnie - do niedawna byłem wiernym fanem CameraRaw. Niestety zacząłem dostrzegać mankamenty m.in. w wywoływaniu IRek. Np. CR nie pozwala zejść z temperaturą zdjęcia poniżej 2000K podczas gdy IRki dobrze naświetlone mają 1800 i mniej - CR podnosząc ją na siłę niszczy fotę. Podobnie ma to miejsce w wypadku przepałów na sukniach. Zacząłem śmigać na C1 i jednak przy nim pozostanę...
Dokładnie - C1 z filmem "linear response" jest niezrównanym przepałobójcą.
Dokładnie - C1 z filmem "linear response" jest niezrównanym przepałobójcą. Podobnie jak nowy "suwaczek" w CameraRAW 4.0 o nazwie "Recovery". :)
A czym wywołujesz NEF-y?
robię w ACR a ostatnio w NC NX
robię w ACR a ostatnio w NC NX
Spróbuj C1 z "linear response" - jak chcesz, podeślij mi jakiegoś NEF-a i wywołam ci go dla przykładu. Albo tak jak mówi stig - skręć ACR 4.0 (tego nie znam, ale wierzę na słowo stiga). Na ACR-ach się nie znam, ale NC w przepałach jest żenua.
Właśnie się uczę C1.
Gdzie w C1 można ustawić to "linear response" ?
W zakładce Exposure, na samej górze.
a jest faktycznie - dziękuje
Zdecydowanie proponuję zerknąć na ACR 4
Czy ACR 4 działa z PS CS2?
Juz widzę... wydaje się że nie...
Pawel Pawlak
25-05-2007, 14:44
nikony które używałem przepalają w takiej kolejności: D2x->d70->d2h->d200.
D2x przepala najbardziej (ale ma najlepsze cienie więc jest z czego wyciągać) a pomimo to można nim robić zdjęcia bez przepaleń :)
Poza tym uważam, że sporo zależy od używanego obiektywu.
Pojęcie rozpietosci tonalnej jak najbardziej mozna zastosowac rowniez do kliszy.
Oczywiście masz rację, rąbnałem się - miało być "(...) że większą rozpiętość tonalną ma matryca(...)" :)
Rozumiem oczywiście, że jesteś totalnym laikiem, któremu dlaczegoś wydaje się że jest mądrzejszy od telewizora, ale żeby zarzucać komuś ignorancję tylko dlatego, że samemu jest się ignorantem - to już jest lekka przesada.
O tym, o czym wspomniałem Canon od dawna trąbi w swoich własnych materiałach, no ale taki "Geniusz Karpat" jak ty oczywiście nie zniżył się zapewne do tego, by się z nimi zapoznać - pewnie potęgą swego umysłu jest w stanie instynktownie zrozumieć zawiłości technologiczne swojego aparatu.
Du ju spika dat lengłicz? To poczytaj, nie boli - strony 17-19 - zanim znowu wyrwiesz się jak Filip z konopii ze swoim autorytatywnymi bredniami:
http://www.robgalbraith.com/public_files/Canon_Full-Frame_CMOS_White_Paper.pdf
O widzę, że Lamer się zdenerwował. Trolować możesz na kółku Młodego Technika w lokalnym przedszkolu. Udzielasz się co 5 minut, ale aby coś sensownego to raczej nieczęsto i to tylko przez przypadek.
bukowy dziad
30-05-2007, 13:35
hmmm...jakby tu...hmmm....BUAHAHAHAHA:D:D:D:D
tak sobie mysle, ze po prostu kolega remol odebral uwage czornyja jako atak na jego drogiego canona ze stopki, a nie po prostu neutralnie wyrazona opinie, stad to lekkie nieporozumienie;)
O widzę, że Lamer się zdenerwował. Trolować możesz na kółku Młodego Technika w lokalnym przedszkolu. Udzielasz się co 5 minut, ale aby coś sensownego to raczej nieczęsto i to tylko przez przypadek.
Nasze forum ostatnimi czasy zrobiło się wręcz nudne. Nawet trolle nie potrafią się wysilić na jakąś dowcipną a ciętą ripostę, tylko walą jakieś żałosne smuty, zupełnie od rzeczy, bez ładu i składu.
A ja proponuję żeby Czornemu ripostował tylko Czornyj, to wtedy przynajmniej poziom będzie wyrównany :)
A wogóle to trzeba napisać żeby na forum wpuszczać tylko w krawatach, wtedy może będzie mniej awantur :)
A ja proponuję żeby Czornemu ripostował tylko Czornyj, to wtedy przynajmniej poziom będzie wyrównany :)
A wogóle to trzeba napisać żeby na forum wpuszczać tylko w krawatach, wtedy może będzie mniej awantur :)
jeśli faktycznie chcesz się poprzepychać to idź na onet, tutaj jeszcze się rozmawia, jeśli ktoś nie wie jak wygląda kulturalny dialog, to niech się najpierw poprzygląda...
jeśli faktycznie chcesz się poprzepychać to idź na onet, tutaj jeszcze się rozmawia, jeśli ktoś nie wie jak wygląda kulturalny dialog, to niech się najpierw poprzygląda...
Ten uśmiech na końcu mojej wypowiedzi oznacza, że żartuję
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.