Zobacz pełną wersję : kable synchro na dwie lampy-pomocy
pawbla86
15-04-2016, 22:24
Witam.
pytanie : czy skracane kable synchronizacyjne mogą mieć swoje złe następstwa..? W sensie czy może być coś nie tak jeśli z 3metrów skróce go na 20cm..??? tak ze przecinam kabel przy obu końcach i łącze go normalnie czyli kolor przewodu do koloru drugiego przewodu... masa do masy i tak łącznie z 7 kabelków chyba???
Chodzi o to ze mam dwa kable synchro z dodatkową gorącą stopką - tak by złączyć dwa kable w jednej kostce a ją z kolei zamocować na stopce w aparacie. I wszystko było dobrze do poki nie zachciało mi sie skracać przewodów gdyż były długie i strasznie przeszkadzały. Jestem na milion procent pewny ze wszystko dobrze połączyłem ( sprawdzałem kilka razy- zero zwarcia, nic a nic).
Teraz po skaracaniu kabli jak podpinam dwie lampy i włączam je i potem aparat to.... któraś lampa błyska sama z siebie-bez wyzwalania migawki. Tak sie nie działo wcześniej - przed skracaniem. Zamieniałem kable, lampy, kombinowałem ale to nie wina kabli ani lamp. Jeśli jedną podłącze na którymś z tych kabli jest wszystko ok. Problem pojawia sie jak mam podłączone dwie lampy. wtedy błyszczy któraś z nich. Obojętnie która. zamieniałem kable stronami, lampy i nic to nie pomaga. Gdzie siedzi problem...? w skracaniu.??? przecież to zwykłe kabelki bez żadnych oporników i innych. Co jest nie tak..? Napięcie aż tak sie zmieniło po skracaniu..? opór...? dziwne to dla mnie. ktos wie o co chodzi.???
moje kable:
http://allegro.pl/kabel-synchro-nikon-ttl-3-metry-sc-28-sc-29-wawa-i5735495771.html
Jedna lampa - jeden kabel - jeden aparat. Skracanie nie ma wpływu na działanie. Łączenie równoległe/szeregowe kilku kabli już tak. W aparacie analogowym np. Zenicie było to "zwykłe zwarcie" kabli blaszką. W cyfrówce "zwarcie" robi układ elektroniczny, a to inna bajka. Nawet trudno powiedzieć, że to zwarcie. Układ elektroniczny wysyła sygnał do lampy, gdzie inny układ elektroniczny sygnał odczytuje i daje lampie znać, kiedy "mrygnąć". Jak jest TTL to prawdopodobnie układ wysyła dodatkowe informację jak lampa ma "mrygnąć".
pawbla86
16-04-2016, 11:01
czyli nie da sie dwóch lamp podłaczyc przez dwa kable...? pozostają tylko nadajnik radiowy i dwa odbiorniki..????
dziwne bo każdy z tych kabli ma na sobie (w jednym końcu-od strony aparatu) dodatkowe miejsce gorącej stopki by podłączyc drugą lampe bądz kabel. Jest to zapewne równoległe połaczenie. Dodam tylko ze już nie chodzi o sam iTTL- obie lampy na manualu ustawione a i tak wyzwalają błyski. Zanim je skróciłem niezauważyłem błysków ale to było godzine dwie, potem skóciłem. widocznie to samo bym z czasem zauważył na nieskróconych kablach. wiec skracanie tu nic nie zmieniło. Chyba dobrze rozumuje;-) Zostały mi tylko wyzwalacze radiowe..??
Banderas
16-04-2016, 11:23
Jeśli to są tylko 2 lampy to właściwie powinny chodzić. Nie podałeś jakie to lampy? Czy taki sam typ? Oczywiście zgadzam się z tym że łączenie
kilku lamp na jeden kabel jest ryzykowne i nie do końca przewidywalne. Generalnie nie polecane i sprawiające kłopoty. Oczywiście jedynie w manualu można mieć nadzieję że ruszy, bo TTL należy wykluczyć na wstępie.
Przy lampach o podobnym napięciu na stopce i poprawnie połączonych kablach nie powinno być problemów.
Jednakże gdy masz lampy z różnymi napięciami, to lampy mogą się dziwnie zachowywać, a nie daj Boże zamieniłeś biegunowość, to możesz uszkodzić układ wyzwalania w aparacie.
Takie łączenia najlepiej robić gotowymi spliterami (np. dla słuchawek, itp). Są takie po 5, 6 czy nawet 10 wyjść.
Ale.w przypadku lamp polecam kupić taki większy, gdzie można do środka wlutować diody dla zabezpieczenia kazdej lampy, albo zrobić sobie samemu.
Skręcanie kalbi nie jest bezpieczne dla.sprzętu.
To, że jest dodatkowe gniazdko nie oznacza, iż to kabelek dolutowany do kabelka ;) A... przez fotocelę /zależy jakie masz lampy/? Aparat przez kabelek odpala pierwszą lampę, a ta drugą lampę z fotocelą.
Jak chcesz tylko na M, to bym kupił radiowe chinczyki.
pawbla86
16-04-2016, 12:20
Lampy to 2x Meike MK-300 zakupione w celu macrofoto cos w rodzaju R1C1 ;-)
Chyba najlepszym wyjściem będzie zakup wyzwalaczy;-)
link: http://fripers.pl/p/komplet-3-wyzwalaczy-rf-603ii-yongnuo/
co wy na to..???
Banderas
16-04-2016, 12:39
Dla mnie to trochę dziwne. Dwie takie same lampy powinny pracować dobrze. Jeśli faktycznie dobrze połączyłeś i nie błyska to chyba zostaje tylko droga radiowa. Jeszcze tylko jedna uwaga. Czy w aparacie masz ustawiony tryb manualny? I nie chodzi tu tylko o tryb ekspozycji
ale przede wszystkim tryb M sterowania lampy w aparacie bo tak będzie chyba najbezpieczniej.
Przy trybie manualnym rozważyć można prostą fotocelę. Wystarczy najprostsza - na pierwszy błysk.
pawbla86
16-04-2016, 13:15
"Jeśli faktycznie dobrze połączyłeś i nie błyska to chyba zostaje tylko droga radiowa. "
Otóż błyska - wtedy kiedy nie powinno, gdyż jak wspomniałem- sama sie wyzwala.
tak w aparacie jest ustawione na tryb manualny jesli chodzi o wyzwalanie lampy - ttl nie ustawie w d5100 na obiektywie bez procesora, ale to nie o to biega teraz.
- - - - kolejny post - - - - - -
dodam jeszcze ze masz dobry pomysł z tą fotocelą ;-) Można by zakupić dwie sztuki i odpalac je wbudowana lampą a to z kolei było by o tyle lepsze ze mialbym trzy źródła światła co w macro jest porządane;-)
Dobrze mysle..???
Te lampy mają chyba wbudowaną fotocelę fabrycznie - sprawdź. Czyli można odpalić obie lampą z aparatu i będą praktycznie 3 lampy. Ale będzie działało tylko w czystym M /aparat na M, sterowanie lampą na M, lampa na M/. Inaczej body emituje przedbłyski i lampy odpalą na pierwszym. Zależy jakie masz body. Można też ustawić odpalanie błyskiem lampy w aparacie przed otwarciem migawki i pracować na tylko tych dwóch lampach. Trochę światła z lampy w body zdjęcie załapie, ale to nie jest problem. Można też do tego celu np. zasłonić lampę w aparacie sreberkiem od czekolady ;)
--------------
"błyska - wtedy kiedy nie powinno" - to jest elektronika. Lampiszon może meldować co jakiś czas do aparatu swoją gotowość. Jak się zbiegną sygnały przy takim połączeniu to będzie błyskać kiedy chce. Po drugie może być, że raz błyśnie porządnie. Ale tylko raz. ;)
Ustawienie trybu lampy w aparacie nie ma znaczenia.
Jeśli lampy się same wyzwalają, to może to być spowodowane samymi lampami. Jeśli są bardzo czułe na sygnał wyzwalania, to mogą same siebie wyzwalać, dlatego kable powinny być odseparowane diodami.
Lampa wyzwala się na zwarcie kabli, ale również wyzwoli się jeśli w obwodzie pojawi się jakiekolwiek napięcie. Połączenie równoległe 2 lamp może spowodować, że będzie różnica napięć między nimi i to może je wyzwalać.
Ja wyzwalalem kilka lamp (3) z jednego wyzwalacza radiowego, ale do połączenia kabli używałem rozdzielaczy jack 3.5mm i nie było problemów.
pawbla86
16-04-2016, 15:39
Juz nie wiem co zdziałać. Jakie rozwiązanie najlepsze..? Genaralnie lampy bedą umieszczone blisko siebie- po bokach obiektywu by oswietlic przedmiot dosc bliski. Cos w rodzaju SB-R1C1. Wzwalacze radiowe to drogi spisob w sumie i mało praktyczny heh. Brak miejsca i komplety baterii wszedzie raczej to syskwalifikują. Znowu z fotocelami moze byc roznie...czujnik bedzie pod kątem 90st. do palnika lampy wbudowanej i tez moze nie bardzo wspołgrac heh. Ma ktos jakies rozwiązanie w miare tanie i disć praktyczne???
To spróbuj fotocelę. One nie muszą się widzieć.
pawbla86
16-04-2016, 19:54
Ok dzięki panowie za wszelkie info ! Mysle ze najlepiej jak jedna lampa bedzie wyzwalana normalnie przez kabel ttl a druga.. manualnie poprzez fotocele. Do macro i tak nie muszą z rowną siłą błyskac- mowa tu o ustawieniu ttl bo przeciez mogą obie na manualu pracowac. No i trzeba wziąsc pod uwage ze lampa z ttl bedzie emitowac przedbłyski ale naszczescie są fotocele na ktorys tam błysk ;-) Moze poleci ktoś taką by wspołpracowała z większoscią lamp a najlepiej z meike mk-300 (ps.nie mają wbudowanej fotoceli).
Są fotocele na ostatni błysk. Coś takiego leży u mnie w kartonie. Kiedyś się tym bawiłem ze starą lampą sony i działało. Fotocela musi się nauczyć błysków: ustawiasz wszystko, błyskasz w fotocelę, podłączasz resztę i leci.
Banderas
17-04-2016, 14:51
Ok dzięki panowie za wszelkie info ! Mysle ze najlepiej jak jedna lampa bedzie wyzwalana normalnie przez kabel ttl a druga.. manualnie poprzez fotocele. Do macro i tak nie muszą z rowną siłą błyskac- mowa tu o ustawieniu ttl bo przeciez mogą obie na manualu pracowac. No i trzeba wziąsc pod uwage ze lampa z ttl bedzie emitowac przedbłyski ale naszczescie są fotocele na ktorys tam błysk ;-) Moze poleci ktoś taką by wspołpracowała z większoscią lamp a najlepiej z meike mk-300 (ps.nie mają wbudowanej fotoceli).
Odnośnie fotoceli na pierwszy błysk to u wielu handlarzy jest takowa w cenie około 30 zł i zapewnie się nada ale bez TTL.
Co się tyczy fotoceli na kolejne błyski, to sprawa jest nieco skomplikowana. Są takie gdzie ustawiamy na 1-szy błysk, 2-gi błysk, 3-ci błysk itd. i lampa po tym błysku wyzwala się. Problem polega na tym że ten rodzaj wyzwalania nie zawsze się sprawdza.
Mówię tu o Nikonie gdzie nie ma stałej ilości przedbłysków. Jest albo jeden albo dwa przedbłyski. Nie doszedłem od czego
to zależy. Czy to kwestia kontrastu, czy odległości, położenia aparatu, lampy - nie wiem. Fakt jest taki że jest 1 lub 2 przedbłyski
i koniec. Miałem kiedyś taką fotocelę liczącą błyski i nie zawsze w związku z tym wyzwalała. Ten rodzaj się nie sprawdzi,
chociaż może w makro ilość przedbłysków jest stała ? Są takie fotocele które wykorzystują pewną sekwencję czasowego
opóźnienia i nie liczą ilości błysków i te są odpowiednie. Niestety nie umiem doradzić które to.
Jestem elektronikiem to sam zrobiłem takową.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.