Zobacz pełną wersję : Nikon d7100 Jak sprawują się uszczelnienia
Mam pytanie co do uszczelnień nikona d7100, czy kropiący deszcz, mgła, skroplenie wody, itp. mogą mu zaszkodzić? Bo zdarza się że fotografuje w różnych warunkach (nie ekstremalnych ale np. poranna mgła) raz też wniosłem aparat bez futerału jak fotografowałem zimą przed domem i się skropliła woda na chwile, zaraz podszedłem do okna i wpuściłem suche powietrze i odparowało. Czy do środka może się dostawać woda w takich sytuacjach? I zastanawia mnie jak jest z uszczelnieniem w miejscu łączenia obiektywu i czy zależy to od obiektywu?
madebyzosiek
14-04-2016, 19:31
Nie oddychaj też w zimie obok aparatu, bo też się para wytwarza i go podlewa ;)
A tak na poważnie to nie masz się czego obawiać. Pamiętaj tylko, że jak wracasz z zimnego do ciepłego, to aparat powinien w torbie pozwoli wyrównać temperaturę. To chyba jedyne BHP o którym warto pamiętać.
Obiektyw jest "uszczelniony" gumką dookoła bagnetu, ale to tylko Nikkory z metalowym bagnetem tak mają. Podsumowując, jeżeli nie urządzasz kąpieli z aparatem, to rób zdjęcia i niczym się nie martw :)
cz4rnuch
14-04-2016, 19:47
Nie ma gwarancji, ale jakiegoś deszczyku to bym się nie bał. Ostatnio "testowałem" nikosia w dużo gorszych warunkach niż te które opisałeś i nic mu się chyba nie stało mimo, że nie miałem podpiętych uszczelnionych obiektywów ale od czasu do czasu właściciele nawet sprzętu z wyższej półki niż ta na której leży D7100 raportują problemy mimo tego, że nie nastawiali sprzętu na jakieś szczególnie ciężkie warunki.
Stałoogniskowy akurat ma tą uszczelkę, a jak to jest ze zmiennoogniskowym który nie ma i zaciąga powietrze? (akurat ze zmiennoogniskowych mam narazie tylko kitowy).
r.pszczolkowski
14-04-2016, 20:35
Ja przez 4h fotografowałem na zeszłorocznym Japfeście we Wrocku w całkiem sporym deszczu. Mój telefon powiedział, żebym się gonił (wysuszyłem i działał), a Nikon pstrykał wciąż jak opętany. Strzelałem z kitowym 18-105, który też brał deszcz na klatę. Sprzęcior działa do dziś bez problemu :)
madebyzosiek
14-04-2016, 20:46
Stałoogniskowy akurat ma tą uszczelkę, a jak to jest ze zmiennoogniskowym który nie ma i zaciąga powietrze? (akurat ze zmiennoogniskowych mam narazie tylko kitowy).
Rób zdjęcia i nie panikuj ;) Ja przez 5 lat robiłem zdjęcia D5000 z 18-105 w każdych warunkach, deszczu, mgle, mrozie, nad morzem, na morzu, w pyle i działa do dziś bez zarzutu. Niczym się nie przejmowałem, pewnie dlatego że nie wiedziałem, że trzeba i nadal się nie przejmuję :)
Jak aparatu w wannie ne wykąpiesz, to nie ma się czym martwić.
maniak666
14-04-2016, 21:50
Rób zdjęcia i nie panikuj ;) Ja przez 5 lat robiłem zdjęcia D5000 z 18-105 w każdych warunkach, deszczu, mgle, mrozie, nad morzem, na morzu, w pyle i działa do dziś bez zarzutu. Niczym się nie przejmowałem, pewnie dlatego że nie wiedziałem, że trzeba i nadal się nie przejmuję :)
Temu Panu polać. Zdrowy rozsądek jest w cenie.
4,5 roku z D3100 używany w lekkim deszczu, piasku, w górach, mżawce, dużej wilgotności powietrza, zimą przy -5, i nic mu nie jest.
Po prostu autorze używaj i ciesz się ze zdjęć i nie martw warunkami :)
Ned Stark
15-04-2016, 11:47
Jeśli tobie do morza nie wpadnie i sól go nie zeżre to będzie działał. Deszcz, śnieg, mróz nie są mu straszne. Ważne tylko żeby nie włączać po przyjściu do domu od razu tylko dać mu odpocząć w pokrowcu... Zdjęcia robić, nie bać się to tylko aparat.
Jeśli tobie do morza nie wpadnie i sól go nie zeżre to będzie działał.
Jak wpadnie do morza to na forum jest kolega, co body wyczyści. ;)
Dzięki wszystkim za odpowiedzi i uspokojenie, rzeczywiście trochę się zbyt o to przejmuje, co nie znaczy że rezygnuje z fajnych ujęć, bo bez sensu bym kupował aparat żeby bać się go zabierać tam gdzie mogę robić fajne zdjęcia. :)
Deszcz nie jest straszny ;)
https://farm2.staticflickr.com/1705/26183241840_0b8d56c033_b.jpg
źródło (https://farm2.staticflickr.com/1705/26183241840_0b8d56c033_b.jpg)
nie moge czytac takich bzdur, nikony wodoszczelne sie zrobiły... potem świerzaki ida robic zdjecia w deszczu bo przeczytały taki stek bzdur na forum ze deszcz jest niegrozny dla aparatu.... sam widziałem jak lekka mrzawka mojemu kumplowi unieruchomiła af w 70-300 a po pewnym czasie grzyb zaczął wesoło sie rozprzestrzeniac wewnatrz szkła, on tez myslal ze deszcz niegrozny gdy ja juz dawno mialem schowany sprzet w torbie... na forum byl watek o naprawie zanurzonego sprzetu w słonej wodzie i innych przypadkow.... podobno aparat został ochlapany tylko falą morską a gdy przestał dzialac sie okazalo ze w środku aparatu kilogram soli!! gdzie uszczelnienia? wierzycie w ten marketingowy bełkot nikona? w tych czasach wszędzie otaczającej nas taniej tandety? normalnie zbulwersowałem sie :P
cz4rnuch
16-04-2016, 16:30
Lortek, czytaj ze zrozumieniem. Nikt tu nie wierzy w marketingowy bełkot tylko większość pisze o własnych doświadczeniach. Ja na początku zaznaczyłem, że gwarancji nie ma ale się tym nie przejmuję tylko robię zdjęcia. Robiłem nawet sprzętem który takich uszczelnień jak D7100 nie miał i też nic mu się nie stało. Każdy swój rozum ma i wie, że jeśli coś się popsuje to nikt z forum mu kasy nie zwróci. Co do Twojego przykładu ze słoną wodą to miesiąc temu kręciłem widowisko podczas którego fontanny przez ok pół godziny pluły w mój aparat słoną (pewności nie mam ale dysze stały w morzu) wodą. Po pokazie był kompletnie mokry, a że byłem w szampańskim nastroju to o tym zapomniałem i przez całą noc dodatkowo mokry kisił się w plecaku. Na drugi dzień go wytarłem i poszedłem robić zdjęcia. Czy komuś polecam takie traktowanie sprzętu? Nie, ale nie polecam też chować łaparata do torby gdy tylko na horyzoncie pojawi się pierwsza chmurka. Oczywiście jeśli miałoby to spowodować utratę cennych kadrów. Pozdrawiam.
Ps Dla bojaźliwych i rozważnych proponuję w czasie deszczu przykryć aparat reklamówką. Po kłopocie.
madebyzosiek
16-04-2016, 21:49
Lortek, przecież pisałem na początku, że nawet w zimie oddychać przy aparacie nie wolno, bo parę łapie i zaraz grzyb w środku... :D
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.