PDA

Zobacz pełną wersję : Fotografia w kosciele



urbizdw
13-04-2016, 12:13
Witam,
Mam pytanie czy podczas slubu/chrzcin informujecie klienta ze ksiadz moze nie zezwolic na fotografowanie? (jesli tak to jak wtedy sie rozliczacie :))
I jak radzicie sobie z takimi sytuacjami :D

Aeon88
13-04-2016, 12:16
Jeśli masz legitymację uprawniającą do robienia zdjęć w budynkach sakralnych to niezgoda księdza jest problemem młodych i księdza (chyba że się ubierzesz nietaktownie i to przez to nie ma zgody). Jeśli nie masz legitymacji - Twoim, bo ksiądz młodym powie że nie masz papieru i jesteś skończony. Jak chcesz robić zdjęcia w kościele to papier jest podstawą. Kto będzie ryzykował branie fotografa bez uprawnień?

urbizdw
13-04-2016, 12:25
Czy wystarczy takie coś ukończyć ? LINK (http://archidiecezja.lodz.pl/new/?mod=kurs-fotooperator)

zgera
13-04-2016, 12:33
Czy wystarczy takie coś ukończyć ? LINK (http://archidiecezja.lodz.pl/new/?mod=kurs-fotooperator)

Czasami wystarczy porozmawiać z księdzem, da wytyczne kiedy zdjęć nie należy robić, ślub dla księdza to także biznes, więc bez fotografa w dzisiejszych czasach ślubów nie ma.

urbizdw
13-04-2016, 12:39
zgera, jak najbardziej rozumie. Jednak wiadomo jacy bywaja ksieza :)

madebyzosiek
13-04-2016, 13:19
Zrób kurs dla świętego spokoju ;) Ani to drogie, ani trudne, trochę czasochłonne, ale nie masz problemu z czarnymi.

kurczeblade
13-04-2016, 16:55
nie gadać z księdzem... tylko najpierw zrobić kurs, bo to obowiązkowe jest i bez w każdym kościele, podczas każdej ceremonii można nie dostać zgody na fotografowanie. Po kursie, mając uprawnienia i legitymacje, można wtedy sobie gadać z księdzem.

urbizdw
13-04-2016, 17:18
A powiedzie jeszcze jak wygląda to z Waszego doświadczenia jak ksiądz się nie zgodzi co młodzi na to ?

kurczeblade
13-04-2016, 17:38
ale dlaczego ma się nie zgodzić ? Chyba musiałbyś nieźle podpaść żeby nie wyraził zgody na fotografowanie w kościele.

Andrzej1974
13-04-2016, 17:43
nie gadać z księdzem (...)

Racja. Lepiej skupić się na robieniu zdjęć. Jak ksiądz nie będzie w porządku to i papier od samego papieża nie pomoże.

urbizdw
13-04-2016, 22:13
Ostrzegacie zawsze klientów przed taka ewentualnością ?

madebyzosiek
14-04-2016, 00:24
Ostrzegacie zawsze klientów przed taka ewentualnością ?
Jak masz legitkę, to przed czym masz ostrzegać? A jak nie masz, to robisz dla świętego spokoju ;)

Aeon88
14-04-2016, 00:26
A powiedzie jeszcze jak wygląda to z Waszego doświadczenia jak ksiądz się nie zgodzi co młodzi na to ?

Pewnie się wkur.... :D Na księdza oczywiście. Ale ksiądz chce dostać w łapę, musi myśleć ekonomicznie. Jak pójdzie fama na osiedlu że nie pozwala zdjęć robić to kto do niego pójdzie?


Racja. Lepiej skupić się na robieniu zdjęć. Jak ksiądz nie będzie w porządku to i papier od samego papieża nie pomoże.

Ale dupę uratuje. Bez papieru jesteś skończony, bo ksiądz powie jedno zdanie że przygotowany nie jesteś i nie masz argumentów. Żadnych. Po drugie, iść do księdza trzeba ZAWSZE!! Z prostej przyczyny. Jak nie pójdziesz i się nie przywitasz, a jemu w czasie mszy nie spasuje Twoje zachowanie, to Cię wywali, bo uzna że 1. nie byłeś się przywitać i poprosić o zgodę, 2. skoro nie byłeś to prawdopodobnie nie masz papieru, więc wypad. I co, wtedy w czasie mszy pójdziesz do ambony i zaczniesz mu papiery pokazywać? Po trzecie, ksiądz jak jest pie... walnięty, to zawsze na spotkaniu się wyżali co można a czego nie, więc wiesz czego nie robić, żeby mimo pokazania papieru nie wylecieć. Także wiesz, olej księdza, może zrobisz zdjęcia, a może zarobisz w pajdę od młodego po ślubie za ich nie zrobienie.


Ostrzegacie zawsze klientów przed taka ewentualnością ?

Nie, bo po co? Jeśli się nie zgodzi idę do młodych i mówię "mam papier a mimo to ksiądz nie zezwala na robienie zdjęć". I po temacie. Ale przez lata praktyki nigdy się nie zdarzyło, żeby się nie zgodził. Za to masę razy się zdarzyło że wołali papier, nawet w ostatnią sobotę mi wołał, więc pewnie jak bym nie miał to już nie raz bym musiał aparat w torbie zostawić, a młodzi by na mnie klęli na każdym portalu przez kolejne 2 lata.

Dlatego zrób kurna ten papier i przestań zadawać głupie pytania :D

madebyzosiek
14-04-2016, 01:23
Aeon88 - 100% racji :)

robin102
14-04-2016, 12:43
Pewnie się wkur.... :D Na księdza oczywiście. Ale ksiądz chce dostać w łapę, musi myśleć ekonomicznie. Jak pójdzie fama na osiedlu że nie pozwala zdjęć robić to kto do niego pójdzie?



Ale dupę uratuje. Bez papieru jesteś skończony, bo ksiądz powie jedno zdanie że przygotowany nie jesteś i nie masz argumentów. Żadnych. Po drugie, iść do księdza trzeba ZAWSZE!! Z prostej przyczyny. Jak nie pójdziesz i się nie przywitasz, a jemu w czasie mszy nie spasuje Twoje zachowanie, to Cię wywali, bo uzna że 1. nie byłeś się przywitać i poprosić o zgodę, 2. skoro nie byłeś to prawdopodobnie nie masz papieru, więc wypad. I co, wtedy w czasie mszy pójdziesz do ambony i zaczniesz mu papiery pokazywać? Po trzecie, ksiądz jak jest pie... walnięty, to zawsze na spotkaniu się wyżali co można a czego nie, więc wiesz czego nie robić, żeby mimo pokazania papieru nie wylecieć. Także wiesz, olej księdza, może zrobisz zdjęcia, a może zarobisz w pajdę od młodego po ślubie za ich nie zrobienie.



Nie, bo po co? Jeśli się nie zgodzi idę do młodych i mówię "mam papier a mimo to ksiądz nie zezwala na robienie zdjęć". I po temacie. Ale przez lata praktyki nigdy się nie zdarzyło, żeby się nie zgodził. Za to masę razy się zdarzyło że wołali papier, nawet w ostatnią sobotę mi wołał, więc pewnie jak bym nie miał to już nie raz bym musiał aparat w torbie zostawić, a młodzi by na mnie klęli na każdym portalu przez kolejne 2 lata.

Dlatego zrób kurna ten papier i przestań zadawać głupie pytania :D
Z pierwszą częścią się zgadzam z drugą absolutnie nie. Nie trzeba chodzić do księdza On jest w pracy i fotograf w pracy. Wystarcza zwykłe grzeczne przywitanie, podanie ręki, czy szczęść Boże po wejście na zakrystię. Nigdy przenigdy nie chodziłem do żadnego księdza i nie będę chodził, bo nie ma co wywoływać wilka z lasu i się podkładać. Trzeba wiedzieć co wolno co i jak robić. Ksiądz jak każdy człowiek jak widzi miękkiego wafelka to na dzień dobry szykan y zrobi. ja ostatnio jeden koleś poszedł się pytać jak może fotografować Młodych to mu powiedział, że tylko z tyłu :D
Oczywiście ważne zezwolenia, pozwolenia. licencje trzeba mieć na tzw wszelki wypadek aby wstydu sobie i klientom nie zrobić i stresu niepotrzebnego. Chociaż nikt nigdy u mnie tego nie sprawdzał.
ps.
Nowy sezon a te same pytania ciągle :) jaki sprzęt za dotacje już chyba nie pytają forumowicze :)

Rycerz
14-04-2016, 14:39
Nowy sezon a te same pytania ciągle :) jaki sprzęt za dotacje już chyba nie pytają forumowicze :)

robin pytają się, pytają ;-)

Aeon88
14-04-2016, 14:56
Z pierwszą częścią się zgadzam z drugą absolutnie nie. Nie trzeba chodzić do księdza On jest w pracy i fotograf w pracy.

Niestety Twoja teoria się wali z jednej prostej przyczyny - praktycznie żaden ksiądz nie traktuje mszy czy udzielania ślubu jak pracy, nie uważa że jest w pracy, za to wielu uważa że jest najważniejszy w wiosce/parafii/na osiedlu.


Wystarcza zwykłe grzeczne przywitanie, podanie ręki, czy szczęść Boże po wejście na zakrystię. Nigdy przenigdy nie chodziłem do żadnego księdza i nie będę chodził, bo nie ma co wywoływać wilka z lasu i się podkładać. Trzeba wiedzieć co wolno co i jak robić. Ksiądz jak każdy człowiek jak widzi miękkiego wafelka to na dzień dobry szykan y zrobi. ja ostatnio jeden koleś poszedł się pytać jak może fotografować Młodych to mu powiedział, że tylko z tyłu :D

Źle rozegrał sprawę. Powinien wejść, przywitać się, podać rękę, i powiedzieć "proszę, oto moje zezwolenie na fotografowanie w kościele" - i tyle. Na zbyt dużo pytań pada zbyt dużo odpowiedzi, czasem bez sensu dla fotografa, jak ta którą przytoczyłeś. Pozwolenie na focenie dał biskup po kursie na co jest papier, ksiądz już nie musi. Ja do niego idę tylko po to, żeby wiedział że mi biskup pozwolił, żeby mu czasem do łba nie przyszło mnie z kościoła wyprosić bez powodu.

kurczeblade
14-04-2016, 15:22
Ja nie chodzę do księdza, zwykłem się przywitać. Kiedyś jak chodziłem do księdza się pucować, to wielokroć zostawałem zlewany, często nawet nie ma okazji przywitać się z księdzem. Ale to widać po klerach, są tacy których widać na odległość że oczekują przywitania i krótkiej rozmowy. Są tacy, których to nie interesuje ... :)

gerronimo
14-04-2016, 19:01
Ja zawsze zaglądam do zakrystii przed mszą. Nie widzę problemu w tym, żeby się przywitać z księdzem i nigdy nieprzyjemności z tego powodu nie miałem ;). Oczywiście to nie polega na tym, że idę ze spuszczoną głową, kisielem w majtkach i proszę księdza o możliwość robienia zdjęć. Po prostu przedstawiam się, komunikuję, że jestem fotografem ślubnym i pytam czy ksiądz ma ewentualnie jakieś uwagi. Jakby miał, to wyciągam papier i po kłopocie. Ale chyba tylko z 2 razy w ciągu ostatnich 6 lat musiałem się legitymować.

Mane
14-04-2016, 20:52
Tylko pukać przed wejściem na zakrystie, bo można trafić na odprawę z ministrantami :D

dennis8
14-04-2016, 20:54
Jakies dwa lata temu , ksiądz poprosił mnie i kamerzyste o kurs L , ja miałem w torbie , kamerzysta w aucie :) Ksiądz oczywiscie nie poczekał i młodzi początek ceremonii , dostali na moich foto:) , a kamerzysta musiał opuscic z ceny.

robin102
14-04-2016, 21:05
Ja zawsze zaglądam do zakrystii przed mszą..... Też zawsze zaglądam, bo u mnie robi się zdjęcia przy podpisywaniu dokumentów ślubu konkordatowego. Jest to zazwyczaj w zakrystii robione. Przywituję się miło, acz z dystansem, bez tłumaczenia po co ja tu i do czego. Nigdy o nic nie pytając, bo nie ma takiej potrzeby. Jeśli ksiądz ma jakieś chimery lub złe doświadczenia z foterami to nie ma obawy. Najprawdopodobniej zwróci uwagę fotografowi na to i owo czego ma nie robić w czasie obrządku. Raz tak miałem. Poprosił aby się nie kład na plecach przed ołtarzem jak młody kreatywny poprzednik na wcześniejszym ślubie , bo ludzie aż z ławek wstali :D Zdarzyło mi się też, ze ksiądz w czasie mszy upomniał biegających jak z ADHD po kościele operatorów filmowych. Potem upomniał drugi raz, a potem wyszedł na zakrystię przerywając nabożeństwo i był straszy płacz PMy.

Aeon88 coś się zupełnie nie zrozumieliśmy. Napisałem wyżej iż czym mniej kontaktu personalnego z księdzem tym lepiej. Nigdy nigdzie nie świecę legitymacja, a moja jest ładna, plastikowa jakby normalnie z Holywwooda z foto z hologramem. Było by się czym pochwalić nawet przed gośćmi czy PM :D Nigdy jej z torby nie wyjmowałem, nie było potrzeby. Relacje fotograf- ksiądz najlepiej jak są totalnie minimalne i z wielkim dystansem obu. Oczywiscie bez buty i hucpy ze strony fotera, bo ksieża wiadomo, że zawsze są grzeszni, ups grzeczni :) Chodzenie do księży w jakiej by to nie było formie i celu nie ma absolutnie sensu i zaskutkować może tylko problemami dla fotografa który oczywiście wie co jak w kościele podczas nabożeństwa ślubnego można robić. Nie podkladać się to najważnijsze, bo zaoszczedza to stresu który potem rzutuje na wynikach fotograficznych.

gerronimo
14-04-2016, 21:40
Też zawsze zaglądam, bo u mnie robi się zdjęcia przy podpisywaniu dokumentów ślubu konkordatowego. Jest to zazwyczaj w zakrystii robione.

No ok, masz po prostu nieco inne podejście do tej kwestii. Ja zaglądam do zakrystii jeszcze zanim pojawią się tam młodzi w celu podpisania dokumentów. W sumie robię tak już z przyzwyczajenia, a że w niczym mi to nie przeszkadza, ani też nie wpływa na jakość mojej pracy, to nie widzę potrzeby zmiany strategii działania :)

kurczeblade
15-04-2016, 20:09
Też zawsze zaglądam, bo u mnie robi się zdjęcia przy podpisywaniu dokumentów ślubu konkordatowego. Jest to zazwyczaj w zakrystii robione. Przywituję się miło, acz z dystansem, bez tłumaczenia po co ja tu i do czego. Nigdy o nic nie pytając, bo nie ma takiej potrzeby. Jeśli ksiądz ma jakieś chimery lub złe doświadczenia z foterami to nie ma obawy. Najprawdopodobniej zwróci uwagę fotografowi na to i owo czego ma nie robić w czasie obrządku. Raz tak miałem. Poprosił aby się nie kład na plecach przed ołtarzem jak młody kreatywny poprzednik na wcześniejszym ślubie , bo ludzie aż z ławek wstali :D Zdarzyło mi się też, ze ksiądz w czasie mszy upomniał biegających jak z ADHD po kościele operatorów filmowych. Potem upomniał drugi raz, a potem wyszedł na zakrystię przerywając nabożeństwo i był straszy płacz PMy.

Aeon88 coś się zupełnie nie zrozumieliśmy. Napisałem wyżej iż czym mniej kontaktu personalnego z księdzem tym lepiej. Nigdy nigdzie nie świecę legitymacja, a moja jest ładna, plastikowa jakby normalnie z Holywwooda z foto z hologramem. Było by się czym pochwalić nawet przed gośćmi czy PM :D Nigdy jej z torby nie wyjmowałem, nie było potrzeby. Relacje fotograf- ksiądz najlepiej jak są totalnie minimalne i z wielkim dystansem obu. Oczywiscie bez buty i hucpy ze strony fotera, bo ksieża wiadomo, że zawsze są grzeszni, ups grzeczni :) Chodzenie do księży w jakiej by to nie było formie i celu nie ma absolutnie sensu i zaskutkować może tylko problemami dla fotografa który oczywiście wie co jak w kościele podczas nabożeństwa ślubnego można robić. Nie podkladać się to najważnijsze, bo zaoszczedza to stresu który potem rzutuje na wynikach fotograficznych.

To mamy podobne podejście.