Zobacz pełną wersję : Co to jest licencja outdoor i po co?
Czy ktoś może mi wytłumaczyć na czym polega licencja w zleceniach fotograficznych?
Albo co to jest tzw. licencja outdoor ?
Wydaje mi się, że jak wyceniam zlecenie, to cena dotyczy wszystkich tych praw do wykorzystania zdjęć, o które chodzi klientowi, i płaci się raz.
Tak do tej pory robiłem. A robiłem już prace dla marki modowej i dla teatrów. (Zwykle jest paragraf o przeniesieniu majątkowych praw autorskich na wszelkie pola).
Ale spotkałem się z takimi przykładami wycen zlecenia, że np. za sesję płaci się kwotę X, a za licencję do tych samych zdjęć np. 2 lub 3 razy kwotę X
Wydaje mi się, że jak wyceniam zlecenie, to cena dotyczy wszystkich tych praw do wykorzystania zdjęć, o które chodzi klientowi, i płaci się raz.
zaraz zaraz .. jesli dobrze pamietam to nie tak dawno chwaliles sie produkcjami za setki tysiecy a nie wiesz na czym polega licencjonowanie fotografii?
fakt .. pisales o wielkich zleceniach ale zadnego nie potrafiles podac, twierdzac ze jestes ponadto by sie znizyc do frumoweg poziomu .. to chyba wyjasnia problem
Ale spotkałem się z takimi przykładami wycen zlecenia, że np. za sesję płaci się kwotę X, a za licencję do tych samych zdjęć np. 2 lub 3 razy kwotę X
poczytaj co to sa pola eksploatacji, przejrzyj tabele minimalnych wynagrodzen zpafu (wiem ze stara ale nadal jest podstawa do wycen w przypadku konfliktow), jezcze raz przeczytaj co to sa pola eksploatacji powinnines juz wszystko wiedzec. to naprawde podstawy podstaw bez ktorych nie powinno sie brac za komercyjna fotografie bo potem wylaza takie kwiatki.
zupelnie czyms innym jest wykonanie zleconej pracy a czym innym udzielenie licencji na wykorzystanie na danych polach.
licencja na "outdoor" powinna byc bardziej skonkretyzowana, najlepiej poprzez rozmiar nosnika. Inaczejj wycenia sie citylighty, inaczej bilboardy 1x1 a jeszcze inaczej rozmiary np 8x1
zaraz zaraz .. jesli dobrze pamietam to nie tak dawno chwaliles sie produkcjami za setki tysiecy a nie wiesz na czym polega licencjonowanie fotografii?
fakt .. pisales o wielkich zleceniach ale zadnego nie potrafiles podac, twierdzac ze jestes ponadto by sie znizyc do frumoweg poziomu .. to chyba wyjasnia problem
Ty zawsze jedno i to samo, czyli wytykanie innym. W ogóle nie prześledziłeś moich dawniejszych wypowiedzi i wyrywasz z kontekstu. Ale nie ważne.
Moje prace video (dla teatru) już widziałem na CityLightcie (w pewnym zaskoczeniem zresztą), bo nigdy nie podpisywałem na to osobnej umowy, nie mówiąc już o osobnych pieniądzach.
Wyceniałem tylko samą pracę, a umowę którą podpisywałem w której było, że przekazuję prawa majątkowe na wszystkie pola. Klient i tak zresztą nie zapłaciłby więcej, bo tak mieli budżet na produkcję.
Pytanie, czy na publikację powinienem żądać osobnych pieniędzy?
Sailor ty czytasz wszystko, czy tylko po łebkach?
Ty zawsze jedno i to samo, czyli wytykanie innym. W ogóle nie prześledziłeś moich dawniejszych wypowiedzi i wyrywasz z kontekstu. Ale nie ważne.
przesledzilem bardoz dokladnie. zaprzeczales sam sobie niemal kazda wypowiedzia. to niestety wada internetu - niemal nic w nim nie ginie :) a ze mam dosc dobra pamiec to dziwie sie ze pytasz o podstawy. to tak jakby chirurg pytal do czego sluzy skalpel
Moje prace video (dla teatru) już widziałem na CityLightcie (w pewnym zaskoczeniem zresztą), bo nigdy nie podpisywałem na to osobnej umowy, nie mówiąc już o osobnych pieniądzach.
Wyceniałem tylko samą pracę, a umowę którą podpisywałem w której było, że przekazuję prawa majątkowe na wszystkie pola. Klient i tak zresztą nie zapłaciłby więcej, bo tak mieli budżet na produkcję.
Pytanie, czy na publikację powinienem żądać osobnych pieniędzy?
ciezko mi to skomentowac bo t podejscie tych co wysylaja zdjecia na konkurs oddajac pelne prawa majatkowe w zamian za paczke dropsow (patrz konkurs playboya od jakis 2-3 lat).
to twoja praca i ty robisz za jelenia. skoro klient nie zaplacilby wiecej to zycze powodzenia z nastepnymi i radze lepiej skonstruowac umowe. jesli przekazles im pelnie praw majatkowych zamiast licencji to tez twoj problem i glupota. i juz nic z tym nie zrobisz. wyciagnij wnioski przy nastepnych zleceniach.
poczytaj i uwzglednij nastepnym razem:
licencja wylaczna i niewylaczna
pola eksploatacji
obszar eksploatacji
kary umowne
osobna rzecza jest wykonanie sesji osobna sprawa wykorzystanie zdjec. musisz (wroc, nie musisz jak sam udowodniles ale powinienes) rozrozniac te dwie rzeczy. chocby z prostego powodu. latwiej odzyskac kase od klienta w przyapdku konfliktu. przynajmniej a za wykoanna praca.
ps. co do czytania wszystkiego - w mojej dziedzinie tak duzo na ile czas pozwala
Przydałby mi się chyba jakiś agent-prawnik od umów i wycen. Bo się na tym nie znam.
Ok. Ale ma szansę się zrehabilitować.
Niedługo zasiądę ponownie z reżyserem pewnego w sumie znanego teatru do montażu nad specjalną krótką wersję spektaklu, która będzie wydana jako dodatek do nie małego dziennika.
Materiał został już zarejestrowany, zmontowany z 5 kam, w oryginalnym czasie. Jestem współautorem zdjęć, autorem montażu i realizatorem-reżyserem video (opracowanie planów, pozycje kamer, a nawet nowe rozwiązania pewnych scen na potrzeby filmu, plus praca z aktorami).
Za ten materiał została już zapłacone i umowa podpisana. Ale jeszcze nic na wersję krótką do gazety.
Pytanie, ile mam za to teraz wziąć?
Nowy materiał będzie trwał ok 1h (skrót z 3h już zmontowanego spektaklu)
Pole eksploatacji: wydanie dvd dołączone do gazety dziennika, nakład ogólnopolski.
Czy ktoś może się wypowiedzieć?
Sailor, właśnie dlatego chcę pozostać tu anonimowy, żeby pytać o każda bzdurę. Nawet o "Co to jest skalpel"
I Dziwi mnie to, że ciągle się tego czepiasz, skoro świadomie korzystam z tego prawa.
Sailor, właśnie dlatego chcę pozostać tu anonimowy, żeby pytać o każda bzdurę. Nawet o "Co to jest skalpel"
I Dziwi mnie to, że ciągle się tego czepiasz, skoro świadomie korzystam z tego prawa.
mnie dziwi ze czlowiek podobno pracujacy w zawodzie nie ma pojecia jak wycenic swoja prace. jest to nie tylko nieprofesjonalne ale wrecz smutne.
powolywanie sie na prawo do anonimowosci jest w tym wypadku o tyle glupie ze nie ma podstaw rzeczowych by ci pomoc w wycenie - z zalozenia wyceny na danych z kosmosu sa niewiele warte
powolywanie sie na prawo do anonimowosci jest w tym wypadku o tyle glupie ze nie ma podstaw rzeczowych by ci pomoc w wycenie - z zalozenia wyceny na danych z kosmosu sa niewiele warte
Jakie potrzebujesz dane do wyceny?
Jakie potrzebujesz dane do wyceny?
jesli ja robie wycene to potrzebuje od klienta:
nazwy firmy
branzy w ktorej dziala
grupy docelowej
pol eksploatacji
terytorium eksploatacji
briefa do sesji
wymagan co do zespolu (fryzjer/wizaz/stylizacja itp)
i calej masy skladowcyh ustalanej na drodze klient - fotograf, a o ktorych tutaj nie bede pisal :)
Jak masz problemy z wycenami to polecam pracę z agentem. To jest bardzo subiektywna sprawa, ale jak są problemy to skorzystaj z tego http://digitalcamerapolska.pl/warsztat/339-ile-zarabia-fotograf-w-polsce-zobacz-realne-stawki
Jak masz problemy z wycenami to polecam pracę z agentem. To jest bardzo subiektywna sprawa, ale jak są problemy to skorzystaj z tego http://digitalcamerapolska.pl/warsztat/339-ile-zarabia-fotograf-w-polsce-zobacz-realne-stawki
Hej, znam ten artykuł ;)
Moje zlecenie jednak jest filmowe, i jest to obszar kultury.
Stąd nie bardzo wiem jak to wycenić
- - - - kolejny post - - - - - -
jesli ja robie wycene to potrzebuje od klienta:
nazwy firmy
branzy w ktorej dziala
grupy docelowej
pol eksploatacji
terytorium eksploatacji
briefa do sesji
wymagan co do zespolu (fryzjer/wizaz/stylizacja itp)
i calej masy skladowcyh ustalanej na drodze klient - fotograf, a o ktorych tutaj nie bede pisal :)
Danych klienta nie mogę ujawnić.
Branża - kultura, teatr
Grupa docelowa: Ludzie od liceum po seniorów.
Pole eksploatacji: Płyta dvd jako dodatek do dziennika. (prawdopodobnie darmowy) Nie mogę zdradzić więcej szczegółów.
Terytorium: Cały kraj, Polska, nakład ogólnopolski.
Produkcja jest już pozamiatana. Teraz pytanie tylko o licencję.
Masz komfortową sytuację - klient zapłacił za produkcję a nie ma licencji. Pewnie też nie może uzasadnić poniesionych nakładów gdyby sie wycofał. Czyli musi zapłacić. Ile? Tyle ile wyciśniesz. Zacząłbym od 3x kwoty jaką dostałeś za wykonanie. Ale jeśli uważasz, że to mało to podwyższ to.
Pozdro
Wiesiek
Możesz rozegrać sprawę jak pewna firma informatyczna z ZUSem, który musi płacić chyba 100mln rocznie, bo zlecił napisanie systemu informatycznego, a nie nabył prawa do kodu, więc płaci co roku licencje :)
Masz komfortową sytuację - klient zapłacił za produkcję a nie ma licencji. Pewnie też nie może uzasadnić poniesionych nakładów gdyby sie wycofał. Czyli musi zapłacić. Ile? Tyle ile wyciśniesz. Zacząłbym od 3x kwoty jaką dostałeś za wykonanie. Ale jeśli uważasz, że to mało to podwyższ to.
no nie bardzo bo przekazal wszystkie prawa majatkowe do materialu wiec w tej chwili moze sobie podlubac w nosie.
no nie bardzo bo przekazal wszystkie prawa majatkowe do materialu wiec w tej chwili moze sobie podlubac w nosie.
Tak, ale teraz robiąc krótką wersję, nowy montaż, powstaje nowy utwór. Prawa autorskie do montażu tak samo są.
Nie chciałbym kozaczyć już teraz, tylko jakoś rozsądnie podejść, żeby oni też nie myśleli że pracują z frajerem.
W tej branży relacje są bardzo delikatne, trzeba trzymać poziom, nie mowy o wywijaniu numerów.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.