FelTom
02-04-2016, 21:29
Witam,
Ten dział fotografii jest chyba najtrudniejszy do zdefiniowania.
Definicji jest chyba tyle, ilu fotografów.
Żeby nie zaśmiecać różnych wątków na forum, zaś różne spojrzenia na tę kategorię wyjaśnić sobie w jednym, założyłem ten wątek.
Chciałbym, żeby każdy kto ma na to ochotę, przedstawił swoją definicję fotografii ulicznej. Dobrze byłoby definicje i wypowiedzi na ten temat, poprzeć przykładami zdjęć swoimi, lub odnośnikami do przykładów, które Waszym zdaniem dobrze ukazują ten dział fotografii.
Skąd się wzięła nazwa fotografia uliczna? Czy to oznacza fotografie wykonane na ulicy? A może fotografie ulicy? Co jest najważniejsze w tego typu fotografii? Każdy ma pewnie swoje zdanie na ten temat.
W moim odczuciu, ten dział fotografii powstał, żeby ukazać krótkie momenty, chwile, krótkie historie. Momenty życia codziennego. Te banalne, codzienne - jak pani sprzedająca kwiaty na rogu ulicy - codziennie w tym samym miejscu... Jak i te wyjątkowe - rowerzysta, który w wyniku wypadku przelatuje nad autem, które właśnie go potrąciło... Takie sytuacje najczęściej, najłatwiej spotkać można na ulicy. Stąd ta nazwa i geneza powstania moim zdaniem.
Liczy się przekaz zdjęcia, zawarta w nim informacja, krótka historia opowiedziana tym jednym kadrem, gesty itd...
Forma ma znaczenie drugorzędne, albo żadnego. Trudno tu cokolwiek zaplanować.
Powstał przy okazji, aspirując do miana fotografii ulicznej, kierunek w fotografii, gdzie wszystko jest perfekcyjnie zaplanowane pod względem formy. Zero przypadku, niewiele przekazu, żadnych codziennych, ani wyjątkowych chwil... Zapewne pojawią się tu takie przykłady. Sama forma w czystej postaci. Dlaczego aspiruje ten gatunek do fotografii ulicznej? Zapewne dlatego, że także najczęściej przedstawia ulicę. Powiedziałbym złośliwie ;) , że ten rodzaj fotografii ulicznej zaadoptowali fotografowie studyjni (bez obrazy) którym znudziło się siedzenie w studio ;)
Dopieszczone pod względem formy portrety studyjne, bardzo często bezpłciowe, bez wyrazu... Przenieśli na ulicę. Uliczne kształty i kompozycje, dopracowane do perfekcji... Bez wyrazu z niewielką ilością przekazu...
Żeby nie było, że jestem przeciwnikiem perfekcji. Nawet perfekcja pozbawiona wyrazu, niesie ze sobą wiele cennych informacji. Jest najcenniejsza gdy potrzebne jest wierne oddanie rzeczywistości.
W tej dziedzinie fotografii występuje czasem negatywne zjawisko - inscenizowania sytuacji, aspirujących do miana wyjątkowych ujęć fotografii ulicznej.
Pojawi się zapewne wątek pstryków, oraz umiejscowienia ich w pierwszym gatunku fotografii ulicznej. Sprawa dyskusyjna.
Zapraszam do dyskusji.
Ten dział fotografii jest chyba najtrudniejszy do zdefiniowania.
Definicji jest chyba tyle, ilu fotografów.
Żeby nie zaśmiecać różnych wątków na forum, zaś różne spojrzenia na tę kategorię wyjaśnić sobie w jednym, założyłem ten wątek.
Chciałbym, żeby każdy kto ma na to ochotę, przedstawił swoją definicję fotografii ulicznej. Dobrze byłoby definicje i wypowiedzi na ten temat, poprzeć przykładami zdjęć swoimi, lub odnośnikami do przykładów, które Waszym zdaniem dobrze ukazują ten dział fotografii.
Skąd się wzięła nazwa fotografia uliczna? Czy to oznacza fotografie wykonane na ulicy? A może fotografie ulicy? Co jest najważniejsze w tego typu fotografii? Każdy ma pewnie swoje zdanie na ten temat.
W moim odczuciu, ten dział fotografii powstał, żeby ukazać krótkie momenty, chwile, krótkie historie. Momenty życia codziennego. Te banalne, codzienne - jak pani sprzedająca kwiaty na rogu ulicy - codziennie w tym samym miejscu... Jak i te wyjątkowe - rowerzysta, który w wyniku wypadku przelatuje nad autem, które właśnie go potrąciło... Takie sytuacje najczęściej, najłatwiej spotkać można na ulicy. Stąd ta nazwa i geneza powstania moim zdaniem.
Liczy się przekaz zdjęcia, zawarta w nim informacja, krótka historia opowiedziana tym jednym kadrem, gesty itd...
Forma ma znaczenie drugorzędne, albo żadnego. Trudno tu cokolwiek zaplanować.
Powstał przy okazji, aspirując do miana fotografii ulicznej, kierunek w fotografii, gdzie wszystko jest perfekcyjnie zaplanowane pod względem formy. Zero przypadku, niewiele przekazu, żadnych codziennych, ani wyjątkowych chwil... Zapewne pojawią się tu takie przykłady. Sama forma w czystej postaci. Dlaczego aspiruje ten gatunek do fotografii ulicznej? Zapewne dlatego, że także najczęściej przedstawia ulicę. Powiedziałbym złośliwie ;) , że ten rodzaj fotografii ulicznej zaadoptowali fotografowie studyjni (bez obrazy) którym znudziło się siedzenie w studio ;)
Dopieszczone pod względem formy portrety studyjne, bardzo często bezpłciowe, bez wyrazu... Przenieśli na ulicę. Uliczne kształty i kompozycje, dopracowane do perfekcji... Bez wyrazu z niewielką ilością przekazu...
Żeby nie było, że jestem przeciwnikiem perfekcji. Nawet perfekcja pozbawiona wyrazu, niesie ze sobą wiele cennych informacji. Jest najcenniejsza gdy potrzebne jest wierne oddanie rzeczywistości.
W tej dziedzinie fotografii występuje czasem negatywne zjawisko - inscenizowania sytuacji, aspirujących do miana wyjątkowych ujęć fotografii ulicznej.
Pojawi się zapewne wątek pstryków, oraz umiejscowienia ich w pierwszym gatunku fotografii ulicznej. Sprawa dyskusyjna.
Zapraszam do dyskusji.