Zobacz pełną wersję : [ Reportaż ] Brooklyn 31
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/04/Nwm4Kr6-2.jpg?1
źródło (http://i.imgur.com/Nwm4Kr6.jpg?1)
Pzdr
2pompony
01-04-2016, 15:54
To mógłby być naprawdę piękny przykład zdjęcia z kategorii 'street', gdyby tylko lekko poprawić pewne detale. A mianowicie:
zdjęćie powinno być czarnobiałe;
o wyraźnie niechlujnej ekspozycji, gdyż dobra ekspozycja znamionuje oburzająco niedopuszczalną w streecie dbałość o obróbkę;
i nie powinnno a musi przedstawiać jakąś osobę bezdomną, z widocznego marginesu lub o podobnym statusie materialnym;
najlepiej bardzo pomarszczoną lub o widocznych brakach w uzębieniu;
zdjęcie musi też być zdecydowanie bardziej krzywe, gdyż zbyt proste zdradza dyskwalifikujące w streecie starania o kadr;
fotografia musi też być bardziej poruszona, gdyż zbyt małe (lub brak) poruszenia świadczą o fatalnie małej spontaniczności fotografa;
a także zdjęćie powinno być pieczołowicie i skrupulatnie skadrowane w najwyższym możliwym do osiągnięcia stopniu niestaranności: na przykład umieściłeś w kadrze cały napis BROOKLYN, a przecież w streecie takie kadrowanie jest pełnym obciachem, gdyż należy dążyć do najwyższego stopnia niestaranności, czyli do obcinania wszystkiego, co się da;
miłym dodatkiem i stosownym wykończeniem będzie ramka ze zbioru ramek cyfrowych natrętnie sugerująca, że zdjęcie powstało poprzez zeskanowanie materiału analogowego;
co powinien podkreślić dodany szum.
Po usunięciu tych drobnych niedociągnięć zdjęcie będzie dobrym przykładem streeta.
Oj przesadzasz z tymi wymogami. Wyobraźnie w zupełności rozpalałby dyskretny dopisek w stopce, że fotograf to posiadacz Leica ze szkłem za kilkadziesiąt kawałków i już cmokanie dobiegałoby z każdej strony. Do tego jakieś "znane" nazwisko... ochów i achów nie byłoby końca :)
bombel jak zawsze merytorycznie i w formie - wszystko zanotowałem, a ważniejsze fragmenty wężykiem podkreślone - dzięki bardzo, jak trochę wydobrzeję ide walczyć na miasto.
Rozumiem, że strzały z biodra też się liczą? ;)
Rozumiem, że strzały z biodra też się liczą? ;)
tylko jeśli spełniają powyższe kryteria, jeśli zaś (mimo, że z biodra) będą nierozmazane, nieobcięte to już niestety ;-)
Będę sobie tłumaczył ze najważniejsze ze zdjęcie wywołało dyskusje, tzn ze coś w nim jest. Wszyscy nieudacznicy tak robią.
2pompony
02-04-2016, 13:22
No no, tylko nie próbuj się tu rozklejać, albo co gorsza wywoływać wyrzutów sumienia.
Mówiąc w nieco bardziej serio tonie - choć równie poważnie jak w poprzedniej wypowiedzi - starałem się zwrócić Twoją uwagę na smutny fakt, który całkowicie umyka dziewięćdziesięciu ośmiu procentom ludzi parających się fotografią street: że produkują denne knoty bez cienia pomysłu, choćby miligrama jakiegokolwiek kunsztu, fatalnym warsztatem, bez żadnej widocznej kompozycji czy choćby najbardziej mglistego starania o kadrowanie, i przede wszystkim również bez sensu. Przeglądnij ten dział, to dojdziesz do jeszcze smutniejszych wniosków...
A wracając do Twoich zdjęć - pamiętam kilka, jedne udane (takie dwa auta stojące przy odrapanym baraku - nie było może mistrzowskie, ale było niezłe, a przede wszystkim pokazywało, że się starasz o kompozycję, jakiś kadr - słowem że masz jakiś pomysł), inne mniej (taka seria z Brooklynu, dość ciemna, z taką usmarowaną furgonetką, czy skyline NY chyba, w jakichś dziwnych kolorach) - ale z tamtych zdjęć przynajmniej było widać, że zanim nacisnąłeś guzik spojrzałeś przynajmniej przez wizjer. Jak patrzę na to zdjęcie powyżej, nie mam takiego wrażenia.
Zamiast teraz mówić o loserstwie, po prostu załóż się sam ze sobą, że od tej pory przez caluteńki miesiąc zanim zrobisz zdjęćie, będziesz miał przynajmniej jego zarys w głowie. To znaczy nei pójdziesz w miasto z aparatem pstrykać co się da, tylko pójdziesz obserwować, szkicować w głowie, szukać ciekawostek, kadrów, sytuacji, pomysłów, zestawień ludzi z otoczeniem, detali architektury, ciekawych cieni na ścianach, murali w interakcji z przechodniami i setki podobnych zjawisk - a jak już będziesz mieć pomysł jak to wykorzystać - to dopiero wtedy wrócisz tam z aparatem i zrealizujesz to, coś wymyślił.
Wytrzymaj miesiąc (nie będzie łatwo), potem zbierz wszystkie takie zdjęćia, wybierz jedno czy dwa najlepsze i pokaż. To będzie fajniejsze, poważnie.
Mówiąc ogólnie - choć zawsze trzeba się starać - nie idzie mi o to, żeby zmuszać ludzi do prób osiągania mistrzostwa galaktyki każdą zrobioną klatką, aż takim potworem nie jestem. Raczej idzie o to, żeby nie schodzić poniżej pewnej dobrej średniej, jaką się samemu sobie wyznaczy.
2pompony... Jak Cię lubię, tak herezji takich dawno nie czytałem...
Co wg Ciebie jest najważniejsze w fotografii typu street - po naszemu - ulicznej?
2pompony
02-04-2016, 15:13
2pompony... Jak Cię lubię, tak herezji takich dawno nie czytałem...
Co wg Ciebie jest najważniejsze w fotografii typu street - po naszemu - ulicznej?
Normalnie: kadr, pomysł, dowcip, skojarzenie, kompozycja, światło - to samo co w fotografii z każdego innego gatunku. Przykłady:
https://1x.com/photo/1043778/latest:street
https://1x.com/photo/1068065/latest:street
https://1x.com/photo/1080497/latest:street
https://1x.com/photo/1096295/latest:street
https://1x.com/photo/1098552/latest:street
https://1x.com/photo/1102859/latest:street
https://1x.com/photo/1103687/latest:street
https://1x.com/photo/1106792/latest:street
https://1x.com/photo/1081875/latest:street
https://1x.com/photo/1069156/latest:street
A co widzę w obecnie rozprzestrzeniającej się niczym wirus fotografii ulicznej, której podstawowe założenia opisuję w pierwszym poście? Kompletną bylejakość, kadry jakby zrobione uwiązanym na sznureczku ajfonem kręcącym młynka, wyzwalającym migawkę w przypadkowych momentach, bez grama starań o kadr (o kompozycji nawet nie wspomnę, bo jej nie ma), ekspozycję tak spapraną, że aż zęby bolą (włąśnie w sąsiednim wątku widzę pstryk, na którym autorowi udało się przepalić niebo przy jednoczesnym 'przepaleniu' w czernie wszystkich cieni), niedbalstwo, niechlujstwo o sprawy techniczne, bezmyślną w swej istocie wiarę, że wystarczy ulica, żeby każde zdjęćie było ciekawe czy choćby dobre...
Wszystko przez kretyński w swoim idiotyźmie pomysł, jakoby w streecie ważne nie było to, co w innych gatunkach fotografii, tylko coś zupełnie innego. Dla mnie herezją jest właśnie twierdzenie, że każde pierdnięcie, każdy rzyg, każdy denny pstryk bez pomysłu, byle pstryknięty na ulicy czy w pobliżu to zdjęcie. Dla mnie to nie jest zdjęćie, to jest zwykłe pierdzenie. Nie godzę się na to, zupełnie podobnie jak nie uważam każdego pstryka jajecznicy na instagramie za dobre zdjęcie.
Tyle.
Czyli zdjęcie powinno być wynikiem bardzo starannie zaplanowanego przypadku. Takie skojarzenie mi wpadło po obejrzeniu załączonych przykładów, bez wątpienia znakomitych.
Kolego 2pompony, dzięki bardzo, że się nade mną pochyliłeś, dziękuje za wskazówki, postaram się wcielić w życie z dobrym skutkiem.
Pzdr
Normalnie: kadr, pomysł, dowcip, skojarzenie, kompozycja, światło - to samo co w fotografii z każdego innego gatunku. Przykłady:
https://1x.com/photo/1043778/latest:street
https://1x.com/photo/1068065/latest:street
https://1x.com/photo/1080497/latest:street
https://1x.com/photo/1096295/latest:street
https://1x.com/photo/1098552/latest:street
https://1x.com/photo/1102859/latest:street
https://1x.com/photo/1103687/latest:street
https://1x.com/photo/1106792/latest:street
https://1x.com/photo/1081875/latest:street
https://1x.com/photo/1069156/latest:street
A co widzę w obecnie rozprzestrzeniającej się niczym wirus fotografii ulicznej, której podstawowe założenia opisuję w pierwszym poście? Kompletną bylejakość, kadry jakby zrobione uwiązanym na sznureczku ajfonem kręcącym młynka, wyzwalającym migawkę w przypadkowych momentach, bez grama starań o kadr (o kompozycji nawet nie wspomnę, bo jej nie ma), ekspozycję tak spapraną, że aż zęby bolą (włąśnie w sąsiednim wątku widzę pstryk, na którym autorowi udało się przepalić niebo przy jednoczesnym 'przepaleniu' w czernie wszystkich cieni), niedbalstwo, niechlujstwo o sprawy techniczne, bezmyślną w swej istocie wiarę, że wystarczy ulica, żeby każde zdjęćie było ciekawe czy choćby dobre...
Wszystko przez kretyński w swoim idiotyźmie pomysł, jakoby w streecie ważne nie było to, co w innych gatunkach fotografii, tylko coś zupełnie innego. Dla mnie herezją jest właśnie twierdzenie, że każde pierdnięcie, każdy rzyg, każdy denny pstryk bez pomysłu, byle pstryknięty na ulicy czy w pobliżu to zdjęcie. Dla mnie to nie jest zdjęćie, to jest zwykłe pierdzenie. Nie godzę się na to, zupełnie podobnie jak nie uważam każdego pstryka jajecznicy na instagramie za dobre zdjęcie.
Tyle.
Ciekawie napisane. Choć niestety, co do meritum się nie zgadzam.
Żeby nie zaśmiecać koledze DjHonda wątku, zapraszam do dyskusji:
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=271214&highlight=
O definicji i gatunkach fotografii ulicznej.
Po zdjęciu rozpoczynającym ten wątek, widać w którym kierunku fotografii ulicznej poszedł autor.
Co do fotografii... Brakuje mi czegoś na dole. Nie jest to podłoga zapewne, gdyż kadr ucięty chyba na wysokości skrzynki elektrycznej? Jest forma, jest kompozycja... Napis, cegły... W tej kompozycji brakuje mi jednak czegoś na dole. Najlepiej osoba, ciemnej karnacji kojarząca się z tą nazwą, lub wprost przeciwnie, na zasadzie kontrastu - osoba jasnej karnacji, której najpewniej nigdy nie powinniśmy tam spotkać. Inscenizacja? Najłatwiejsze zapewne rozwiązanie. Albo czekać... Czekać cierpliwie na odpowiedni moment...
Oto dlaczego fotografia uliczna w swojej konserwatywnej formie wymaga poświęceń, a gdy się ów moment już trafi, forma, kadry, przestają mieć decydujące znaczenie... Liczył będzie się przekaz - "Brooklyn" i jego "mieszkaniec", lub "Brooklyn" i osoba, która nie powinna tam być np członek którejś z subkultur młodzieżowych...
Gdy ktoś w takim momencie zachowa wszelką poprawność formy, kadr, kompozycję i inne... Bez wątpienia będzie to doskonała fotografia uliczna w opinii każdego.
Pozdr
wprawdzie o street foto wolę się nie wypowiadać, bo nie przepadam za tym terminem
za to skomentuję przykłady podane przez 2pompony - zdecydowana większość to po prostu zdjęcia architektury, poprawne, ułożone....trochę nudne
mam też przykład zdjęć z wszystkimi możliwymi wadami, ku przestrodze oczywiście
https://www.flickr.com/photos/dirtyharrry/
2pompony
03-04-2016, 08:49
Djhonda - życzę świetnych rezultatów i przy okazji dobrej zabawy, choć jak twierdzę prawdziwy street to jeden z trudniejszych gatunków, bo wyjątkowo łatwo popaść w manierę bezmyślnego pstrykactwa i zarazem wmawiania sobie, że takie pierdzenie jest cokolwiek warte. Przykładów na to są nie tony, a już gigatony, a przyrost chłamu rośnie zastraszająco szybko, niestety... Ale pamiętając to Twoje zdjęcie samochodów obok baraku na którym pokazałeś, że troska o kadr czy starania o kompozycję nie są Ci obce - życzę, żebys takiej maniery uniknął! :)
wprawdzie o street foto wolę się nie wypowiadać, bo nie przepadam za tym terminem
za to skomentuję przykłady podane przez 2pompony - zdecydowana większość to po prostu zdjęcia architektury, poprawne, ułożone....trochę nudne
Nie wątpię, że dla niektórych te przykłady to zdjęćia z kategorii architektury, dla innych portret lub akt (bo wszak goła panna tez się pojawia), koncert (trąbka), a nawet z uwagi na obecność parasolki z kategorii wyższa technika - ale na najlepszym obecnie według mnie portalu dotyczącym fotografii, moderowanym 1x.com wszystkie te przykłady są bezpośrednio umieszczone w kategorii street. Nie innych (choć te inne kategorie też są obecne), a street właśnie.
Choć fotografia zwolniła trochę od czasów Foxa Talbota, to jednak wciąż się rozwija, nie zawsze jednak w pożądanym przez nas kierunku/kierunkach.
Kolega 2pompony zalinkował nam dość wybiórczo zdjęcia najbliższe estetycznie jego sercu, gdy na tej samej stronie, jego ulubionej, jak mniemam, gdzie zdjęcia są skrupulatnie weryfikowane przez kuratorów, trudno nie wdepnąć w "rzyg", w atmosferze "pierdów"...
https://1x.com/photo/1042330/group:4:featured
https://1x.com/photo/1036737/group:4:featured
https://1x.com/photo/1104284/latest:street
https://1x.com/photo/1103636/latest:street
https://1x.com/photo/1103768/latest:street
https://1x.com/photo/1099603/latest:street
2pompony
03-04-2016, 09:08
Niestety masz rację - obserwuję to z najwyższym niesmakiem, a nawet z częściowym obrzydzeniem, że od czasu do czasu pojawiają się tam tak straszliwe gnioty i pierdy jak te niechlubne przykłady, które pokazałeś (poza pierwszym, które akurat jest niezłe). Wstyd na nich za to.
Osobiście uważam, że to przez dziurę w regulaminie polegającą na tym, że w wyjątkowym wypadku można opublikować zdjęcie które zarekomendował jeden kurator, pojedynczo, od razu. Myślę, że temu kuratorowi-idiocie powinni podziękować za wysiłki i zwolnić z dalszych obowiązków, bo psuje reputację portalowi.
cz4rnuch
03-04-2016, 11:33
Niewątpliwie zdjęcia podlinkowane przez pompony są perfekcyjnie wykadrowane ale jak dla mnie mają jedną zasadniczą wadę. Moim zdaniem są nudne. Właściwie przerzucając kolejne linki zapominam o wcześniejszych (mimo, że w momencie oglądanie mi się podobały). Nuda może wynikać też stąd, że te wszelkiego typu strzałki, piktogramy i zaczepiające ludzi plakaty to temat ograny i przedstawiony po raz n-ty już nie robi takiego samego wrażenia jak za pierwszym razem. Co innego linki "ku przestrodze" Dżajpura. Paluchogłowa, lewitujące rękawice i jeszcze kilka innych zasiały niepokój w mojej głowie i nie wiem czy się od nich uwolnię do wieczora. Jeśli nie to trudno, przyśni się.
Ano, Grek nieźle schizuje ;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.