Zobacz pełną wersję : [ Glamour/Beauty ] Na lotnisku
Więcej na Po Obu Stronach Obiektywu (http://poobustronach.pl/2016/03/03/lotnisko-czyli-samolotow-ciag-dalszy/) ;)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/03/R2CkVk-2.jpg
źródło (http://imageshack.com/a/img921/5384/R2CkVk.jpg)
Sorry ale to już manipulacja i to znaczna.
Sorry ale to już manipulacja i to znaczna.
A to grzech:)? Liczy się efekt końcowy;)
A to grzech:)? Liczy się efekt końcowy;)
Jasne, że nie grzech ale wypadało o tym od razu napisać nad czy pod zdjęciem. Ze swej strony mogę na koniec napisać, że w portrecie szukam czegoś innego.
W pierwszej linijce podałem wszystkim cały proces powstawania tego zdjęcia, od pomysłu przez obróbkę aż do końcowego efektu, więc w tej kwestii zrobiłem chyba wszystko co się dało;) co do opinii - oczywiście przyjmuję;)
737 właśnie zarył skrzydłem o podłogę :)
Nie obraź się, lubię fashion i samoloty, ale takich sklejek nie kupuję. Co innego, gdybyś to zdjęcie wykonał w St. Maarten.
Pawulon160883
01-04-2016, 09:37
Efekt koncowy ok, mozna by powiedziec , ze poszedles/as troche na skroty . Ja pewnie bym sie bardzo napocil zeby zrobic takie zdjecie ,moze podwojna ekspozycja?Tak czy inaczej, PS masz opanowany a to napewno sie przyda w przyszlosci. Mysle, ze warto byloby teraz popracowac nad dobrym kadrem, swiatlem itd ,mam na mysli obraz wyjsciowy ktory potrzebuje tylko kosmetyki a nie 16 warst w PS.
Pozdrawiam
Tak jak napisałem, podjęliśmy wcześniej próby wykonania tego zdjęcia koło lotniska i bez klejenia w PS, ale samolot był po prostu za mało widoczny;)
PiciuD300
01-04-2016, 12:02
Zdjęcia cyfrowe to zazwyczaj manipulacja: większa lub mniejsza. Dlatego lubię analog.
Archibald6803
01-04-2016, 12:19
Nie takie rzeczy techniką analogową można zrobić......
Pomysł i wykonanie fajne. Mi się efekt końcowy podoba. "Cel uświęca środki".
Pomysł i wykonanie fajne. Mi się efekt końcowy podoba. "Cel uświęca środki".
Też tak uważam.
A uważam tak dlatego, że nie zrobiłeś jakiegoś kosmicznego montażu z cyklu "T-Rex goni modelkę pozującą na lecącym samolocie". To co stworzyłeś wygląda wiarygodnie.
Czy lepiej było zrobić podwójną ekspozycję, czekać na moment czy bawić się w photoshopie - lepiej, żeby sam autor to stwierdził. :) Mój sposób postrzegania fotografii nie załamał się jakoś po tej wstawce i w sumie cieszę się, że każdy ma inne sposoby na dążenie do określonych efektów, bo inaczej byłoby nudno. :)
Dzięki za wszystkie opinie! rybuuu trafiła w sedno mojego postrzegania fotografii: ludzie często pytają gdzie kończy się fotografia a zaczyna się grafika komputerowa - właśnie tam, gdzie kończy się realizm. Tym właśnie w dzisiejszych czasach różni się rysunek od zdjęcia;)
2pompony
01-04-2016, 14:03
ludzie często pytają gdzie kończy się fotografia a zaczyna się grafika komputerowa - właśnie tam, gdzie kończy się realizm.
Jak każde tego typu uogólnienie, tak i to ma zasadnicze braki. Wystarczy obejrzeć niektóre zdjęćia, żeby powyższą teorię obalić. Na przykład na ile realne są przerysowania z rybiego oka, panoramy sferyczne czy choćby zdjęcia czarnobiałe, że nie wspomnę w ogóle o dawniejszych technikach analogowych jak cyjanotypia, guma czy inne - przecież to z realizmem nie ma nic wspólnego, a dziś nikt rozsądny nie ma wątpliwości, że to są zdjęcia sensu stricto. Wielokrotne ekspozycje, długie czasy, panoramowanie, fotografia nocna czy astrofotografia - to dawno zerwało z realizmem, a cały czas są to zdjęcia, nic poza...
Żeby daleko nie szukać - wystarczy zobaczyć wprost niewiarygodne tak nierealne, genialne zdjęcia Milka z ulicy Długiej w Krakowie, gdzie jak na dłoni widać i Kraków i wszystkie szczyty Tatr - z realizmem to nie ma tym bardziej nic wspólnego. A przecież każdy kto miał przy oku długi teleobiektyw wie, jak kompresuje on perspektywę. Nota bene te zdjęćia Milka są wyjątkowo często posądzane o fotomontaż, a nie są nim w najmniejszym stopniu.
Byłbym ostrożny w budowaniu takich definicji i jeszcze dodawaniu, że jest to samo sedno...
To dotyczyło dinozaurów i modelek pozujących na lecących samolotach;)
Jak każde tego typu uogólnienie, tak i to ma zasadnicze braki. Wystarczy obejrzeć niektóre zdjęćia, żeby powyższą teorię obalić. Na przykład na ile realne są przerysowania z rybiego oka, panoramy sferyczne czy choćby zdjęcia czarnobiałe, że nie wspomnę w ogóle o dawniejszych technikach analogowych jak cyjanotypia, guma czy inne - przecież to z realizmem nie ma nic wspólnego, a dziś nikt rozsądny nie ma wątpliwości, że to są zdjęcia sensu stricto. Wielokrotne ekspozycje, długie czasy, panoramowanie, fotografia nocna czy astrofotografia - to dawno zerwało z realizmem, a cały czas są to zdjęcia, nic poza...
Żeby daleko nie szukać - wystarczy zobaczyć wprost niewiarygodne tak nierealne, genialne zdjęcia Milka z ulicy Długiej w Krakowie, gdzie jak na dłoni widać i Kraków i wszystkie szczyty Tatr - z realizmem to nie ma tym bardziej nic wspólnego. A przecież każdy kto miał przy oku długi teleobiektyw wie, jak kompresuje on perspektywę. Nota bene te zdjęćia Milka są wyjątkowo często posądzane o fotomontaż, a nie są nim w najmniejszym stopniu.
Byłbym ostrożny w budowaniu takich definicji i jeszcze dodawaniu, że jest to samo sedno...
Jeżeli skleisz na jednym zdjęciu, dwa różne zdjęcia, wykonane w różnym czasie i/lub różnym miejscu... To nawet gdybyś "się skichał" lub "skichałby się" ktokolwiek inny, zdjęciem to nie będzie lecz grafiką lub fotomontażem. Niezależnie, jakiej definicji chciałoby się użyć....
Autor w takim wypadku dokonuje manipulacji czasem lub miejscem.
Jeżeli z drugiej strony, ktoś do rejestracji rzeczywistości używa techniki rejestracji, nawet niedoskonałej, jak aparat analogowy z kliszą czarno-białą... Lub obiektywu typu rybie oko, zdjęciem to może być. Zniekształcenia posiada każdy obiektyw - mniejsze lub większe. Każde zdjęcie w większym lub mniejszym stopniu jest niedoskonałą formą rejestracji rzeczywistości.
Tym przy długim wstępem... Jak łatwo się już domyśleć, powyższą pracę zakwalifikowałbym do fotomontażu. Powyżej wyjaśniłem tylko, dlaczego moim zdaniem.
Niemniej jednak ten fotomontaż uważam za całkiem udany. Na tyle udany, że obejrzałem go kilka razy i chciało mi się tyle "naprodukować" ;)
Zapewne i tak o wiele mniej, niż czasu poświęcił na to autor.
Gratuluję.
Ned Stark
02-04-2016, 08:03
Kogo obchodzi, że to sklejka? Czy widz interesuje się technikaliami, backstagami i innymi bzdurami? Raczej nie. Mnie też to zupełnie nie zajmuje- liczy się tylko efekt końcowy.
jurkarol
02-04-2016, 10:18
kicz wyszedł
Bardzo fajnie wyszło, efekt świetny. Natomiast ja również uważam że bardziej pasuje określenie praca graficzna.
Ciekawy fotomontaż. Podoba się.
Kogo obchodzi, że to sklejka? Czy widz interesuje się technikaliami, backstagami i innymi bzdurami? Raczej nie. Mnie też to zupełnie nie zajmuje- liczy się tylko efekt końcowy.
No i właśnie - sam nawet pisałem coś takiego w jednym z artykułów;)
Dziękuję za wszystkie opinie, wszystkie dla mnie bardzo ważne, prosiłbym tylko o rozwinięcie określenia "kicz":)
Kogo obchodzi, że to sklejka? Czy widz interesuje się technikaliami, backstagami i innymi bzdurami? Raczej nie. Mnie też to zupełnie nie zajmuje- liczy się tylko efekt końcowy.
A wyobraź sobie, że mnie to akurat interesuje. Powiem więcej - dla mnie to podstawowa i najważniejsza sprawa w całej pracy.
Czy jest to zdjęcie (rejestracja rzeczywistości) czy fotomontaż/grafika (realizacja wyobraźni autora)??
Fajnie jest realizować, urzeczywistniać marzenia. Na zdjęciu ja na super luksusowym jachcie z pięknymi dziewczynami... Cóż w tym złego? Nic. Do tego jeszcze bez brzucha piwnego, z sylwetką kulturysty ;) Ma to swój urok, realizacje takich marzeń, wyobrażeń, nie są łatwe, lecz pracochłonne. Na taką pracę potrzeba najczęściej dużo więcej czasu i pracy niż przy przeciętnym zdjęciu.
Z drugiej strony, taka praca niesie ze sobą bardzo mało rzeczywistych informacji. Pozwala wejść w świat wyobraźni autora.
Zdjęcie nie jest gorsze ani lepsze. Niesie ze sobą przede wszystkim więcej informacji. Często rzeczywistych.
Jeżeli ktoś ogląda zdjęcia/grafiki tylko dla oglądania, tylko dla ładnych obrazków... Bez analizy zawartych tam informacji, przekazu autora... To tak słabo moim zdaniem.
Ps. Nie wiem, jaka musiałaby być przysłona i matryca, dla ogniskowej, która tak przybliży fotografowaną dziewczynę do znajdującego się dalej samolotu, żeby jedno i drugie pozostało w głębi ostrości... Przy takiej scenie nawet kompakt da rozmycie.
Ps. Rozumiem zamysł. O tej grafice można sporo porozmawiać, odkładając na bok aspekty techniczne jej wykonania. Choć i one są bardzo ciekawe.
Ned Stark
03-04-2016, 00:06
Nie przekonuje mnie twoja argumentacja. Może my interesujący się fotografią jaramy się technicznymi pierdołami, ale przeciętni widzowie nie. Mnie to zdjęcie się nie podoba, ale nie dlatego, że to sklejka. To jest najgłupszy zarzut jaki mógłbym postawić, spokojnie moim zdaniem mógłby nawet biegać wklejony T-rex i w dodatku wyjęty prosto z filmu Toy Story. Mnie nie podoba się bo jest plastikowe. Umiejętności photoshopowe doceniam i zazdroszczę.
jurkarol
03-04-2016, 08:11
cechą kiczu jest m.in. nieudolne naśladowanie rzeczywistosci. gdyby tu byl dinozaur zamiast modelki lub samolotu to przynajmniej bylby w tym dowcip i dystans.
dlatego ta grafika owszem może się komuś podobać, wielu odbiorcom tak właśnie jak kiczowate obrazy
Andrzej1974
03-04-2016, 09:42
[...] To co stworzyłeś wygląda wiarygodnie [...]
Oj, MZ to nie wygląda wiarygodnie...
Mi bliżej do komentarza @jurkarol-a:
kicz wyszedł
madebyzosiek
03-04-2016, 11:10
To jest raczej dział grafika komputerowa / fotomontaż, nie fotografia. Wyszło ok, miałem kiedyś sesję w zbożu z parą młodych, jechaliśmy sobie z kościoła na salę kultowym Fiatem 125 i spontanicznie wymyśliśmy, że wyjedziemy na pole na kilka fotek. Pech, wszystkie zdjęcia pod ostre słońce i brak innej opcji, bo skarpa i rów... Większość doświetlone lampą, ale zrobiłem kilka z przepalonym niebem, obróciłem się, zrobiłem pole i niebo oświetlone przez słońce. Najfajniejsze zdjęcia, to te w których przepalone niebo zastąpiłem tym ładnym. Czasem się taka opcja przydaje, ale to i tak fotomontaż ;)
cz4rnuch
03-04-2016, 11:54
Ojej. Nawet nie zdawałem sobie sprawy z tego ilu na tym forum mamy fotograficznych purystów. Aż dziw bierze, że tu się toleruje zdjęcia z cyfrówek :)
Andrzej1974
03-04-2016, 12:50
Ja bym zrobił jeszcze krok dalej i ten samolot tak obniżył, żeby koła dotykały głowy modelki. W ten sposób efekt byłby jeszcze lepszy. Nie wiem tylko, czy tak się da... ;-)
Ojej. Nawet nie zdawałem sobie sprawy z tego ilu na tym forum mamy fotograficznych purystów. Aż dziw bierze, że tu się toleruje zdjęcia z cyfrówek :)
Chyba nie o puryzm tutaj chodzi, lecz o to, że patrząc na jakiekolwiek zdjęcie człowiek intuicyjnie broni się przed manipulacją i fałszem. Zniekształcenia rzeczywistości spowodowane niedoskonałością techniczną lub szczególnymi cechami sprzętu to jest co innego, a świadome jej fałszowanie to co innego. Technika cyfrowa ma tu o tyle znaczenie, że daje niespotykane wcześniej możliwości takiej obróbki obrazu, że w pewnym momencie ten obraz odrzucamy, bo rzecz zaszła za daleko i ewentualnie może się łapać w kategorii grafiki albo fotomontażu, ale już nie w kategorii zdjęcia.
Ja takiej produkcji nie kupuję. Ani nie przemawia do mnie jako miłośnika lotnictwa (z tego powodu zajrzałem, zaintrygowany tytułem), ani nie zachwyca mnie jako rzekomy portret.
cz4rnuch
03-04-2016, 14:01
W zdjęciach glam,bjuty, faszyn czy jak to tam zwał nie o reporterską prawdę się rozchodzi. Bo portret to nie jest (w mojej opinii). Codziennie nasze oczy łykają dziesiątki takich obrazków. Cera gładka jak pupcia niemowlaczka, sarnie oczy, wielkie, kształtne biusty i talia jak u osy, rozwiane włosy, refleksy na skórze, śnieżnobiałe ząbki a wszystko to na plaży w Saint-Tropez z butelką oranżady z Lidla w ręce. Czym to się różni od zaprezentowanego zdjęcia? Kolega wkleił samolot bo mu to pasowało do wizji i nie kryje się z tym (jak jeden ze zwycięzców konkursu fotograficznego Sony) więc i ja nie mam z tym problemu.
To ja pójdę krok dalej i spytam czy wszelkie panoramy łączone z kilku zdjęć też należy wrzucać do działu grafika komputerowa i fotomontaż?
Codziennie nasze oczy łykają dziesiątki takich obrazków. Cera gładka jak pupcia niemowlaczka, sarnie oczy, wielkie, kształtne biusty i talia jak u osy, rozwiane włosy, refleksy na skórze, śnieżnobiałe ząbki a wszystko to na plaży w Saint-Tropez z butelką oranżady z Lidla w ręce. Czym to się różni od zaprezentowanego zdjęcia?
No i takich właśnie obrazków ja nie łykam, tzn. siłą rzeczy przewijają się przed oczami codziennie w tysiącach egzemplarzy i organizm zobojętniał, ale świadomie patrzeć nie lubię i nie przyswajam. Gdy miewałem w przeszłości chwile zwątpienia i już, już byłem blisko całkowitej przesiadki na technikę cyfrową, to rzut oka na takie paskudztwa pomagał mi odpędzić niezdrowe myśli i wrócić na właściwą drogę. :)
@esperal
Panoramy en bloc są dla mnie na granicy fotomontażu. Jedne ją przekraczają, a inne nie. Trzeba rozpatrywać konkretne przypadki.
Andrzej1974
03-04-2016, 15:14
Ja również nie łykam... bjuti. Szczególnie przez tę porcelanę na twarzy, czyli skórę bez znarszczek czy innych, choćby najmniejszych niedoskonałości, które ma każdy czlowiek. Takie zdjęcia, podobnie jak to, są delikatne mówiąc... a nie będę kończył bo zaraz ktoś będzie miał problem, że go obrażam, czy coś podobnego.
cz4rnuch
03-04-2016, 16:05
Każdy może mieć swój pogląd na tego typu zdjęcia. Ja tylko nie łykam tego, że ktoś ma pretensje do krowy, że nie jest koniem wyścigowym.
Cała rzecz leży w kontekście. Na targach rolniczych krowa jest jak najbardziej OK, ale na Służewcu już niekoniecznie.
cz4rnuch
03-04-2016, 16:26
Nie pisałem, że krowa jest lepsza czy gorsza, tylko że jest po prostu inna. Zdjęcie ukazało się co prawda w dziale portret, ale myślę że przez niedopatrzenie i niekoniecznie trzeba je w tych kategoriach rozpatrywać. Jeśli ktoś się ze mną zgadza to nieporozumieniem jest wymagać od niego tego czego zazwyczaj szukamy w portrecie.
No właśnie. Zgadzamy się, a nawet jeszcze bardziej. :)
Nieporozumieniem jest rozpatrywać to coś jako portret, ale w zasadzie także nieporozumieniem jest traktować jako zdjęcie. W zasadzie, bo równocześnie nie można powiedzieć, że ze zdjęciami nie ma kompletnie nic wspólnego, gdyż jest wykonane na bazie zdjęć. Gdyby od razu zatytułować grafiką komputerową, fotomontażem lub podobnie, to wtedy byłoby w porządku. Prawdopodobnie ten sam produkt rozpatrywałby inny krąg odbiorców i według innych kryteriów.
Może faktycznie lepiej by było, gdybym (tak jak wspomniało kilka osób) to zdjęcie wrzucił do działu fashion, ale dodawałem tutaj pierwszy raz jakiekolwiek zdjęcie, więc może faktycznie nie do końca to przemyślałem;)
A mnie tam się podoba. Stronka w necie też.
Poza tym dobrze zrobiona manipulacja pozwala osiągnąć efekty, które często pozostają tylko w marzeniach :)
Pozdrawiam
Za wszystkie pozytywne opinie - bardzo dziękuję;)
Za wszystkie negatywne - również dziękuję;) chociaż te osoby może kiedyś przekonają się do takiej fotografii. Pojawiały się wzmianki o aparatach analogowych. Używać oczywiście można, bo nikt nikomu nie zabrania. Tylko że sięgając po taki sprzęt już na starcie odcinamy się od wielu możliwości tworzenia i ingerowania w proces powstawania obrazu (a przynajmniej bardzo to sobie utrudniamy). Wszystko dlatego, że żyjemy tu i teraz, a tu i teraz dostępne są o wiele lepsze narzędzia dające szerszy wachlarz możliwości. Fotograf tworzy produkt, którym jest zdjęcie, więc np. ja zawszę sięgnę po narzędzie, dzięki któremu będę miał największy wpływ na jego wygląd. To tak samo jak z samochodami - jest masa entuzjastów i pasjonatów jeżdżących starymi fiatami czy syrenkami i za nic by ich nie zmienili. Ale jednak jak ktoś chce się jak najszybciej i jak najwygodniej przemieszczać po mieście, to wybierze jakieś nowoczesne auto, bo daje jej więcej swobody.
Niedawno pod jednym z artykułów opisujących system post focus (ustawianie ostrości po zrobieniu zdjęcia) na jednej ze stron przeczytałem długą listę komentarzy. Rozgorzała dyskusja, że to niemal profanacja fotografii, że wprowadzanie czegoś takiego to głupota i że inżynierowie powinni sobie odpuścić takie pomysły. A ja pytam dlaczego? Dla mnie rewelacja - cały czas w końcu chodzi i zawsze chodziło o efekt naszej pracy, czyli o zdjęcie. A na horyzoncie pojawiło się narzędzie, które da mi jeszcze większe możliwości tworzenia udanych zdjęć. Czemu miałbym z tego nie skorzystać?
Oczywiście będą osoby, które taką opcję uznają za profanację i nie będą z niej korzystać. Tylko za chwilę będziemy mieli sytuację, że jeden nie skorzystał i ma nieostre zdjęcie, a drugi skorzystał i sprzedał drożej, bo konkurencja w postaci tego pierwszego sama strzeliła sobie w stopę. I kto jest górą?
Co do oskarżeń rzucanych w stronę współczesnych zdjęć, że są bardzo zmanipulowane w stosunku do tego, co pierwotnie zarejestrował aparat, ja powiem - tak, ale czy coś w tym złego albo dziwnego? To jest ich cecha, która wynika z możliwości jakie dają fotografom współczesne narzędzia. Kiedyś, kiedy ich nie było albo nie były tak rozwinięte, patrzyłem na zdjęcie i faktycznie mogłem mieć pewność, że to co widzę w dużej mierze oddaje rzeczywistość. Dzisiaj patrząc na zdjęcie od razu zakładam, że zostało ono obrobione, a i mogło się nie obyć bez ingerencji w obiekty znajdujące się na nim. Świat się zmienia i nie ma żadnego powodu, żeby fotografię zmiany omijały;)
madebyzosiek
04-04-2016, 12:22
Oczywiście możliwości współczesnej fotografii są doskonałe, umożliwiają wiele, każda nowinka to spektrum możliwości, to wszystko prawda. Ale jest coś, czego nowoczesna fotografia nie nauczy nigdy, a analogowa gwarantuje... Myślenia... Nie tylko nad tym jak ustawić czas i przysłonę, ale myślenia nad kadrem zanim on powstanie. Cyfra zwalnia z myślenia, bo można zrobić 1000 kolejnych zdjęć, albo poprawić wszystko na kompie. Jak się ma 36 klatek, to nad każdą się myśli, szczególnie że efektu nie ma od razu...
Mnie Analog cały czas uczy dużego dystansu do własnych umiejętności :)
Pozdrawiam serdecznie.
to ja ocenie to zdjecia jako osoba ktora wg wiekszosci forumowiczow na fotografii sie nie zna. zdjecie pod wzgledami technicznymi i artystycznymi moze byc zjechane, okrzykniete fatalnym, nieprawdziwym i zmianipulowanym. reklamowo jest swietne. bez wzgledu na to co ci mowia - to jest znakomite zdjecie.
przy obecnym poziomie techniki liczy sie wizja i pomysl. a ta jest tutaj od samego poczatku. gratulacje.
ps. przenies to do dzialu glamour - nikt nie bedzie podwazal zasadnosci jego tam istnienia.
Zgodzę się z @sailor co do wartości przedstawionego zdjęcia/montażu.
Mnie się osobiście nie podobają fotomontaże, sklejki, nawet hdry mi zwykle nie podchodzą, chyba że wyglądają naturalnie, a nie jak przekontrastowane obrazy.
Ale dla końcowego odbiorcy jakim są osoby, które zwykle z fotografowaniem nie są wogóle związane sprawa wygląda inaczej. Użycie takiej fotki w reklamie nawet jakichś głupich kosmetyków, czy linii lotniczych, czy czegokolwiek innego już może być mniejszym lub większym sukcesem. Fotka zostaje w głowie takiemu odbiorcy i łapie go na haczyk :-)
Oczywiście nie na każdego działa to samo, ale jest wiele ludzi znudzonych otaczającą nas rzeczywistością.
bardzo ladne zdjecie. na mala dygresje sobie pozwole: wszystkie zdjecia sa mniej lub bardziej "oszukane"- nie ma wiec znaczenia "troche" czy "bardzo". raz jeszcze: bardzo ladne zdjecie.
Zdjęcie mi się podoba, ale ostatni komentarz przepisałbym tak :
W każdym kotlecie jest mniej lub więcej chemii - nie ma więc znaczenia "trochę" czy "bardzo".
Mnie również to zdjęcie się podoba i jest przykładem bardzo dobrze przemyślanego i zrealizowanego pomysłu.
I tak po prawdzie, to w Londynie na Heathrow takie zdjęcia można robić co minutę, więc tak dalekie od rzeczywistości, to ono nie jest :mrgreen:
Swoją drogą dobry pomysł dla lokalnych foterów i taki nasz forumowy kolega Carlos powinien poważnie to przemyśleć :mrgreen:
Andrzej1974
09-04-2016, 17:58
[...] I tak po prawdzie, to w Londynie na Heathrow takie zdjęcia można robić co minutę, więc tak dalekie od rzeczywistości, to ono nie jest :mrgreen: [...]
Nie wiedziałem, że na Heathrow (i innych lotniskach) ludzie chodza po pasach...
Nie trzeba stać na pasie, wystarczy być pod ścieżką podejścia;)
I tak po prawdzie, to w Londynie na Heathrow takie zdjęcia można robić co minutę, więc tak dalekie od rzeczywistości, to ono nie jest :mrgreen:
Nie trzeba stać na pasie, wystarczy być pod ścieżką podejścia;)
I gdzie w Londynie można stać pod ścieżką, mając duży samolot pasażerski 20-30 metrów nad głową, żeby takie zdjęcia robić?
Owszem, jest na świecie jedno takie lotnisko i było wspomniane w tym wątku. Zrób tam bez montowania zdjęcie dziewczyny według tego samego pomysłu, mając w tle lądującego Jumbo Jeta, który w kadrze się nie mieści nawet przy szerokim obiektywie, a będziesz dla mnie mistrzem świata. A na razie to tylko (lepszy albo gorszy) fotomontaż i wyłącznie w tych kategoriach daje się rozpatrywać.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Port_lotniczy_Princess_Juliana
A to nie są fotomontaże (nie moje, żeby nie było niedomówień, pierwsze z brzegu przykłady z lotniczej galerii):
http://skrzydla.org/photo-Boeing-747-406-139483
http://skrzydla.org/photo-Airbus-A340-313X-139896
http://skrzydla.org/photo-Airbus-A320-232-160981
I gdzie w Londynie można stać pod ścieżką, mając duży samolot pasażerski 20-30 metrów nad głową, żeby takie zdjęcia robić?
Owszem, jest na świecie jedno takie lotnisko i było wspomniane w tym wątku. Zrób tam bez montowania zdjęcie dziewczyny według tego samego pomysłu, mając w tle lądującego Jumbo Jeta, który w kadrze się nie mieści nawet przy szerokim obiektywie, a będziesz dla mnie mistrzem świata.
Odpowiem tak:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/04/htroww-1.jpg
źródło (http://rydosz.com/pic/htroww.jpg)
Takie coś to i na Okęciu jest, ale to mimo wszystko jest wyżej i takiego skrótu perspektywy nie osiągniesz.
Chciałeś Jumbo Jeta 20-30 metrów nad ziemią - tu masz jakieś 15-18m (A380 jest jeszcze niżej). Poza tym jak podchodzą do lądowania od wschodniej strony, to są jeszcze niżej, bo można stanąć przy samym płocie, a tam już dmucha ;)
Postaw modelkę na trawie niedaleko drogi i będzie OK :mrgreen:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/04/htrr1-2.jpg
źródło (http://rydosz.com/pic/htrr1.jpg)
nathaniel
06-07-2016, 08:12
Dobra praca, świetna strona tak na marginesie :)
david555
08-07-2016, 11:22
Stwarzanie wirtualnej, często tchnącej plastikiem rzeczywistości, to dzisiejsza dosyć smutna norma, bo pokazuje jak mało jest pomysłowości w tym, który musi się uciekać do dosyć, z mojego punktu widzenia, nieuczciwych praktyk, jak fotomontaż.
Oczywiście w fotografii reklamowej uchodzą bardzo mocne PeeSowe ingerencje, ale czy jeszcze jest to fotografia, czy już może zupełnie coś innego ?ę
Uważam z całą stanowczością, że przygodę z fotografią powinno się zaczynać od fotografii analogowej, tak jak przygodę z literaturą należy zaczynać od książki, a nie od filmu.
Rozwijanie wyobraźni służy sztuce i uczy obrzydzenia do tanich środków wyrazu.
Uważam z całą stanowczością, że przygodę z fotografią powinno się zaczynać od fotografii analogowej, tak jak przygodę z literaturą należy zaczynać od książki, a nie od filmu.
Rozwijanie wyobraźni służy sztuce i uczy obrzydzenia do tanich środków wyrazu.
zyjesz niestety wblednym przeswiadczeniu ze analog jest remedium na cale zlo. nic bardziej mylnego. tanie srodki wyrazu niejednokrotnie byly sposobem tworzenia dziel sztuki - ot chocby fotografie davida la chappelle'a
wszystko jest kwestia edukacji jak tych srodkow wyrazu uzywac, bez wzgledu na to czy sa tanie czy artystyczne.
osobiscie wole dobre przerysowane foto reklamowego od ahtystycznego ziarnistego czarnobialego czegos do czego trzeba dorobic dwie strony ideologii zeby w jakikolwiek sposob sie obronilo. kazdemu jak widac wg gustu :)
david555
11-07-2016, 21:03
@sailor
Piotrze, zgadzam się z Twoją konkluzją, bo cóż tu dodać skoro o na temat gustów nie wypada prowadzić wojen.
Dodam tylko, że świat reklamy bardzo psuje gust, gdy mus jest gwałcić przez lata własne poczucie estetyki.
Twoje niektóre prace jednak, mimo wszystko mnie zachwycają, czyli w sumie podejrzewam, że niepotrzebnie występujesz tu w roli advocatus diavoli.
kurczeblade
15-07-2016, 08:57
Na telefonie podobał m się ten efekt, na małym i słabym ekraniku można było jeszcze ogarnąć że to zdjęcie. Oglądam to teraz na monitorze i z daleka widać że modelka zwyczajnie była szparowana i wklejona w tło. Nie wiem czy ktoś zauważył. Pierwsze co się rzuca w oczy na tym montażu to samolot, po sekundzie widzi się modelkę, gdzie zwraca się uwagę na całość i niestety ręce, a głównie dłonie dziewczyny zwracają na siebie dużą uwagę, gdzie ładnie one nie wyglądają. Generalnie fajnie że robisz taki blog, dużo osób może nauczyć się takich tricków, jak ktoś lubi taką zabawę :)
Ja przykładowo jestem zachwycony takimi grafikami :)
Długo się wycina modelki z takiego zdjęcia ?,:)
Oglądam to teraz na monitorze i z daleka widać że modelka zwyczajnie była szparowana i wklejona w tło. Nie wiem czy ktoś zauważył
przepraszam ale w ktorym miejscu ta ewidentnie widac ze modelka byla wyszparowana? na obrazku rzedu kilkaset pikseli?!? :D
bo oczywiste jest ze byla ale akurat jest to bardzo ok zrobione....
- - - - kolejny post - - - - - -
Dodam tylko, że świat reklamy bardzo psuje gust, gdy mus jest gwałcić przez lata własne poczucie estetyki.
estetyka jak d.. kazdy ma wlasna .. ja naprawde wole tkeigo cukierka od aartystycznego kawalka nogi gornika fotografowanego bez swiatla w piwnycy bez okien wsrod wirujacego pylu
Twoje niektóre prace jednak, mimo wszystko mnie zachwycają, czyli w sumie podejrzewam, że niepotrzebnie występujesz tu w roli advocatus diavoli.
taka juz czasem moja rola.
ps. dobrze ze chociaz mimo wsystko :D
RobertMiernik
19-07-2016, 09:49
Wszystko fajnie ale myślicie całkowicie szablonowo.
Próbujecie umieścić leżącego fotografa, modelkę i samolot w przestrzeni 10 metrów.
A spokojnie można takie zdjęcie zrobić i 10 km od lotniska, wystarczy żeby modelka stała na balkonie na 10 piętrze a fotograf na dole, wtedy z teleobiektywem uzyskamy i skrót i modelkę i głębię ostrości.
Do każdego zdjęcia da się podejść na wiele sposobów, są goście którzy robią zdjęcia modeli tak używając perspektywy, że wyglądają jak fotomontaże.
Takie zdjęcie można zrobić z użyciem modelu plastikowego, (ANALOGIEM!!! ;P) czy to będzie grafika? Nierzeczywiste? Oczywiście, że rzeczywistość a to czy dobrze potrafisz odczytać zdjęcie to już inna sprawa.
david555
19-07-2016, 10:34
No właśnie chodzi o to, by fotografia przedstawiała rzeczywistość, była naturalna, a nie poprzez dosyć kontrowersyjne metody edycji od razu budziła sprzeciw widza, nawet niekoniecznie wyrobionego w meandrach fotograficznych technikaliów.
Osobiście jestem przeciwnikiem nawet przesadnego retuszu w portrecie, bo nie jesteśmy bogami, by stwarzać od machnięcia pędzelkiem, zupełnie nowe byty.
cz4rnuch
19-07-2016, 10:54
Ja z kolei myślę, że w fotografii jest miejsce zarówno na rzeczywistość (inna sprawa, że zatrzymanie czasu w miejscu do mocno rzeczywistych nie należy) jak i na oderwanie się od niej. Naturalne, nienaturalne, jak dla mnie taki podział w fotografii jest sztuczny. Co do retuszu i ręki boga to też mam swoje zdanie bo jak to nazwałeś zupełnie nowe byty można stworzyć także pędzlem makijażystki, nożyczkami, pasiastą kiecką, stanikiem typu push-up albo bjuti diszem.
david555
19-07-2016, 11:06
Make up, też musi wg. mnie być zrobiony z umiarem i smakiem, bo np. po co nakładać na młodą, piękną cerę kilogram podkładów, pomad, czy innych demonicznych, pochodzących wprost od władcy piekieł substancji ?
Tak już na marginesie, to takie zabiegi, to jedno wielkie oszustwo, bo żenisz się Pan z cycatą blondynką, a okazuje się ona po ślubie, np. brunetką bez biustu, albo w ogóle ... :)
cz4rnuch
19-07-2016, 11:47
Davidzie, gdybyśmy mieli spełniać aż tak wysokie normy jakie nam narzucasz w tym wątku to byśmy musieli zrezygnować z mydła i perfum by przyszłych kandydatek na żony nie wprowadzać w błąd odnośnie tego jak pachniemy po skręceniu 3 szafek z Ikei. Wszak nie wydzielam sam z siebie nut goździkowych i kwiatów pomarańczy do spółki z sandałowcem i paczulą.
david555
19-07-2016, 11:52
Nie no, myć się trzeba, ale jak to powiadają, najlepszy zapach, to brak zapachu, bo nawet nadroższa perfuma wylana na niedomyte ciało, to jak z przeproszeniem, przysłowiowe g*wno w lesie.
No właśnie chodzi o to, by fotografia przedstawiała rzeczywistość, była naturalna.
ale to tylko jedna z miliona odlamow fotografii :) ciezko nazwac la chappelle'a czy saudka naturalna fotografia na przyklad :)
Make up, też musi wg. mnie być zrobiony z umiarem i smakiem, bo np. po co nakładać na młodą, piękną cerę kilogram podkładów, pomad, czy innych demonicznych, pochodzących wprost od władcy piekieł substancji ?
Tak już na marginesie, to takie zabiegi, to jedno wielkie oszustwo, bo żenisz się Pan z cycatą blondynką, a okazuje się ona po ślubie, np. brunetką bez biustu, albo w ogóle ... :)
stare przyslowie mowi "nic tak pieknie nie klamie jak fotografia" :)
david555
19-07-2016, 16:40
Naturaliści, turpiści, to inna para kaloszy. :)
Ja osobiście lubię wyważoną naturalność, czyli nie za wiele udziwnień i retuszu.
Uważam z całą stanowczością, że przygodę z fotografią powinno się zaczynać od fotografii analogowej.
Ha. Takie słowa to mogłeś pisać 10lat tamu. Kiedyś może bym się z tym zgodził, chociaż dziś uważam, że to dzięki cyfrowej fotografii można się szybciej nauczyć fotografowania. Ale pomińmy to.
Analogowa fotografia pełna była tricków wykonywanych w ciemni...
david555
19-07-2016, 17:19
Ha. Takie słowa to mogłeś pisać 10lat tamu. Kiedyś może bym się z tym zgodził, chociaż dziś uważam, że to dzięki cyfrowej fotografii można się szybciej nauczyć fotografowania. Ale pomińmy to.
Analogowa fotografia pełna była tricków wykonywanych w ciemni...
Broń Cię Panie Boże cokolwiek pomijać, bo bez zmoczenia paluchów w fotochemicznych roztworach, nawet nie powąchasz czym tak naprawdę jest prawdziwa fotografia.
Analogi mają ducha i to na nich nauczało się zawodu całe rzesze dzisiejszych rzemieślników i artystów.
jurkarol
19-07-2016, 18:49
Zacznę od dygresji: nie jestem zwolennikiem określania aparatów kliszowych jako analogowych, choć to tak potocznie się przyjęło - mnie to zgrzyta piaskiem w oczach (jak i słowo 'focenie' które brzmi wulgarnie). Wszak i w kliszowych jest cyfrowa elektronika, jak i są 'analogowe' (w swej mechanice) pokrętła w cyfrówkach; jasne, rozumie się, że chodzi o przetwarzanie obrazu, jednak nie jest to dobre określenie na aparat fotoraficzny. (Tak jak i papieros zwykły nie jest analogowy, tak jak i dziwactwo pn. e-papieros nie jest cyfrowy ani bodaj nawet elektroniczny).
Ad rem - co do opinii Davida555 - jestem za naturalnością w fotografii, rozumianej jako rejestracja rzeczywistości, pisanie światłem, z tym że jaka to rzeczywistość będzie, czy kreowana czy nie, to już rzecz drugorzędna w tej kwestii. Do kreowania rzeczywistości tylko dla zrobienia zdjęcia (z wyjątkiem reklamowej) też mam pewne uwagi. Rzeczywistość czasem potrafi być zaskakująca.
Saudek w tym rozumieniu nie jest manipulatorem w postprodukcji, jest tylko manipulatorem rzeczywistości, kreuje ją, a aparatem oddaje to, co widzi. Jednak co prawda i owszem, w ciemni też bazgrał - i co do tego własnie mam wątpliwości, czy traktować to jako fotografię? Czy to jeszcze pisanie światłem?
No więc jestem za zapisywaniem światłem obrazu, który widzi aparat. Nie chcę fałszowania obrazu przez destrukcję zdjęcia, czyli stworzenie grafiki, bo to już nie jest to, co nazywam zdjęciem. Zatem grafika pt. 'Na lotnisku' zdjęciem nie jest.
A co do stwarzania bytów - to zajęcie malarzy, tak robią to za pomocą pędzla - a w Boga się nie bawią. Kwestia wierności; a średniowieczni malarze stwarzali piękne potwory.
david555
19-07-2016, 20:20
... A co do stwarzania bytów - to zajęcie malarzy, tak robią to za pomocą pędzla - a w Boga się nie bawią. Kwestia wierności; a średniowieczni malarze stwarzali piękne potwory.
Akurat w tym miejscu wypada wykazać różnicę między fotografami a malarzami, jako że jedni rejestrują rzeczywistość, a drudzy tworzą zgodnie ze swoimi wizjami i umiejętnościami.
Takoż fotografowana osoba, powinna móc rozpoznać się na fotografii, natomiast w namalowanych portretach często trudno odnaleźć korelacje między osobą a jej konterfektem.
Dodam tylko, że przy portrecie, retusz wykonuję jedynie na wyraźną prośbę fotografowanej osoby i to tylko w niezbędnym zakresie.
Nie chcę fałszowania obrazu przez destrukcję zdjęcia, czyli stworzenie grafiki, bo to już nie jest to, co nazywam zdjęciem.
no to wyrzuciles do fotograficznego kosza na przyklad takie slawy jak David La Chappelle, Eugenio Recuenco .. biedacy pewnie by sie zaplakali gdyby wiedzieli ze na najlepszym z for internetowych ich zdegradowano z miana fotografow.
A co do stwarzania bytów - to zajęcie malarzy, tak robią to za pomocą pędzla - a w Boga się nie bawią. Kwestia wierności; a średniowieczni malarze stwarzali piękne potwory.
a coz za roznica czy pedzel czy aparat olowek czy kamera? to tylko narzedzia do przekazania wzji w mozgu - sorry ale taka kategoryzacja jest po psrostu smieszna.
I co? "ty juz nie jestes fotografem bo uzyles pedzla w photoshopie? " litosci .. fotografia to nie tylko nacisniecie guziczka.
w fotografii obrobka, montaz, kolaz jest od zawsze. zmeinia sie tylko latwosc ich uzywania i dostepnosc.
jurkarol
19-07-2016, 22:28
jestem purysta fotografii;
dodajmy do tego Horowitza - czysty fotoszop
jestem purysta fotografii;
ja to nazywam ograniczeniem a nie puryzmem :)
nie mowie ze trzeba sie zachwycac kazdym utworem ale odcinanie sie od szerokiego spektrum fotografii to tak jak twierdzenie ze jednymi prawdziwymi samochodami sa polonezy :)
david555
19-07-2016, 22:58
... to tak jak twierdzenie ze jednymi prawdziwymi samochodami sa polonezy :)
Nie ta marka, ja porównałbym fotografię klasyczną, do np. szacownego Rolls-Royce'a. :)
Á propos pędzelków, to namachałem się nimi swego czasu przy negatywach, ale ludzka próżność coraz mniej mnie już bawi.
Nie ta marka, ja porównałbym fotografię klasyczną, do np. szacownego Rolls-Royce'a. :)
czy polonez czy rolls to zalezy juz od fotografa :)
widziales jak wyglada najnowszy phantom lub ghost? :D
david555
20-07-2016, 06:17
czy polonez czy rolls to zalezy juz od fotografa :)
widziales jak wyglada najnowszy phantom lub ghost? :D
No co chcesz, solidne sprzęty, tak jak stare dobre aparaty tradycyjne. :)
RobertMiernik
20-07-2016, 09:38
puryzm fotograficzny zakłada w takim razie przyspawanie do aparatu obiektywu 'standardowego' bo każdy inny fałszuje zdjęcie...
david555
20-07-2016, 10:27
puryzm fotograficzny zakłada w takim razie przyspawanie do aparatu obiektywu 'standardowego' bo każdy inny fałszuje zdjęcie...
Stara dobra reguła szkół foto mówi: nie możesz użyć tele, użyj szerokiego, nie możesz użyć szerokiego, użyj tele, a jeżeli nie możesz użyć ani jednego, ani drugiego, to nie rób wcale. ;)
Klasyka nie jest przyspawana do standardu.
cz4rnuch
20-07-2016, 10:38
puryzm fotograficzny zakłada w takim razie przyspawanie do aparatu obiektywu 'standardowego' bo każdy inny fałszuje zdjęcie... Standard też, nie ma wyjątków :)
jurkarol
20-07-2016, 10:45
puryzm fotograficzny zakłada w takim razie przyspawanie do aparatu obiektywu 'standardowego' bo każdy inny fałszuje zdjęcie...
raczej tak nie zakłada. chodzi o sam proces
No co chcesz, solidne sprzęty, tak jak stare dobre aparaty tradycyjne. :)
owszem - tylko ze naszpikowane elektronka i nie majace nic wspolnego z poprzednikami poza mniej wiecej ksztaltem karoserii. tak samo z cyfra - ksztalt lustrzanki mniej wiecej podobny tylko zaaokraglony a w srodku sama elektronika :P
david555
21-07-2016, 00:42
owszem - tylko ze naszpikowane elektronka i nie majace nic wspolnego z poprzednikami poza mniej wiecej ksztaltem karoserii. tak samo z cyfra - ksztalt lustrzanki mniej wiecej podobny tylko zaaokraglony a w srodku sama elektronika :P
No niestety, czasy kiedy aparaty tradycyjne, korzystały jedynie z pomiaru światła odeszły już niemal w zapomnienie.
Ludzie zrobili się okropnie leniwi, zresztą sam bezwstydnie korzystam z maszyn serii "F" i ... "D".
C'est la vie. :)
Wyścig szczurów narzuca inne standardy pracy.
PS. Konsola mojego wehikułu, również nie przypomina pojazdów z pięknych lat 60tych.
No niestety, czasy kiedy aparaty tradycyjne, korzystały jedynie z pomiaru światła odeszły już niemal w zapomnienie.
Ludzie zrobili się okropnie leniwi, zresztą sam bezwstydnie korzystam z maszyn serii "F" i ... "D".
C'est la vie. :)
Wyścig szczurów narzuca inne standardy pracy.
PS. Konsola mojego wehikułu, również nie przypomina pojazdów z pięknych lat 60tych.
wlasnie o tym pisze - ze sprzet to tylko sprzet. owszem latwiej zrobic teraz dobre zjecie przy kilogramie elektroniki w srodku, ale nadal glownym tworca jest nasz mozg. i ograniczanie, dzielenie co jest fotogrfia a co nie, czy tu pedzelek za maloa tam cien makeupu za duzo lekko bez sensu jest :)
a latom 60tym w pieknie samochodowego designu dorownuja jedynie lata 30te ubieglego wieku :D
jestem purysta fotografii;
dodajmy do tego Horowitza - czysty fotoszop
Kolega sobie poczyta o Horowitzu.
Kolega sobie poczyta o Horowitzu.
no akurat to ze Horowitz to czysty fotoszop to prawda, choc mozna by stwierdzic ze photoszop to czysty horowitz - jak by nie patrzec to jemu zawdzieczamy komputerowa obrobke fotografii. owszem na jego prace mozna patrzec roznie, szczegolnei te zpierwszego okresu zabawy obrobka ale nalezy brac pod uwae lata w ktorych tamte fotogrfie powstawaly i mozliwosci techniczne.
ale w pelni sie zgadzam - lektura jak najbardizej wskazana :)
no akurat to ze Horowitz to czysty fotoszop to prawda...
Troszku przesada.
Horowitz to nie tylko fotoszop.
To zbyt poważne uogólnienie by je w takiej postaci pozostawić w wirtualnym świecie.
jestem purysta fotografii;
dodajmy do tego Horowitza - czysty fotoszop
Co masz na myśli?
Przywołując Horowitza możesz udowodnić trzy kompletnie różne tezy:
- pokazując foty z końca lat 60-tych, wczesnych 70-tych (biżuteria, koszula z długopisem) znajdziesz przykłady klasycznej, pięknej i pomysłowej fotografii
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://ryszardhorowitz.com/portfolio/analog/6-HandBalls-70.jpg)
http://ryszardhorowitz.com/analog.html
- lata 80-te to surrealistyczna fotografia aranżowana, czasem są maski (chyba) ale generalnie na slajdzie było dokładnie to co w druku. Większość ludzi mogłoby uznać, że to PS tyle tylko, że go wtedy nie było. To dowód, że klasyczna technika pozwala na znacznie więcej jak się wydaje.
- później - perfekcyjny warsztatowo i tandetny myślowo (dla mnie) montaż komputerowy
O ile bardzo cenię pierwsze dwa okresy o tyle nad ostatnimi... Ale jeśli popatrzymy na nie jako realizacje na zamówienie to po prostu odpowiadają obecnym czasom. Co do mnie pierwsze powiesiłbym na ścianie a ostatnie już nie.
I teraz przeprowadźmy eksperyment myślowy - widzisz fotę z drugiego okresu i uznajesz ją za "tandetny" montaż PS (a to jest klasyczna analogowa robota).
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://ryszardhorowitz.com/portfolio/analog/42-Pearlbirth-99.jpg)
Czyli co się liczy wynik końcowy czy narzędzie?
Pozdro
Wiesiek
david555
22-07-2016, 08:21
@Wujot
Horovitz, to Horovitz i każdy fotograf ma prawo do wypracowania swojego rozpoznawalnego stylu, czy techniki, ale to spersonalizowanie, ropoznawalność prac konkretnego artysty nie powinna być zachętą do ich bezwstydnego kopiowania.
Na etapie nauki, zdarzało mi się nie raz i nie dwa, udowadniać sobie, że ja też tak potrafię, ale te wprawki nigdy nie opuściły przepastnych szuflad, jako że każdy z nas powinien, wypracować sobie własny styl, wyciąć własną ścieżkę w dżungli.
jurkarol
22-07-2016, 10:19
Kolega sobie poczyta o Horowitzu.
a czytal czytal. i ogladalem Horowitza, kiedy Photoshop byl w powijakach
i ten okres jego twórczości mialem na mysli
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.