Zobacz pełną wersję : D3300 - wątpliwości po przeczytaniu testu
Witam serdecznie!
Chciałbym kupić swoją pierwszą lustrzankę. Wybór systemu jest związany z tym, że wielu znajomych posiada NIKONY i czasem mógłbym pożyczyć obiektyw, czy jakieś akcesoria.
Początkowo wybór wydawał się być dla mnie prosty - D3300 + 18-105 i stałka.
Trafiłem jednak na artykuł:
http://www.optyczne.pl/266.1-Test_aparatu-Nikon_D3300_Wst%C4%99p.html
Gdzie autorzy piszą, że autofucus jest fatalny, że trafił w punkt tylko w dwóch zdjęciach na czterdzieści. Biorąc pod uwagę, że są to warunki studyjne i aparat jest umieszczony na statywie, to zdaje się to być dyskwalifikującą wadą dla tego modelu.
Czy to możliwe, że jest aż tak źle? Czy mógłby jakiś użytkownik tego modelu się wypowiedzieć? Nie chcę opierać swojej decyzji na bazie jednego testu. Nie chciałbym też wchodzić w inny system, bo wtedy jestem zdany sam na siebie, zwłaszcza na początku.
Jesli trafil dwa razy na 40 to byl zepsuty. Kazdy aparat trafia w 95% - no chyba, ze cos jest uwalone.
Optycznym to się na głowę upadło po tym jak przeczytałem wady modelu Entry Level.
RoUmiem wady które posiadałby w stosunku do swoich poprzedników ale np uszczelniany korpus w serii d3x00 przecie to chyba d7000 posiadał dopiero.
A stabilizacje matrycy który Nikon posiada? Ręce opadają.
- - - - kolejny post - - - - - -
Jakby posiadał cechy starszych braci to byłby to zupełnie inny model,heh a nawets może i nowa seria
Wszystkie moje z modele z podpisu mają ten sam moduł AF co D3300 i nie narzekam na celność, nie można go porównywać z modelami z górnej półki, ale przy umiejętnym wykorzystaniu 95% trafień jest.
Ja po prostu proponuję nie podpinać 24-70/2.8 do D3300 i sprawa załatwiona. Z innymi szkłami zwłaszcza 18-105 powinno być ok :) I nie wierzyć bezgranicznie testom. A te 2 zdjęcia na 40 to chyba były trafione perfect a reszta miała mniejsze lub większe odchyły. Chciałbym zobaczyć wszystkie 40 i samemu dokonać analizy.
Ja na swoją pierwszą lustrzankę kupiłem D3200, po zakupie i dziś żałuję, że nie był to używany D300s. D3300 nie ma tragicznego AF-a, ale jest on słaby, zakres iso też nie powala jak na DX-a - w ciemnościach z wysokim iso i tak nie pofocisz, kupując D300s masz świetny Af,body,ergonomie,funkcje, a zakres iso pewnie tylko trochę gorszy moja rada to D300s(używka) + najtanszy 18-55 byleby działał jako szeroki kąt do kraj itp, a zamiast 18-105 zestaw 35 + 50 1.8 z wspomnianą wcześniej stałką. Znając życie oraz to jak rozwijała się fotografia u mnie i znajomych aparat ten i tak zmienisz maksymalnie do roku jeżeli foto cię wciągnie, a najprawdopodobniej po pół roku. Kupienie po prostu na sam początek body entry-level to moim zdaniem ograniczanie się i uczenia nowych rzeczy, jeszcze z kitem to już w ogóle.
Andrzej1974
31-03-2016, 17:23
Ja na swoją pierwszą lustrzankę kupiłem D3200, po zakupie i dziś żałuję, że nie był to używany D300s. D3300 nie ma tragicznego AF-a, ale jest on słaby, zakres iso też nie powala jak na DX-a - w ciemnościach z wysokim iso i tak nie pofocisz, kupując D300s masz świetny Af,body,ergonomie,funkcje, a zakres iso pewnie tylko trochę gorszy (...)
Z tym "trochę gorszym" ISO to chyba lekko przegiąłeś...
[...] Znając życie oraz to jak rozwijała się fotografia u mnie i znajomych aparat ten i tak zmienisz maksymalnie do roku jeżeli foto cię wciągnie, a najprawdopodobniej po pół roku. Kupienie po prostu na sam początek body entry-level to moim zdaniem ograniczanie się i uczenia nowych rzeczy, jeszcze z kitem to już w ogóle.
... podobnie ze "znajomością życia" czy "maksymalną używalnością aparatów"... Muszę Cię zasmucić, ale wiele osób ma "entry-levele" już ładnych parę lat (i to z kitami) i jakoś nie mają zamiaru ich jeszcze długo zmieniać. Raczej dokupują do nich kolejne obiektywy, lampy etc i robią zdjęcia...
nikoniarz
31-03-2016, 17:30
Ja na swoją pierwszą lustrzankę kupiłem D3200, po zakupie i dziś żałuję, że nie był to używany D300s. D3300 nie ma tragicznego AF-a, ale jest on słaby, zakres iso też nie powala jak na DX-a - w ciemnościach z wysokim iso i tak nie pofocisz, kupując D300s masz świetny Af,body,ergonomie,funkcje, a zakres iso pewnie tylko trochę gorszy moja rada to D300s(używka) + najtanszy 18-55 byleby działał jako szeroki kąt do kraj itp, a zamiast 18-105 zestaw 35 + 50 1.8 z wspomnianą wcześniej stałką. Znając życie oraz to jak rozwijała się fotografia u mnie i znajomych aparat ten i tak zmienisz maksymalnie do roku jeżeli foto cię wciągnie, a najprawdopodobniej po pół roku. Kupienie po prostu na sam początek body entry-level to moim zdaniem ograniczanie się i uczenia nowych rzeczy, jeszcze z kitem to już w ogóle.
Miałem kiedyś D3100. Później dokupiłem D300, później D3... W końcu przyszła pora pozbyć się któregoś DX'a- padło na D3100. Nie żałuję zakupu żadnego z nich. Ale D300 mimo gorszej matrycy od D3100 (wg. mnie około 1/3EV) i tak był chętniej używany. Po prostu tym korpusem chciało się robić zdjęcia...
Z tym "trochę gorszym" ISO to chyba lekko przegiąłeś...
... podobnie ze "znajomością życia" czy "maksymalną używalnością aparatów"... Muszę Cię zasmucić, ale wiele osób ma "entry-levele" już ładnych parę lat (i to z kitami) i jakoś nie mają zamiaru ich jeszcze długo zmieniać. Raczej dokupują do nich kolejne obiektywy, lampy etc i robią zdjęcia...
Ależ ja się nie mam czym smucić :D Po prostu piszę z doświadczenia jak u mnie wyglądała sytuacja. A czy nie lepiej mieć body-wodoodporny czołg z świetnym AF-em, szybkostrzelnością, ergonomią itp. niż D3300, które wygra tylko pod względem ISO(jak niżej koło 1/3 Ev), filmów fullhd i gwarancji? Śmiem też twierdzić, że gdyby używać te aparaty długie lata, to nowe d3300 padnie pierwsze i pewnie bardziej dosyfi matrycę przez swoją budowę (jak mój d3200). A i przy większych możliwościach więcej można się nauczyć.
madebyzosiek
31-03-2016, 18:42
Ależ ja się nie mam czym smucić :D Po prostu piszę z doświadczenia jak u mnie wyglądała sytuacja. A czy nie lepiej mieć body-wodoodporny czołg z świetnym AF-em, szybkostrzelnością, ergonomią itp. niż D3300, które wygra tylko pod względem ISO(jak niżej koło 1/3 Ev), filmów fullhd i gwarancji? Śmiem też twierdzić, że gdyby używać te aparaty długie lata, to nowe d3300 padnie pierwsze i pewnie bardziej dosyfi matrycę przez swoją budowę (jak mój d3200). A i przy większych możliwościach więcej można się nauczyć.
W sumie w tym co piszesz jest sporo prawdy, D300 na pewno ma szansę przeżyć D3300, syfu na matrycy nie unikniesz w żadnym aparacie, ale to jest mały problem akurat. Ale czy D300 pozwoli więcej się nauczyć niż D3300? Wątpię... Owszem jest sporo guzików, do wszystkiego szybciej się dostaniesz, lepszy af, praca ze szkłami bez af, super ergonomia... Ale to pomaga w szybkości obsługi aparatu, a nie w nauce...
Jest druga strona medalu, o której nie piszesz... Masz 2000, więc kupujesz aparat. Masz do wyboru nowy z gwarancją ze sklepu lub 5-6 letni z drugiej, a czasem i piątej ręki. Potrafisz jako początkujący kupić aparat nie będący zajechanym na ślubach czy innej reporterce, który pozwoli Ci przez kolejne kilka lat zrobić tysiące zdjęć? Wątpię... Dziś może żałujsz, ale jakbyś cofnął czas to i tak kupiłbyś nowy w sklepie ;)
Dziękuję serdecznie za odpowiedzi.
Nie biorę pod uwagę D300 dlatego, że boję się kupić używane body. Ten aparat miał premierę 9 lat temu i myślę, że trudno mi będzie ocenić stan techniczny takiego sprzętu.
Mój znajomy przez okres dwóch lat robił zdjęcia D3100 i wiem, że można tym aparatem zrobić coś fajnego.
Dodam, że nie mam zamiaru na tym nigdy zarabiać i wolałbym raczej rozbudować ten pierwszy zestaw zamiast upierać się na bardziej zaawansowane body.
Pozdrawiam
Mam D3300 i 35 1.8. Przy moich początkujących umiejętnościach trafianie af oceniam na jakies 75%. Lepsza ręką pewnie wyciągnie więcej.
Ostatnio jednak chetniej korzystam z jednopolowego af.
Tak czy inaczej, ja jestem zadowolony z tego zestawu.
D3300+18-105 kupiłem trzy dni temu. Trafia tam gdzie ja chcę. Zrobione jakieś 100 fotek.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.