Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Jak najprościej "zeskanować"/obejrzeć stare negatywy?



kux
28-03-2016, 09:41
Jak w temacie. Znalazłem sporo starych negatywów i chciałbym po prostu zobaczyć co tam jest.
Znacie jakiś prosty sposób jak to zrobić?
jakaś kombinacja z lustrzanką?? Może ktoś coś próbował?

RobertMiernik
28-03-2016, 10:12
kawałek mlecznej pleksy albo inny biały plastik, od spodu lampka biurowa, na tym negatyw. Później już tylko lustrzanka na statywie, najfajniej z obiektywem makro i bez problemu.

madebyzosiek
28-03-2016, 10:49
kawałek mlecznej pleksy albo inny biały plastik, od spodu lampka biurowa, na tym negatyw. Później już tylko lustrzanka na statywie, najfajniej z obiektywem makro i bez problemu.
Bardzo oryginalny sposób :) Jak się ma jakość takiego "skanu" do jakości jaką daje na przykład Epson V550? Pozdrawiam serdecznie.

RobertMiernik
28-03-2016, 10:59
Oczywiście diabeł jak zawsze tkwi w szczegółach...

Od stopnia zaangażowania zależy jakość końcowa, jeśli przyłożymy się do równego podświetlenia, do idealnie równoległego ustawienia matrycy względem płaszczyzny filmu i prostopadłego względem środka klatki też zresztą, to wyniki z półprofesjonalnymi skanerami będą nieodróżnialne prawie...

Prawie bo jeszcze obiektyw - makro no i matryca, skaner może mieć i miliard pikseli, więc jeśli się chce uzyskać odpowiednią rozdzielczość trzeba mieć odpowiednią matrycę.


Ogólnie wszystko zależy od przeznaczenia skanu, do wydruków powiedzmy A3, a już w szczególności internetu, wystarczy z zapasem.

kux
28-03-2016, 12:20
Ja chcę po prostu zobaczyć co jest na tych negatywach.
Nie mam niestety obiektywu makro. pokombinuję tym co mam

GonzoG
28-03-2016, 12:27
Największym problemem przy fotografowaniu negatywów kolorowych jest odwrócenie barw. Trzeba krzywymi R, G i B skorygować barwy na negatywie, a że robi się to w drugą stronę (cienie po prawej, światła po lewej i jaśnienw dół, ciemniej w górę) to nie jest tak proste, ale jak ktoś ma wpare i wie jak się tymi krzywymi posługiwać, to da radę i jakość takich "skanów" nie odbiega od skanerów płaskich.

kux
28-03-2016, 13:18
nie spoko.... - to czarnobiałe ruski i orwo
i jak już pisałem chcę zobaczyć jedynie co tam jest

Keek
28-03-2016, 13:32
Nie rozumim w czym problem. Jak chcesz jedynie zobaczyc, to zrob zdjecie telefonem i odwroc w jakims programie graficznym. Do podgladu wystarczy,

RobertMiernik
28-03-2016, 13:41
Ja chcę po prostu zobaczyć co jest na tych negatywach.
Nie mam niestety obiektywu makro. pokombinuję tym co mam

Spoko, zwykły też da radę, do oglądania w szczególności...

Jeśli nie zależy Ci na trwałych efektach oglądania, to jeszcze jeden patent jest, aplikacja na androida - Helmut się nazywa, używam do podglądu 'na szybko', niestety zdjęcie z telefonu jest zdjęciem z telefonu, więc do niczego więcej się raczej nie nadaje (no może na FB jakiegoś...).

W takim przypadku wystarczy telefon, aplikacja i negatyw na oknie/szybie pod światło.


Największym problemem przy fotografowaniu negatywów kolorowych jest odwrócenie barw. Trzeba krzywymi R, G i B skorygować barwy na negatywie, a że robi się to w drugą stronę (cienie po prawej, światła po lewej i jaśnienw dół, ciemniej w górę) to nie jest tak proste, ale jak ktoś ma wpare i wie jak się tymi krzywymi posługiwać, to da radę i jakość takich "skanów" nie odbiega od skanerów płaskich.

Ta... to jak chcesz mieć negatyw zeskanowany w formie negatywu, tylko co po. Wystarczy wcześniej odwrócić i masz zwykły obrazek.

GonzoG
28-03-2016, 13:49
Ta... to jak chcesz mieć negatyw zeskanowany w formie negatywu, tylko co po. Wystarczy wcześniej odwrócić i masz zwykły obrazek.
Kolorowe negatywy nie rejestrują barw tak jak widzi je człowiek. Samo odwrócenie nie wiele da.

kux
28-03-2016, 13:57
hmm.... ten helmut wygląda interesująco :)

RobertMiernik
28-03-2016, 14:36
Gonzo błagam Cię, gość chce podglądnąć to co ma na negatywach a nie wysłać zdjęcia do Vogue'a

kux
28-03-2016, 15:46
Gonzo błagam Cię, gość chce podglądnąć to co ma na negatywach a nie wysłać zdjęcia do Vogue'a


o! o! o!

idąc drogą smartfonową znalazłem cos w sumie jeszcze fajniejszego - zwie się po prostu "negative" i "wbiegu" odwraca obraz z kamerki i wrzuca na ekran - w sumie ideał, ale mój smartfon nie chce ostrzyć z tak bliska - no cóż - opcji trochę jest, z fotografowaniem też pokombinuję

RobertMiernik
28-03-2016, 16:07
powodzenia ;)

JacekB
04-04-2016, 12:50
Jeżeli tych negatywów byłoby dużo, to ja w takiej sytuacji nie pieprzyłbym się z żadnymi kombinacjami, lecz kupiłbym najtańszy pseudoskaner do filmów i sprawa załatwiona. Może być używany, jeśli szkoda pieniędzy na nowy. Mam zresztą taki. Jakość do wydruków jest nędzna, ale jako podręczna przeglądarka wystarcza.
Gorsza sprawa, że jak człowiek załapie bluesa, to chce więcej jakości i czekają go dalsze wydatki, już na porządniejszy skaner. :)