PDA

Zobacz pełną wersję : serwisowe przypadki



TOP67
23-03-2016, 12:34
Czasami dostaję obiektyw, który ktoś wcześniej próbował naprawić. Rozumiem, że można nie umieć, lub nie mieć części albo specjalnego oprogramowania, ale wtedy zwraca się sprzęt w nienaruszonym stanie. Sam nie podejmuję się np. kalibracji AF, bo nie używam nielegalnego softu. Rozumiem też, że mogą zdarzyć się reklamacje, wtedy poprawia się na swój koszt. Oczywiście są usterki, których nie odkryje się, zanim nie naprawi się jednej. Jeśli nie można włączyć aparatu, to trudno stwierdzić, że nie działa np. podgląd przysłony. Wtedy to jest osobna naprawa. Ale czasami serwisy przeginają totalnie. Jak rachunek na 450 zł za rozkręcenie Nikkora 24-70 i stwierdzenia, że "wewnętrzny blok optyczny do justowania". To bezczelność, ale przynajmniej nie psucie. Trafiają się jednak "fachowcy", którzy potrafią popsuć sprzęt i nie mam na myśli majsterkowiczów, którzy pozrywali flexy wymieniając bagnet w 18-55.

Dostałem ostatnio Nikkora 17-55, który był w serwisie z powodu opornej pracy pierścienia ostrości. Dostał się tam piasek i wystarczyło go wyczyścić. Obiektyw wrócił do właściciela z zacinającym się zoomem. Wcześniej pracował idealnie, a po "naprawie" powyżej 35 mm trzeba było użyć dużej siły. Po kilku dniach nastąpiła blokada totalna w połowie zakresu. To był efekt wtórny mocowania się z pierścieniem, puściły śruby trzymające zaczep. Serwis stwierdził, że trzeba wymienić jakiś pierścień, ale go nie mają i nie można nigdzie kupić. I ogólnie klient ma się odwalić.

Po rozkręceniu obiektywu i zdjęciu pierwszej soczewki zobaczyłem coś takiego.


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/03/TPA_0069-2.jpg
źródło (https://lh3.googleusercontent.com/-A20tbzsuoUk/VugwPWjYyDI/AAAAAAAH_Dg/xAbGybvb-jsFZspSA0-Il_iz3UgLOvKUgCCo/s800-Ic42/TPA_0069.jpg)

Ewidentne zatarcie, widoczne również na korpusie.


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/03/TPA_0068-2.jpg
źródło (https://lh3.googleusercontent.com/-nmwfkFqAk94/VugwOQLArTI/AAAAAAAH_Dg/CYRGbB1FAaYI1MGF6JF5M8UUGIqmtAqJQCCo/s800-Ic42/TPA_0068.jpg)

A od drugiej strony widać ślady uderzenia.


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/03/TPA_0070-2.jpg
źródło (https://lh3.googleusercontent.com/-3RvGyHOOASg/VugwP-YJqwI/AAAAAAAH_Dg/6Zqj5142GEQaHFUlM2XIedjxC0j2igvpACCo/s800-Ic42/TPA_0070.jpg)

Ponieważ tylko to co jest czarne, wystaje z obiektywu, to uderzenie mogło powstać tylko po rozkręceniu obiektywu. Najprawdopodobniej przy czyszczeniu obiektyw upadł, co spowodowało wgięcie i opór. Był on początkowo niewielki, bo metal jest anodowany. Ale z czasem nastąpiło zatarcie aluminium i kompletna blokada.

Część jest oczywiście dostępna, za $65. Ale tu wystarczyło lekko naprostować i zeszlifować powierzchnię.


To było jakiś czas temu. Ale wczoraj dostałem kolejny obiektyw po tym serwisie. Nikkor 70-200/2.8, któremu zacina się ostrość na małych odległościach. Zarówno ręcznie, jak i przy AF. To typowa przypadłość tego obiektywu, wręcz błąd konstrukcyjny (lub materiałowy). Naprawa jest dosyć prosta i skuteczna. Chociaż zanim ją odkryłem, to pierwszy rozkręciłem prawie całkowicie. Ale to co wymyślili tutaj lekko mnie zszokowało.

Po pierwsze nie naprawili przyczyny, tylko obeszli skutki. Skoro soczewka chodzi z większym oporem, to trzeba ją mocniej kręcić. Jakież to genialne!?. Silnik nie jest jednak zamocowany sztywno, tylko ma sprzęgle ciernym, które to właśnie miało mniejszy opór niż soczewka i puszczało. No to trzeba podgiąć sprężynki w sprzęgle! Niestety to nie wystarczyło. No to powpychamy pod sprężynki kawałki gumy i co tam się pod rękę nawinie.


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/03/TPA_0098-2.jpg
źródło (https://lh3.googleusercontent.com/-7sigFfcktYA/VvJkAOYMHdI/AAAAAAAH_GM/LUCvxv-owBgNIfBtEG-qRjgeb7JjzzpUwCCo/s800-Ic42/TPA_0098.jpg)

Niestety nawinęły się również kawałki metalu i jakiś flex. Oto co wygrzebałem z obiektywu


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/03/TPA_0099-2.jpg
źródło (https://lh3.googleusercontent.com/-7dLMUYPQh04/VvJkApM91vI/AAAAAAAH_GM/vQM5AZVjbqwa0RahbV1B0ReWv7SNjfv5gCCo/s800-Ic42/TPA_0099.jpg)

Gdyby to wpadło do silnika albo w prowadnice soczewek, to obiektyw byłby do kapitalnego remontu.

"Naprawa" spowodowała, że pierścień ostrości chodził z większym oporem, ale AF działał. Przez jakiś czas. Wada jest bowiem postępująca, najpierw blokuje się przy 1.5 m, potem przy 2 m, itd. Soczewka znowu się klinowała i tym razem to silnik się ślizgał, a nie sprzęgło.

A wystarczyło usunąć przyczynę, czyli klinowanie się soczewki.

Łukasz O.
23-03-2016, 14:25
@TOP67
Jest szansa na podanie namiarów na ten serwis, żebyśmy wiedzieli, gdzie nie wysyłać sprzętu do ewentualnych napraw/konserwacji/czyszczenia?

TOP67
23-03-2016, 14:29
Ponieważ osobiście w nim nie byłem, to nie chcę rzucać oskarżeń. Nie podaję nawet miasta. Ale jeśli właściciel obiektywu to potwierdzi, to może sam napisze.

Jarek78
23-03-2016, 15:39
Swoją drogą, to mam coraz większe przekonanie, aby zacząć sponsorować obiektywy "trzecich" producentów. Nigdy nie miałem takich problemow ani z obiektywami Sigmy czy Tamrona.. W Canonie chyba też miałem szczęscie bo poza kalibracją jednego kaprysnego szkła (a miałem ich wiele), nic specjalnego sie nie działo. Od kiedy jestem z Nikonem to z całej szklarni to chyba jeszcze tylko 85 1.4 nie wymagał grzebania. 70-200, 70-300, teraz 24-70 który własnie mi Top67 szczęsliwie szybko przywrócił do sprawności. ( o puszkach d700,610 i d800 juz nie wspominam)
Mam coraz wiekszą chęc pokazać srodkowy palec producentowi Nikkorów.