PDA

Zobacz pełną wersję : Domowe Studio Fotograficzne - poradnik dla początkujących



Evanduril
21-03-2016, 23:14
Popełniłem taki oto tekst, jeśli któryś z fachowców znajdzie błędy merytoryczne - proszę o konstruktywne wskazanie.

Wersja PDF:
http://www.studioaurora.pl/download/poradnik_domowe_studio.pdf

Poradnik ten przeznaczony jest dla osób początkujących, którzy postanowili rozwijać swoje umiejętności fotograficzne poprzez prace we własnym, domowym studiu. Skupia się prawie w całości nad praktycznym podejściem do zagadnienia, nie wchodząc w teoretyczne zagadnienia tam, gdzie nie jest to potrzebne. Założenie jest takie, że studio ma być przygotowane pod tworzenie portretów i całych sylwetek osób dorosłych.

Poradnik podzielony jest na następujące sekcje:


1. Określenie dostępnego miejsca
2. Wybór tła i sposobu jego mocowania
3. Wybór rodzaju oświetlenia
4. Lampy reporterskie i lampy studyjne co - wybrać?
5. Wybór modyfikatorów
6. Jedna lampa + blenda
7. Praca z jedną lampą i blendą w niewielkim pomieszczeniu
8. Dwie lampy i blenda
9. Przydatne triki


/EDIT: RobertMiernik z powodu problemów z aktualizacją, na prośbę autora - usuwam. Aktualna wersja będzie w PDFie/

r_m
22-03-2016, 01:54
Sugestia: do przyklejenia, ewentualnie poradnik do przyklejenia, a osobny wątek na dyskusję o poradniku.
Pewnie i tak niewiele osób z tego skorzysta, wygodniej założyć kolejny wątek "co mam kupić" ;)
Sugestia "organizacyjna": może warto wprowadzić datę (i/lub numer) wersji? Mam nadzieję, że poradnik się będzie rozwijał, więc coś zniknie, coś się pojawi, informacje o zmianach mogłyby pomóc osobom wracającym do tematu.


Choć “domowe studio” pod portret można stworzyć nawet w niewielkim pomieszczeniu, aby praca w takim studiu była w miarę komfortowa, potrzeba więcej przestrzeni. Zanim zaczniesz myśleć nad wydaniem pieniędzy na sprzęt, upewnij się, że masz przynajmniej:


3 metry niezakłóconej wysokości,
4-5 metrów długości,
3-5 metrów szerokości.

Masz rację, że studio 5m szerokości i 3m wysokości da pewien komfort pracy (tym bardziej, jak będzie dłuższe niż 5m), ale szczególnie wysokość >3m jest ciężka do znalezienia, oprócz kamienic z XIX wieku.
Zastrzeżenie o braku możliwości stosowania niektórych schematów oświetlenia jest jak najbardziej słuszne, jednak biorąc pod uwagę domowe studio, musimy od początku założyć, że większość chętnych będzie miała do dyspozycji 2.5 - max. 3m, jednak nawet to daje dużo możliwości.


Nie zalecam używania bardzo szerokiego kąta do zniwelowania braku miejsca, gdyż pojawią się silne przerysowania sylwetki
... i przy okazji nasze tło może się okazać za wąskie, bo zobaczymy ściany


Polipropylenowe tła mają również tendencję do fałdowania się
Kartonowe też, jeśli nie są odpowiednio przechowywane (krzywa tuleja), najlepiej byłoby przewinąć na osie aluminiowe, ale dla domowego studia może to wyglądać jak strzelanie z armaty do wróbla.
Warto jednak wspomnieć o przechowywaniu teł: jeśli na kartonowej tulei, podparte tylko na końcach, używane "od święta", to jest bardzo duża szansa na wykrzywienie i pofałdowane tło. Wilgotne pomieszczenie może to przyspieszyć.
Dlaczego piszę o przechowywaniu w wilgotnym miejscu? Bo jeśli dostosowujemy pokój na studio, to po zdjęciach "lepsza połowa" wyrzuci nas ze wszystkimi gratami np. do piwnicy albo na strych, ewentualnie do zabudowanej szafy w korytarzu, więc sposób przechowywania teł może mieć znaczenie.
Używanie kartonu: to niby oczywiste, ale czasem na podłodze w domowym studio jest miękka wykładzina, rozwinięcie na niej kartonu i wpuszczenie kogoś - nawet nie w szpilkach - może się odbić na wyglądzie tła już przed pierwszym zdjęciem.


Białe tło polipropylenowe w pewnym stopniu przepuszcza światło, chyba, że ma bardzo wysoką gramaturę, minimum 150 g/m2 (zalecana powyżej 200)
Ta agro/geowłóknina nadaje się jako białe tło, jeśli jest osobno, odpowiednio mocno oświetlona. Wiele osób kupuje białe "profesjonalne polipropylenowe", dwa statywy z parasolkami i świetlówkami, a potem się dziwią, że tło zamiast białe jest szare, i na dodatek w jakieś dziwne plamy. Może warto byłoby to podkreślić?

Tła "drukowane" i winyl: podzieliłeś na dwie grupy, a w tej chwili mamy zatrzęsienie "winylowych teł drukowanych", które są kupowane nawet przez bardziej ambitne mamy, do robienia zdjęć pociech, nawet z lampą wbudowaną. Osoba po poczytaniu ofert allegro może nie zrozumieć różnicy między tłem "drukowanym", które jest 'be", i tłem winylowym, które jest super i niezniszczalne - przecież na allegro wszyscy piszą o wytrzymałych tłach winylowych ;)


statywy i poprzeczka
Lekkie, chybotliwe statywy mają wielką zaletę dla wielu początkujących: są tanie. Wada to niewielka obciążalność (jednak tło 1.6x5m uniosą).
Na pewno wiesz, w jaki sposób można poprawić stabilność statywu - warto o tym napisać, przecież nawet ten lekki statyw po obciążeniu nóżek będzie mniej podatny na przewrócenie, a obciążenie go w domu (nawet butelkami 1.5l z wodą mineralną) łatwiej zrealizować w domu, niż w plenerze (nie trzeba nosić obciążenia). Rozstaw nóg statywu - niektórzy rozkładają tak, aby kolumna środkowa opierała się na podłożu, inni - aby nogi rozkładały się jak najszerzej, to może być kolejna rzecz do podkreślenia.
Zwróciłeś uwagę na zestawy do teł z poprzeczką mocowaną na typowe statywy oświetleniowe - czasem można spotkać zestawy, które kończą się zwykłą śruba z nakrętką motylkową, tego lepiej unikać (nie da się wykorzystać statywów w przyszłości np. do lamp).


Najlepszym światłem do robienia portretów jest światło słoneczne, wpadające przez szybę, rozproszone. Nie ma lepszego światła, koniec.
Zabrakło dopisku, na czerwono, dużymi literami, że tylko Twoim zdaniem ;)
Na temat "idealnego" miękkiego, bezcieniowego światła pewnie mógłby coś napisać Marcin Wuu (jeśli nie znasz http://marcinwuu.blogspot.com/ ), patrząc na jego prace nie powiedziałbym, że tylko miękkie światło jest najlepsze.

Pisząc o świetle dziennym, wspomnij o jego kierunku (zazwyczaj okno jest na krótszej ścianie), o oknach na południe, na północ, skoro jest takie idealne, to warto więcej o nim napisać :)


Światłem, którym raczej nie powinniście zawracać sobie głowy jest światło ciągłe, generowane przez żarówki światła ciągłego
Niby racja, choć wcześniej wspomniany kolega mógłby mieć inne zdanie...
Ostatnio zaczynają się pojawiać lampy LED z mocowaniem Bowens, z diodami o dość dużym współczynniku CRI (o tym też można napisać, zwłaszcza w kontekście "profesjonalnych świetlówek foto" z allegro), ale są o wiele słabsze od błysków, i nie znalazłem opinii jak się sprawdzają w fotografii. Ktoś na forum pisał, że kupił takie lampy, ale potem zniknął i nie wiadomo jak mu się spodobały.

Chyba na razie tyle mi się nasunęło ;)

Evanduril
22-03-2016, 10:40
Na pewno część sugestii bym wprowadził, ale właśnie zauważyłem, że nie mam jak - brak możliwości edycji.


... i przy okazji nasze tło może się okazać za wąskie, bo zobaczymy ściany

Tutaj raczej można sobie z tym poradzić po prostu dorabiając tło/zamalowując ściany.



Ta agro/geowłóknina nadaje się jako białe tło, jeśli jest osobno, odpowiednio mocno oświetlona. Wiele osób kupuje białe "profesjonalne polipropylenowe", dwa statywy z parasolkami i świetlówkami, a potem się dziwią, że tło zamiast białe jest szare, i na dodatek w jakieś dziwne plamy. Może warto byłoby to podkreślić?

Gdybym mógł.... Jedyne, co mogę edytować to PDF, ale to dopiero po powrocie z pracy.




Tła "drukowane" i winyl: podzieliłeś na dwie grupy, a w tej chwili mamy zatrzęsienie "winylowych teł drukowanych", które są kupowane nawet przez bardziej ambitne mamy, do robienia zdjęć pociech, nawet z lampą wbudowaną. Osoba po poczytaniu ofert allegro może nie zrozumieć różnicy między tłem "drukowanym", które jest 'be", i tłem winylowym, które jest super i niezniszczalne - przecież na allegro wszyscy piszą o wytrzymałych tłach winylowych ;)

Ale nie wszystkie tła drukowane są be, z niektórymi przy fotografii produktowej osiąga się lepsze wyniki niż z białym.



Zabrakło dopisku, na czerwono, dużymi literami, że tylko Twoim zdaniem ;)
Na temat "idealnego" miękkiego, bezcieniowego światła pewnie mógłby coś napisać Marcin Wuu (jeśli nie znasz http://marcinwuu.blogspot.com/ ), patrząc na jego prace nie powiedziałbym, że tylko miękkie światło jest najlepsze.

(...) Niby racja, choć wcześniej wspomniany kolega mógłby mieć inne zdanie...
Ostatnio zaczynają się pojawiać lampy LED z mocowaniem Bowens, z diodami o dość dużym współczynniku CRI (o tym też można napisać, zwłaszcza w kontekście "profesjonalnych świetlówek foto" z allegro), ale są o wiele słabsze od błysków, i nie znalazłem opinii jak się sprawdzają w fotografii. Ktoś na forum pisał, że kupił takie lampy, ale potem zniknął i nie wiadomo jak mu się spodobały.


Racja, ale poradnik jest dla amatorów - zastanawiam się ilu amatorów osiągnie podobne rezultaty z takim światłem?
Choć z drugiej strony, na pewno amatorom też łatwiej zrobić zdjęcia jeśli od razu widać jak będzie coś oświetlone...

Marcin Wuu
22-03-2016, 18:12
Nie. Po prostu nie.

Wujot
23-03-2016, 08:56
Poradnik słaby bo skupia się na pobieżnej sprzętologi a nie na kwestiach organizacyjnych. Wbrew pozorom są one kluczowe. Zakładam, że nie mówimy tutaj o pokoju do którego wstawiamy sprzęt a później demontujemy. Nawet w warunkach amatorskich stałe mocowanie teł i lamp sufitowych jest wprost konieczne - bo oszczędza miejsce, podobnie przemyślenie elektryki aby była funkcjonalna. Mini zaplecze do makeup, przebierek, przechowywanie sprzętu itd. Kluczowa jest też podłoga - jeden z ważniejszych i droższych elementów. Nie wiesz też, że błyskawiczne wyciemnienie pomieszczenia bardzo podnosi jego walory a nie jest kosztowne, nic nie ma o oświetleniu roboczym studia

Podobnie jak poprzednik uważam, że światło słoneczne jako oświetlenie w studio amatorskim to po prostu bzdura. Tzw altany fotograficzne to były całkowicie przeszklone pomieszczenia, podzielone na sektory. Każdy sektor miał roletę nieprzepuszczającą światła, rozpraszającą i oczywiście szybę. Dawało to kontrolę nad światłem, w polskich warunkach będziesz czekał jak się trafi słoneczny, bądź pochmurny dzień? Co z modelami czy koleżanką od makeup wtedy - poczekają na tel gdy zdarzy się dobry warun? Wbrew temu co piszesz podrobienie światła słonecznego jest łatwe.

Zabieranie się za pisanie gdy nie przeszedłeś przez pracę w kilku lub kilkunastu studiach skutkuje takimi tekstami. Jest oczywiście szansa, że ktoś to przeczyta i nawet mu się to przyda ale powinieneś mieć świadomość własnej niewiedzy a przemyślenia na zdecydowanie głębszym poziomie. Za lat parę będziesz się z tego tekstu śmiał i wtedy mam nadzieję, napiszesz coś istotnego. Czego serdecznie Ci życzę.

Pozdro
Wiesiek

Evanduril
23-03-2016, 09:42
Przeszklone, podzielone sektory? Przebudowa mieszkania? Zaplecze do makeupu? Ktoś chyba nie zrozumiał do kogo kierowany jest poradnik :D

Facelles
23-03-2016, 09:58
Mi tam poradnik sie podoba. Fajnie, ze poparles przyklady fotografiami. Dobra robota!

Marcin Wuu
23-03-2016, 10:35
Mi tam poradnik sie podoba. Fajnie, ze poparles przyklady fotografiami. Dobra robota!

Nie poparł fotografiami, tylko renderami, co automatycznie odbiera mu autentyczności i nastraja podejrzliwie co do faktycznej wiedzy i umiejętności autora.
A poradnik jest zły. To jest poradnik, który zrobi człowiekowi zaczynającemu akcję fotograficzną w studio więcej krzywdy niż pożytku. Za samo stwierdzenie, że reflektor, który standardowo przychodzi z lampą nie nadaje się do portretu, a najlepszy jest beauty dish 70cm, należałoby wątek usunąć, a autora wybatożyć.
Takie same poradniki trzymały mnie w miejscu przez długi czas, gdy sam zaczynałem portretować.
Bierzcie to wszystko co napisał autor w bardzo duży nawias. I ten nawias w jeszcze jeden nawias, kwadratowy.

EDIT: Sam fakt, że autor uważa okładki kolorowych magazynów za coś do czego warto fotograficznie podążać, zieje grozą.

ksh
23-03-2016, 11:04
Wystarczy nazwać go "Mój poradnik" i już jest ok, przecież tu jest sporo informacji, lepszy taki poradnik niż głupie porady na forum lub porady sprzedawców w sklepie.
Jedyne co bym tam poprawił to sugestie konkretnych lamp, na rynku jest tego więcej, lepiej i gorzej ale sugerowanie konkretnych marek unikałbym.

r_m
23-03-2016, 11:06
Zakładam, że nie mówimy tutaj o pokoju do którego wstawiamy sprzęt a później demontujemy

Założenie pozbawione podstaw, biorąc pod uwagę tytuł wątku ;)
Wiele osób stać na zakup podstawowego wyposażenia, które będzie rozkładane od czasu do czasu w jakimś pomieszczeniu - nawet w pokoju. Etap wyszukania i regularnego opłacania specjalnego pomieszczenia na studio może przyjść później. Jednak także wtedy typowy amator chciałby wszystko zrobić najtaniej: jeśli istnieje (jakakolwiek) instalacja, nie będzie zatrudniał elektryka do jej wymiany, itd itd. Kącik do makeupu - załatwi jakimś stolikiem i lustrem na ścianie, dobrze jak sobie przypomni, że wypadałoby mieć tam oświetlenie. Przebieralnia - można załatwić korzystając ze sklepowego "systemu rurowo-kulowego", przechowywanie sprzętu - w najlepszym wypadku będzie to mała szafka z jakiegoś marketu, bo prawie cały sprzęt będzie porozstawiany.
Ten poradnik z tego co zrozumiałem miał być przeznaczony dla początkujących osób, które chcą się pobawić w zdjęcia studyjne, tanim kosztem, ale nic o tym nie wiedzą. Autor nie zgłasza pretensji do bycia wyrocznią w tym temacie (poza rozproszonym światłem dziennym przez brudną szybę... ;) ), nawet prosi o komentarze i uzupełnienia.
Myślę, że na forum mógłby powstać taki poradnik, zbierający informacje które pojawiały się co najmniej kilkanaście razy, w różnych wątkach, i dobrze, że komuś się chciało spróbować zebrać to w całość.
Widzimy, że zabrakło informacji na temat pomieszczenia - mamy sugestie co do wymiarów pomieszczenia (niezbyt realne dla "studia w pokoju"), zabrakło "łopatologicznego" wyjaśnienia, dlaczego ważna jest podłoga, zabrakło informacji o wpływie wyposażenia pomieszczenia (kolor ścian, powierzchnie odbijające światło, sposobu radzenia sobie z tymi problemami). Kategoryczne stwierdzenie, że tylko miękkie światło nadaje się do portretów - to już omówiliśmy :)
Własne, autorskie zdjęcia (sprzętu, ilustrujące oświetlenie) byłyby dobrym pomysłem, zachowałyby spójność całości, jednak nawet rendery mogą ilustrować opis, co prawda w przejaskrawiony sposób.
Temat skojarzył mi się z wątkiem http://www.fredmiranda.com/forum/topic/144181/0 - uczestnicy publikowali zdjęcia swojego "studia", ustawień lamp, i zamieszczali efekty pracy. W tej chwili wiele zdjęć poznikało, ale w tym wątku http://www.fredmiranda.com/forum/topic/715368 można znaleźć linki do PDFów zawierających zarchiwizowany wątek (a przynajmniej jego większość). Nie wszystkie zdjęcia mają profesjonalną jakość, ale warto zobaczyć, jak inni radzili sobie w warunkach domowo-garażowo-piwniczno-strychowych.

Wujot
23-03-2016, 13:13
Założenie pozbawione podstaw, biorąc pod uwagę tytuł wątku ;)



"Zanim zaczniesz myśleć nad wydaniem pieniędzy na sprzęt, upewnij się, że masz przynajmniej:

3 metry niezakłóconej wysokości,
4-5 metrów długości,
3-5 metrów szerokości."

Rozumiem, że mówimy o opróżnieniu domowego salonu z mebli, dywanów itd - wstawieniu tam gratów fotograficznych, ich demontażu i z powrotem wrzucenia szaf i dywanów. Studio to studio - miejsce trwale przygotowane do zdjęć. Inaczej to nie ma sensu. Zresztą wysokość postulowana przez autora raczej dyskwalifikuje większość wnętrz domowych. Jak widać tytuł też nie jest trafiony bo powinno być "amatorskie".
A w takim "amatorskim" studio można bardzo dużo zrobić lowcostowo i mieć dobre, przemyślane miejsce do zabawy. Ale o tym w tym tekście nic nie ma.

Pozdro
Wiesiek

Evanduril
23-03-2016, 13:19
Z Marcinem Wuu nie podejmuję dyskusji, bo jest to osoba o dużej wiedzy, ale zadufana w sobie, z manią wielkości i znikomej umiejętności przekazywania wiedzy bez obrażania innych, co stwierdziłem zarówno po tym jak przejrzałem jego posty na forum jak i po wizycie na blogu. Nie trawię takich osób.

Czasza dostarczana z lampą nie nadaje się do zdjęć portretowych, jeśli wykorzystuje ją amator. Generuje silny strumień światła, mocne cienie. Nadaje się jako kontra na włosy, a nie jako główne oświetlenie. Tylko osoby z dużym doświadczeniem byłyby w stanie ją odpowiednio wykorzystać.

r_m - twoje komentarze są bardzo pomocne i na pewno jak tylko będę miał możliwość wprowadzenia poprawek, to je wprowadzę. Co do wpływu ścian na światło - wydaje mi się, że gdzieś o tym wspominałem, albo przynajmniej miałem zamiar wspomnieć.

Co do zdjęć vs render - wydaje mi się, że rendery lepiej ilustrują tekst. Mógłbym oczywiście poszukać ze swojej biblioteki zdjęcia z danym oświetleniem, ale np rembrandta rzadko stosuję, podobnie jak połówkowe oświetlenie, więc uznałem, że lepiej zachować spójność w renderach niż kombinować ze zdjęciami. Chodzi i tak o to, by pokazać mniej więcej efekt.

Poradnik służyć miał WYŁĄCZNIE jako wprowadzenie do tematu, celowo nie zagłębiałem się w bardziej zaawansowane techniki oświetlenia, czy w opis innych modyfikatorów światła, bo dla osób mających 500-800 zł na wyposażenie całego "studia" oraz dopiero zaczynających zabawę z fotografią portretową taka wiedza jest calkowicie zbędna.

Postaram się dzisiaj zaktualizować wersję PDF, niestety możliwości edycji głównego tematu nie mam, zastanawiam się czy nie poprosić o zmodyfikowanie treści pierwszego posta w taki sposób, aby został tyko spis treści, a całość byłaby dostępna wyłącznie w PDF, który mogę edytować na bieżąco.

- - - - kolejny post - - - - - -


(...)Studio to studio - miejsce trwale przygotowane do zdjęć. Inaczej to nie ma sensu. Zresztą wysokość postulowana przez autora raczej dyskwalifikuje większość wnętrz domowych. Jak widać tytuł też nie jest trafiony bo powinno być "amatorskie".
A w takim "amatorskim" studio można bardzo dużo zrobić lowcostowo i mieć dobre, przemyślane miejsce do zabawy. Ale o tym w tym tekście nic nie ma.

"Domowe" i "dla początkujących" bardzo jasno określają odbiorcę poradnika, jak dla mnie jest to synonim słowa "amatorskie". Założenia co do rozmiaru pomieszczenia okrasiłem stosownym zastrzeżeniem, że da się na mniejszych powierzchniach, ale wiąże się to ze stosownymi ograniczeniami.

W tekście również w co najmniej kilku miejscach przedstawiałem tańsze, "lowcostowe" alternatywy.

Nie traktuję tego poradnika jako element zamknięty, wręcz przeciwnie, traktuję go jako work-in-progres, dlatego zwróciłem się do forum z prośbą o weryfikację. Podkreślę - ponieważ zdaję sobie sprawę, że w przeciwieństwie do Marcina Wuu nie zjadłem wszystkich rozumów na świecie, chciałem się najpierw skonsultować. Niestety, nie wziąłem pod uwagę tego, że swojego posta nie będę w stanie zedytować.

Facelles
23-03-2016, 13:29
Nie poparł fotografiami, tylko renderami, co automatycznie odbiera mu autentyczności i nastraja podejrzliwie co do faktycznej wiedzy i umiejętności autora.
A poradnik jest zły. To jest poradnik, który zrobi człowiekowi zaczynającemu akcję fotograficzną w studio więcej krzywdy niż pożytku. Za samo stwierdzenie, że reflektor, który standardowo przychodzi z lampą nie nadaje się do portretu, a najlepszy jest beauty dish 70cm, należałoby wątek usunąć, a autora wybatożyć.
Takie same poradniki trzymały mnie w miejscu przez długi czas, gdy sam zaczynałem portretować.
Bierzcie to wszystko co napisał autor w bardzo duży nawias. I ten nawias w jeszcze jeden nawias, kwadratowy.

EDIT: Sam fakt, że autor uważa okładki kolorowych magazynów za coś do czego warto fotograficznie podążać, zieje grozą.
Dla mnie poradnik jest dobry. Dowiedzialem sie kilku rzeczy o ktorych nie wiedzialem. Jezeli widzisz, ze co jest niepoprawne to popraw albo zrob nowy poradnik.

Wujot
23-03-2016, 13:32
Poradnik służyć miał WYŁĄCZNIE jako wprowadzenie do tematu, celowo nie zagłębiałem się w bardziej zaawansowane techniki oświetlenia, czy w opis innych modyfikatorów światła, bo dla osób mających 500-800 zł na wyposażenie całego "studia" oraz dopiero zaczynających zabawę z fotografią portretową taka wiedza jest calkowicie zbędna.


:grin:

Świetny poradnik - gratuluję

pozdro
Wiesiek

r_m
23-03-2016, 14:04
Z Marcinem Wuu nie podejmuję dyskusji, bo jest to osoba o dużej wiedzy, ale zadufana w sobie, z manią wielkości i znikomej umiejętności przekazywania wiedzy bez obrażania innych, co stwierdziłem zarówno po tym jak przejrzałem jego posty na forum jak i po wizycie na blogu. Nie trawię takich osób.
A to ciekawe, bo na podstawie kilku Twoich postów mam wrażenie, że zdarza Ci się osobista obrona własnego zdania, zamiast obrony treści, o jakich piszesz (a to nie to samo), co może budzić podobne skojarzenia ;)
Moim zdaniem traktujesz wpisy zbyt dosłownie, zbyt serio, do wszystkiego warto zachować pewien dystans, to oszczędza nerwów.


Czasza dostarczana z lampą nie nadaje się do zdjęć portretowych, jeśli wykorzystuje ją amator
Znów się nie zgodzę. Nie chodzi o "amatora" czy "zawodowca", tylko - jak sam napisałeś w kolejnym zdaniu - o doświadczenie. Różne poradniki mogą pomóc w zdobyciu doświadczenia, dlatego lepiej nie pisać takich rzeczy jak "jedyne najlepsze jest rozproszone światło dzienne" albo "ostre światło się nie nadaje". Zamiast tego można napisać, że miękkie, bezcieniowe światło np. wybacza o wiele więcej błędów, niż inne, można pokazać przykłady, i czytelnik sam oceni, co ma ochotę zrobić z ta wiedzą.


Poradnik służyć miał WYŁĄCZNIE jako wprowadzenie do tematu, celowo nie zagłębiałem się w bardziej zaawansowane techniki oświetlenia, czy w opis innych modyfikatorów światła, bo dla osób mających 500-800 zł na wyposażenie całego "studia" oraz dopiero zaczynających zabawę z fotografią portretową taka wiedza jest calkowicie zbędna.
Mam inne zdanie. Warto wiedzieć czego można użyć, ale także, jakie są możliwości i koszty różnych rozwiązań. Wiele osób zacznie od parasolek, inni kupią softboxy 70x120, ale dobrze, żeby i jedni i drudzy wiedzieli, dlaczego w ciasnym pomieszczeniu bywa przydatny grid, niekoniecznie dlatego, żeby od razu kupić softbox z gridem, ale dlatego, żeby się zastanowić: czy kupić najtańszy softbox z dyfuzorem mocowanym "od zewnątrz", czy trochę droższy, ale z możliwością dokupienia (lub dorobienia) grida.

Pomysł odrębnego wątku tylko z linkami do pobrania PDFa i wątku dyskusyjnego jest (jak dla mnie) dobry.

@Wujot: pisałem, że wymiary jak na domowe są mało realne, może nie napisałem tego wprost, ale to miałem na myśli. Jak znajdziesz chwilę czasu rzuć okiem na PDFy z cyklu "Show us your studio" (drugi link) - wiele osób pokazywało studio w salonie, z np. kanapą pomiędzy lampami i tłem, i stołem odsuniętym gdzieś do ściany (jeśli stół nie pozwala postawić statywu z lampą - można statyw postawić na stole). Oczywiście to nie jest komfortowe, nie jest wygodne, ale pozwala na zabawę w fotografię studyjną przy minimalnych nakładach - inna sprawa, czy warto się tak męczyć, kupować własny sprzęt, zamiast kupić kilkanaście godzin abonamentu w kompletnie wyposażonym studio (często z "pomocą techniczną" w cenie wynajmu), lub zamiast w kilka osób wynająć jakąś ogrzewaną piwnicę i wyposażyć w "składkowy" sprzęt (ale to temat na inną dyskusję).

sailor
23-03-2016, 14:27
Z Marcinem Wuu nie podejmuję dyskusji, bo jest to osoba o dużej wiedzy, ale zadufana w sobie, z manią wielkości i znikomej umiejętności przekazywania wiedzy bez obrażania innych, co stwierdziłem zarówno po tym jak przejrzałem jego posty na forum jak i po wizycie na blogu. Nie trawię takich osób.

Niestety cierpisz na klasyczna chorobe wsrod forumowiczow, ktora sprawia ze kazdy kto cokolwiek osiagnal i niekoniecznie chce odpowiadac na wszysktie pytania i zdradzac swoja warsztat jest od razu zadufany w sobie, z przerostem ego itp. jesli jeszcze ta osoba ma czezlnosc bronic swoich arguemntow - zyskuje miano prostaka i buca. Przykre to bardzo w szczegolnosci ze dzieki takiemu nastawieniu wielu forumowiczow dysponujacych wiedza i doswiadczeniem darowalo sobie udzielanie sie na forum.
A co do Marcina - co prawda nie sledze jego postow ale z tego co zauwazylem to ma po prostu wrodzona na calkiem sympatycznym poziomie zlosliwosc ktora faktycznie w gronie wydelikaconych hipsterow ktorym wszystko trzeba podac na tacy bo inaczej beda tupac nozkami moze byc odbierana jako zadufanie i brak umiejetnosci przekazywania wiedzy.

- - - - kolejny post - - - - - -



A poradnik jest zły. To jest poradnik, który zrobi człowiekowi zaczynającemu akcję fotograficzną w studio więcej krzywdy niż pożytku. Za samo stwierdzenie, że reflektor, który standardowo przychodzi z lampą nie nadaje się do portretu, a najlepszy jest beauty dish 70cm, należałoby wątek usunąć, a autora wybatożyć.


niestety zgadzam sie w 110%. lacznie z batozeniem



EDIT: Sam fakt, że autor uważa okładki kolorowych magazynów za coś do czego warto fotograficznie podążać, zieje grozą.

a tu akurat sie nie zgodze. okladki kolorowych magazynow to temat tak szeroki jak fotografia i wymbolizuja po proastu ladne komercyjne zdjecia za ktore ktos placi. czyli inacej mowiac - sugeruja ze zza tak zrobione foty dostanie sie bardzo dobra kase. okreslenie tak samo zle jak caly poradnik bo i okladki magazynow sie rozni i ewoluuja, i kasa za nie jest nazwijmy to nijaka, bardziejto prestizowe wkladki do portolio niz projekty powiekszajace stan konta.
a okadka metal hammera zawsze bedzie sie roznic od harper's bazaar wrzucanie ich do jednego worka bez sensu jest.

natomiast negowanie kierunku rozwoju jest troche slabe - wlasnie ze wzgledu na powyzsza roznorodnosc. poza tym - jedni daza do idealnego zdjecia portretowego inni do idealnego playboyowego aktu ajeszcze inni do pieknego kolazu graficznego a niektorzy do artystycznych zdjec na ktorrych nic nie widac i ktorych nikt poza nimi nie rozumie. trzeba dac im szanse i pozwalac dazyc do doskonalosci... jakkolwiek by sie o na nie objawiala :)

RobertMiernik
23-03-2016, 18:41
Cóż, tradycyjnie zdania są podzielone, o ile nie można odmówić racji Marcinowi co do zastosowania garnków, czego zresztą sam jest niezłym przykładem, to nie mogę się nie zgodzić z radą 'nie używaj garnka do portretu'.

Poradnik jest skierowany do kogoś, kto zaczyna przygodę i tak jak w podręczniku dla kursantów jeżdżących Lkami nikt nie piszę, że hamulec ręczny służy do zmniejszania promienia skrętu na szutrze przy 180 na budziku, tak polecanie garnka jako światła głównego na początek nie jest najlepszym wyborem...

Ogólnie rzeczywiście wołałoby się zobaczyć zdjęcia zamiast renderów i zgłaszam pomysł racjonalizatorski - zmień to w ostatecznej wersji ;)

Evanduril
23-03-2016, 19:33
(...) inna sprawa, czy warto się tak męczyć, kupować własny sprzęt, zamiast kupić kilkanaście godzin abonamentu w kompletnie wyposażonym studio (często z "pomocą techniczną" w cenie wynajmu), lub zamiast w kilka osób wynająć jakąś ogrzewaną piwnicę i wyposażyć w "składkowy" sprzęt (ale to temat na inną dyskusję).

Koszt wynajęcia studia na kilka godzin jest taki sam jak wysokość rat po zakupie sprzętu do wyposażenia studia domowego. Po wielu sesjach w różnych studiach uznałem, że o wiele bardziej opłacalne jest stworzenie własnego, "domowego" studia i korzystania z niego bez limitów czasowych i bez presji czasu. Większość amatorów nie wykorzystuje możliwości profesjonalnego studia, nie ma sensu przepłacać. Co innego, gdyby się szło w komercję czy zaawansowane techniki oświetlenia, ale tym amatorzy się nie zajmują.

Ja na zorganizowaniu własnego studia, w przeciągu 2 lat, zaoszczędziłem kilka tysięcy złotych.


Niestety cierpisz na klasyczna chorobe wsrod forumowiczow, ktora sprawia ze kazdy kto cokolwiek osiagnal i niekoniecznie chce odpowiadac na wszysktie pytania i zdradzac swoja warsztat jest od razu zadufany w sobie, z przerostem ego itp.

Bzdura, odnoszę się wyłącznie do aroganckiej postawy Marcina w postach pod tym tematem. Postach, które nic nie wnoszą do dyskusji i służą wyłącznie do zmieszania mnie z błotem.


niestety zgadzam sie w 110%. lacznie z batozeniem

Nic dziwnego, prezentujecie podobny poziom empatii. W twoich postach również widzę wiele jadu i nie mam na myśli tylko tych kierowanych do mnie.



Ogólnie rzeczywiście wołałoby się zobaczyć zdjęcia zamiast renderów i zgłaszam pomysł racjonalizatorski - zmień to w ostatecznej wersji ;)

Do zrobienia, ale wymagałoby to zrobienia specjalnej sesji tylko i wyłącznie pod poradnik, albo wykorzystania części czasu na normalnej sesji. Rendery z poradnika opierają się na oświetleniu tylko z jednej lampy (aby całość była prosta i czytelna), a ja na sesjach używam zazwyczaj na raz 2-4 (światło główne, 2 kontry, doświetlenie cieni + czasami coś na tło).


.
.
.

Update - zmodyfikowałem wersję PDF w oparciu o sugestie dostarczone w tym temacie.

Marcin Wuu
23-03-2016, 19:50
Mam wrażenie, że to jest właśnie efekt poradników takich jak ten tutaj, ta niechęć do fotografowania bez zmiękczaczy. To jest masakra, jak jakaś klątwa przekazywana z pokolenia na pokolenie. Wydaje mi się, że to jest tak, że jak zaczynasz fotografować, naczytasz się takich bredni, więc potem unikasz tego światła ostrzejszego i przekazujesz innym ten sam mit. Reflektor jest zły, lepiej użyj beauty disha. Otóż, nie wiem czy to ważne, ale są zdjęcia, których nie da się zrobić z beauty dishem, po prostu się nie da. I nie wynika to z trudności jakiejś, tajemniczych układów niedostępnych amatorowi, sztuczek nieludzkich. Tylko z różnicy w twardości cienia. I to nie jest wiedza ezoteryczna. Nie wymaga żadnego doświadczenia. Stawiasz lampę i robisz zdjęcia. Koniec tematu.
Oprócz tego, daruj sobie autorze "poradnika" wycieczki osobiste, bo to słabe jest okropnie. Nie masz żadnych argumentów merytorycznych, nie ciskaj epitetami. A jak masz, bardzo chętnie posłucham. Dlaczego ten beauty dish (koniecznie 70cm) jest lepszy od reflektora w portrecie. Bardzo chętnie. Najlepiej z przykładami w postaci fotografii. To samo dotyczy tych nieszczęsnych renderków. Nie robisz ze światłem bocznym? To na jakiej podstawie się wypowiadasz? Teoretyk gawędziarz?

r_m
23-03-2016, 20:08
Ja na zorganizowaniu własnego studia, w przeciągu 2 lat, zaoszczędziłem kilka tysięcy złotych.
Ok, ale są amatorzy, którzy robią dwie-trzy sesje w miesiącu. W domowym studio tracą czas na rozstawianie i składanie sprzętu, dostosowanie pomieszczenia, i najczęściej mają ograniczony zestaw sprzętu.
Dla porównania: studio do wynajęcia często zapewnia "asystę techniczną" (w tłumaczeniu na polski: właściciel obawia się, że osoba bez doświadczenia może np. rozwalić palniki przy zdejmowaniu i zakładaniu softboxów, więc ktoś z obsługi przy tym pomaga, czyli jest "asystentem technicznym" - to przyspiesza pracę przy ustawianiu). Studio ma zazwyczaj więcej niż trzy lampy, i więcej niż po jednej nasadce na lampę. Niektóre miejsca dają ceny zaczynające się poniżej 30zł (brutto) za godzinę, i uważam, że to niewielka kwota.


Bzdura, odnoszę się wyłącznie do aroganckiej postawy Marcina w postach pod tym tematem. Postach, które nic nie wnoszą do dyskusji i służą wyłącznie do zmieszania mnie z błotem.
Pierwszy jego post też mieszał Cię z błotem? Cytuję: "Nie. Po prostu nie." Koniec cytatu.


W twoich postach również widzę wiele jadu i nie mam na myśli tylko tych kierowanych do mnie.
Ja tam w wypowiedziach sailora widzę brak zgody na (obecnie modną) praktykę "zaniżę cenę, złapię zlecenie, najwyżej zapytam na forum jak to zrobić, i muszę natychmiast dostać odpowiedź, bo klient naciska", ale może czytujemy inne fora ;)

(zdjęcia do poradnika)

wymagałoby to zrobienia specjalnej sesji tylko i wyłącznie pod poradnik, albo wykorzystania części czasu na normalnej sesji
Napisałeś, że to podstawowe schematy, więc nie powinny zająć dużo czasu, jak ktoś dużo pracuje w studio, tak jak Ty, więc może z czasem oprócz renderów (pokazujących światła i cienie w przerysowany, "idealny" sposób) dodasz zdjęcia, dzięki którym początkujący zobaczą na co mogą liczyć w rzeczywistości?


Rendery z poradnika opierają się na oświetleniu tylko z jednej lampy (aby całość była prosta i czytelna), a ja na sesjach używam zazwyczaj na raz 2-4 (światło główne, 2 kontry, doświetlenie cieni + czasami coś na tło).
Nie żartuj, że wyłączenie 1-3 lamp zajmuje Ci tak dużo czasu ;)

Evanduril
23-03-2016, 20:31
A jak masz, bardzo chętnie posłucham. Dlaczego ten beauty dish (koniecznie 70cm) jest lepszy od reflektora w portrecie. Bardzo chętnie. Najlepiej z przykładami w postaci fotografii. To samo dotyczy tych nieszczęsnych renderków. Nie robisz ze światłem bocznym? To na jakiej podstawie się wypowiadasz? Teoretyk gawędziarz?

Tak tak, wyciągaj wybrane wypowiedzi z kontekstu i przedstawiaj je jako dowód mojej nieudolności. Skończyłem rozmowę.

- - - - kolejny post - - - - - -


Ok, ale są amatorzy, którzy robią dwie-trzy sesje w miesiącu. W domowym studio tracą czas na rozstawianie i składanie sprzętu, dostosowanie pomieszczenia, i najczęściej mają ograniczony zestaw sprzętu.

Ja, jeśli mam kasę na makijażystki, robię 2-3 sesje w miesiącu, a miałem taki miesiąc, że zrobiłem tych sesji sześć. I nie ma żadnego problemu. Rozkładanie sprzętu (4 lampy, zestaw do tła, samo tło, miejsce dla makijażystki) zajmuje mi 20 minut, przy czym muszę to wszystko targać z kanciapy z drzwiczkami szeorkimi na ok 50 cm ;)


Dla porównania: studio do wynajęcia często zapewnia "asystę techniczną" (w tłumaczeniu na polski: właściciel obawia się, że osoba bez doświadczenia może np. rozwalić palniki przy zdejmowaniu i zakładaniu softboxów, więc ktoś z obsługi przy tym pomaga, czyli jest "asystentem technicznym" - to przyspiesza pracę przy ustawianiu). Studio ma zazwyczaj więcej niż trzy lampy, i więcej niż po jednej nasadce na lampę. Niektóre miejsca dają ceny zaczynające się poniżej 30zł (brutto) za godzinę, i uważam, że to niewielka kwota.

Zgadzam się, że na samym początku szczególnie, asysta osób, które pomogą rozstawić i ustawić sprzęt jest nieoceniona. Sam dokładnie tak zaczynałem. Jednakże po jednej, dwóch takich sesjach, gdy widzi się co i jak, człowiek radzi już sobie sam. Tym bardziej, że amatorski sprzęt studyjny to nie żadna czarna magia. Co do dostępności w studio dużej ilości lamp i modyfikatorów - amatorowi to wcale nie jest potrzebne. Amator potrzebuje na początku jedną lampę. Później dokupuje drugą do kontry. Później sobie może dokupić kolejną kontrę albo doświetlenie tła. Mając 3 lampy i blendę możemy zrobić prawie wszystko.


Pierwszy jego post też mieszał Cię z błotem? Cytuję: "Nie. Po prostu nie." Koniec cytatu.

Nie..., był wyjątkowo konstruktywny.



Napisałeś, że to podstawowe schematy, więc nie powinny zająć dużo czasu, jak ktoś dużo pracuje w studio, tak jak Ty, więc może z czasem oprócz renderów (pokazujących światła i cienie w przerysowany, "idealny" sposób) dodasz zdjęcia, dzięki którym początkujący zobaczą na co mogą liczyć w rzeczywistości? Nie żartuj, że wyłączenie 1-3 lamp zajmuje Ci tak dużo czasu ;)

Ależ pewnie, że mogę. I być może zrobię. Tylko po co? Przecież poradników z setupami oświetlenia, wraz ze zdjęciami jest całe multum.

Ten jest genialny i w pełni wystarczający:
http://media.digitalcameraworld.com/wp-content/uploads/sites/123/2015/09/Free_portrait_lighting_poster.jpg
(przy okazji, 3-cie zdjęcie od lewej pokazuje jak wygląda portret zrobiony za pomocą standardowej czaszy dostarczanej z lampą. Przedostatnie również, tylko tutaj dochodzą jeszcze kickery i samo światło jest inaczej ustawione. Wg mnie - nie nadaje się to do pokazywania kobiet. Za ostre cienie, a twarz nudnie oświetlona).

To coś również pomocne:
http://www.glarefree.net/wp-content/uploads/2015/04/2590072645_2e188edc1b_o-1.jpg?ec86ac

Mój poradnik nie ma się skupiać na opowiadaniu o setupach oświetlenia, tylko na tym jak niewielkim kosztem zapewnić sobie miejsce do zrobienia fajnych portretów studyjnych. To tylko i wyłącznie wprowadzenie ;)

Marcin Wuu
23-03-2016, 20:41
Tak tak, wyciągaj wybrane wypowiedzi z kontekstu i przedstawiaj je jako dowód mojej nieudolności. Skończyłem rozmowę.


Słusznie, bo też zbyt wiele do powiedzenia na temat nie masz.

Bundzgwa
14-04-2016, 17:07
Z punktu widzenia amatora, dziękuję autorowi poradnika za to, że w ogóle usiadł i zebrał choć część do kupy, bo mi zajmuje strasznie dużo czasu wyszukanie czegokolwiek na forum bo jest tego po prostu za dużo. A jeżeli ktoś ma jakieś "ale" to zawsze można grzecznie coś dodać od siebie albo zasugerować zmiany a nie z góry objeżdżać za dobre chęci!

andy royal1209
14-04-2016, 18:35
Ciekawy poradnik dla kogos jak ja, ktory jeszcze zdjecia w studio ma przed soba.

Vargas
19-11-2016, 20:21
Mnie ten poradnik bardzo pomógł. Bardzo dziękuję za doszkolenie podstawowej wiedzy studyjnej.

blade100
10-07-2017, 22:39
hey odnawiam temat:)

myscicie ze takiz estaw na poczatek bedzie dobrym rozwiazaniem na male studio?

https://www.olx.pl/oferta/studio-fotograficzne-zestaw-quantuum-up-gadzety-CID99-IDn2ZNi.html