Zobacz pełną wersję : [ Reportaż ] Fotograf uliczny musi umieć być niewidzialny
lipalipski
19-03-2016, 00:52
Refleksja po lekturze pewnego wątku o sprzęcie do street photo. Lustro za duże i ostentacyjne... odchylane ekrany... zdjęcia "z biodra"... tele... i te sprawy. A według mnie, niezaleznie od sprzętu fotograf powinien być niewidzialny.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img24.otofotki.pl/obrazki/mu80__DSC6372bwmm.jpg)
17mm na FX
nikoniarz
19-03-2016, 01:27
Kapitalny kadr- i odwrócona uwaga kobiet, i odbicie w lustrze. Fajnie złapane...
lipalipski
19-03-2016, 01:35
Zrobiłem je tylko, jako poglądowe, aby w lustrze pokazać, że lustrem FX z zapietym 17-35 też można. Taki sobie na ulicy strzeliłem autoportret.
Nie trzeba mieć kompakta /bezlustra z odchylanymm ekranem, żeby cykać "streetphoto" z biodra, albo tele, żeby nie podejść na 1,5 metra.
Ograniczenia siedzą w głowie.
nie ma potrzeby kijem Wisły zawracać, jeśli ktoś chce być "niewidzialny" (choć w wielu sytuacjach nie ma takiej potrzeby), to łatwiej mu będzie z dyskretnym aparatem
lipalipski
19-03-2016, 09:42
Słabej baletnicy...
Ty tak dla sportu, z nudy:)?
lipalipski
19-03-2016, 10:34
Pokazałem zdjęcie, we właściwym ku temu miejscu. Odpisałem na komentarz, mimo że nie do zdjęcia. Wszystko.
Skoro komentujesz, to może Ty się nudzisz. ;)
jurkarol
19-03-2016, 10:59
ale jak sprzęt jest odpowiednio duży, jakiś 7x7 dajmy na to, to tez dobrze, bo fotograf może się za nim kryć.
Pokazałem zdjęcie, we właściwym ku temu miejscu. Odpisałem na komentarz, mimo że nie do zdjęcia. Wszystko.
Skoro komentujesz, to może Ty się nudzisz. ;)
a co tu komentować w tym zdjęciu, sam napisałeś, że poglądowe...
postawiłeś tezę, że lustrzanką reporterską też można robić streeta, z czym się nie sposób nie zgodzić (wiem, że można i chętnie oglądnę przykłady z różnych sytuacji, tym bardziej, że sam próbowałem i to nie moja bajka)
- jednak poszedłeś dalej i twierdzisz, że używanie takiego aparatu nie szkodzi dyskrecji - z tym się stanowczo nie zgodzę
Kartofelinder
19-03-2016, 11:08
Jak dla mnie to udowodniles jedynie tyle, ze Twój aparat potrafi naświetlić klatkę O_o
Zgadzam się z tezą, ale to zdjęcie nie ilustruje niczego...
Strasznie daleko stales :D
Tu masz zdjecie z jakichs 50 cm.
(Szeroki obiektyw; ostrzy z minimalna odlegloscia 1 metra, wiec ostrosc pojawia sie dopiero na drugim planie.)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://robertkresa.com/PICTURES/ES08.jpg)
I jako ciekawostka. Kadrowales centralnie, wiec Twoje zdjecie to nie przyklad, ale ogolnie chowanie sie za ultraszerokim katem (tak od 20mm w dol) to sposob stary jak swiat. Kadruje sie cos na wprost, niby daleko, a osoby obok nie zdaja sobie sprawy, ze beda na zdjeciu.
avlimoney
19-03-2016, 20:46
dzięki ?
lipalipski
20-03-2016, 15:00
Trochę się wytłumaczę. ;-)
Nikogo nie chcę przekonywać na siłę do swoich wizji, czy poglądów. Pamiętajcie jednak, że zawsze -jeśli nie piszę akurat o faktach- przed każdym stwierdzeniem jest "IMO". Kiedy więc piszę, że szerokie szkło i lustro nie przeszkadza w byciu dyskretnym, niewidzialnym to piszę tak, nie dlatego, że jest to jakiś fakt dowiedziony naukowo, a dlatego, że mi osobiście nie przeszkadza. Fotografuję ulice i ludzi na nich od dawna i nauczyłem się i przyzwyczaiłem do takiej pracy, zachowania, które nie wzbudza zainteresowania iinnych, mimo, że generalnie wyróżniam się wyglądem. No, ostatnio trochę mniej, bo łysi z brodą zrobili się modni, ech.
Podobnie z pojęciem fotografii ulicznej. Kategoria bardzo szeroka. Różne zapatrywania. Jedni upierają się na decydujący moment. Inni szukają rymów, gry kolorów, geometrii. Kiedy przeglądam albumy z fotografią uliczną (a kolekcjonuję albumy z fotografią i mam ich trochę). Są tacy, którzy starają się być niezauważeni, przezroczyści, aby nie wpływać na przedstawiane sceny i miejsca. Są tacy, którzy wręcz przeciwnie, prowokują różne działania. Są tacy, którzy szukają niezwykłości i tacy, którzy fotografowali albo fotogarfują codzienność, jaką jest. Czasem jest to coś, na co zwrócimy uwagę dopiero widząc na zdjęciu, a "na żywo" przeszlibyśmy obojętnie. Czasem coś, co zyskuje na wartości dopiero z upływem czasu, jako zapis przeszłości. I tak dalej w ten deseń.
Ja fotografuję codzienność. Świat, jakim go widzę, urywki, strzępy rzeczywistości, które zwróciły moją uwagę. Ale aby były autentyczne, ja nie mogę tej uwagi przyciągać. Stąd moje stwierdzenie o niewidzialności. Fotograf uliczny MOIM ZDANIEM, musi umieć być niewidzialny, bo JA tak działam. Oczywiście rozumiem, że ktoś inny woli inaczej. Podchodzę blisko, używam ogniskowych 35 i 50 i JA UWAŻAM, że krycie się za teleobiektywem jest w pewnym sensie nieuczciwe. Podobnie, jak strzały z biodra. To też tylko MOJA opinia, ale uważam, że jeśli nie robi się niczego złego -a nie robi się fotografując- to trzeba mieć odwagę działać z podniesioną przyłbicą. Jeśli zostanie się dostrzeżonym (byle po naciśnięciu spustu migawki) to uśmiech załatwia zazwyczaj sprawę. Czasem chwila rozmowy, czasem mail i wysłanie zdjęcia. I idzie się dalej, a nie kryć się za odchylanym ekranem, jak jakiś złodziej.
Założyłem ten wątek nie po to, aby prowokować, a po to tylko, aby czasem wrzucać swoje "odłamki rzeczywistości" do oceny, pod dyskusję albo pogardliwe wzruszenie ramion. Wszak nie każdy ma podobną do mojej wrażliwość, widzi podobnie świat, uważa za warte naciśnięcia spustu to, co ja. To zresztą oczywiste. Dlatego też staram się wyjaśnić motywy, jakimi kieruję się robiąc zdjęcia i wybierając sposób ich robienia.
Tak więc do dzieła:
Keek, nie mogłem podejść bliżej. Jakieś barachło na sprzedaż tam się walało. Pochyliłem się, jak mogłem. Co do ukrywania się za szerokim kątem, jak o tym piszesz, to oczywiście wiem i czasem się zdarzy. Jednak nie wykorzystuję na ulicy tak ekstremalnie szerokich szkieł. Raczej zakres ogniskowych od 24 do 35 i 50mm.
Ale mam i przykład pokazujący to, o czym mówisz. ;-)
01.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://szymoniwaszkiewicz.files.wordpress.com/2016/03/dsc6379bwm-1.jpg?w=1400)
Albo
02.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://szymoniwaszkiewicz.files.wordpress.com/2016/03/dsc6381bwm-1.jpg?w=1400)
Czasem jednak tak ekstremalnie szerokie szkło przydaje się, aby objąć scenę.
03.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://szymoniwaszkiewicz.files.wordpress.com/2016/03/dsc6401bwm-1.jpg?w=1400)
Generalnie jednak za optymalną ogniskową uważam okolice 30-35mm
04.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://szymoniwaszkiewicz.files.wordpress.com/2016/03/dsc6386bwm-1.jpg?w=1400)
05.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://szymoniwaszkiewicz.files.wordpress.com/2016/03/dsc6326bwm.jpg?w=1400)
06.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://szymoniwaszkiewicz.files.wordpress.com/2016/03/dsc6388bwm-1.jpg?w=1758)
I lubię "pięćdziesiątkę"
07.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://szymoniwaszkiewicz.files.wordpress.com/2016/03/dsc6416bwm-1.jpg?w=1400)
08.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://szymoniwaszkiewicz.files.wordpress.com/2016/03/dsc6432bwm2.jpg?w=1400)
To tyle wyjaśnień. Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłem, a jeśli to przepraszam.
No, jeszcze w sprawie koloru. Czasem uważam za zbędny, ale czasem nie przeszkadza albo coś wnosi, więc i kolorowe zdjęcia będą się pojawiać. Nie uważam za dogmat, że street ma być cz-b.
Pozdrawiam i mam nadzieję, że czasem, jakaś fotka wpadnie Wam w oko.
Edit:
Nie wiem, jak zmniejszyć zdjęcia. A może w ogóle 2000x1333 do neta to za duża rozdzielczość do netu i na blogu powinienem umieścić mniejsze? Szczególnie pionowe?
Ja do neta zmniejszam do 1024x760. A foty Twoje ? Mi się podobają :-) Pozdrowił.
nikoniarz
20-03-2016, 16:40
Nie wiem, jak zmniejszyć zdjęcia. A może w ogóle 2000x1333 do neta to za duża rozdzielczość do netu i na blogu powinienem umieścić mniejsze? Szczególnie pionowe?
Do neta jak do neta, ale regulamin forum zastrzega chyba 1000 px w poziomie i 850 px w pionie jako max. Na szczęście u mnie przy rozdzielczości poziomej monitora 2560 px nie "rozjeżdżają" się strony przy Twoich zdjęciach. A zdjęcia- fajne.
lipalipski
20-03-2016, 16:44
No to pozmniejszam, jak usiądę do neta bez roamingu.
Trochę się wytłumaczę. ;-)
Nikogo nie chcę przekonywać na siłę do swoich wizji, czy poglądów. Pamiętajcie jednak, że zawsze -jeśli nie piszę akurat o faktach- przed każdym stwierdzeniem jest "IMO". Kiedy więc piszę, że szerokie szkło i lustro nie przeszkadza w byciu dyskretnym, niewidzialnym to piszę tak, nie dlatego, że jest to jakiś fakt dowiedziony naukowo, a dlatego, że mi osobiście nie przeszkadza. Fotografuję ulice i ludzi na nich od dawna i nauczyłem się i przyzwyczaiłem do takiej pracy, zachowania, które nie wzbudza zainteresowania iinnych, mimo, że generalnie wyróżniam się wyglądem. No, ostatnio trochę mniej, bo łysi z brodą zrobili się modni, ech.
Podobnie z pojęciem fotografii ulicznej. Kategoria bardzo szeroka. Różne zapatrywania. Jedni upierają się na decydujący moment. Inni szukają rymów, gry kolorów, geometrii. Kiedy przeglądam albumy z fotografią uliczną (a kolekcjonuję albumy z fotografią i mam ich trochę). Są tacy, którzy starają się być niezauważeni, przezroczyści, aby nie wpływać na przedstawiane sceny i miejsca. Są tacy, którzy wręcz przeciwnie, prowokują różne działania. Są tacy, którzy szukają niezwykłości i tacy, którzy fotografowali albo fotogarfują codzienność, jaką jest. Czasem jest to coś, na co zwrócimy uwagę dopiero widząc na zdjęciu, a "na żywo" przeszlibyśmy obojętnie. Czasem coś, co zyskuje na wartości dopiero z upływem czasu, jako zapis przeszłości. I tak dalej w ten deseń.
Ja fotografuję codzienność. Świat, jakim go widzę, urywki, strzępy rzeczywistości, które zwróciły moją uwagę. Ale aby były autentyczne, ja nie mogę tej uwagi przyciągać. Stąd moje stwierdzenie o niewidzialności. Fotograf uliczny MOIM ZDANIEM, musi umieć być niewidzialny, bo JA tak działam. Oczywiście rozumiem, że ktoś inny woli inaczej. Podchodzę blisko, używam ogniskowych 35 i 50 i JA UWAŻAM, że krycie się za teleobiektywem jest w pewnym sensie nieuczciwe. Podobnie, jak strzały z biodra. To też tylko MOJA opinia, ale uważam, że jeśli nie robi się niczego złego -a nie robi się fotografując- to trzeba mieć odwagę działać z podniesioną przyłbicą. Jeśli zostanie się dostrzeżonym (byle po naciśnięciu spustu migawki) to uśmiech załatwia zazwyczaj sprawę. Czasem chwila rozmowy, czasem mail i wysłanie zdjęcia. I idzie się dalej, a nie kryć się za odchylanym ekranem, jak jakiś złodziej.
Założyłem ten wątek nie po to, aby prowokować, a po to tylko, aby czasem wrzucać swoje "odłamki rzeczywistości" do oceny, pod dyskusję albo pogardliwe wzruszenie ramion. Wszak nie każdy ma podobną do mojej wrażliwość, widzi podobnie świat, uważa za warte naciśnięcia spustu to, co ja. To zresztą oczywiste. Dlatego też staram się wyjaśnić motywy, jakimi kieruję się robiąc zdjęcia i wybierając sposób ich robienia.
Tak więc do dzieła:
Keek, nie mogłem podejść bliżej. Jakieś barachło na sprzedaż tam się walało. Pochyliłem się, jak mogłem. Co do ukrywania się za szerokim kątem, jak o tym piszesz, to oczywiście wiem i czasem się zdarzy. Jednak nie wykorzystuję na ulicy tak ekstremalnie szerokich szkieł. Raczej zakres ogniskowych od 24 do 35 i 50mm.
To tyle wyjaśnień. Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłem, a jeśli to przepraszam.
No, jeszcze w sprawie koloru. Czasem uważam za zbędny, ale czasem nie przeszkadza albo coś wnosi, więc i kolorowe zdjęcia będą się pojawiać. Nie uważam za dogmat, że street ma być cz-b.
Pozdrawiam i mam nadzieję, że czasem, jakaś fotka wpadnie Wam w oko.
Edit:
Nie wiem, jak zmniejszyć zdjęcia. A może w ogóle 2000x1333 do neta to za duża rozdzielczość do netu i na blogu powinienem umieścić mniejsze? Szczególnie pionowe?
Tak jak napisałeś - różne są podejścia do fotografii ulicznej. Twoja długa wypowiedź , a co tam, pozwoliłem sobie zacytować, ponieważ bardzo podoba mi się takie podejście do fotografii. Fotografowanie czegoś, co ma znaczenie. W odróżnieniu do bezwyrazowych, bezpłciowych ... żeby nie powiedzieć w końcu - bezsensownych, portretów pozowanych. Nie wszystkich pozowanych rzecz jasna. Jednak w tej kategorii przeważają portrety bez treści, bez historii, bez wyrazu - bez sensu.
Niech nikt się nie gniewa. Nie miałem zamiaru nikogo urazić. Jednak oglądanie takich zdjęć jest po prostu mdłe.
Dobrze, ponieważ tego typu fotografia, którą opisałeś i pokazałeś, podoba mi się także, pozwolę sobie od czasu do czasu zajrzeć i podyskutować.
Na początek - z jednym się jednak tylko nie zgodzę - użycie tele.
Czytając jakiś czas temu wiele magazynów w dużej części poświęconych fotografii dokumentalnej, ulicznej, ten temat mnie zafascynował.
Szukałem odpowiedniego obiektywu do tego celu. Najbardziej odpowiedni wydał mi się i dalej wydaje 20mm na DX. Gdzieś na forum znalazłem tu wątek, gdzie autor poszukiwał odpowiedniego obiektywu do tego typu fotografii. Opinie były różne, tak różne i ciekawe jak podejścia do tego tematu. Łącznie z opcją zmiany obiektywów w zależności od sytuacji :)
Gdy widzi się "to coś" trudno jednak zmieniać obiektyw na odpowiedni - za chwilę tego może już nie być.
Tele z daleka czy szeroki kąt z bliska?
Temat na kolejną dyskusję ;)
Pozdrawiam
Krzysztof Orłowski
22-03-2016, 16:23
Mam kłopot z tą dyskrecją na pierwszym zdjęciu? Gdzie ona jest? Czy odbicie w lustrze to dowód na dyskrecję? Wprawdzie zdjęcie naprawdę dobre ale opis mi nie pasuje.
Zaaferowane kobiety czymś niewidocznym dla nas nie intersują się otoczeniem. Wydaje mi się, że jeszcze dwóch fotografów nie oderwałoby je od tego "coś".
W drugim zestawie zdjęcie numer 06 jest ciekawe i pomysłowe.
Siódemka to taka trochę fota jak Jeff'a Mermelstein'a
http://www.cooph.com/magazine/features/shutterfeed/detail/article/leica-turns-100.html
Tak mi się gdzieś skojarzyło ;-]
lipalipski
25-03-2016, 11:37
Mam kłopot z tą dyskrecją na pierwszym zdjęciu? Gdzie ona jest? Czy odbicie w lustrze to dowód na dyskrecję? Wprawdzie zdjęcie naprawdę dobre ale opis mi nie pasuje.
Zaaferowane kobiety czymś niewidocznym dla nas nie intersują się otoczeniem. Wydaje mi się, że jeszcze dwóch fotografów nie oderwałoby je od tego "coś".
W drugim zestawie zdjęcie numer 06 jest ciekawe i pomysłowe.
To oczywiste, że aby uzyskać "niewidzialność" trzeba wybrać moment, gdy uwaga "obiektu" jest skupiona na czymś innym niż fotograf. Raz uwagę tę absorbuje coś na chwilę innym razem na dłużej, ale właśnie o to chodzi.
W tym wypadku to było proste, więc mogłem zrobić wersję "boa zakrytego" i "boa odkrytego". ;-)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/03/is__dsc6373bwmjpgw1400h934-2.jpg
źródło (https://szymoniwaszkiewicz.files.wordpress.com/2016/03/is__dsc6373bwm.jpg?w=1400&h=934)
I w kolorze:
09
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/03/is__dsc6514m1jpgw1400h934-2.jpg
źródło (https://szymoniwaszkiewicz.files.wordpress.com/2016/03/is__dsc6514m1.jpg?w=1400&h=934)
10
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/03/is__dsc6477m1jpgw1400h934-2.jpg
źródło (https://szymoniwaszkiewicz.files.wordpress.com/2016/03/is__dsc6477m1.jpg?w=1400&h=934)
lipalipski
19-04-2016, 23:59
Najbardziej w streecie lubię bezmyślność.
Wychodzę sobie w miasto. Byle na ulicę, nie do parku lub na deptak. Zawieszam aparat na szyi. Włączam funkcję zdjęć interwałowych i wracam do domu po zapełnieniu karty. Następnie dokonuję pobieżnej selekcji odrzucając kadry, w które nie załapał się nikt w łachmanach o pomarszczonej twarzy. Oczywiście wyrzucam też te, które powstały zanim zdjąłem dekiel z obiektywu. Koloruję na czarnobiało i mam:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/04/is__dsc7054bwmjpgw1050h701-2.jpg
źródło (https://szymoniwaszkiewicz.files.wordpress.com/2016/04/is__dsc7054bwm.jpg?w=1050&h=701)
Najbardziej w streecie lubię bezmyślność. Wychodzę sobie w miasto. Byle na ulicę, nie do parku lub na deptak. Zawieszam aparat na szyi. Włączam funkcję zdjęć interwałowych i wracam do domu po zapełnieniu karty. Następnie dokonuję pobieżnej selekcji odrzucając kadry, w które nie załapał się nikt w łachmanach o pomarszczonej twarzy. Oczywiście wyrzucam też te, które powstały zanim zdjąłem dekiel z obiektywu. Koloruję na czarnobiało i mam:
Hmm. Ciekawa metoda.
lipalipski
20-04-2016, 15:03
Właśnie wczoraj z innego wątku dowiedziałem się, że o to chodzi.
Pozdrawiam
Street (https:/szymoniwaszkiewicz.wordpress.com)
Najbardziej w streecie lubię bezmyślność.
Wychodzę sobie w miasto. Byle na ulicę, nie do parku lub na deptak. Zawieszam aparat na szyi. Włączam funkcję zdjęć interwałowych i wracam do domu po zapełnieniu karty. Następnie dokonuję pobieżnej selekcji odrzucając kadry, w które nie załapał się nikt w łachmanach o pomarszczonej twarzy. Oczywiście wyrzucam też te, które powstały zanim zdjąłem dekiel z obiektywu. Koloruję na czarnobiało i mam:
Wiedziałem, że to "żaluzja" do definicji streeta z innego wątku. Tamta definicja miała być groteską prawdziwego streeta, żeby pokazać wyższość tego pseudo streeta, którego nazwał bym "studyjnym". Studyjny street to taki, w którym znudzony studiem fotograf wyszedł na ulicę... i chciałby wszystko poustawiać jak u siebie w studio ;)
Swoją wypowiedzią zrobiłeś groteskę groteski XD Dać do myślenia... Niech myślą nad tym ci, którzy do tej pory myśleli tylko nad wielogodzinnym komponowaniem ujęć... Niech myślą o przekazie i treści zdjęcia... i tego, co napisałeś powyżej ;)
2pompony
20-04-2016, 19:50
@ Lipalispki - Szacun, szacun, że przyznałeś jak powstają takie zdjęcia! Naprawdę, sam nie potrafiłbym ująć tego lepiej! :) Nawet pokazałeś odpowiednio do tego wyglądające zdjęcie. Szacun za odwagę!
Gwoli ścisłości dodałbym, że oprócz banalnej obróbki chyba jednak lekko wyprostowałeś kadr w postprocesie, bo raczej nie wychodzi tak z ajfona wiszącego na sznureczku - ale poza tym, mam dokładnie takie odczucia jak opisałeś. Ot, i cała filozofia 'streeta w rozumieniu ogólnym' - zrobić byle co, byle na ulicy, modlić się, żeby załapało się coś, co można by od biedy przedstawić jako temat - i jakoś to będzie.
@ FelTom - zabawne! Kogoś, kto robi zdjęcie nie pstrykając bezmyślnie na prawo i lewo tylko mając jakiś pomysł na zdjęcie, dla kogo ważna jest kompozycja, kto szuka kadru, dla kogo ważna jest obróbka czyli ostateczny wygląd zdjęćia - uznajesz za zblazowanego pseudo coś, a kogoś produkującego miałkie pstryki bez widocznego pomysłu nazywasz 'prawdziwym streetem'!
Zabawne, ale potwierdzasz to, co mówię od dawna. Sam przyznajesz, że 'prawdziwy street'' jest taki jak mówię: bez pomysłu, bez kompozycji, byle jaki - byle zrobiony na zewnątrz, a najlepiej na ulicy. Fajnie że się ze mną zgadzasz. :)
lipalipski
20-04-2016, 20:10
Ja się z trollami zawsze zgadzam szanowny 2pompony. ;)
Oprócz jednego, to zdjęcie z Nokii 3310 wystającej z plecaka, bo mi się zepsuł kijek do selfie i się nie składa. Obróbka heblem.
Generalnie świat mi się zawalił, bo wydałem setki euro na albumy ulicznych pstrykaczy, a przecież mogłem sobie kupić kozę.
Pozdrawiam
Street (https:/szymoniwaszkiewicz.wordpress.com)
2pompony
20-04-2016, 20:33
Widzisz - wymyślasz mi od troli, bo albo masz kłopoty ze zrozumieniem mojej (rzeczywiście gryzącej, przyznaję) ironii, albo nei dopuszczasz do siebie myśli, że ktoś może szczerze myśleć inaczej. Wymyślasz mi od troli, a ja naprawdę tak myślę, nie robię tego - jak mi się zarzuca - na złość, czy dla podtrzymania flejmu.
Mówiąc najzupełniej poważnie, bez ironii, cienia kpin, szyderstwa czy innej drwiny - ja kompletnie nie cenię sztuki, w której nie widzę kunsztu. Podobnie jak nei lubię polo disko (bo nie widzę tam grama kunsztu właśnie), podobnie jak nie lubię poezji miłosnej rymów częstochowskich czy prozy dla kucharek wydawanej tonami i tomami w Harlequinnach, podobnie nie cenię fotografii robionej bez kunsztu. I na nic rzucanie nazwiskami czy albumami, bo choćby Bayer Full nagrał 100 razy tyle albumów ile rzeczywiście nagrał, a Doda dostała Grammy w każdej kategorii - pozwalam sobie na luksus posiadania własnego gustu, niezależnie od tego, ile nazwisk i co wyprawia.
Jeśli nie ma kompozycji, kadru, pomysłu, dowcipu, jeśli nawet nei ma dobrego światła, ani nawet dbałości o obróbkę - co ma mnie zachwycić zamiast tego wszechogarniającego braku kunsztu? To, że ktoś malowniczo pierdnął na chodniku po przeciwnej stronie ulicy? To mnie nei zachwyca. Jestem podobny Gałkiewiczowi, który nie mógł dostrzec, że S wielkim poetą był. No miał zachwycać, a Gałkiewcza nei zachwycał - i co zrobić?
Wracając do streeta - ja akurat bardzo lubię, ale ja lubię tylko te przykłady, które są fotograficznie dobre. A jak nie są dobre, to na nic zapewnienia, że jest tam tyle treści, tyle metafizyki, tyle tzw. chwili, czy obojętnie jak się inaczej będzie dorabiać ideologię.
Jest kunszt - cenię, nie ma kunsztu - nie cenię. Tyle powiedziałem najzupełniej poważnie, bez drugiego dna i bez robienia sobie dowcipów, za które w tym innym wątku ktoś mnie wywołał do tablicy, więć musiałem tłumaczyć.
@ Lipalispki - Szacun, szacun, że przyznałeś jak powstają takie zdjęcia! Naprawdę, sam nie potrafiłbym ująć tego lepiej! :) Nawet pokazałeś odpowiednio do tego wyglądające zdjęcie. Szacun za odwagę!
Gwoli ścisłości dodałbym, że oprócz banalnej obróbki chyba jednak lekko wyprostowałeś kadr w postprocesie, bo raczej nie wychodzi tak z ajfona wiszącego na sznureczku - ale poza tym, mam dokładnie takie odczucia jak opisałeś. Ot, i cała filozofia 'streeta w rozumieniu ogólnym' - zrobić byle co, byle na ulicy, modlić się, żeby załapało się coś, co można by od biedy przedstawić jako temat - i jakoś to będzie.
@ FelTom - zabawne! Kogoś, kto robi zdjęcie nie pstrykając bezmyślnie na prawo i lewo tylko mając jakiś pomysł na zdjęcie, dla kogo ważna jest kompozycja, kto szuka kadru, dla kogo ważna jest obróbka czyli ostateczny wygląd zdjęćia - uznajesz za zblazowanego pseudo coś, a kogoś produkującego miałkie pstryki bez widocznego pomysłu nazywasz 'prawdziwym streetem'!
Zabawne, ale potwierdzasz to, co mówię od dawna. Sam przyznajesz, że 'prawdziwy street'' jest taki jak mówię: bez pomysłu, bez kompozycji, byle jaki - byle zrobiony na zewnątrz, a najlepiej na ulicy. Fajnie że się ze mną zgadzasz. :)
@Lipalipski.
Korzystając z Twojej gościnności, podzielając Twój punkt widzenia odnośnie fotografii ulicznej, pozwolę sobie wtrącić kilka słów polemiki z naszym adwersarzem. 2Pompony bez wątpienia nie jest trolem forumowym.
Styl pisania, kultura polemiki, wypowiedzi stoją na ponad przeciętnym poziomie. O żadnym nabijaniu postów nie może być mowy. Ani o braku szacunku dla autora zdjęć czy osoby z którą polemizuje.
@2pompony
Specjalnie dla polemiki z Tobą założyłem wątek... Nawet Cię tam zapraszałem w wątku ze zdjęciami innego forumowego kolegi, żeby zbytnio nie polemizować poza tematyką przedstawianych w wątku zdjęć.
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=271214
W innym wątku ze zdjęciami z koncertu napisałeś, postaram się zacytować;
Że odpowiadasz, bo poczułeś się wywołany do tablicy.
Jeżeli zaproszenie Ciebie jest mało skuteczne, napiszę tam specjalnie wywołanie Ciebie do tablicy ;)
Szanuję Twój punkt widzenia, choć kompletnie się z nim nie zgadzam - w kwestii fotografii ulicznej.
Wolałbym polemizować na tym polu w osobnym wątku, niż w wątku ze zdjęciami , które nasi forumowi koledzy przedstawiają do oceny.
Korzystając z okazji, na podstawie przedstawionych przez autora zdjęć, podam przykład.
Pierwsze zdjęcie w tym temacie.
Banalny pomysł. Dwie panie sprzedające na straganie zajęły się czymś, jednocześnie przy tym rozmawiając. Fotograf wykorzystał tę chwilę, żeby uwiecznić chwilę ich nieuwagi, codzienne lub częste zajęcie... Jednocześnie uwieczniając się w lustrze. Pomysł z lustrem też banalny.
Ale mamy:
1. Treść. Zajęcie pań sprzedających na straganie, gdy brak klientów.
2. Historię. Oprócz przedstawionej powyżej treści, tym razem znalazł się też tam fotograf. On też był w pobliżu i też na zdjęciu się znajduje.
3. Pomysł na to wszystko co powyżej.
Wykonanie też nie najgorsze, nie przesadzaj 2pompony.
To jest street - jest treść, jest historia, zdjęcie zawiera to wszystko. Jest chwila. Jest życie codzienne. Czego chcieć więcej?
Kolejnej atrakcyjnej dziewczyny tępo patrzącej w obiektyw? Gdzieś ktoś tu na forum napisał, że spojrzenie w obiektyw jest najważniejsze... Jasne, tyle tępo wpatrzonych spojrzeń już widziałem, że każde kolejne może wywołać odruch wymiotny. Tępych spojrzeń bez treści, na doskonale skomponowanych zdjęciach widziałem już tysiące. Doskonałość techniczna zdjęcia bez treści to cudowne i fantastyczne opakowanie pustego w środku pudełka. Liczy się prezent, nie opakowanie.
Pozdrawiam
lipalipski
20-04-2016, 21:26
Napisałem o trollowaniu, bo w temacie o zdjęciach z koncertu wrzuta o streecie to był właśnie przykład słownikowego trollingu. I nie ma to nic wspólnego z kulturą wypowiedzi czy szacunkiem dla adwersarza. O nie, nie miałem nic obraźliwego na myśli.
Co nie zmienia faktu, że nie widzę powodu do dyskusji szczególnej, bo każdy sobie co tam lubi fotografuje i jakie lubi zdjęcia, takie ogląda.
Wprawdzie wydaje mi się, że takie, jak 2pompony podejście wynika z nieznajomości rzeczy, ale w końcu nie każdy musi wszystko wiedzieć i rozumieć. Dyskredytowanie zaś działań innych, bo się ich nie pojmuje, jest dziecinne i tyle. Ale mnie to nie wzrusza.
Pozdrawiam
Street (https:/szymoniwaszkiewicz.wordpress.com)
cz4rnuch
20-04-2016, 21:37
Przynajmniej teraz rozumiem (i szanuję) punkt widzenia pomponiarza. Jedno zdanie "jest kunszt...nie ma kunsztu" wyjaśniło więcej niż reszta wywodu i z lekka uproszczone "stritowe" studium przypadku. Spodobało mi się także muzyczne porównanie. Dysko też nie trawię ale lubię trochę brudu i przyznaję, że nie miałem patentu jak przekonać babcię do Ramones'ów albo nie daj Boże The Stooges. Casus "babci", moja osobista porażka, o niczym jednak nie świadczy. Ja nadal wiem, że są to dobre zespoły a babcia (gdyby żyła) zapewniłaby mnie, że baran ładniej beczy. Jedyne co mnie w tym przypadku różni od kolegi pompony to, że nie daję sobie monopolu na prawdę.
2pompony
20-04-2016, 21:45
FelTom - Ty widzisz tą treść, dla mnie jest to nieco krzywawe, poniżej przecietnej ekspozycyjnie, kadrowo nijak, 'pomysłowo' i 'dowcipowo' na poziomie kamery przemysłowej zrobione zdjęcie, z jakiego nic nie odnoszę. Nic. Null. Poznawczo nic - nic się nie dowiedziałem, bo o tym, że gdzieś na świecie są 2 panie wiedziałem i bez tego. Kompozycji nie odnalazłem, więc mnie nie zachwyciła, starania o kadr nie ma, więc trudno żeby mi się spodobało coś, czego nie ma... O kolorach nie mówię, konwersja do b&w jest lichawa...
Z mojego punktu widzenia nie ma w tym niczego, co dałoby mi satysfakcję z obejrzenia: ani wartość merytoryczna, ani w ostateczności technikalia. Można mnie znienawidzić, ale ja widzę kogoś, kto na sznurku kręci młynka ajfonem i produkuje takie zdjęcia hurtowo, tylko po przyniesieniu do domu całej karty trzeba je odwrócić do dołu nogami. Oczywiście wiem, ze zdjęcie było zrobione czym innym - ale skutek, odczucia i wartość dla mnie jest taki, jakby to robił jak opisałem.
Zgryźliwie sobie z tego od czasu do czasu pokpiwam przy zupełnie innych okazjach (wrócę do tych innych okazji).
Ale uważaj, teraz będzie najważniejsze!
Ja wcale nie chcę na ten temat z nikim polemizować! :) Dopuszczam do siebie myśl, że są na tym świecie ludzie ogarnięci jakąś niezrozumiałą dla mnie manią fotografowania czego popadnie bez ładu i składu (byle na ulicy!) - a następnie cieszący się z tego pstrykania niebywale. Nie rozumiem tego, ale dopuszczam myśl, że tacy są i ani mi nie powstało w głowie, żeby im to perswadować! Niech sobie robią, w końcu to nie ja tylko oni robią fatalne zdjęcia!
Ja, przy różnych innych okazjach robię sobie żarty, czasem z tego a czasem z czego innego, różnie - i właśnie wtedy odzywają się różni ludzie atakując moje zdanie, myśląc, ze troluję, robię na złość, czy wszczynam wojnę... Wted spokojnie staram się odpowiedzieć - i odpowiadam w tym wątku, w którym padnie taki zarzut.
Nie chcę polemizować ani z Tobą, ani z innymi wyznawcami 'streetu w rozumieniu ogólnym', bo niby po co miałbym to robić? Przekonywać Was do czegoś? Toczyć boje, żebyście się zastanawiali bardziej nad kompozycją? Żebyście nie pstrykali czego popadnie, tylko robili zdjęcie jak macie na nie pomysł?
Mój boże, a po co miałbym to robić?!
Ja tylko odpowiadam na zarzuty, albo prostuję to, co najwyraźniej nei zostało zrozumiane - jak na przykład post Lipalipskiego zaczynający się od słów że lubi bezmyślność. Miał wyjść niby żart, taka drwina, że wicie-rozumicie bezmyślność, a przecież pokazuje taki wspaniały kadr - a dla mnie to rzeczywiście jest właśnie dokładnie to. Zazuważ, że staram się być delikatny i nei powtarzam słowa na b, którego użył sam autor zdjęćia. :)
- - - - kolejny post - - - - - -
Przynajmniej teraz rozumiem (i szanuję) punkt widzenia pomponiarza. Jedno zdanie "jest kunszt...nie ma kunsztu" wyjaśniło więcej niż reszta wywodu
Rany boskie, Czarnuch! Przecież trąbię o tym samym od początku! :) Fakt, mogłem to robić tak poważnie i tak drukowanymi słowami jak napisałem dla Lipalipskiego, ale miałem nadzieję, że do Ciebie akurat nie muszę. No ale nic, w ostateczności naprawdę cieszę się, ze osiągnęliśmy jakieś zrozumienie, poważnie, cieszę się, bez jaj.
Acha, i nie mam jak mówisz monopolu na prawdę. Mam za to absolutny, niepodważalny i całkowity monopol na zdanie o swoim guście. Naprawdę, może trudno będzie w to uwierzyć, ale od spraw swojego gustu nie spotkałem lepszego znawcy ode mnie.
cz4rnuch
20-04-2016, 22:05
...Ja wcale nie chcę na ten temat z nikim polemizować! :)... W to akurat nikt na tym forum Ci nie uwierzy :)
...Nie chcę polemizować ani z Tobą, ani z innymi wyznawcami 'streetu w rozumieniu ogólnym'...Nazwijmy rzeczy po imieniu, to o czym piszesz to 'street w Twoim rozumieniu', inaczej byłaby to 'fotografia w rozumieniu ogólnym' bo tak jak starałem się wcześniej zaakcentować braki o których piszesz są niestety nieodłączną częścią współczesnej fotografii ogólnie. Nie rozumiem więc dlaczego za cel swoich "ataków" obrałeś sobie akurat street a nie np architekturę gdzie aż czasami mdli od komentarzy typu dobra robota, klasyk, ładne kolorki czy się nie wali. Tam dopiero sobie można poużywać nad mózgową martwicą i podawaniem po raz enty tego samego, podgrzanego kotleta.
...Rany boskie, Czarnuch! Przecież trąbię o tym samym od początku! :) Fakt, mogłem to robić tak poważnie i tak drukowanymi słowami jak napisałem dla Lipalipskiego, ale miałem nadzieję, że do Ciebie akurat nie muszę. No ale nic, w ostateczności naprawdę cieszę się, ze osiągnęliśmy jakieś zrozumienie, poważnie, cieszę się, bez jaj... Wybacz, że nie zajarzyłem ale naprawdę sądziłem, że jakiś "streetowiec" krzywdę Ci zrobił, że tak na nich najeżdżasz :)
...Acha, i nie mam jak mówisz monopolu na prawdę. Mam za to absolutny, niepodważalny i całkowity monopol zdanie o swoim guście. Naprawdę, może trudno będzie w to uwierzyć, ale od spraw swojego gustu nie spotkałem lepszego znawcy ode mnie. Nie czaruj. Wszyscy wiemy, żeś spec prawie od wszystkiego :)
2pompony
20-04-2016, 22:26
Nie, poważnie - ja mogę sobie pogadać o tym czy tamtym, ale nakłanianie streetowca do dbałości o kompozycję czy 'mania' pomysłu na zdjęcie to nie jest wołąnie na puszczy. To nawet nie jest orka na ugorze. To jest syzyfowa robota do kwadratu!!! :)
Po drugie mówisz mi, że to jest 'moje rozumeinie streetu' - ale ja przecież czerpię tylko z tego, co twierdzą sami streetowcy! To oni przekonują, że furda tam pomysł czy dowcipne skojarzenie, że do czorta z kadrem, że zastanawianie się nad kompozycją jest dla cieniasów i pseudo - chwila, chwila się liczy!
To nei ja wymyśliłem, to są argumenty drugiej strony! :) Ja tylko je biorę, przytaczam i z nich (agrumentów, nie ludzi) szyderczo się śmieję!
* * *
Oczywiście że w każdej działce fotografii są zdjęcia dobre i liche - ale tylko street na piedestale kładzie tą mityczną 'chwilę' czy 'treść', a kompletnie zarzuca pozostałe atrybuty fotografii... Zła fota architektury będzie nadal zła, ale jej autor (mam nadzieję) nei podniesie przynajmniej takich argumentów: guzik mnie obchodzi zła kompozycja czy kadr, mam głęboko w tyle światło, perspektywę, pomysł na zdjęćie czy skojarzenie - ważna dla mnie była chwila.
Z takiego podejścia też sobie kpię. :) A przecież nei jest moje, to podejście streetowców...
* * *
I po ostatnie - ja naprawdę nie najeżdżam na streetowców. Ja przy różnych okazjach robię sobie z nich dowcipy (jak w wątku z koncertu o kadrowaniu), gdzie wzmianka o streecie była tylko poboczem, didaskalium i nikłym wtrętem, a co zostało wywleczone i rozdęte. Lipalipski nawet wziął to za wzór trolowania! A ja tylko chcaiałem wytłumaczyć swój dowcip...
Mówiąc najzupełniej poważnie, bez ironii, cienia kpin, szyderstwa czy innej drwiny - ja kompletnie nie cenię sztuki, w której nie widzę kunsztu. Podobnie jak nei lubię polo disko (bo nie widzę tam grama kunsztu właśnie), podobnie jak nie lubię poezji miłosnej rymów częstochowskich czy prozy dla kucharek wydawanej tonami i tomami w Harlequinnach, podobnie nie cenię fotografii robionej bez kunsztu. I na nic rzucanie nazwiskami czy albumami, bo choćby Bayer Full nagrał 100 razy tyle albumów ile rzeczywiście nagrał, a Doda dostała Grammy w każdej kategorii - pozwalam sobie na luksus posiadania własnego gustu, niezależnie od tego, ile nazwisk i co wyprawia....
Nie lubisz disco polo a zdjęcia, które masz w stopce to czyste fotograficzne disco polo :) Więc jak to jest z Tobą ?
2pompony
20-04-2016, 22:54
Nie lubisz disco polo a zdjęcia, które masz w stopce to czyste fotograficzne disco polo :) Więc jak to jest z Tobą ?
Ponieważ na całe szczęście jesteś jak do tej pory jedynym od kilkunastu lat, który wpadł na zarzut tej wagi i treści - więc zarzut ten, jako dla mnie coś odosobnionego i dziwacznego pozwolę sobie kompletnie zlekceważyć. :)
lipalipski
20-04-2016, 23:32
Po drugie mówisz mi, że to jest 'moje rozumeinie streetu' - ale ja przecież czerpię tylko z tego, co twierdzą sami streetowcy! To oni przekonują, że furda tam pomysł czy dowcipne skojarzenie, że do czorta z kadrem, że zastanawianie się nad kompozycją jest dla cieniasów i pseudo - chwila, chwila się liczy!
To nei ja wymyśliłem, to są argumenty drugiej strony! :) Ja tylko je biorę, przytaczam i z nich (agrumentów, nie ludzi) szyderczo się śmieję!
Oto dowód, że nie wiesz, o czym mówisz. Bo street, jak pejzaż czy portret (i wiele innych) to dziedzina rozległa. Jak w portrecie, jak go opisywał FelTom, są foty powtarzające się, ostrość na oko i brak blurowanego etc. jakiegokolwiek wyrazu, ale technicznie bez zarzutu, tak są portrety niedoskonałe technicznie ukazujące wnętrze portretowanego. Jedne podobają się jednym, inne innym. Ale mówienie przez kogokolwiek, że któreś są bez wartości to raczej pokazywanie niezrozumienia dla innego postrzegania świata niż przedstawianie swojego gustu. W moim osobistym pojęciu po prostu głupota.
Oczywiście że w każdej działce fotografii są zdjęcia dobre i liche - ale tylko street na piedestale kładzie tą mityczną 'chwilę' czy 'treść', a kompletnie zarzuca pozostałe atrybuty fotografii...
BeZeDuRa
Z takiego podejścia też sobie kpię. :) A przecież nei jest moje, to podejście streetowców...
Dobry żart tymfa wart.
I po ostatnie - ja naprawdę nie najeżdżam na streetowców. Ja przy różnych okazjach robię sobie z nich dowcipy (jak w wątku z koncertu o kadrowaniu), gdzie wzmianka o streecie była tylko poboczem, didaskalium i nikłym wtrętem, a co zostało wywleczone i rozdęte. Lipalipski nawet wziął to za wzór trolowania! A ja tylko chcaiałem wytłumaczyć swój dowcip...
Bo niepotrzebny wtręt bez związku z tematem, a za to kontrowersyjny, wyraziście opakowany skłaniający do offtopu to jest właśnie "podręcznikowy" przykład trolligu. Jak przyjdziesz tu i wygłośisz swe zdanie, to jest w temacie, jak tam, to trolling. Ot i wszystko. Ale nie dodawaj sobie, jednak to nie wzorzec z Sevres. A dowcipów inteligentni ludzie nie tłumaczą, bo albo inni je pojmują, albo nie warto. Dlatego i ja tego teraz nie uczynię.
Dla mnie to EOT. Jak macie Panowie potrzebę toczenia jałowych dyskusji z tymi samymi albo bez argumentów to się przenieście do wątku proponowanego przez FelToma. Tutaj zamierzam czasem wrzucić bezmyślny kadr dla zainteresowanych, nie dla tych, których to nie interesuje. Temat jest dość jasny, aby Ci, którychh fotografia uliczna nie interesuje nie zaprzątali sobie nim głowy.
Tym, których fotografia uliczna interesuje polecam forum "wyznawców" sprzętu foto innego niż Nikon, a widocznego w pstrykach z linka 2pompony.
2pompony
21-04-2016, 00:13
No widzisz - najważniejsze, że się dobrze oboje bawimy.
Ja podaję swoje argumenty, na co odpowiadasz Bezydura - i myślisz, że to równoważne. Ale nie pękaj - nie spodziewałem się więcej, więc nie jestem zawiedziony. :)
A w kwestii trollingu i co jest czym też mam inne podejście, którego nie mam zamiaru zmieniać dlatego, że masz inne zdanie. Na przyszłość radziłbym albo wstawić mnie do ignorowanych, albo donosić do moderacji na każdy mój żart - że troluję - bo nie mam zamiaru przestawać. Więc albo będziesz mnie omijał, albo donosił, albo będziesz musiał cierpieć męki trolowanego...
lipalipski
21-04-2016, 06:24
Taaaa, argument. Argument to jest stwierdzenie uzasadniające tezę. Stwierdzenie powyższe, które jest bzdurne, to teza, nie argument. W dodatku potwierdzająca Twoją ignorancję w temacie, w którym zabierasz głos. Nie jestem zaskoczony,bo powtarzasz tę tezę kolejny raz obnażając swoją niewiedzę, ale jeszcze nie udało Ci się jej uzasadnić.
Co do Twojego trollololo, to dzięki za rady, ale nikt Cię o nie nie prosił, Panie WDR.
Pozdrawiam
Street (https:/szymoniwaszkiewicz.wordpress.com)
A ja Wam powiem, że właśnie dla takich dyskusji jak ta Wasza lubię to forum.
Każdy ma inny - swój - punkt widzenia. Nie z każdym trzeba się zgadzać. Niemniej jednak poznanie innego punktu widzenia pozwala poszerzać swój horyzont postrzegania. Im szerszy horyzont postrzegania się posiada, tym łatwiej i lepiej można wiele rzeczy zrozumieć. W fotografii dostrzegać więcej w oglądanych zdjęciach, a co lepsze, samemu tworzyć bardziej urozmaicone, ciekawsze zdjęcia.
Akurat zdjęcia w tym wątku dla mnie są ciekawe. Podoba mi się podejście autora do fotografii. Są rzeczy od strony technicznej, które pewnie można by poprawić. W tego typu fotografii, nie są one na pierwszym miejscu. Gdyby pod względem kadrowania kompozycji i mniej istotnych w streecie szczegółów udało się je poprawić, mogłyby to być zdjęcia wybitne. Ponieważ aż tak doskonale niestety nie jest, ale nie umniejsza to faktu, że są to naprawdę przyjemne w odbiorze zdjęcia z kategorii "życie", popularnie "street'em" zwane.
Najbardziej przerażająco smutny jest fakt, że te bąblowe wywody, dość zgrabne, przyznać trzeba, trafiają do trafiają na podatny grunt wśród fotograficznej gawiedzi. Wciąż powiększająca się grupa jego akolitów maślanym wzrokiem wpatruje się w sterylne, boleśnie wyprostowane, podręcznikowo skomponowane, "hadeerowe" potworki, jednocześnie z odrazą i oburzeniem reagując na fakt, że można inaczej, że jest bardzo wiele innych estetycznie dróg w fotografii, a dzięki temu właśnie jest ona tak fascynująca.
david555
22-04-2016, 13:11
@chory, z ust żeś mi to wydłubał.
Świat fotografii na szczęście nie jest bomblocentryczny.
2pompony
22-04-2016, 13:31
Pocieszam was, że z mojego punktu widzenia niestety coraz mniej moje wywody trafiają do fotografów, bo - powtórzę: niestety - coraz więcej pojawia się szmiry, krzywych ulicznych pstryków robionych na ślepo, bez ładu i składu, bez dbałości o podstawy kompozycji, bez grama jakiegokolwiek fotograficznego kunsztu. A dla mnie też całkowicie bez sensu.
Coraz więcej za to dorabiania ideologii do boleśnie nijakich pstryków, coraz więcej przypadkowego chlastania seriami po ulicach i modlenia się o to, żeby na zdjęciu przypadkowo znalazło się coś, co mogłoby dodać tematu... Pomimo moich kpin coraz więcej pustych wytworów, co do których da się tylko powiedzieć uduchowionym tonem: jakież to głębokie... No ale skoro nie da się powiedzieć nic innego pozytywnego - co za fajny pomysł, jaka wspaniała kompozycja, ależ światło piękne, jaki kadr fajny - to już tylko zostaje takie smętne pierdzenie: jakie to głębokie, takie o życiu. Zupełnie jak komentarze moherowych emerytek pod sklepem o serialu w TVP - to takie o życiu, głębokie, ile w tym prawdy...
Pocieszam was, że gdyby moje wywody trafiały do - jak mówisz chory - gawiedzi, nie powstałaby sytuacja, że na przykład ostatnio tryumfy na forum święci obrazek grubego psa na wystawie i grubej baby na ulicy. Można się z komentarzy dowiedzieć jakież to świetne zdjęćie, ile dowcipu, jak zmyślnie skomponowane! Nic że poza tym cienkie, poucinane, bez kadru i bez światła.
Okazuje się, że w tym nurcie, który przedstawia samą prawdę, tyle treści, samą głębię i same sensy istnienia - do rangi giganta finezyjnego dowcipu czy potęgi prawdy o życiu urasta niedbałe złożenie: gruby pies - gruba baba.
I tylko mogę tu powiedzieć: jakie to głębokie, czyste i prawdziwe. Hura. Ha. Ha.
david555
22-04-2016, 14:20
@2pompony
Żeby dużo nie gadać, złożę Ci życzenia, byś trafił do takiego wyidealizowanego świata, gdzie wszyscy będą genialnie nudni, że będą od puszenia się pawiować od rana do nocy i od nocy do rana.
Zabłysnąć można tylko w przekonaniu, że inni są miernotami, zatem szanuj tych innych, bo gdyby ich nie było, to wszelki oręż musiałbyś przekuć na narzędzie samounicestwienia, a swoje cyniczne potrzeby zapokajałbyś patrząc w ... lustro.
2pompony
22-04-2016, 14:52
Dziękuję Ci za serdeczne życzenia - troszkę złożone w niemocy, skoro tak mi życzysz, a nie możesz pokazać nic w zamian. :) Ale nie pękaj! Mnie to nie boli, jak ktoś zamiast ad meritum, to zaczyna walić ad personam. W końcu jestem wśród streetowców; tu walenie jak leci serią i bez sensu jest w normie.
Wzajemnie złożę szczere życzenia, nie tylko Tobie, ale i innym wyznawcom 'streetu w rozumieniu ogólnym' (tylko ja nie będę Ci życzyć żebyś się porzygał, bo to jest intelektualna taniocha)... Ja złożę życzenia raczej pozytywne: zamiast dalej się pultać i na argumenty tylko mówić mi że jestem nudny - zacznijcie robić dobre zdjęcia! Nic więcej. Tego życzę! :)
Nie życzę na razie obrazków świetnych, rzucających na kolana, powalających klasą, jakością i wdziękiem - do tego en gros, w swojej masie jeszcze daleka droga was czeka... Życzę: zacznijcie w końcu robić jakieś choćby znośne, pokażcie że nie liczy się tylko seria po ulicy, a potem modlenie się żeby coś głębokiego z tego się urodziło...
david555
22-04-2016, 15:15
@2pompony
A nie przychodzi ci czasem do głowy, że to nie ty ustalasz standardy, i że twój odosobniony gust, myślący ludzie potłuką o kant zadu ?
Bo kogo to obchodzi, co się jakiemuś znudzonemu ekscentrykowi podoba ?
Mam nadzieję, że wygłaszane przez ciebie na tym forum tyrady, znajdują w ogóle jakieś zrozumienie, bo inaczej to ta twoja donkiszoteria jest po prostu żałosną stratą czasu i transferu na serwerze.
2pompony
22-04-2016, 15:27
Skoro wpadasz w takie tony - to chyba kogoś to obchodzi. :) Przynajmniej - jak widzę - odpowiadasz. Bądź konsekwentny i przynajmniej udawaj, ze się zgadzasz z włąsnymi słowami: uznaj, że to co mówię jest nieistotne, że to żałosna strata czasu... Bo na razie jedyne na co potrafisz się zdobyć, to atakować mnie osobiście, życzyć żebym się porzygał, uznawać że moje argumenty to strata czasu czy wygłaszać podobnie dorosłe sądy...
Widzisz - taki FelTom przynajmniej nie usiłuje atakować personalnie adwersarza, zamiast tego odpowiada na argumenty, a nei usiłuje się ratować personalnymi wtrętami, że rozmówca jest żałosną stratą czasu - choć tez się ze mną nie zgadza. Ale on w widoczny sposób jest na jakimś całkowicie innym poziomie jak widzę. :)
On chyba nie jest do końca 'streetowcem', dochodzę do tego wniosku coraz bardziej. :)
Fotografowie dzielą się na tych mających opanowany warsztat, umiejących świadomie fotografować oraz na "tzw" fotografów ulicznych, którzy do braku swoich umiejętności muszą dorabiać ideologię... oraz liczyć na szczęście ;)
david555
22-04-2016, 15:46
@2pompony
Czytałem te twoje gładkie wypociny w wielu miejscach forum, ale dziś doszedłem do ostatecznej konkluzji, że niepotrzebnie.
No widzisz, trafiłeś na chama, który ci wygarnął, ale uwierz mi, że po lekturze twoich wynurzeń miałbym ochotę na znacznie bardziej ekspresyjne wyrażenie mojej dezaprobaty.
2pompony
22-04-2016, 15:53
Fotografowie dzielą się na tych mających opanowany warsztat, umiejących świadomie fotografować oraz na "tzw" fotografów ulicznych, którzy do braku swoich umiejętności muszą dorabiać ideologię... oraz liczyć na szczęście ;)
W sumie to taką prawdę chcę przekazać od jakiegoś czasu, ale jak widzisz są czasem nieprzemakalni... Z tym, że ja szczerze uważam, że wszyscy by tylko zyskali, gdyby ci drudzy zamiast tylko modlić się o szczęście poduczyli by się też trochę czegoś o kompozycji. :)
@2pompony
Czytałem te twoje gładkie wypociny w wielu miejscach forum, ale dziś doszedłem do ostatecznej konkluzji, że niepotrzebnie.
No widzisz, trafiłeś na chama, który ci wygarnął, ale uwierz mi, że po lekturze twoich wynurzeń miałbym ochotę na znacznie bardziej ekspresyjne wyrażenie mojej dezaprobaty.
Taaa... Potwierdzasz swoimi słowami to co napisałeś, oj potwierdzasz. Szkoda, bo miałem nadzieję, że raczej będzie się utrwalać obraz Krakowa jako miasta ludzi potrafiących rozmawiać słowami a nie pięściami, ale widać to po prostu nieprawda.
W sumie to taką prawdę chcę przekazać od jakiegoś czasu, ale jak widzisz są czasem nieprzemakalni...
No bo po co się uczyć i rozwijać, jeżeli równie dobrze można zarzucić innym, że po prostu nie rozumieją "głębi" tej "sztuki"? ;)
2pompony
22-04-2016, 16:29
Chyba udało Ci się ująć sedno Zelber!
Już żartobliwie - może to zresztą kwestia jakby religijna? Znaczy - my czujemy tą głębię, a inni jej nie rozumieją, bo nie mogą jak my dotknąć absolutu? :)
Zawsze kiedy wychodzę z aparatem liczę na szczęście, gdybym mógł dokładnie przewidzieć z czym wróce do domu, to bym w nim wolał zostać. Tylko że ja robię zdjęcia dla własnej przyjemności i satysfakcji, i tu być może leży różnica. A cechy religii to nosi właśnie dogmatyczne wręcz trzymanie sie pradawnych przykazań, reguł i zasad, a innowierców i grzeszników na stos.
2Pompony.
Zgadzam się z Tobą w kwestii, że lepiej ogląda się poprawnie techniczne zdjęcia. Lepiej skomponowane, wykadrowane i przede wszystkim - przemyślane.
Mylisz jednak pstrykanie ze streetem. Po prostu wrzucasz to do jednego wora, co jest nieprawdą. Fakt, czasem trudno to odróżnić... Jeśli patrzy się tylko na techniczny aspekt zdjęcia. Gdyż zarówno dla pstrykacza jak i streetowca jest on mało istotny :)
Przykład. Jak codziennie jechałem pociągiem. Pewien sympatyczny pan (lub wyglądający na sympatycznego, jeśli przypadkiem to czyta, to go pozdrawiam), siedzący dość blisko, kładł teczkę na kolanach. No nic niesamowitego. Teczka, z racji wystającego trochę brzucha, znajdowała się już w pewnej odległości... Wiele osób korzysta w pociągu z telefonu... Widzę duże dziesiątki codziennie. Jednak tylko ten pan, kładąc teczkę na kolanach, ręce na teczce - wyprostowane... Celował telefonem w klatkę piersiową pasażera naprzeciwko - umieszczając go ledwo kilkanaście cm od niego, znacznie zaś dalej od siebie. Wyglądało to tak, jakby telefonem trzymał go na muszce!
Niestety, aż takiego zacięcia streetowego nie mam, jakie bym chciał. Byłem trochę za blisko i nie mam na tyle tupetu, żeby telefonem strzelić z biodra to zdjęcie. I kij tam kadr, kij kompozycję. Przepalenie, niedoswietlenie? Kij jakość zdjęcia z telefonu... Kiedy ta treść warta była uwiecznienia!!! Jak to ludzie mało liczą się z innymi. Jak mało sobie z tego zdają sprawę. W końcu jak różnie potrafią się zachowywać. Jak jedna osoba narusza strefę, przestrzeń życiową innej osoby. Jakie są relacje w przypadku bezimiennych współpasażerów... Treść , historia... Oto sedno streeta. Miałem w planach zawsze przy sobie mieć bezlustro. Niestety jak duża część naszego jednak pracowitego narodu, nie mam zbyt dużo czasu, żeby poświęcać tyle czasu mojej amatorskiej pasji.
2Pompony. Minęła mi wówczas doskonała w moim mniemaniu streetowa okazja. To była ta sytuacja, historia i wartości, które chciałem uwiecznić i przekazać innym.
Tak się spytam, jakie wartości i treści przekazuje fotograf studyjny, wyciągając dziewczynę do studio czy w plener, długo ją ustawiając, lub pozwalając się jej ustawiać... Komponując zdjęcie... Plan... Itd... W końcu ustawiają się w jakiś wymyślony sposób... Zaś dziewczyna w tej kolejnej, sztucznej, nienaturalnej pozie patrzy tępo w obiektyw (co za tym idzie później na nas ze zdjęcia....) Gdzie tu wartość? Co oni chcą nam przekazać? Złoty podział? Swój pomysł? Nowo zakupione lampy błyskowe?
2pompony
22-04-2016, 17:27
a innowierców i grzeszników na stos.
Naprawdę? Uważasz, że choćby w ostatniej mojej wymianie zdań z Scheibusem to ja jemu chciałem pięścią udowadniać kto ma rację? Naprawdę tak uważasz?
A z drugiej beczki - Twoim zdaniem starania o kompozycję, szukanie kadru, dbanie o rudymenta jak ekspozycja czy choćby sam pomysł na zdjęcie to pradawne dogmaty (czyli coś pejoratywnego) warte zapomnienia, a niedbalstwo, niechlujstwo i przypadkowość działań to obraz postępu, światłego pojmowania świata i nowoczesności, którą na ogół przeciwstawia się dogmatom?
Zaiste, dajesz mi sporo nowych argumentów! :) Nawet ja nie byłem tak surowy.
- - - - kolejny post - - - - - -
Mylisz jednak pstrykanie ze streetem. Po prostu wrzucasz to do jednego wora, co jest nieprawdą. Fakt, czasem trudno to odróżnić... Jeśli patrzy się tylko na techniczny aspekt zdjęcia. Gdyż zarówno dla pstrykacza jak i streetowca jest on mało istotny :)
Nie nie, FelTom, nawet nie chodzi mi o techniczne aspekty, choć i one w tym 'streecie w rozumieniu ogólnym' kuleją, jak i wszystko inne... I słusznei sam mówisz, że często trudno odróżnić pstrykactwo i od streetu.
Twoje słowa! :)
Kompozycja, kadr, ciekawe skojarzenie, dowcip, błysk geniuszu w pomyśle, ciekawa perspektywa - to nie są techniczne aspekty. Technika w streecie kuleje, ale gdybym zobaczył dobre zdjęcie z przepałami, albo ciekawy kadr z kiepską ekspozycją - byłbym zadowolony. Problem w tym, że nawet tego nie widzę...
Wszystko co widzę, to pustkę przypadkowych wyzwoleń migawki pokrywaną tłumaczeniami, że treść czy moment wspaniały, czy coś równie banalnego...
Oczywiście są gdzieś na świecie świetne przykłady dobrego streeta, które lubię jak lubię każdą dobrą fotografię - ale one wykazują się tym, czym włąśnie cała reszta dobrej fotografii: wdziękiem, dowcipem, pomysłem, kompozycją, kadrem - nie tylko złapaniem odpowiedniej chwili przy braku wszystkiego innego. I przeciwko takiemu pojmowaniu się burzę. Pytasz czego szukam z fotografii? Właśnie tego!
Z tym, że odnoszę wrażenie, że akurat do Ciebie nie muszę tego mówić, bo mam nadzieję, że osiągnęliśmy niejakie zrozumienie. Jak się okazuje, musiałem to mówić do gościa, który uważał, że twardsza piącha oznacza więcej racji.
ranbir kapoor
22-04-2016, 17:44
Nie ma co sie obrazac
Prawda jest taka ze poziom streeta/dokumentu na forum generalnie jest bardzo mizerny
Nie wiem jak jest w innych dzialach
Pytanie czy to tak trudny temat czy poprostu zakladamy ze forum jest dla uczacych sie fotografii i nie ma co wymagac wysokiego poziomu
Ps. Bulldog ze zdjecia nie jest gruby :)
2pompony
22-04-2016, 18:06
Ups (z buldogiem)... ;) Usprawiedliwia mnie tylko to, że ja jestem ze strony kotów.
Wiesz, myślę że to co powiedziałeś, to od dawna pierwsze w miarę rozsądne słowo, które padło ze strony streetu (sorry za to uproszczenia dla dyskusji). Owszem - trudno się nei zgodzić, poziom jest mizerny - choć akurat poziom innych działów też nie jest jakiś galaktycznie mistrzowski, w tym tak lubianej przeze mnie architektury. choć oceniam te inne działy zdecydowanie, zdecydowanie lepiej.
Ale jednocześnie słyszę, że zdjęcia w streecie jest świetnie! Wspaniałe wręcz! A jak odważam się mówić, że to tylko czcze wygłupy i mizeria - to w odpowiedzi słyszę, że nie rozumiem głębi...
Przy żadnym innym gatunku nie pada taki argument. Owszem, dyskutują, że zamiast pionu kwadrat, że modelka się głupio uczesała, albo że pora dnia jest licha jak na taki lanszaft, jaśniej, ciemniej, kadr w lewo, a kompozycja, a kolory, i sto innych - ale to zawsze mniej czy bardziej są agrumenty rzeczowe. Tylko w streecie twierdzą, że te zdjęcia wcale nie są mizerne, tylko są wielkie - a jeśli ktoś się nie zgadza, to głupek, który nie rozumie.
I dopóki sobie tego 'streetowcy rozumeinia ogólnego' nie uświadomią, to lepszych rezultatów nie pokażą, skoro tkwią w jałowym samouwielbieniu. Ale jak sam widzisz, nie jest łatwo przedrzeć się przez to samouwielbienie głupkowi nierozumiejącemu głębi przekazu.
Mylisz jednak pstrykanie ze streetem. Po prostu wrzucasz to do jednego wora, co jest nieprawdą. Fakt, czasem trudno to odróżnić...
Mam wrażenie, że większość stritowców bezmyślnie stara się kopiować prace sprzed kilkudziesięciu lat, stety lub niestety świat poszedł do przodu i to, że kiedyś zdjęcia były mocno niedomagające jakościowo w dużej mierze wynikało ze specyfiki czasów i możliwości technicznych. W 2016 roku "niestety" można to już tłumaczyć tylko i wyłącznie niedbalstwem i brakiem umiejętności.
Nie ma co sie obrazac
Prawda jest taka ze poziom streeta/dokumentu na forum generalnie jest bardzo mizerny
Nie wiem jak jest w innych dzialach
Jest różnie, głównym problemem jest mała ilość zdjęć i mała ilość dyskusji pod nimi.
czy poprostu zakladamy ze forum jest dla uczacych sie fotografii i nie ma co wymagac wysokiego poziomu.
Według mojej wiedzy na chwilę obecną to całościowo na nikoniarzach jest jeden z wyższych poziomów jeżeli chodzi o fora internetowe(pl/ang).
ranbir kapoor
22-04-2016, 19:37
Nie wiem skad ta nagonka na 2p
Dobry street nie jest latwy
Za duzo rzeczy trzeba opanowac czesto w ulamku sekundy
A dochodzi jeszcze zwykly strach przed reakcja ludzi
Nieco upraszczajac
O ile landszafcik majac szerokie szklo i filtry stosunkowo latwo zrobic, o ile brak szału w portrecie mozna ukryc posilkujac sie magiczna glebia i pieknymi oczami modelki
To zdjecie na ulicy nie wybacza
Dlatego mamy wysyp nijakich dwuwymiarowych zdjec
A juz dobrze skomponowany wieloplan to rodzynek
Fragment mojej wypowiedzi zacytowano kilka razy, wybierając wygodny dla siebie fragment. Wytłuszczę więc ten mniej wygodny.
Mylisz jednak pstrykanie ze streetem. Po prostu wrzucasz to do jednego wora, co jest nieprawdą. Fakt, czasem trudno to odróżnić... Jeśli patrzy się tylko na techniczny aspekt zdjęcia. Gdyż zarówno dla pstrykacza jak i streetowca jest on mało istotny :)
Różnica tkwi w przekazie.
W streecie widać go od razu. W pstryku albo go nie widać, albo go nie ma ;)
Przykład. Jak codziennie jechałem pociągiem. Pewien sympatyczny pan (lub wyglądający na sympatycznego, jeśli przypadkiem to czyta, to go pozdrawiam), siedzący dość blisko, kładł teczkę na kolanach. No nic niesamowitego. Teczka, z racji wystającego trochę brzucha, znajdowała się już w pewnej odległości... Wiele osób korzysta w pociągu z telefonu... Widzę duże dziesiątki codziennie. Jednak tylko ten pan, kładąc teczkę na kolanach, ręce na teczce - wyprostowane... Celował telefonem w klatkę piersiową pasażera naprzeciwko - umieszczając go ledwo kilkanaście cm od niego, znacznie zaś dalej od siebie. Wyglądało to tak, jakby telefonem trzymał go na muszce!
Zapytam się kolegów portrecistów, fotografów sportowych itd, którzy udzielili się w tym wątku... A chcieliby w streecie takiej samej doskonałej kompozycji i kadru, jak w studio czy krajobrazie. Jak w takiej sytuacji zadbać o kadr, o kompozycję? Nie rozśmieszajcie mnie. To nie studio i warunki do zmiany kadrowania czy perspektywy... To nie loża fotoreporterów, gdzie nikt nie przeszkadza w strzelaniu seriami...
Normalnie należałoby powiedzieć: Nie Próbowałeś robić takich zdjęć, nie powinieneś się wypowiadać. Z tej prostej przyczyny, że nie masz pojęcia ani o specyfice, ani o problemach, które w takiej sytuacji należy pokonać.
Niestety, aż takiego zacięcia streetowego nie mam, jakie bym chciał. Byłem trochę za blisko i nie mam na tyle tupetu, żeby telefonem strzelić z biodra to zdjęcie. I kij tam kadr, kij kompozycję. Przepalenie, niedoswietlenie? Kij jakość zdjęcia z telefonu... Kiedy ta treść warta była uwiecznienia!!! Jak to ludzie mało liczą się z innymi. Jak mało sobie z tego zdają sprawę. W końcu jak różnie potrafią się zachowywać. Jak jedna osoba narusza strefę, przestrzeń życiową innej osoby. Jakie są relacje w przypadku bezimiennych współpasażerów... Treść , historia... Oto sedno streeta. Miałem w planach zawsze przy sobie mieć bezlustro. Niestety jak duża część naszego jednak pracowitego narodu, nie mam zbyt dużo czasu, żeby poświęcać tyle czasu mojej amatorskiej pasji.
2Pompony. Minęła mi wówczas doskonała w moim mniemaniu streetowa okazja. To była ta sytuacja, historia i wartości, które chciałem uwiecznić i przekazać innym.
Tak się spytam, jakie wartości i treści przekazuje fotograf studyjny, wyciągając dziewczynę do studio czy w plener, długo ją ustawiając, lub pozwalając się jej ustawiać... Komponując zdjęcie... Plan... Itd... W końcu ustawiają się w jakiś wymyślony sposób... Zaś dziewczyna w tej kolejnej, sztucznej, nienaturalnej pozie patrzy tępo w obiektyw (co za tym idzie później na nas ze zdjęcia....) Gdzie tu wartość? Co oni chcą nam przekazać? Złoty podział? Swój pomysł? Nowo zakupione lampy błyskowe?
Wymaganie od streeta takiej samej doskonałości technicznej zdjęcia, jak tych zrobionych w studio, to jak...
Wymaganie od auta terenowego, żeby jeżdżąc po safarii, było ładne, czyste i zadbane... Jak limuzyna wożąca VIP-ów... Od auta nikt normalny tego wymagał nie będzie, żeby po safarii nadawało się do przewiezienia pań w sukniach wieczorowych i panów w garniturach...
Za to zawsze znajdzie się ktoś, kto od zdjęcia w ciężkich warunkach terenowych, będzie oczekiwał rezultatów studyjnych...
Zgadzam się co do zasady, że jeżeli to tylko możliwe, należy się starać i zadbać o stronę techniczną także w fotografii popularnie zwanej uliczną. Rezultatów studyjnych jednak bym nie oczekiwał.
Pozdrawiam podzielających moje poglądy jak i adwersarzy.
Nie wiem skad ta nagonka na 2p
Dobry street nie jest latwy
Za duzo rzeczy trzeba opanowac czesto w ulamku sekundy
A dochodzi jeszcze zwykly strach przed reakcja ludzi
Nieco upraszczajac
O ile landszafcik majac szerokie szklo i filtry stosunkowo latwo zrobic, o ile brak szału w portrecie mozna ukryc posilkujac sie magiczna glebia i pieknymi oczami modelki
To zdjecie na ulicy nie wybacza
Dlatego mamy wysyp nijakich dwuwymiarowych zdjec
A juz dobrze skomponowany wieloplan to rodzynek
Naprawdę nie wiesz ? Ja uważam, że z Twoją przytoczoną tu wypowiedzią zgodzi się każdy lub większość udzielających się w tym wątku ( i wielu innych forumowiczów ). Dlaczego tak trudno zaakceptować wpisy mistrza disco foto polo pomopona ? ... Przecież nie dlatego, że pies i baba są grubi :) :D
2pompony
22-04-2016, 21:30
Zapytam się kolegów portrecistów, fotografów sportowych itd, którzy udzielili się w tym wątku... A chcieliby w streecie takiej samej doskonałej kompozycji i kadru, jak w studio czy krajobrazie. Jak w takiej sytuacji zadbać o kadr, o kompozycję? Nie rozśmieszajcie mnie. To nie studio i warunki do zmiany kadrowania czy perspektywy...
Feltom, nie chodzi o to, żeby w streecie była taka sama czystość kompozycji, jak gdzie indziej (choć tez się da, jak podałem na kilku linkach). Może na początek zacznijmy, żeby była w ogóle jakakolwiek, choćby taka minimalna, co? Bo jakakolwiek kompozycja lepsza niż żadna...
Normalnie należałoby powiedzieć: Nie Próbowałeś robić takich zdjęć, nie powinieneś się wypowiadać. Z tej prostej przyczyny, że nie masz pojęcia ani o specyfice, ani o problemach, które w takiej sytuacji należy pokonać.
Odpowiem cytatem z gościa, którego akurat nie możesz tak prosto wykluczać według zasady: nei robiłeś, to się nie wypowiadaj...
Dlatego mamy wysyp nijakich dwuwymiarowych zdjec
A juz dobrze skomponowany wieloplan to rodzynek
FelTom, nawet wieloplan to rodzynek, słyszysz - a gdzie tu mówić o reszcie?
I po ostatnie - dawniej trzymałeś fason, proszę, nei zniżaj się do poziomu Sheibusa, czy tego śmiesznego przedmówcy burtona. Oni tego oczywiście nie wiedzą, ale Ty powinieneś - tak mniej więćej od Moliera mówienie do krytyka obojętnego kierunku: nie wypowiadaj się na dany temat (opery, sztuki, wiersza, obrazu, rzeźby) skoro nei próbowałeś sam napisać wiersza, sztuki czy zbudować pomnika - to wieśniactwo i obciach. Zrezygnowałbym z tego argumentu, poważnie.
Zapytam się kolegów portrecistów, fotografów sportowych itd, którzy udzielili się w tym wątku... A chcieliby w streecie takiej samej doskonałej kompozycji i kadru, jak w studio czy krajobrazie. Jak w takiej sytuacji zadbać o kadr, o kompozycję? Nie rozśmieszajcie mnie. To nie studio i warunki do zmiany kadrowania czy perspektywy... To nie loża fotoreporterów, gdzie nikt nie przeszkadza w strzelaniu seriami...
Normalnie należałoby powiedzieć: Nie Próbowałeś robić takich zdjęć, nie powinieneś się wypowiadać. Z tej prostej przyczyny, że nie masz pojęcia ani o specyfice, ani o problemach, które w takiej sytuacji należy pokonać.
Wybiorę jeden pasujący mi fragment i zadam dwa pytania ;)
Po pierwsze co samo kadrowanie ma do strzelania seriami? Moim zdaniem albo masz w wizjerze sensowny kadr, albo nie. To, że strzelisz serię spowoduje jedynie, że otrzymasz X podobnie dobrych/słabych kadrów, strzelenie serii nie spowoduje, że automatycznie po sekundzie trzymania spustu zaczniesz tworzyć kadrowe arcydzieła.
Po drugie czym Twoim zdaniem różni się "czysty" street od reportażu robionego na ulicy?
ranbir kapoor
22-04-2016, 22:00
nawet wieloplan to rodzynek, słyszysz - a gdzie tu mówić o reszcie?
Akurat wieloplan to dla mnie najwieksza trudnosc
Z prostej przyczyny
To sztuka uchwycenie kilku historii w jednej klatce
Panowie/koledzy proszę o zapanowanie nad klawiaturą ;-) wiem, że temat jest ostry i łatwo się można nakręcić i nawet to się zrobiło ciekawe.
Ale wykluczamy osobiste wycieczki, obrażanie innych, wyzwiska i sugerowanie innym choroby psychicznej. Pierwsza karteczka rozdana.
I po ostatnie - dawniej trzymałeś fason, proszę, nei zniżaj się do poziomu Sheibusa, czy tego śmiesznego przedmówcy burtona. Oni tego oczywiście nie wiedzą, ale Ty powinieneś - tak mniej więćej od Moliera mówienie do krytyka obojętnego kierunku: nie wypowiadaj się na dany temat (opery, sztuki, wiersza, obrazu, rzeźby) skoro nei próbowałeś sam napisać wiersza, sztuki czy zbudować pomnika - to wieśniactwo i obciach. Zrezygnowałbym z tego argumentu, poważnie.
Pamiętam ten temat ze zdjęciami gościa na rolkach, dobra beka była :)
A kolega Szajbus jak przeczyta swoją wypowiedź o "bardziej ekspresyjnym wyrażeniu swojej dezaprobaty" za parę lat to pewnie zrozumie, że to była najniższych lotów odzywka. Panowie, kultywujmy sztukę pięknego nie zgadzania się. Nie jest to łatwe ale warto próbować.
Normalnie należałoby powiedzieć: Nie Próbowałeś robić takich zdjęć, nie powinieneś się wypowiadać. Z tej prostej przyczyny, że nie masz pojęcia ani o specyfice, ani o problemach, które w takiej sytuacji należy pokonać.
Zauważcie znowu szczegół, 2Pompony, nawet Ty nie zauważyłeś:
Normalnie należałoby powiedzieć:
Co nie oznacza, że:
Ani ja tak twierdzę, ani ja tak uważam. Teza:
Nie Próbowałeś robić takich zdjęć, nie powinieneś się wypowiadać. Z tej prostej przyczyny, że nie masz pojęcia ani o specyfice, ani o problemach, które w takiej sytuacji należy pokonać.
Zelber - komu jak komu, ale Tobie nie powinna być ona obca ;) W wątku o D500 upierałeś się, że jeśli ktoś nie zrobi dobrych zdjęć w trudnych warunkach, to nie powinien się wypowiadać o trudnych warunkach i porównaniach matryc XD
Ani z jedną ani z drugą się nie zgadzam. Zarówno Twoją z tamtego wątku, jak i tą, którą sam napisałem, poprzedzając zwrotem Normalnie należałoby powiedzieć:
Miałem na myśli to, że niektórzy tak uważają... Oraz, że doświadczenie w jakiejkolwiek dziedzinie znacznie ułatwia (co nie oznacza, że z automatu czyni omnibusem), zrozumienie problemów danej dziedziny.
Po prostu chciałem tak w dość ostry sposób dać do myślenia, jak trudno jest wykonać dobre technicznie zdjęcie streetowe.
Nie wykonywałeś - Spróbuj wykonać, lub wyobraź sobie, co Cię czeka, gdy będziesz wykonywał.
Stąd przykład z mojego życia, z Panem, który trzymał telefonem na muszce pasażera z naprzeciwka.
Odpalilem aparat w telefonie. Musiałem jednak tak go skręcić, że nie widziałem osób, które chciałem fotografować!!! O jakim kadrowaniu mowa? Jeśli chciałbym ich widzieć na wyświetlaczu, musiałbym położyć się na sąsiedzie obok, albo go wygonić! Wyobrażacie sobie jedno lub drugie? Wizjer? Jaki wizjer? Gdybym miał lustrzankę i chciał spoglądać w wizjer, musiałbym się położyć, a miejsca do leżenia tam nie było. Chyba, że na pasażerze obok.
Zresztą, na dość dużym wyświetlaczu pasażer obok mógł znacznie łatwiej oglądać w kogo celuję, niż ja sam. Co także nie byłoby zbyt pożądane.
Na koniec obawa przed hałasem "pseudo migawki telefonu", zadecydowała, że zrezygnowałem z dość trudnej technicznie i obarczonej ryzykiem niepowodzenia próby uwiecznienia tej sytuacji.
Ranbir Kapoor fajnie to opisał:
Nie wiem skad ta nagonka na 2p
Dobry street nie jest latwy
Za duzo rzeczy trzeba opanowac czesto w ulamku sekundy
A dochodzi jeszcze zwykly strach przed reakcja ludzi
Nieco upraszczajac
O ile landszafcik majac szerokie szklo i filtry stosunkowo latwo zrobic, o ile brak szału w portrecie mozna ukryc posilkujac sie magiczna glebia i pieknymi oczami modelki
To zdjecie na ulicy nie wybacza
Dlatego mamy wysyp nijakich dwuwymiarowych zdjec
A juz dobrze skomponowany wieloplan to rodzynek
Czyli jakie Twoim zdaniem są problemy w fotografii ulicznej?
Obawa przed reakcją ludzi?
15 z http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=265334
czy 4 z http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=266940
Konieczność strzelania "na ślepo" z poziomu ziemii(dodatkowo z wpychaniem komuś aparatu praktycznie pod but ;) )?
6 z http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=266940
Zdecydowanie street nie jest główną dziedziną jaką się zajmuje, jednak zdarzyło mi się w życiu popełnić zdjęcia streetowe i moim zdaniem "problemy" przy robieniu streetu są dokładnie tymi samymi co przy reportażu ulicznym.
Obrady na żywo konkursu "POLSKA ULICZNIE 2016" - na razie w trakcie pierwszej selekcji
http://polishstreetphotography.com/polskaulicznie/
Faktycznie poziom większości nadesłanych zdjęć słaby. Ciekawsza będzie dalsza ocena wybranych po pierwszej turze.
Obejrzałem z przerwami, finalistom gratuluję, a i sam coś wyniosłem.
Po pierwsze potwierdziłem, że idea "streeta" jest mi obca, po drugie wolałbym chyba nie widzieć tych obrad. Strasznie niechlujne i poziom komentarzy miejscami słaby. Może błedne wrażenie odniosłem, ale Tomasz Lazar jakby zdystansowany był do tego.
jurkarol
25-04-2016, 11:10
a można się dowiedzieć gdzieś "off-line" o wynikach?
a można się dowiedzieć gdzieś "off-line" o wynikach?
Pewnikiem będą ogłoszone i udostępnione niezwłocznie tu http://polishstreetphotography.com/polskaulicznie/
zeszłoroczne wypociny takie sobie, choć zdarzają się ciekawe sytuacje
jurkarol
26-04-2016, 12:26
Pewnikiem będą ogłoszone i udostępnione niezwłocznie tu http://polishstreetphotography.com/polskaulicznie/
jakoś nic nie ma. chyba nie tylko na ytube mozna bylo to złapać heh
Przepraszam ;) Nie jestem organizatorem. Jeden z punktów regulaminu ogłasza następująco:
17 . Ogłoszenie zwycięzców oraz przyznanie nagród odbędzie się w trakcie wernisażu 14 maja 2016 roku w Warszawie w Galerii Jabłkowskich na ul. Brackiej 25.
Więc może do tego czasu trzeba poczekać...?
Na FB napisali:
W związku z częstymi pytaniami o listę laureatów informujemy ze trwa weryfikacja zgłoszeń. Listę laureatów opublikujemy wkrótce.
Na FB napisali:
W związku z częstymi pytaniami o listę laureatów informujemy ze trwa weryfikacja zgłoszeń. Listę laureatów opublikujemy wkrótce.
Możliwe, że weryfikacja dotyczy nadesłanych plików o dużej rozdzielczości, które są wymagane do dalszych zastosowań przez organizatora. Przykładowo ktoś nadesłał zdjęcie, które zostało zrobione w małej rozdzielczości, zostało nagrodzone ale nie spełnia warunków regulaminu. Wtedy wybiorą inne. Więc na pewno się doczekamy :)
Przykładowo ktoś nadesłał zdjęcie, które zostało zrobione w małej rozdzielczości, zostało nagrodzone ale nie spełnia warunków regulaminu. Wtedy wybiorą inne. Więc na pewno się doczekamy :)
Chyba nie ma w regulaminie określonej wielkości zdjęcia. Jest tylko wzmianka, że trzeba nadesłać zdjęcie w wielkości do druku. A jakiej konkretnie, to nie wiadomo8-)
Zdjęcia finalistów. Gęsi i młodzież w procesji mz najlepsze.
http://www.fotopolis.pl/newsy-sprzetowe/wydarzenia/26605-polska-ulicznie-2016-znamy-finalistow
lipalipski
01-05-2016, 11:57
Skoro dyskusje, w których nie chciałem przeszkadzać, ucichły pozwolę sobie wrócić do tematu.
JEZUS OCALA (RATUJE)
I sam nie wiem, czy w tym rozgardiaszu:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img24.otofotki.pl/obrazki/cx612_IS__DSC7083m.jpg)
Wie kogo i przed czym. Zamyka miasto przed kibicami Schalke 04?
Czy
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img24.otofotki.pl/obrazki/bp124_IS__DSC7086m.jpg)
siłą jego zastępy niebieskie?
Czy
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/is__dsc7091mjpgw1050h701-2.jpg
źródło (https://szymoniwaszkiewicz.files.wordpress.com/2016/05/is__dsc7091m.jpg?w=1050&h=701)
jest to zwykła błazenada?
lipalipski
14-05-2016, 10:03
Niefart.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/05/is_piwo10000jpgw1050h701-1.jpg
źródło (https://szymoniwaszkiewicz.files.wordpress.com/2016/05/is_piwo10000.jpg?w=1050&h=701)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.