PDA

Zobacz pełną wersję : Amatorski światłomierz do starych analogów



S.G.
09-03-2016, 11:56
Hej,

Od czasu do czasu zdarza mi się używać starych analogowych aparatów np. Kiev. Niestety nie mają one światłomierza, a nie chce mi się targać ze sobą Zenita żeby nim mierzyć światło.
Chciałabym częściej nimi fotografować, ale brak światłomierza mnie zniechęca. Czy możecie polecić jakiś stary amatorski światłomierz, który jednak wskazywałby realne parametry? Nie wiem czy warto bawić się czymś typu Leningrad, czy droższy Gossen?

Będę wdzięczna za podpowiedzi :)
Pozdrawiam!

GonzoG
09-03-2016, 12:29
Najtaniej można spróbować używać komórki z aparatem. Są różne aplikacje na Androida i iOS (na Windows Phone pewnie już też).Wystarczy je skalibrować używając jakiegoś innego aparatu i nawet się sprawdzają.

emet_b
09-03-2016, 12:47
Ja używam LightMeter na androidzie i chwalę.

kazzi
09-03-2016, 13:53
Oczywiście aplikacja za Androida da radę, lecz chyba nie po to fotografuje się dzisiaj takimi zabytkami aby korzystać z nowoczesnej technologii. To po prostu pozbawianie siebie połowy
przyjemności jaką daje obcowanie z dawną techniką fotograficzną. Sam czasem fotografując takimi starymi aparatami używam nawet światłomierzy z czujnikiem selenowym, choć w szafce
leży Minolta IV F.
Z takich tanich i w miarę dobrych światłomierzy polecam Swierdłowska 4. Oparty o komórkę CdS, ma stosunkowo wąski kąt pomiaru i celownik optyczny.

GonzoG
09-03-2016, 14:13
Oczywiście aplikacja za Androida da radę, lecz chyba nie po to fotografuje się dzisiaj takimi zabytkami aby korzystać z nowoczesnej technologii. To po prostu pozbawianie siebie połowy
przyjemności jaką daje obcowanie z dawną techniką fotograficzną
To po co w ogóle światłomierz. Jak chcesz prawdziwych wrażeń, to zapomnij o światłomierzach. Tylko kalkulator.

2pompony
09-03-2016, 14:56
Hej,

Od czasu do czasu zdarza mi się używać starych analogowych aparatów np. Kiev. Niestety nie mają one światłomierza, a nie chce mi się targać ze sobą Zenita żeby nim mierzyć światło.
Chciałabym częściej nimi fotografować, ale brak światłomierza mnie zniechęca. Czy możecie polecić jakiś stary amatorski światłomierz, który jednak wskazywałby realne parametry? Nie wiem czy warto bawić się czymś typu Leningrad, czy droższy Gossen?

Będę wdzięczna za podpowiedzi :)
Pozdrawiam!


Jest cała masa świetnie działających do dziś światłomierzy, dostępnych naprawdę za niewielkie pieniądze (allegro, ebay). Kiedyś udało mi się kupić całkowicie sprawnego Weston Mastera V z kopułką do pomiaru światła padającego za 5 złotych na allegro, a kultowego Norwood Directora z ebaya za równowartość paru piw... Oba to światłomierze selenowe, czyli działające bez baterii - ale jak każde selenowe z czasem tracą swoje właściwości, więć potrzebna jest kalibracja (mają z tyłu pokrętło do zerowania). Światłomierze selenowe nadają się do tzw. normalnych warunków, czyli do jasnych plenerów i niezbyt ciemnych wnętrz - i sprawują się tam bardzo dobrze.

Bardziej czułe są światłomierze kadmowe, które jednak wymagają baterii, a musisz wiedzieć, że duża ich liczba pracowała na bateriach już dziś niedostępnych (zaprzestano produkcji, bo zawierały związki rtęci). Są co prawda zamienniki takich baterii, ale jeśli mają lekko inne napięcie, światłomierz potrafi przekłamać.

Po trzecie zależy jak i co lubisz mierzyć: światło odbite, czy padające. Wbrew pozorom to dość ważne rozróżnienie i w zależności na co się zdecydujesz, inne światłomierze warto kupić. Jeśli jesteś angielska, mogę Ci podesłać parę uwag ze starej książki jak się zachowywać przy mierzeniu światła padającego lub odbitego.

Po kolejne - zależy na jakich materiałach pracujesz - jeśli na czarnobiałcyh, to są tak dalece elastyczne, że spokojnie wystarcza przyzwoity selenowy światłomierz, sam tak robiłem jeszce całkiem niedawno i w zasadzie ciężko się jakoś drastycznei pomylić. Ale jeśli robisz na wyczynowych diapozytywach, raczej poelcałbym coś bardziej czułego, co przed pracą należałoby dokładnie sprawdzić i ewentualnie wprowadzić jakieś poprawki.

S.G.
09-03-2016, 15:27
Pracuję na czarno-białych negatywach, także rozejrzę się za jakimś selenowym światłomierzem, a w międzyczasie aplikację na telefon ściągnę tak czy inaczej :)
Dzięki wszystkim za podpowiedzi :)

S.G.
09-03-2016, 16:41
Najtaniej można spróbować używać komórki z aparatem. Są różne aplikacje na Androida i iOS (na Windows Phone pewnie już też).Wystarczy je skalibrować używając jakiegoś innego aparatu i nawet się sprawdzają.

ściągnęłam tą aplikację, będę testować, a powiedz mi jeszcze proszę, czy jest jakaś aplikacja, bo w tej nie dojrzałam takiej opcji, pokazująca odległość od fotografowanego obiektu, żeby poprawnie nastawić ostrość w aparacie?

GonzoG
09-03-2016, 18:00
Coś takiego tylko w dalmierzach, a nie telefonach. Do pomiaru wystarczająco dokładnego pomiaru odległości potrzebujesz albo dalmierza akustycznego albo laserowego. A do tego będziesz potrzebować kalibracji skali na obiektywach, bo jej dokładność jest nie wystarczająca, aby ustawić ostrość wg. pomiaru odległości.

amirez
09-03-2016, 19:06
Używałem Leningrada. Sprawował się dobrze. Wskazania były porównywalne ze wskazanym Zenita. Mierzy światło padające i odbite.

krzysiekn
09-03-2016, 19:51
Może tabela naświetleń?jak staroć to staroć.Nie żartuję.Pokręcisz trochę tekturką i wyjdą parametry naświetlania.Zabawa fajna