Zobacz pełną wersję : jakość a połowa skali przysłony obiektywu fakt czy mit
krzysko88
04-03-2016, 00:22
Witam, jestem początkującym fotografem i dziś usłyszałem ,że ustawiając obiektyw w połowi swojej skali przysłony (np. 7.1) uzyska się wtedy najlepszą jakośc/ostrość zdjęcia wykonane tą przysłoną dla obiektywu.
Fakt czy mit ? dla przykładu. obiektyw 18-105 ma skale przysłony 3,5-5,6 z czego srodek skali to 4,55 i niby przy tej przysłonie obiektyw da najlepszą jakość/ostrość.
antracyth
04-03-2016, 00:43
Zakres przysłony 3,5 do 5,6 dotyczy tego, jaka jest jej najniższa możliwa wartość, najwyższa będzie f/36 :) Co do połowy wartości - raczej jest przedział, kiedy obiektyw będzie miał najlepsze właściwości.
krzysko88
04-03-2016, 00:51
3,5-36 czyli najlepsza jakosc bedzie prawie 20 ?? czy może jest jakis wzór aby to obliczać dla poszczegolnych obiektywów lub zasada działania tego ?
zerknij tu
http://www.optyczne.pl/139.4-Test_obiektywu-Nikon_Nikkor_AF-S_DX_18-105_mm_f_3.5-5.6_VR_ED_Rozdzielczo%C5%9B%C4%87_obrazu.html
Oczywiście, że fakt, taki sam jak że Doda nie ma silikonowych cycków, Słońce kręci się wokół Ziemi, a czarna Wołga jeździ po mieście i porywa dzieci :).
A od kogo się dowiedziałeś, że tak jest z tą połową skali przysłony? Bo w takich wypadkach najlepiej tak jak napisał koesh wejść na jakiś (sensowny) portal o tematyce testów sprzętu foto i na własne oczy zobaczyć jak rozkładają się parametry ostrości w zależności od przysłony.
Chyba, że ten co ci mówił, nie miał na myśli połowy skali, a 2 działki przysłony?
krzysko88
04-03-2016, 02:15
zerknij tu
http://www.optyczne.pl/139.4-Test_obiektywu-Nikon_Nikkor_AF-S_DX_18-105_mm_f_3.5-5.6_VR_ED_Rozdzielczo%C5%9B%C4%87_obrazu.html
po wykresach już rozumiem po łebkach o co chodzi. czyli raczej trzymać się kilka wartości od minimalnej przysłony. zauważyłem ,że np. dla mojego obiektywu stałka 35mm 1.8 jest to f4. za to gubie rozmazane tło ,które mi się bardzo podoba. coś za coś czy są jakies sztuczki ?
Sztuczki są, ale wymagają łączenia wielu zdjęć i nieruchomego obiektu - np. metoda Brenizera.Inne - użycie obiektywu, który ma lepszą ostrość na otwartej przesłonie.
madebyzosiek
04-03-2016, 08:20
po wykresach już rozumiem po łebkach o co chodzi. czyli raczej trzymać się kilka wartości od minimalnej przysłony. zauważyłem ,że np. dla mojego obiektywu stałka 35mm 1.8 jest to f4. za to gubie rozmazane tło ,które mi się bardzo podoba. coś za coś czy są jakies sztuczki ?
To może jeszcze oprócz artykułu o przysłonie, poszukaj innego o głębi ostrości... Będziesz więcej wiedział, będziesz więcej mógł... :)
Teoria zupełnie z kosmosu. Zwłaszcza we współczesnych obiektywach, które nie mają skali. Na pewno nie jest to wartość, przy której obiektyw uzyskuje najlepsze parametry. Chyba, że to wyjątkowo kiepski egzemplarz.
Generalnie im lepszy obiektyw, tym mniej go trzeba przymykać, żeby uzyskać maksymalną rozdzielczość. Kiedyś mówiono, że należy przymknąć go o 2EV. I wydaje się to aktualne do dzisiaj.
krzysko88
04-03-2016, 13:53
f4 dla obiektywu 35mm 1.8 nikona to teoria z kosmosu czy odnosisz się do tego co pisałem na początku tematu ?
Do teorii z początku. F4 akurat pasuje do mojej teorii :)
f4 dla obiektywu 35mm 1.8 nikona to teoria z kosmosu czy odnosisz się do tego co pisałem na początku tematu ?
Zobacz: http://www.optyczne.pl/329.4-Test_obiektywu-Nikon_Nikkor_AF-S_35_mm_f_1.8G_ED_Rozdzielczo%C5%9B%C4%87_obrazu.h tml
No jak w mordę strzelił, 2 działki (2 EV) od f/1.8 i jest najostrzejszej.
krzysko88
05-03-2016, 00:36
od dzis zaczynam robić zdjęcia troche wyżej jak f2,5, do tej pory można powiedzieć ,że cały czas na 1,8. Często korzystacie z niskich przysłon pomimo spadku rozdzielczości ? jak bardzo ten spadek w stosunku z f4 do 1,8 jest zauważalny na zdjęciu wyświetlanym na zwykłym ekranie ?
Jak się nie wycina za dużo kadru (nie cropuje), obiekt nie ma dużo szczegółów (np. nie jest to portret z bliska) to moim zdaniem spadek jakości nie jest taki ważny.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.