PDA

Zobacz pełną wersję : Naciągnięty na tablet za złotówkę (T-mobile)



vid3
29-02-2016, 12:08
Sprawa wygląda tak :
Starszy człowiek, przed osiemdziesiątką, mój ojciec - posiada telefon na abonament w T-mobile.
W jakiś tajemniczy sposób podpisał kolejną umowę na tablet za złotówkę.
Oferta T-mobile (http://www.t-mobile.pl/telefony-i-urzadzenia/tablety/huawei-mediapad-t1-8-0/HU-L-T200.phtml?dclid=CJ3_gvfYnMsCFZI6GwodGEQPEQ)

Rzeczona "złotówka" to coś jak "kosmiczna promocja" albo "fioletowa krowa".
Czyli pojęcie które z finansami nie ma nic wspólnego - czysta abstrakcja.

Umowy - wiadomo - trzeba czytać.
Ale nie każdy to robi, a szczególnie człowiek w podeszłym wieku, któremu żądny kasy sprzedawca w krawacie w twarz przedstawia "atrakcyjną" ofertę za złotówkę.
Co innego powiedziano, co innego podpisano.
Szczegółów rozmowy nie znam bo mnie przy tym nie było.

Efektem tej złotówki jest dodatkowa opłata miesięczna w wysokości ... 49.99 zł przez dwa lata
do tego co już płaci. Czyli w sumie coś ponad 160 zł miesięcznie.

Ta dodatkowa opłata rozkłada się po połowie na ratę za tablet i abonament 25GB/mc.
Po co starszemu człowiekowi tablet z 25GB nie mam pojęcia. Jaj na tym nie usmaży.
Tym bardziej, że w domu ma WiFi.

Do tej pory nie miałem styczności z T-mobile.
Poczytałem trochę na forach: jeden zgiełk i zgrzytanie zębów.

Możecie coś doradzić (z praktyki)?
Co z tym fantem można zrobić ?

MC_
29-02-2016, 12:15
14 dni na odstąpienie od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa.

Mane
29-02-2016, 12:15
Jeśli umowa zawarta "na odległość" to można ją wypowiedzieć w jakimś tam terminie.

vid3
29-02-2016, 12:18
Tu niestety jest problem.
Umowa podpisana własnoręcznie.
O sprawie się dowiedziałem po pierwszym podwyższonym rachunku.
Minęło 2 miesiące.

MC_
29-02-2016, 12:19
No to będzie ciężko. W zasadzie pozostaje tylko oświadczenie o uchyleniu się od skutków prawnych oświadczenia woli, z powołaniem na błąd. Ewentualnie reklamacja.

esperal
29-02-2016, 12:24
Miałem taką samą sytuację z moją matką kiedy to kilka dni po rozmowie telefonicznej z BOK okazało się że zmieniła abonament na droższy. To był co prawda inny operator, ale to średnio ważne. Wszyscy robią tak samo czyli wciskają kit. Kiedy matka poprosiła o udostepnienie nagrania tej rozmowy telefonicznej to okazało się że nagranie jest tylko do dyspozycji operatora i nie udostępnią go:mrgreen: Jeśli chodzi o marketing telefoniczny to mogę poradzić to żeby w momencie rozpoczęcia rozmowy każdy z Was poinformował że: "zamierza rozmowę nagrywać". Zobaczycie jak wiele rozmów nagle zostanie przerwanych.

witus
29-02-2016, 12:30
Jedyna rada to migrować rodziców do sieci typu njumobile. Taniej, wygodniej i w cyklu miesięcznym można zmienić operatora.

freefly
29-02-2016, 14:29
Uczulić rodzic, dziadków i wymóc, żeby w ogóle nie wdawali się w dyskusje z różnego rodzaju oferentami bez konsultacji z Wami. Bo co innego można zrobić. Ubezwłasnowolnić ?

pil74
29-02-2016, 15:07
Pewno już po ptakach, z uwagi na czas od podpisania umowy.
Jakiś czas temu było głośno o t-mobile kiedy to UOKiK ich wpisał na listę potencjalnie niebezpiecznych podmiotów, za samowolne włączanie usług niby za free, które potem trzeba było wypowiedzieć żeby nie płacić ekstra po okresie promocyjnym.

GonzoG
29-02-2016, 16:11
Niestety wszystkie takie promocję mają gwiazdkę.

Jedyne czego możesz spróbować, to powołać się na to iż sprzedawca zataił część informacji, o których (jak miesięczna opłatą za tablet) powinien poinformować.
Jest to wtedy (celowe) wprowadzenie w błąd i można z takiego tytułu próbować anulować umowę.

Archibald6803
29-02-2016, 16:17
Uczulić rodzic, dziadków i wymóc, żeby w ogóle nie wdawali się w dyskusje z różnego rodzaju oferentami bez konsultacji z Wami. Bo co innego można zrobić. Ubezwłasnowolnić ?

W sytuacjach beznadziejnych można/należy schować dowód ...... ;-); skuteczne

freefly
29-02-2016, 16:45
Niestety wszystkie takie promocję mają gwiazdkę.

Jedyne czego możesz spróbować, to powołać się na to iż sprzedawca zataił część informacji, o których (jak miesięczna opłatą za tablet) powinien poinformować.
Jest to wtedy (celowe) wprowadzenie w błąd i można z takiego tytułu próbować anulować umowę.

Ustawa Prawo telekomunikacyjne wymaga formy pisemnej lub elektronicznej i wiążące są wyłącznie postanowienia zawarte w tej formie. Rozmowę z konsulatem, sprzedawcą należy traktować jako zaproszenie do zawarcia umowy. Ponadto nabywca oświadcza, że zapoznał się z regulaminem promocji, etc. Takie są realia.
A to, że umowy i regulaminy są długie i pełne różnej treści, to też jest zasługa tej ustawy, która precyzuje co musi taka umowa zawierać. A jest tego naprawdę sporo.

jo44
29-02-2016, 17:58
Polecam od strony 110 (112) - "3.1 Czytelność tekstu": http://czasopismo.legeartis.org/wp-content/uploads/2015/08/Rada-Jezyka-Polskiego-umowy-telekomunikacyjne.pdf

freefly
29-02-2016, 18:22
Wzorce umów z konsumentami kontroluje przecież UOKiK. I jakoś nic z tego nie wynika.
A jakaś ekspertyza dotycząca oceny języka polskiego w aktach prawnych ?;)
A w orzeczeniach/uzasadnieniu wyroków sądów wszelakich.