Zobacz pełną wersję : Publikacja zdjęć z zawodów (różnorakich, także amatorskich, także nieletnich)
Cześć,
jak to jest z publikacją zdjęć (np. w internecie) z zawodów. Chodzi mi o różne mniej lub bardziej oficjalne zawody, wyścigi. Na przykład:
1. "zawody ju-jitsu o Puchar Małopolski" - wstęp dla widzów bezpłatny, zawodnicy to chyba członkowie różnych klubów ju-jutsu, nie wiem czy coś płacą, są zarówno dorośli jak i kilkuletnie dzieci.
2. "zawody regionalne" i "zawody towarzyskie" w skokach konnych - wszyscy zawodnicy płacą za start, ci startujący w zawodach regionalnych muszą mieć licencję Związku Jeździeckiego i inne dokumenty, ale ci startujący w zawodach towarzyskich nie muszą (właściwie wystarczy zapłacić za start i mieć ubezpieczenie i badanie lekarskie)
2a. j.w. ale zawodnicy nie w trakcie wykonywania przejazdu konkursowego, ale np. w trakcie rozgrzewki czy spaceru z koniem
3. różne rajdy rowerowe, gdzie za start nic się nie płaci, dostaje się numerek startowy, po przyjeździe coś do jedzenia
Jeśli publikujesz je jako "editorial" w ramach galerii z imprezy lub jako ilustracje do artykułu o danej imprezie, to raczej nie masz się czego obawiać. Do zastosowań komercyjnych bym takich zdjęć nawet nie oferował.
Ciekawy temat.
A co jeśli chciałbym te zdjęcia pokazać np. w galerii na swojej wystawie zdjęć. Albo w jakimś albumie/kalendarzu sprzedawanym.
madebyzosiek
28-02-2016, 22:03
Nie wiem jak jest na zawodach, ale w szkole rodzice podpisują, jak dziecko jest w pierwszej klasie, zgodę na publikację jego wizerunku na stronie internetowej szkoły i materiałach promujących szkołę. Więc ja na przykład nie mogę publikować zdjęć uczniów nigdzie poza stroną szkoły i jakiś plakatach/ulotkach/gazetkach szkolnych oraz nie mogę publikować tych wizerunków, ba które nie mam zgody.
Na wystawę myślę, że spokojnie można takie fotki dać (vide wystawa Street Dogs of Poland), ale do komercyjnego kalendarza, gdzie tematem zdjęcia jest np. kolarz pijący wodę już bym takich zdjęć nie pakował.
Szkoła jest specyficznym miejscem i takich fotek rzeczywiście nie wolno nigdzie dawać, a już tym bardziej do kalendarza. Robiłem zdjęcia dla szkół i zawsze w umowie był zapis, że nie mogę tych zdjęć używać nawet w portoflio (tych z rozpoznawalnymi osobami, bo ze szczegółami typu dłonie na klawiaturze fortepianu, czy na flecie nie ma problemu).
Czyli, chcąc wydawać komercyjnie, albo umieszczać na różnych stronkach, bez obaw, to powinienem mieć zgodę (najlepiej pisemną) każdej osoby, której robię zdjęcie? :D
madebyzosiek
28-02-2016, 22:22
Czyli, chcąc wydawać komercyjnie, albo umieszczać na różnych stronkach, bez obaw, to powinienem mieć zgodę (najlepiej pisemną) każdej osoby, której robię zdjęcie? :D
Dokładnie tak, a w przypadku nieletnich - jego rodzica/opiekuna prawnego
Szkoła to zupełnie coś innego niż zawody. Nie wiem czy ma jakieś dodatkowe prawa. Nawet robiąc zdjęcia na ulicy potrzebna jest zgoda osób portretowanych (portretowanych - więc jak rozumiem jeśli robimy zdjęcie tłumowi, albo jakiemuś zabytkowi i znajdzie się na nim człek, to nie trzeba zgody).
Natomiast zawody to, mam nadzieję, coś innego. To impreza publiczna, zawodnicy chyba zdają sobie sprawę, że ludzie przychodzą ich obejrzeć. I nawet jeśli jest to zdjęcie portretowe - np. w trakcie dokoracji, czy zbliżenie na twarz w trakcie wysiłku, czy rozgrzewka/rozprężenie - to nie trzeba zgody na publikację. Przynajmniej ja tak to widzę i mam nadzieję, że tak to działa.
madebyzosiek
29-02-2016, 08:01
Przynajmniej ja tak to widzę i mam nadzieję, że tak to działa.
Raczej wątpię, prawo chroniące wizerunek, to prawo chroniące wizerunek i nie ważne jest gdzie ten wizerunek pokazujesz. Szkoła też jest instytucją publiczną i jak chcesz zrobić zdjęcie budynku to nikogo to nie interesuje. Ale jak na zdjęciu będzie dzieciak, to już zupełnie inna bajka. Jeżeli na zawodach robisz zdjęcia sobie na pamiątkę, to nie ma problemu. Ale jeżeli chcesz je publikować, a już tym bardziej komercyjnie... no jak myślisz?
Komercja mnie nie interesuje. Szkoła też mnie interesuje.
Trzymajmy się tematu, czyli zawodów i zawodników.
na ulicy , w miejscach publicznych , w zbiorowaci ( np publicznosc) nie jest potrzebna zgody pojedynczych osob na publikacje .
Jesli jednak sie wylawia pojedyncze osoby z tlumu portretujac je np za pomoca tele to zgoda jest potrzebna.
Nie inaczej bedzie z zawodnikami - zawodnik nie jest osoba publiczna .
Znam rozstrzygniecie sadu , gdzie zfotografowano zawodnika w samochodzie z numerami rejestracyjnymi.
Sad nakazal usuniecie zdjecia z internetu ( oczywiscie na wniosek fotografowanej osoby) , gdyz zawodnik przez fakt numerow rejestracyjnych byl identyfikowalny.
Generalnie bylbym ostrozny jesli osoba jest identyfikowalna.
Na wiele pytan z zakresu prawa mimo przepisow nie znamy odpowiedzi dopoki nie ma wyroku sadowego.
Komercja mnie nie interesuje. Szkoła też mnie interesuje.
Trzymajmy się tematu, czyli zawodów i zawodników.
Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na Twoje pytanie. Każdy przypadek (utrwalony wizerunek) trzeba rozpatrywać indywidualnie. Cokolwiek chciałbyś zrobić, to robisz to na swoją odpowiedzialność.
To najgorsza z możliwych odpowiedzi ;)
madebyzosiek
29-02-2016, 11:07
Komercja mnie nie interesuje. Szkoła też mnie interesuje.
Trzymajmy się tematu, czyli zawodów i zawodników.
Ale to nie ma znaczenia, wizerunek jest wizerunkiem i bez zgody nie masz prawa go publikować, obojętnie gdzie go nie zdobędziesz...
cezary-k
29-02-2016, 11:14
...Znam rozstrzygniecie sadu , gdzie zfotografowano zawodnika w samochodzie z numerami rejestracyjnymi.
Sad nakazal usuniecie zdjecia z internetu ( oczywiscie na wniosek fotografowanej osoby) , gdyz zawodnik przez fakt numerow rejestracyjnych byl identyfikowalny...
Nie wiem czy dobrze zrozumiałem, ale opisujesz sportowca nie podczas zawodów, w dodatku siedzącego w prywatnym samochodzie, tak?
Nie wiem czy dobrze zrozumiałem, ale opisujesz sportowca nie podczas zawodów, w dodatku siedzącego w prywatnym samochodzie, tak?
to bylo na Jakis wyscigach samochodowych , mozna bylo dopatrzec sie twarzy za szyba choc niezbyt wyraznie - ale jednak , .
zawodnik uparl sie o usuniecie zdjecia , byl identyfikowalny dzieki numerom rejestracyjnym. gdyby numerow nie bylo , to pewnie sad nie nakazalby usuniecia. Chociaz byc moze zawodnik doszukalby sie innego powodu.
publilkacje niekoniecznie oznacza automatem klopoty , nie kazdemu to musi przeszkadzac , ale prawo do ochrony wizerunku istnieje i zainteresowany jesli chce moze z niego skorzystac.
nie mialbym watpliwoscci publikowac zdjecie zuzlowca w pelnym kombinezonie z twarza zaslonieta kaskiem i maska .
ale w trakcie np jazdy probnej bez zakrytej twarzy mozna naruszyc jego prawo do ochrony wizerunku.
W gruncie rzeczy w wypadku sporu zawsze rozstrzyga sad , a wyroki to wiadomo - na dwoje babka wrozyla.
nie tak dawno cudem uniknelismy idiotycznego prawa nad ktorym debatowali radni w parlamencie EU - prawo do ochrony wizerunku wszelkiego rodzaju bodowli architektonicznych .
Oznaczaloby to zakaz publikowani zdjec bez zgody i oplaty w zasadzie niemal wszystkiego co stoi.
Na szczescie zwyciezyl rozsadek , prawo nie przeszlo . pamietamy byc moze wielka akcje internetowa w europie i zbieranie podpisow przeciwko temu Prawu.
Nie mam problemu z usuwaniem zdjęć na żądanie obiektu ;), zresztą staram się nie publikować zdjęć kompromitujących czy nawet niekorzystnych dla przedstawianych osób.
Najlepiej jakby był tu jakiś prawnik zajmujący się tego typu zagadnieniami (może ktoś takiego prawnika zna?) i mógłby zacytować odpowiednie przepisy z interpretacją.
Co do wyławiania ludzi z tłumu to się zgadzam - ale nawet w telewizji częsta jest sytuacja, że w relacji z jakiegoś koncertu czy wydarzenia kamera "wyławia" jakąś osobę z tłumu i nadaje na żywo - raczej nikt nie pyta tych ludzi o zdanie.
Szkoła to zupełnie coś innego niż zawody. Nie wiem czy ma jakieś dodatkowe prawa. Nawet robiąc zdjęcia na ulicy potrzebna jest zgoda osób portretowanych (portretowanych - więc jak rozumiem jeśli robimy zdjęcie tłumowi, albo jakiemuś zabytkowi i znajdzie się na nim człek, to nie trzeba zgody).
Nie jest przypadkiem tak, że zdjęcie można zrobić, ale nie można bez zgody publikować?
to bylo na Jakis wyscigach samochodowych , mozna bylo dopatrzec sie twarzy za szyba choc niezbyt wyraznie - ale jednak , .
zawodnik uparl sie o usuniecie zdjecia , byl identyfikowalny dzieki numerom rejestracyjnym. gdyby numerow nie bylo , to pewnie sad nie nakazalby usuniecia. Chociaz byc moze zawodnik doszukalby sie innego powodu.
W tym kraju już nic nie zdziwi :)
Te same sądy dawno orzekły, że nr rejestracyjne nie są danymi osobowymi :)
Nie mam problemu z usuwaniem zdjęć na żądanie obiektu ;), zresztą staram się nie publikować zdjęć kompromitujących czy nawet niekorzystnych dla przedstawianych osób.
Najlepiej jakby był tu jakiś prawnik zajmujący się tego typu zagadnieniami (może ktoś takiego prawnika zna?) i mógłby zacytować odpowiednie przepisy z interpretacją.
Co do wyławiania ludzi z tłumu to się zgadzam - ale nawet w telewizji częsta jest sytuacja, że w relacji z jakiegoś koncertu czy wydarzenia kamera "wyławia" jakąś osobę z tłumu i nadaje na żywo - raczej nikt nie pyta tych ludzi o zdanie.
zgadza sie . kiedys to byl powod do dumy " bylem w telewizji !" jako np widz koncertu w opolu.
dzisiaj niektorzy organizatorzy sie wycwanili i pisza na biletach krotka informacje , ze audycja bedzie prezentowana publicznie i zgadzasz sie na ewentualne opublikowanie swojego wizerunku.
choc z drugiej strony takie wymuszanie zgody nie jest pewnie zgodne z prawem
kto nie chce byc fotografowany moze latwo rozwiazac Problem:
http://www.footballculture.com/wp-content/uploads/2011/03/footballculture-shawl-bivakmuts.jpg
Nie jest przypadkiem tak, że zdjęcie można zrobić, ale nie można bez zgody publikować?
Tak, zdaje się że tak jest
dzisiaj niektorzy organizatorzy sie wycwanili i pisza na biletach krotka informacje , ze audycja bedzie prezentowana publicznie i zgadzasz sie na ewentualne opublikowanie swojego wizerunku.
choc z drugiej strony takie wymuszanie zgody nie jest pewnie zgodne z prawem
To nie jest wymuszanie - to po prostu jeden z warunków uczestnictwa w imprezie.
Co mówią przepisy na ten temat:
Art. 81. ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych
Punkt 2. Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku:
1) osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych;
2) osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.
W przypadku jakichkolwiek zawodów sportowych(czy to amatorskich czy zawodowych) osobiście uznaje(nie jestem prawnikiem) wszystkich zawodników za osoby powszechnie znane. Na dobrą sprawę gdzie jest granica między sportowcem znanym a nie znanym?
Zawodnik świadomie wyszedł przed tłum z zamiarem pokazania się, został przedstawiony z imienia i nazwiska, moim zdaniem przesłanki są wystarczające aby uznać go za osobę powszechnie znaną.
W przypadku kibiców, jeżeli nie ma werbalnego lub niewerbalnego sprzeciwu na zrobienie zdjęcia także publikuję. W zastosowaniach prywatnych w razie jakiś problemów zdjęcia po prostu bym usunął z forum/www/facebooka.
Jeżeli chodzi o zdjęcia ze szkoły- nigdy nie robiłem tego typu zdjęć ani też nie interesowałem się tematem od strony prawnej.
Czyli konsensus na razie jest taki, że nie ma specjalnych przepisów dotyczących zawodów, jest tylko kwestia interpretacji czy zawodnicy są osobami powszechnie znanymi (pomijam kwestię zdjęć "tłumu").
Zawodnicy zazwyczaj mają numer startowy, są wywoływani z imienia i nazwiska, są wymienieni na listach startowych dostepnych w internecie - czy to nie sprawia, że są "powrzechnie znani" według przepisów?
Prawo nie definiuje kto jest osobą powszechnie znaną. Składa się na to szereg różnych przesłanek, które jeśli będą spełnione to sportowiec (jak również inne osoby) będą zaliczać się do powszechnie znanych podczas pełnienia przez nich funkcji publicznych. Nazwisko podane do publicznej wiadomości to stanowczo za mało.
Czyli konsensus na razie jest taki, że nie ma specjalnych przepisów dotyczących zawodów, jest tylko kwestia interpretacji czy zawodnicy są osobami powszechnie znanymi (pomijam kwestię zdjęć "tłumu").
Zdaje się, że nie tylko. Dość oczywiste jest, że uczestnik zgromadzenia publicznego, którym niewątpliwie są zawody sportowe, a szczególnie w miejscu publicznym lub publicznie dostępnym, podlega przepisom art. 81 ust 2 pkt 2 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, co oznacza, że jego wizerunek może być publikowany.
Miejscem publicznym o dziwo jest też szkoła publiczna i wszelkie zgromadzenia w niej organizowane mogą być relacjonowane bez konieczności zdobywania zezwolenia na publikację wizerunku od wszystkich ich uczestników.
Niemal w histerię wpadła wychowawczyni mojej córki w szkole podstawowej kiedy dowiedziała się, że pojawię się na ślubowaniu klas pierwszych z aparacikami i wykonam kilka zdjęć. Co najśmieszniejsze i zarazem kuriozalne - powoływała się na ustawę o ochronie danych osobowych(!) i w zaparte twierdziła, że publiczna szkoła podstawowa nie jest miejscem publicznym, a ślubowanie nie jest zgromadzeniem :))) Zapytałem tylko w jaki sposób ma zamiar wyegzekwować swoje urojone zastrzeżenia od wszystkich kilkuset rodziców i osób towarzyszących, które będą w trakcie imprezy wykonywać zdjęcia swoimi urządzeniami do rejestrowania (kamery/aparaty/telefony) oraz w jaki sposób będzie prowadzona weryfikacja dostępu do zgromadzenia, której celem byłoby wyeliminowanie uczestnictwa osób postronnych? Zamilkła.
Arkadiusz Szczudło
25-03-2016, 17:06
Dokładnie tak jak mówicie. Nie ma definicji osób powszechnie znanych i możemy sobie interpretować dowolnie Prawie dowolnie bo jednak doktryna już ma pewne interpretacje zastosowania tych przepisów.
Działa tutaj także zasada pozwalająca na publikację wizerunku osób powszechnie znanych, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nich funkcji publicznych, w szczególności zawodowych. Oczywiście, takie zdjęcia nie mogą być publikowane w innych okolicznościach niż w powiązaniu z wykonywaniem funkcji zawodnika. Można domniemać, że te zasady działają także podczas przygotowań jakie dzieją się za kulisami wyścigów, ale jest to temat do głębszej dyskusji do której wniosków Sąd niekoniecznie mógłby się przychylić :)
Pojęcie âosoba powszechnie znanaâ jest dosyć trudne do wyjaśnienia. Podejmowała się go zarówno doktryna jak i Sąd Najwyższy. Co prawda nie wymienia się tutaj zawodów konkretnych ale w tym kontekście również możnaby o tym mówić. Warto wiedzieć, że:
"określenie âgrono osób powszechnie znanychâ, obejmuje osoby, które wprost lub w sposób dorozumiany godzą się na podawanie do publicznej wiadomości wiedzy o swoim życiu. Nie są to jednak tylko aktorzy, piosenkarze lub politycy, lecz także osoby prowadzące inną działalność, na przykład gospodarczą lub społeczną. Powód, który jak sam twierdzi był właścicielem dużego przedsiębiorstwa i prezesem znanego nie tylko w P. klubu sportowego, był zapraszany na różnego rodzaju spotkania organizowane przez PZPN. Niewątpliwie powód nie był więc osobą anonimową lecz szeroko znaną. W tej sytuacji opublikowanie jego wizerunku samo przez się nie mogło naruszać jego prywatności, gdyż uczestnicząc w różnego rodzaju spotkaniach był fotografowany" â SN z dnia 20 lipca 2007 roku (I CSK 134/07).
Z pomocą przychodzi nam także J. Barta i R. Markiewicz, którzy tworzą podział osób znanych na bezwzględne i względne. Gdzie bezwzględnymi będą osoby znane szerokiemu gronu (takie jak Anja Rubik), zaś względne to osoby znane w środowiskach lokalnych (J. Barta, R. Markiewicz, Media, s. 82-83).
Zawodnik, który bierze udział w zawodach BĘDZIE osobą powszechnie znaną. Jednakże, gdy siedzi w prywatnym samochodzie po za godzinami "pracy" - uważałbym na takie rozpowszechnianie wizerunku.
PS. należy pamiętać, że dopóki nie ma rozpowszechniania a robimy tylko zdjęcia, nie ma naruszenia.
Dzięki, fajnie przeczytać konkrety.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.