PDA

Zobacz pełną wersję : D300, czy opłaca się naprawiać?



mklepaczko
24-02-2016, 11:48
Witam,

Zdecydowałem się na sprzedaż mojego rodzinnego D300. Maj już kilka lat i prawie 40tys zdjęć i działa bardzo dobrze. Aby móc wiarygodnie przedstawić jego stan wysłałem go do serwisu Nikona. Werdykt jest następujący:

- do wymiany plastik i wyświetlacz, działa ale jest pęknięty
- Do wymiany gumy
- poprawienie styków akumulatora, teraz wymaga włożenia papierku, aby nie tracił kontaktu
- ogólne czyszczenie i regulacja

Koszt części jest bardzo mały, ok 90zł, reszta to robocizna i Vat, razem 550zł.

No i teraz pytanie, czy to w ogóle się opłaca? Ile jest wart taki sprzęt przed i po naprawie? Czy to można zrobić samemu lub znacznie taniej w nie autoryzowanym serwisie?

Poradźcie proszę, jeśli ktoś zainteresowany to również piszcie.

Pozdrawiam,
Michał

madebyzosiek
24-02-2016, 12:06
Na pewno naprawa nie podniesie ceny o 500 zł... Jeżeli jesteś pewny, że wszystko działa dobrze, to sprzedaj z uczciwą informacją co stwierdził serwis.

mklepaczko
24-02-2016, 17:22
Na pewno naprawa nie podniesie ceny o 500 zł... Jeżeli jesteś pewny, że wszystko działa dobrze, to sprzedaj z uczciwą informacją co stwierdził serwis.

Dzięki za szybką odpowiedź. Na internecie body chodzi za 1000 - 1200. Jak myślisz, za ile wystawić?

nikoniarz
24-02-2016, 17:25
Za tyle ile uwazasz za sluszne. Tylko czy jest sens sprzedawac?

mklepaczko
24-02-2016, 17:28
Serwis zrobił przegląd, oto wynik:

Aparat bardzo zanieczyszczony.
Aktualizacja oprogramowania aparatu - Firmware.
Wymiana wyswietlacza górnej obudowy.
Wymiana wyklejek.
Naprawa kontaktów komory baterii.

Części w sumie 220 z czego gumy 150, które jak dla mnie są dobre.

madebyzosiek
24-02-2016, 17:44
Zawsze wymieniają gumy, na wszelki wypadek ;)
Odpowiedź sobie na pytanie Nikoniarzad3100, czy warto? Aż tak potrzebujesz nowego body albo tego 1000?

mklepaczko
24-02-2016, 18:18
No właśnie, czy warto. Dla mnie ma tylko jedną wadę, brakuję małej literki "s". Dla żony jednak dużo więcej, jest duży, ciężki i trudny w obsłudze, jej potrzebne są sceny, nie radzi sobie z ustawieniami a lubi robić zdjęcia.

Drugi kłopot w tym, że nie wiem do końca na co wymienić. Nie stać mnie na dobry aparat typu 7200, więc raczej 5500. Ale znów wszędzie czytam, że jak 5500 to można i 3300 bo te same podzespoły tylko bez bajerów typu wifi i ekran dotykowy. A jak 3300, to czytam że lepiej bezlusterkowiec typu A3000 / A6000.

Do tego mam jeszcze obiektyw 18 200 więc chętnie zostanę przy nikonie i dokupię jakąś sigmę 17-50 2.8.

I jestem w kropce, wszystko wina żony :)

jo44
24-02-2016, 19:59
Na internecie body chodzi za 1000 - 1200. Jak myślisz, za ile wystawić?
Jeśli naprawa ma kosztować około 500 zł to puść aparat za 600 PLN - dokładnie podając w aukcji co należy zrobić
w serwisie - tak jak podałeś wyżej. Mógłbyś skontaktować się ze Studio5 - poszukaj w dziale Serwis - pewno
zrobiliby to taniej ale jestem przekonany, że żony "nie przekonasz" i czeka Cię wymiana

rabbitzzz
25-02-2016, 16:36
Sprzedać za 600zl jak jeszcze działa? D300? W życiu. Wolałbym oddać te brakujące 600zl w ratach i mieć body dla siebie a żona niech się bawi zabawką.
A czemu akurat d5500?

mklepaczko
25-02-2016, 16:46
Na Allegro chcą ok 1200, wystawię za 900 i zobaczymy czy ktoś podbije. Jeśli nie to może rzeczywiście zostanie.

Przy D5500 się ne upieram, zresztą taj jak pisałem nie wiem co kupić... więc może D3300, to mniej wydam.

rabbitzzz
26-02-2016, 21:14
Nie wygłupiaj się. Weź d5200. Lepszy af, lepszy pomiar światła. Porównaj specyfikacje. Poza tym z tego co pamietam to ma gibany ekran. W serie 3xxx wstydził bym się inwestować.