PDA

Zobacz pełną wersję : LR i pliki XMP. Gdzie je znaleźć w Mac'u?



hydra_ulik
18-02-2016, 22:08
Do tej pory nie było z nimi (xmp) większego problemu. Jak chciałem je mieć, odhaczałem ptaszek w ustawieniach LR i działało. Co prawda były problemy z lokalizacją owych, bo nigdy nie zapisywały się obok zdjęcia w danym folderze, ale Spotlight je znajdował. Wystarczało mi to do mojej codziennej pracy.
Teraz, chcąc zrobić grzeczność koledze, nie jestem w stanie wygenerować pliku xmp. Znacie przyczynę? Gdzie to "dziadostwo" jest osadzone? jest jeszcze opcja taka, że to ja coś namieszałem w systemie...

Pzdr
Grzechu

2pompony
18-02-2016, 23:40
Do jakich plików te sidecary? Bo jak do innych niż RAWy, to nie będzie...

hydra_ulik
18-02-2016, 23:54
Do plików NEF. Szlag mnie już trafia, bo było i nie ma ;-)

2pompony
19-02-2016, 00:05
Powinny być obok zdjęć... Zostaje Ci jedno: uderz G, zaznacz te, którym chcesz nadać sidecary i daj Ctrl S. Jak po tym się nie pojawią, wyrzuć komputer i kup nowy, albo tego ustaw tak, żeby pokazywał wszystkie pliki, nawet te, których nie zna, nie lubi lub nie kojarzy.

hydra_ulik
19-02-2016, 00:21
Pliki widzi wszystkie, ale...Teraz zauważyłem, że tworzy mi te pliki na dysku zew.! Mało tego, utworzył je również do plików które juz tam były od jakiegoś czasu, a nigdy dla nich nie tworzyłem xmp :) Co takiego namieszałem? @bombel w tobie nadzieja ;)

Pzdr

2pompony
19-02-2016, 00:40
O nie chłopie, ja Ci tego nei wyjaśnię - to mac, tu się wszystko może wydarzyć... :)

To, że program w trakcie Twoich manipulacji utworzył sidecary, tym się nie przejmuj - namotałeś, potem coś zaczałęś odmotywać, no to w trakcie sobie zrobił, z tym nie ma problemu. Problem jest z czym innym, a mianowicie: zasada z plikami xmp jest możliwie najprostsza jak się da - mają być obok pliku RAW. Jeśli są gdzieś indziej, to źle, bo to oznacza, że coś jest namieszane - teraz tylko pytanie co i gdzie?

Być może masz duplikaty wciągnięte do LRa. Inną możliwością jaka mi się nasuwa jest to, ze kopiujesz czy przesuwasz pliki finderem a nie LRem i powstał bałagan... Upewnij się w Library na lewym panelu, czy na pewno jesteś na dysku na którym uważasz że jesteś - i wtedy zobacz, czy LR zapisuje sidecary obok zdjęcia czy gdzie indziej. Prawdę mówiąc nei bardzo mogę sobie wyobrazić że LR miałby zapisywać xmp nie obok zdjęcia, tylko na innym dysku - poza tym, że są jakieś duplikaty i nastapiła pomyłka operatora (miałem tak, więc wiem, że się zdarza).

Pomyślę nad tym ale coś nie chce mi się wierzyć, w takie cuda. Inna rzecz, ze już nie takie cuda się zdarzały jednak...

hydra_ulik
19-02-2016, 00:50
Nie, nie...namieszałem z wyjaśnieniem ;) Teraz odkręcam...

1. na dysku zew. sidecary są obok właściwych dla siebie rawów
1a. problem jest, bo dla niektórych nie tworzyłem xmp, a są przypisane

2. dlaczego, nawet przez podany przez Ciebie skrót Ctrl S, nie tworzy xmp przy rawie zapisywanym na pulpicie?
2a. mało tego, nie tworzy ich nigdzie ;)

3. Skąd wzięły się sidecary na dysku zew.? nie wiem?...Nigdy świadomie ich tam nie tworzyłem...

2pompony
19-02-2016, 01:14
Ad 1 & 1a. Gdzieś czytałem niedawno, że raz miałeś to odhaczone, to znów, ze zaptaszkowałeś - jeśli przez jakiś czas miałeś w preferencjach Catalog, żeby LR je zapisywał, to on to robił. Tym się nei przejmuj - musiało być tak, ze przynajmniej pzrez jakiś czas tak było w preferencjach i stąd się wzięły. Byle tylko leżały we włąściwym miejscu, to nie ma sprawy moim zdaniem.

Ad 2 & 2a. Nie wiem. Powinien - i to jest pewien kłopot. Jedyne na co mogę wpaść w tym momencie to jakiś konflikt praw dostępu - program chce to zrobić, ale nie może. Przykład: jeśli uruchomię Total Commandera jako administrator - mogę grzebać po całym dysku C i nic, jak nie (to znaczy jak uruchomię jak zwykły program), przy każdej próbie ruszania czegoś w systemie dostaję pytanie, czy jestem pewien, czy wiem co robię, czy się zgadzam, i tak dalej... Być może Twój pulpit jest jakoś specjalnie chroniony, bo ja wiem? Na Twoim miejscu wypróbowałbym dowolną inną lokalizację na C - choćby celem sprawdzenia jak się maja sprawy.

Ad 3 - patrz ad 1.

miroko
19-02-2016, 10:10
Wtrącę się jeśli można :-)
Ad2
Czy czasem nie jest tak ze ctrl s w Win działa nieco inaczej niż ctrl s w Mac? Może jest inny skrót

gALL
19-02-2016, 10:38
cmd + s może być odpowiednikiem.

hydra_ulik
19-02-2016, 15:15
Uff...Dzięki bombel. Miałeś rację z tymi duplikatami, ale ze mnie też głupia cipa jest ;) Do tej pory, zrzucałem RAW-y z karty, na dysk C, importowałem do LR, a potem przerzucałem na dysk zewnętrzny. Od jakiegoś czasu zrzucam zdjęcia z karty, bezpośrednio na dysk zewnętrzny i dopiero z niego wołam w LR. To była przyczyna! Sidecary oczywiście są przy zdjęciach, ale na dysku zew. Oczywiście te, które znajdowałem na laptopie, były tam przypadkowo i wzięły się z duplikatów... Meksyk totalny ;)

Dzięki piękne @bombel, za ukierunkowanie.
Spytam jeszcze tylko, bo za bardzo biegły w tych tematach to nie jestem, ale nurtuje mnie jedno...Jeśli RAW-y są na dysku zew, to eksportując je z LR do folderu, na pulpicie laptopa, nie ma szans na przerzucenie również sidecarów?

Dzięki i pozdrawiam
Grzechu

2pompony
19-02-2016, 16:50
Uff...Dzięki bombel. Miałeś rację z tymi duplikatami, ale ze mnie też głupia cipa jest ;)

Ba, ale może przynajmniej seksowna? ;) No dobra, żebyś się tylko teraz nei obraził...

Nie pękaj, każdemu się zdarza. Ja, jeśli mogę coś poradzić - nauczyłem się nie manipulować już wciagnietymi do LRa plikami (przesuwanie, zmiana dysków, zmiana nazw folderów, zagnieżdżanie, i temu podobne) za pomocą zewnętrznych programów. Można oczywiście, to nie jest zabronione - ale takie zachowanie stwarza mnóstwo okazji, żeby narobić sobie burdelu w plikach - duplikaty, lewe sidecary niewiadomego pochodzenia, braki podglądu, pultanie się LRa, że plików mu brakuje, itd.

Po latach używania LRa stwierdziłem, że lepiej jest raz wciągniętymi do LRa plikami manipulować wbudowanym w LRa managerem. Pomimo tego, że nie wygląda, ma całkiem sporo możliwości: zmiany nazw wszystkiego co widać (foldery, pliki) pojedynczo czy wsadowo, wstawianie do nazw danych z EXIFa, przesuwanie wszystkiego w inne miejsca/dyski (albo pojedynczo albo całych zagnieżdżonych folderów), zagnieżdżanie, 'rozgnieżdżanie' - a najlepsze jest to, że wszystko robi się jednocześnie z uaktualnieniem bazy danych LRa. Przy okazji - przesuwasz pliki, a LR pilnuje, żeby sidecary też się przesunęły w odpowiednie miejsce.

Słowem obojętne jakie sobie wypracowałeś procedury importowe (skąd dokąd kopiujesz kartę, jak zgrywasz, przez jakie dyski przechodzisz a jakie są docelowe i tak dalej) - jak raz wciągnąłeś pliki do LRa - lepiej dla porządku później przenosić czy porządkować cały majdan LRem. Proste, skuteczne i nie stwarza okazji do robienia bałaganu.

To nie jest mus, przykaz bezwzględny i absolutne prawo - chcę zaznaczyć. Można pracować inaczej, ale skoro pracując tak mam same plusy przy braku minusów - wolę właśnie tak. Swego czasu zbyt dużo mnie kosztowało wysiłku wyjście z burdelu, więć teraz staram się go tą metodą nei stwarzać.

hydra_ulik
19-02-2016, 16:58
Ba, ale może przynajmniej seksowna? ;) No dobra, żebyś się tylko teraz nei obraził...

Bez przesady...:D

Spróbuję Twojego sposobu. Generalnie nie mam burdelu, ale zawsze może być lepiej.

Pzdr
Grzechu