Zobacz pełną wersję : Lustrzanka do użytku domowego - do 2200zł.
Witam,
Jest to mój pierwszy na forum wiec proszę o wyrozumiałość ;)
W końcu planuję zakupić lustrzankę cyfrową :) Kiedyś używałem lustrzankę analogową (Nikon), potem hybrydę (Panasonic Lumix FZ-20) a teraz przyszedł czas na lustrzankę cyfrową - wybór padł oczywiście na Nikona :]
Chciałbym wykorzystywać ją głównie do fotografii domowej i okolicznościowej - myślę nad D3200 - czy to dobry wybór? Co powiecie np. na taki zestaw:
NIKON D3200+18-55 DX II+70-300 TAMRON (http://allegro.pl/zestaw-nikon-d3200-18-55-dx-ii-70-300-tamron-pilot-i5990029183.html)?
Czy lepiej kupić może na początek jeden obiektyw jakiś bardziej "standardowy" i zewnętrzną lampę błyskową czy dwa obiektywy a lampa wbudowana?
Proszę o pomoc fachowców w tej dziedzinie :]
Zamiast tego 18-55mm + tamron 70-300mm weź lepiej 18-105mm VR. Lampa zewnętrzna i tak będzie potrzebna.
artur0372
18-02-2016, 12:00
Jak budżetu nie możesz przekroczyć, to ja proponuję nowe body a szkiełka używane N18-105 i N35 1.8G DX (chodzą po 500-600 pln ). Nie ma się co bać używek tylko trzeba kupować "z głową" a wspomniana 35-tka da Ci wiele frajdy.
http://allegro.pl/zestaw-aparat-nikon-d5100-18-200-tamron-vc-i5982238313.html może lepiej zaopatrzyć się w d5100 matryca ta sama co w d7000 a i trochę poręczniejszy od mniejszego brata :)
ale jak wyżej 35mm 1.8 da ci więcej frajdy z focenia zaś na początek to jakiś zoom sie sprawdzi aczkolwiek styczność z aparatami już miałeś więc raczej wiesz jaka ogniskowa Cię zadowoli,lampa jest wymagana w pomieszczeniach no chyba że masz szklany dach :)
Obiektywy to mimo wszystko dolna półka, co nie oznacza, że są tragiczne. Odpuść sobie. Sugestia j/w. Nowe body, bo gwarancja cenna rzecz, to jakieś 1200 zł + N18-105 używka jakieś 600 i jakaś lampa. Najtańsza YongNuo YN-460II ISO lampa błyskowa 200 zł. I masz niezły starter ;)
D3200 to najtańsza lustrzanka Nikona dostępna jako nowa - i biorąc ten fakt pod uwagę, jest niezła.
A jeśli chodzi o obiektywy, to zamiast wymienionych dwóch, zastanowiłbym się nad 18-105. Ewentualnie 18-55 vr + AF-S DX 35 1,8, jeśli zakres ogniskowych Cię zadowoli.
A to wszystko pod warunkiem, że musi to być lustrzanka. Możesz też rozważyć bezlusterkowca, np Olympusa E-PL6 można dostać w zestawie z 2 obiektywami w cenie poniżej 2000.
Dzięki wszystkim za odpow
Używkom trochę nie ufam - preferuję nowe i z gwarancją :)
bolth, ciekawy ten d5100 z obiektywem 18-200 :)
- mógłbym poprosić o info dlaczego słaby tutaj obiektyw jest?
Co właśnie lepiej wybrać D5100 czy D3200 / D3300? - jaka jest pomiędzy nimi różnica?
amirez jakie body byś polecał oraz jaki nowy obiekty (niestety koniecznie nowy ;))
sl011, tak musi być lustrzanka bo zbierałem, zbierałem i wyczekiwałem jej :P jakoś nie ufam tym mniejszym chciałbym coś konkretniejszego ;)
---
Co na takie coś byście powiedzieli - http://www.valuebasket.pl/pl_PL/Nikon-D5200-Digital-SLR-Camera-with-18-55mm-VR-II-Lens-Kit-(Black)/mainproduct/view/17744-AA-BK ? :)
cz4rnuch
18-02-2016, 16:10
valuebasket nie ma ostatnio u nas zbyt dobrej prasy: <<klik>> (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=269893&p=3666250#post3666250)
Pugilares
18-02-2016, 16:43
A ja ze swojej strony powiem, że wybrałeś dobry zestaw.
Obiektyw 18-55 VRII jest bardzo fajny, bo jest mały, lekki i wychodzą z niego przyjemne obrazki. Dodatkowo ma dobry VRII i bardzo fajnie działa jego autofocus.
Z takim zestawem D3200 + 18-55 pójdziesz na wycieczkę w góry, czy gdziekolwiek i nie będziesz czuł, że Ci zawadza i urywa ramię. Wiem, bo mam podobny zestaw (D5500 + 18-55 VRII).
Mam też obiektyw 18-70 3.5-4.5, który jest fajny, ale jak przychodzi co do czego (np. wyjść z aparatem na wycieczkę), to wygrywa mniejszy i lżejszy 18-55.
Możesz wybrać też obiektyw 18-105 i też będzie fajnie, ale wielkość i waga takiego zestawu jest dużo większa.
Tzw. "jasne stałki" kupisz sobie w przyszłości, jeżeli przekonasz się, że będą Ci do czegoś potrzebne.
amirez jakie body byś polecał oraz jaki nowy obiekty (niestety koniecznie nowy ;))
To inaczej... najdroższe na jakie Ciebie stać. Dywagacje co wybrać i jakie są różnice mijają się z celem. Im wyżej i drożej, tym lepiej.
PS. ja bym kupował przez internet - bo taniej, ale z odbiorem osobistym, aby później w razie co nie kopać się z koniem ;)
artur0372
18-02-2016, 17:55
Za 2200 zł. nic innego (nowego) nie kupisz niż to co już zostało napisane. Jak będziesz mógł zwiększyć budżet to możesz pomyśleć nad sigmą 17-50 f/2.8. Co do używanych szkieł to nie przesadzaj z tym strachem. Możesz trafić na szkło z gwarancją a tańsze o parę stówek. Masa ludzi kupuje i nie narzeka.
hostman22
18-02-2016, 18:03
ja bym poszedł w używki...
PS. ja bym kupował przez internet - bo taniej, ale z odbiorem osobistym, aby później w razie co nie kopać się z koniem
I tak, i nie. Kurier dostarcza aparat z polskiego sklepu, i zgodnie z prawem mamy czas na przetestowanie (rozsądne) i ewentualną rezygnację bez wdawania się w szczegóły, w większych sklepach nie będzie z tym raczej problemu. Towar odebrany na miejscu to wbrew pozorom gorsza sprawa, jeśli nie zauważymy jakiejś wady to odstąpienie od umowy nie jest takie proste, jak w przypadku zakupu przez internet. To właśnie wtedy może zacząć się kopanie z koniem, czyli przerzucanie odpowiedzialności między sklepem a producentem. Tak, że sprawa nie taka oczywista i trzeba przemyśleć ze świadomością plusów i minusów każdego sposobu zakupu.
rabbitzzz
18-02-2016, 20:10
Używek bym się nie bał. Sam mam 3 aparaty kupione jako używki pogwarancyjne. Pentax k-r, nikon d200 i d300s. D300s kupilem wiosną 2015 za 750zl i śmiga aż miło.
Na Twoim miejscu brał bym d5100 lub 5200. Gibany ekran dobry af. Zawsze to coś wiecej niż 3xxx -najsłabsza seria nikona.
Jak aparat chcesz do korzystania w domu i na jakieś okoliczności to wątpię żeby 70-300 było Ci potrzebne. Albo bierz 17-50 2.8 albo 18-70 lub 18-105 i 35 f 1.8.
To ostatnie to mega fajne szkło. Czasami w domu na dx ciasno żeby coś więcej złapać ale da się żyć. Jakość wynagradza ten malutki minus
Dzięki wszystkim za odpow
Używkom trochę nie ufam - preferuję nowe i z gwarancją :)
bolth, ciekawy ten d5100 z obiektywem 18-200 :)
- mógłbym poprosić o info dlaczego słaby tutaj obiektyw jest?
Co właśnie lepiej wybrać D5100 czy D3200 / D3300? - jaka jest pomiędzy nimi różnica?
amirez jakie body byś polecał oraz jaki nowy obiekty (niestety koniecznie nowy ;))
sl011, tak musi być lustrzanka bo zbierałem, zbierałem i wyczekiwałem jej :P jakoś nie ufam tym mniejszym chciałbym coś konkretniejszego ;)
---
Co na takie coś byście powiedzieli - http://www.valuebasket.pl/pl_PL/Nikon-D5200-Digital-SLR-Camera-with-18-55mm-VR-II-Lens-Kit-(Black)/mainproduct/view/17744-AA-BK ? :)
różnice pomiędzy tymi puszkami co wymieniłeś to raczej są kosmetyczne,kolosalnej różnicy raczej się nie doszukasz tym bardziej zestawione z kitowymi ciemnymi obiektywami,
jakbyś celował w używki to jak pisałem d5100 ma matryce z d7000 którego posiadałem i daje świetny obrazek no chyba że d5200 plus używana Sigma 17-50 f2.8 którą miałem z każdym moim body przed d700 i to jest najlepsza opcja a powinieneś się zmieścić w Twoim budżecie
- - - - kolejny post - - - - - -
ale lampa do tego koniecznie,może być później
Przepraszam, że nie pisałem wcześniej ;) wracając do tematu - popatrzyłem trochę w marketach na sprzęty i powiem, że większej różnicy wizualnej pomiędzy 3200/3300 a 5200/5300 poza ruchomym LCD nie zauważyłem ;)
Prosiłbym jeszcze raz o pomoc czy wybrać np. D3300 z 18-105 - http://allegro.pl/nikon-d3300-18-105-vr-nowe-gw-f-vat-sklep-i5995125853.html czy D5200 -http://allegro.pl/nikon-d5200-af-s-dx-18-55-mm-f-3-5-5-6-g-vr-ii-i5992449747.html - ze "słabszym" 18-55?
A może np. zestaw :) http://allegro.pl/nikon-d3300-18-55vr-zestaw-maxi-gw-f-vat-nowe-i5995216150.html + http://allegro.pl/yongnuo-yn-560-iii-wbudowany-odbiornik-rf-603-i5955616659.html
Proszę o pomoc - jak pisałem budżet max. 2200/2300 - chciałbym coś co można było by kiedyś ulepszać ;) czyli tak, żeby Body nie było bardzo słabe ;)
No to zmartwię Cię. Chcąc dokonać świadomego wyboru aparatu sam musisz przebrnąć przez specyfikacje, porównania i dokonać wyboru. Często są to kwestie subiektywne, jeśli uwielbiasz zdjęcia z tzw. perspektywy żaby, d3300 będzie zdecydowanie mniej użyteczny, bo nie ma ruchomego ekranu. Przykłady można mnożyć w nieskończoność.
Rada jest taka, posiedź przez weekend nad porównaniami, specyfikacjami, np. na optyczne.pl czy https://versus.com/pl/nikon-d5200-vs-nikon-d3300 wyrób sobie zdanie, lub kup najdroższy, najnowszy, "najwyższy" model, na jaki Cię stać (tzn. zmieści się w kwocie, jaką chcesz na to przeznaczyć). Zewnętrznie to znacząco (znowu względne, pomijając ekran d5xxx) będzie różnić się dopiero seria 7xxx. Tak, że diabeł leży w szczegółach, a konkretnie w ułatwieniach w obsłudze i drobiazgach, których pozbawiony jest najczęściej model niższej serii.
I tak, i nie. Kurier dostarcza aparat z polskiego sklepu, i zgodnie z prawem mamy czas na przetestowanie (rozsądne) i ewentualną rezygnację bez wdawania się w szczegóły, w większych sklepach nie będzie z tym raczej problemu. Towar odebrany na miejscu to wbrew pozorom gorsza sprawa, jeśli nie zauważymy jakiejś wady to odstąpienie od umowy nie jest takie proste, jak w przypadku zakupu przez internet. To właśnie wtedy może zacząć się kopanie z koniem, czyli przerzucanie odpowiedzialności między sklepem a producentem. Tak, że sprawa nie taka oczywista i trzeba przemyśleć ze świadomością plusów i minusów każdego sposobu zakupu.
No załóżmy sytuację, ktoś posiada kilka szkieł które były kalibrowane, kupuje nowa puchę przez internet i testowo kalibrując body pod szkła , stwierdza ze wychodzi po za zakres. W tym czasie natrzaska testowo nie kilka tylko kilkadziesiąt-kilkaset zdjęć. I co odsyła body, odstępując od zakupu ?
Chyba tak do końca nie jest, poprawcie mnie.
Skoro sam nie wiesz na co zwrocić uwagę,kup używany sprzęt.Jak ogarniesz temat i stwierdzisz czego Ci brakuje wtedy wymienisz body.Ja tak zrobiłem.
I nie dotykaj D90,taka rada bo to body nie odklei Ci się od "łap" :) ale gdyby posiadał lepszy AF pewnie dalej bym go miał :)
Często są to kwestie subiektywne, jeśli uwielbiasz zdjęcia z tzw. perspektywy żaby, d3300 będzie zdecydowanie mniej użyteczny, bo nie ma ruchomego ekranu.
Tu muszę ostrzec, że live view w lustrzankach Nikona działa... co najwyżej preciętnie. Nie nastawiałbym się na robienie D5200 dużej ilości zdjęć z perspektywy żaby. Po paru zrobnionych zdjęciach mógłbyś... usnąć. ;)
Nie nastawiałbym się na robienie D5200 dużej ilości zdjęć z perspektywy żaby. Po paru zrobnionych zdjęciach mógłbyś... usnąć.
Leżąc w trawie z d3300 tym bardziej zaśniesz :grin:
Gdybyś doczytał resztę wypowiedzi, być może domyśliłbyś się , że dałem tylko przykład, celowo zresztą dość abstrakcyjny, żeby zasugerować koledze własne poszukiwania istotnych cech aparatu, w tym wypadku korzyści (bądź ich braku) wynikających z gibanego ekranu. Są to kwestie bardzo subiektywne, jeden kupi d5xxx dla odchylanego ekranu, inny ten ekran przyklei taśmą, żeby się nie gibał.
W tym czasie natrzaska testowo nie kilka tylko kilkadziesiąt-kilkaset zdjęć. I co odsyła body, odstępując od zakupu ?
Chyba tak do końca nie jest, poprawcie mnie.
Gdzieś czytałem, że do 100 zdjęć jest zwykle traktowane jako testowanie aparatu (zwróć uwagę na słowo rozsądne, które zacytowałeś w mojej wypowiedzi). Temat był przerabiany, nie ja wymyśliłem prawo dotyczące zakupów przez internet. Ale skoro takie jest, to dlaczego nie korzystać? Czy chcemy, czy nie, w tej chwili łatwiej kupić w sieci (dokonać zwrotu też), niż biegać po sklepach, można z tego korzystać lub nie, wolny wybór. Sprzedawców zapewne to boli, nabywca musi uważać, żeby nie dostać czegoś ze zwrotu, ale takie jest prawo, trzeba z tym żyć. Jeśli wolisz testować aparat w sklepie niż w domowym zaciszu, nikt tego nie zabrania.
Nie sądzę, żeby problem posiadania kilku kalibrowanych szkieł dotyczył zadającego pytanie w tym wątku, więc dyskusja robi się akademicka. Poza tym wszystkie szkła można wysłać do kalibracji z nowym body:D
Ps. Nie wiem tylko, czy łapanie za słówka i czepianie się moich wypowiedzi pomoże koledze w wyborze aparatu.
Leżąc w trawie z d3300 tym bardziej zaśniesz :grin:
Gdybyś doczytał resztę wypowiedzi, być może domyśliłbyś się , że dałem tylko przykład, celowo zresztą dość abstrakcyjny, żeby zasugerować koledze własne poszukiwania istotnych cech aparatu, w tym wypadku korzyści (bądź ich braku) wynikających z gibanego ekranu. Są to kwestie bardzo subiektywne, jeden kupi d5xxx dla odchylanego ekranu, inny ten ekran przyklei taśmą, żeby się nie gibał.
Gdzieś czytałem, że do 100 zdjęć jest zwykle traktowane jako testowanie aparatu (zwróć uwagę na słowo rozsądne, które zacytowałeś w mojej wypowiedzi). Temat był przerabiany, nie ja wymyśliłem prawo dotyczące zakupów przez internet. Ale skoro takie jest, to dlaczego nie korzystać? Czy chcemy, czy nie, w tej chwili łatwiej kupić w sieci (dokonać zwrotu też), niż biegać po sklepach, można z tego korzystać lub nie, wolny wybór. Sprzedawców zapewne to boli, nabywca musi uważać, żeby nie dostać czegoś ze zwrotu, ale takie jest prawo, trzeba z tym żyć. Jeśli wolisz testować aparat w sklepie niż w domowym zaciszu, nikt tego nie zabrania.
Nie sądzę, żeby problem posiadania kilku kalibrowanych szkieł dotyczył zadającego pytanie w tym wątku, więc dyskusja robi się akademicka. Poza tym wszystkie szkła można wysłać do kalibracji z nowym body:D
Ps. Nie wiem tylko, czy łapanie za słówka i czepianie się moich wypowiedzi pomoże koledze w wyborze aparatu.
Nie czepiam się o słówka, ale znam kilka osób z forum, które miały takowy dylemat a ja przed takim będę stał.
Druga sprawa, jak masz 5-6 szkieł i za każde masz płacić 300zł średnio za kalibrację, to średnio się to opłaca. Tak trzeba kupić, aby za to już nie płacić, to chyba zrozumiałe.
A czy rozmowa akademicka czy nie, ktoś kto natrafi na ten dylemat, będzie mógł z tej informacji tu skorzystać.
No to ani seria 3xxx ani 5xxx nie jest dla Ciebie, bo nie ma mikroregulacji. Nie wiem jakie, ani ilu letnie masz obiektywy, ale po zmianie body często będziesz mieć też brak AF w trybie LV, np. mam tak ze starszymi Sigmami. Tak, że kalibrację i uaktualnienie softu, trzeba brać pod uwagę przy zmianie body.
Ale to nie jest raczej problem autora wątku.
Pytania padły bo interesował mnie kontekst prawno-handlowy dotyczący zwrotu. Wychowany na D70/200/300 nie interesuje mnie nie ta półka co autora, więc nie mam więcej pytań.
http://ezakupy.uokik.gov.pl/pytania-i-odpowiedzi/zwrot-towaru-i-odstapienie-od-umowy/
Niedawno kupiłem aparat przez internet. Takie spostrzeżenia. Sprzedawca zabezpiecza się przed zwrotem, nie wypełniając karty gwarancyjnej, dosyła po paru dniach na żądanie, kiedy nie ma wątpliwości, że nabywca nie zrezygnuje z zakupu i nie odeśle. Czyli nie jest to martwy przepis i wygląda, że firmy dostosowały się do jego przestrzegania. Mz rezygnacja z zakupu (bez wnikania w szczegóły) jest łatwiejsza niż przy sprzedaży tradycyjnej.
Ps. Chodzi oczywiście o zakup z dostawą do domu.
cz4rnuch
26-02-2016, 15:15
A nie jest tak, że firma i tak się zabezpiecza przed zwrotem towaru np przez to, że coś tam zawsze potrącą? W niektórych sklepach widziałem takie zapisy, nawet dziś gdy kupowałem w redcoon.
Myślę, że takie zapisy są niezgodnie z prawem (poza kosztami odesłania). Zapewne jakiś % zwrotów jest wkalkulowany w cenę i jak zwykle klient ponosi koszty. Ciekaw jestem tego zapisu.
No bo jeśli klientowi przysługuje prawo zwrotu, to raczej nie ma wyłączności od tej reguły ustawowej? Czyżby wyłącznością był przebieg aparatu ?
Cz4rnuch ja o tym nie słyszałem...
cz4rnuch
26-02-2016, 17:18
Gdy wchodzę w zakładkę moich dzisiejszych zakupów to mam m.in takie info: "Szacunkowe koszty zwrotu przy odstąpieniu od umowy: 30.00 zł". Wybrałem najtańszą opcję dostawy, która kosztuje ok 10 plnów więc się zastanawiam co stanowi resztę kosztów. Podejrzewam, że dla firmy już samo naruszenie oryginalnego opakowania stanowi jakiś problem, bo znając nas Polaków ewentualni kolejni nabywcy będą na to kręcić nosem. Pewnie dlatego większe sklepy on-line mają własne outlety gdzie opychają towary które wróciły od "testerów", zazwyczaj po znacząco obniżonych cenach. W linku od poste jest jeden akapit pozwalający moim zdaniem na pewną dowolność w jego interpretowaniu:
"Co ważne, konsument ponosi odpowiedzialność za zmniejszenie wartości rzeczy będące wynikiem korzystania z niej w sposób wykraczający poza konieczny do stwierdzenia charakteru, cech i funkcjonowania towaru. Oznacza to, że kupujący ma prawo ocenić i sprawdzić towar, ale tylko w taki sposób w jaki mógłby to uczynić w sklepie stacjonarnym (czyli sprawdzić jego kompletność czy parametry techniczne). Konsument nie może bowiem normalnie użytkować rzeczy, w przeciwnym razie odstępując od umowy może zostać obciążony dodatkowymi kosztami w związku ze zmniejszeniem jej wartości."
Towar odebrany na miejscu to wbrew pozorom gorsza sprawa, jeśli nie zauważymy jakiejś wady to odstąpienie od umowy nie jest takie proste, jak w przypadku zakupu przez internet.
Jak zapłaciłeś przez internet to masz prawo zwrotu.
A nie jest tak, że firma i tak się zabezpiecza przed zwrotem towaru np przez to, że coś tam zawsze potrącą? W niektórych sklepach widziałem takie zapisy, nawet dziś gdy kupowałem w redcoon.
Mają prawo potrącić o to o ile spadła wartość aparatu.
Myślę, że takie zapisy są niezgodnie z prawem (poza kosztami odesłania). Zapewne jakiś % zwrotów jest wkalkulowany w cenę i jak zwykle klient ponosi koszty. Ciekaw jestem tego zapisu.
Zawsze potrącać chyba nie mogą
Obecnie to sprzedający realizujący przyjęcie zwrotu oddaje koszty wysyłki w obie strony ale ma prawo zmniejszyć kwotę zwrotu o spadek wartości przedmiotu spowodowanego otwarciem opakowania oryginalnego i za ślady używania.
Przepisy wydają się sensowne, całkiem korzystne dla klienta, inna sprawa kwestia interpretacji. Rozumiem, że sprzedawca np. karty pamięci w blistrze zabezpiecza się przed zwrotem sprawnego towaru, który po rozpakowaniu i paru dniach intensywnego użytkowania komuś się odpodobał. Nie wiem, czy może od razu "wyceniać" taki zwrot, być może. Temu zapisowi musiałby przyjrzeć się prawnik.
Ps. Czytałem kiedyś o akcji kancelarii prawnej bodajże, która "polowała" na tzw. klauzule niedozwolone w regulaminach sklepów internetowych i wyłudzała kasę strasząc konsekwencjami.
GaijinPawel
26-02-2016, 21:56
Może jednak rozważysz bezlustra np. A6000. Matryca z D7xxx z małymi gabarytami oraz szybkim af. Mam D3100 i już długo borykam się z jego ograniczeniami. Czekam na premię kwartalną i kupuje tego soniacza. Nowego dostaniesz za 2399zł.
BambusZMikronezji
27-02-2016, 23:57
Zamiast bezlustra może kupić d5500 bardzo mały lekki korpus z wygodnym chwytem (lepszy grip niż w d7200) i nieźle wyposażony. Moim zdaniem lustrzanka warta uwagi.
Myślę, że takie zapisy są niezgodnie z prawem (poza kosztami odesłania). Zapewne jakiś % zwrotów jest wkalkulowany w cenę i jak zwykle klient ponosi koszty. Ciekaw jestem tego zapisu.
Taki zapis jest w pełni zgodny z prawem i nawet jest to wyraźnie zapisane w ustawie - sprzedawca może potrącić koszty zużycia towaru.
Może jednak rozważysz bezlustra np. A6000. Matryca z D7xxx z małymi gabarytami oraz szybkim af. Mam D3100 i już długo borykam się z jego ograniczeniami. Czekam na premię kwartalną i kupuje tego soniacza. Nowego dostaniesz za 2399zł.
Również uważam, że A6000, (czy nawet A5100 ale ten nie ma wizjera) jest całkiem dobrą alternatywą dla lustrzanek, szczególnie dla osób, które nie potrzebują zalet lustrzanek, a chcą aparatu ogólnie do wszystkiego.
Zamiast bezlustra może kupić d5500 bardzo mały lekki korpus z wygodnym chwytem (lepszy grip niż w d7200) i nieźle wyposażony. Moim zdaniem lustrzanka warta uwagi.
Ale w czym lepsza od bezlustra jako aparat do domowych zdjęć ??
BambusZMikronezji
28-02-2016, 11:51
Ale w czym lepsza od bezlustra jako aparat do domowych zdjęć ??
Do domowych zdjęć dobre jest prawie wszystko, masa i rozmiar nie mają znaczenia. Chyba że się aparat w drzwiach pokoju nie mieści.
A do zachwalnia sony a6000 to raczej służy forum sony na forum nikona zwykle mało jest entuzjastów i znawców sprzetu sony
Taki zapis jest w pełni zgodny z prawem i nawet jest to wyraźnie zapisane w ustawie - sprzedawca może potrącić koszty zużycia towaru.
Chodziło mi o to, że sprzedawca z góry nie powinien zakładać "zużycia" sprzętu. Jeśli odeślę np. nierozpakowany obiektyw, bo się rozmyśliłem i mam do tego prawo, to z góry określone potrącenie jakiejś kwoty jest, moim zdaniem, niezgodne co najmniej z duchem tej ustawy. W ten sposób ustawa była by całkiem martwa, wystarczy zapis typu "za odesłanie potrącamy 30% ceny towaru" bo tak szacujemy "koszty zużycia". O to mi chodziło.
Do domowych zdjęć dobre jest prawie wszystko, masa i rozmiar nie mają znaczenia. Chyba że się aparat w drzwiach pokoju nie mieści.
A do zachwalnia sony a6000 to raczej służy forum sony na forum nikona zwykle mało jest entuzjastów i znawców sprzetu sony
A co tu tylko Nikon jest cacy, a reszta be ??
Jeśli Nikon nie robi odpowiedniego sprzętu, to trzeba szukać gdzie indziej.
Pugilares
29-02-2016, 10:33
D5500 jest fajny, ale nie zmieści się w budżecie ustawionym na poziomie 2200 zł. W wiodących sklepach sprzedających aparaty z polskiej dystrybucji, kit z Nikkorem 18-55 VRII to teraz 2899 zł.
GaijinPawel
29-02-2016, 17:18
Nie którzy mają po dwie puszki więc się znają. Niektórzy piszą na dwóch forach i nie jest to zakazane. A w domu wolę sięgnąć czasami po telefon niż lustro. Dlatego przesiadam się na A6000. Żeby sięgać częściej i chętniej.
Specjalne pozdrowienia dla GonzoG pogromcy kastratów D3xxx.
hostman22
29-02-2016, 19:19
Z czasem przyjdzie taki czas, że człowiek stanie przed chęcią kupna jasnego szkła.., dlatego brałbym lustro z mikroregulacją (bo jak wiadomo w bezlustrach nie ma takiego problemu ;) )
Z czasem przyjdzie taki czas, że człowiek stanie przed chęcią kupna jasnego szkła.., dlatego brałbym lustro z mikroregulacją (bo jak wiadomo w bezlustrach nie ma takiego problemu ;) )
Z tymi jasnymi obiektywami to wszystko zależy od podejścia. Tutaj mając na uwadze budżet max 2200zł na całość myślenie o lustrzance Nikon z mikroregulacją ogranicza nas do brania pod uwagę jedynie używanych i do tego tylko tych dość leciwych konstrukcji. Na początek z pewnością i takie mogą być dobre, ale można przemyśleć to inaczej. Można np wybrać D3200 czy też D3300 + nowe jasne obiektywy Nikkor. Modele 35mm i 50mm 1.8 są stosunkowo niedrogie (około 700zł nowy). Przy nich uważam, że nie warto ryzykować używanych bo ich ceny oscylują około 500-600zł więc oszczędność niewielka, a traci się gwarancję. I ona tu jest kluczowa. Mając nowy aparat Nikon i nowe obiektywy Nikkor nie trzeba martwić się o mikroregulację, to już problem serwisu gwarancyjnego.
artur0372
29-02-2016, 21:05
Modele 35mm i 50mm 1.8 są stosunkowo niedrogie (około 700zł nowy)...
Gdzie tyle kosztują? Troszkę stare dane masz :-)
Dobrze prawi hostman22. Najlepiej kup coś w okolicy D750 lub D810, na wszelki wypadek, gdyby tak później doszła cię chęć posiądnięcia "jasnego szkła". Kilka innych "features" też się przyda (na zapas i w ogóle) :)
Jaroslav92525
29-02-2016, 21:18
Gdzie tyle kosztują? Troszkę stare dane masz :-)
Faktycznie, nieco podrożało. Ja sam kupowałem w styczniu 2015 roku Nikkora 35mm 1.8 w Sferis.pl za 722 PLN a teraz takie chodzą za 100 PLN-ów więcej.... dolar Panie, dolar poszedł w górę.... Teraz za 729 PLN-ów to można ten obiektyw kupić w http://www.valuebasket.pl/pl_PL/Nikon-AF-S-DX-Nikkor-35mm-f18G-Lens/mainproduct/view/10279-AA-NA?gclid=CjwKEAiA9c-2BRC_vaaJ0Ybps30SJABlqxDeAvE6GAgPO0kuzhRjZwLlI8QUL PzQYLuCQQ3n2iKb3hoCulTw_wcB ale nie każdemu to pasuje...
artur0372
29-02-2016, 21:22
Faktycznie, nieco podrożało. Ja sam kupowałem w styczniu 2015 roku Nikkora 35mm 1.8 w Sferis.pl za 722 PLN a teraz takie chodzą za 100 PLN-ów więcej.... dolar Panie, dolar poszedł w górę....
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=267302
hostman22
29-02-2016, 22:58
Dobrze prawi hostman22. Najlepiej kup coś w okolicy D750 lub D810, na wszelki wypadek, gdyby tak później doszła cię chęć posiądnięcia "jasnego szkła". Kilka innych "features" też się przyda (na zapas i w ogóle) :)
gdzie ja piszę o d750 czy d810? Nigdzie..., więc z głupie wycieczki pod moim adresem możesz sobie odpuścić.
Nigdzie. Dlatego słusznie prawisz i masz całkowitą rację. Rzeczywiście zakup d810 czy d750 nie są potrzebne. Jeżeli dobrze pamiętam to mikroregulacja jest od d7xxx, więc zapewne ten model, najlepiej od razu d7200 będzie idealny jako 'lustrzanka do użytku domowego'.
Z czasem przyjdzie taki czas, że człowiek stanie przed chęcią kupna jasnego szkła.., dlatego brałbym lustro z mikroregulacją (bo jak wiadomo w bezlustrach nie ma takiego problemu ;) )
Ile kosztuje kalibracja w serwisie? 100zł?
artur0372
01-03-2016, 09:45
Fototechnika napisała mi tak:
"Koszt kalibracji obiektywów nie objętych gwarancją wynosi 180 zł netto + koszt przesyłki zwrotnej 25 zł netto."
D3200 moze byc jak najbardziej, ale te obiektywy ktore wymieniles lepiej sobie odpuscic- choc musze zaznaczyc, ze na tym Tamronie wcale nie focilem i oceniac go nie moge. Ja swoja D3200 kupilem w komplecie z 18-55 i 55-200, nie dosc ze same szkla takie sobie, to jeszcze byla potrzebna czesta zmiana obiektywow. Dokupilem 18-105 i taki zestaw jak najbardziej mi odpowiada, moze i nie tak duzo na koncu jak przy 55-200, ale osobiscie az takiego zoomu nie potrzebuje i zmieniac szkiel nie trzeba.
A wiec w budzecie bys sie zmiescil i jeszcze na jakas lampe by starczylo do focenia we wnetrzach. Z wlasnego doswiadczenia moge taki zestaw jak najbardziej polecic- nie drogo i w miare dobrze!
Pugilares
01-03-2016, 21:42
Ile kosztuje kalibracja w serwisie? 100zł?
Kalibracja aparatu na gwarancji jest bezpłatna. Jeżeli w ogóle potrzebna.
Perkoz_1
01-03-2016, 22:09
I jak zwykle przy takim zapytaniu zaczyna się orgia voodoo. Kalibracje, sracje, gibane ekraniki i inne fajerwerki. A sens polega na cieszeniu się fotografią a nie onanizowaniem się "lepsiejszością". Dlatego ze swojego doświadczenia powiem tak: D3200 + 18-105 i AMEN. Szkoda nawet jednej dodatkowej złotówki na coś "lepsiejszego" jeśli myśli się o początku zabawy w fotografię lustrzanką. Zestaw taki kupisz za ok. 1800 zł. Za pozostałe 400 dokup sobie porządny statyw z dobrą głowiczką ( np. TRIOPO C-258 + KJ-2 za 219,00 zł na Cyfrowych) + dobrego polara 67 mm ( HOYA, Benro itp.) i zobaczysz, że takim zestawem można z przyjemnością uczyć się prawdziwej fotografii i jak się załapie o co kaman to i foty wymiotą "arcydzieła" pstrykane przez onanistów sprzętowych w wielu przypadkach nie mających zielonego pojęcia o fotografii.
Dodatkowy pozytyw jest ten, że jak kupisz taki zestaw za 1800 to jak za rok stwierdzisz, że ta fotografia to lipa to sprzedasz ten zestaw za 1200 czyli z małą stratą 600 zł. a nie kilku tysięcy przy wypaśnych lustrzankach.
I jak zwykle przy takim zapytaniu zaczyna się orgia voodoo. Kalibracje, sracje, gibane ekraniki i inne fajerwerki. A sens polega na cieszeniu się fotografią a nie onanizowaniem się "lepsiejszością". Dlatego ze swojego doświadczenia powiem tak: D3200 + 18-105 i AMEN. Szkoda nawet jednej dodatkowej złotówki na coś "lepsiejszego" jeśli myśli się o początku zabawy w fotografię lustrzanką. Zestaw taki kupisz za ok. 1800 zł. Za pozostałe 400 dokup sobie porządny statyw z dobrą głowiczką ( np. TRIOPO C-258 + KJ-2 za 219,00 zł na Cyfrowych) + dobrego polara 67 mm ( HOYA, Benro itp.) i zobaczysz, że takim zestawem można z przyjemnością uczyć się prawdziwej fotografii i jak się załapie o co kaman to i foty wymiotą "arcydzieła" pstrykane przez onanistów sprzętowych w wielu przypadkach nie mających zielonego pojęcia o fotografii.
Dodatkowy pozytyw jest ten, że jak kupisz taki zestaw za 1800 to jak za rok stwierdzisz, że ta fotografia to lipa to sprzedasz ten zestaw za 1200 czyli z małą stratą 600 zł. a nie kilku tysięcy przy wypaśnych lustrzankach.
Święte słowa. W zasadzie to dać permalink i zapodawać do pytań "co kupić", "pierwsza lustrzanka", "jestem poczontkujący a chcem robić lustrem" (literówki zostały wprowadzone świadomie).
A do listingu "propozycji" doradców to dodać jeszcze "dołóż pińcset do (Dxx^n razy wzięte), będziesz miał fajniej"
Ned Stark
03-03-2016, 00:16
Nie obrażałbym tak kolegów z forum od onanistów sprzętowych panie Perkoz. Kupuje się najlepsze z tego na co nas stać. Wszystko można potem i tak sprzedać.
Perkoz_1
03-03-2016, 13:52
Nie obrażałbym tak kolegów z forum od onanistów sprzętowych panie Perkoz. Kupuje się najlepsze z tego na co nas stać. Wszystko można potem i tak sprzedać.
Nikogo nie obrażam tylko sprowadzam co poniektórych na ziemię. Teza postawiona była na określoną kwotę oraz przez osobę która MA ZAMIAR rozpocząć obcowanie z lustrzanką. Założenie natomiast brzmi - nowy sprzęt. I zamiast krótko potwierdzić proponowany wybór sakramentalnym TAK to towarzystwo założyło łyżwy i zaczęło się ślizgać po technologicznych abstrakcjach całkowicie nie ogarnialnych dla założyciela tematu.
A proza życia jest taka, że identyczny obrazek zrobi się (jak się oczywiście potrafi) "kastratem" D3200 ( jak tu co poniektórzy z nieukrywanym obrzydzeniem określają to body) jak i wypaśnym D7200. Z tą tylko różnicą dla początkującego adepta fotografii, że "kastrat" D3200 poprowadzi go poprzez tryb Guide za rączkę a nie zatłucze mentalnie i psychicznie dziesiątkami guziczków i danymi z dodatkowego wyświetlacza. Adept ma załapać podstawy fotografii i obsługi lustrzanki oraz działania optyki i zrozumieć podstawową zasadę, że nie ilość wydanej kasiory jest w tym temacie elementem zadowolenia i sukcesu tylko chłonny umysł na wiedzę i załapanie tego bakcyla. I nie "kastrat" w większości przypadków jest tutaj hamulcem i wyznacznikiem klęski tylko założona gowniana optyka i brak zamiłowania do tego hobby.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.