Zobacz pełną wersję : Budżetowy zestaw do fotografii bezcieniowej żywności, co wybrać?
Cześć,
W następnym miesiącu będę realizował zlecenie fotografii jedzenia a dokładnie ciastek i tortów.
Powiem szczerze, że czegoś takiego jeszcze nie robiłem ale jako, że jest to zlecenie dla znajomego jest to świetna okazja żeby czegoś nowego się nauczyć. Na razie robiłem właściwie tylko zdjęcia reportażowe i krajobrazy.
Będzie to fotografiia na potrzeby strony internetowej. Nie planuje żadnych wymyślnych stylizacji - ciastka będą fotografowane na białym tle.
Ma to wyglądać mniej więcej tak:
https://www.dropbox.com/sh/ufwh1van1f1l09j/AADuv9_2Jidvq_M2_YAFf9sOa?dl=0
Z tego powodu wydaje się, że najlepszym rozwiązaniem będzie zakup stołu bezcieniowego myślę że taki 60x120cm będzie wystarczający - największe ciasto ma 18cm średnicy. Pierwsze moje pytanie czy taki stół ma wystarczający rozmiar?
Natomiast olbrzymi problem mam z wyborem oświetlenia. Na ten moment mam na stanie jedynie lampę błyskową SB-600 (potencjalnie mogę mieć pożyczoną jeszcze lampe Canona z fotocelą i softboxem), co do aparatu mam Nikona D7000.
Jako że może na tym zleceniu się skończyć przynajmniej na początek chciałbym ograniczyć wydatki (budżet na wszystko to 800-1000zł).
Po wstępnym rozpoznaniu wybrałem dwie opcje, pytanie która lepiej się sprawdza:
Opcja z lampami błyskowymi
- Lampa Nikon SB-600 + Lampa Canona (ewentualnie jeszcze Nikon SB-28 - jeszcze się mieści w budżecie)
- statyw na lampę z białym/srebrnym parasolem
- Biała blenda ze statwywem
- obie lampy wyzwalane z użyciem fotoceli za pomocą wewnętrznej lampy D7000
W tej konfigracji jedna lampa świeciłaby z dołu, druga z prawej strony a z lewej byłaby blenda.
Jeśli uważacie że fotocele się nie sprawdzą to w budżecie zmieściłby się taki zestaw wyzwalania radiowego
http://www.foto-net.pl/sklep/produkt/wyzwalacz-radiowy-lamp-PT-04-3-odbiorniki.html
Pytanie czy przy takiej fotografii studyjnej warto inwestować w wyzwalacze iTTL czy i tak robi się zdjęcia na manualu?
Opcja z światłem ciągłym:
Powiedzmy myślałbym o czymś takim
http://allegro.pl/zestaw-stol-bezcieniowy-oswietlenie-ciagle-1850w-i5541340224.html
jeśli chodzi o samo oświetlenie (czyli 4 żarówki o mocy światła 650W) natomiast kupiłbym solidniejszy stół.
Pytanie który zestaw sprawdzie się lepiej w moim przypadku?
Generalnie taki z lampami błyskowymi wydaje się bardziej uniwersalny, bardziej mobilny i przy okazji mógłbym go użyć do fotografi portretowej.
Pytanie czy taki zestaw z światłem ciągły czy też błyskowym wyprodukuje wystarczającą ilość światła?
Chyba że proponujecie zupełnie inne rozwiązanie?
Pytanie jakie są wady/zalety światła ciągłego w porównaniu z światłem błyskowym przy tym samym budżecie na zakupy?
A może uważacie,że zabawa z lampami błyskowymi typu SB-600 nie ma sensu i lepiej kupić jakieś podstawowe lampy studyjne? Chociąż powiem szczerze, że koncepcja oświetlenia minimalistycznego z użyciem lamp błyskowych typu SB-600 wydaje się ciekawsza.
Tak czy inaczej wdzięczny byłbym za uwagi.
Michał
http://blog.szymanskich.net
Napisze może na swoim przykładzie, poszedłem za radami z forum dawno temu i kupiłem podobny zestaw światła ciągłego ze stołem, wydaje się to dobra tania opcja, jednak według mnie podobny efekt można uzyskać na szybie z lampkami biurkowymi, szkoda nerwów i pieniędzy, osobiście odradzam.
Za to jak zakupiłem swoje pierwsze namiastki studyjnych lamp i były to nędzne 120Ws od chińczyka to dopiero zacząłem uzyskiwać to co chce, te tanie lampy pozwoliły mi uczyć się pracy ze światłem.
Czy to białe tło ma być idealnie bez cieni czy chodzi o uzyskanie ładnego efektu z cieniami itd ?
To raczej inaczej ;)
Ile czasu chcesz przeznaczyć na robotę?
Jeżeli to jednorazówka, to może taniej wyjdzie wynajęcie dobrze wyposażonego studia to tego typu zdjęć?
W następnym miesiącu będę realizował zlecenie fotografii jedzenia a dokładnie ciastek i tortów.
Powiem szczerze, że czegoś takiego jeszcze nie robiłem ale jako, że jest to zlecenie dla znajomego jest to świetna okazja żeby czegoś nowego się nauczyć.
O, to taka nowa moda, podejmowanie się zleceń, których nie ma się jak wykonać ;)
Na ten moment mam na stanie jedynie lampę błyskową SB-600 (potencjalnie mogę mieć pożyczoną jeszcze lampe Canona z fotocelą i softboxem), co do aparatu mam Nikona D7000.
Propozycja i to na poważnie: zainwestuj w biały karton 100x70 ze sklepu papierniczego, pożycz tego Canona z softboxem (domyślam się, że jak ktoś ma lampę reporterską z softboxem, to może Ci też pożyczyć statyw), połóż na jakimś talerzu jakieś ciastko ze sklepu i zrób zdjęcia próbne. Będzie Cię to kosztowało max. 10zł, ale zdobędziesz doświadczenie, i będziesz wiedzieć, czy tyle sprzętu (jedna lampa) wystarczy, czy przyda się np. jakaś blenda, czy przyda się jakiś (duży) dyfuzor.
Jeśli na tym zleceniu się skończy, być może Twoje koszty to będzie te 10zł, jeśli uznasz, że dobre efekty uzyskasz tym, co już masz (lub możesz pożyczyć).
A co do Twoich przykładów: napisałeś, że chcesz dać lampę z przodu, z prawej strony - przyjrzałeś się swoim przykładom, z której strony tam było główne oświetlenie? ;)
> Jeżeli to jednorazówka, to może taniej wyjdzie wynajęcie dobrze wyposażonego studia to tego typu zdjęć?
Myślałem nie tylo o wynajęciu studia bo po prostu zdjęcia muszą być na miejscu ale o wynajęciu sprzętu ale sytuacja wygląda tak, że po pierwsze w Gdańsku nie ma takiego sprzętu do wynajęcia po drugie to koszt min 300zł/3dni po trzecie niestety to będzie jednorazowe ale może się przeciągnąć na tygodnie tzn. jeden produkt przerwa drugi produkt przerwa.
Michał
http://blog.szymanskich.net
- - - - kolejny post - - - - - -
Napisze może na swoim przykładzie, poszedłem za radami z forum dawno temu i kupiłem podobny zestaw światła ciągłego ze stołem, wydaje się to dobra tania opcja, jednak według mnie podobny efekt można uzyskać na szybie z lampkami biurkowymi, szkoda nerwów i pieniędzy, osobiście odradzam.
Za to jak zakupiłem swoje pierwsze namiastki studyjnych lamp i były to nędzne 120Ws od chińczyka to dopiero zacząłem uzyskiwać to co chce, te tanie lampy pozwoliły mi uczyć się pracy ze światłem.
Czy to białe tło ma być idealnie bez cieni czy chodzi o uzyskanie ładnego efektu z cieniami itd ?
Odpowiadając na pytanie chodzi o zdjęcia typu
https://www.dropbox.com/sh/ufwh1van1f1l09j/AADuv9_2Jidvq_M2_YAFf9sOa?dl=0
Na moje oko one są bez cieni..a przynajmniej nie ma cieni na tle.
Co do twojego zestawu to te 4 lampy które są w linku czyli niby 650W (a realnie 125W) twoim zdaniem wystarczą? Rozumiem że do tego radziłbyś kupić jeszcze stół a jakie parasolki/softboxy kupić?
Pozdrawiam
Michał
http://blog.szymanskich.net
- - - - kolejny post - - - - - -
O, to taka nowa moda, podejmowanie się zleceń, których nie ma się jak wykonać ;))
To jest zlecenie grzecznościowe..wymiana barterowa :) Tak więc obie strony mogą tylko zyskać.
A co do Twoich przykładów: napisałeś, że chcesz dać lampę z przodu, z prawej strony - przyjrzałeś się swoim przykładom, z której strony tam było główne oświetlenie? ;)
Lampy byłyby z boku i jedna z doły/tyłu. Trudno mi ustalić pozycje świateł ze zdjęć bo większość nie ma cieni ale zwykle oświetlenie jest z jednej strony.
Pozdrawiam
Michał
http://blog.szymanskich.net
Co do twojego zestawu to te 4 lampy które są w linku czyli niby 650W (a realnie 125W) twoim zdaniem wystarczą? Rozumiem że do tego radziłbyś kupić jeszcze stół a jakie lampy kupić?
Ja napisałem 150Ws czyli dotyczy to lamp błyskowych studyjnych, a stół tez jakoś trzeba podświetlać żeby wyszło jak na zdjęciu lub obrabiać umiejętnie.
Ogólnie żywność lepiej wygląda na czymś, talerz, płytka, koszyk, płótno, słoma itd ale jeśli ma to być jak na tych przykładach i nie masz zamiaru obrabiać tego dość poważnie to nie wiem co ci doradzić, najlepiej byłoby jakbyś miał możliwość przetestowania tego zestawu z żarówkami i stołem, może się okazać dobre mimo wszystko.
Lampy byłyby z boku i jedna z doły/tyłu. Trudno mi ustalić pozycje świateł ze zdjęć bo większość nie ma cieni ale zwykle oświetlenie jest z jednej strony.
Jeśli tak widzisz... ;)
... to dodałbym jeszcze jedną rzecz do zrobienia, nawet przed pożyczeniem lampy i zakupem ciastka: wyszukanie w sieci jakichś tutoriali o fotografowaniu jedzenia, bo mam wrażenie, że nawet po zakupie normalnych lamp albo po wynajęciu studia będziesz mieć problem z uzyskaniem podobnego efektu. Podpowiedź: jak nie ma cieni, warto analizować światła (rozkład, zanikanie).
https://www.dropbox.com/sh/ufwh1van1f1l09j/AADuv9_2Jidvq_M2_YAFf9sOa?dl=0
Na moje oko one są bez cieni..a przynajmniej nie ma cieni na tle.
Na moje oko żadne z tych zdjęć nie było świecone z dołu (jakkolwiek część była wykonana na płycie pleksi). Być może płyta była podświetlona w 5-tym przykładzie (za obiektem) choć raczej stawiałbym na zbyt silne oświetlenie górne.
Stół bezcieniowy jest doskonale zbędny. Potrzebne jest źródło światła powierzchniowego (wypełniającego) z góry - regulujące naświetlenie cieni. No i przydałoby się jakieś światło główne (modelujące) - w podanych przykładach jest to różnie rozwiązane. Konkretnie to 4 razy brak (w tym raz górne jest przesunięte), raz jest skierowane (tylno-boczne) i raz ma większą powierzchnię (przednio-boczne).
Najlepiej nabyć blendę transparentną i klasyczny reflektor paraboliczny, wrota, plaster miodu do tego - tak aby zawiesić to nad planem. Jest wtedy pełna swoboda w kształtowaniu wielkości i charakterystyki górnej powierzchni świecącej. Co do bocznej - reflektor z wrotami, plaster, snoot i coś w roli blendy - podłużne i niezbyt wysokie.
Górny reflektor - wystarczy regulacja 1/16, moc 200-300 Ws, boczny wolałbym 400 Ws z regulacją do 1/64.
Stolik najmniejszy jaki znajdziesz (30x60 cm), 2 płyty pleksi (mniejsza i większa) wąskie i długie.
Pozdro
Wiesiek
Boomerang
11-02-2016, 13:55
Nie kupuj stołu bezcieniowego. To naprawdę zła droga.
Na moje oko żadne z tych zdjęć nie było świecone z dołu (jakkolwiek część była wykonana na płycie pleksi). Być może płyta była podświetlona w 5-tym przykładzie (za obiektem) choć raczej stawiałbym na zbyt silne oświetlenie górne.
Stół bezcieniowy jest doskonale zbędny. Potrzebne jest źródło światła powierzchniowego (wypełniającego) z góry - regulujące naświetlenie cieni. No i przydałoby się jakieś światło główne (modelujące) - w podanych przykładach jest to różnie rozwiązane. Konkretnie to 4 razy brak (w tym raz górne jest przesunięte), raz jest skierowane (tylno-boczne) i raz ma większą powierzchnię (przednio-boczne).
Najlepiej nabyć blendę transparentną i klasyczny reflektor paraboliczny, wrota, plaster miodu do tego - tak aby zawiesić to nad planem. Jest wtedy pełna swoboda w kształtowaniu wielkości i charakterystyki górnej powierzchni świecącej. Co do bocznej - reflektor z wrotami, plaster, snoot i coś w roli blendy - podłużne i niezbyt wysokie.
Górny reflektor - wystarczy regulacja 1/16, moc 200-300 Ws, boczny wolałbym 400 Ws z regulacją do 1/64.
Stolik najmniejszy jaki znajdziesz (30x60 cm), 2 płyty pleksi (mniejsza i większa) wąskie i długie.
Dzięki za odpowiedź. Brzmi to sensownie. Tyle że muszę to zaadaptować do budżetu który posiadam. Tak więc przynajmniej na razie zakup raczej odpada bo całość to zapewne 2000zł a ja mówię o całkowitym budżecie 1000zł.
Co powiedziałbyś żeby zrobić taki zestaw:
- softbox (Softbox (http://www.cyfrowe.pl/wyposazenie-studia/softbox-quantuum-litebox-50x50-cm-i-uchwyt-i-pokrowiec.html)) na wysięgniku z lampą SB600 zawieszony nad tym co fotografuje (http://www.cyfrowe.pl/wyposazenie-studia/powerlux-statyw-boom-zuraw-2,2m-z-ciezarkiem.html myśle że ten softbox z lampą nie waży więcej niż 3kg)
- 1 softbox z boku z lampa Canona
- z drugiego boku blenda na statywie (ewentualnie blenda transpartna a za nią żarówka na światło ciągłe typu http://www.cyfrowe.pl/wyposazenie-studia/-swietlowka-125w-5400k-powerlux-new.html)
Co prawda mam wątpliwości czy taki sofbox będzie wygodny w obsłudze a może ustawić lampę na statywie a między lampą a przedmiotem wrzucić jeszcze blendę transparentną?
1. Lampy błyskowe są jak najbardziej właściwym źródłem oświetlenia w tym temacie - ich jedyną wadą jest brak pilota co dla niedoświadczonego fotografa może być utrudnieniem. Podejrzewam, że za 500 zł można nabyć dwie dobre lampy reporterskie
2. Dla mnie softbox w tym temacie nie jest optymalnym rozwiązaniem. Z dwóch powodów - daje ostrą krawędź w odbiciu i jednolity przebieg tonalny. Blenda pozwala na założenie pięknej tinty w środku najjaśniejszej na brzegach ciemniejszych a w odbiciu nie da krawędzi. Do tego można regulować wielkość powierzchni świecącej. Słowem daje swobodę kształtowania światła nieporównywalną z softboxem. Jak zwykle jest coś za coś - sieje światłem odbitym więc trzeba starannie wysłonić aparat.
Podsumowując:
- 3 lampy błyskowe (zakładam, że jedną masz) pracujące w trybie slave
- blenda 120 x 90 cm
- 2 blendy mniejsze
- uchwyt do blendy - minimum 1 szt
- porządny wysoki statyw
- uchwyt uniwersalny (kołowrotek)
- trzy-cztery lekkie statywy reporterskie 2 m (po 65 zł)
- dwa kawałki pleksi wysępione w firmie reklamowej (wygodne w użyciu i się nie niszczą jak papier)
nie wiem czy 1000 zł styknie (nie powinno być daleko) ale można przyoszczędzić na lampach kupując jakieś prostsze
Praktycznie takim zestawem były zrobione poniższe wyjazdowe foty
http://www.jurewicz.eu/index.php/fotografia-reklamowa/jedzenie/olimpijskie-menu
Pozdro
Wiesiek
Przeglądnąłem uzupełnioną galerię przykładów, według mnie nic nie było świecone od dołu.
Na moje oko cienie na tych zdjęciach są widoczne, np. w tych miejscach http://voila.pl/125/g8mcd
1) 4 - brak tego cienia też jest ważną informacją
2) strzałka określa to, co pisałem o światłach i ich zanikaniu
3) porównaj cień 1 i 3
4) można się zastanawiać, czy maliny nie były dodatkowo doświetlane (zwróć uwagę na światła)
5) na 1 masz prawie wszystko, i cienie, i mocne światła
Ktoś dołączy się do zabawy w odgadywanie oświetlenia? :)
Dlaczego zamiast pomyśleć o zrobieniu zdjęć ciągle myślisz o kupowaniu? Mógłbym się założyć się, że podobne efekty uzyskasz tym, co już masz, chyba nawet bez konieczności pożyczania lampy od kolegi.
Wujot, czy gigantyczny softbox od góry lekko z tyłu też by mógł sobie poradzić z tym by uzyskać podobny efekt do twojego i zmniejszyłby koszty pytającego ?
> Dlaczego zamiast pomyśleć o zrobieniu zdjęć ciągle myślisz o kupowaniu? Mógłbym się założyć się, że podobne efekty uzyskasz tym, co już masz, chyba nawet bez konieczności pożyczania lampy od kolegi.
Oprócz 1 lampy i obiektywów to aktualnie nic ze sprzętu studyjnego nie mam..tylko raz i to na pożyczonym sprzęcie bawiłem się sprzętem studyjnym..po prostu na wypadach z plecakiem taki sprzęt się nie sprawdza :) Tak więc w oparciu o jedną lampę ciężko osiągnąć takie rezultaty jakbym chciał ..a przynajmniej przy mojej wiedzy jest to skomplikowane.
Michał Szymański
http://blog.szymanskich.net
- - - - kolejny post - - - - - -
nie wiem czy 1000 zł styknie (nie powinno być daleko) ale można przyoszczędzić na lampach kupując jakieś prostsze
Praktycznie takim zestawem były zrobione poniższe wyjazdowe foty
Przekalkuluje w domu, faktycznie może się to zamknie w 1000zł. Co do twoich zdjęć wygląda dobrze, z tym że jest sporo odblasków a w przypadku tych ciastek które będą tematem też jest sporo 'gładkich' powierzchni i spodziewam się podobnego rezultatu. Chyba wolałbym bardziej 'matowe' mniej kontrastowe światło, takie odblaski trochę odciągają wzrok od jedzenia. W sumie może to kwestia doboru talerza jakby talerz był matowy to chyba byłoby dla mnie ok.
Michał Szymański
http://blog.szymanskich.net
Wujot, czy gigantyczny softbox od góry lekko z tyłu też by mógł sobie poradzić z tym by uzyskać podobny efekt do twojego i zmniejszyłby koszty pytającego ?
Nie.
Wbrew pozorom użyłem bardzo małych powierzchni świecących - dwie najmniejsze blendy (50 cm) jakie są dostępne wykorzystane zresztą też we fragmentach. Nie cierpię wszechogarniającego "mydła" (które teraz dominuje) i przeważnie używam świateł bardzo ostrych.
Chyba wolałbym bardziej 'matowe' mniej kontrastowe światło, takie odblaski trochę odciągają wzrok od jedzenia. W sumie może to kwestia doboru talerza jakby talerz był matowy to chyba byłoby dla mnie ok.
Michał Szymański
http://blog.szymanskich.net
To oczywiście kwestia gustu i celu - talerz dla mnie to też jest istotna część zdjęcia - pracuję nad całym kadrem. Ale nie mam zamiaru udowadniać, że to jest a'priori dobre lub złe - już dawno stwierdziłem, że mój ogląd bardzo różni się od innych - widzę to szczególnie tu na tym forum. Za to z "plastykami" mam o wiele więcej wspólnego...
Pozdro
Wiesiek
To oczywiście kwestia gustu i celu - talerz dla mnie to też jest istotna część zdjęcia - pracuję nad całym kadrem. Ale nie mam zamiaru udowadniać, że to jest a'priori dobre lub złe - już dawno stwierdziłem, że mój ogląd bardzo różni się od innych - widzę to szczególnie tu na tym forum. Za to z "plastykami" mam o wiele więcej wspólnego...
Tylko niestety ogół kształtuje pojęcie co jest ładne a co nie :( Tak więc do tych mdłych fotek ludzie się dość mocno przyzwyczaili i obawiam się że zlecający będzie chciał mieć 'tak jak inni' i będę musiał się do tego nagiąć.
Michał Szymański
http://blog.szymanskich.net
w oparciu o jedną lampę ciężko osiągnąć takie rezultaty jakbym chciał ..a przynajmniej przy mojej wiedzy jest to skomplikowane.
Dlatego Cię namawiam do oglądania tutoriali zamiast cenników :)
Jeśli zrozumiesz w jaki sposób są osiągane określone efekty, poćwiczysz przed zakupem, to może się okazać, że zmienisz listę zakupów albo nie będą Ci potrzebne.
Ok, z tym, że żadne zakupy nie będą potrzebne to trochę przesadziłem, statyw na Twoją lampę trzeba dokupić, statyw i uchwyt blendy (wczoraj widziałem na allegro używane uchwyty po 50zł, sprzedawała chyba firma z fvat), blendę-dyfuzor też, choć przy pewnej fantazji (i współpracy choćby kogoś z domowników) można sobie poradzić bez zakupów. Twój aparat ma sterownik CLS, lampę możesz zdalnie sterować i zdalnie wyzwalać z aparatu, bez żadnych dodatków, wypadałoby tylko się postarać, żeby światło z lampy nie zaburzało oświetlenia planu. Kolejna podpowiedź: "źródło światła" to nei tylko lampa, ale także każdy przedmiot odbijający światło, może to być blenda, zwykły biały kartonik, kartonik (jesteśmy w tematach kuchennych, więc także) deska do krojenia owinięta alufolią (folia ma dwie strony, błyszczącą i matową, dają różny efekt odbicia), lusterko, lusterko z cienką białą szmatką - wszystko może być użyte do odbijania światła. Nie tylko do odbijania - czasem jest potrzebne zasłanianie, "czarne odbicie". Zobacz na zdjęcie 6, "coś" na górze (listek, skrzydło) praktycznie zlewa się z tłem, zaznaczenie ciemnych krawędzi tego detalu chyba mogłoby pomóc?
Matowy talerz: nie korzystałem, ale widziałem spray matujący (chyba produkcji Condor Foto). Słyszałem, że niektórzy fotografowie jedzenia mają swoje "dyżurne" komplety sztućców, zmatowane dla uzyskania satynowego odbicia światła.
Teoretycznie wystarczy jedno źródło oświetlenia - można poskładać z paru naświetleń - nawet nie trzeba kompa bo aparat też to zrobi.
Ale jak poprzednik napisał podstawą jest wrażliwość i świadomość efektu do osiągnięcia. Na końcu może się okazać, że żarówka z prostym reflektorem i dostateczna ilość papieru (czarny, biały, kalka) wystarczy do zrobienia foty. Plus oczywiście trochę cierpliwości i czasu.
Najśmieszniejsze jest to, że o ile fota nie jest montowana to na większości zdjęć wszystko doskonale widać (kąty świateł, wielkości źródeł). Zamiast pytać się jak to zostało zrobione to wystarczy uważnie przyjrzeć się pamiętając o prawie Lamberta, zasadach tworzenia półcienia, i oczywiście właściwościach powierzchni (to bardzo istotne).
Pozdro
Wiesiek
Nie kupuj stołu bezcieniowego. To naprawdę zła droga.
W jednej z odpowiedzi była sugestia żeby zamiast stołu kupić samą plexę tylko jak sprawdzam to tani stół kosztuje 250zł (0.6x1.2m) sama plexa nie jest specjalnie tańsza i poza tym ciężko kupić większy arkusz :(
Michał
1. Należy kupić najcieńszą plexi (bądź inny materiał - jest ich całkiem sporo do wyboru). Sprzedawane są w arkuszach ok 2x3 m - dlatego sugerowałem aby pogadać z agencjami reklamowymi (tymi od szyldów).
2. Stoliki bezcieniowe to niepotrzebne graty. Po pierwsze mają niską nośność - nadają się na lekkie przedmioty, są chybotliwe, zajmują dużo miejsca. Czyli w roli stolika uniwersalnego - porażka. Jedyne ich zastosowanie jest jak podświetlasz od dołu. Jaki jest procent takich zdjęć? W zdjęciach z tym żarciem lekki cień daje oparcie dla kompozycji. Światło w stronę aparatu (w planie) to zawsze jest spadek kontrastu jak się nie chce mieć cienia to przeważnie lepiej jest usunąć to w obróbce (chyba, że przedmiot jest ażurowy).
3. Zamiast plexi można zastosować kartony z odpowiednim wykończeniem lub ostatecznie folię. Ze względu na trwałość polecałbym jednak plastik - choć też trzeba bardzo uważać aby go nie zniszczyć. Bardzo dobrym i tanim materiałem (ale słabo się wyginającym więc musi być duża) jest biała płyta HDF
Pozdro
Wiesiek
Obecnie zakup pleksy czy poliwęglanu ( odporniejszy na zarysowania ) jest praktycznie niemożliwe, a jak już to cena rozwala, hurtownie nie bawią się w detal, a przecież nie wejdziesz do firmy reklamowej po kawałek płyty.
Sam mam ten problem w Krakowie.
O, to taka nowa moda, podejmowanie się zleceń, których nie ma się jak wykonać ;)
:D takie czasy od paru lat .. a potem jest placz, zgrzytanie zebow lub udowadnianie ze tak mialo byc i dorabianie ideologii
Na moje oko żadne z tych zdjęć nie było świecone z dołu (jakkolwiek część była wykonana na płycie pleksi). Być może płyta była podświetlona w 5-tym przykładzie (za obiektem) choć raczej stawiałbym na zbyt silne oświetlenie górne.
na 99% zadne z tych zdjec nie bylo wykonane na plexi. na tyle samo procent zadne nie bylo podswietlone od dolu.
fotografowanie zarcia na wyginajacej sie pleksi to utrudnianie sobie zycia. da sie ale po co sie tak meczyc
uzywanie do tego stolu bezcieniowego to jak wyzej.
Obecnie zakup pleksy czy poliwęglanu ( odporniejszy na zarysowania ) jest praktycznie niemożliwe, a jak już to cena rozwala, hurtownie nie bawią się w detal, a przecież nie wejdziesz do firmy reklamowej po kawałek płyty.
Sam mam ten problem w Krakowie.
po wpisaniu na znanym serwisie aukcyjnym hasla plyta pleksi masz pare tysiecy wynikow z czego pare setek ciecia na wymiar. nie ma za co.
Obecnie zakup pleksy czy poliwęglanu ( odporniejszy na zarysowania ) jest praktycznie niemożliwe, a jak już to cena rozwala, hurtownie nie bawią się w detal, a przecież nie wejdziesz do firmy reklamowej po kawałek płyty.
Sam mam ten problem w Krakowie.
Wchodzę i mówię, że mam taki problem, że potrzebuję trochę pleksy. I czy mogliby mi pomóc. Wystarczy zagadać. W tej branży trzeba sobie radzić. ;) ;) ;)
Pozdro
Wiesiek
Informacyjnie plekse kupiłem co prawda przezroczystą (położę na białym papierze) kupiłem w papierniczym Storm w Gdańsku 14zł za arkusz.
Michał Szymański
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.