Zobacz pełną wersję : Domowa stacja uzdatniania wody
barracuda
06-02-2016, 12:31
Sobota, dzień porządków i znowu te wszystkie osady z kamienia na bateriach łazienkowych, zasyfione szyby od prysznica itd. Ostatnio coraz częściej zastanawiam się nad stacją do uzdatniania wody. Przerobiłem trochę artykułów na ten temat, ale to w większości sponsorowane teksty, które zachwalają jakie to dobre rozwiązanie. Niestety nie mam wśród znajomych nikogo, kto posiadałby taką stację, dlatego pytam tutaj. Może jest tu ktoś, kto używa tego rozwiązania i może trochę opisać czy warto to instalować. Teoretycznie plusy są znane, bo wiadomo, woda miękka (chociaż to nie zawsze musi być pozytywem), podobno lepiej się pierze, brak osadów itp. Ale zapewne są minusy...? Jeśli ma ktoś doświadczenie w tym zakresie proszę o rady.
RobertMiernik
06-02-2016, 12:43
Używam 'stacji uzdatniania' do instalacji w ciemni.
Moja stacja to zestaw trzech 10 calowych filtrów montowany bezpośrednio na rurze, woda po drugiej stronie jest zdecydowanie fajniejsza niż na wejściu, chociaż w Wesołej na jakość wody w sumie nie mogę narzekać jakoś specjalnie, poza tym, że jest twarda jest bardzo ok.
Ogólnie jedyne co warto brać pod uwagę, to wydajność, 10 cali to maksymalnie jakieś 6l/min więc na cały dom zdecydowanie za mało. Druga sprawa, niestety bardzo ważna jest też sama instalacja, jeśli masz 50 letnią instalację i grzejesz wodę w 30 letnim bojlerze albo junkersie pamiętającym wojnę, to filtry na wejściu sensu nie mają żadnego.
Zastosuj filtr do zmiękczania wody tego typu, obrazek z linku: http://www.torstech.pl/piotr/torstech/cms/js/xinha/plugins/ExtendedFileManager/upload/22A.JPG
Tego typu filtry posiadają automatyczną głowicę do regeneracji złoża, programujesz częstotliwość płukania i reszta przebiega automatycznie.
Do regeneracji złoża używa się soli w tabletkach, 25 kg takiej soli kosztuje około 25-30 zł.
barracuda
07-02-2016, 00:04
Używam 'stacji uzdatniania' do instalacji w ciemni.
Moja stacja to zestaw trzech 10 calowych filtrów montowany bezpośrednio na rurze, woda po drugiej stronie jest zdecydowanie fajniejsza niż na wejściu, chociaż w Wesołej na jakość wody w sumie nie mogę narzekać jakoś specjalnie, poza tym, że jest twarda jest bardzo ok.
Ogólnie jedyne co warto brać pod uwagę, to wydajność, 10 cali to maksymalnie jakieś 6l/min więc na cały dom zdecydowanie za mało. Druga sprawa, niestety bardzo ważna jest też sama instalacja, jeśli masz 50 letnią instalację i grzejesz wodę w 30 letnim bojlerze albo junkersie pamiętającym wojnę, to filtry na wejściu sensu nie mają żadnego.
Instalację mam w miarę nową, 5 lat. Dlatego jeszcze nie jest za późno, żeby coś z tym zdziałać. Jeśli chodzi o jakość wody to poza tym, że twarda i zostawia osad to jest ok.
RobertMiernik
07-02-2016, 00:15
Ja mam filtr sznurkowy na osady węglowy na resztę i odżelazianie na koniec...
Woda u mnie jest dobra, ale bardzo twarda, dlatego mam założoną "stację uzdatniania wody" BWT Solter. Oczywiście nie można przesadzać z tą miękkością bo to też wcale nie jest zdrowe; ale ja mam ustawiony na 6 i: zacieki cię skończyły, mydło zaczęło się pienić, o praniu nie wspomnę. Ważną za to rzeczą jest ( dla tych co mają własne ogrzewanie gazowe ) aby w systemie była właśnie woda uzdatniona bo: producent udziela gwarancji na kocioł jeżeli twardość wody nie przekracza 10 jednostek, u mnie było 21 :(.
Na pewno warto, moje to pełen automat poza tym, że muszę sól wsypywać.
barracuda
07-02-2016, 20:37
Woda u mnie jest dobra, ale bardzo twarda, dlatego mam założoną "stację uzdatniania wody" BWT Solter. Oczywiście nie można przesadzać z tą miękkością bo to też wcale nie jest zdrowe; ale ja mam ustawiony na 6 i: zacieki cię skończyły, mydło zaczęło się pienić, o praniu nie wspomnę. Ważną za to rzeczą jest ( dla tych co mają własne ogrzewanie gazowe ) aby w systemie była właśnie woda uzdatniona bo: producent udziela gwarancji na kocioł jeżeli twardość wody nie przekracza 10 jednostek, u mnie było 21 :(.
Na pewno warto, moje to pełen automat poza tym, że muszę sól wsypywać.
Jaki jest mniej więcej koszt miesięczny korzystania z urządzenia? Dużo miejsca wymaga taka stacha? Mam ma myśli nie tylko gabaryty ale też sposób podłączenia do instalacji. A i jeszcze jedno. Czy puszczenie wody przez uzdatniacz nie powoduje widocznej utraty ciśnienia w instalacji?
Jaki jest mniej więcej koszt miesięczny korzystania z urządzenia? Dużo miejsca wymaga taka stacha? Mam ma myśli nie tylko gabaryty ale też sposób podłączenia do instalacji. A i jeszcze jedno. Czy puszczenie wody przez uzdatniacz nie powoduje widocznej utraty ciśnienia w instalacji?
Co do zużycia prądu to nie wiem, bo nie liczę tego ale myślę że znikome; za to worek 20kg soli u mnie wychodzi na 3 tygodnie. Co do wielkości to samo urządzenie jest nie duże, do tego przyłącze też - razem to jest około: 1200dł x 450szer x 700wysokość ( w cm ). Co do spadku ciśnienia wody - nie zauważyłem :).
Jaki jest mniej więcej koszt miesięczny korzystania z urządzenia? Dużo miejsca wymaga taka stacha? Mam ma myśli nie tylko gabaryty ale też sposób podłączenia do instalacji. A i jeszcze jedno. Czy puszczenie wody przez uzdatniacz nie powoduje widocznej utraty ciśnienia w instalacji?
Filtr należy dobrać do przepływu wody, od tego będzie zależeć wielkość filtra i ile miejsca on zajmie.
Na potrzeby indywidualnego budynku czy mieszkania 0,5 m2 wystarczy na filtr i dozownik na sól.
Podłączenie filtra jest proste, filtr ma wejście i wyjście, trzeba przerwać obwód sieci wodociągowej i zasilanie wody podpiąć do wejścia filtra a wyjście filtra do sieci domowej.
Podłączenia robi się elastycznymi wężami zbrojonymi, potrzebne jest jeszcze odprowadzenie do kratki ściekowej lub kanalizacji wody popłucznej z filtra.
Straty ciśnienia są minimalne w przypadku takiego zmiękczacza, w praktyce nie zauważalne, koszt utrzymania po zakupie filtra to tylko sól w tabletkach, http://www.kamsol.pl/Tabletki-solne-Soda-Polska-Ciech-do-zmiekczaczy-i%283,37,6%29.aspx
22 zł za worek 25 kg. od częstotliwości płukania i wielkości filtra jest uzależnione zużycie soli.
barracuda
07-02-2016, 21:44
Dzięki Panowie za pomocne informacje. Jeszcze jedna kwestia tylko mnie nurtuje. To informacja z instrukcji wymienionego przez wilka zmiękczacza: "5. Woda pitna: W przypadku gdy chcemy całkowicie zredukować twardość ogólną wody na zmiękczaczu zainstalowanym na instalacji w domu jednorodzinnym musimy przewidzieć przynajmniej jeden zawór wody niezmiękczonej jako źródło wody pitnej. W takim przypadku (całkowitego lub prawie całkowitego zmiękczenia â poniżej norm dla wody pitnej) używanie wody zmiękczonej nie jest zalecane do celów spożywczych dla osób z zalecona dieta niskosodową. "
Należy to rozumieć w ten sposób, że żeby przygotowac kawę/herbatę muszę brać wodę z poza systemu zmiękczania? Czy chodzi tu jedynie o picie nieprzegotowanej?
RobertMiernik
08-02-2016, 00:23
Chodzi o nie nie przesadzanie ze zmiękczaniem, całkowite usunięcie jonów z wody nie jest zdrowe, demineralki nie chcesz pić przecież. Dlatego stacje czasem mają mineralizatory jako ostatni krok 'oczyszczania'.
ja do picia leję spokojnie tą zmiękczoną - przegotowaną; gdy chcę się napić sodowej to z butelki :)
RobertMiernik
08-02-2016, 12:55
Tak, ale zmiękczasz, nie do zera przecież, tylko do 'rozsądnego' poziomu...
"W takim przypadku (całkowitego lub prawie całkowitego zmiękczenia poniżej norm dla wody pitnej) używanie wody zmiękczonej nie jest zalecane do celów spożywczych."
Zmiękczacz podobnie jak w zmywarce wymienia jony wapnia i magnezu na jony sodowe, które będą w wodzie pitnej. Stąd nie zaleca się przy dietach niskosodowych, np przy nadciśnieniu
barracuda
08-02-2016, 19:31
W zasadzie jestem przekonany do kupienia urządzenia, chociaż sadzać po popularności tematu, domowe uzdatnianie nie jest chyba bardzo popularne:-)
RobertMiernik
08-02-2016, 19:59
Nie jest ale w swoim domu (niewynajmowanym w sensie) zdecydowanie będę miał ;)
W zasadzie jestem przekonany do kupienia urządzenia, chociaż sadzać po popularności tematu, domowe uzdatnianie nie jest chyba bardzo popularne:-)
Bo większość woli wydać pieniądze na rzeczy bardziej widoczne choć nie koniecznie bardziej potrzebne. Sam jestem tego przykładem, jednak jak po pół roku płaszcz wodny mi w piecu padł bo się zakamienił tak, że nic mu nie pomogło, a gwarant odmówił wymiany na gwarancji i trzeba było zapłacić :( to szybko się znalazła stacja i teraz 2 lata świętego spokoju mam :).
Wojteksw
11-12-2017, 10:33
Podstawą do wybrania stacji uzdatniania wody są przeprowadzone badania wody - analiza w laboratorium. Dopiero kontakt z firma sprzedającą urządzenia i doboru odpowiedniego urządzenia. Ja całość kupowałem w Starych Babicach http://www.alamowaterpoland.com/products.html
Tam kupiłem cały zestaw, w skład zestawu wchodzi Głowica Clack WS1CI, butla 10x44, złoże Ecomix A, zbiornik solanki Clack 72 l. Regeneracje mam ustawiona na 4 m3. Urządzenie pracuje od 2013 r. i jestem bardzo zadowolony. Montaż i uruchomienie we własnym zakresie w oparciu o forum muratora.
Taki zmiękczacz pracuje u moich rodziców i może to jakaś sugestia, ale mam wrażenie, że tam woda ma lekko słonawy posmak. Taka kranówa w sensie. Były robione pomiary, odpowiedni dobór urządzenia, złoża, paramatrów i czego tam jeszcze. Zawsze chyba jakaś śladowa ilość solanki pozostanie na złożu i może to przez to... A może tak jest tuż po regeneracji i miałem niefart, że akurat próbowałem kranówki chwile po płukaniu...
U siebie też mam fatalną wodę, ale nie chciałem zakładać zmiękczacza, bo to jest ok. 200l wody w ściek tygodniowo. A że póki co nie mam kanalizy, tylko zbiornik nieprzepuszczalny, że się tak ładnie wyrażę, to mi trochę szkoda było prawie metr sześcienny wody spuszczać w szambo. Przynajmniej tak to wyglądało kilka lat temu, jak rozpracowywałem temat zmiękczania wody. Dałem sobie spokój wtedy i o temacie zapomniałem. Może coś się jednak zmieniło ostatnio? Może warto wrócić do tego?
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.