PDA

Zobacz pełną wersję : Pomoc przy wyborze filtra ochronnego



Maly.Psikus
31-01-2016, 17:17
Tym razem zastanawiam się, który filtr ochronny kupić.

Do wyboru:
- Marumi DHG Super Lens Protect 67mm (~110zl)
- Hoya Fusion Antistatic Protector 67mm (~100zl)

Filtry Hoya HD (trudno dostać) i Marumi Exus trochę za drogie.

Co polecacie ?

Jarkod
31-01-2016, 17:46
Bardzo proste. Fotografujesz zawody żużlowe albo rajdy samochodowe? Jeśli nie, to żaden.

Maly.Psikus
31-01-2016, 18:20
A jeśli chciałym fotografować przy wietrze ? To raczej coś by się przydało ?

Nican
31-01-2016, 18:36
Tym razem zastanawiam się, który filtr ochronny kupić.

Do wyboru:
- Marumi DHG Super Lens Protect 67mm (~110zl)
- Hoya Fusion Antistatic Protector 67mm (~100zl)

Filtry Hoya HD (trudno dostać) i Marumi Exus trochę za drogie.

Co polecacie ?

obawiam sie , ze nie dostaniesz rzeczywiscie pewnej odpowiedzi na to pytanie.

Zasada jest taka : im dluzsza ogniskowa , tym wyzszej jakosci musi byc zastosowany filtr.
Filtry tansze slabszej jakosci , nie wplywaja w mierzalny sposob na rozdzielszosc optyki przy krotkich ogniskowych , natomiast na tele potrafia wrecz zrujnowac - spadek potrafi byc potezny - mierzalny i widoczny.

ja pomierzylyem hoye HD - nie powoduje spadku rozdz na ogniskowych 400 mm i krotszych.
te tansze , ktore wymeinieasz na pewno gdzies do 100 , moze 200 mm bedzie dobrze.
nikt nie dokonal takich pomiarow porownawczych , ja jhe mam , ale akurat nie dla tych wymienionych protectorow.
bez takich pomiarow to bedzie zwykle zgadywanie,. w sumie sa to protektory tanie.

z protektorami jest jak ubezpieczeniem , placi sie i nie wiadomo czy okaze sie w ogole potrzebnie.
mnie sie sprawdzaja i uzywam o ile to mozliwe.
soczewki dzieki temu wygladaja jak nowe , w razie uszkodzenia zmienie filtr , nie przednia soczewke.
przydaje sie nad woda , szczegolnie gdy wieje , wlasciwie zawsze kiedy wieje , pada deszcz. itp.
wszystko jedno co kupisz z wymeinionych - to raczej bedzie ta sama klasa. Szkla do ich produkcji i tak zapewne pochodza od tego samego producenta.

madebyzosiek
31-01-2016, 18:47
A jeśli chciałym fotografować przy wietrze ? To raczej coś by się przydało ?
Szalik i kurtka wiatrowa [emoji1]
A tak na serio, to nie marnuj pieniędzy na bzdury, zbieraj na kolejne fajne szkło [emoji4]

Maly.Psikus
31-01-2016, 18:59
Kolejne szkło ? Na razie mam KITa 18-105 II. To musi mi wystarczyć na dłuższy czas gdyż brak funduszy na chociażby stałkę Nikona 35mm f/1.8 (~750zl nowa) a i tak wolę mieć możliwość "nagłego przybliżenia" bez potrzeby zmiany obiektywu. Pewnie po dłuższej zabawie zmienię zdanie...

Na razie staram się zabezpieczyć to co mam, bo dla jednego zrezygnowanie z polara i ochronnego (czyli około 350zl) i dodanie 400zl to pestka, dla innych brakująca kwota jest spora.

@Nican - Mam KITa 18-105mm więc powinny być teoretycznie te szkła dobre ? Jeśli testowałeś Hoya HD to gdzie kupowałeś ? Nie umiem wyszukać Hoya HD dla 67mm w Polskich sklepach (wliczając internetowe).

Maly.Psikus
31-01-2016, 19:02
Znalazłem te Hoya HD Protect 67mm, niestety cena ~200zl mnie odrzuca i muszę z tego zrezygnować.

Nican
31-01-2016, 19:38
@Nican - Mam KITa 18-105mm więc powinny być teoretycznie te szkła dobre ? Jeśli testowałeś Hoya HD to gdzie kupowałeś ? Nie umiem wyszukać Hoya HD dla 67mm w Polskich sklepach (wliczając internetowe).

do 105 mm nie musisz miec obaw, wszystko jedno , ktory kupisz .
nie zauwazysz roznic , nie wiem czy w ogole da sie jakies pomierzyc , a co dopiero zobaczyc.
protectory ( w zasadzie to nie sa filtry ) jednak chronia warstwy przeciwodblaskowe na obiektywie.

Na pewno nie nalezy kupowac najtanszych w cenie 20 - 30 zl made in China bez powlok przeciwodblaskowych.

takie akcesoria kupuje na amazonie , zawsze mam 10 dni czasu na ewentualny zwrot.

fan911
31-01-2016, 19:42
wywalanie kasy w błoto. Robiłem w deszczu, wietrze, w śniegu zdjęcia różnymi obiektywami, takimi za 200 zł i za 10.000 zł i nigdy nic się nie stało. Trzeba od czasu do czasu przeczyścić i tyle.

Widać, że masz za dużo kasy, skoro chcesz ją wydawać na takie głupoty, jak filtry ochronne, które oprócz pogorszenia jakości zdjęcia nie dają nic :)

2pompony
31-01-2016, 20:00
Ja za to od początku stosuję filtry ochronne na wszystkich obiektywach, na jakich dadzą się nakręcić i jestem z nich bardzo zadowolony. Jestem spokojny, że nawet w ramach zaplucia, zalania, zapaskudzenia, nasmarkania, zachlapania czy czegokolwiek takiego - czyszczę filtr, a obiektyw mam jak nowy.

Co więcej, nie widzę najmniejszej przyczyny, żeby tego nie stosować. Oglądając zdjęcia (już od dobrych kilkunastu lat) ani razu, podkreślam ani razu przy ich ocenie nie brałem pod uwagę obecności czy nieobecności filtra ochronnego. Oceniałem zdjęcia pod kątem kadru, pomysłu, dowcipu, skojarzenia i pięciuset innych kryteriów, tylko nie pod takim kątem - czy fotograf miał nakręcony filtr ochronny, czy nie.

Sam od lat stosuję takie filtry i nie mam najmniejszej świadomości tego, że bez filtra mogłoby być lepiej. Możxe innym filtr strasznie przeszkadza, ale mnie ni eprzeszkodził ani razu, i ani razu nie pogorszył mi zadnej mitycznej jakości. O ile mnei pamięć nei myli, na moim flickrze są same zdjęcia z filtrem ochronnym (poza rybim okiem, na który nie da się nakręcić), więc każdy może sobie ocenić na ile filtr mi w tym przeszkodził i jak obniżył jakość.

zbyszekD7000
31-01-2016, 20:18
Potwierdzam co napisał 2pompony, znacznie łatwiej się czyści filtr niż obiektyw. W moich warunkach kiedy często jest niewidoczna bryza i mgiełka mikroskopijnych kropelek słonej wody w powietrzu bardzo się przydaje.
Filtr też uratował mi obiektyw który upadł i roztrzaskał się filtr a nie soczewka obiektywu. Nie zaleca się filtra stosować w zdjęciach nocnych, często są odbicia i dodatkowe duchy na zdjęciu. Trzeba mieć tego świadomość.

Edit: ja mam na 18-105 filtr Hoya hmc super UV i jakoś nie widać pogorszenia jakości, pewnie to badziewie ale daje radę ;)

GonzoG
31-01-2016, 20:37
Mam Exusa, miałem i B+W i nie ważne jaki filtr, ale w określonych warunkach zawsze będzie powodował dodatkowe refleksy. Dlatego filtry leżą w torbie i używane tylko gdy jest duża szansa uszkodzenia soczewki.

Ale do 18-105 to bym se nigdy nie zawracał głowy filtrem...

2pompony
31-01-2016, 20:42
ja mam na 18-105 filtr Hoya hmc super UV i jakoś nie widać pogorszenia jakości, pewnie to badziewie ale daje radę ;)

Te Hoye to wcale nie badziewie.

Kiedyś w teście który był na optycznych i wyglądał na przyzwoicie zrobiony dwa filtry Hoya z tej serii, mimo umiarkowanej ceny przeskoczyły wielekroć droższe czy bardziej renomowane filtry (jak B&W czy Heliopan, o Tiffenie nawet nei wspominając) i wylądowała na pierwszym miejscu listy - konkretnie dwa modele, różniące się tylko ceną: Hoya HMC UV-0 i ten sam, tylko w wersji slim Hoya Pro1 Digital MC UV-0.

Mam dokładnie takie filtry (Hoya Pro1 Digital MC UV-0) i nie zauważam ani grama, żeby psuły mi jakość, tym bardziej, że żongluję szkłami z filtrem i bez (bo na S8-16 czy S10fish się nie da nakręcić).

zbyszekD7000
31-01-2016, 20:45
No to mnie pocieszyłeś :)
Moja wersja to slim UV(0) właśnie

Gonzo, ja go mam właśnie na specyficzne warunki jakie są na morzu bo tam to nie ważne jaki to jest obiektyw jak nie wiesz z której strony falą dostaniesz ;)

Maly.Psikus
31-01-2016, 20:50
Myślałem kiedyś czy nie kupić jakiegoś UV jako ochronny, ale wyczytałem, że są specjalne ochronne (Protect) które teoretycznie są bardzień neutralne co do jakości zdjęć niż te UV.

zbyszekD7000
31-01-2016, 20:58
Ale tak masz dodatkowo filtr UV, który prawie nic nie wnosi a czasem pomaga, po co samo szkiełko za te same pieniądze.

Maly.Psikus
31-01-2016, 21:16
Marumi DHG Super UV 67mm - ~135zł
Marumi Exus UV 67mm - ~180zł (to już raczej odpada)
Hoya HD UV 67mm - ~140zł
Hoya Fusion Antistatic UV - ~135zł

Warto dać około 30zł więcej na UV ?

Tylko nie chcę abg okazało się, że filtr z dodatkową warstwą UV będzie gorszy od zwykłego Protector'a.

Nican
01-02-2016, 11:09
Marumi DHG Super UV 67mm - ~135zł
Marumi Exus UV 67mm - ~180zł (to już raczej odpada)
Hoya HD UV 67mm - ~140zł
Hoya Fusion Antistatic UV - ~135zł

Warto dać około 30zł więcej na UV ?

Tylko nie chcę abg okazało się, że filtr z dodatkową warstwą UV będzie gorszy od zwykłego Protector'a.

to wszystko sa calkiem przyzwoite filtry. niczym nie ryzykujesz , spadek jakosci nie nastapi - w kazdym razie nie bedzie ani mierzalny, ani zauwazalny.

ostatni - antistatic - ma wlasnosc ktorej nie Maja obiektywy - posiada warstwy antystatyczne . pyl nie powineni sie kleic , do tego wlasnosc " nieklejenia" sie wody.

wprawdzie nie ma koniecznosci odcinania UV dla matryc , gdyz ich uczulenie na UV wynosi zaledwie pare , najwyzej pod kanalem B kilkanascie % uczulenia swiatla widzialnego , ale jako protector dodatkowo odcinajacy UV mozna stosowac.

Na pewno tanie , najtansze filtry bez warstw przeciwodblaskowych moga zrujnowac obraz . Tej klasy jak wymienione , nie wplywaja w sposob do zauwazenia przez fotografa na pogorszenie jakosci obrazu.

Maly.Psikus
01-02-2016, 11:18
Okej.

To teraz pytania kolejne...
Hoya HD z mniejsza ilością warstw niż Hoya Fusion Antistatic będzie gorszy czy lepszy w kontekście unikania niepożądanych odbić itp. A prawdopodobnie im więcej warstw tym lepiej ?
Wiem, że HD jest twardsze i solidniejsze niż Fusion Antistatic.

No i chyba raczej bardziej będę ZA Hoya niż Marumi, o tym pierwszym jakoś więcej się pisze i polecane są częściej.

Nican
01-02-2016, 11:57
Okej.

To teraz pytania kolejne...
Hoya HD z mniejsza ilością warstw niż Hoya Fusion Antistatic będzie gorszy czy lepszy w kontekście unikania niepożądanych odbić itp. A prawdopodobnie im więcej warstw tym lepiej ?
Wiem, że HD jest twardsze i solidniejsze niż Fusion Antistat<script id="gpt-impl-0.10186361829525303" src="http://partner.googleadservices.com/gpt/pubads_impl_79.js"></script>ic.

No i chyba raczej bardziej będę ZA Hoya niż Marumi, o tym pierwszym jakoś więcej się pisze i polecane są częściej.

to beda tak male roznice , ze pewnie nie do stwierdzenia.
producenci zawsze pisza, ze dokladaja wiecej wartw czyli uzyskuja lepsze dzialanie warstw przeciwodblaskowych - z tego mozna wyjsc - im wiecej tym lepiej.

jesli bedziesz dodatkowo stosowal oslone przeciwsloneczna nakrecana / zakladana na obiektyw , to zrobisz wszystko co sie zrobic da w celu unikniecia odblaskow ( czasem trzeba dodatkowo przeslonic zrodlo swiatla dlonia) .
jesli sie pojawia to pozostaje usuwanie tylko przez retusz.
Jesli masz dobre filtry z powlokami jak wymienione - nie przykladasz sie do pogorszenia obrazu .

filtry to rodzaj polisy ubezpieczeniowej , moga okazac sie niepotrzebne , ale jednak w razie przypadku sie przydaja.
po wizycie nad brzegiem morza , splukuje pozostala sol najpierw pod kranem biezaca woda ( oczywiscie po zdjeciu filtra) , a nastepnie czyszcze jak nalezy ( specjalne plyny , isopropanol nie jest odpowiedni i sie nie nadaje , wbrew powszechnie rozpowszechnianym opiniom). Dbanie o optyke jest przyjmnoscia sama w sobie , nawet jesli sie nie robi zdjec ;-)))

madebyzosiek
01-02-2016, 12:14
Gonzo, ja go mam właśnie na specyficzne warunki jakie są na morzu bo tam to nie ważne jaki to jest obiektyw jak nie wiesz z której strony falą dostaniesz ;)

Jak falą dostanie to raczej żaden filtr Ci nie pomoże :D


Potwierdzam co napisał 2pompony, znacznie łatwiej się czyści filtr niż obiektyw. W moich warunkach kiedy często jest niewidoczna bryza i mgiełka mikroskopijnych kropelek słonej wody w powietrzu bardzo się przydaje.

Jeszcze lepszym sposobem jest płyn do czyszczenia optyki i miękka szmatka, efekt po jednym przetarciu, koszt dużo mniejszy :wink:


Filtr też uratował mi obiektyw który upadł i roztrzaskał się filtr a nie soczewka obiektywu.

To raczej duże szczęście, że roztrzaskał się tylko filtr, a nie cały obiektyw.
Przepraszam kolegę zbyszekD7000, że cytuję tylko jego, ale akurat napisał na stronie wszystko co chciałem zacytować ;)

Do autora - nie wiem czy warto pakować prawie 200 zł na filtr ochronny do obiektywu, którego jak będziesz miał szczęście sprzedasz za 400 zł... Ja robiłem zdjęcia swoją pierwszą lustrzanką D5000 z obiektywem 18-105 przez 4 lata w różnych warunkach, na wakacjach w słońcu, na plaży, na statku, na deszczach, wichurach, śniegach, podczas mrozów, zawodów sportowych w szkole, zabaw karnawałowych, koncertach i wielu najróżniejszych warunkach i nigdy NIC SIĘ NIE STAŁO. Nawet nie myślałem o filtrach typu uv, czy ochronnych, bo jak widziałem ceny tych polecanych, to stwierdziłem, że wolę lampę, jasne szkło, statyw, czy cokolwiek innego. Jedyna "ochrona" jaka się przydaje to tulipan, który prawie uniemożliwia przywalenie soczewka w cokolwiek. Czyszczenie? Płyn do optyki, miękka szmatka, 30 sekund roboty i nie ma kropki, a i powłoki całe i zdrowe.
Nie mówię, że ponieważ ja nie używałem, to jest to bez sensu, mówię tylko, żeby rozważyć ile jest warte to co chcemy "chronić" i ile ta "ochrona" kosztuje. Jeżeli już chcesz coś nakręcić na obiektyw, to niech to coś wniesie w twoje zdjęcia, polar, połówkę, szary, ale nakręcenie szkiełka chroniącego soczewkę jest drogim placebo. Trzeba mieć wyjątkowego pech, żeby coś jej się stało, jeżeli używa się aparatu z głową i zgodnie z przeznaczeniem. :grin:

2pompony
01-02-2016, 15:42
To, że jednemu się nic nei stało przez 10 lat, nie oznacza, że innemu się nic nei stanie za tydzień - kwestia przypadku. Po drugie, w Krakowie nawet kałuże mają aktywnie chemiczny posmak, więc ochlapanie ochlapaniu niejednakie - bywa, że szmatka pomoże, a bywa, że nie - zależy czym się ochlapie. Ochlapie nie tym co się myślało z początku, i ślady będą nawet po 10 szmatkach (widziałem naocznie).

Po trzecie to, że ktoś ma obiektyw nie z najwyższej półki nie oznacza automatycznie, że nie warto o niego dbać. Dla jednego obiektyw za tysiaka będzie taniochą o którą dbać nie warto, bo najwyżej się wyrzuci i kupi drugi, dla innego szkło za przykładowe pińcet będzie warte troski - i ja taką troskę rozumiem i popieram.

Po czwarte - to jest kwestia tego, jak ludzie podchodzą do ubezpieczeń, według trafnego porównania Nicana. Jeden powie, że skoro sąsiad przez 20 lat griluje na strychu i nie było pożaru, to nie warto się ubezpieczyć (przecież to kosztuje!), a inny powie, że może włąśnie dlatego warto zapłacić za spokojny sen i dobre samopoczucie.

madebyzosiek
01-02-2016, 17:59
Po piąte - każdy może wydawać własne pieniądze, jeżeli lubi i je ma i każdy, tak jak Ty, może wyrazić pogląd na jakiś temat :-)
Ps. Byłem w Krakowie w listopadzie, w smogowym szczycie i nic się moim obiektywom nie stało ;-)

2pompony
01-02-2016, 18:13
Co do pieniędzy oczywiście. I może normalnie dbać o kupioną rzecz, bo to są jego pieniądze i jego rzecz.




Byłem w Krakowie w listopadzie, w smogowym szczycie i nic się moim obiektywom nie stało ;-)



Bo byłeś dwie godziny. Ja jestem dłużej i widziałem co się może przydarzyć. :| Widziałem też (na swojej własnej skórze można powiedzieć), jak łatwo schodzi zimowe błoto z filtra i jak ciężko schodzi to samo przeżarte solą i chemikaliami błotko z przedniej soczewki, a następnie jakie ładne ślady zostawia...

No ale rzeczywiście, każdy może sobie sądzić jak uważa, pod warunkiem, że nie uważa, że to jedyna słuszna droga, a inne są warte wyśmiania. Dlatego dopóki każdy prezentuje własne zdanie, ja prezentuję swoje nie komentując. Ale jak widzę zdania typu: nie bądź frajer, nie daj się ogłupić, to głupota, nikt rozsądny tak nei robi - czuję się w obowiązku podkreślić, że są jeszcze inne poglądy na daną sprawę.

madebyzosiek
01-02-2016, 19:18
Bo byłeś dwie godziny.


Hmmm, nie przypominam sobie, żebym się z Tobą umawiał na taki czas trwania wizyty, według moich informacji, byłem 3 dni...


No ale rzeczywiście, każdy może sobie sądzić jak uważa, pod warunkiem, że nie uważa, że to jedyna słuszna droga, a inne są warte wyśmiania. Dlatego dopóki każdy prezentuje własne zdanie, ja prezentuję swoje nie komentując. Ale jak widzę zdania typu: nie bądź frajer, nie daj się ogłupić, to głupota, nikt rozsądny tak nei robi - czuję się w obowiązku podkreślić, że są jeszcze inne poglądy na daną sprawę.

Pisząc Twoim stylem,
Po pierwsze - nigdzie nie pisałem, że to głupota, czy frajerstwo, nie wymyślaj historii. Powtarzam jeszcze raz specjalnie dla Ciebie, ja ich nie używałem nigdy, wolałem wydawać, albo zbierać pieniądze na inne gadżety, które mają jakiś wpływ na zdjęcia. Uważam, że jak na placebo, które może w czymś pomoże, a może nie, są za drogie. Ale wcale nie uważam, że nie masz racji, jednak moje doświadczenia są inne.
Po drugie - cytując Ciebie "No ale rzeczywiście, każdy może sobie sądzić jak uważa, pod warunkiem, że nie uważa, że to jedyna słuszna droga"

Tyle na ten temat, nie twórz historii o tym, co może mnie w życiu spotkać i w którym rejonie Polski obiektyw brudzi się bardziej [emoji1]

2pompony
01-02-2016, 19:42
Ja nie twierdzę, że Ty pisałeś. Ja widzę takie wypowiedzi w wątku, więc dla równowagi podaję swoją wersję. Wcale nie uważam tego za głupotę, frajerstwo czy wyrzucanie pieniędzy. Tyle.

Zaś żarcik o dwóch godzinach pobytu widzę wziąłeś dosłownie. Jeśli chcesz się już licytować, jestem Krakusem z urodzenia, mam siwą brodę, więc jakby na sprawę nei patrzeć byłem tu troszkę dłużej niż 3 dni, a nawet jakbyś był i 3 lata...

zbyszekD7000
01-02-2016, 19:43
Jak falą dostanie to raczej żaden filtr Ci nie pomoże :D



Jeszcze lepszym sposobem jest płyn do czyszczenia optyki i miękka szmatka, efekt po jednym przetarciu, koszt dużo mniejszy :wink:



To raczej duże szczęście, że roztrzaskał się tylko filtr, a nie cały obiektyw.
Przepraszam kolegę zbyszekD7000, że cytuję tylko jego, ale akurat napisał na stronie wszystko co chciałem zacytować ;)

Do autora - nie wiem czy warto pakować prawie 200 zł na filtr ochronny do obiektywu, którego jak będziesz miał szczęście sprzedasz za 400 zł... Ja robiłem zdjęcia swoją pierwszą lustrzanką D5000 z obiektywem 18-105 przez 4 lata w różnych warunkach, na wakacjach w słońcu, na plaży, na statku, na deszczach, wichurach, śniegach, podczas mrozów, zawodów sportowych w szkole, zabaw karnawałowych, koncertach i wielu najróżniejszych warunkach i nigdy NIC SIĘ NIE STAŁO. Nawet nie myślałem o filtrach typu uv, czy ochronnych, bo jak widziałem ceny tych polecanych, to stwierdziłem, że wolę lampę, jasne szkło, statyw, czy cokolwiek innego. Jedyna "ochrona" jaka się przydaje to tulipan, który prawie uniemożliwia przywalenie soczewka w cokolwiek. Czyszczenie? Płyn do optyki, miękka szmatka, 30 sekund roboty i nie ma kropki, a i powłoki całe i zdrowe.
Nie mówię, że ponieważ ja nie używałem, to jest to bez sensu, mówię tylko, żeby rozważyć ile jest warte to co chcemy "chronić" i ile ta "ochrona" kosztuje. Jeżeli już chcesz coś nakręcić na obiektyw, to niech to coś wniesie w twoje zdjęcia, polar, połówkę, szary, ale nakręcenie szkiełka chroniącego soczewkę jest drogim placebo. Trzeba mieć wyjątkowego pech, żeby coś jej się stało, jeżeli używa się aparatu z głową i zgodnie z przeznaczeniem. :grin:

Nie ma sprawy, ja się nie gniewam ;)

A co do czyszczenia płynem i szmatką, ok ale jak masz takie warunki, na jachcie i w przechyle nikt nie będzie się bawił płynami i szmatkami, pozostaje to co jest na szybko pod ręką, czyli np kawałek suchej koszulki i wierz mi filtr tak przeczyścisz szybko, soczewki nigdy ;)

madebyzosiek
01-02-2016, 21:23
Krakusem z urodzenia, mam siwą brodę, więc jakby na sprawę nei patrzeć byłem tu troszkę dłużej niż 3 dni, a nawet jakbyś był i 3 lata...

A kolega, który jest autorem pytania jest z Rudy Śląskiej i jaki to ma związek z pytaniem?
Oczywiście żarcik, nie obraź się, wyraziłem swoje zdanie na temat filtrów ochronnych, Ty swoje, a pytający zrobi to, co uzna za słuszne [emoji1]
Pozdrawiam serdecznie

Maly.Psikus
01-02-2016, 21:51
Ruda Śląska rulezzz :-P

Wracając do wątku... Dzięki Wam wszystkim !

Hoya Fusion Antistatic uv 67mm kupiona.

Temat można zamknąć. Jeszcze tylko filtr polaryzacyjny wybrać i będzie okej (na razie w tamtym wątku jest cisza).

2pompony
01-02-2016, 21:53
Właśnie do tego trzeba dążyć.

Jak jest jakieś zdanie ocenne - to znaczy jeden myśli tak, inny owak - dobrze jest podać oba zdania przeciwne, aby nie tylko pytający, ale też inni, którzy odwiedzą wątek za pół roku też mogli się czegoś dowiedzieć. Dlatego jak szybko reaguję, jak czytam na jakiś temat: frajerstwo, nie bądź głupi, to są bzdury, tylko tak można, inaczej jest be - i takie rzeczy.

Jak uważam, że inaczej wcale nie jest be - to podaję takie stanowisko. Po drugie z mitami o szkodliwości filtrów trzeba walczyć, bo jak każdy mit, prędzej czy później zacznie to żyć własnym życiem (może już nawet zaczęło) i dopiero wtedy ciężko będzei temu przeciwdziałać.

Kiedyś podobnie - poradziłem komuś, żeby zamiast kupować 3 polary o różnych średnicach na 3 obiektywy, kupił 1 największej średnicy i dwie przejściówki - na co ktoś tam się oburzył, że to jest chybione, bo jak jeden obiektyw będzie miał 93 mm średnicy filtra a drugi 49, to 'coś tam coś tam'... A wtedy ja temu oburzonemu dokładnie to, co w tym wątku: nie idzie o to, co jest absolutem i prawdą jedyną bo najbardziej objawioną, tylko zeby dać pytającemu rozsądne alternatywy.

A co se kupi na końcu, to nawet mnie nie obchodzi, bo to nie ja z tym wyborem będę musiał żyć.

Maly.Psikus
05-02-2016, 21:01
Hoya Fusion Antistatic UV - mega ! Nie zauważyłem na razie żadnych wad.

Btw. Otworzyłem opakowanie (trochę za duże), wyciągnąłem filtr i "przecież tu nie ma szkła, sama ramka !" druga myśł "no ale tak nie może być..." kawałkiem papieru dotknąłem i... jest opór czyli jest niewidzialne szkło. Takie tam moje ździwienie po wzięciu pierwszego w życiu filtra do ręki :-)

Nican
06-02-2016, 20:20
Hoya Fusion Antistatic UV - mega ! Nie zauważyłem na razie żadnych wad.

Btw. Otworzyłem opakowanie (trochę za duże), wyciągnąłem filtr i "przecież tu nie ma szkła, sama ramka !" druga myśł "no ale tak nie może być..." kawałkiem papieru dotknąłem i... jest opór czyli jest niewidzialne szkło. Takie tam moje ździwienie po wzięciu pierwszego w życiu filtra do ręki :-)

no i fajnie. :-)
podobna taktyke trzeba przyjac przy zakupie filtru polaryzacyjnego, o co pytasz w innym poscie.
te tanie , slabej jakosci , bez warstw przeciwodblaskowych moga zrujnowac obraz.

z filtrami polaryzacyjnami jest nieco inaczej niz z protektorami.
o ile dobry protector nie szkodzi , to polar nawet dobrej jakosci nieumiejetnie stosowany moze bardziej zaszkodzic niz pomoc.

w fotografii analogowej czesto nie dalo sie zastapic polara . W fotografii cyfrowej czesto jest latwiej uzyskac lepszy efekt polara przez obrobke - i to niekoniecznie jakas wyszukana - niz dalby najlepszy nawet filtr.
Ale warto poznac mozliwosci jakie daje polar , po to zeby sie przekonac , ze najczesciej nie bylby potrzebny i lepszy wynik daje sie uzyskac bez.

milego wieczoru...