PDA

Zobacz pełną wersję : [ Motoryzacja ] Metalowa Corvetta z Wanklem



SerU
29-01-2016, 18:52
Samochód, który zobaczycie poniżej jest kolejnym małym elementem, który sprawia, że Ameryka zazdrości czegoś Anglii. Ból po drugiej stronie oceanu jest tym większy, że chodzi o unikatowy prototypowy egzemplarz Chevroleta Corvette z silnikem Wankla. Mało kto wie, że w latach 70-tych GM planował całkowitą rezygnację z silników V8 w swoich samochodach sportowych i zastąpnienie ich wanklami. Jednak walka o ekologię (emisja spalin) i zużycie paliwa (dziwne, jak na Amerykanów) sprawiły, że z projektu zrezygnowano, a jedyny prototyp zrządzeniem losu po prezentacji na British Motor Show pozostał w Europie.
Ciekawą rzeczą jeśli chodzi o XP-897GT (takie jest oznaczenie kodowe tego samochodu) jest to, że to jedyna Corvetta wykonana z metalu. Nadwozie zaprojektował nie kto inny, jak Pininfarina, a płyta podłogowa to... Porsche 914/6, ale dość mocno poszerzone.
Drugą ciekawostką jest to, że po rezygnacji z projektu zainteresował się nim John Z DeLorean (brzmi znajomo?), który pracował w tym czasie dla GM i był jedyną osobą, która prowadziła ten samochód (poza obecnym właścicielem, ale o tym za chwilę). To właśnie DeLorean był odpowiedzialny za ten projekt. Po zwolnieniu się z GM i założeniu DeLorean Motor Company John DeLorean chciał wykupić od GM projekt nadwozia i na nim oprzeć swój nowy samochód. GM się nie zgodziło i w ten sposób powstał DMC12 znany z Powrotu do Przyszłości.
A teraz coś o obecnym właścicielu, którego poznałem jakiś czas temu, gdy dowiedziałem się, że autor jednego z moich ulubionych albumów o samochodach mieszka niedaleko mnie i jest znajomym innego znajomego - speca od amreykańskich samochodów. Jeśli ktoś ma książkę o Corvette, to prawdopodobnie jej autorem jest Tom Falconer i to właśnie do niego należy ta jedna jedyna sztuka Corvette Two Rotor. Tom uratował samochód przez zagładą w 1982 roku (miał być zniszczony z zgniatarce!).

Ale się rozpisałem, ale myślę, że historia tego samochodu jest na tyle ciekawa (i tak opowiedziałem ją w dużym skrócie), że warto ją tu było przytoczyć.
Zdjęcia wykonane były w kiepskich warunkach, więc nie szukam krytyki, bo wiem, że dobre nie są...ale sesja będzie powtórzona, jak tylko Tom uprzątnie nieco swój warsztat i będzie miejsce do rozwieszenia tła i zabawy światłem.

Zapraszam na małą prezentację jedynej takiej Corvetty ;)


1.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/01/2rotor5-1.jpg
źródło (http://rydosz.com/pic/2rotor5.jpg)

2.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/01/2rotor4-1.jpg
źródło (http://rydosz.com/pic/2rotor4.jpg)

3.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/01/2rotor3-1.jpg
źródło (http://rydosz.com/pic/2rotor3.jpg)

4.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/01/2rotor1-1.jpg
źródło (http://rydosz.com/pic/2rotor1.jpg)

5.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2016/01/2rotor2-1.jpg
źródło (http://rydosz.com/pic/2rotor2.jpg)

Pozdrawiam,
SerU

Carlos_lo
29-01-2016, 20:31
a kobieta z czewronymi paznokciami i wiankiem to gdzie;)? pewnie w bagazniku... tak czy siak niezla historia

SerU
29-01-2016, 20:33
A wiesz, że nie jest to takie wykluczone, że zaproszę jakąś modelinę na tę sesję... Na nudnym białym tle jakaś lasencja przy samochodzie urozmaici nieco scenerię ;)

Carlos_lo
29-01-2016, 20:36
ja moge sprawdzac polaczenia YN622:) i blyskac to lampami, to oczami na przemian, kobieta powinna byc nudna;)

zolw
29-01-2016, 21:10
Zdjecia i historia podobają mi się. Chętnie bym przeczytał full versję ;)

SerU
30-01-2016, 02:00
Zdjecia i historia podobają mi się. Chętnie bym przeczytał full versję ;)

Dzięki :) Obiecuję pełną wersję opowieści, jak zrobię jej porządną sesję :mrgreen:

Taka mała zapowiedź: po "przejęciu" samochodu okazało się, że nie ma w nim silnika (wynik umowy licencyjnej z NSU, które ma patent na te silniki), więc Tom zapakował tam silnik oplowski (w końcu, to GM). Tyle, że konstrukcja komory silnikowej przewidywała tam silnik Wankla, a nie rzędówkę. Jadąc na przegląd usłyszał bulgotanie w tylnej części nadwozia...

zolw
30-01-2016, 02:33
Eh ... juz sie nie mogę doczekać cd. ;)

pes
31-01-2016, 01:24
Nieźle się prezentuje ta fura. Vetty odpadają ze swoim nudnym designem po erze stingraya. Do tego "wankjel" fiu fiu, lubię to! Fajnie, że wpadłeś na taki kontakt SerU :) Czekam na foty ustawiane, weź ją w plenerek i bez dużej ilości fot nie wracaj :mrgreen: Dodatkowo poproszę o sporo detali ;)

Merde
31-01-2016, 08:04
A maski podnieść się nie dało?...

SerU
31-01-2016, 22:05
@Pes - pleneru nie będzie, bo samochód nie jest dopuszczony do ruchu. Poza tym właściciel wychodzi z założenia, że to zbyt cenne cacko, żeby nim jeździć. Ale będziemy organizować mini-studio z tłem w miejscu jej postoju i powinno coś z tego ciekawego wyjść ;)
@Merde - podniesienie maski nic nie da, bo silnik jest z tyłu :mrgreen: Taki to wynalazek :D

2pompony
01-02-2016, 17:56
Prawdę mówiąc to auto nei podoba mi się jakoś znacząco. Nie żeby było jak niektóre inne obrzydliwe, co to, to nie - ale żeby od razu piękne... Owszem, ma interesujace detale, ale w całości jakoś nie działają na mnie uderzająco. Za to ta łamana przednia szyba przechodząca łamaniem w dach to jest mistrzostwo! To jest bajer, przyznaję! Jak będziesz robić sesję, zwróć uwagę, żeby to należycie wyeksponować.

Zaś cała historia fajna, choć do Wankla a raczej firmy NSU ogólnie mam zadawnione żale ze wczesnego dzieciństwa za wyjątkowo felernego NSU Prinz (który co prawda Wankla nie miał, ale był i tak do luftu, a co gorsza w późniejszych latach zerżnęli z niego Zaporożca).

pingwinGTS
01-02-2016, 19:04
Tyle o silniku, a zdjecia komory brak. Czy wankla nie ma czy jest, fotka powinna się pojawic. Ładnie obrobione. Lubie highkey

SerU
01-02-2016, 19:22
I znów muszę przytoczyć kawałek historii żeby było jasne ;) Warunkiem, dzięki któremu Tom Falconer mógł "przygarnąć" ten samochód było zapewnienie General Motors, że nigdy nie włoży do tego samochodu oryginalnego silnika (to był 2-rotor o pojemności 4.3 litra - dla porównania Mazda RX7 ma pojemność 1.3, a jak jeździ każdy wie :D ). Oficjalnie zresztą tych silników już nie było, bo jak wcześniej wspomniałem musiały zostać odesłane do NSU po zarzuceniu projektu. GM wyprodukowało ich jednak sporo - około 200 sztuk, a ile wróciło do NSU nikt nie wie. Jeden się odnalazł w USA i Tom dostał propozycję przejęcia tej jednostki. Odmówił jednak.

W samochodzie jednak wankiel siedzi, ale z Mazdy :mrgreen:

I jak już wspomniałem wcześniej - serce samochodu jest z tyłu i jest dość dobrze zabudowane (to są malutkie silniki, dzięki czemu samochód ma dwa bagażniki), więc podnoszenie przedniej maski nic nie da.