Zobacz pełną wersję : Nikon Nikkor AF-S DX 35 mm f/1.8G szkło czy plastik ?
Michał25
20-01-2016, 15:01
Witam od kilku dni mój znajomy próbuje mi wmówić że obiektyw z tytułu to plastikowe głów.... Ja osobiście go mam i jestem zadowolony z niego robi to czego od niego oczekiwałem, czy może ktoś z Was potwierdzić czy soczewki w nim są szklane czy plastikowe. Proszę nie pisać co za durny temat jakie bezsensowne pytanie, ale Ja chce udowodnić sobie jak i znajomemu że ten obiektyw nie jest całkowicie z plastiku. Szukałem w internecie i jedynie co znalazłem to z ilu soczewek się ten obiektyw składa. Aha podstawowym argumentem mojego znajomego jest to że każdy obiektyw tani jest plastikowym kitem. Dodam ze on ma Canona z obiektywami za ponad 10 tyś :)
A zapomniałem dodać że też sugeruje się wagą bo Nikon Nikkor AF-S DX 35 mm f/1.8G waży 200g a Nikon Nikkor AF-S 35 1.4 600 g
madebyzosiek
20-01-2016, 15:16
Dodam ze on ma Canona z obiektywami za ponad 10 tyś :)
Oprócz tego ma też potężne kompleksy, które raczej są bezcenne...
A zapomniałem dodać że też sugeruje się wagą bo Nikon Nikkor AF-S DX 35 mm f/1.8G waży 200g a Nikon Nikkor AF-S 35 1.4 600 g
Nie wydaje mi się, żeby producent jakiejkolwiek optyki do lustrzanek wkładał plastikowe soczewki do obiektywów... Wiem że takowe istnieją w kompaktach, telefonach...
Różnica w wadze może wynikać z tego, że 35 1.4 jest wielkości trzech 35 1.8 DX...
co za roznica z czego jest... wazne jest to, ze obrazkiem bije te canonowe szkla po 10 tys. ;)
Andrzej1974
20-01-2016, 16:13
Witam od kilku dni mój znajomy próbuje mi wmówić że obiektyw z tytułu to plastikowe głów.... [...] chce udowodnić sobie jak i znajomemu że ten obiektyw nie jest całkowicie z plastiku [...] podstawowym argumentem mojego znajomego jest to że każdy obiektyw tani jest plastikowym kitem. Dodam ze on ma Canona z obiektywami za ponad 10 tyś :) [...]
Nie zadawaj się z takimi znajomymi i omijaj ich szerokim łukiem. ;-)
Kojocisko
20-01-2016, 16:36
Określenie "plastikowy kit" odnosi się raczej do konstrukcji niż soczewek. I oczywiście tanie, wykonane z plastiku obiektywy mają większą szansę z czasem się rozkalibrować, gorzej działać czy zużyć plastikowy bagnet. Co nie zmienia faktu, że w dzisiejszych czasach można kupić w okolicach 1000zł znakomite optycznie obiektywy (np. seria obiektywów EF-S STM Canona, czy 18-105 Nikona).
Mają plastikową konstrukcję, są ciemne (czyli zwykle 3,5-5,6), ale naprawdę pozwalają robić znakomite zdjęcia bez brania kredytu hipotecznego. Są też moim zdaniem wspaniałym sposobem, żeby rozpocząć zabawę z fotografią. A znajomy IMO jest nieco zakompleksiony i nieco bucowaty.
Dobrej klasy sprzęt pozwala na nieco więcej - fotografować wydajniej, w trudniejszych warunkach, uzyskiwać fajne efekty jak płytka głębia ostrości. Ale moim zdaniem w 95% przypadków ogranicza nas brak wiedzy, doświadczenia i wyobraźni, a nie sprzęt.
A po co masz cokolwiek koledze udawadniać? Jakie to ma znaczenie? Rób zdjęcia i ciesz się, że kitowy plastikowy obiektyw nie powoduje bólu kręgosłupa. Taki wyścig nie ma sensu. Zawsze jest lepszy aparat, zegrek, rower, samochód, telewizor.... I co z tego?
Chyba żaden z obiektywów do dowolnej z lustrzanek nie miał soczewek z plastiku. Zrobienie dużej, "plastikowej" soczewki to jednak pewne wyzwanie technologiczne. Może w przyszłości producenci w to pójdą i kolega swoje obiektywy za 10k zamieni na plastikowe "gówno" za 20k zł ;)
A jak już jesteśmy w temacie plastikowych kitów...
Śmieszy mnie trochę przekonanie że nowe obiektywy zrobione z kompozytów (bo to nie jest plastik jak z radyjka z lat 80) są mniej solidne niż w pełni metalowe starocie. Kompozyty do pewnego stopnia są elastyczne, coś co spowodowałoby permanentne wygięcie metalu, może spowodować że kompozyt się tylko ugnie i wróci do poprzedniego kształtu. Lub pęknie. Ale metal też pęka i wcale nie trzeba dużo, żeby do tego doprowadzić. Kompozyty są duuużo mniej podatne na zmiany temperatury, ich rozszerzalność cieplna jest niewielka, ja osobiście wolę zimą fotografować "plastikowym badziewiem" niż w pełni metalowym sprzętem, bo ten drugi po prostu odmraża mi ręce (D610 vs D300, mimo porządnych rękawiczek, komfort używania tego pierwszego jest dużo większy).
Kiedyś na blogu lensrentals.com czytałem jak rozbierali Canona 35 1.4, o którym ludzie piszą że jest "zbudowany jak czołg". Autor artykułu celnie zauważył, że czołgi owszem, są fajne, ale żrą dużo paliwa, są wielkie, ciężkie, niezgrabne i trzeba je często serwisować ;)
cz4rnuch
21-01-2016, 11:46
Chyba żaden z obiektywów do dowolnej z lustrzanek nie miał soczewek z plastiku... Chyba w nowej Tokinie 14-20 jest jedna.
Michał25
21-01-2016, 11:46
Ja jestem amatorem fotografii nie robię zdjęć dla zarobku aczkolwiek wiele razy brakuje kasy na sprzęt, ale dla mnie posiadanie obiektywu Nikon 35mm 1.8 jest zadowalające jak sama wielkość i ciężar obiektywy , tak i jego praca i efekt końcowy mnie zadowala i to mi wystarcza. Teraz zbieram na jakiś teleobiektyw,bo mam tylko kit 18-55 oraz 18-105 plus tą stałkę 35 brakuje mi tylko czegoś dłuższego do fotografii zwierząt w lesie
A mi żal takich, którzy wydają kwotę ok. 5600PLN za Nikon Nikkor AF-S 58 mm f/1.4G. Można zapłacić więcej, ale niech to będzie chociaż trochę lepsze.
nikoniarz
24-01-2016, 15:43
A mi żal takich, którzy wydają kwotę ok. 5600PLN za Nikon Nikkor AF-S 58 mm f/1.4G. Można zapłacić więcej, ale niech to będzie chociaż trochę lepsze.
A wg. Ciebie ani trochę nie jest?
Opierając się na testach, to nie za bardzo. Wg "optyczne.pl":
Nikkor 58/1.4G:
Rozdzielczość:
min. na f1.4 - 19lpmm (centrum) i 16lpmm (brzeg FX)
max. na f4 - 47lpmm (centrum i 22lpmm (brzeg FX)
Cena 5600PLN
Nikkor 50/1.4G:
Rozdzielczość:
min. na f1.4 - 23lpmm (centrum) i 19lpmm (brzeg FX)
max. na f5.6 - 43lpmm (centrum i 34lpmm (brzeg FX)
Cena 1400PLN
Obydwa testy na tym samym korpusie. Pozostałe parametry też nie powalają. Też plastikowy.
Wiem, że takie testy mogą nie być do końca obiektywne, ale chyba nikt kto dba o reputację swojego serwisu nie przetestuje sprzętu zupełnie mijając się z prawdą. Nawet jeśli ten obiektyw jest lepszy to na pewno nie czterokrotnie.
Wiem, że to nie całkiem ta ogniskowa, ale do czegoś trzeba porównać. Nawet jeśli ten test odpowiada w 100% prawdzie, to i tak znajdą się ludzie jak ten Canonier z pierwszego postu, którzy kupią ten obiektyw, ponieważ taka zwykła 50/1.4 jest taka pospolita.
nikoniarz
24-01-2016, 17:32
Rozdzielczość to nie jedyna cecha która świadczy o klasie szkła. Nie zapominaj o celności, szybkości, pracy pod światło i wielu innych cechach... Jestem daleki od wyogólniania. Jeśli dla kogoś przewaga danego szkła nad innym (w jakiejkolwiek kwestii) jest warta danej kwoty to dołoży, nawet jeśli pod jakimś względem to szkło może być gorsze, gdyż po prostu ta "gorszość" może nie mieć dla niego znaczenia. Tak jest ze wszystkim.
cz4rnuch
24-01-2016, 18:08
Podejście, że jak coś jest x razy droższe to ma być x razy lepsze jest tu trochę bez sensu. Wychodząc z takiego założenie to nikt by nie wyszedł poza D3100 z kitem. 58 to obiektyw specyficzny. Nie został zaprojektowany po to by bić jakieś rekordy, tylko po to by jak najciekawiej oddawać nieostrości. Tak też jest reklamowany. Wartości to "nietabelkowalne" i dla niektórych bezcenne więc przed zakupem zamiast kalkulatora używa się raczej serca. 58kowicze i tak przecież nie mają tak źle. Żałuj raczej Leikowiczów, przecież za SUMMILUXową 50kę muszą zapłacić 15 tysi, a nawet AFu w zamian nie dostaną :)
Wiem, że rozdzielczość to nie wszystko, dlatego napisałem, że pozostałe parametry też nie powalają.
Zdaję sobie sprawę, że topowe obiektywy nigdy nie wygrają w kategorii "jakość/cena". Ja tylko oczekuję, że sprzęt będący dwa razy droższy niech będzie 20% lepszy. Oczywiście ta "lepszość" dla każdego oznacza co innego. Uważam, że ceny obiektywów Sigmy są lepiej skalkulowane (chodzi mi o różnice cenowe poszczególnych modeli) i za nową 50mm Art byłbym skłonny zapłacić te 3200PLN.
Kierowanie się sercem, jak najbardziej, jednak przyznacie, że wiele osób automatycznie zakłada, że jeśli jest coś droższe, to jest lepsze. Ja nawiązałem tylko do snobizmu znajomego autora wątku.
Wracając do głównego wątku, to ten "canoniarz" intuicję prawdopodobnie ma dobrą. Soczewki asferyczne - a takowa wchodzi w skład konstrukcji optycznej N35/1,8 - są wytwarzane na różne sposoby. Jedna z metod to hybrydowość - wówczas krzywizny soczewki tworzone są z polimerów (czyli bardzo mocno uogólniając - z "plastiku"). Nie wiem, jak to jest w przypadku bardzo drogich obiektywów, ale gdzieś czytałem, że w "deiksowym" wydaniu 35-ki taka własnie "plastikowa" soczewka istnieje. I co? I nic. Ten obiektyw do dziś cieszy się doskonałą opinią a ta "wewnętrzna plastikowość" raczej mu pomaga niż szkodzi. W każdym razie - na początku kariery soczewek asferycznych (jak pamiętam przed laty) były one właśnie "plastikowe".
Można by powiedzieć, że "cywilnym odpryskiem" tego są dziś progresywne soczewki do naszych okularów. ;-)
Przynajmniej się nie stłucze :D
Myślę, że autor powinien starać się po prostu robić swoje, czyli jak najlepsze zdjęcia, tak, żeby wspomnianemu znajomemu zrobiło się głupio. A negatywnymi komentarzami się nie przejmować.
35dx jedno z ciekawszych współczesnych szkieł w całym systemie, jeśli chodzi o stosunek jakości i możliwości do ceny.
(...)Teraz zbieram na jakiś teleobiektyw,bo mam tylko kit 18-55 oraz 18-105 plus tą stałkę 35 brakuje mi tylko czegoś dłuższego do fotografii zwierząt w lesie
Sprzedaj jednego zooma, tego, którego rzadziej używasz, bez sensu dublować. Tanio coś dłuższego, to 55-300 sobie wylicytuj jakiegoś.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.