Zobacz pełną wersję : Kompensacja ekspozycji "po nowemu" + TTL vs TTL-BL
Jak pewnie większość z Was wie, w nowszych Nikonach pojawiła się możliwość wyboru, czy kompensacja ekspozycji ma się zachowywać jak kiedyś (wpływać na światło zastane i błysk jednocześnie) czy po nowemu, jak w Canonach (wpływać tylko na zastane). W moim D7100 służy do tego ustawienie "e4" - "Komp. eksp. dla lamp błysk" - "Cały kadr" lub "Tylko tło". Zasada działania jest dość oczywista, póki używa się iTTLa wszystko działa dla mnie logicznie i przewidywalnie. Natomiast nie mogę ogarnąć "nowej" opcji ("Tylko tło") + 2x kompenstacja + iTTL-BL (BaLanced Fill). Żeby nie było mi za łatwo, używam trybu M + ograniczone Autoiso, co zdaje się dodatkowo miesza w interpretacji wyników eksperymentów.
Może ktoś z doświadczenia potrafi choć krótko opisać, która kompensacja na co oraz jaki ma wpływ przy następujących ustawieniach: M, autoiso, e4 - Tylko tło, pomiar matrycowy, TTL-BL?
Albo inaczej, krócej - co w przypadku ustawienia w e4 "po nowemu" zmienia się w działaniu kompensacji ekspozycji i kompensacji błysku po przejściu z TTL na TTL-BL?
Właśnie się zastanawiałem o co chodzi w tym e4:-)
Jak masz tryb manualny to nie robi się wogóle żadna kompensacja tła, bo parametry ustawiasz ręcznie.
No chyba że w ramach auto ISO.
Kompensację błysku zmieniasz wtedy na lampie.
Jak masz tryb manualny to nie robi się wogóle żadna kompensacja tła, bo parametry ustawiasz ręcznie.
No chyba że w ramach auto ISO.
Oczywiście, że w ramach autoiso.
Swoją drogą, w trybach półautomatycznych chyba nie da się tego w sposób przewidywalny ogarnąć - za dużo automatów: przysłona lub czas + iso + 2x kompensacja + ttl(bl)... Siwy dym ;)
Ja staram się nie używać więcej niż jednego automatu na raz.
Ok, ja też, ale akurat autoiso + TTL to moim zdaniem całkiem dobre zestawienie.
Jeśli się sprawdza, to dobre :-)
Jak pewnie większość z Was wie, w nowszych Nikonach pojawiła się możliwość wyboru, czy kompensacja ekspozycji ma się zachowywać jak kiedyś (wpływać na światło zastane i błysk jednocześnie) czy po nowemu, jak w Canonach (wpływać tylko na zastane). W moim D7100 służy do tego ustawienie "e4" - "Komp. eksp. dla lamp błysk" - "Cały kadr" lub "Tylko tło". Zasada działania jest dość oczywista, póki używa się iTTLa wszystko działa dla mnie logicznie i przewidywalnie. Natomiast nie mogę ogarnąć "nowej" opcji ("Tylko tło") + 2x kompenstacja + iTTL-BL (BaLanced Fill). Żeby nie było mi za łatwo, używam trybu M + ograniczone Autoiso, co zdaje się dodatkowo miesza w interpretacji wyników eksperymentów.
Może ktoś z doświadczenia potrafi choć krótko opisać, która kompensacja na co oraz jaki ma wpływ przy następujących ustawieniach: M, autoiso, e4 - Tylko tło, pomiar matrycowy, TTL-BL?
Albo inaczej, krócej - co w przypadku ustawienia w e4 "po nowemu" zmienia się w działaniu kompensacji ekspozycji i kompensacji błysku po przejściu z TTL na TTL-BL?
A po co te wszystkie sztuczki i wygibasy? Żeby efekty były nieprzewidywalne? Żeby zepsuć zdjęcia? Wyłączasz AutoISO, włączasz tryb M i ustawiasz sobie dowolnie: czułość, przysłonę i czas - jak chcesz. Resztę zrobi automatyka i lampa doświetli jak trzeba, chyba że się nie wyrobi, bo jest za słaba. Bez parametru "e4", bez korekt, bez cudowania, bez drapania się po głowie. W trybie M i przy wyłączonym AutoISO możesz sobie ustawiać i korygować wszystko co dotyczy światła zastanego. Tak jak chcesz. W zależności od tego, jaki efekt chcesz uzyskać. A zadaniem lampy jest uzupełnienie brakującego światła, żeby ekspozycja była prawidłowa.
Chcę mieć możliwość zachowania założonych proporcji między światłem zastanym i błyskowym, a jednocześnie możliwość zmiany głębi ostrości. Przy moich ustawieniach mam do obsługi jedno kółko (przysłona), natomiast w surowym M, kółko (przysłona) + bardzo niewygodny w D7100 przycisk ISO + kółko. W momencie gdy mam mało czasu na kadrowanie różnica jest zasadnicza.
2pompony
18-01-2016, 16:29
Ładnie przedstawiłeś swoje problemy z kólkologią i przysłonami - ale musisz też brać pod uwagę, że nakładasz parę autoamtów jeden na drugi na siebie, uczestniczą w tym dwa połączone ze sobą, ale z autonomiczną logiką urządzenia (czyli dochodzi do głosu jeszcze zawiła sprawa komunikacji i ewentualnego ustalania szczegółów porozumienia pomiędzy nimi) - co skutkuje nakładaniem się błędów, zaokrągleń i zwykłych inżynieryjnych uproszczeń. A jak wiesz błędy się nei sumują, tylko mnożą...
Mówiąc najogólniej i nieco po chłopsku: czasem ta cała automatyka, zwłaszcza nałożona jedna na drugą lekko głupieje. Czasem (na szczęście) człowiek na podstawie pewnych wskazań (tu światłomierza i własnego doświadczenia) lepiej potrafi to ustalić, a przynajmniej bardziej przewidywalnie.
Żeby nie było, że należę do zakonu tych, co wszystkim wmawiają, że robienie w M to dopiero jest profeska, że inne tryby są dla dziewczynek, lub że profesjonalista nie zniża się do żadnej automatyki, tylko sam ustala wszystkie parametry łącznei z danymi GPS. Nic z tych rzeczy! Ale po prostu czasem za dużo automatyki potrafi się albo pogubić, albo nei dać powtarzalnych rezultatów, albo najzwyklej działa nie po myśli człowieka i histogram jest co prawda znośny, ale wszystko inne nie.
Ładnie przedstawiłeś swoje problemy z kólkologią i przysłonami - ale musisz też brać pod uwagę, że nakładasz parę autoamtów jeden na drugi na siebie,
To napiszę jeszcze raz... Całe to zamieszanie z osobnymi kompensacjami i autoiso ze zwykłym TTLem działa mi dobrze i przewidywalnie. Nie mam najmniejszego nawet stresu z nakładaniem się pracy akurat tych automatów. Problemem jest TTL-BL w połączeniu z nową opcją (e4).
uczestniczą w tym dwa połączone ze sobą, ale z autonomiczną logiką urządzenia (czyli dochodzi do głosu jeszcze zawiła sprawa komunikacji i ewentualnego ustalania szczegółów porozumienia pomiędzy nimi) - co skutkuje nakładaniem się błędów, zaokrągleń i zwykłych inżynieryjnych uproszczeń. A jak wiesz błędy się nei sumują, tylko mnożą...
Hmm, to może być dobry trop! Czy nie jest czasem tak, że ja chcę więcej zastanego (kompensacja ekspozycji), a automatyka TTL-BL i tak wie lepiej i wyrównuje błyskiem oświetlenie pierwszego i drugiego planu?
Automaty są bardzo przydatne i działają dużo szybciej i dużo pewniej od człowieka. Problem polega jednak na tym, że nie zawsze człowiek (fotograf, a nie programista z Nikona) jest w stanie przewidzieć, jak taki automat zadziała. Jeśli automatowi pozostawimy tylko jeden stopień swobody, to wszystko jest jasne i automat działa przewidywalnie. Jeśli jednak tych stopni swobody jest więcej, to automat może działać skutecznie, ale niezbyt przewidywalnie dla fotografa. Jeśli ustawimy tryb M, wyłączymy AutoISO i wyłączymy lampę, to mamy wszystko pod własna kontrolą - ISO, czas i przysłonę. Jak ustawimy, tak będzie, a automat nam nie pomoże, ani nie przeszkodzi, bo ma zero stopni swobody. Jeśli w tym układzie włączymy lampę w trybie automatycznym, to automat uzyska jeden stopień swobody, w którym może się poruszać. Wyznacza sobie potrzebną wartość ekspozycji i oblicza, z jaką mocą błysnąć. Tu wszystko jest przewidywalne i łatwe do ogarnięcia. Ale możemy dać automatowi większą ilość stopni swobody, na przykład ustawiając tryb "A" i włączając AutoISO. Fotograf ustawia przysłonę, a automat z reszta robi co chce. Przestawia czas naświetlania, ISO i moc błysku. I też robi to dobrze - kadr zostanie prawidłowo naświetlony, choć nie zawsze tak, jak tego sobie życzy fotograf - efekty mogą być trudne do przewidzenia. Ale jeśli automatowi pozostawimy tylko jeden stopień swobody, to nie zaskoczy fotografa, tylko ustawi wszystko szybko i precyzyjnie. I nie chodzi tu o tryb "M". Chodzi o jeden stopień swobody. Jeśli przestawimy lampę w tryb manualny, wyłączymy AutoISO, to możemy ustawić tryb "A" albo "S" i też automat będzie miał tylko jeden stopień swobody, czyli zadziała przewidywalnie. Podstawową zasadą przy pracy z takimi automatami jest to, żeby automat był przewidywalny. Trzeba mu więc pozostawić tylko jeden stopień swobody.
2pompony
18-01-2016, 17:19
Hmm, to może być dobry trop! Czy nie jest czasem tak, że ja chcę więcej zastanego (kompensacja ekspozycji), a automatyka TTL-BL i tak wie lepiej i wyrównuje błyskiem oświetlenie pierwszego i drugiego planu?
Nie wiem, jeszcze się nei obudzilem do końca i moje synapsy jeszcze się nie spotykają ze sobą porządnie. To są za trudne dla mnie zagadnienai o tej porze...
Ale wiem skądinąd, że automatyki mają to do siebie, że zawsze wszystko wiedzą lepiej, nei dadzą sobie przemówić do rozumu i wbrew rozsądkowi zawsze próbują przeforsować swoje myślenia. A jak się nałoży jeden upór jednej automatyki na drugi upór drugiej - wiem, ze może wyjść z tego coś zgoła dziwnego...
Dlatego ja nei jestem zwolennikiem stosowania zbyt wielu automatyk na raz - i to nei dlatego, że jestem z zakonu profesjonalistów, tylko dlatego, że zbyt wiele autmatyk na raz czasem się mści. No ale każdy orze jak morze, a inny jak jezioro. :)
Dobra Panowie, przekonaliście mnie, odpuszczam. Choć pewnie jak znajdę "chwilę" to spróbuję sobie stworzyć warunki do testów i postaram się rozwiązać moją zagadkę z e4 i TTL-BL.
Póki co, serdecznie dziękuję za poświęcony czas :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.