PDA

Zobacz pełną wersję : Wyrok TK w sprawie odszkodowań za naruszenie praw autorskich



sailor
12-01-2016, 19:19
Temat chyba nie był poruszany, a sprawa wydaje mi się dość ważna. Otóż kochany Trybynał Konstytucyjny zafundował nam orzeczenie, dzięki któremu właściwie tracimy możliwość dochodzenia odszkodowania za kradzież zdjęć.

Cała treść orzeczenia jest dostępna:
http://trybunal.gov.pl/rozprawy/wyroki/art/8389-prawo-autorskie-ochrona-majatkowych-praw-autorskich-odszkodowanie/

Co orzeczenie oznacza w praktyce? Otóż jeśli macie klienta, któremu udostępniacie zdjęcia na przykład na stronę www, a klient zrobi z tych zdjęć billboardy to jedyne czego możecie dochodzić to równowartość zlecenia. Do tej pory na podstawie art 79 można było dochodzić trzykrotności w ramach odszkodowania. Aktualnie wyrok trybunału jest zachętą do nadużyć ze strony klienta, bo jedyne co mu grozi to zapłacenie pełnej stawki, o ile uda Wam się go złapać na gorącym uczynku.

Tak oto po raz kolejny polskie prawo zachęca do oszustw. Dzielę się z Wami tą przykrą informacją w ramach ostrzeżenia, zanim się wpakujecie w kosztowne procesy. A że przerobiłem w praktyce powyższą interpretację w kilku przypadkach w ostatnich miesiącach to zostawiam do poczytania.

pioterkow
12-01-2016, 20:00
Dzięki Piotr za info.
Mnie się te wszystkie polskie wyroki "trybunałów", "sądów" itp. kojarzą z pewną piękną sceną z filmu "Psy" w której Linda mówi: "Czasy się zmieniają a pan major zawsze w komisjach"... ;)
Prawo tworzone przez tych samych ludzi od dziesiątek lat... dla oszustów i kombinatorów.
Prawo autorskie w Polsce praktycznie nie istnieje - w porównaniu np. do USA to Polska pod tym względem to trzeci świat.

ksh
12-01-2016, 20:04
Pamiętaj że TK jest święty obecnie !

Ale to tylko wyrok i ustawa powinna być zmieniona jeśli nasi wybrani kochani posłowie stwierdzą że trzeba chronik autorów, tylko że teraz mają ważniejsze sprawy na głowach :(

sailor
12-01-2016, 20:31
"Czasy się zmieniają a pan major zawsze w komisjach"... ;)
:D idealne podsumwanie


Prawo autorskie w Polsce praktycznie nie istnieje - w porównaniu np. do USA to Polska pod tym względem to trzeci świat.
[/quote]
na szczęście aż tak źle nie jest. tyko trzeba się latami szarpać o swoje. Proste sprawy o zapłatę potrafią się ciągnąć latami.

Archibald6803
12-01-2016, 20:33
...........

będziecie musieli swoim klientom dawać "znaczki pocztowe" ....... a umowy formułować tak, by zawierały obostrzenia na wszelkie możliwe przypadki ......

śmieję się/żartuję oczywiście ...... i współczuję; nikt bowiem nie lubi jak go w majestacie prawa jakiś kombinator okrada z ciężkiej pracy

sailor
12-01-2016, 20:37
Ale to tylko wyrok i ustawa powinna być zmieniona jeśli nasi wybrani kochani posłowie stwierdzą że trzeba chronik autorów, tylko że teraz mają ważniejsze sprawy na głowach :(

Co prawda w Polsce nie ma prawa opartego na precedensie, ale sądy biorą pod uwagę wyroki TK w podobnych sprawach. W tym wypadku niestety fotografowie dostali nóż w plecy.

- - - - kolejny post - - - - - -


będziecie musieli swoim klientom dawać "znaczki pocztowe" ....... a umowy formułować tak, by zawierały obostrzenia na wszelkie możliwe przypadki ......

śmieję się/żartuję oczywiście ...... i współczuję; nikt bowiem nie lubi jak go w majestacie prawa jakiś kombinator okrada z ciężkiej pracy

śmiej się śmiej :D moja umowa z niecałych 3 stron ewoluowała do ponad 5ciu. Przy sesjach z większym budżetem to się robi duży problem :)

PiKa
12-01-2016, 20:49
Nie można w umowie napisać "zakaz wykorzystania w inny sposob niz na ww pod karą 10000 za bilboard"?

sailor
12-01-2016, 20:54
Nie można w umowie napisać "zakaz wykorzystania w inny sposob niz na ww pod karą 10000 za bilboard"?

mozna. nawet trzeba. tylko zero jeszcze jedno wypada dodac :)
problem w tym ze do tej pory bylo to niepotrzebne

Archibald6803
12-01-2016, 20:59
Na pocieszenie powiem Wam, że w branży w której działam umowy 30-40 stronicowe ze wszystkimi możliwymi obwarowaniami to już od paru lat norma ..... a i tak od czasu do czasu znajdzie się jakiś " spryciarz", który chce ugryźć i o dziwo czasem mu się udaje;
jakie prawo - takie społeczeństwo

2pompony
12-01-2016, 21:20
Bo nie raz powtarzam, że Polska nie jest państwem prawa, tylko państwem przepisów.

Dawno temu w dużej instytucji państwowej obsługiwała mnie od strony księgowości jedna osoba. Obecnie mam 4 osoby, które mnie obsługują od strony papierowej, ale wydaje się, że nie jest to jeszcze ostatnie słowo.

Paradoks z tymi długaśnymi umowami polega m.in.na tym, że na przykład Stiglitz Nobla dostał za udowodnienie, że to źle wpływa na całokształt... Gdyby ci od Nobla mnie spytali, ja bym im powiedział to samo za mniejsze pieniądze. :)

JK
12-01-2016, 21:57
Z tymi odszkodowaniami tak właśnie u nas jest. W naszym systemie prawnym kiedyś przyjęto i zapisano, że odszkodowanie ma być odszkodowałem za stratę, a nie metodą dodatkowego zarobku. I to są właśnie konsekwencje takich założeń, innych niż np. w Ameryce. Gdyby fotograf sprzedał zdjęcia, to by dostał jakąś kwotę X. Skradziono mu te zdjęcia, to powinien dostać te kwotę X tytułem odszkodowania, bo tyle stracił na kradzieży. Tylko X, a nie więcej, nie trzy razy więcej, bo to by był nienależny ekstra zarobek, a nie odszkodowanie. Jeśli tak postawimy sprawę to takie trzykrotne odszkodowanie nie jest zgodne z przyjętym systemem odszkodowań i jak uznał TK, także z Konstytucją. Czy to dobrze, czy źle, to zupełnie inna sprawa, ale jeśli taki system został u nas przyjęty, a został i obowiązuje, to wyrok tylko to potwierdza. Do tego oczywiście dochodzą odsetki, ale tego wyrok oczywiście nie obejmuje. Myślę, że nie można winić TK za to, że takie jest u nas prawo, bo to nie TK to prawo stanowi tylko Sejm i Senat. To nie TK pisze, poprawia i zmienia Konstytucję, tylko Sejm i Senat. Myślę, że złego adresata tych pretensji Sailor wybrał.

FelTom
12-01-2016, 23:14
Takie założenie to patologia w czystej postaci. Promuje to zachowanie: "Lepiej nie zapłacić. Nawet, jeśli zostanie się złapanym (w cudzysłowie, tj przegra przed sądem), jedyne co grozi to to, że trzeba będzie jednak zapłacić. A szansa, że płacić nie trzeba jest bardzo duża, bo ofiara musi udowodnić i wyegzekwować swoje prawa".
Takie prawo mogli wymyślić tylko złodzieje!
A kto broni tego stanu rzeczy sam sobie JK odpowiedziałeś. Łatwo też znaleźć, kto takie prawo uchwalił.

JK
12-01-2016, 23:24
No właśnie napisałem że adresat zły. To nie TK jest tu winny, bo on tylko stwierdza zgodność z Konstytucją. TAK, albo NIE. To Sejm i Senat, czyli nasi władcy ze wszystkich obecnych i przeszłych partii takie coś spłodzili. Te wszystkie Kaczyńskie, Tuski, Buzki i inne Krzaklewskie nie wyłączając Pawlaków i innych Millerów..

Misher
12-01-2016, 23:36
No właśnie napisałem że adresat zły. To nie TK jest tu winny, bo on tylko stwierdza zgodność z Konstytucją. TAK, albo NIE.

Zgadzam się z Tobą, że to ustawodawca jest winien, jednak TK też nie jest zupełnie bez winy. To nie jest tak do końca, że cos jest albo nie jest zgodne z konstytucją. Niestety historia (wszystkich kadencji) pokazuje, że wiele wyroków zapada na podstawie Art 1 i 2 konstytucji (Art. 1. Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli. Art. 2. Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.) a takie sformuowanie daje ogrone pole do manewrowania interpretacją.

I tak może faktycznie 3krotność nie jest dobrą formą, ale np jak napisałeś odszkodowanie za stratę zarobku było by ok. Ale nie trzeba to jeszcze bardziej ukrócić i olać prawa do eksploatacji na poszczególnych polach.

FelTom
12-01-2016, 23:42
I oni powołali to TK żeby stał na straży interesów ich, nie naszych.
Zresztą, jak patrzę gdy w mediach występuje sędzia, jak celebryta... Albo gwiazda jakiegoś kiepskiego serialu... To ten system sięgnął dna głębiej niż byłem sobie w stanie wyobrazić. Brakuje gwiazdorów TK już tylko w tańcu z gwiazdami, ale to pewnie niebawem. Byli prezydenci występowali już przecież jako "cinkciarze"...
Obawiam się że ci wszyscy ludzie nie mają odrobiny honoru ani przyzwoitości.
W Niemczech zwyczajni ludzie wyszli na ulice przeciw ludziom chorego systemu: politykom i dziennikarzom. Może i nas to czeka? Nie mam na myśli tych marszy organizowanych przez "Komitet Obrony Darmozjadów".

Misher
12-01-2016, 23:58
Bo się tu politycznie zrobi zaraz, a nie powinno ;)

Możemy rozmawiać o obecnych rozwiązaniach prawnych i ewentualnie sposobach jak się zabezpieczyć na przyszłość przed takimi przypadkami jak pisał sailor. Unikniemy niepotrzebnych spinek.

freefly
13-01-2016, 21:56
Temat chyba nie był poruszany, a sprawa wydaje mi się dość ważna. Otóż kochany Trybynał Konstytucyjny zafundował nam orzeczenie, dzięki któremu właściwie tracimy możliwość dochodzenia odszkodowania za kradzież zdjęć.

Cała treść orzeczenia jest dostępna:
http://trybunal.gov.pl/rozprawy/wyroki/art/8389-prawo-autorskie-ochrona-majatkowych-praw-autorskich-odszkodowanie/

Co orzeczenie oznacza w praktyce? Otóż jeśli macie klienta, któremu udostępniacie zdjęcia na przykład na stronę www, a klient zrobi z tych zdjęć billboardy to jedyne czego możecie dochodzić to równowartość zlecenia. Do tej pory na podstawie art 79 można było dochodzić trzykrotności w ramach odszkodowania. Aktualnie wyrok trybunału jest zachętą do nadużyć ze strony klienta, bo jedyne co mu grozi to zapłacenie pełnej stawki, o ile uda Wam się go złapać na gorącym uczynku.

Tak oto po raz kolejny polskie prawo zachęca do oszustw. Dzielę się z Wami tą przykrą informacją w ramach ostrzeżenia, zanim się wpakujecie w kosztowne procesy. A że przerobiłem w praktyce powyższą interpretację w kilku przypadkach w ostatnich miesiącach to zostawiam do poczytania.

Chyba nie do końca zrozumiałeś to orzeczenie (tak wiem, nie znam się;) ).

"TK uznał, że niedopuszczalne jest, by uprawniony z tytułu autorskich praw majątkowych uzyskiwał możliwość dochodzenia takiego roszczenia odszkodowawczego, które całkowicie odrywałoby się od wielkości poniesionej przez niego szkody i stanowiło jej wielokrotność. "
Poniesiesz rzeczywistą szkodę w wysokości 100 PLN, to możesz ubiegać się o 100X3. A nie o 10 tyś. bo naruszający jest dziany.

mcleod
13-01-2016, 23:39
Wyciąg z komunikatu TK po wydaniu orzeczenia:

"TK uznał jednak, że niedopuszczalne jest, by uprawniony z tytułu autorskich praw majątkowych uzyskiwał możliwość dochodzenia takiego roszczenia odszkodowawczego, które całkowicie odrywałoby się od wielkości poniesionej przez niego szkody i stanowiło jej wielokrotność. Wprowadzanie do roszczenia odszkodowawczego elementów ryczałtowości nie może prowadzić do całkowitego zagubienia proporcji pomiędzy wielkością poniesionej szkody a tymże odszkodowaniem. Tymczasem rozwiązanie zawarte w zaskarżonym przepisie prowadzi do takiej sytuacji. W ocenie Trybunału ustawodawca, kształtując analizowane roszczenie, zastosował wobec sprawcy deliktu zbyt dotkliwą sankcję.

Podstawę dla przyjętej przez Trybunał oceny w zakresie granic dopuszczalnej ingerencji ustawodawcy w sferę wolności majątkowej naruszyciela stanowiła zasada proporcjonalności wyrażona w art. 31 ust. 3 konstytucji, powiązana z zasadą sprawiedliwości społecznej wyrażoną w art. 2 konstytucji. Ustalając kryteria tej ingerencji, Trybunał wziął pod uwagę zasady systemowe prawa cywilnego, które znajdują oparcie w zasadzie sprawiedliwości społecznej.

De lege lata uprawniony, o którym mowa w art. 79 prawa autorskiego korzysta z silnej zinstytucjonalizowanej ochrony, dysponuje całym katalogiem roszczeń uruchamianych w związku z naruszeniem autorskich praw majątkowych, jak również pewnymi ułatwieniami procesowymi (roszczenia informacyjne). Wyposażenie go dodatkowo w instrument ochrony polegający na żądaniu zryczałtowanego odszkodowania, niewymagającego ustalania wysokości szkody, a wręcz całkowicie od niej oderwanego, odbyło się kosztem sprawcy deliktu. Ponadto, przy wprowadzaniu zaskarżonej regulacji nie uwzględniono negatywnych konsekwencji, jakie niesie ona za sobą i nie próbowano ich minimalizować. W związku z powyższym Trybunał uznał, że ustawodawca, kierując się potrzebą ochrony twórców, wkroczył zbyt głęboko w wolność majątkową podmiotów naruszających w sposób zawiniony autorskie prawa majątkowe

Rozstrzygnięcie Trybunału nie prowadzi do pozbawienia uprawnionych z tytułu autorskich praw majątkowych ochrony ich praw. Nadal mogą oni korzystać z pozostałych roszczeń ujętych w art. 79 prawa autorskiego, w tym – dochodzić naprawienia wyrządzonej szkody na zasadach ogólnych. "

Na zasadach ogólnych - to znaczy, że poszkodowany może dochodzić wyrównania straty, jak i utraconych korzyści (np. utraconego zarobku). Nasze prawo cywilne co do zasady nakazuje sprawcy naprawić oba wymienione rodzaje szkody.

sailor
16-01-2016, 13:41
Chyba nie do końca zrozumiałeś to orzeczenie (tak wiem, nie znam się;) ).

no tu sie akurat zgodze


Poniesiesz rzeczywistą szkodę w wysokości 100 PLN, to możesz ubiegać się o 100X3. A nie o 10 tyś. bo naruszający jest dziany.

nie, nie mozesz ubiegac sie o 3x100. tzn mozesz ale sad ci tego nie uzna. bo bedzie to wieksza wartosc niz to co byc uzyskal za licencje.
mam nadzieje ze wybaczysz ze ole ufac swojemu prawnikowi, ktory jest radca prawnym wyspecjalizowanym w rawie autorskim i jeszcze nie przegral dla mnie zadnej sprawy niz forumowiczowi ktory srednio sie na prawie zna :)

Arkadiusz Szczudło
28-05-2016, 23:03
Hej, warto powiedzieć, iż są aktualnie orzeczenia, które wskazują na możliwość żądania dwukrotności w przypadku zawinionego i niezawinionego naruszenia - a nie tak jak wskazuje wprost przepis.

Sentire
29-05-2016, 00:47
Bo nie raz powtarzam, że Polska nie jest państwem...
... to Stan Umysłu

"Czasy się zmieniają a pan major zawsze w komisjach"... ;)
Prawo tworzone przez tych samych ludzi od dziesiątek lat... dla oszustów i kombinatorów.
Bo w Polszy panuje Kapitalizm kompradorski. "Karawana jedzie, a..."
Pozdrawiam, Sentire.

Evanduril
31-05-2016, 10:52
Bo nie raz powtarzam, że Polska nie jest państwem...

... to Stan Umysłu
Bo w Polszy panuje Kapitalizm kompradorski. "Karawana jedzie, a..."
Pozdrawiam, Sentire.

BARDZO nie lubię takich manipulacji. Szkoda, że i tutaj się trafiła.

MC_
31-05-2016, 11:01
Sprawa jest prosta. Odszkodowanie jest zapłatą za wyrządzoną szkodę, jak sama nazwa wskazuje.

Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby wszcząć postępowanie karne i żądać np. nawiązki.

A prezentowane tutaj teorie spiskowe są dosyć żenujące. Niestety, w naszym kraju każdy zna się na ekonomii, prawie, piłce nożnej, lotnictwie cywilnym i wielu, wielu innych sprawach.

Merde
31-05-2016, 14:27
Sprawa jest prosta. Odszkodowanie jest zapłatą za wyrządzoną szkodę, jak sama nazwa wskazuje.

Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby wszcząć postępowanie karne i żądać np. nawiązki.

A prezentowane tutaj teorie spiskowe są dosyć żenujące. Niestety, w naszym kraju każdy zna się na ekonomii, prawie, piłce nożnej, lotnictwie cywilnym i wielu, wielu innych sprawach.
Bo prawo mamy, excusez le mot, do dupy.
Przy sprawach naprawdę trywialnych (fakt "zapożyczenia" zdjęcia często można udowodnić w 2 minuty), ale w których przedmiot sporu ma niewielką finansową wartość powinno się takie sprawy załatwiać w możliwie prosty, szybki i bezkosztowy (dla strony wygranej).

Jeśli ktoś zajuma mi zdjęcie które wyceniam na 200 złotych, po kilku-kilkunastu miesiącach uda mi się wyszarpać ledwo te 200 plus jakieś śmieszne grosze (koszty zastępstwa procesowego itp), które nie pokryją rzeczywistych kosztów prawnych (nie pracujesz za darmo, prawda?), to jaką mam motywację by bronić swoich praw przed sądem?
A im mniejsza moja motywacja do dochodzenia swoich praw przed sądem, tym większa pokusa by za te zdjęcia nie płacić.

A tu taki temacik sprzed paru lat, jak mnie jeszcze nerwy ponosiły kiedy widziałem swoje zdjęcia na stronach konkurencyjnych firm.
Nie ciągnąłem tematu dalej, jak myślisz - dlaczego? :-)

Ciekaw jestem twojego komentarza.

PS: Z tego co wiem jeśli do poniższej argumentacji sąd by się przychylił, to jeszcze można by było podciągnąć to pod nieuczciwą konkurencję. Ale kto ma na to czas?...
Skutek jest taki, że moje zdjęcia widuję na dziesiątkach stron w kilkunastu krajach.


Szanowni Państwo,

Działając w imieniu /ciach/ prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą /ciach/, w oparciu o udzielone mi pełnomocnictwo, ustosunkowując się do korespondencji pana /ciach/ z moim Mocodawcą dotyczącej rzekomego naruszenia ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim
i prawach pokrewnych poprzez wykorzystanie zdjęć przedstawiających /ciach/, informuję, iż ze strony mojego Mandanta nie doszło do naruszenia przepisów niniejszej ustawy, w związku z czym wszelkie żądania wysuwane z Państwa strony są całkowicie bezzasadne, co uzasadniam poniżej.

Fotografie, których ochrony na podstawie ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych domagają się Państwo w swojej korespondencji, nie są utworem w rozumieniu przedmiotowej ustawy. W art. 1 ust. 1a ustawodawca wskazuje, iż ochronie prawnoautorskiej podlega „każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze”. Zatem zgodnie z intencją ustawodawcy, powstałe dzieło, by mogło być uznane za utwór musi posiadać cechę nowości, czyli powinno dostatecznie odróżniać od innych rezultatów takiego samego działania. Kolejnym wymogiem jest posiadanie cechy oryginalności, co przejawia się w istotnym wzbogacaniu dotychczasowego stanu rzeczy nowymi elementami, co bierze swój początek w umyśle twórcy (System Prawa Prywatnego, t.13). Zgodnie ze stanowiskiem judykatury „nie wszystkie samodzielnie wytworzone produkty intelektualne korzystają z takiej ochrony, lecz tylko te spośród nich, które wykazują dostatecznie doniosłe różnice w porównaniu z uprzednio wytworzonymi produktami intelektualnymi” (orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 29 października 1997 r., sygn. akt: I Aca 477/97).

W świetle przedstawionego stanowiska judykatury i poglądów doktryny, wymienione przez Panstwa fotografie nie posiadają waloru nowości i oryginalności – ich powstanie nie było poprzedzone przez żaden proces twórczy. Wykonane zostały celem wiernego odzwierciedlenia walorów technicznych urządzeń, miały stanowić ich jak najwierniejszą kopię. Identyczne fotografie mogły powstać również wcześniej, jak i mogą zostać wykonane w przyszłości.

Zgodnie ze stanowiskiem doktryny fotografia staje się przedmiotem ochrony prawa autorskiego wtedy, kiedy stanowi rezultat pracy twórczej i ce****e ją inwencja oraz samodzielność (System Prawa Prywatnego, t.13). Należy zauważyć, iż przedmiotowe fotografie mają charakter techniczny, nie artystyczny. W judykaturze podkreśla się, iż „przeciwstawieniem działalności technicznej jest taka działalność mająca na celu osiągnięcie określonego rezultatu, którego co najmniej niektóre elementy nie mogą być w całości przewidziane, jako że są pozostawione osobistemu ujęciu (interpretacji, wizji) wykonującego ten rezultat. W wypadku działania twórczego mamy do czynienia z sytuacją, w której niezależnie od pewnych wymogów z góry postawionych twórcy i których spełnienie ma znaczenie dla uznania, czy obowiązek został wykonany należycie, w ostatecznym rezultacie zawarte są elementy, których kształt zależy od osobistego ujęcia i jedynie w tym zakresie można mówić o twórczości” (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 5 lipca 1995 r. , sygn. akt I ACr 453/95).

Ponadto nadmieniam, iż o tym czy wytwór niematerialny jest utworem decyduje stan faktyczny, a nie wola stron. W przedmiotowej sprawie celem fotografii było utrwalenie urządzania technicznego w celu pokazania jego rzeczywistych właściwości.

Reasumując powyższe rozważania, mój Mandant nie ponosi odpowiedzialności na podstawie ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, w związku z czym Państwa roszczenia są całkowicie bezzasadne.

Z poważaniem

/ciach/
radca prawny

MC_
31-05-2016, 17:09
Nie wiem czemu sprawy nie drazyles. Pozew na formularzu to 15 minut roboty, oplata od pozwu 30 zl.

A prawo jest niestety stanowione przez politykow i to ich nalezy winic.

Merde
31-05-2016, 19:19
Nie wiem czemu sprawy nie drazyles. Pozew na formularzu to 15 minut roboty, oplata od pozwu 30 zl.
Litości. To tak, jakbyś zapytał czemu sobie sam remontu w mieszkaniu nie zrobiłem. Przecież wtedy zamiast >20 tysięcy zmieściłbym się pewnie w dysze :-)

U prawnika, ponoć specjalizującego się w PA byłem jeden raz. Z rozmowy wysnułem następujące wnioski: szansa wygrania jakiejkolwiek sprawy tego typu to co najwyżej fifty-fifty.
"Porada" kosztowała mnie 150 złotych, a na koniec pan prawnik najnormalniej w świecie mnie okradł (VAT i wyższy niż być powinien podatek dochodowy), bo faktury którą miał przesłać pocztą nigdy nie otrzymałem.

No offence, ale do prawników podchodzę raczej z rezerwą...

Inna rzecz - który prawnik podejmie się takiej pierdoły, na której nie można sensownie zarobić?


A prawo jest niestety stanowione przez politykow i to ich nalezy winic.
No tak, bo oni to tak samodzielnie, bez "pomocy" żadnego lobby stanowią :-)

MC_
31-05-2016, 19:44
Ale to akurat nie lobby prawnicze. Akurat mam troche pojecie o legislacji w naszym kraju i az resztki wlosow deba staja jak to sie odbywa.

Co do braku faktury, to ja bym powiadomil odpowiednie sluzby. Ja zawsze wystawiam paragon/fakture, obojetnie jakie jest moje wynagrodzenie. I spie spokojnie.
A zaden rozsadny profesjonalny pelnomocnik nie da 100% gwarancji na wygrana - to nie on orzeka i znowu jest to kwestia uczciwego podejscia do klienta.

sailor
06-06-2016, 16:21
A tu taki temacik sprzed paru lat, jak mnie jeszcze nerwy ponosiły kiedy widziałem swoje zdjęcia na stronach konkurencyjnych firm

sorry ale argumentacja pana radcy ktora przytaczasz jest o kant tylka, kazdy biegly sadowy zapytany o ocene zdjec wypowie sie jak trzeba, pan radca jest idiota (niesety tego typu prawnikow jest mnostwo) i powinien sie zajac handlem marchewka, choc biorac pod uwage jak radzi sobie z interpretacja przepisow to nic by nie sprzedal, bo by mu ktos wpie..l spuscil. zaden myslacy sad by sie nie przychylil do takeij interpretacji. jako przyklad bede mial (mam nadzieje ze miesiac - dwa) do opisania przypadek rownie kuriozalny
jesli chcesz sie bawic - sluze namiarami na doskonalego prawnika specjalizujacego sie w prawie autorskim - prowadzi wszstie moje sprawy i jak na razie wszystkie na plus