Zobacz pełną wersję : Zmiana D300 na D7200
Tak jakoś przypadkiem wylądowała u nie reklama d7200 i zaczęło się...
Obecnie mam D300 z gripem delty plus obiektywy nikona 50 1,8 i 18-200 VR. Zdjęcia ostatnimi czasy chyba częściej robię telefonem a aparat leży w plecaku. Czasem jednak jak mam okazję to lustro w dłoń.
I tak się zacząłem zastanawiać i męczy mnie to jak diabli czy aby nie zmienić :D Dylemat mam tylko taki, czy ta zmiana będzie aż tak widoczna na zdjęciach że uzasadni wydatek 3600 zł ?
Pomożecie?
Może w takim razie bezlustro?
Brać nowy i nie kombinować.
A d300 (z gripem) na giełdę :)
Może w takim razie bezlustro?
Lustro musi byc. Podstawa :)
A jak chodzą takie D300 obecnie? :)
Zastanów sie dlaczego nie bierzesz aparatu ze sobą do zdjęć i czy jak wydasz tyle kasy na D7200 to nie będzie zbieracz kurzu, bezlusterkowce to dobra alternatywa, małe zgrabne i komfortowe w zrzucaniu zdjęć itp.
Lustro musi byc. Podstawa :)
Mam d7200 i jest to ostatnie lustro. Bezlusterkowce mają wiele zalet. Waga też jest ważna. Przemyśl to.
A jak chodzą takie D300 obecnie? :)
Zobacz forumową giełdę. Jest kilka.
Tak jakoś przypadkiem wylądowała u nie reklama d7200 i zaczęło się...
Obecnie mam D300 z gripem delty plus obiektywy nikona 50 1,8 i 18-200 VR. Zdjęcia ostatnimi czasy chyba częściej robię telefonem a aparat leży w plecaku. Czasem jednak jak mam okazję to lustro w dłoń.
I tak się zacząłem zastanawiać i męczy mnie to jak diabli czy aby nie zmienić :D Dylemat mam tylko taki, czy ta zmiana będzie aż tak widoczna na zdjęciach że uzasadni wydatek 3600 zł ?
Pomożecie?
Zależy co focisz. Za taką kasę wolałbym uzywkę D600 prawdę mówiąc. tyle, że trzeba by 18-200 też pogonić.
Ja bym D300 na innego DX'a raczej nie zamieniał, a za 3600 kupiłbym fajne szkiełko, albo szkiełka.
Borat1979
28-12-2015, 20:47
A jak chodzą takie D300 obecnie? :)
Czapkę drobnych :grin:
Zależy co focisz. Za taką kasę wolałbym uzywkę D600 prawdę mówiąc. tyle, że trzeba by 18-200 też pogonić.
Ja bym D300 na innego DX'a raczej nie zamieniał, a za 3600 kupiłbym fajne szkiełko, albo szkiełka.
Akurat D7200 poza biednym górnym wyświetlaczem to praktycznie pod każdym względem jest lepszy niż D300. Miałem D300, miałem okazję focić D7200. Różnica w obrazku jest kosmiczna. AF też lepiej chodzi bo D7200 ma lepszy procesor.
Co do D600, niby można, ale to generuje koszty - wymiana szklarni.
No właśnie nie chciałbym zamieniac na pełną klatkę. Body i szkła to spory wydatek a czy zysk aż taki to nie wiem.
Właśnie o różnice mi chodzi w jakości zdjęć choć te z d300 były ok. Plusem jest też możliwość filmow bo przy fajnym obiektywie efekt jest ok.
Boje się po prostu ze po zakupie nie będę wiedział różnicy w jakości zdjęć.
Biegam po górach i jak juz jest widok to fotografuje s5 bo telefon mam zawsze przy sobie ale wiem że z lustra zdjecia były by rewelacyjne.
Myślę, że zasadnicze pytanie na które musisz sobie odpowiedzieć to czego Ci teraz najbardziej brakuje? Masz świetny korpus i ubogą szklarnię. Czy naprawdę Twoje zastosowania wymagają większej rozdzielczości lub gładszego obrazka na iso 1600+ ?
Ja dla porównania mam D90 (który mnie już dość mocno ogranicza), 7 obiektywów (nie licząc kilku m42) i parę złotych do wydania. I jednak zastanawiam się czy kupić nowe body, czy jednak kolejny obiektyw a zmianę body odstawić jeszcze na trochę. Po prostu myślę w kategoriach co chcę osiągnąć i czego bardziej do tego potrzebuję - bez napalania się.
Podsumowując - ja na Twoim miejscu rozbudowywał bym szklarnię. Oczywiście Ty możesz mieć inne priorytety.
Może to tez jest dobra droga. Nowe jasne szkło i stare body. Dylemat.
Jeśli biegasz po górach to i więcej MPx i lepsza rozpiętość tonalna Ci sie przyda. Różnica w obrazku między D300/90 a D7200 jest naprawdę ogromna.
Ja się o tym przekonałem zmieniając D300 na D610. Tam gdzie wcześniej potrzebowałem dwóch klatek żeby złapać rozpiętość tonalną sceny (np krajobraz o zachodzie) i żeby to jakoś ładnie wyglądało. Teraz starczy mi jedna, odpowiednio naświetlona. A D7200 generuje niewiele gorszy obrazek na niskich ISO w porównaniu do D610, dopiero powyżej 3200 zaczyna gubić detal.
Możesz też polować na D7100 + szkło. D7100 podobno ma zauważalny banding przy ciągnięciu cieni. Dla mnie coś takiego by dyskwalifikowało sprzęt ale może Ty nie będziesz miał z tym problemu. A to zawsze 800-900 zł różnicy. Do tego sprzedajesz 18-200 i kupujesz jakieś fajniejsze szkło.
Nie neguję tego, że między D300 a D7200 będą różnice, pytanie tylko na ile sensowa jest taka zamiana konfrontując to z potrzebami autora tematu ? Czy obrazek będzie lepszy? TAK, czy będzie diamentralna zmiana w samym obrazku ? Uważam, że nie - bardziej pomoże tutaj choćby dobre szkło.
Sam bardzo jaram się różnicą miedzy matrycą D300 a D600, co nie zmienia faktu, że największą różnicę odczułem w sposobie rysowania FX.
Ja uważam, że jeśli nie zależy Ci na szybkości AF to nie ma sensu pakowac się w 7200 lepiej sobie kupić coś z nowszą matrycą z D5xxx, a resztę dorzucić do szkieł, choćby N10-24, ALBO jeśli planujesz w przyszłości FX zainwestowac kasę w 15-30 2.8 Tamrona, czy N24-70, które już dzisiaj zmienią oblicze zdjęć, a po przejścu na FX będą już w Twoim plecaku. Opcja 3 to już teraz FX i odświeżenie szklarni. 50 1.8 mega odżyje na FX, sprzedać 18-200 i można brać za tą kasę jakieś szkiełko FXowe.
Do D600 można kupić 28-85 lub 28-80. Są tanie i bardzo dobre optycznie. Droższy jest Tamron 28-75 2.8, ale i jaśniejszy. Ogólnie, jak poszperać wśród szkieł AF-D to można stosunkowo niedużym kosztem przeskoczyć na FX. Do tego sposób obrazowania się zmienia, jak pisał kolega wyżej, bo FX inaczej oddaje perspektywę.
Ale ja jestem zdania że dokupienie jakiegoś szkła na dłuższą metę da mniejszy "efekt wow" niż nowa puszka ze świetnym obrazkiem.
bo FX inaczej oddaje perspektywę.
Na jakiej podstawie tak twierdzisz?
Masz inne kąty widzenia i operujesz innymi ogniskowymi aby uzyskać to samo, pomijając głębie ostrości.
Właśnie na tej - inne kąty widzenia i inne odległości do przedmiotu. Mając FX najczęściej jesteś bliżej. A perspektywa zależy od odległości do fotografowanego przedmiotu.
Ostatnie zdanie - pełna zgoda.
Ale, że mając Fx najczęściej pochodzisz bliżej ... to już dziwna teoria.
Np masz dwa zestawy Fx i dx i oba mają zapięte zoomy o standardowych zakresach np odpowiednio 17-50 dla dx i 24-70 dla fx.
Dlaczego z fx chcesz podchodzić bliżej?
cz4rnuch
29-12-2015, 09:16
...Dlaczego z fx chcesz podchodzić bliżej?
Bo jak mawiał R. Capa: " Jeśli twoje zdjęcia nie są dostatecznie dobre, to znaczy, że nie jesteś dostatecznie blisko" ;)
Albo nie stać cię na odpowiedni obiektyw. To znacznie częstsza przyczyna po zamianie DX na FX. :wink:
Np masz dwa zestawy Fx i dx i oba mają zapięte zoomy o standardowych zakresach np odpowiednio 17-50 dla dx i 24-70 dla fx.
Dlaczego z fx chcesz podchodzić bliżej?
W sumie to źle się wyraziłem, chodziło mi bardziej o to, że dla takich samych ogniskowych na FX jest się bliżej, żeby mieć ten sam kadr. A reszta to kwestia posiadanych obiektywów, tak jak napisał JK.
W sumie to źle się wyraziłem, chodziło mi bardziej o to, że dla takich samych ogniskowych na FX jest się bliżej, żeby mieć ten sam kadr. A reszta to kwestia posiadanych obiektywów, tak jak napisał JK.
Ewentualnie zawsze można włączyć tryb DX w lustrzankach FX, nie? ;)
Tylko po co? Lepiej być bliżej :)
Czasami nie można podejść bliżej ;)
Mały OT.
Czy jest różnica miedzy trybem DX w body a cropem w postprocesie?
Zdrówka
nikoniarz
29-12-2015, 14:21
Jest. Cropujesz w dowolnym miejscu i dowolnej wielkosci.
MKarol89
29-12-2015, 15:05
Mam ten sam dylemat co autor tematu. Posiadam D300, S10-20, N35 1.8, N18-105. Co lubię... Przede wszystkim zdjęcia nocne i reportaż. Czasem się trafi jakieś drobne zlecenie, ale niestety z racji wykonywanego zawodu i zajętych wszystkich weekendów i świąt w roku, kotleta robić nie mogę. Kocham d300 raz za jego masę. Genialnie się go trzyma. Za guzikologie. Wszystko pod palcami. Za AF, choć dopiero odkrywam jego potencjał. Najpierw było 18—105. Szkło jak szkło. Trochę taki słoik. Potem 35. Zakochałem się w nim. Ostrość, głębia, światło. No bajka. Poten była sigma która zadeklasowała 35. Uwielbiam ten obrazek. Uwielbiam jak się z nią pracuje pod światło. W zdjęciach nocnych bajka. Dalej... Męczy mnie zmiana puchy. D300 przy ISO >2000 jest totalnie nie znosne. Jeszcze JPG jak Cię mogę, ale w postprocesie wychodzi wszystko. Ziarno jak w piaskownicy. Długi czas chodziło za mną d750. Cena... Masakryczna. Plus nowa szklarnia. I moja ukochana sigma stanie się bezużyteczna. Później sobie pomyślałem... Skoro pucha na sobie pracować i tak zasadniczo nie będzie to nie wydam 10k na aparat. No i teraz d7200. Nie musiałbym rezygnować z sigmy. Zależy mi jednak żebym wydając tyle pieniędzy jednak odczuł różnice. Przede wszystkim żeby AF nie był ani o % gorszy od d300. Poradźcie coś...
Archibald6803
29-12-2015, 19:10
1. d7200 ma nie gorszy AF od AF w d300
2. obrazek z d7200 na iso 6400 jest zbliżony do obrazka z d300 na iso 2000
golfplayer
01-01-2016, 09:30
Mam ten sam dylemat co autor tematu. Posiadam D300, S10-20, N35 1.8, N18-105. Co lubię... Przede wszystkim zdjęcia nocne i reportaż. Czasem się trafi jakieś drobne zlecenie, ale niestety z racji wykonywanego zawodu i zajętych wszystkich weekendów i świąt w roku, kotleta robić nie mogę. Kocham d300 raz za jego masę. Genialnie się go trzyma. Za guzikologie. Wszystko pod palcami. Za AF, choć dopiero odkrywam jego potencjał. Najpierw było 18â105. Szkło jak szkło. Trochę taki słoik. Potem 35. Zakochałem się w nim. Ostrość, głębia, światło. No bajka. Poten była sigma która zadeklasowała 35. Uwielbiam ten obrazek. Uwielbiam jak się z nią pracuje pod światło. W zdjęciach nocnych bajka. Dalej... Męczy mnie zmiana puchy. D300 przy ISO >2000 jest totalnie nie znosne. Jeszcze JPG jak Cię mogę, ale w postprocesie wychodzi wszystko. Ziarno jak w piaskownicy. Długi czas chodziło za mną d750. Cena... Masakryczna. Plus nowa szklarnia. I moja ukochana sigma stanie się bezużyteczna. Później sobie pomyślałem... Skoro pucha na sobie pracować i tak zasadniczo nie będzie to nie wydam 10k na aparat. No i teraz d7200. Nie musiałbym rezygnować z sigmy. Zależy mi jednak żebym wydając tyle pieniędzy jednak odczuł różnice. Przede wszystkim żeby AF nie był ani o % gorszy od d300. Poradźcie coś...
Co prawda nie miałem s10-20 za czasów d300 teraz mam 10-20/3.5 i na d7200 robi naprawdę super. Porównując stare nocne fotki z d300 do tych z 7200 to różnica jest naprawdę duża wiadomo na korzyść którego korpusu, AF-owi też na pewno nic nie brakuje do tego z d300.
Tylko że za cenę D7200 można mieć trzy D300 ;)
Tylko że za cenę D7200 można mieć trzy D300 ;)
Za cenę nowego trzy używane uściślijmy.
OK, za jeden używanego D7200 dwa używane D300 i jeden D90 ;)
Albo z sześć-osiem D70. I co z tego? Co to za argument?
.... albo 25 sztuk kompaktów. Po co przepłacać. :wink:
Jakaś porąbana logika.
W D300 praktycznie nie ma niczego, co przewyższa D7200.
golfplayer
01-01-2016, 13:22
Trzema naraz nie będziesz focił ? d300 to już dziadziuś żwawy jednak dziadziuś, poczekaj dozbieraj ale kup co na rynku najnowsze a i w tym konkretnym wypadku najlepsze. Foty które produkuje d7200 są dużo lepsze od tych z d300 szczególnie te zrobione w trudniejszych warunkach .Już dawno nauczyłem się stosować do zasady : You get what You paid for
Ja się wyśmiewam właśnie z takiego licytowania co ile jest warte i przez to lepsze, D7200 jak i każdy inny aparat jest tyle wart ile klient jest gotów za niego zapłacić :)
Nowe body D7200 kosztuje obecnie 4000zł i niestety wielu uważa że to oznacza gwarancje świetnych zdjęć.
Tak się składa, że ostatnio widziałem kilka sztuk D300s z relatywnie małym przebiegiem (40- 70 k) i nawet się zastanawiałem czy nie kupić zamiast nówki, ale amatorszczyzny (D5300 mi chodzi po głowie). Ale zdecydowałem że pójdę w nówkę.
D300(s) (czy "kultowy" D90) to świetne sprzęty (kiedyś były), ale już dziś MZ D7100 jest lepszy od "trzysetki", mimo, że D300(s) należy do półki semi-pro.
Natomiast jak się porówna ceny, to używane D300(s) może być nadal ciekawym wyborem (nie tylko dla hobbysty, ale kogoś kto chce na tym zarabiać), z tego co widziałem można je kupić za grosze. Ja jednak, tak jak pisałem, wolę iśc w nowy sprzęt.
- - - - kolejny post - - - - - -
Gwarancja 24 miesięczna jest gdy kupisz nowy ;)
Z tego co pamiętam to dokładnie jest rok gwarancji i rok rękojmi.
Też polecam zakup nówki, szkoda potem bólu głowy i zastanawiania się czy aparat tak ma, czy coś zepsute, czy jednak nie... a jak wiemy czym nowsze model tym większe ryzyko w zakupie bez gwarancji, D7200 jest solidne na oko ( nie używałem ) ale to nie czołgi z dawnych czasów, którymi można było gwoździe wbijać, a potem szybko strzelić serie zdjęć z pewnym na 100% af :)
krzysiekn
01-01-2016, 19:48
Myślę od jakiegoś czasu nad zamianą d300s na właśnie d7200. d300s mam od nowości,chyba 3 lata(musiałbym poszukać w papierach).Przebieg to 15 tyś.!!!!.Wychowałem się na zenitach,praktikach,minoltach i nikonach.Po prostu na analogach i nie kłapię lustrem bez potrzeby.Dla mnie d300s to super puszka.Guziki, waga,uchwyt-wszystko na miejscu.Miałem przez jakiś czas w ręku d7200,leży gorzej w ręku(moje zdanie),drażni mnie górny wyświetlacz-jest okrojony.Zobaczę jak skończy się moje myślenie nad zamianą.Pozdrawiam
golfplayer
02-01-2016, 19:37
Myślę od jakiegoś czasu nad zamianą d300s na właśnie d7200. d300s mam od nowości,chyba 3 lata(musiałbym poszukać w papierach).Przebieg to 15 tyś.!!!!.Wychowałem się na zenitach,praktikach,minoltach i nikonach.Po prostu na analogach i nie kłapię lustrem bez potrzeby.Dla mnie d300s to super puszka.Guziki, waga,uchwyt-wszystko na miejscu.Miałem przez jakiś czas w ręku d7200,leży gorzej w ręku(moje zdanie),drażni mnie górny wyświetlacz-jest okrojony.Zobaczę jak skończy się moje myślenie nad zamianą.Pozdrawiam
To gorzej leży w reku brzmi tak jak byś z tym aparatem spał w ręku albo stukał 10k fotek dziennie ;( litości ! z nowym D7200 nie nabawisz się osteoporozy albo jakiegoś innego świństwa, a ogromna niewygoda ergonomiczna na pewno zrekompensuje Ci się jakościa zdjęć :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.