Zobacz pełną wersję : Nikon D7000 do 2 tyś - warto?
Czołem,
Przeglądając allegro zauważyłem duży wysyp D7000 w okolicach do 2 tyś (głównie po około 1500). I zacząłem się zastanawiać: gotówki trochę mam odłożone, chciałem zainwestować w obiektyw, ale może lepiej zmienić D90 na trochę wyższy model?
Opłaca się kupować takie używki? Bo pamiętam, że na początku były z tym body straszne problemy.
madebyzosiek
28-12-2015, 12:36
U nas na forum są chyba ze dwa wystawione, myślę, że będą pewniejsze. Nie miałem D7000, ale każdy na tym forum posiadający ten model napisze, że warto :-)
artur0372
28-12-2015, 12:41
Myślę, że powodem sprzedaży są D7100 i D7200.
Czy opłaca się kupować takie używki? Ja kupiłem dwa razy i nie żałuję tyle że zaraz po zakupie wysyłałem do serwisu na regulację AF. Poprzednim właścicielom to nie przeszkadzało (BF - jeden ustawiał na -10 drugi na -17) mi przeszkadzało - koszt około 200pln. Do tych "legend" o dziwnym AF-ie i chlapaniem po matrycy ja się nie przyłączam bo nic takiego nie widziałem.
D7000 polecam jak najbardziej, ale czy się przesiadać z D90 to nie wiem bo nigdy go nie miałem.
Miałem D90, mam D7000 i uważam że warto przejść na D7000 (chociaż pewnie na D7100, D7200 bardziej). Plusy to 100% pokrycia kadru w wizjerze (chyba też jaśniejszy ale nie jestem pewien), szybszy AF, sterownik błysku CLS.
Problemów z olejem i AF nie miałem.
madebyzosiek
28-12-2015, 13:54
E tam, sterownik błysku był i w D90, ale wizjer jest faktycznie większy i jaśniejszy, no i trochę bardziej gumowa matryca :-)
Ja zrobiłem przesiadkę z D90 na D7000, potem na krótko na D7100, jednak sa pewne granice kwotowe za używany sprzęt, nie dałbym za D7000 az 2 tysięcy, podobnie jak za D90 tysiąc, obecnie D300 można zakupić w cenie nie wiele powyżej 1000zł, a D7100 trafia się w cenie 2200-2300zł, jednak tego ostatniego bardzo mało, wysyp będzie jak pojawi się nowe D7xxx.
D7000 używane trzeba kupić z gwarancją na pare dni, przetestować, ja miałem szczęście i ani nie chlapało nic, a af działał dobrze.
Tez uważam ze 2 tysie za wiekowe body z ryzykiem, to duuuuuzo za duuuuzo.
Mz idealny stan z gripem i bateriami i kartami to max 1500 zł.
Wiem.
Kazdy by chciał zarobić.
Ale logika kupującej osoby jest taka, ze płacić tyle kasy za stare juz body... ? 2200 za d7100 spoko.
Ale 2000 za d7000 to sporo za duzo.
Mz
Myślę że nie warto...
Dla porównania, kupiłem 4 dni temu nówkę D7100 z zerowym przebiegiem za 2600 zł.
nikoniarz
28-12-2015, 20:12
Wg. mnie uczciwa cena do leciutkiej negocjacji... To, że w zestawie są karty, dodatkowa bateria i grip jest znacznym argumentem dla kogoś, kto i tak by miał w planie zakup tychże akcesoriów... Ale wiadomo, kupujący chciałby dać połowę ceny, ale gdyby to on sprzedawał, to już rozmowa byłaby inna :D A już najwięcej wybrzydzają Ci, którzy wogóle nie są zainteresowani zakupem :D
Tak czy siak - kupno używki body to zawsze ryzyko. I planując cene nie powinnismy ryzykiem awarii obarczać tylko kupującego. Podzielmy sie.
Dlatego uważam ze ceny bardzo czesto sa zbyt wysokie.
...... Tak czy siak - kupno używki body to zawsze ryzyko. I planując cene nie powinnismy ryzykiem awarii obarczać tylko kupującego. Podzielmy sie.
Dlatego uważam ze ceny bardzo czesto sa zbyt wysokie.
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Dobre. Rozumiem, że będziesz szukał nowej/starej puszki i teraz grunt urabiasz, żeby ceny były niższe. :wink:
cz4rnuch
29-12-2015, 10:48
:) Dobre, ale nie poprzestawajmy na tym. Niech sprzedający podpisuje cyrograf zobowiązujący go do partycypowania w kosztach czyszczenia, naprawy, wymiany zużytych części. Albo w kupnie nowych obiektywów. Przecież istnieje ryzyko, że te które ma mu się znudzą.
Dla siebie nowa kupie.
Ceny spadają. Wiec spoko.
;)
Co do szkieł. To lepiej używki mz. Jak sie faktycznie znudzą, strata mniejsza...
cz4rnuch
29-12-2015, 11:55
...Co do szkieł. To lepiej używki mz... Oczywiście z odpowiednio skorygowaną w dół ceną, adekwatną do poniesionego z tytułu kupna ryzyka ;) Przyznam, że ciekawe masz te pomysły.
Ja osobiście mam metodę taką że lubię wymieniać aparaty i obiektywy, kupuje używane i jak nie przypasuje coś to sprzedaje, nie przywiązuje się do zabawek i nie chce płacić podatku od nówek ;)
khaalart
29-12-2015, 12:40
Tak czy siak - kupno używki body to zawsze ryzyko. I planując cene nie powinnismy ryzykiem awarii obarczać tylko kupującego. Podzielmy sie.
Dlatego uważam ze ceny bardzo czesto sa zbyt wysokie.
chyba najlepiej puszczać na aukcjach od złotówki. Niech rynek zdecyduje. Ja swoje D7000 chciałem odprzedać znajomym, bo wiedziałem że będą zadowoleni. Niestety nie zdecydowali się. Poszła na wolnym rynku.
Andrzej1974
29-12-2015, 12:54
Ja osobiście mam metodę taką że lubię wymieniać aparaty i obiektywy, kupuje używane i jak nie przypasuje coś to sprzedaje, nie przywiązuje się do zabawek i nie chce płacić podatku od nówek ;)
Jeżeli masz takie podejście (kupić->krótko poużywać->odsprzedać) to ok. Jak ja kupuję to z myślą znacznie dłuższego używania i... stąd wolę "płacić podatek od nówek". ;-)
BTW podobnie mam z autami - nie lubię kupować aut, w których ktoś puszczał bąki. ;-)
Co do pytania "Nikon D7000 do 2 tyś - warto?"... nie warto za taką kasę kupować...
artur0372
29-12-2015, 14:13
Nie wiem co masz na myśli pisząc "do 2 tys."
Ja kupiłem dwuletni za 1700pln i wg mnie warto było, ale 2000zł. bym nie dał.
Patrząc na ceny używanych D3xx, D3xxxx, D5xxxx to do 1800pln (w zależności od stanu, wieku itp.) bym kupił.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.